Przeciwko złu

– Są tacy, którzy myślą, że zapomnieliśmy, że tu stał krzyż i miał stanąć pomnik. O tym, że mieliśmy wspólnie jako Polacy, obywatele, oddać hołd tym, którzy polegli. Nie zapomnieliśmy – mówił Kaczyński. Po tych słowach zebrani skandowali:

„Pamiętamy!” – Pamiętamy i będziemy pamiętać. Będziemy nieustannie, twardo i cierpliwie zabiegać o to, by prawda wyszła na jaw i nastąpiło oddanie hołdu ofiarom katastrofy – stwierdził prezes PiS. – Chcemy sprawiedliwości i kary dla tych, którzy zawinili – mówił. Odniósł się też do skandowania przez uczestników marszu imienia i nazwiska śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. – Dziś to nazwisko oddaje wszystko to, co mamy w naszych sercach, gdy myślimy o Polsce, naszej wspólnej wielkiej i dobrej przyszłości – powiedział były premier.


Głos zabrał też Andrzej Melak, brat śp. Stefana Melaka, który zginął w katastrofie. – Panie premierze, chcemy wiedzieć, kiedy będą w Polsce czarne skrzynki, kiedy wróci wrak samolotu, kiedy będą przeprowadzone ekshumacje, które potwierdzą kłamstwa sowieckie – mówił przewodniczący Komitetu Katyńskiego pod adresem obecnego szefa rządu. Melak podkreślił, że w Polsce i na świecie jest ponad tysiąc miejsc upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej. – Warszawa jest bastionem, który takiego miejsca nie ma. Ale będzie miała – podkreślał.

Apel klubów „Gazety Polskiej” odczytywany w wielu miejscach w Polsce i za granicą przedstawiła zebranym Anita Czerwińska, szefowa warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”, organizatorka marszu.

Autorzy apelu zwrócili uwagę na fatalne działania prokuratury w sprawie wyjaśnienia przyczyn tragedii smoleńskiej.

– Dzisiaj oskarżenie o zaniedbania stawiają sobie wzajemnie sami szefowie prokuratury. Władza zabrnęła w ślepy zaułek. Rządzący nie mogą już twierdzić, że nic złego w śledztwie się nie stało. Sprawa katastrofy smoleńskiej obnaża słabość państwa – napisano w dokumencie.

– Chcemy, aby śledztwo...
[pozostało do przeczytania 12% tekstu]
Dostęp do artykułów: