Prawica chce „waaadzy”

Dodano: 17/01/2012 - Nr 3 z 18 stycznia 2012

Ale skoro już wspomniałem, zwróćmy uwagę na dwa rozdzierające głupactwa, oba zresztą niebędące własnością „Wprostu”, ale obiegowe w antyprawicowych filipikach. Pierwsza to sugestia, że dziennikarze opozycyjni są przeciwko Tuskowi i jego ferajnie ze względów koniunkturalnych. Żeby podlizać się prezesowi PiS. Bo, jak z tego wynika, to nie Tusk dzieli dzisiaj w Polsce kasę, stołki i apanaże, lecz całkowicie odsunięty od wpływu na państwo PiS, i nie w dziesiątkach nomenklaturowych banków, dojących Polaków milionami, jest prawdziwa kasa, lecz w tępionych przez władzę SKOK-ach. Cóż można na takie odkrycia odpowiedzieć? Może przypomnieć, że podczas gdy Tomasz Lis za bezwstydne podlizywanie się Tuskowi i urządzanie seansów nienawiści przeciwko opozycji wywalił sobie pod Warszawą willę jak pałac, to Tomasz Sakiewicz, żeby mieć za co wydawać opozycyjną gazetę, musiał swoje odziedziczone po rodzicach mieszkanie zastawić. I że to właśnie PiS, niestety, Lisa do TVP wpuścił i obsypał pieniędzmi, a
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze