Czy PO wygrałaby wybory bez kłamstwa smoleńskiego

Z rąk stronników rządów PO wymknął się więc jeden z fundamentalnych argumentów, które miały przemawiać za tym, że katastrofa w Smoleńsku miała być zwyczajnym wypadkiem we mgle, do którego by nie doszło, gdyby nie psychologiczny nacisk na załogę. Bo jeśli w kokpicie nie było generała Błasika, to co miało zmuszać pilotów do lądowania? Nic. I dlatego nie zamierzali lądować.

Stronnicy rządu muszą więc przyznać rację
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: