Prawica chce „waaadzy”

Ale skoro już wspomniałem, zwróćmy uwagę na dwa rozdzierające głupactwa, oba zresztą niebędące własnością „Wprostu”, ale obiegowe w antyprawicowych filipikach. Pierwsza to sugestia, że dziennikarze opozycyjni są przeciwko Tuskowi i jego ferajnie ze względów koniunkturalnych. Żeby podlizać się prezesowi PiS. Bo, jak z tego wynika, to nie Tusk dzieli dzisiaj w Polsce kasę, stołki i apanaże, lecz całkowicie odsunięty od wpływu na państwo PiS, i nie w dziesiątkach nomenklaturowych banków, dojących Polaków milionami, jest prawdziwa kasa, lecz w tępionych przez władzę SKOK-ach. Cóż można na takie odkrycia odpowiedzieć? Może przypomnieć, że podczas gdy Tomasz Lis za bezwstydne podlizywanie się
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: