Jacek Kwieciński

Jacek Kwieciński
„Od ustawienia żagla, a nie od kierunku wichury zależy, dokąd dopłynie statek” – Margaret Roberts miała lat 11, gdy dostała almanach przypowieści i wierszy; niektóre z nich zna do dziś na pamięć. „Urodziłam się nad sklepem”. Kolonialnym, narożnym sklepem rodziców w miasteczku środkowej Anglii, w roku 1925. Noc, piątek, 4 maja 1979 r. „Wygrywamy. Największą przewagą, jaką którakolwiek partia osiągnęła od 1945 r.” Po południu 5 maja królowa wzywa Margaret Thatcher do Buckingham Palace, aby powierzyć jej misję utworzenia nowego rządu. Jest to początek „kontrrewolucji konserwatywnej” nie tylko na Zachodzie. Lady Thatcher najpierw opublikowała bestsellerowy tom o 11,5 latach swojego premierostwa. Nie tak dawno ukazało się jeszcze bardziej interesujące dopełnienie, obejmujące wspomnienia z...
Jacek Kwieciński
O Polsce i prywacie „Szczera, konkretna i wszechstronna ocena działalności urzędu prezydenckiego długo pozostawała tematem tabu. Obecnie kwestia szczególnej prezydentury Lecha Wałęsy stanęła na porządku dziennym. (…) W mediach i wśród tzw. środowisk opiniotwórczych powraca dobrze znana stylistyka, mająca dyskusję zastąpić czy też raczej zamknąć. (…) Toteż polityków, którzy postawili wreszcie sprawę otwarcie, nazywa się faszystami, schizofrenikami, pogrobowcami Ku-Klux-Klanu, osobnikami oszalałymi z chamstwa i nienawiści, prymitywnymi i zdziczałymi demagogami, żerującymi na ludzkim nieszczęściu. (…) Polska demokracja jest strukturą niezmiernie łatwą do skruszenia. Mamy dziś do czynienia z próbą skruszenia polskiej demokracji. Odbywa się to przez konstruowanie ośrodka politycznego...
Jacek Kwieciński
Zwycięstwo wyborcze Reagana było sensacją. Absolwent ekonomii (ale w małym, prowincjonalnym college’u), radiowiec, potem znany, choć nie słynny aktor Hollywoodu, telewizji, następnie komentator polityczny i dwukrotny gubernator Kalifornii, dopiero za trzecim podejściem uzyskał partyjną nominację. Sensacja polegała na tym, że nowy prezydent uchodził za prawicowego ekstremistę. Reagana można określić jako ucieleśnienie współczesnego amerykańskiego konserwatyzmu. Jest nadal inspiracją dla wielu, łącznie z obecnym prezydentem [George W. Bush]. Wiele z tego, co wprowadził lub zapoczątkował, to zmiany strukturalne nie do odwrócenia, przede wszystkim w sferze tak podstawowej, jak ogólna kondycja gospodarcza kraju. Od czasu odejścia Reagana z Białego Domu gospodarka miała parę krótkotrwałych...
Jacek Kwieciński
Bo nie trzeba być wcale namiętnym piewcą straceńczego romantyzmu, aby dostrzec, dzisiaj właśnie i dlatego właśnie, że młode pokolenie dorasta w świecie, jaki mamy, iż walczący antyheroizm prowadzić może do demistyfikowania i dekonstrukcji całej naszej tradycji, wszystkich wartości, które wszystkie razem, łącznie, sprawiają, że jesteśmy Polakami. O komunizmie, poputczikach i antykomunistach „Pochwała antykomunizmu”, 17 maja 2000 r. Jak każdy w miarę kulturalny człowiek, nie dotknięty nigdy tym wirusem, jestem antykomunistą, oczywiście „zoologicznym antykomunistą”. Tylko takim – „jaskiniowym” czy też „zajadłym” antykomunistą być można, jeśli się nim w ogóle jest. Określenie „wyważony, umiarkowany antyhitlerowiec” jest wszakże bezsensowne. „Bez wybaczenia (Bez litości o Unii...
Jacek Kwieciński
Symboliczny bełkot Miałem nie zajmować się mediokratami, ale naprawdę trudno znieść zwłaszcza jakieś psychoanalizujące uogólnienia. „Bo nic tak nie cieszy »wolnego Polaka«, jak możliwość przebrania się w historyczny kostium, nałożenia konfederatki, rozłożenia się obozem w najbliższym barze i zaintonowania »O, Panie, skrusz ten miecz, co siecze kraj«” (Skwieciński). To bełkot. Albo: „Czy już teraz iść do (symbolicznego) lasu i uderzać z kosami na rosyjskie garnizony, czy czekać na karabiny z Zachodu albo w ostateczności oddać się mozolnemu uświadamianiu ciemnego ludu? A moskiewskie (ostatnio niepostrzeżenie zmieniające się w pruskie) garnizony są, w myśl tej wizji, rzeczywistością, a nie urojeniem…”. Skwieciński nie jest w stanie pojąć, że owe (symboliczne) garnizony to nie fizyczny...
Jacek Kwieciński
Przeżytek i błąd Jakieś przekręty w wojsku czy instytucjach okołowojskowych nie zmieniają mojego zdania, że prokuratura wojskowa to przeżytek, rodem z PRL. Poza tym dzisiejsze milczenie J. Gowina (bo wszyscy, oczywiście, są „niezależni”) to dowód, iż rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego było posunięciem złym. Nauka putinizmu Wizyta prok. Seremeta w Moskwie, by czcić rocznicę rosyjskiej prokuratury, miała z pewnością za cel nabycie większej wiedzy nt. działania prokuratury w demokratycznym państwie. W państwach bałtyckich mówią, że Polska znalazła się już „po drugiej stronie”, „po stronie rosyjskiej”. Mylą się niewątpliwie, prawda? PS Aha, p. Seremet przy okazji zapytał po raz 20. o wrak i czarne skrzynki. Będzie pytał jeszcze wielokrotnie....
Jacek Kwieciński
O suwerenności No i proszę. Donald Tusk ogłosił, że preferuje barwy biało-czerwone. A nie te z europejskimi gwiazdami. Nie sądzę jednak, by Sikorski zbytnio się „wychylił”. Deklaracja Tuska to czysty PR. Jak wiele innych. Chociaż niewątpliwie cieszy, iż uznał, że celowe (dla niego) jest jej wygłoszenie. Może mimo całej miłości Polaków do Unii zaczyna się u nas rozumieć, iż niezależnie od tego, jakich by się tricków używało, suwerenność to suwerenność. Oczywiście, przystępując do Unii, wiele z niej straciliśmy. Nie ma dziś krajów w pełni suwerennych. Itd. To są argumenty ograne, nadzwyczaj wątłe. Nie dowodzą potrzeby oddawania suwerenności jeszcze bardziej. Do tematu oczywiście wrócę, bo Sikorskich jest u nas (i nie tylko u nas) sporo. Na frazę: „Nie bójmy się St. Zjednoczonych Europy”...
Jacek Kwieciński
Romney Trudno, chociaż z tak znacznym poślizgiem, nie zareagować na caucusy w Iowa. Uderza mniejsza frekwencja, niż się spodziewano (ale było przeraźliwie zimno). A także fakt, że Mitt Romney nie może przekroczyć w tej wstępnej fazie granicy 22–25 proc. poparcia – poza New Hampshire, oczywiście. Wydaje się, niestety, iż zapał wyborców republikańskich z 2010 r. nieco się „wypalił”. Ponadto są głęboko podzieleni. Rezultaty caucusów w tym małym stanie w ogólnym końcowym rozrachunku liczą się bardzo mało. Ale mają wielkie znaczenie psychologiczne. Nie należy jednak z tym elementem przesadzać. Wynik Ricka Santorum jest zaiste imponujący. Odwiedził wszystkie 99 hrabstw, ale jego „skok” (z 5 na 25 proc.) dokonał się już przedtem. Wszelako Iowa to nietypowy stan. Cztery lata temu...
Jacek Kwieciński
Prawdziwi Europejczycy Posłowie, jakby przypadkowo mnie słuchając, przypięli sobie biało-czerwone plakietki. Na to ludzie Palikota zareagowali przyszpileniem barw europejskich. Od dawna wiadomo, iż Palikot nie chce Polski („Suwerenność to tylko retoryczna figura”; wymysł „lunatyków”). Za to nastawienie Tusk publicznie określił swego byłego cyngla od najbrudniejszej roboty „polskim patriotą”. Głosy, że państwa narodowe to anachroniczny przeżytek, są coraz częstsze. Sytuacja, zwłaszcza perspektywicznie, robi się naprawdę poważna. Radzę więc myśleć nie tylko o eurokryzysie, finansach czy ilości polskich ambasadorów pani Ashton. Rozsadzić! W wigilijnym numerze „Gazety Wyborczej” ks. Boniecki wezwał do „odwagi”. Jakiej odwagi? „Życiodajne zmiany w Kościele z reguły dokonywały się...
Jacek Kwieciński
Początek w Iowa Na razie jesteśmy dosłownie kilkanaście dni przed pierwszymi republikańskimi prawyborami. Niektóre doniesienia mogłyby sugerować, że Newt Gingrich osłabił swe notowania. Nic z tych rzeczy. Przewagę w Płd. Karolinie powiększył do 19 pkt, w New Hampshire zbliżył się znacznie do Romneya. Mało tego – to a propos tzw. wybieralności – w wielu stanach praktycznie remisuje z Obamą, a w bardzo ważnym Ohio wręcz prowadzi! Biały Dom, dotąd atakujący wyłącznie Romneya, rozpoczął emitowanie reklamówek wymierzonych także w Gingricha. To wynik ostatniej debaty, w której wszyscy rywale zaatakowali, z różnych pozycji, byłego spikera. Reagował na to spokojnie, z humorem. Wszystkie zarzuty zbijał z łatwością, jeden po drugim. Czynił to tak świetnie, że według powszechnych ocen i tę...
Jacek Kwieciński
Porzucony idol Pewno w innym miejscu napiszę więcej o Margaret Thatcher i UE. Walczyła o brytyjskie interesy, owszem. Ale to z jej inicjatywy przyjęto w imię wolności gospodarczej tzw. Single European Act (1986). Stała się eurosceptykiem, gdy powstał projekt „europejskiej waluty”, gdy Jaques Delors zaczął zapowiadać, że wszystkie najważniejsze decyzje dotyczące państw-członków będą zapadać w Brukseli. „Wspólna waluta i wspólna polityka ekonomiczna sugerują ostatecznie wspólny rząd”. „Państwo >Europa< z własną flagą, hymnem, armią, parlamentem, rządem, walutą i w końcu – można przypuszczać – wspólnym narodem” – pisała. Odrzucała unię polityczną pod każdą postacią. Bredzenia federalistów o St. Zjednoczonych Europy porównywała do wizji Orwella. PS Ciekawe, czy Sikorski potłukł...
Jacek Kwieciński
Wspaniałe notowania Zupełnie rewelacyjne wyniki przyniósł też sondaż z Florydy, kolejnym prawyborczym, ważnym stanie. Jeszcze miesiąc temu notowania tam wyglądały tak: Romney – 29 proc., Gingrich – 11 proc. Dziś: Gingrich – 50 proc. (!), Romney – 19 proc. W pierwszych stanach b. spiker chciał tylko „wypaść dobrze”. Dziś, mimo że dotychczas nie był tam aktywny, jest w Iowa pierwszy (i to jak!; w trzy dni, do 7 grudnia, jego przewaga wzrosła z 9 do 15 pkt!). A w New Hampshire – twierdzy Romneya – Gingrich jest zdecydowanie drugi! Mówi się, że im dłuższe przeciąganie walki, tym bardziej rosną szanse Romneya ze względu na jego przygotowanie organizacyjne i posiadane fundusze. Ale gdyby tak na początku Gingrich w początkowych stanach był odpowiednio 1-2-1-1, nie mogłoby to pozostać bez...
Jacek Kwieciński
Arogancja W Związku Sowieckim dominowała Rosja (powszechnie, łącznie z T. Mazowieckim, mówiono o jakimś „narodzie radzieckim”). W Jugosławii dominowała Serbia. Jest oczywiste, że i w Związku Suwerennych Republik Regionalnych musi być hegemon. Wiem, że dziś o niczym innym poza kryzysem się nie mówi. Ale mnie chodzi o ogólny, perspektywiczny stan spraw. O ile „Europa” nie wróci do koncepcji Wspólnoty (wolny przepływ handlu, ludzi i kapitału plus pewna współpraca np. w kwestii terroryzmu oraz traktowanie Ameryki, będącej przecież – w odróżnieniu od Rosji i Chin – częścią Zachodu, jako konkurenta, a nie wroga) cała konstrukcja trzaśnie, aczkolwiek jeszcze nawet nie pojutrze. Bo jakie są na to na razie szanse? Im więcej Europejczyków ma wątpliwości wobec działań UE, tym bardziej aroganccy,...
Jacek Kwieciński
Herman Cain niemal całkowicie przestał się liczyć. I to bynajmniej nie z powodu skandali seksualnych (choć ta nagonka może się skończyć nawet jego rezygnacją). Poczęto go lekceważyć, a to gorsze niż wytknięcie błędów. Powtarza, niczym katarynka, parę sloganów, czasem chwytliwych. To znużyło wielu, tak jak podobna, w nieco innym stylu, praktyka Michele Bachmann. W tej chwili poparcie dla niego skurczyło się do pary punktów procentowych. W jego come back, podobnie jak – niestety – Ricka Perry'ego, trudno wierzyć. Pozostali mają szanse na niezły wynik w paru pojedynczych stanach (o czym za chwilę). Prezydentura Rzadko kiedy debaty były w amerykańskich wyborach tak istotne jak obecnie. Przeprowadzono nawet wśród wyborców republikańskich sondaż pn. „Kto byłby najlepszym,...
Jacek Kwieciński
Sikorski – out! Sikorski zauważył, że największym zagrożeniem dla Polski nie jest to i to, i tamto. Zgadzam się. Największym zagrożeniem dla Polski jest minister Radosław Sikorski. Jego upadek byłby niewypowiedzianym błogosławieństwem dla naszego kraju. Teraz, gdy reżim określił pożądany przezeń cel Unii, wskazana byłaby debata nie na temat strefy euro, ale podmiotowości, niezawisłości, suwerenności Polski. PS A Sikorski, ulubieniec mediów (w szczególności „Gazety Wyborczej”), udaje wariata. Jego krytycy „mają fioła”, stwierdza. Już nawet w świetle tych skromnych notek można ocenić, jak trafna to konstatacja. No bo rzeczywiście Polska wobec Brukseli, jak stan Ohio wobec Waszyngtonu (a nawet mniej, bo Ohio ma np. własny budżet), to nic szczególnego, prawda? Rozłupywanie Nadal...

Pages