Określona epoka

Powyższy akapit to fragment wywodu Łukasza Warzechy, który ośmieliłem się ozdobić didaskaliami ze słynnego wiersza Stanisława Barańczaka „Określona epoka”. Robię to nie dlatego, by insynuować, że w okresie PRL-u publicysta „Faktu” zachowałby się niegodnie, lecz po to, by uświadomić mu, jak jego zachowawcza strategia jest odbierana przez ludzi, dla których III RP to państwo opresyjne. Oczywiście, nikt z nas nie uchyla się od płacenia podatków, ale przecież nie o to chodzi. Respektując elementarne zasady porządku społecznego, odrzucamy w całości „okrągłostołowy” układ i jego kolejne mutacje. W oczekiwaniu na przełom polityczny, na który nie mamy decydującego wpływu (to raczej kwestia
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: