Zdrowia nie można urynkowić

Jak się to przejawia?

Jeszcze niedawno najdroższe zabiegi, np. przeszczepy, były refundowane z budżetu resortu zdrowia. Obecnie koszty ponoszą placówki publicznej służby zdrowia, czyli ostatecznie obywatele-pacjenci. Kolejnym ich obciążeniem są rozwiązania nowej ustawy o refundacji leków. One nie tylko ograniczą dostęp do wielu ważnych i innowacyjnych środków leczniczych, ale przede wszystkim spowodują wzrost współpłacenia za leki. A już teraz polscy pacjenci płacą za nie najwięcej w Europie.

W Polsce dość często pojawia się koncepcja, że dla uzdrowienia służby zdrowia konieczne jest jej urynkowienie. Jak Pan ocenia ten pomysł?
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: