Nr 22 z 1 czerwca 2011

Maciej Pawlak
Zamiast giełdy sprzedaż firmy Oprócz Vodafone żaden z dotychczasowych akcjonariuszy nie jest związany z branżą telekomunikacyjną. Co najmniej od półtora roku z mniejszą lub większą intensywnością trwają ich zabiegi o sprzedaż Polkomtela. Jeszcze na początku ub.r. jego polscy udziałowcy myśleli o debiucie giełdowym firmy. Jednak – jak pisała ówczesna prasa – traktowali ten scenariusz raczej jako wyjście awaryjne. Także Vodafone nie okazał zainteresowania wchodzeniem Polkomtela na giełdę ani odkupieniem jego udziałów od pozostałych udziałowców polskiej spółki. Jeszcze na jesieni ub.r. miało dojść do porozumienia wszystkich polskich udziałowców w sprawie sprzedaży inwestorowi strategicznemu właściciela Plusa. Po ich dogadaniu się z Vodafone od początku br. w grę zaczęła wchodzić sprzedaż...
Prof. Zbigniew Lewicki, amerykanista: Same efekty wizyty nie są specjalnie imponujące, ponieważ nie udało się w żadnej formule dopiąć tzw. kwestii wojskowej. Nie podpisano żadnego porozumienia, nawet tego dotyczącego stacjonowania w Polsce minimalistycznego pododdziału 20 mechaników. Z kolei na inny z omawianych przy okazji wizyty tematów – zniesienia wiz – w ogóle nie warto dyskutować, gdyż jest to kwestia cały czas sztucznie wywoływana. Trzeba przyznać, że wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce jest zawsze i powinna być wydarzeniem już choćby z tego względu, iż jest on głową państwa supermocarstwa. Z tego, że do takiej wizyty doszło, trzeba się cieszyć. Szkoda tylko, że zderzyła się ona z ewidentnym brakiem koncepcji w polskiej polityce zagranicznej dotyczącej Stanów...
Maciej Marosz
Analitycy ośrodka badawczego Stratfor, komentując wizytę Baracka Obamy w Polsce, podkreślali, że od 2008 r. stosunki polsko-amerykańskie uległy ochłodzeniu. Zdaniem komentatorów, wiąże się to z odzyskiwaniem od 2008 r. pozycji przez Rosję w niektórych regionach świata przy uwikłaniu w tym czasie Stanów Zjednoczonych w konflikty na Bliskim Wschodzie. Spodziewano się, że po wizycie Baracka Obamy w Warszawie może nastąpić nieznaczne ich ocieplenie. Nie stało się to przy uprzedniej okazji, gdy w Waszyngtonie wizytę składał prezydent Bronisław Komorowski. „Postrzegana jest ona w Warszawie w dużej mierze jako porażka” – zauważają analitycy Stratfor. Komentatorzy tego ośrodka nie kreślą wyraźnych podziałów na polskiej scenie politycznej, a kroki podejmowane przez Polskę jako kraj...
Konrad Kostrzewa
Analitycy ośrodka badawczego Stratfor, komentując wizytę Baracka Obamy w Polsce, podkreślali, że od 2008 r. stosunki polsko-amerykańskie uległy ochłodzeniu. Zdaniem komentatorów, wiąże się to z odzyskiwaniem od 2008 r. pozycji przez Rosję w niektórych regionach świata przy uwikłaniu w tym czasie Stanów Zjednoczonych w konflikty na Bliskim Wschodzie. Spodziewano się, że po wizycie Baracka Obamy w Warszawie może nastąpić nieznaczne ich ocieplenie. Nie stało się to przy uprzedniej okazji, gdy w Waszyngtonie wizytę składał prezydent Bronisław Komorowski. „Postrzegana jest ona w Warszawie w dużej mierze jako porażka” – zauważają analitycy Stratfor. Komentatorzy tego ośrodka nie kreślą wyraźnych podziałów na polskiej scenie politycznej, a kroki podejmowane przez Polskę jako kraj...
Marcin Wolski
Niezwykły był ten wybór po krótkim pontyfikacie Jana Pawła I, tak jakby sama Opatrzność pragnęła skorygować ludzki błąd, niezwykłe było też cudowne ocalenie z perfekcyjnie przecież zaplanowanego zamachu. Fascynujące owoce wydała siejba nie tylko w Polsce, podróżował przecież po całym świecie, wszędzie pozostawiając po sobie niezatarte ślady. Wstrząsającym przykładem posługi aż do ostatniego tchnienia był okres świadomego umierania. I jakże znamienne było zamknięcie przez wiatr Świętej Księgi na jego trumnie. Choć przecież zamknął się tylko jeden doczesny rozdział jego egzystencji. A ile jeszcze nie wiemy – co naprawdę zdarzyło się podczas tajemniczego spotkania młodego księdza z Polski z kontrowersyjnym wówczas Ojcem Pio (którego potem ów ksiądz wyniósł na ołtarze), czego dowiedział...
Teresa Wójcik
Niech rząd nas nie straszy policją! W petycji mazowieckiej „S” żądano podniesienia płacy minimalnej, obniżenia akcyzy na paliwa, wsparcia dla najuboższych i walkę z bezrobociem. Przemawiający w Warszawie szef NSZZ „Solidarność” Piotr Duda wytknął premierowi Tuskowi jego obietnicę, że kryzys nie obciąży najbiedniejszych, wskazał, iż jest odwrotnie. – Chcę, żeby premier zainteresował się, dlaczego „S” protestuje, a nie straszył ludzi policją. Nie żyjemy w stanie wojennym – mówił. Duda zapowiedział, że to dopiero wstęp do protestów. Dużo większą skalę będą miały akcje planowane na czerwiec, gdy Polska obejmie prezydencję w Unii Europejskiej, a następnie jesienią. – Pokażemy niewesołą prawdę o Polsce, pokażemy, że „Solidarność” jest silna. Tylko przed silnymi otwierają się drzwi do...
Piotr Ferenc-Chudy
Od tamtej chwili w sowieckiej, a następnie rosyjskiej prasie zaczęły się pojawiać artykuły znacznie zawyżające liczbę zmarłych jeńców. Nie stroniono również od oskarżeń o zbrodnię zaplanowaną. Niektórzy z rosyjskich propagandystów posuwali się nawet do stwierdzeń o masowych rozstrzeliwaniach. Oczywiście żadne z tych sensacyjnych doniesień nie było poparte rzeczową analizą historyczną. Nigdy i nigdzie nie znaleziono dokumentów potwierdzających wydanie rozkazu o celowym eksterminowaniu bolszewików. Polska propaganda w rosyjskiej interpretacji Największą liczbę jeńców bolszewickich (ok. 40 tys.) zagarnięto do polskiej niewoli w końcu lata 1920 r., po zakończonej sukcesem kontrofensywie wojsk polskich znad Wieprza. Następne wielkie fale sowieckich jeńców zaczęły napływać do polskich...
Tomasz Mysłek
ONZ unijne Po miesiącach starań Unia Europejska uzyskała status „superobserwatora” w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. W związku z tym już niebawem formalny przewodniczący Rady UE H. van Rampuy i szefowa unijnej dyplomacji K. Ashton będą mieli w tym Zgromadzeniu prawo zabierania głosu i zgłaszania propozycji. Wskutek tego w przyszłości większość państw-członków UE (poza europejskimi mocarstwami) może zostać pozbawiona części dotychczasowych uprawnień w ONZ.
Jacek Laskowski
Koniec ery ultralewicowca z przypadku Klęska PSOE dla nikogo nie jest zaskoczeniem. Premier Zapatero wydawał się pogodzony z porażką jeszcze przed głosowaniem i walczył tylko o zmniejszenie jej rozmiarów. Nie udało mu się osiągnąć nawet tego. Socjaliści już zaczęli szukać nowego lidera przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Niepopularny premier jeszcze w kwietniu zapowiedział rezygnację z ubiegania się o reelekcję. Zapatero rozstaje się z urzędem podobnie, jak zaczynał – w kiepskim stylu. Swoje przypadkowe dojście do władzy w 2004 r. zawdzięcza wyłącznie terrorystom z Al-Kaidy, którzy na 3 dni przed wyborami parlamentarnymi dokonali zamachów samobójczych w Madrycie, odmieniając wynik głosowania na jego korzyść. Okazał się dla Al-Kaidy wyjątkowo udaną inwestycją. Zaraz po...
Teresa Wójcik
Niezależność energetyczna Europy przed 2020 r.? Istotne problemy tego sektora były ostatnio przedmiotem kilku polsko-amerykańskich konferencji. W marcu br. przedstawiciele polskiego rządu oraz eksperci przebywali w Stanach Zjednoczonych. Zapoznali się z technologią wydobycia gazu łupkowego i regulacjami prawnymi obowiązującymi w USA. W Warszawie 10 maja odbył się polsko-amerykański „The Poland – U.S. Energy Roundtable”, a 18 maja Ambasada USA i Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP zorganizowały w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie konferencję pt.: „Gaz łupkowy – optymalne wykorzystanie nowego źródła energii w Europie”. Polska jest jednym z czterech państw – obok USA, Chin i Indii – należących do zapoczątkowanej przez USA globalnej inicjatywy gazu łupkowego. Według raportu The Oxford...
Dorota Kania
Ogromne zainteresowanie wzbudził panel „Walka służb z korupcją, walka korupcji ze służbami”, w którym wzięli udział Bogdan Święczkowski – szef ABW w rządzie PiS, Maciej Wąsik – zastępca szefa CBA do jesieni 2009 r., oraz Tomasz Kaczmarek – agent Tomek. Goście mówili o patologiach panujących obecnie w służbach, o braku woli do zajmowania się kluczowymi dla państwa sprawami i o skandalicznych akcjach ścigania krytyków rządu i prezydenta. Przypomnieli, że za rządów PiS walczono z korupcją bez względu na to, kto mógłby być objęty zarzutami, a po zmianie władzy szefowie służb z nadania PO natychmiast pozbyli się ludzi, którzy skutecznie zwalczali przestępczość. Kolejne spotkanie, moderowane przez Jerzego Keniga, dotyczyło drugiego obiegu filmowego. O tym, że w Polsce po 20 latach od...
Marcin Wolski
Jak to się stało? Nie uzyskał przecież swojego miejsca przez urodzenie (co jest udziałem wielu synów swoich sławnych ojców, przeważnie zresztą niedorastającym tatusiom do łydek), nie lobbowała za nim żadna z wpływowych mniejszości (etnicznych bądź seksualnych), a wręcz przeciwnie. Stosunek Salonu wyznacza umieszczenie go na czarnej liście Michnika, ale przecież i w kręgu Kaczorów nigdy nie był beniaminkiem. W oczach piłsudczyków jawi się zdecydowanie antysanacyjnie, ale dla endeków jest stanowczo za mało endecki. Więc kto za nim stoi? Zagadka. W dodatku w swojej „spowiedzi” dość pilnie chroni prywatności, napomykając jedynie o epizodach, które wcześniej z wypiekami na twarzy usiłowali rozszyfrowywać i weryfikować czytelnicy „Walca stulecia” i „Ciała obcego”. Z podobnym problemem mamy też...
Maciej Pawlak
Jak się to przejawia? Jeszcze niedawno najdroższe zabiegi, np. przeszczepy, były refundowane z budżetu resortu zdrowia. Obecnie koszty ponoszą placówki publicznej służby zdrowia, czyli ostatecznie obywatele-pacjenci. Kolejnym ich obciążeniem są rozwiązania nowej ustawy o refundacji leków. One nie tylko ograniczą dostęp do wielu ważnych i innowacyjnych środków leczniczych, ale przede wszystkim spowodują wzrost współpłacenia za leki. A już teraz polscy pacjenci płacą za nie najwięcej w Europie. W Polsce dość często pojawia się koncepcja, że dla uzdrowienia służby zdrowia konieczne jest jej urynkowienie. Jak Pan ocenia ten pomysł? Zbawcze skutki urynkowienia to niebezpieczny mit. Ochrony zdrowia nie można i nie da się urynkowić i w pełni sprywatyzować. Ta dziedzina, nawet jeśli...
Kaja Bogomilska
Robert Frycz nie został zaatakowany za poglądy. W dwóch miejscach przy wejściu na prowadzoną przez niego stronę internetową było zaznaczone, że chodzi o żarty, a jednak funkcjonariusze pojawili się w jego domu. Ośmiu funkcjonariuszy weszło tam o godz. 6 rano. Pan Robert oddał im laptopa, a mimo to wbrew obowiązującym przepisom dokonano przeszukania mieszkania. W ogóle samo żądanie wydania sprzętu było wątpliwe. Znieważenie Prezydenta RP musi być publiczne, a więc wszystkie potrzebne prokuraturze materiały znajdowały się na stronie internetowej dostępnej dla wszystkich. Na jej podstawie mogła ona dokonać oceny prawnej zachowania Roberta Frycza. Nie była do tego potrzebna wizyta w domu mojego klienta. Chyba że prokuratura w Tomaszowie Mazowieckim nie ma dostępu do internetu… Po co...
Elżbieta Królikowska-Avis
Przez te 37 tygodni „Tysol” był prawdziwą kuźnią kadr, zresztą nie tylko dziennikarskich, ale także naukowych i politycznych. Postulaty aktualne do dziś 13 maja br. połączonymi siłami IPN, Stowarzyszenia Wolnego Słowa i „Tygodnika Solidarność” z okazji 30-lecia istnienia „TS” została zorganizowana rocznicowa konferencja. Prezentowała ona cztery różne zespoły panelistów na różnych etapach i w rozmaity sposób powiązanych z tygodnikiem. I tak Grzegorz Majchrzak z IPN opowiadał o kontrowersjach wokół pierwszego „TS”, podobno „zbyt intelektualnego i niedostosowanego do środowiska robotniczego”, któremu z jednej strony zarzucono „antypartyjność”, z drugiej – „sprzyjanie KOR-owi”. Mówił również o infiltrowaniu tygodnika przez SB, tajnych współpracownikach, ale też dzielności większości...
Krystyna Grzybowska
Co zrobić, żeby do kompromitacji z powodu braku infrastruktury nie dołączyła kompromitacja ze stadionami? Należy zaplanować rozgrywki na boiskach Donalda Tuska, czyli na Orlikach. Korzyści będą z tego wielkie. Po pierwsze, nie zostaną na mecze wpuszczeni kibice tylko kibiciątka, tzn. dzieci. Dzieci nie przyniosą ze sobą żadnych antypaństwowych transparentów, najwyżej kaczki, w tym Kaczora Donalda. Nie będą wykrzykiwać jakichś wrogich haseł, wręcz przeciwnie, będą skandować „kto nie kocha plemiela, tego weźmie cholela” albo coś równie idiotycznego. Jestem pewna, że Wojewódzki i Materna wymyślą stosowne wierszyki. Zakładając, że Tusk i jego partia wygrają wybory. Bo jak nie, to już żadne dziecko nie będzie kochać Kaczora Donalda. A zagraniczni kibice? A czy przyjadą jacyś i ilu? Dla nich...
WIS
Podatek od owoców miękkich Janusz Rolicki na łamach „Faktu” narzeka na drożyznę: „Dawniej, gdy była drożyzna, mogliśmy przynajmniej wyrzekać na Gomułkę i Gierka. A dzisiaj, jedynie możemy pisać skargi na Berdyczów. Wniosek: gospodarka wolnorynkowa nie ma skutecznego instrumentarium do walki z drożyzną. Istnieje co prawda Biuro Ochrony Konsumenta, ale nie radzi sobie ze zmowami cenowymi. Zniszczone przez mróz owoce mogłyby się, co prawda, pojawić na rynku dzięki importowi z południa. Tyle że ten import jest bardzo ryzykowny. Czy w tej sytuacji państwo nie powinno pomóc Kowalskim, zawieszając podatki pobierane od importu miękkich owoców? Jeśli władze w trybie pilnym nie pójdą po rozum do głowy, zapomnimy o smaku wiśni, czereśni i gruszek. Wniosek: otwarte głowy do rządu!”. Wszystkiemu...
Teresa Wójcik
To była ważna wizyta dla Polski, wcale nie kurtuazyjna, lecz potwierdzająca, że dla Stanów Zjednoczonych jesteśmy ważnym partnerem. To powrót do stanu sprzed kilku lat, kiedy Polska miała dla Amerykanów znaczenie może nie zasadnicze, ale bardzo ważne. Zwłaszcza w skali europejskiej. Przecież nasz kraj odwiedziło siedmiu prezydentów USA, wszyscy pełniący ten urząd po II Wojnie Światowej od prezydentury Richarda Nixona, za wyjątkiem Ronalda Reagana, który sprawował prezydenturę w czasie stanu wojennego. Stan stosunków polsko-amerykańskich zależy od obu stron, co szczególnie doceniał w swojej polityce śp. Prezydent Lech Kaczyński. O to muszą dbać także kolejni prezydenci RP. Ogromna i licząca się Polonia w USA była bardzo zaniepokojona rozluźnieniem w ostatnich latach tych...
Aleksander Ścios
Nie powinno zatem dziwić, jeśli znajdziemy je również w bieżących projektach osłabienia PiS-u, realizowanych w formie kreowania fałszywych alternatyw – nazywanych „trzecią siłą” bądź „nową prawicą”. Podejmowane na kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi wpisują się w szereg podobnych akcji dokonywanych w przeszłości, których wspólnym celem była dezintegracja środowisk prawicowych lub uszczuplenie elektoratu partii zagrażających układowi. Sposób budowania tych inicjatyw oraz autorament postaci działających zwykle w tle owych „naturalnych procesów politycznych” pozwalał rozpoznać w nich typowe kombinacje operacyjne z udziałem ludzi peerelowskich służb. Cel operacji 2011 r. jest czytelny: każdy podział, każda fronda wśród przeciwników układu rządzącego zmniejsza szanse na zwycięstwo...
Krzysztof Wyszkowski
Traktowanie Polski jako obiektu przetargu w stosunkach z Rosją jest już amerykańską tradycją. Tym, który przejdzie do historii jako największy po Roosevelcie szkodnik, jest George Bush (senior). To on w 1989 r. doprowadził do narzucenia Polakom „kontraktu”, którego skutkami była prezydentura Jaruzelskiego, rozkradzenie majątku narodowego przez nomenklaturę, utrzymanie kontroli rosyjskiej agentury nad służbami specjalnymi i, co najważniejsze, petryfikacja postkomunizmu jako systemu nieusuwalnych ograniczeń wolności, którego skutkiem jest podporządkowanie Polski interesom zagranicy. Operacja „okrągły stół” i „sejm kontraktowy” miała nie jednego, a dwóch ojców. Imperium Wolności we współpracy z Imperium Zła, za pomocą KGB i CIA przebudowały system w taki sposób, żeby III RP odrzuciła...
Leszek Misiak
Musiało nastąpić coś nagłego i o ogromnej sile, co zniszczyło te urządzenia bądź odcięło ich zasilanie. Jakiego rodzaju mogła to być siła? Dopóki nie mamy dostępu do szczegółowych informacji o katastrofie, trudno jednoznacznie to stwierdzić, ale niewykluczone, że zanim samolot uderzył w ziemię, nastąpiła w nim eksplozja. Na prawdopodobieństwo tej hipotezy wskazuje fakt, że samolot przed katastrofą przestał być sterowny – nie można go było wyprowadzić na drugi krąg. Załoga albo nie zdążyła rozpoznać przyczyny, albo ją rozpoznała, lecz nie zdążyła zareagować. To musiało być coś gwałtownego, coś, co obezwładniło zarówno elektronikę w samolocie, jak również samą załogę. W stenogramach rozmów załogi z wieżą kontroli lotów nie ma fragmentów, które wskazywałyby na jakieś zagrożenie....
Grzegorz Wierzchołowski
Musiało nastąpić coś nagłego i o ogromnej sile, co zniszczyło te urządzenia bądź odcięło ich zasilanie. Jakiego rodzaju mogła to być siła? Dopóki nie mamy dostępu do szczegółowych informacji o katastrofie, trudno jednoznacznie to stwierdzić, ale niewykluczone, że zanim samolot uderzył w ziemię, nastąpiła w nim eksplozja. Na prawdopodobieństwo tej hipotezy wskazuje fakt, że samolot przed katastrofą przestał być sterowny – nie można go było wyprowadzić na drugi krąg. Załoga albo nie zdążyła rozpoznać przyczyny, albo ją rozpoznała, lecz nie zdążyła zareagować. To musiało być coś gwałtownego, coś, co obezwładniło zarówno elektronikę w samolocie, jak również samą załogę. W stenogramach rozmów załogi z wieżą kontroli lotów nie ma fragmentów, które wskazywałyby na jakieś zagrożenie....
Piotr Lisiewicz
Transparent o Białorusi usunięty w stylu... Łukaszenki – Donald to imię bohatera najpopularniejszej kreskówki. Czy transparent „Ala ma kota” też zostałby nam skonfiskowany? – pyta Paulina Bartkowiak, prezes Stowarzyszenia Sympatyków Klubu Unia Leszno. Transparent „Tola ma Donalda, Donald MA TOLE” jej kolegom zabrano przy wejściu do sektora dla gości w czasie meczu, który odbył się w ubiegły weekend. – Powiedziano im, że jego treść „śmierdzi polityką” – mówi Bartkowiak. W tej sytuacji kibice z Leszna zrezygnowali z wniesienia na sektor drugiego z transparentów o treści „Żaden hiPOkryta głosu kibiców nie zdusi. Nie damy zrobić z Polski drugiej Białorusi!”. Wnieśli go im kibice Falubazu, którzy lepiej wiedzieli, jak uniknąć na bramce jego skonfiskowania. Transparent zawisł na płocie...
Dorota Kania
Obrońca WSI Jako przykład „ofiary” Raportu z weryfikacji WSI „GW” podała sprawę Jarosława Szczepańskiego, byłego szefa Biura Prasowego Sejmu, jednego z najbliższych współpracowników Bronisława Komorowskiego. Według Raportu Jarosław Szczepański, będąc zastępcą szefa Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, przekazywał WSI wiadomości o planach zmian personalnych na zagranicznych placówkach TVP, a po odejściu z telewizji był też gotów do infiltracji m.in. „Rzeczpospolitej” lub „Wprost” bądź też „innej związanej z jego profesją instytucji”. Raport przytacza konkretne fragmenty informacji przekazywanych przez Szczepańskiego WSI. Jarosław Szczepański pozwał MON, jednak – co ciekawe – nie skierował żadnego pozwu czy też prywatnego aktu oskarżenia przeciwko Antoniemu Macierewiczowi. Posłowi...
Piotr Lisiewicz
Koszykarek w szkole nie brakowało – razem z Gosią była w klasie inna późniejsza reprezentantka Polski, Alina Słabęcka, a w moim roczniku Kasia Duczmal z AZS-u. Pewne siebie, wygadane, potrafiły odciąć się zaczepiającym je rówieśnikom. Lata 90. to był czas, kiedy „na kosza” chodzili kibice piłkarscy, więc miałem okazję oglądać mecze z ich udziałem w „Arenie” i „na Chwiałce”. Gosi specjalnie blisko nie znałem, jej reprezentacyjną i amerykańską karierę śledziłem w telewizji. Ale kiedy dotarły do mnie tragiczne wieści z Australii, stanęła mi przed oczami scenka z hallu VII LO, chyba bardzo charakterystyczna dla podejścia do życia i poczucia humoru „Ptysia”, o którym opowiadają teraz jej koleżanki. Zaczepiał ją tam jeden ze szkolnych rozrabiaków, niejaki „Kosa”. W pewnym momencie Gosia...
Rafał Kotomski
Tusku, musisz? Salezjanin, ks. Jarosław Wąsowicz, to chyba najbardziej znany kapłan w środowisku. Sam kibic Lechii od trzydziestu lat, gdańszczanin z Zaspy, sąsiad Wałęsy i zagorzały konspirator w okresie stanu wojennego. Napisał książkę „Biało--Zielona Solidarność”, która opowiada o gdańskich patriotach – kibicach. – To, co dzisiaj robi Tusk, jest zwykłą awanturą polityczną. Kiedyś był entuzjastą mocnych zachowań kibiców, w podziemnej prasie pisał z podziwem o walkach z milicją, w których nie brakło śmiertelnych ofiar – mówi ks. Wąsowicz. Dodaje, że premier z PO w czasie ostatniej kampanii wyborczej podlizywał się kibicom, odwoływał do ich etosu, pokazywał publicznie w klubowym szaliku o biało-zielonych barwach. – To mnie wówczas raziło. Podobnie jak fakt, że nie wahał się...
Maciej Marosz
Rozterki wrocławskiej policji Dzieje się tak ze względu na to, że praca takich agentów polega na przenikaniu do struktur przestępczych w celu późniejszego ich rozbicia, groźba odwetu ze strony przestępców nie znika więc przez wiele lat. Dodatkowo zwykle – inaczej niż w przypadku agenta Tomka – dane osobowe funkcjonariuszy pozostają tajne. Działania zmierzające do odebrania pozwolenia na broń Kaczmarkowi podjął komendant wojewódzki wrocławskiej policji, choć wcześniej to on je wydał. Wówczas uznano, że posiadanie broni jest niezbędne dla ochrony własnej byłego funkcjonariusza policji i CBA. Nie wiadomo, jakie nowe okoliczności mogły wpłynąć na zmianę nastawienia władz wrocławskiej policji. Trudno jednak je wskazać na podstawie toczącego się postępowania o cofnięcie pozwolenia na broń...
Grzegorz Wierzchołowski
Przygotowania przed przylotem 25 maja 2011 r. Polska Agencja Prasowa informowała: „Funkcjonariusze Secret Service, odpowiadający za ochronę prezydenta USA Baracka Obamy, są już w Warszawie. Będą uczestniczyć m.in. w sprawdzaniu wszystkich tras przejazdu i miejsc, w których prezydent będzie przebywać. (...) Służby nie chcą ujawniać żadnych szczegółów swych działań. Wiadomo jednak, że główne trasy przejazdów VIP-ów, w tym Obamy, są już zaplanowane i wyznaczone. Podobnie jest z tzw. trasami zapasowymi i trasami ewakuacyjnymi. (...) Trasy przejazdów sprawdzane są nie tylko pod względem pirotechnicznym. Przed tego typu wizytami kontrolowana jest też np. infrastruktura techniczna znajdująca się w miejscach, przez które przejeżdżają lub gdzie przebywają VIP-y. (...) Ze względów bezpieczeństwa...
Leszek Misiak
Przygotowania przed przylotem 25 maja 2011 r. Polska Agencja Prasowa informowała: „Funkcjonariusze Secret Service, odpowiadający za ochronę prezydenta USA Baracka Obamy, są już w Warszawie. Będą uczestniczyć m.in. w sprawdzaniu wszystkich tras przejazdu i miejsc, w których prezydent będzie przebywać. (...) Służby nie chcą ujawniać żadnych szczegółów swych działań. Wiadomo jednak, że główne trasy przejazdów VIP-ów, w tym Obamy, są już zaplanowane i wyznaczone. Podobnie jest z tzw. trasami zapasowymi i trasami ewakuacyjnymi. (...) Trasy przejazdów sprawdzane są nie tylko pod względem pirotechnicznym. Przed tego typu wizytami kontrolowana jest też np. infrastruktura techniczna znajdująca się w miejscach, przez które przejeżdżają lub gdzie przebywają VIP-y. (...) Ze względów bezpieczeństwa...
Piotr Lisiewicz
Walka Stefana Bratkowskiego z faszyzacją kraju zaczęła wreszcie przynosić wymierne efekty. Jak podał „Fakt”, delegat PZPN wykrył nazistowską agitację w czasie meczu drugiej ligi grupy wschodniej Znicz Pruszków – Pelikan Łowicz. Nakazał on bramkarzowi gości Witoldowi Sabeli zakleić numer 88 na bluzie. Jak rozszyfrował, cyfry te oznaczają ósmą literę alfabetu, czyli „h”. A podwójne „h” to u nazistów zakamuflowane hasło „heil Hitler”. Bramkarz, który gra ze wspomnianym numerem od lat, musiał go zakleić plastrem. Aż strach pomyśleć, z czym mogą skojarzyć się niektórym inicjały Stefana Bratkowskiego. I czy nie łączy ich ideowe pokrewieństwo z inicjałami Moniki Olejnik. Niezależna dziennikarka MO: „Kamiński ma coraz dłuższy nos, kiedy twierdzi, że skarbnik PO Mirosław Drzewiecki pobierał...
Witold Waszczykowski
Wizyta „nic” Administracja amerykańska nie poprzedziła tej wizyty żadnym oświadczeniem czy artykułem prasowym. Obama nie zaplanował i nie wygłosił też żadnego publicznego wystąpienia, w którym zawarłby jakieś przesłanie dla naszego regionu lub skorzystał z okazji do zaprezentowania jakiegoś projektu o szerszym zasięgu. W jego delegacji nie było polityków i wysokich urzędników zdolnych do przeprowadzenia równolegle poważnych rozmów. Wiele wskazuje, że prezydent Obama potraktował to „hurtowe” spotkanie jako przedwyborcze wydarzenie do wykorzystania w kampanii prezydenckiej. Wizyta miała być dowodem zainteresowania naszą częścią Europy dla Amerykanów o środkowoeuropejskich korzeniach. Stąd kilka niby przypadkowych, symbolicznych gestów, które tanim kosztem będzie można wykorzystać w...
Tadeusz Święchowicz
Do spotkania doszło na zakończenie wizyty w Polsce w symbolicznym miejscu – katedrze polowej Wojska Polskiego. Witając gościa, ordynariusz polowy Wojska Polskiego bp Józef Guzdek podkreślił, że jest to miejsce wielu nabożeństw religijno-patriotycznych. – Wspominając przeszłość, modlimy się za tych, którzy na ołtarzu Ojczyzny złożyli daninę krwi – powiedział. W kaplicy katyńskiej pod tablicą smoleńską prezydent USA zapalił świecę i modlił się. Potem oglądał tablicę smoleńską zawierającą ziemię z miejsca katastrofy rządowego tupolewa i nazwiska ofiar. W księdze pamiątkowej prezydent USA napisał: „Wytrwałość, odwaga i siła polskiego narodu w obliczu tragedii służą jako inspiracja dla nas wszystkich”. Następnie Barack Obama przeszedł do nawy głównej katedry, gdzie oczekiwali go zaproszeni...
Magdalena Michalska
Bardzo dziki Zachód Bratkowski postanowił też wytłumaczyć młodemu człowiekowi, dlaczego w USA nie ma problemów z bezrobociem, głodem i ubóstwem – Ameryka rozwiązuje problem w ten sposób, w jaki rozwiązał go Hitler. „Już hitlerowcy znaleźli »swój« środek na bezrobocie – zaczęli się zbroić do wojny i zamówienia kierowane do przemysłu ciężkiego pozwoliły im zwiększyć produkcję (…). O wpływie tych doświadczeń na powstanie teorii Keynesa nie mówi się zbyt głośno, ale nie były one bez znaczenia. Jest to tragiczny paradoks, ale wojna z hitleryzmem otworzyła współczesnemu kapitalizmowi drogę do takiego zastosowania teorii Keynesa, która niewiele odbiega od mechanizmu likwidacji bezrobocia w III Rzeszy. Jak to się stało, opowiem biorąc za przykład USA, bo właśnie tam zrobiono owo ponure...
Antoni Rybczyński
Demonstranci wyraźnie dążyli do siłowej konfrontacji, wielu uczestników miało kije, kryło twarze pod maskami. W Batumi i Tbilisi doszło do kilku incydentów. Ale protesty szybko wytraciły dynamikę. W pierwszym dniu było ok. 6 tys. uczestników, dzień później tylko ok. 2 tys. Policja nie dawała się sprowokować, więc Burżanadze ogłosiła, że protestujący będą chcieli uniemożliwić defiladę. Wiedziała, że tym razem w końcu będzie musiało dojść do interwencji. Pozwolenie na demonstrację wygasało o północy z 25 na 26 maja. Władze zaproponowały kilka alternatywnych miejsc na kontynuowanie protestu – chciały jedynie odblokowania trasy defilady. Bez skutku (Burżanadze, już po rozpędzeniu tłumu, kłamała, że władze nie pozwoliły na pokojowe rozejście się ludzi). Kilkuset pozostałych na miejscu...
Maciej Parowski
Departament lekceważy ekspertyzę, po czym dochodzi do inwazji. Mister Joseph drukuje w „New York Times” artykuł krytykujący administrację za wprowadzanie opinii publicznej w błąd. Ta mści się oskarżając Wilsonów o nepotyzm i za pomocą kontrolowanego przecieku dekonspiruje panią Wilson jako agentkę CIA. Jest to przestępstwo, naraża życie agentki i jej informatorów. Jak bywa w kinie amerykańskim, sprawa globalna łamie się tu przez losy jednostek. Mamy męża i żonę, których zatarg z administracją wystawia na nieuzasadnione napaści, konfliktuje ze sobą. Penn i Watts dobrze sobie radzą z tym aktorskim wyzwaniem – są jak należy, solidarni, twardzi i zdeterminowani. Ale kiedy los przyciśnie, zachowują się histerycznie, okazują słabość, gotowość do odwrotu. Sprawa publiczna rozkłada się na...
Urszula M. Radziszewska
– Oddajemy hołd jednemu z najodważniejszych ludzi na świecie. Nie poznałem go nigdy, lecz od młodzieńczych lat był dla mnie bohaterem – mówił płk Woźniak. – Pod oknami mojej celi w X Pawilonie mokotowskiego więzienia prowadzono go na egzekucję. Nie wiadomo, gdzie go pochowano. I wielu innych, którzy ginęli w tych okrutnych czasach. Mam pretensję do wolnej Polski i samego siebie. Czuję się winny, że nie zdołaliśmy odnaleźć ich mogił. Dlatego odsłonięcie tego pomnika to jedno z najprzyjemniejszych momentów w moim życiu – stwierdził. Po poświęceniu pomnika przez kardynała Henryka Gulbinowicza i biskupa Edwarda Janiaka zebrani wysłuchali przemówienia nagranego przez syna Rotmistrza, Andrzeja Pileckiego: „25 maja to dla mojej rodziny dzień szczególny. Przez większą część mojego życia nie...
Wojciech Wencel
Żarty żartami, a sprawa jest dość poważna. Dlaczego wśród wielu wartościowych tekstów, które publikuje „Rzeczpospolita”, co jakiś czas musi się pojawić szydercza diagnoza naszych patriotycznych uniesień, kpina ze „smoleńskiej mistyki” i sugestia umysłowego ograniczenia? Skąd bierze się inteligencka pogarda, z jaką część redaktorów dziennika traktuje Polaków, którzy w kontekście Smoleńska nie godzą się na dogmat o wypadku lotniczym, lecz stawiają pytania o prawdę w życiu publicznym, naturę polskości i sens naszej historii? W tekście „Naród Kaczyńskiego” Janke przedstawia nas jako prymitywnych wyznawców wodza. Zaskoczony odkrywa, że nauczyliśmy się komunikować z guru przez internet. Brawo! Czynimy postępy. Niedługo będziemy skakać przez obręcze. Oczywiście, wciąż jest wśród nas wielu...
Ryszard Czarnecki
W Warszawie rozpoczął się Miesiąc Kina Rosyjskiego. Frekwencję zapewniły wycieczki szkolne. W Gdańsku odsłonięto pomnik z okazji 11. rocznicy pobytu na Westerplatte premiera Putina (projekt za darmo dostarczyła Moskwa). Wszyscy pracownicy państwowych zakładów przeznaczyli na ten szczytny cel jedną dniówkę. W Szczecinie zainaugurowała działalność filia Muzeum Wypędzonych w Berlinie. Polska młodzież może teraz bez przeszkód dowiedzieć się, jakich zbrodni dopuścili się ich dziadkowie, dokonując wysiedleń prawdziwych gospodarzy Ziem Zachodnich i Północnych. W Lublinie Rada Miasta zamieniła patrona ulicy Henryka Sienkiewicza na Janusza Palikota. Koszty wymiany tablic pokrył sam zainteresowany. W Bydgoszczy skazano dwóch kleryków seminarium duchownego za propagandę antypaństwową. Od...
Janusz Szewczak
Gry kapitału spekulacyjnego Kolejna przyczyna dużego wzrostu kursu franka szwajcarskiego ma związek z poczynaniami ministra finansów, Jacka Rostowskiego. Ministrowi może brakować pieniędzy na interwencję walutową, a od początku roku już kilkakrotnie – wszystko na to wskazuje – interweniował. Wskazują na to przepływy przez Bank Gospodarstwa Krajowego, jak zauważyli obserwatorzy rynku. Być może czasowo zabrakło ministrowi pieniędzy na kolejną interwencję lub też jej nie dokonano, osłabła złotówka, a wzrósł gwałtownie frank – do 3,23 zł. Minister Rostowski podjął bardzo ryzykowną grę z kapitałem spekulacyjnym. Ok. miesiąc temu na konferencji wspólnej z NBP ogłosił, że rząd ma 13–14 mld euro rezerw walutowych z UE i że będzie interweniował na rynku walutowym w przypadku niekorzystnych...
I faza Korczowej Doliny 30 czerwca nastąpi uroczyste otwarcie Hali Kijowskiej – pierwszej z trzech hal (o pow. 22 tys. mkw. każda) wchodzących w skład Centrum Dystrybucji Korczowa Dolina na pograniczu polsko-ukraińskim. Na placu budowy trwają zaawansowane prace wykończeniowe. W ofercie obiektu znajdzie się ponad 100 sklepów. (inf.wł.) „Smaki Portugalii” po raz drugi 5 czerwca w warszawskim hotelu InterContinental zakończy się Tydzień Portugalski „Smaki Portugalii”, zorganizowany przez polsko-portugalską Izbę Gospodarczą, ambasadę Portugalii oraz m.in. Bank Millennium i Jeronimo Martins Dystrybucja. Od 30 maja goście mają okazję skosztowania tradycyjnych kulinariów i win portugalskich przy akompaniamencie pieśni fado w wykonaniu Liny Rodrigues. (P-PIG) Sieci (już nie tylko)...
Rafał Kotomski
Na Pomorze też raczej nie przyjechała w odruchu serca, prawda? Wizyta była przygotowana, a nie spontaniczna. Szeroko komentowały ją niemieckie media. A pani Steinbach pojawiała się, gdzie mogła. Pokazała, że nie jest osobą kulturalną. Bo jeśli ktoś jej nie zaprasza, to nie powinna pchać się drzwiami i oknami. Widać różnicę wobec wizyty prezydenta Niemiec Christiana Wulffa, który przyjechał odwiedzić rodzinne strony. Steinbach to zwykła prowokatorka. Dobrze wiedziała, jakie emocje wzbudzi wśród ofiar II wojny światowej, które alergicznie reagują na jej retorykę. Przecież chodziło tylko o to, by pokazać kontrast pomiędzy kulturalną, starszą panią składającą kwiatki w wybranych miejscach a niegodnie zachowującym się, rozwrzeszczanym tłumem Polaków. Na szczęście to się nie udało. Nasz apel...
Robert Tekieli
Rzym. Usuńcie tego potwora, o którym jakiś bezczelny człowiek twierdzi z uporem, że jest pomnikiem przedstawiającym Jana Pawła II! Licheń. Podróbka prezydenta spotkała się z pielgrzymką sołtysów. Czemu ludzie nie umieją zrozumieć, że wąsy i rubaszne maniery nie wystarczą, by polityk był patriotą czy choćby konserwatystą? Józefów-Michalin. Obchody moich pięćdziesiątych urodzin obyły się bez ekscesów. Poza jednym. Andrzej Horubała opublikował w „Uważam Rze” tekst na mój temat. Bez wątpienia ma rację. Najważniejszą decyzją ludzkiego życia jest powiedzenie Bogu „tak” lub „nie”. Jednak „Robert Tekieli jako znak kulturowy” przypomina Andrzejowi wykrzyknik. A z mojej perspektywy bardziej podobny jest do znaku zapytania. Choć na pewno nie w tej zasadniczej kwestii. Tu Bóg nie pozostawił mi...
Tomasz Terlikowski
Ale uważna lektura doniesień prasowych na temat tego wyroku pokazuje także coś więcej. Otóż Europejski Trybunał Praw Człowieka pokazał, że uznaje prawo do życia tylko dla tych, którym uprawnienie to zostanie przyznane przez silniejszych. Opinia ta nie została wyrażona wprost, lecz przy pomocy terminów podszywających się pod prawa człowieka. Trybunał uznał, że odmowa badań prenatalnych R.R., których jedynym celem miało być zabicie dziecka, oznacza „tortury”, a także „naruszenie prawa do swobodnego kształtowania życia prywatnego – w tym przypadku do podjęcia decyzji, czy urodzić chore dziecko”. I właśnie to zdanie jest kluczowe. Otóż sędziowie uznali, że silniejszy (w tym przypadku matka) ma prawo decydować, czy słabszy (w tym wypadku dziecko) i chory ma prawo do życia. A kryterium ma być...
Krystyna Grzybowska
Bo opozycja raz wygrywa, raz przegrywa, jak to w demokracji bywa. To tylko w naszej postkomunie pokutuje wciąż wiara, że władza raz zdobyta będzie trwać po wsze czasy. Przez trzy, a nawet cztery dni odbiorcy mediów zadręczani byli pozytywnymi wrażeniami z pobytu Obamy, że Komorowski nie popełnił żadne gafy, że podawano znakomite posiłki, że było bezpiecznie i nic nie zagrażało obu głowom państwa, że prezydent USA powiedział to albo tamto. Że na przykład jesteśmy gościnni. Trudno było to zauważyć, ale wierzymy na słowo. Warszawa świeciła pustkami, na trasie przejazdu limuzyn było mało ludzi, a Obama nie powitał się z tłumem, jak to ma w zwyczaju przy okazji innych wizyt, chociażby w Irlandii. Zamiast gaf są dowcipy W świecie globalnym globalni przywódcy, do których nasi się nie...

Pages