Strajk radomski

Bez negocjacji

Środowisko akademickie z rosnącym niepokojem przyglądało się rozwojowi wydarzeń na WSI. Silna polaryzacja między uczelnianą opozycją a zwolennikami rektora Hebdy nie wróżyła szybkiego zażegnania konfliktu. W tej sytuacji rektorzy innych uczelni włączyli się w działalność mediacyjną. Po pierwszej wizycie zalecano ministrowi Nawrockiemu, odpowiedzialnemu za szkolnictwo wyższe, aby nie zatwierdzał wyboru Hebdy, gdyż może to spowodować nieobliczalną eskalację konfliktu. Najbliższa przyszłość pokazała, jak wiele mieli racji.

Od końca października do strajkujących w Radomiu napływały gesty solidarności z całego kraju: zarówno od Niezależnego
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: