Rafał Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz
Ukraińcy zawsze, na każdym etapie, powinni dostawać też sygnał, że odradzający się galicyjski faszyzm zamyka im drogę do zbliżenia i z Polską, i z Europą. Że pod czarno--czerwoną flagą banderowców i portretami zbrodniarzy mogą iść jedynie w międzynarodową izolację Nieodparcie przypominają mi się słowa, którymi w „Amadeuszu” cesarz Józef mityguje swoich dworzan: „Nieco mniej entuzjazmu, panowie”. Nasza sympatia wobec zbuntowanych Ukraińców jest oczywista, bo widzimy w tym buncie coś na kształt naszego Sierpnia i Solidarności. Ale nie powinniśmy się kierować łatwymi stereotypami.   Łatwe stereotypy brzmią w tym wypadku: Janukowycz prorosyjski autokrata, a opozycja proeuropejska i demokratyczna. Ukraińcy chcą wejść do Unii Europejskiej, a Janukowycz wbrew woli narodu pcha ich do...
Rafał Ziemkiewicz
Ogłoszenie przez premiera końca kryzysu i przesunięcie z OFE do ZUS celem „umorzenia” papierów dłużnych rządu za 120 miliardów złotych − na gorąco po tych wydarzeniach dzielę się przekonaniem, że „bój ostatni” Donalda Tuska wkroczył w decydującą fazę. Zdecydował się on mianowicie na przyspieszone wybory parlamentarne.   Wskazuje na to przede wszystkim owo zadekretowanie, że kryzys się skończył. Bodaj żaden z indagowanych na tę okoliczność przez media ekonomistów nie uznał stwierdzenia „kryzys już za nami” za zasadne. Najżyczliwsi władzy poprzestawali na ostrożnym „najgorsze za nami, ale nie wiadomo, jak długo jeszcze…”. Podobnie jak z obietnicą wejścia w roku 2011 do strefy euro, Tusk nie odnosił się do faktów, tylko starał się fakt stworzyć.   Trzeba pamiętać, że stosunek...
Rafał Ziemkiewicz
Parę razy pisałem już, że świętowanie 4 czerwca jest pomysłem absolutnie chybionym. Ale ponieważ wciąż ten pomysł wraca, i ja wracam do tego tematu. Otóż świętem narodowym powinna zostać ogłoszona rocznica strajku sierpniowego. Wszystko, czego dowiadujemy się z czasem o esbeckiej grze prowadzonej wokół niego i agenturach, które zdołali komuniści wewnątrz rodzącego się ruchu uruchomić, nie zmienia faktu, że było to wielkie polskie zwycięstwo i początek końca komunizmu. Natomiast czym były „kontraktowe” wybory? Efektem szemranego dilu, do dziś właśnie nie wiadomo, przez kogo ostatecznie zawartego i jak dokładnie brzmiącego. Że była jakaś umowa, to wszyscy wiedzą, choćby stąd, że uczestnicy magdalenkowych narad wielokrotnie deklarowali, że trzeba jej dotrzymać. Ale gdzie jest jej...
Rafał Ziemkiewicz
O Jerzym Urbanie wiele powiedziano, ale endekiem czy ONR-owcem jeszcze nie był. No to właśnie został. Wydał oto wspomnienia, w których tak pisze o swoich rodzicach: „Ich społeczeństwem, narodem i towarzystwem byli tacy jak oni, czyli inteligencja i burżuazja o żydowskich korzeniach. (…) W gronie znajomych moich rodziców nikt nie był katolikiem, przechrztą ani Polakiem o słowiańskich korzeniach. (…) Istniała wyraźna odrębność towarzyska, nie ma mieszanych małżeństw, zawiera się je tylko w swoim gronie. Jednakże (…) żadnej świadomości żydowskiej, przeciwnie, obrzydzenie i pogarda w stosunku do żydowskiej hołoty, mówiącej w jidysz i chodzącej w kapotach, wrogość (…) cechująca ludzi, którzy z czegoś wyrośli i nie chcą mieć z tym nic wspólnego”. To oczywiście jedno z wielu takich świadectw...
Rafał Ziemkiewicz
Historia z nałożeniem na Polskę przez Komisję Europejską 80 mln euro kary pokazała za jednym zamachem kilka rzeczy. Po pierwsze, wiernopoddańczość elit III RP. Premierowi w głowie się nie mieści, że z wyrokiem Europy może dyskutować − natychmiast pokornie przyznał KE rację, po pętacku obciążając winą poprzedników. Lekcja ze stoczniami, kiedy to Niemcy i Francja odwołały się od decyzji komisarza i swoje stocznie obronili, a my przez jego zaniechanie je straciliśmy, niczego faceta nie nauczyła. Po drugie, minister rolnictwa przyznając, że o karze wiedział od dwóch lat (poprzednik zaraz go przelicytował, że on od czterech) i że w sumie nie ma o czym gadać, bo wisi nad nami groźba zapłacenia jeszcze całego miliarda euro, wskazał na bardzo ważne uwarunkowanie, jakiemu Polska podlega....
Rafał Ziemkiewicz
O Nowej Świeckiej Tradycji urodzonej w Dniu Flagi z zamiarem „odczarowania Krakowskiego Przedmieścia” pewnie wszyscy w tym numerze napiszą, bo trudno o wdzięczniejszy temat do komentarza. Ale ufam, że tematu dla wszystkich starczy, bo obfitość głuptactw, jakich narobili organizatorzy tego nieszczęsnego iwentu, przekroczyła wszelką miarę. Na przykład to, że symbolem „radosnej dumy” − którą miał uosabiać czekoladopodobny ptak − uczynili oni ciemne okulary-jaruzelki w różowych oprawkach. Uważacie Państwo, nie chodzi o „różowe okulary”. Zostawmy już na boku, że zwrot „patrzeć przez różowe okulary” wcale nie ma konotacji pozytywnej, bo oznacza fałszywie optymistyczne rzeczy, które w istocie wcale różowe nie są. Pomysłodawcy najwyraźniej o tym nie wiedzieli i uznali różowe okulary za symbol...
Rafał Ziemkiewicz
Pan Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego, podczas zgromadzenia ogólnego sędziów TK ogłosił, że stabilność budżetowa „jest wartością konstytucyjną”, więc Trybunał powinien uwzględniać, jakie skutki niosą dla budżetu jego orzeczenia. Bardzo się ta teza spodobała obecnemu na spotkaniu prezydentowi Komorowskiemu, a komentujący sprawę eksperci stwierdzili, że w gruncie rzeczy Rzepliński tylko powiedział na głos coś, co po cichu Trybunał robi już od dawna. Wielokrotnie bowiem wydawał wyroki na bakier ze sprawiedliwością, byle nie narazić rządu na finansowe kłopoty. Akurat w tym samym czasie starą, zasłużoną firmę Polskie Nagrania postawiono wyrokiem w stan upadłości, bo nie ma ona pieniędzy na zapłacenie 2 mln zł zaległych tantiem należnych, zdaniem sądu, spadkobiercom Anny...
Rafał Ziemkiewicz
„Jak wyszedłem z więzienia [po stanie wojennym], to pojechałem do Wałęsy. Spotkaliśmy się u Basi w domu, w Sopocie. Wałęsa przyjechał tam, wycałowaliśmy się (byłem przecież jego głównym wrogiem) i powiedziałem: »Lechu, uważam za największy błąd polityczny mojego życia, że nie poznałem się na tobie«. A Lechu odpowiedział: »Nie ma o czym mówić«. I od tego czasu jest miłość homoseksualna” − tak opowiadał nie kto inny, tylko Adam Michnik w stosunkowo mało w Polsce znanym wywiadzie udzielonym Danielowi Cohn-Benditowi (polski przekład można znaleźć w książce „Diabeł naszego czasu” − Warszawa 1995, cytowany fragment jest na str. 419). Wywiad pochodzi z lat 80., a więc sprzed momentu, kiedy przyszedł na tę miłość homoseksualną kryzys „wojny na górze”. Niektórzy jeszcze pamiętają, inni mogą...
Rafał Ziemkiewicz
Pamiętają Państwo, jak premier Tusk srożył się na samorządy, że tylnymi drzwiami wprowadzają opłaty za publiczne przedszkola? Przypomnę: chodziło o to, iż w wielu miejscowościach powiedziano rodzicom, że za normalną, ustawową płacę przysługuje tylko pięć godzin opieki nad dzieckiem, a jeśli jakaś mama ma kaprys pracować w pełnym wymiarze, to za każdą następną godzinę musi płacić po cenach komercyjnych. Pan premier, którego „filozofia rządzenia” od samego początku była taka, by wszystkie obowiązki państwa spychać na samorządy, oczywiście nie dodając im na ich realizację pieniędzy, poczuł się wtedy zmuszony coś obiecać. I obiecał − wielką rządową reformę przedszkoli. Były, wiecie, pewne bolączki i niedociągnięcia, ale już od 1 września 2013 r. wprowadzimy nową, przygotowywaną właśnie...
Rafał Ziemkiewicz
Przyczyny przedłożenia Nigerii ponad las pod Smoleńskiem, Wawel lub którekolwiek z miejsc, w których uznałby za swój obowiązek być w takim dniu każdy uczciwy szef państwa polskiego, muszą być inne. Może premier dostał maila: „Twój dziadek z Afryka Korps zostawił ci w spadku kopalnie diamentów, przywieź sto euro na koszty manipulacyjne”? Może w imię jedności partii pojechał prosić Nigeryjczyków, by zabrali do siebie z powrotem posła Godsona? A może będzie tam szukać fachowych wskazówek i instrukcji, jak zorganizować zimową olimpiadę, którą nam właśnie był obiecał? Zwłaszcza to ostatnie byłoby bardzo w jego stylu. Igrzyska Olimpijskie − w roku bodaj 2020 − nie są zresztą jedynymi, jakie rządząca partia nam urządza. Po raz nie chce mi się już liczyć który wysmażyła ona wniosek o...
Rafał Ziemkiewicz
I tak dalej. Ale przyznać trzeba, że mobilizacja w obronie aktualnej bohaterki salonów III RP, jaką stała się niejaka Ewa Wójciak, lżąc wulgarnie papieża, wyznaczyła standard, który już trudno będzie przebić. Mniejsza o brednie o „konstytucyjnej wolności słowa” czy „totalitarnych praktykach” zastosowanej wobec tej żenujące persony (spytajcie jakiegoś Amerykanina, jak tam się wylatuje z pracy z dnia na dzień za prywatne zachowanie, jeśli szef uzna, że szkodzi ono wizerunkowi firmy). Te argumenty solidaryzującym się z prymitywnym prostactwem intelektualistom III RP nie wystarczyły. Rzucili się oni dowodzić ze śmiertelną powagą, że nazwanie kogoś ch… wcale nie jest obelgą. Że to słowo artystyczne, rodzaj „performance’u”, całkowicie nieobraźliwe, i oni na przykład się za nie nie...
Rafał Ziemkiewicz
Właśnie pochowano z honorami na wojskowych Powązkach towarzysza generała Siwickiego. Nad trumną odczytano laudację pióra towarzysza generała Jaruzelskiego, któremu właśnie szykowane są szumnie 90. urodziny. Wszystko to na tej samej narodowej nekropolii, gdzie aleję zasłużonych tworzą wciąż Bieruty i Gomułki, a ekshumacje bohaterów Polski Podziemnej, pochowanych pokątnie przez oprawców pod murem, blokują protesty dzieci tychże stalinowskich zbrodniarzy. Bo prace ekshumacyjne zaburzają wieczny odpoczynek ich tatusiów, którzy skądinąd nigdy w wieczny odpoczynek nie wierzyli. Nie lubię słówka „oburzeni”, ukutego na okoliczność niewartych naśladowania ruchów zachodnich, ale to na pewno powód, żeby być oburzonym na państwo, w którym żyjemy. Wiem, że niejedyny. Najgorszym niebezpieczeństwem,...
Rafał Ziemkiewicz
Przepraszam, że cytat długi, ale ileż się można nim nasładzać… Ja to czynię już od kilku dni. To jest po prostu tak cudownie oderwane od jakiejkolwiek rzeczywistości, tak niewiarygodnie bezczelne, by człowiek dorosły, przy zdrowych zmysłach (chyba), potrafił publicznie tak łgać, że nawet komuś, kto jak ja − nie chwaląc się − zęby zjadł na śledzeniu przez długie lata kłamstw i zadufania władzy, może dech zaprzeć z wrażenia. Na tych akurat łamach zapewne nie warto rozkładać tej tryskającej samozachwytem propagandy na czynniki pierwsze, ale dla celów poglądowych zwróćmy uwagę na zastosowany mechanizm. Media są pluralistyczne, bo na antenie „są obecne” wszystkie opcje. Wystarczy się prześlizgnąć nad takim drobiazgiem, że jedna z tych opcji obecna jest jako obdarzony własnym głosem podmiot, a...
Rafał Ziemkiewicz
Wcale nie piszę tu o tzw. ludziach z ulicy, od których nie można wymagać, by wszystko mieli poukładane, przemyślane i jeszcze umieli to zwerbalizować. Mówię o intelektualnych liderach tej części społeczeństwa, która uważa III RP za historyczny sukces, a rząd Tuska za najlepszy z realnie możliwych. Zadałem sobie w minionym tygodniu trud wsłuchania się i wczytania w rozmaite wypowiedzi z tamtej strony i nie znalazłem ani jednego zdania, które byłoby czymś więcej niż bluzgiem. Obojętne – Michnik, Olbrychski, Tusk czy Komorowski − wszyscy oni lecą jednym i tym samym słowotokiem: „paranoicy”, „religia smoleńska”, „histeria”, „oczywiste kłamstwa”, „absurdy”, „pseudonaukowcy zza oceanu” … Argumenty mniej więcej tego rodzaju, jakich wychowankowie Rosenberga używali, „polemizując” z Żydami, a...
Rafał Ziemkiewicz
Od lat usiłowały nas wspomniane „policje myśli” przekonać, że Polacy są urodzonymi ksenofobami, rasistami i antysemitami, a przede wszystkim − bo to w oczach dzisiejszych elit Zachodu zbrodnia największa − homofobami. Pod ciężarem tego oskarżenia mieli Polacy struchleć ze wstydu, wyrzec się swoich tradycji, wiodących do tak niewyobrażalnych zbrodni, i w tym zesromaniu sami się pokornie zahaczyć na europejski postronek. Tyle że Polacy jakoś się nie dali zesromać ani Labudzie, ani Grossowi, ani Kampanii Przeciwko Homofobii. Wieloletne zohydzanie samych siebie nie pozostało bez wpływu, zwłaszcza na wykorzenionych ze swoich środowisk ludzi ze świeżego awansu społecznego (tzw. młodzi wykształceni z dużych miast), ale ogół pozostał jakby nieufny wobec bombardujących go demaskacji polskiej...
Rafał Ziemkiewicz
Pięć tomów uczonych rozpraw nie powie o tworze zwanym III RP więcej niż ten drobny fakcik z amerykańskiej kroniki policyjnej. Tym bardziej wymowny, że przez ponad miesiąc całkowicie przemilczany przez polskie media, bez reszty zajęte w tym czasie demaskowaniem knowań straszliwego Kaczyńskiego. Pani ministrowa kradnie po sklepach, pan minister, który, jak twierdzi towarzysz jego heroicznych bojów z czasów, gdy wykuwała się Platforma, „walizkami znosił pieniądze” obecnemu premierowi, wpłaca za nią kaucję i w sumie nikogo nic nie dziwi. Przecież wszyscy wiedzą, z jakich sfer społecznych wziął się pan były minister. Wszyscy wiedzą, jakie dotyczące go zeznania składali „skruszeni” mafiozi występujący w charakterze świadków koronnych, i wszyscy wiedzą, że zeznania te schowano pod sukno, a...
Rafał Ziemkiewicz
Jeszcze niedawno zarzekał się Tusk, że nie ma żadnej potrzeby zmian w rządzie, a na przegląd dorobku ministerstw dobry moment przyjdzie nie wcześniej jak na jesieni. Teraz twierdzi, że okazją do rekonstrukcji jest odejście ministra Arabskiego, zasłużonego w doprowadzeniu do tragedii smoleńskiej, na placówkę w Madrycie. Rzecz w tym, że Arabski pójdzie w dyplomaty najwcześniej za dwa miesiące, a zmiany w rządzie, które jeszcze niedawno były niepotrzebne, nagle stały się tak pilne, że muszą zostać dokonane koniecznie w tym tygodniu. Co takiego się wydarzyło? Jakkolwiek by szukać, wyjaśnienie jest tylko jedno: „rekonstrukcja” to kolejna piarowska sztuczka, mająca odwrócić uwagę od złożonego przez PiS konstruktywnego wotum nieufności dla rządu, od kandydata na premiera technicznego i...
Rafał Ziemkiewicz
Pewnie, zabawne jest patrzeć, jak poseł Palikot sugeruje pani Nowickiej, że brak jej solidnego… gwałtu (gdyby wyjechał z tym chamstwem np. do prof. Pawłowicz, ci sami, co się oburzają atakiem na feministkę, po raz kolejny plaskaliby łapkami z rozkoszy, że tak im się udał Palikot), ona mu odpowiada, żeby się leczył nerwowo, a wałdajski totumfacki człowieka z gumowym sobowtórem odkrywa nagle, że feministki i cały ten ich kongres to tylko garstka nawiedzonych bab, których poparcie wcale nie przysparza partii żadnych głosów. Fajnie jest też patrzeć, jak się salony gimnastykują, żeby wybrnąć jakoś z faktu, że znowu to nie z prawicowca, ale z kolejnego ich ulubieńca wylazł chamowaty „seksista” i kołtun, i jak głupkowato bagatelizują potok rasistowskich świństw wylewanych przez wychowaną pod ich...
Rafał Ziemkiewicz
To w peerelowskim socjalizmie nie było bankructw, a w USA upadłości nawet wielkich firm są na porządku dziennym. Zatkanie rosyjsko-niemiecką rurą portu w Świnoujściu − kolejny oczywisty dowód naszej silnej pozycji. Tylko prawdziwa „zielona wyspa” może sobie pozwolić, by się nie droczyć małostkowo o jakiś tam port. Podobnie, tylko silna gospodarka może sobie pozwolić na to, żeby w imię ujednolicania europejskich patentów lekką ręką oddać zachodnim partnerom kilkadziesiąt miliardów, tak jak je właśnie w imię wspólnych europejskich interesów oddał rząd Tuska. Ale co to jest dla nas kilkadziesiąt miliardów, skoro stać nas na poświęcenie naszych rezerw walutowych na podtrzymywanie zagrożonego dobrobytu „starej Unii”, i skoro pchamy się do upadającej strefy euro, czym wtopimy nie dziesiątki...
Rafał Ziemkiewicz
− Szpot poświęcił mu wierszyk „Kostuś i pan Karol” (tym panem Karolem był Karol Modzelewski). A dziś Urban przysyła po niego pod Sejm swoją limuzynę. Można by rzecz żartem – kto wie, czy nie po to, by byłego zetchaenowca zawiozła na którąś z legendarnych urbanowych orgii w basenie. Za tyle lat plucia na prawicę, na smoleńskie znicze, na opozycyjne media, plucia z taką zajadłością i ofiarnością, należy się przecież doczesna nagroda. Nie raz i nie dwa nie wytrzymałem i odwinąłem się Niesiołowskiemu jakąś złośliwością, czego dziś, przyznam szczerze, się wstydzę. Rzecz w tym, że odrażające zachowanie byłego opozycjonisty nie jest jego wyborem, nie wynika z chciwości, zaprzedania, i tylko pośrednio z żądzy zemsty na liderze PiS za to, że zignorował kiedyś jego umizgi. Jest tajemnicą...
Rafał Ziemkiewicz
Przypomnę – ponarzekawszy na stan dróg, podsumowywał on tak: „Oto filozofia Prawa i Sprawiedliwości: kontrolować wszystkich, wszystkich bez wyjątku! Tylko facet bez prawa jazdy może wydawać pieniądze na fotoradary”. Dziś, przypominając tę wypowiedź, wszyscy skupiają się na drugim zdaniu, a tymczasem naprawdę ważna jest końcówka pierwszego. Nie to oburzało lidera PO i kibicujące mu salony, że PiS chce kontrolować – ale że chce kontrolować wszystkich, wszystkich bez wyjątku (nagranie wisi w internecie, proszę posłuchać, jak mocny nacisk kładzie Tusk na te ostatnie słowa). Sama kontrola jest OK. Ale kontrolować należy frajerów, biedotę – a nie „wszystkich”. Bo jeśli wszystkich bez wyjątku – to i nas, a my przecież, do cholery, jesteśmy elitą, a nie jakimiś frajerami! Więc, wbrew...
Rafał Ziemkiewicz
Nie mamy (nie możemy mieć, bo wszystko jest w gestii Putina) żadnych rozstrzygających dowodów. Mamy jedynie przesłanki. Mocne i spójne, ale uprawdopodobnione głównie domniemaniem, że kto ukrywa lub fałszuje dowody, ten najwidoczniej jest winny. W wypadku Kremla wcale nie musi to być prawdą. Ma on, o czym wielokrotnie pisałem, oczywisty interes w tym, by uprawdopodabniać naszą wiarę w zamach. A mając wszystkie karty w ręku, może też w odpowiednim dla siebie momencie, jeśli uzna to za korzystne, wydobyć z ukrycia przekonujące dowody, że jednak był to nieszczęśliwy wypadek. Wszystkie wyliczenia, które mamy, oparte są przecież na danych zawartych w oficjalnym raporcie, wszystkie ekspertyzy, których nie przeprowadzono, uzależnione od dobrej woli Moskwy. W sprawie Smoleńska zadawanie pytań...
Rafał Ziemkiewicz
Mam wymieniać dalej? Przecież starczyłoby na cały felieton. Współczynnik 1,2 żołnierza na 1 dowódcę osiągnięty w trudnym procesie „uzawodowiania” armii, ciągnąca się latami reforma praw jazdy i w ogóle cała informatyzacja państwa, ze szczególnym uwzględnieniem odłożonego po raz kolejny wprowadzenia nowych dowodów osobistych, reforma posyłająca do szkół sześciolatki, też – po doprowadzeniu do kosmicznego bajzlu – odłożona, uzdrowienie finansów publicznych „regułą wydatkową”, również w końcu zaniechaną, ale dopiero po tym, jak doprowadziła do kompletnego zamętu w samorządach. A sukces „przekazania” samorządom obowiązkowo skomercjalizowanych placówek służby zdrowia, które po tej genialnej reformie, mającej raz na zawsze zapobiec ich zadłużaniu, zadłużają się jeszcze szybciej niż przed nią? A...
Rafał Ziemkiewicz
Specyfika chorób przewlekłych polega na tym, że latami nic nowego się tu nie dzieje, nie ma potrzeby robić kolejnych badań i zawracać lekarzowi głowy (a jak jest powód z nim pogadać, to chory sam to zauważy). Wystarczy brać leki. Ale wskutek genialnych zarządzeń ministra z TVN-owskiego talk-showu i partyjnej korupcji politycznej lekarz może podczas jednej wizyty wystawić receptę tylko na dwa opakowania tych leków. W wypadku kropli do oczu, których używam, otwarte opakowanie wolno używać tylko 3 tygodnie. Leki przeciwcukrzycowe starczają na nieco dłużej, opakowanie na 28 dni. Kiedyś można było o wypisanie recepty poprosić dowolnego znajomego doktora, ale wzmożone kontrole i dodatkowe przepisy uczyniły to niemożliwym. Można było też iść do zwykłego lekarza. Ministerstwo zarządziło jednak...
Rafał Ziemkiewicz
Nie mniejszym sukcesem niż „usamorządowienie” kolei było przymusowe skomercjalizowanie placówek służby zdrowia. Przypomnę, że miało to być lekarstwem na ich zadłużenie. Mądrzy ludzie od razu uprzedzali, że komercjalizacja to tylko − zgodnie z zapowiedzią posłanki Sawickiej − przekierowywanie publicznych pieniędzy do prywatnych kieszeni, że dla uzdrowienia służby zdrowia kluczowa jest nie sprawa własności szpitali, ale system ubezpieczeń. Już w kilka miesięcy po komercjalizacji raport NIK wykazał, że w poddanych tej operacji szpitalach zadłużenie odrasta w tempie błyskawicznym. Oczywiście zadbano, by ten raport nie przebił się do opinii publicznej. Podobnie jak o to, by nie przebiły się wstrząsające statystyki, iż w Polsce na 100 operowanych pacjentów umiera 17, gdy średnia UE to 4 zgody...
Rafał Ziemkiewicz
Skutkiem tej erupcji politycznego geniuszu naszego trampkarza jest wieloletni kryzys społeczny, którego na razie mamy dopiero początki, zaostrzenie postkolonialnego podziału i osłabienie państwa, mogące nam grozić nawet utratą suwerenności. Jest wiele powodów, aby Donald Tusk stanął za swe rządy przed sądem i resztę życia spędził w więzieniu, ale za to, co wiąże się ze Smoleńskiem, zasługuje wręcz na karę główną. Niestety, pogrążona w kryzysie woli Polska nie zdobyła się na razie na wymierzenie rządzącej szajce sprawiedliwości. Dlatego Geniusz Kaszub − tu przepraszam całą tameczną ludność − błyszczy nadal. Teraz błysnął strategicznym założeniem, że Niemcy, największy płatnik strefy euro, będą walczyć przeciwko Wielkiej Brytanii o zwiększenie unijnego budżetu − w naszym interesie, bo...
Rafał Ziemkiewicz
Pomagdalenkowa władza doskonale tę mentalność zna i wykorzystała ją bardzo skutecznie. Jaki ten Tusk jest, taki jest, ale jest grzeczny, więc wyżebrze dla nas 300 mld. Może nie 300, ale coś tam ma szansę wyżebrać. A Kaczyński by podskakiwał, upominał się o jakieś należne Polsce względy, więc jemu na pewno nie dadzą. Rachunek był dla polactwa prosty. W przeddzień budżetowego szczytu Unii Europejskiej, jak zauważyli wścibscy internauci, sławny spot wyborczy o 300 mld zniknął ze stron PO bez śladu, a politycy rządzącej partii zaczęli się wycofywać chyłkiem z podawanej wcześniej sumy i uciekać od tematu w poszczekiwania na „nieprofesjonalizm” Kaczyńskiego, który niesłusznie rozmawiał z premierem Wielkiej Brytanii, choć nie wiadomo właściwie, dlaczego było to niesłuszne i nieprofesjonalne....
Rafał Ziemkiewicz
Niech będzie, że odczłowieczam. Taki na przykład Maciej Stuhr, który intensywnie lansuje się jako demaskator naszych narodowych win, odkrył, że Polacy przywiązywali dzieci do tarcz w bitwie pod Cedynią. Ano, coś takiego opisał Karol Bunsch, i widać małemu Maciusiowi się o uszy obiło. Tyle tylko, że nie pod Cedynią, a sto parędziesiąt lat później pod Głogowem, nie do tarcz, tylko do maszyn oblężniczych, i nie Polacy, tylko polskie dzieci, wzięte jako zakładników, poprzywiązywali do nich wiarołomnie Niemcy. Ale poza tym wszystko się zgadza. W tym samym stopniu, co w „inspirowanym wydarzeniami autentycznymi” filmie, z którym Stuhr junior się tak utożsamił. Inspirację, mianowicie, stanowiła postać społecznika z Brańska, pana Romaniuka, który zbierał stare, poniewierające się w nieposzanowaniu...
Rafał Ziemkiewicz
Jego atak na poszukiwanie prawdy o Smoleńsku przypomniał mi rozmowę Mariana Hemara z pewnym brytyjskim politykiem. „Katyń to musi być robota hitlerowców” − oznajmił ów polityk. Hemar zaczął na to wyliczać dowody i fakty, co poddany królowej uciął nieznoszącym sprzeciwu gestem i mocno powiedział: „Czy wy, Polacy, nigdy nic nie rozumiecie? Katyń to MUSI być robota hitlerowców. Inaczej cała polityka rządu Jej Królewskiej Mości ległaby w gruzach”. Otóż to. Dla Brzezińskiego i każdego innego amerykańskiego analityka tragedia w Smoleńsku musi być, na ten moment, winą polskich pilotów, i nie ma znaczenia, jakie są fakty − ważne, jaki jest interes USA. Jako Amerykanin, bez względu na swoje pochodzenie, musi Brzeziński patrzeć na Polskę jako na całość, bez odróżniania, kto za co odpowiada. W...
Rafał Ziemkiewicz
Potem padło pytanie o sensacyjną informację „Rzeczpospolitej”. Pan Głowacki przybrał swoją ulubioną minę złajdaczałego zgrywusa i dalejże z tubylców szydzić. Że „tutaj” to „coś takiego ludzie mają”, że gdyby w Polskę uderzył taki huragan jak Sandy, to by mówili, że tam Putin, he, he, w środku siedzi i rękami macha albo co. Że „tutaj” to zaraz księgi narodu i pielgrzymstwa polskiego, mesjanizm i inne takie bzdury. Trotyl? On nie widzi żadnego powodu, dla którego ktoś miałby strącać tego tupolewa. Literat z prowadzącym pokiwali głowami z politowaniem nad polskim mesjanizmem i pozostawili nas w poczuciu wstydu, że tak nam daleko do Białego Człowieka. Kurt Vonnegut pisał w „Matce Nocy” o ludziach, których mózgi przypominają zegar, w którego trybach ktoś wypiłował niektóre zęby. Właściwie...
Rafał Ziemkiewicz
W ten mało wyrafinowany sposób jeden z ostatnich autorytetów tzw. kościoła otwartego zrobił idiotów z tych, którzy zaangażowali się w walkę z inkwizycyjnymi prześladowaniami, jakich rzekomo dopuścili się zakonni przełożeni księdza Bonieckiego, zakazując mu publicznego wygadywania kompromitujących duchową sukienkę głupot. Na krótki czas stał się on wtedy gwiazdą − odbył nawet małe, triumfalne tournée po rożnych lokalnych salonach, podczas którego udzielał na prawo i lewo wywiadów o tym, że w pokorze podporządkowuje się niegodziwie go kneblującemu zakazowi, a wyznawcy postępu oklaskiwali tłumnie jego męczeństwo. Najlepiej na całej sprawie wyszedł kierowany przezeń „Tygodnik Powszechny”. Pismo dla niewierzących katolików, kultywujących katolickie tradycje na takiej zasadzie, na jakiej w...
Rafał Ziemkiewicz
Albo jeżeli ktoś bierze kredyt nie na mieszkanie – konieczne, by założyć rodzinę i mieć potomstwo właśnie wtedy, kiedy na to czas, a nie wtedy, gdy wreszcie będzie go na to stać − ale na bieżącą konsumpcję, „plazmę”, kino domowe, wycieczkę do Amazonii? Jeśli zadłuża się ponad to, co będzie w stanie oddać? Jeśli, dodajmy, bezmyślnie wierzy, że bank mu „daje” pieniądze, tak za nic, z miłości do niego, bo tak to sugerowała telewizyjna reklama − to kto jest winien jego późniejszym kłopotom? Instytucja kredytu jako taka, bank, faceci, którzy robili owe reklamy, czy może sam ów nieszczęsny idiota? Nasz problem z Unią polega na tym, że en masse okazaliśmy się właśnie takimi idiotami. Nie wybraliśmy rządu, który by umiał i chciał przeczytać umowy ze zrozumieniem i objaśnić je nam. Nie...
Rafał Ziemkiewicz
Eksperyment w ten sposób rozpoczęty właśnie dobiegł końca − końca żałosnego. Lewacka redakcja zredukowała sprzedaż tygodnika – i tak słabą – jeszcze o połowę, nowych czytelników nie zdobyła i ostatecznie została zwolniona. Można się zastanawiać, czy zawiodło wykonanie, czy cała w ogóle koncepcja tygodnika wyraziście lewicowego była chybiona. Za pierwszą odpowiedzią przemawia fakt, że lewicowi działacze faktycznie się na prasie znali słabo, profesjonalnej gazety robić nie umieli, a teksty dobierane do druku pełne były sekciarskiej paranoi (pożegnalnym strzałem jakiś oszalały „łowca faszystów” zdemaskował mnie, że przed pojawieniem się w radiu lub telewizji instruowany jestem, co mam mówić, przez Roberta Winnickiego, szefa Młodzieży Wszechpolskiej. Nie uśmiałem się tak od czasu, kiedy...
Rafał Ziemkiewicz
Pan premier jednak pisze i pisze, i wciąż nie może skończyć. Każdy dzień przynosi bowiem nowe pomysły. Np. pisze zapowiedź wniosku o Trybunał Stanu dla Kaczyńskiego za Blidę. A tu akurat ogłoszone zostają dane świadczące o katastrofie demograficznej naszego kraju − więc premier dopisuje obietnicę położenia szczególnego nacisku na politykę prorodzinną. Ale nazajutrz prasa donosi, że mamy już 2 mln urzędników i samo tylko Ministerstwo Finansów utrzymuje 51 tys. osób na etatach i zleceniach. To każe premierowi dopisać obietnicę zredukowania biurokracji. Którą po namyśle skreśla, bo kto na niego zagłosuje, jeśli nie biurokracja? Zresztą nazajutrz ukazuje się raport NIK o fatalnym stanie przygotowania przeciwpowodziowego. To, w połączeniu z faktem, że powódź na wiosnę jest nader prawdopodobna...
Rafał Ziemkiewicz
W DTV, czy jak tam się on teraz nazywa, za komentarz do całej sprawy użyto jakiegoś pana, podpisanego jako wydawca (kogo wydał i w jakich okolicznościach, nie poinformowano), że jemu żal tych ludzi, którzy oczywiście mają swoje powody do oburzenia, ale nie widzą, jak są oszukiwani i manipulowani przez swoich przywódców. Kubek w kubek (czy może nawet ubek w ubek) jak za moich młodych lat. Masy robotnicze mają powody uskarżać się na bolączki, ale nie widzą, jak są oszukiwane i cynicznie wykorzystywane przez liderów „Solidarności” … Jedyna różnica, że w DTV do wygłaszania tych mądrości angażowano włókniarkę, a nie „wydawcę”, ale cóż, „target” był inny. A w ogóle mniejsza o marsz. Większym niusem był fakt, że ślubna suknia Oli Kwaśniewskiej będzie – jak suknia Kate Middleton – wystawiona...
Rafał Ziemkiewicz
W 2014 r. do szkół pójdą sześciolatki i okażą się kolejnym pokoleniem nabitym w gimbusa, bo tych szkól już nie będzie. Ale włodarze III RP martwią się tym w takim samym stopniu jak pani prezydent Warszawy o wiosenną powódź, puszczając wałami przeciwpowodziowymi objazdy – po tym, jak za pomocą budowy metra udało się „rozpoznać bojem”, że w Wiśle jest woda i przesiąka ona przez piach. Jedyna nadzieja, że przed 2014 r. rząd po raz kolejny przełoży na później rozpoczęcie swojej sztandarowej reformy edukacyjnej – najpewniej do czasu, aż wszystkich sześciolatków rodzice wywiozą na Wyspy Brytyjskie. „W opóźnieniach ten rząd jest naprawdę dobry” – podsumowuje zgryźliwie portal Radia RMF, też jako żywo raczej „niepisowskiego” (przypomnijmy sobie okoliczności obdarowania go koncesją, na kilka...
Rafał Ziemkiewicz
W parze ze wzrostem liczby etatów idzie wzrost płac. Średnia pensja (niekoniecznie będąca jedyną płacą, a raczej przeważnie niebędąca) w ministerstwach wzrosła z 5380 zł w 2008 r. do 6803 zł w 2011, w urzędach wojewódzkich 2943 zł do 3399 zł. Ponad 1500 zł – podczas gdy średnie wynagrodzenie w gospodarce wzrosło w tym samym czasie o blisko 450 zł. Rekordy wydaje się bić Ministerstwo Spraw Zagranicznych, którego fundusz płac od początku rządów PO wzrósł o 143 mln zł. Wszystko to są dane fragmentaryczne, cząstkowe, wyrwane przez dziennikarzy instytucjom, które bronią się, jak mogą, przed ujawnianiem swoich tajemnic, i mając w głębokiej pogardzie ustawę o dostępie do informacji publicznej, mącą w papierach, by na przeróżne sposoby ukryć fakty. Godzi się tu przypomnieć wcześniejsze...
Rafał Ziemkiewicz
Pan Jakub na razie na tę publikację nie zareagował, odezwał się natomiast niejaki Adam Leszczyński ze wspomnianej „Krytyki”, pouczając na łamach „Wyborczej” Dawida Wildsteina, że „w sprawie antysemityzmu nie ma u nas w Polsce symetrii (…). Antysemityzm był konstytutywną częścią ideologii narodowej, absolutną obsesją jej założyciela, Romana Dmowskiego, i wielu innych polityków i publicystów”. O ile w wypadku Wojewódzkiego można by w sumie machnąć ręką, bo cóż – celebryta z talk-show, to tu mamy do czynienia z gazetą i publicystą, którzy aspirują do roli poważnych uczestników debaty publicznej. Trudno mi ocenić, czy powodowanymi bardziej skrajnym nieuctwem, czy propagandowym kłamstwem – w sumie nie ma to znaczenia. Polecam panu Leszczyńskiemu, żeby najpierw trochę poczytał, nie tylko...
Rafał Ziemkiewicz
Granica nie jest ostra, ale warto o niej pamiętać. Ten drugi wypadek to na przykład czytelnicy mediów lisowych. Jeśli ktoś kupuje tezy tak bzdurne jak ta, że katolicy nienawidzą dzieci poczętych in vitro i chcą je prześladować, albo że jest aferą, iż prezes PiS ma ochronę, jeśli ktoś nie chce dostrzec propagandowej nikczemności w atakowaniu polityka poprzez kolportowanie jakichś maglowych plotek o rzekomo nagannym życiu osobistym jego od dawna nieżyjącego ojca – to nie mamy do czynienia z „lemingozą”, lecz z betonem. Z ludźmi, którzy tak fanatycznie chcą wierzyć w jedynie słuszną władzę, że nawet jeżeli ktoś im przemocą otworzy oczy, odrzucą świadectwo własnych zmysłów. Z punktu widzenia budowniczych i beneficjentów III RP jest to materiał ludzki idealny – można go, mówiąc wytwornym...
Rafał Ziemkiewicz
Tak jest od dawna, i nic w tym zaskakującego, że gdy tylko Paweł Kukiz poinformował publicznie o kłopotach z promocją płyty, natychmiast usłużny redaktorek wyskoczył w gazecie Michnika z przymanowskimi demaskacjami, przećwiczonymi wielokrotnie na wyrzucanych z pracy dziennikarzach czy blokowanych artystach. W podobny sposób opluty został i wyszydzony po wywiadzie dla „Uważam Rze” Janusz Rewiński. Jasna sprawa: stacje, które boją się grać Kukiza albo wpuścić do studia Rewińskiego, kierują się wyłącznie logiką rynku. Zwłaszcza w tym drugim wypadku logika ta jest oczywista jak w pysk strzelił – aktor słyszy od telewizyjnych fachowców, że się opatrzył i widownia go nie chce, akurat w czasie, gdy jest twarzą wielkiej kampanii reklamowej. Do jakich, wiadomo, zatrudnia się tylko takich, którzy...
Rafał Ziemkiewicz
Ale Rosja wie, że wszystko podlega negocjacjom. Nieuchronny rozpad strefy euro niesie poważne zmiany w geopolityce. Dotychczas polski żywioł ciągnął owczym pędem do Zachodu, bo tam widział róg obfitości i krynicę wszelakiej mądrości. Ale w najbliższych latach Polacy przekonają się, że „euromatoły”, jak zwykł nazywać rządzących Unią prof. Rybiński, nie byli wcale mądrzejsi od Susłowów, Breżniewów i innych sterników projektu sowieckiego. Rządzący Kremlem czekiści kierują się zawsze skuteczną zasadą kija i marchewki. Kij był w robocie przez dwa lata i swoje zrobił – Polacy zostali przetrąceni, rzuceni na kolana i upodleni strachem przed ich siłą i bezwzględnością. Teraz czas pokazać polaczyszkom marchewkę – Kreml dał więc przyzwolenie patriarsze Cyrylowi, by rozpoczął akcję, która ma cele...
Rafał Ziemkiewicz
Otóż uprzejmie odpowiadam (i wszystkim radzę, żeby odpowiadali tak samo): walcie się. Mogę to ewentualnie sformułować jeszcze bardziej dosadnie, ale mam nadzieję, że tak wystarczy. Mam gdzieś autorytety, które oburzają się „buczeniem” na Powązkach, ale nigdy nie oburzały się na zbydlęcenie „młodych wykształconych” pod warszawskim Krzyżem Pamięci. Ba, nie dość, że się nie oburzały, ale piały z zachwytem, że zobaczyły tam nowoczesną, europejską młodzież, „Polskę jasną”. Mam głęboko intelektualistów, którzy po najbardziej chamskich zagraniach Palikota bredzili o „ożywczej roli błazna w życiu publicznym”. Mam centralnie z tyłu „starą inteligencję”, która potrafi miesiącami tokować z oburzeniem, jaki to cham z tego Kaczyńskiego, że całując kobietę w rękę, ośmiela się podnieść jej dłoń o...
Rafał Ziemkiewicz
Niech Państwo pozwolą, że posłużę się historyczną analogią. Otóż patrząc na wykrzywione nienawiścią twarze ludzi plujących na ofiary tragedii smoleńskiej pod Wawelem i na Krakowskim Przedmieściu, widziałem ten sam motłoch, którym półtora wieku temu posłużyli się Austriacy do tłumienia wolnościowego zrywu w Galicji, to samo ciemne chłopstwo, które pomagało Kozakom osaczać powstańców styczniowych i obdzierało trupy bohaterów. Nic nowego doprawdy – posłużyć się przeciwko Polakom rodzimym motłochem, cóż za różnica, że dziś utrzymywanym w poczuciu „wielkomiejskości” i skrzykiwanym przez fejsbuki. Proszę poszukać w historii, czy po tamtych tragicznych bratobójstwach patrioci dyszeli żądzą odwetu nad chłopstwem? Czy pisali, że za Szelę i rabację trzeba ciemnotę wieszać, palić, nawlekać na...
Rafał Ziemkiewicz
Według obliczeń Centrum Adama Smitha tegoroczny dzień wolności podatkowej (symboliczna data, kiedy kończymy pracować na rząd, a zaczynamy zarabiać pieniądze dla siebie) wypadł 21 czerwca. Ale za to Polacy pokazali, że potrafią się cieszyć. Poseł Ruchu Palikota, uznany przez prokuraturę za oszusta, ze sprawą sądową w toku, otrzymał od służb specjalnych certyfikat dostępu do tajemnic państwowych i teraz nadzoruje je w komisji sejmowej. Prokuratura uznała, że wprawdzie w Smoleńsku złamano wszystkie możliwe procedury i popełniono wszystkie możliwe zaniechania, których tragicznym skutkiem była śmierć prezydenta, generałów, szefów instytucji centralnych, wysokich urzędników i towarzyszących im osób – ale nikt za to nie odpowiada, bo to były tylko zwykłe pomyłki. Z materiałów prokuratury...
Rafał Ziemkiewicz
Właśnie to wydaje się przyczyną, dla której Krajski wpisał mnie na swoją krótką listę. Najpierw demaskuje mnie, że bronię TV Trwam nieszczerze, bo kiedyś ją krytykowałem za obronę abp. Wielgusa. W tej akurat sprawie zdania nie zmieniłem ani na jotę, ale co to ma do rzeczy? Od tego czasu zdarzyło się w Polsce parę spraw, w tym taki drobiazg jak tragedia smoleńska, w wyjaśnianiu której media o. Rydzyka wykonują bardzo dobrą robotę. Dla p. Krajskiego to widać mniej ważne niż sekciarska potrzeba, by różne prawicowe środowiska zwalczały się z zajadłością afgańskich górali. Koronnym powodem jego oburzenia jest jednak to, że w ciągu kilku godzin na antenie w ogóle nie wspomnieliśmy o tym, że wszystko, co się dzieje, jest winą masonów, tajnej superloży, którą nazwał on P-3. Mówić przez kilka...

Pages