Elżbieta Królikowska-Avis

Elżbieta Królikowska-Avis
Z „Uwikłaniem” ma być tak samo? Dziś nie wspieram żadnej partii, występuję z pozycji obywatelskich. Bardzo mnie martwi, że np. afera hazardowa została zamieciona pod dywan i uważam, że takie działanie jest szkodliwe społecznie. Twierdzę, że pewne sprawy z okresu PRL nie zostały właściwie rozliczone. W „nowej Polsce” beneficjentami systemu została jedynie część społeczeństwa, która z tych przywilejów skwapliwie skorzystała. Środowisku filmowemu wydawało się, że kiedy nadejdzie demokracja, to wszystko będzie pięknie. Przyjdzie świadomość, że kombinowanie należy do poprzedniego systemu. Jednak zawsze byli u nas tacy, którzy kombinowali. I to oni nas przechytrzyli. Komunistyczna przeszłość nie została w żaden sposób rozliczona, a dziś słyszymy, „żeby tego nie ruszać”. Pan zdecydował się...
Elżbieta Królikowska-Avis
Już podczas pierwszego głosowania na prezesa SDP nastąpił impas. Żaden z dwóch kandydatów, którzy pozostali w wyniku kolejnych głosowań, a więc ani Grzegorz Cydejko, ani Krzysztof Czabański, nie uzyskał wymaganej większości głosów, czyli 50 proc. plus 1 głos. Kiedy w pierwszej turze naliczyliśmy 22 „wstrzymujących się od głosu”, było to zastanawiające, ale jeszcze nie budziło podejrzeń. Jednak gdy w drugiej turze pozostało takich głosów 17, było wiadomo, że pojawili się sabotażyści. Wkrótce z chaosu i zamieszania wyłonił się klarowny obraz zdarzeń: oto część poprzedniego zarządu, który już ustąpił, dostał absolutorium i podziękowano mu za działalność, postanowił nie oddać władzy, tylko zachować ją za wszelka cenę. Za cenę rozbicia zjazdu i publicznego ośmieszenia. Ostatecznie...
Elżbieta Królikowska-Avis
Odpowiednie dać rzeczy słowo Na podobne sytuacje piękny polski język proponuje kilka przysłów: „przyganiał kocioł garnkowi”, „uczył Marcin Marcina” czy „wiódł ślepy kulawego”. Bo czymże różni się niewątpliwa gafa naszego domorosłego zapaterysty Napieralskiego pstrykającego fotki, którymi będzie chwalił się w swojej kampanii wyborczej, od niezręczności lewicowca lokalnego chowu, który publicznie nazywa kolegę „burakiem”? A więc używa obraźliwych bez wątpienia epitetów, które wprawdzie we włoskim parlamencie fruwają w powietrzu jak muchy, ale już w brytyjskim grożą za nie poważne kary dyscyplinarne. I tu nie ma zmiłuj! Pamiętam, że kiedy John Major nazwał Tony’ego Blaira, wtedy jeszcze lidera opozycji, „dimwitt” („nierozgarnięty”), musiał przepraszać, bo inaczej groziłyby mu surowe...
Elżbieta Królikowska-Avis
Przez te 37 tygodni „Tysol” był prawdziwą kuźnią kadr, zresztą nie tylko dziennikarskich, ale także naukowych i politycznych. Postulaty aktualne do dziś 13 maja br. połączonymi siłami IPN, Stowarzyszenia Wolnego Słowa i „Tygodnika Solidarność” z okazji 30-lecia istnienia „TS” została zorganizowana rocznicowa konferencja. Prezentowała ona cztery różne zespoły panelistów na różnych etapach i w rozmaity sposób powiązanych z tygodnikiem. I tak Grzegorz Majchrzak z IPN opowiadał o kontrowersjach wokół pierwszego „TS”, podobno „zbyt intelektualnego i niedostosowanego do środowiska robotniczego”, któremu z jednej strony zarzucono „antypartyjność”, z drugiej – „sprzyjanie KOR-owi”. Mówił również o infiltrowaniu tygodnika przez SB, tajnych współpracownikach, ale też dzielności większości...
Elżbieta Królikowska-Avis
Przebudzenie Morze kwiatów i zniczy oraz późniejsza batalia o Krzyż Pamięci, kongres konserwatywnych intelektualistów „Polska – Wielki Projekt”, kilka paneli dotyczących standardów demokracji z udziałem prawicowych naukowców i polityków, wejście dużej grupy dziennikarzy konserwatywnych do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, parę konferencji diagnozujących stan polskich mediów, akcja publicystów z „Gazety Polskiej” i „Rzepy”, pojawienie się filmowego undergroundu, aktywność stowarzyszenia Katyń 2010, ostatnio rejestracja Ruchu im. Lecha Kaczyńskiego – i to wszystko w ciągu zaledwie jednego roku! Pospolite ruszenie? „Ruch organiczny” jak amerykańska Tea Party? Budzenie się na masową skalę homo moralis? Wszystkiego po trochu, bo te wszystkie inicjatywy to jedynie elementy obrazka tej...
Elżbieta Królikowska-Avis
Półprawdy, ćwierćaluzje, jawne manipulacje Oto reportaż z Warszawy Juliana Borgera i Heleny Pidd w „Guardianie” pt. „Katastrofa smoleńska – w rok później, rany pozostają niezagojone”, który powiela wszystkie błędy dziennika z pierwszej linii ideologicznego frontu. Wszystkie te lewicowe gazetki frontowe mają jedną wspólną cechę: jeśli nawet przytaczane fakty zgadzają się z rzeczywistością, którą znamy, diagnozy na ich podstawie formułowane nie mają z tymi faktami nic wspólnego. Między tymi dwoma segmentami po prostu nie istnieje żaden związek przyczynowo-skutkowy. Bo kiedy Borger i Pidd piszą: „Podczas obchodów pierwszej rocznicy katastrofy stało się jasne, że dla wielu Polaków rana jest wciąż niezagojona” albo przytaczają historię masowej zbrodni w lesie katyńskim w 1940 r. i...
Elżbieta Królikowska-Avis
Błędna analogia Nałęcza Jedni, którym się wydaje, że są Europejczykami, bo spędzają wakacje na Costa del Sol, powołują się na „wzorce obowiązujące na Zachodzie, które Polacy powinni respektować”, inni nawołują, aby się nie kompromitowali powoływaniem na odmienność narodowych tradycji. A znany ze swoich nieortodoksyjnych porównań i bardzo odważnych diagnoz („porozumienie z Rosją warte jest każdej ceny”) prof. Tomasz Nałęcz w niedawnym wywiadzie z braćmi Karnowskimi pt. „Te znicze mają inne miejsce” wypalił: „Nie znajduję innego przypadku, gdzie znicze stawia się przed miejscem pracy osoby, która odeszła. W naszym kręgu kulturowym czci się grób, pomnik, ale nie miejsce, gdzie mieszkała i pracowała. Tak było chociażby z księżną Dianą...”. Wrong! Źle! – skomentowałby Anglik. Gdyby doradca...
Elżbieta Królikowska-Avis
Pragmatyczna romantyczka Elizabeth, choć Amerykanka z krwi i kości, na świat przyszła w Londynie, w zamożnej dzielnicy Hampstead, gdzie jej ojciec zajmował się handlem dziełami sztuki, a matka właśnie zrezygnowała z aktorstwa, by poświęcić się rodzinie. Rodzice bardzo dbali o artystyczną edukację córki i kiedy Taylorowie wrócili do Los Angeles, gdzie ojciec założył galerię sztuki, matka zajęła się jej karierą. Mała Elizabeth zadebiutowała na dużym ekranie w wieku 10 lat w skautowskim filmie „There’s One Born Every Minute”. Wypadła tak dobrze, że wytwórnia MGM podpisała z nią kontrakt na wyłączność na kolejnych 20 lat. Kiedy pojawiła się w swoim najbardziej znanym z tego okresu obrazie „Lassie wróć”, wszyscy wiedzieli, że oto narodziła się gwiazda. Szybko okrzyknięto ją „najpiękniejszą...
Elżbieta Królikowska-Avis
W oparach hipokryzji Obraz Krauzego – podobnie jak „Krwawa niedziela” Paula Greengrassa z 2002 r., będąca rekonstrukcją wypadków z 30 stycznia 1972 r., kiedy w Derry w Irlandii Płn. żołnierze brytyjscy zabili 14 protestujących przeciw ustawie zezwalającej aresztować każdego Irlandczyka jako „podejrzanego o terroryzm” – jest jednym z tych dzieł, które przypominają najczarniejsze, najbardziej dramatyczne karty z historii kraju. I trudno nie zgodzić się ze scenarzystą Michałem Pruskim, kiedy mówi, że „w tym jednym dniu, 17 grudnia 1970 r., zogniskowało się całe zło i okrucieństwo ówczesnej władzy, jej perfidia i nieliczenie się z obywatelami własnego państwa, kiedy niczego niespodziewających się robotników zwabiono w pułapkę, aby strzelać do nich jak do żywych tarcz”. Minęło 40 lat i...
Elżbieta Królikowska-Avis
Nie. Po pierwsze termin „Europa dwóch prędkości” tutaj nie pasuje, bo to są raczej dwa różne modele integracji. To, co dziś robi strefa euro, zaczęło się 1,5 roku temu jako racjonalna z ich perspektywy reakcja na kryzys, w pewnym stopniu realizująca plan, który w 1989 r., jeszcze przed rozszerzeniem Unii, zaproponował Jacques Delors. A więc projekt instytucjonalny, który będzie wykorzystywał wszystkie logistyczne możliwości, jakie daje wspólna waluta, na rzecz rozwoju. Pójście za ciosem w sferze podatkowej, planowania przedsięwzięć, polityki społecznej, ograniczenie tego „Schumanowskiego gorsetu”, który wygasił unijną energię. W czasach kryzysu dostrzeżono konieczność bliższej integracji i zadziałano – do pewnego stopnia – naśladując Koreę Południową po jej kryzysie w 1998 r. – w ramach...
Elżbieta Królikowska-Avis
Reprezentowanie opinii wyborców Te zmiany to: 1) zresetowanie niekorzystnej dla Wielkiej Brytanii polityki multi-culti, czyli wielokulturowej; 2) racjonalizacja systemu zasiłków socjalnych, zbyt przez laburzystów rozbudowanego; 3) obrona „British way of life”, brytyjskiej tożsamości narodowej i stylu życia. A ponieważ w państwach o porządku demokratycznym deklaracje wyborcze i samych wyborców traktuje się poważnie, premier Cameron, nie oglądając się na opinię partnerów z Brukseli, przystąpił do ich realizacji. Oto kilka tygodni temu podczas konferencji w Monachium premier Wielkiej Brytanii oznajmił, że „polityka wobec mniejszości etnicznych w wersji »biernej tolerancji« nie powiodła się. Brak starań o zintegrowanie emigrantów z resztą społeczeństwa doprowadził do gett, które stały się...
Elżbieta Królikowska-Avis
Noc wielu niespodzianek Kiedy dziś ogląda się ceremonię wręczania Oscarów – 35-metrowy czerwony dywan, paradną salę widowiskową Kodak Theatre w Hollywood, kreacje wypożyczone na tę noc od światowej sławy designerów – nietrudno zapomnieć, jak skromna była pierwsza edycja nagrody: cztery kategorie, 5 dolarów za bilet, czas trwania – 15 minut. W tej chwili nagrody przyznaje się w 24 kategoriach, a cała impreza ciągnie się godzinami, przedłużana jeszcze podziękowaniami laureatów „dla cierpliwych rodziców, zawsze wierzącej we mnie babci, mojej pięknej żony i najwspanialszych dzieci świata”. Hollywood znane jest ze swoich lewicowych skłonności, ze słabości do politycznej poprawności, i bywają sezony, kiedy ta tendencja jest niezwykle widoczna. Ale w tym roku – co za niespodzianka! –...
Elżbieta Królikowska-Avis
Nawet dziś nie dla wszystkich Żołnierze Wyklęci stanowią wzór najwierniejszych z wiernych, po prostu ludzi honoru. Tymi prawymi są natomiast ludzie pokroju np. Kiszczaka czy Jaruzelskiego. Czy ten fakt obecnego pomieszania znaczeń, bałaganu moralnego miał wpływ na decyzję o realizacji „Roja”? By przypomnieć Polakom, kto naprawdę zasłużył na taką zaszczytną ocenę? Już dawno zrozumiałem, że jest w nas jakaś wyrwa cywilizacyjna, dziura w pamięci. Niektórzy mówią, że ci żołnierze są wyklęci, bo wyrzekła się ich nasza pamięć. Nasza współczesna tożsamość bez świadomości o tamtych ludziach jest szczątkowa, niepełna. A jeżeli nie mamy pełnej tożsamości, nie mamy bytu, w każdym razie jest on zagrożony. Musimy wracać do korzeni, do historii, żeby zrozumieć wszystkie te znaczenia. Na przykład...
Elżbieta Królikowska-Avis
Ale za trzecim podejściem – udało się. Podczas ostatniego spotkania przewodniczących grup politycznych nie tylko omówiono temat, ale i podjęto wspólną decyzję. Tym razem, przy poparciu Grupy Konserwatystów i Reformatorów oraz innych eurosceptyków, debata zakończyła się wnioskiem, że temat śledztwa smoleńskiego zostanie podjęty podczas oficjalnej rozmowy przewodniczącego Parlamentu z szefem Komisji Europejskiej José Manuelem Barroso oraz prezydentem UE Hermanem Van Rompuyem. Oczywiście, ten wątek toczy się równolegle i niezależnie z debatą na ten temat w europarlamencie. I, naturalnie, bez związku z inicjatywą Antoniego Macierewicza w Stanach Zjednoczonych. Wszystkie te motywy zaczynają stanowić rodzaj sieć inicjatyw w akcji umiędzynarodowienia śledztwa smoleńskiego. Uważam, że jest to...
Elżbieta Królikowska-Avis
Furda procesy historyczne, nowe zjawiska społeczne i obyczajowe, zawirowania kulturowe, nagłe wydarzenia, które zmieniają oblicze krajów i kontynentów – poglądy polityczne Kluzik-Rostkowskiej biorą się z obserwacji ludzkich losów. Dalej jest już tylko gorzej. Na stwierdzenie „mam wrażenie, że pani bardzo nie chce rozmawiać o swoim światopoglądzie”, bohaterka wywiadu niespodziewanie zwierza się: „Ustaliliśmy w gronie ludzi tworzących nowy ruch polityczny, że kwestie światopoglądowe nosimy głęboko w sobie”. To jest już bardzo nowatorskim spojrzeniem na relacje światopogląd a praca parlamentarzysty, bo dotychczas przez ponad dwa tysiące lat, od czasów demokracji ateńskiej do współczesnego Westminsteru, to światopogląd posłów decydował o ich głosowaniu nad ustawami i nie słyszało się, żeby...
Elżbieta Królikowska-Avis
Obrazek 1 Dwa lata temu w Westminsterze wybuchła afera korupcyjna związana z zawyżaniem wydatków poselskich, w którą uwikłani byli członkowie wszystkich trzech partii. Gordon Brown, David Cameron i Nick Clegg zaraz przystąpili do eliminowania z partyjnych szeregów skompromitowanych polityków. Postawili ultimatum: albo składasz mandat dziś, albo nie stajesz do przyszłych wyborów. Większość wybrała tę drugą opcję i do elekcji 7 maja 2010 r. nie stanęła. Oczywiście wszyscy zostali zobligowani do zwrotu zdefraudowanych kwot, a niektórymi zajęła się prokuratura. 12 stycznia sąd dzielnicy Southwark uznał posła Erica Illsleya za winnego defraudacji 14,5 tys. funtów, grozi mu 1,5 roku wiezienia. I tu ciekawostka: rok temu Illsley został z Labour Party relegowany, do wyborów stanął jako...
Elżbieta Królikowska-Avis
Niezbędne przygotowanie Jak słynne angielskie trawniki pielęgnuje się przez wieki, tak brytyjskiego parlamentarzystę przygotowuje się przez dekady. A nie wyciąga z zagrody, znad mikroskopu czy od produkcji tanich wódek. To nie jest zajęcie na kilka sezonów, to zawód na całe życie. Więc najpierw elitarny college w Eton, Harrow czy choćby Roedean albo Bedales. Dzieci uczy się tam przedmiotów podstawowych, ale także języków obcych, dobrych manier, gry w tenisa i golfa, polo i krykieta, nawiązują przyjaźnie. A potem collage w Oksfordzie czy Cambridge. To są wylęgarnie przyszłych elit, tak zaczyna się krążenie korytarzami władzy. Produkt, jaki otrzymuje się w wyniku tego procesu, w niczym nie przypomina tego, co widzi się i słyszy na Wiejskiej. Nie może być tak, że przewodniczący klubu...