Piotr Ferenc-Chudy

Piotr Ferenc-Chudy
Maurycy Mochnacki, Henryk Sienkiewicz, Józef Ignacy Kraszewski, Bogusław Miedziński, Juliusz Kaden-Bandrowski, Ignacy Matuszewski – z nazwisk dawniejszych; Marek Nowakowski, Bohdan Urbankowski, Marcin Wolski, Maciej Rybiński, Jarosław Marek Rymkiewicz, Tomasz Łysiak – mimo wielu dzielących ich różnic pozostaje jedna łącząca tych twórców cecha. Wszyscy bez wyjątku pisywali bądź piszą dla „Gazety Polskiej” Brzydząc się wazeliniarstwem od poczęcia, nie wspomnę tu o Tomaszu Sakiewiczu. Nie wspomnę o nim choćby również z takiego powodu, że ego dzisiejszego redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” ma się i tak świetnie.  Pierwszy numer „Gazety Polskiej” ukazał się 1 grudnia 1826 r. Obchodzimy więc 190-lecie jej powstania. W związku z tym, co jakiś czas będziemy Państwu przypominać teksty...
Piotr Ferenc-Chudy
Po mieczu  potomek krwi litewskich Tatarów. Pochodził ze zubożałego szlacheckiego rodu herbu Oszyk.  Powieściopisarz, nowelista, publicysta. Pocieszyciel narodu w najtrudniejszych czasach zaborów. Członek zagranicznych Akademii Nauk i Umiejętności. Ponadto nasz redakcyjny kolega. Zaczynał w „Gazecie Polskiej” jako felietonista, następnie publikował w niej swoje korespondencje zagraniczne i utwory literackie. Filantrop. Wreszcie laureat literackiej Lagrody Nobla z roku 1905 Henryk Sienkiewicz w tym samym 1905 r. został jednym z założycieli Towarzystwa Polskiej Macierzy Szkolnej. Piewca sarmatyzmu. Jego utwory cieszyły się u współczesnych niebywałą popularnością. Przetłumaczone zostały na dziesiątki języków. Któż nie czytał „W ...
Piotr Ferenc-Chudy
Wiele razy wyjeżdżałam na Wołyń, gdzie upamiętnialiśmy miejsca kaźni naszych rodaków, i zastanawiałam się, co bym zrobiła, gdyby stanął przede mną banderowiec i powiedział: „Słuchaj, ja byłem mordercą twojej matki”. Może gdybym zobaczyła, że on żałuje, że się rozpłakał, ja też bym się rozpłakała i znalazła w tym jakąś ulgę… Dwie kobiety, Janina Kalinowska i Zofia Szwal, uratowane cudem z banderowskiej rzezi jako kilkuletnie dziewczynki, od ćwierć wieku nie ustają w walce o historyczną prawdę i godne upamiętnienie ofiar ludobójstwa. Walczą o pamięć o dziesiątkach tysięcy Polaków bestialsko pomordowanych na Wołyniu,  w Małopolsce Wschodniej i na innych terenach Polski przez ukraińskich nacjonalistów spod znaku UPA. Jeszcze niedawno było ich trzy. Rok temu zmarła...
Piotr Ferenc-Chudy
Książę Jan Żyliński jest synem śp. rotmistrza Andrzeja Żylińskiego, oficera polskiej kawalerii, który we wrześniu 1939 r. poprowadził swój szwadron do śmiałej szarży, w jej wyniku odbił na kilkanaście godzin zajęty przez Wehrmacht Kałuszyn. Jan Żyliński urodził się w Londynie. Wychował się wśród elit polskiej emigracji wojennej. Generałowie Anders, Komorowski, Haller to postacie z najbliższego towarzystwa jego rodziny. Naturalną koleją rzeczy wzrastał w atmosferze patriotyzmu i poszanowania historii ojczyzny. Dzisiaj jest zamożnym londyńskim biznesmenem działającym na rynku nieruchomości Od lat jest aktywnym członkiem naszej mniejszości w Wielkiej Brytanii, czynnie wspierającym i inicjującym wiele polskich akcji o charakterze kulturalnym i patriotycznym zarówno na emigracji, jak i w...
Piotr Ferenc-Chudy
Dawni współpracownicy komunistycznej policji politycznej mogą być zagrożeniem dla bezpieczeństwa wolnej Polski. Naród powinien wiedzieć, że nieprzypadkowo właśnie w chwili, kiedy możemy oderwać się ostatecznie od komunistycznych powiązań, stawia się nagły wniosek o odwołanie rządu Takimi słowami premier rządu Rzeczypospolitej Jan Olszewski zwrócił się do narodu 23 lata temu w sytuacji, gdy okrągłostołowa koalicja wrogów historycznej prawdy dążyła do zablokowania pierwszej próby ujawnienia personaliów byłych członków komunistycznej agentury. Personaliów ludzi sprawujących w wolnej już Polsce najwyższe funkcje państwowe. Nie sposób nie przytoczyć przy tej okazji również fragmentu wypowiedzi premiera Olszewskiego z wystąpienia telewizyjnego wyemitowanego 4 czerwca 1992 r.: „Budowaliśmy...
Piotr Ferenc-Chudy
Gdy pod koniec 1917 r. w górach Tyrolu pisał pierwsze strofy „I Brygady”, miał zaledwie 26 lat i zapewne nie zdawał sobie sprawy, jakiej pieśni staje się autorem. Trwała I wojna światowa. Kilka miesięcy wcześniej był żołnierzem Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego. Teraz, w ramach represji za odmowę złożenia przysięgi wierności państwom centralnym, wraz z innymi legionistami, Polakami pochodzącymi z zaboru austriackiego, rzucony został na najcięższy odcinek walk południowotyrolskiego frontu Andrzej Tadeusz Hałaciński urodził się 10 października 1891 r. w Skawinie. Był synem urzędnika krakowskiego magistratu. Już jako uczeń Gimnazjum św. Anny w Krakowie był członkiem Związku Walki Czynnej. Będąc studentem Akademii Handlowej, należał do Drużyn Sokolich. Był również strzelcem krakowskiej...
Piotr Ferenc-Chudy
Jeden z czołowych przedstawicieli partyjnych reformatorów, Jerzy Morawski, przyznał po latach, że „Puławianie” z Zambrowskim na czele traktowali swój „liberalizm” instrumentalnie. Podporządkowali się nastrojom społecznym i poparli „demokratyzację”, aby utrzymać się przy władzy –  z dr. Mirosławem Szumiło, nauczycielem akademickim, autorem książki „Roman Zambrowski 1909–1977. Studium z dziejów elity komunistycznej w Polsce”, rozmawia Piotr Ferenc-Chudy Dlaczego na głównego bohatera książki o polskiej elicie komunistycznej wybrał Pan postać Romana Zambrowskiego? Moim celem było napisanie biografii człowieka, którego można potraktować jako reprezentanta ścisłej elity władzy pierwszych 20 lat Polski Ludowej i zarazem typowego przedstawiciela rządzącego wówczas pokolenia...
Piotr Ferenc-Chudy
W Polakach drzemią zasoby twórczej energii, o jakiej na Zachodzie mogą tylko pomarzyć. Wyzbądźmy się kompleksów, skończmy z wewnętrznymi swarami, a Polskę czeka jeszcze świetlana przyszłość w wielu wymiarach – z urodzonym w 1951 r. na emigracji w Londynie Janem Żylińskim, biznesmenem i fundatorem pomnika Chwały Kawalerii Polskiej w Kałuszynie – „Złotego ułana”, inicjatorem i sponsorem wielu przedsięwzięć kulturalnych i patriotycznych, rozmawia Piotr Ferenc-Chudy Dzisiaj jest Pan biznesmenem dużego formatu. Co zadecydowało w przeszłości o tym, że postanowił Pan studiować historię? I w jakiej szkole? Przecież to humanistyczny kierunek i – powiedzmy otwarcie – dający małe perspektywy na zrobienie dużych pieniędzy… Dlatego po pierwszym roku studiów opuściłem uczelnię. Była to London...
Piotr Ferenc-Chudy
Z urodzonym w 1951 roku na emigracji w Londynie Janem Żylińskim, biznesmenem i fundatorem pomnika Chwały Kawalerii Polskiej w Kałuszynie,  „Złotego ułana”,  inicjatorem i sponsorem wielu przedsięwzięć kulturalnych i patriotycznych, rozmawia Piotr Ferenc-Chudy Dzisiaj jest Pan biznesmenem dużego formatu. Co zadecydowało w przeszłości o tym, że postanowił Pan studiować historię? I w jakiej szkole? Przecież to humanistyczny kierunek i – powiedzmy otwarcie – dający małe perspektywy na zrobienie dużych pieniędzy… Dlatego po pierwszym roku studiów opuściłem uczelnię. Była to London School of Economics. To zdaje się ta sama szkoła, której absolwentem jest m.in. Mick Jagger. Tak, rzeczywiście, przy czym Jagger uczył się zasadniczego kierunku tej uczelni. Studiował ekonomię...
Piotr Ferenc-Chudy
Powołana do życia w 1826 r., codziennie informowała swoich czytelników o wydarzeniach krajowych i zagranicznych. W pierwszych latach istnienia zajmowała się patriotyczną publicystyką. Podczas narodowych zrywów była głównym medium przedstawicieli nurtu niepodległościowego W międzywojniu, po ponad 20 latach przerwy, za sprawą oficera, polityka i publicysty Adama Koca „Gazeta Polska” ponownie zajęła znaczącą pozycję na polskim rynku prasowym. Powstała z połączenia „Epoki” i „Głosu Prawdy”, będącego czasopismem o profilu społeczno-politycznym, którego redaktorem naczelnym był wybitny publicysta i polityk Wojciech Stpiczyński, jeden z najzagorzalszych zwolenników marszałka Józefa Piłsudskiego. Sanacja, czyli ozdrowienie Pierwszy numer dziennika ukazał się 30 października 1929 r. W...
Piotr Ferenc-Chudy
Upłynęło nieco ponad pięć lat, odkąd po krwawych represjach na Wybrzeżu władzę w Warszawie przejęła ekipa Edwarda Gierka. Oparta na nierealnych podstawach gospodarka PRL, wspierana kredytami zaciąganymi na Zachodzie, po raz kolejny zaczynała dostawać ciężkiej zapaści. Reżimowa propaganda nie przestawała jednak epatować doniesieniami o sukcesach władzy i rosnącej potędze gospodarczej kraju. Nieubłaganie jednak zbliżał się moment, w którym polscy komuniści zmuszeni byli do skonfrontowania polityki nierealistycznych założeń ekonomicznych z rzeczywistością Konieczne stało się wprowadzenie drakońskich podwyżek cen. Niektóre towary miały kosztować nawet o 70 proc drożej. Operacja „Lato 76” 24 czerwca 1976 r. telewizja i radio w bezpośrednich transmisjach emitowały przemówienie ówczesnego...
Piotr Ferenc-Chudy
Był rok 1970. Muzeum i pomnik Lenina w Poroninie były jednym z symboli sowieckiej dominacji nad Polską. Znienawidzone i wyśmiewane tkwiły jednak od ćwierć wieku w jednym z najpiękniejszych miejsc kraju. Grupa młodych ludzi uznała na przekór wszystkiemu, że nie będzie biernie znosić tej ingerencji w polskie poczucie wolności. Przygotowali zamach Im właśnie poświęcił najnowszą książkę „Zamach na Lenina” Jacek Wegner. Opisuje w niej, często przytaczając świadectwa samych członków, jak „Ruch” został rozbity przez bezpiekę tuż przed planowanym zamachem. Wśród aresztowanych byli ludzie, którzy mieli później stać się jednymi z najważniejszych twarzy Platformy Obywatelskiej: Stefan Niesiołowski i Andrzej Czuma. Nie wszyscy sprostali próbie. Pierwszy zaczął sypać Niesiołowski. Obciążył m.in....
Piotr Ferenc-Chudy
Był rok 1970. Muzeum i pomnik Lenina w Poroninie były jednym z symboli sowieckiej dominacji nad Polską. Znienawidzone i wyśmiewane tkwiły jednak od ćwierć wieku w jednym z najpiękniejszych miejsc kraju. Grupa młodych ludzi uznała na przekór wszystkiemu, że nie będzie biernie znosić tej ingerencji w polskie poczucie wolności. Przygotowali zamach Im właśnie poświęcił najnowszą książkę „Zamach na Lenina” Jacek Wegner. Opisuje w niej, często przytaczając świadectwa samych członków, jak „Ruch” został rozbity przez bezpiekę tuż przed planowanym zamachem. Wśród aresztowanych byli ludzie, którzy mieli później stać się jednymi z najważniejszych twarzy Platformy Obywatelskiej: Stefan Niesiołowski i Andrzej Czuma. Nie wszyscy sprostali próbie. Pierwszy zaczął sypać Niesiołowski. Obciążył m.in....
Piotr Ferenc-Chudy
To jakieś horrendum, że w imię „rewizji historii” – która w istocie jest zwykłą bzdurą – szarga się bohaterów. Przecież we wzorcach postaw z Powstania czy Żołnierzy Wyklętych nie chodzi o strategię i geopolitykę (o niej też warto z młodzieżą rozmawiać). To lekcja patriotyzmu i ofiarności. Umiłowania wolności – z dr. Piotrem Gontarczykiem, historykiem, politologiem, rozmawia Piotr Ferenc‐Chudy Rok temu wiele kontrowersji wywołała książka Piotra Zychowicza „Obłęd ’44” – ostry atak na Powstanie i jego przywódców. Pan tę książkę bezkompromisowo atakuje.   Każdy może mieć pogląd na Powstanie, problem w tym, jak się go prezentuje. Można uważać, że było ono błędem i przyniosło ogromne straty. Ale trzeba...
Piotr Ferenc-Chudy
Pracowali od ostatnich dni czerwca. Na warszawskim cmentarzu parafialnym przy ul. Wałbrzyskiej zespół specjalistów pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka przeprowadzał prace archeologiczno-sondażowe. Naukowcy wspomagani byli przez liczne grono wolontariuszy Warszawski Służew to miejsce znane ze wspomnień wielu więźniów komunistycznej bezpieki. Cmentarz przy ulicy Wałbrzyskiej w Warszawie, a właściwie jego fragment, był miejscem potajemnych pochówków ofiar reżimu stalinowskiego, którzy zginęli w warszawskich więzieniach i katowniach UB, NKWD i Informacji Wojskowej. Na terenie cmentarza najprawdopodobniej komuniści dokonali potajemnych pochówków ponad tysiąca swoich ofiar. Specjaliści zespołu prof. Szwagrzyka, pełnomocnika prezesa IPN ds. poszukiwań nieznanych miejsc pochówków...
Wojciech Mucha
Pracowali od ostatnich dni czerwca. Na warszawskim cmentarzu parafialnym przy ul. Wałbrzyskiej zespół specjalistów pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka przeprowadzał prace archeologiczno-sondażowe. Naukowcy wspomagani byli przez liczne grono wolontariuszy Warszawski Służew to miejsce znane ze wspomnień wielu więźniów komunistycznej bezpieki. Cmentarz przy ulicy Wałbrzyskiej w Warszawie, a właściwie jego fragment, był miejscem potajemnych pochówków ofiar reżimu stalinowskiego, którzy zginęli w warszawskich więzieniach i katowniach UB, NKWD i Informacji Wojskowej. Na terenie cmentarza najprawdopodobniej komuniści dokonali potajemnych pochówków ponad tysiąca swoich ofiar. Specjaliści zespołu prof. Szwagrzyka, pełnomocnika prezesa IPN ds. poszukiwań nieznanych miejsc pochówków...
Piotr Ferenc-Chudy
6 lutego – 5 kwietnia 1989 W obliczu gospodarczej katastrofy PRL i zmian politycznych zachodzących w Związku Sowieckim komunistyczny dyktator Wojciech Jaruzelski oraz zwierzchnik sił bezpieczeństwa wewnętrznego Czesław Kiszczak podczas obrad tzw. Okrągłego Stołu rozmawiali o sposobie pokonania kryzysu państwa z wybraną grupą umiarkowanych opozycjonistów. Podstawowe porozumienie dotyczyło podziału władzy, w którym komuniści wraz z ugrupowaniami satelickimi zastrzegli sobie 65-proc. większość w przyszłym sejmie oraz stanowisko prezydenta dla Jaruzelskiego. 21, 30 stycznia – 11 lipca 1989 Funkcjonariusze komunistycznej bezpieki bestialsko mordują opozycyjnych księży katolickich. Tuż przed rozpoczęciem obrad Okrągłego Stołu zamordowani zostali ks. Stefan Niedzielak oraz ks. Stanisław...
Piotr Ferenc-Chudy
Muzeum Powstania Warszawskiego wyprodukowało fabularny dramat wojenny pt. „Powstanie Warszawskie”. Niezwykłość owego filmu polega na tym, że jest to pierwszy na świecie kolorowy film fabularny, powstały z montażu dokumentalnych kronik czasu Powstania Fabularną kanwą filmu jest narracja dwóch braci operatorów, dokumentalistów. Autorem pomysłu na fabułę „Powstania Warszawskiego” jest Jan Komasa. Scenariusz napisali Joanna Pawluśkiewicz, Jan Ołdakowski i Piotr Śliwowski. Produkcja filmu trwała pół roku, przy udziale specjalistów wielu dziedzin. Pokoloryzowaniu poddano 112 tys. klatek filmowych. Premiera odbyła się 9 maja w Warszawie. W sobotę 10 maja na pokazie filmu w kinie Praha obecnych było dwóch z jego wielu Bohaterów. W spotkaniu z widzami udział wzięli weterani Powstania...
