Janusz Szewczak

Janusz Szewczak
Wygląda na to, że nie tylko Rosję, ale i, niestety, nas. Po zestrzeleniu malezyjskiego samolotu nad wschodnią Ukrainą nawet polski prezydent Bronisław Komorowski próbuje przejrzeć na oczy i stwierdza: – Można mieć nadzieję, że po katastrofie samolotu niektórym kręgom politycznym spadną z oczu łuski Tyle że co bardziej przyzwoitym i myślącym naszym rodakom te łuski spadły już 10 kwietnia 2010 r. Dziś zarówno konflikt regionalny na Wschodniej Ukrainie, jak i działania zbrojne w Gazie mogą łatwo wymknąć się spod kontroli i przekształcić w konflikt globalny. Również fakt bankructwa kolejnego państwa – Argentyny – źle służy światowej gospodarce.  Zestrzelenie malezyjskiego samolotu ma bardzo istotny wpływ nie tylko na sytuację polityczną czy militarną na linii Zachód–Rosja, ale...
Janusz Szewczak
Rząd Tuska przyjął od początku dewizę, że jeśli łgać w sprawie naszego zadłużenia, to w żywe oczy i z premedytacją. W chwili przystąpienia do UE wynosiło ono 403 mld zł, dziś – oficjalnie – zbliża się do 900 mld zł. Dziura budżetowa ministra Rostowskiego przypomina dziś, jak mówi satyryk Jan Pietrzak, Rów Mariański i z pewnością nie jest to ostatnie słowo naszego „Sztukmistrza z Londynu”. Co najmniej od kilku lat było wiadomo, że „Tajfun Vincent” doprowadzi do tego, że na własne oczy ujrzymy zatonięcie zielonej wyspy i upiorny taniec Greka Zorby nad Wisłą. Bilion, czyli historyczny rekord Rząd PO–PSL przyjął od początku dewizę, że jak zadłużać, to na setki miliardów złotych, jak łgać, to w żywe oczy i z premedytacją. W momencie przystąpienia Polski do UE w 2004 r. nasz dług...
Janusz Szewczak
Wzrost PKB – tylko oglądany przez superlupę Nierealistyczne jest założenie, że wskaźnik wzrostu PKB w 2012 r. wyniesie 2,5 proc. Niedawno minister Rostowski oceniał, że to będzie 4 proc. Uważam, że jeśli wzrost osiągnie 0,5–1 proc., będzie dobrze, a nawet zerowy wzrost nie jest wykluczony, a to ze względu na pogłębiający się kryzys w Europie. Niektórzy eksperci unijni nieoficjalnie uważają, że wskaźnik PKB w Europie będzie się wahać w granicach zera. Z całą pewnością konieczna będzie nowelizacja budżetu w połowie roku, bo podstawowe wskaźniki są dziś o wiele gorsze, niż zakładano. Godzina prawdy będzie bezlitosna i ona nadchodzi. Niech no tylko skończy się Euro 2012. Kolejny wskaźnik w projekcie budżetu to poziom bezrobocia. Rostowski zaplanował bezrobocie na koniec 2011 r. na...
Janusz Szewczak
Poker oszustów, parada blagierów Stosowane przez Europejski Bank Centralny, Międzynarodowy Fundusz Walutowy czy Komisję Europejską lekarstwa coraz bardziej przypominają cykutę. Analitycy bankowi wieszczyli nam, że jak tylko Amerykanie uchwalą dalszą możliwość zadłużenia się, a Narodowy Bank Szwajcarii dokona interwencji walutowej, wszystko wróci do normy. Złoty się umocni, giełda osiągnie kolejne rekordy, a J.-V. Rostowski uratuje z kryzysu już nie tylko Grecję, ale całą Unię, a być może i USA. I znowu zaskoczenie i szok po jednodniowym osłabieniu franka, gdy ten znów poszybował w okolice 3,70 zł, a warszawska giełda przeżyła w ub. tygodniu ogromny spadek notowań. To początek ogromnych turbulencji, które dopiero przed nami. Kryzys euro sięga apogeum. Strefa euro jest dziś w stanie...
Janusz Szewczak
4 zł za franka niewykluczone Nie można zatem wykluczyć, że wkrótce wartość franka może zbliżyć się do euro, które będzie słabło. A więc 4 zł za franka szwajcarskiego w bliskiej perspektywie wcale nie jest nieprawdopodobne. Tym bardziej że w Polsce mamy swój „własny” kryzys, na razie ukryty do wyborów. Dopiero po nich dowiemy się prawdy o stanie polskich finansów publicznych. I z pewnością okaże się, że jest z nimi (i całą naszą gospodarką) gorzej, niż nam to dotychczas przedstawiano. Druga faza kryzysu Europa staje dziś w obliczu drugiej fazy kryzysu bankowego. Wiele banków na naszym kontynencie posiada toksyczne aktywa, jakimi są obligacje tzw. krajów PIIGS (Portugalii, Włoch, Irlandii, Grecji i Hiszpanii). Szacuje się, że wartość tych papierów to ok. 1 bln euro. Tych obligacji...
Janusz Szewczak
Kawa w Warszawie droższa niż w Szwajcarii Koszty naszego utrzymania dzisiaj w dużej mierze generuje nie tylko żywność, ale też usługi, transport, cena ogrzewania mieszkania. A 1 stycznia 2012 r. wchodzi nowa akcyza, której dotąd nie było – na węgiel. Wielu Polaków opala węglem domy, stosuje go wiele elektrociepłowni, hut. To na pewno będzie znaczący czynnik kosztotwórczy. A jeśli nie ulegną zmianie koszty uzyskiwania zezwoleń na CO2, będzie to oznaczało likwidację pewnych branż w Polsce i nie pozostanie bez wpływu na koszty naszego utrzymania i inflację. Inflację napędził też rynek mieszkaniowy. Dopuszczono do takiej skali spekulacji, że koszt 1 m2 mieszkania w Polsce był wyższy niż w wielu krajach bogatej Unii. To niejedyny paradoks. Kawa jest dzisiaj droższa w Polsce niż w...
Janusz Szewczak
Koniec dobrobytu na kredyt Wyraźnie więc widać, że kończy się dobrobyt na kredyt. Budżety domowe Polaków trzeszczą w szwach, 2 mln rodaków to już ewidentni bankruci. Wartość kredytów zagrożonych i przeterminowanych udzielonych gospodarstwom domowym wynosi dziś 36 mld zł, a przedsiębiorstwom 27 mld zł i nadal rośnie. Dług publiczny skarbu państwa, zbliżający się do 1 bln zł, zadłużenie samorządów, które w tym roku wzrośnie do 70 mld zł, gospodarstw domowych i firm tylko w bankach do 700 mld zł, a całego zadłużenia zagranicznego do 210 mld euro to nie przelewki. Cięcia w ramach programu oszczędnościowego ministra finansów Jana-Vincenta Rostowskiego, festiwal podwyżek podatków, w tym zwłaszcza VAT i akcyzy, muszą mocno schłodzić polską gospodarkę w najbliższych latach. Sytuację dodatkowo...
Janusz Szewczak
Gry kapitału spekulacyjnego Kolejna przyczyna dużego wzrostu kursu franka szwajcarskiego ma związek z poczynaniami ministra finansów, Jacka Rostowskiego. Ministrowi może brakować pieniędzy na interwencję walutową, a od początku roku już kilkakrotnie – wszystko na to wskazuje – interweniował. Wskazują na to przepływy przez Bank Gospodarstwa Krajowego, jak zauważyli obserwatorzy rynku. Być może czasowo zabrakło ministrowi pieniędzy na kolejną interwencję lub też jej nie dokonano, osłabła złotówka, a wzrósł gwałtownie frank – do 3,23 zł. Minister Rostowski podjął bardzo ryzykowną grę z kapitałem spekulacyjnym. Ok. miesiąc temu na konferencji wspólnej z NBP ogłosił, że rząd ma 13–14 mld euro rezerw walutowych z UE i że będzie interweniował na rynku walutowym w przypadku niekorzystnych...
Janusz Szewczak
W związku z tym Komorowski wycofał zastrzeżenia wniesione przez jego poprzednika wobec przepisów ustanawiających nadzór Komisji Nadzoru Finansowego nad działalnością SKOK-ów. I pozostawił Trybunałowi do rozpatrzenia zaledwie kilka mniej istotnych artykułów ustawy: „kwestię zgodności z konstytucją przepisów dotyczących pokrywania roszczeń członków kas w przypadku upadłości kas (art. 91 ust. 1 i 2) oraz uregulowań, w których arbitralnie określony jest katalog organów SKOK (art. 17 pkt 1)”. Warto dodać, że Komorowski wycofał zarzuty dotyczące KNF, mimo że raport Banku Światowego nt. SKOK-ów stwierdzał, że kompetencje KNF i KSKOK nie są wystarczająco precyzyjnie określone w ustawie. Zdaniem Andrzeja Dunajskiego, rzecznika Krajowej SKOK, prezydent stworzył tym samym „ryzyko zaistnienia w...
Janusz Szewczak
Oszustwo w blasku kamer Charakterystyczne, że nawet najbogatsze kraje świata, w tym kraje UE, na taki system emerytalny jak OFE nie mogą sobie pozwolić. Uważają – i słusznie – że najlepszym modelem jest system repartycyjny, oparty na solidarności pokoleń, na tworzeniu nowych miejsc pracy i pomocy rodzinie. Mało tego, reforma polskiego systemu emerytalnego od początku bazowała na kłamstwie, chciejstwie i braku rzetelnej, ekonomicznej opłacalności tego przedsięwzięcia. W rzeczywistości była ona bardzo kosztowna dla budżetu, bardzo zyskowna dla właścicieli OFE – dużych zagranicznych banków i instytucji finansowych i nic nie wnosiła dla przyszłych emerytów. Na początku tego eksperymentu Polakom nie powiedziano prawdy, że kapitałowy system OFE oznacza obniżenie emerytur mniej więcej o 30...