Piotr Ferenc-Chudy
Stella Czajkowska, z domu Grynszpan, ma 91 lat. Mieszka w jednej z eleganckich kamienic w centrum Sztokholmu. Jest znaną pianistką, profesorem Uniwersytetu w Geoteborgu. Grała z największymi muzykami świata. Słuchano jej w najsłynniejszych salach koncertowych. Wykształciła wielu doskonałych pianistów. Uczy do dziś. Jej życiorys, pełen dramatycznych wydarzeń z okresu niemieckiej okupacji, mógłby stanowić kanwę filmu wojennego Ojciec pani Stelli, Samuel Grynszpan, pochodził z okolic Płocka. W Odessie studiował teologię. Tam też rozpoczął studia rabinackie. W Londynie zrobił doktorat. Nie wrócił jednak do Polski jako biegły w Talmudzie żydowski mędrzec. W Londynie poznał Polkę, którą pokochał, i dla niej porzucił religię swoich przodków. Po tych wydarzeniach rodzina Samuela zerwała z nim...
Piotr Ferenc-Chudy
Miał zaledwie 21 lat, gdy zabił człowieka. W wieku 23 lat chciał zabić po raz drugi. Pierwszą jego śmiertelną ofiarą był turecki dziennikarz Abdi Ipekci. Drugą miał być Jan Paweł II. W środę 13 maja 1981 r. na placu św. Piotra w Rzymie, kilkanaście minut po godz. 17, oddał do papieża dwa strzały. Nie zabił. Mehmet Ali Agca, przemytnik, terrorysta, płatny zabójca na usługach komunistycznych służb, niemal 20 lat spędził we włoskich więzieniach. Za wstawiennictwem Jana Pawła II zwolniony przed upływem kary przez premiera Ciampi w 2000 r., został deportowany do Turcji, gdzie z niewielką przerwą spędził za kratami kolejne 9 lat. Wojskowo przeszkolony został w Syrii. Przeszedł tam kurs z zakresu międzynarodowego terroryzmu i działań w warunkach wojny domowej. Instruktorami byli...
Piotr Ferenc-Chudy
Szczątki ofiar pozostawiono daleko od Polski właśnie po to, by tam nie jeździć. Jest to w interesie Rosjan i najwyraźniej naszych władz. Jaka delegacja rządowa?! Na takiej wycieczce to ktoś musi zarobić, a nie jakieś tam hołdy oddawać. To straszne słowa, ale według mnie dla decydentów w Polsce szczątki naszych pomordowanych ojców to kostny chłam, który na nic już nie zasługuje - Z Witomiłą Wołk-Jezierską, córką zamordowanego w Katyniu porucznika Wincentego Wołka, rozmawia Piotr Ferenc-Chudy Urodziła się Pani w Rumunii. Jakie okoliczności sprawiły, że właśnie tam? Urodziłam się 22 stycznia 1940 r. w mieście Targoviste, historycznej stolicy Wołoszczyzny. Stało się tak dlatego, że w ostatnich dniach sierpnia 1939 r., tuż przed wybuchem wojny, moja mama została tam wysłana przez swojego...
Piotr Ferenc-Chudy
28 lutego 1944 r. kureń nacjonalistów ukraińskich, dowodzony przez Władymyra Czerniawskiego, oraz  I batalion 4. pułku policyjnego, formowanej z ukraińskich ochotników 14. Dywizji Grenadierów SS, otoczył liczącą ok. 1000 polskich mieszkańców Hutę Pieniacką. We wsi przebywała wówczas również nieznana dokładnie liczba polskich ocaleńców z Wołynia Zamieszkana niemal w całości przez Polaków miejscowość miała oddział samoobrony, dowodzony przez Kazimierza Wojciechowskiego. Wydawało się, że jest bezpieczna od banderowskich ataków. Tym bardziej że w Hucie Pieniackiej przez dłuższy czas stacjonował  silny, liczący ok. 1000 osób oddział sowieckiej partyzantki pod dowództwem oficera NKWD Dmitrija Miedwiediewa. Fatalny rozkaz Obecność tak dużego zgrupowania zbrojnego z pewnością...
Piotr Ferenc-Chudy
Pomóżmy Ukraińcom zdobyć szansę na europejskie państwo, w którym będą przestrzegane zasady i prawo unijne. Wtedy będziemy mogli ostatecznie uregulować i zakończyć nasze historyczne problemy – z Walentym Wakolukiem, redaktorem naczelnym wydawanego w Łucku „Monitora Wołyńskiego”, rozmawia Piotr Ferenc-Chudy Znajdujący się po II wojnie światowej poza granicami Rzeczypospolitej Wołyń to miejsce przesiąknięte polską krwią przelaną w 1943 i 1944 r. w imię zdegenerowanego nacjonalizmu ukraińskiego spod znaku OUN/UPA. Czy to traumatyczne doświadczenie ma wpływ na podejmowane przez was tematy? Najpierw należy przedstawić ten problem samym Ukraińcom. Pozbawieni historii i popychani kremlowską polityką do bezrefleksyjnej gloryfikacji banderowszczyzny często idą tropem „dopisywania” historii...
Piotr Ferenc-Chudy
Mogę nieobiektywnie rzec: jeśli ktoś chce coś wiedzieć o genezie PRL, to akurat tę książkę powinien przeczytać – z dr. Piotrem Gontarczykiem, autorem książki „Polska Partia Robotnicza. Droga do Władzy 1941–1944”, rozmawia Piotr Ferenc-Chudy To już 3. edycja „Drogi do Władzy”. Od 1 wydania, które błyskawicznie zniknęło z księgarskich półek, upłynęło niemal 10 lat. Pamiętam bardzo pozytywne recenzje Pana książki. Śp. prof. Paweł Wieczorkiewicz uznał ją za pracę wybitną. Równie pozytywnie wypowiadał się o niej prof. Marek Kamiński. Jednakże książka wywołała spory ferment w środowisku historyków. Czy trafiały się również opinie krytyczne? Pojawiły się oczywiście krytyczne reakcje. Były to jednak opinie głównie krążące „po kątach”, nieprzelane na papier. Trudno się dziwić. Ta książka...
Piotr Ferenc-Chudy
23 lata po likwidacji SB wciąż czekamy na jednoznaczny przypadek fałszerstwa teczek agenturalnych, a zwolennicy tezy o nagminnym falsyfikowaniu akt esbeckich nie potrafią go odnaleźć…   Czy w dokumentach wytwarzanych przez peerelowski aparat bezpieczeństwa zdarzały się pomyłki natury formalnej? Np. czy w okresie obowiązywania formuły „tajne specjalnego znaczenia” funkcjonariusz sporządzający dokument zamiast niej użył formuły „ściśle tajne”? Czy taka pomyłka podważa bądź dyskwalifikuje autentyczność ewentualnie wiarygodność takiego dokumentu?   Pomyłki się zdarzały, jak wszędzie. Przykładowo cyklicznie zwracano funkcjonariuszom uwagę na poprawność języka operacyjnego, bo np. po tym, gdy w 1960 r. formalnie wprowadzono kategorię „tajny współpracownik”, część funkcjonariuszy...
Piotr Ferenc-Chudy
Nie udało się komunistom. Bohaterowie powoli do nas wracają. Wrócił „Zapora” i major „Łupaszko”. Da Bóg, wrócą też „Nil”, rotmistrz Pilecki, „Ogień”, „Warszyc” i setki innych.   „Wiemy już, że obok ostatniego komendanta Narodowych Sił Zbrojnych Stanisława Kasznicy i czterech innych Żołnierzy Wyklętych spoczywali tam przez ponad 60 lat dwaj podkomendni »Zapory«, kpt. Stanisław Łukasik »Ryś« oraz Tadeusz Pelak »Junak«, aresztowani i skazani razem z nim w jednym procesie, a potem rozstrzelani tego samego dnia. Może niedługo wśród kolejnych zidentyfikowanych na »Łączce« osób znajdzie się nazwisko Dekutowskiego”.   Tak na łamach „Gazety Polskiej” pisała kilka miesięcy temu Anna Zechenter z krakowskiego oddziału IPN. Dzisiaj, dzięki pracy zespołu prof. Krzysztofa Szwagrzyka, już...
Piotr Ferenc-Chudy
Stoczniowcy Wybrzeża, hutnicy, górnicy i anonimowi dziś działacze niewielkich zakładów pracy w całej Polsce, którzy wspierali strajk – ci ludzie ryzykowali własne życie i to właśnie ich komuniści się przestraszyli w sierpniu 1980 roku. To dzięki nim podpisali postulaty sformułowane przez gdański MKZ – z Krzysztofem Wyszkowskim, działaczem opozycyjnym i publicystą, rozmawia Piotr Ferenc-Chudy.   Czy budowanie Solidarności było dla Pana tworzeniem ruchu związkowego, czy ruchu mającego doprowadzić do zmiany systemu?   Myślę, że zjawisko, jakim była Solidarność, można porównać do Powstania Warszawskiego. W powstaniu nie chodziło przecież o pokonanie III Rzeszy czy obalenie Hitlera, podobnie my nie myśleliśmy wówczas o obaleniu Związku Sowieckiego, lecz o wywalczeniu sobie...
Piotr Ferenc-Chudy
„W historii często czytamy, że nie raz i nie dwa lała się niepotrzebnie polska i ukraińska krew w walce ze sobą, a walka ta zniesławiła oba narody i doprowadziła do utraty niepodległości Polski i Ukrainy przed silniejszymi wrogami, którzy tylko czekali na nasze osłabienie, by narzucić nam jarzmo niewoli, ciężkie kajdany. Ale obecna Polska staje na drogę nowego porozumienia z Ukrainą i ja uroczyście oświadczam, że nie może być wolnej Polski bez wolnej Ukrainy i wolnej Ukrainy bez wolnej Polski”.   Słowa te wypowiedział 25 marca 1920 r. wybitny polski polityk i działacz PPS Ignacy Daszyński. Padły one podczas rautu wydanego w hotelu Polonia z okazji zbliżenia stanowisk w polsko-ukraińskich rozmowach dyplomatycznych. Niemal dokładnie miesiąc później zainteresowane strony...
Piotr Ferenc-Chudy
Tragiczne losy tego zrywu, jego upadek oraz dramat ludności cywilnej, dziesiątki tysięcy ofiar i niemal całkowite zniszczenie stolicy Polski nie obciążają sumień tych, którzy podjęli decyzję o jego wybuchu, lecz jest przede wszystkim winą niemieckiego okupanta oraz tzw. sojuszników, którzy tygodniami z prawego brzegu Wisły biernie, wręcz z satysfakcją, przyglądali się krwawiącej Warszawie.   Mirosława i Roman Garbaczewscy urodzili się i wychowywali w Warszawie, w inteligenckiej rodzinie o patriotycznych tradycjach. Ich ojciec, Józef Garbaczewski, za udział w wojnie polsko-bolszewickiej otrzymał Krzyż Walecznych. Prowadził w stolicy kancelarię adwokacką, co zapewniało rodzinie dostatnie życie. Matka, Anna z Okolskich, pochodziła z wołyńskiego ziemiaństwa, której rodzinę z ojczystych...
Piotr Ferenc-Chudy
Wywiad z Ewą Siemaszko, autorką licznych artykułów, książek i wystaw nt. zbrodni wołyńskiej, laureatką nagrody im. Józefa Mackiewicza, członkiem kapituły nagrody Kustosz Pamięci Narodowej – rozmawia Piotr Ferenc-Chudy. Nie będąc zawodowym historykiem, jest Pani jednym z najbardziej uznanych badaczy ludobójstwa dokonanego na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów. Skąd się wzięło zainteresowanie tym tematem i kiedy się ono zaczęło? Najpierw kibicowałam Ojcu, który w II połowie lat 80., jako były żołnierz 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, przygotowywał wraz z kolegą śp. Józefem Turowskim pierwsze opracowanie – rejestr zbrodni ukraińskich na Wołyniu, które w małym nakładzie zostało wydane w 1990 r. Dawni mieszkańcy Wołynia żywo zareagowali na nie...
Piotr Ferenc-Chudy
Jej pierwszy numer ukazał się w Warszawie 1 grudnia 1826 r. Miała zaledwie cztery strony, na których codziennie przekazywała informacje z kraju i ze świata. Była dosyć droga. Mimo to od samego początku zyskała liczne grono wiernych odbiorców, co gwarantowało jej przetrwanie na niełatwym rynku w trudnych czasach zaborów.   W artykule redakcyjnym pierwszego numeru „Gazety Polskiej” autorzy pisali: „W ogólności życzeniem jest redakcji, aby »Gazeta Polska« bawić mogła czytelników rozmaitością doniesień o ważniejszych zdarzeniach w stolicy i na prowincji, aby zyskała zaletę wiernego zbioru materiałów do historii społecznej i aby umieszczane w niej wiadomości miały rzeczywisty pożytek na celu”. „Za śmiały bez wątpienia zamiar, gdyby redakcja na własnych tylko siłach polegać chciała; lecz...
Piotr Ferenc-Chudy
Było ciemno, gdy żołnierze Armii Krajowej po zlikwidowaniu wartowników sforsowali bramę i wdarli się na teren obozu. Początkowo nawoływania partyzantów o opuszczanie pomieszczeń nie przynosiło rezultatów. Więźniowie obawiali się sowieckiej prowokacji. Po chwili jednak drzwi obozowych baraków zaczęły wylatywać razem z futrynami. Więźniowie rozpoczęli bieg ku bramie wyjściowej, za którą była wolność. Tłum uciekinierów znacząco utrudniał partyzantom parcie naprzód.   Pod koniec XIX wieku Rosjanie wybudowali tu koszary dla żołnierzy obsługujących powstający w pobliżu artyleryjski poligon. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. obiekt przejęło wojsko odradzającej się Polski. W pierwszej połowie lat 20. ubiegłego wieku w Rembertowie, na terenie gęsto porośniętym lasem, powstała prywatna...
Piotr Ferenc-Chudy
78 lat temu, podobnie jak w roku bieżącym, 12 maja wypadał w niedzielę. Tego dnia o godz. 20.45 odszedł do wieczności, złożony nieuleczalną chorobą, działacz niepodległościowy, Naczelnik Państwa, twórca Wojska Polskiego, jego Naczelny Wódz i dwukrotny Prezes Rady Ministrów RP Józef Piłsudski. Zmarł człowiek, który całe swoje dojrzałe życie poświęcił walce o wolność Polaków i umacnianie polskiego państwa.   Przyszły pierwszy Marszałek Polski, Józef Klemens Ginet Piłsudski, przyszedł na świat 5 grudnia 1867 r. w majątku położonym opodal niewielkiej wsi Zułowo na Wileńszczyźnie. Urodził się  jako  czwarte z dwanaściorga dzieci Józefa Wincentego Piotra i Marii z Billewiczów. Piłsudscy wywodzili się z Dowsprungów, starego litewskiego rodu książęcego. Zabudowania majątku...
Piotr Ferenc-Chudy
Gdy pod koniec 1917 r. w górach Tyrolu pisał pierwsze strofy „I Brygady”, miał zaledwie 26 lat i zapewne nie zdawał sobie sprawy, jakiej pieśni staje się autorem. Trwała I wojna światowa. Kilka miesięcy wcześniej był żołnierzem Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego. Teraz, w ramach represji za odmowę złożenia przysięgi wierności państwom centralnym, wraz z innymi legionistami, Polakami pochodzącymi z zaboru austriackiego, rzucony został na najcięższy odcinek walk południowotyrolskiego frontu   Andrzej Tadeusz Hałaciński urodził się 10 października 1891 r. w Skawinie. Był synem urzędnika krakowskiego magistratu. Już jako uczeń Gimnazjum św. Anny w Krakowie był członkiem Związku Walki Czynnej. Będąc studentem Akademii Handlowej, należał do Drużyn Sokolich. Był również strzelcem...
Piotr Ferenc-Chudy
Bohaterem „Kamieni na szaniec” jest przyjaźń, jaka w warunkach okupacyjnych łączyła „Zośkę” i „Rudego”. Obaj zginęli w 1943 r. Nie mogą się dziś bronić przed nieuprawnionymi oskarżeniami o antysemityzm czy homoseksualizm, ale żyją jeszcze ich przyjaciele. Oni pamiętają i w ich imieniu dziś zabierają głos.   W ostatnich dniach do chóru szkalujących pamięć o polskich bohaterach z Armii Krajowej dołączyła niejaka pani doktor Elżbieta Janicka z Instytutu Slawistyki PAN. Niemieccy propagandyści z ZDF w swoim serialu przedstawili wbrew prawdzie historycznej żołnierzy polskiej Armii Krajowej jako odczłowieczonych antysemitów. Pani doktor Janicka poszła nieco dalej. Antysemityzm żołnierzy AK dla naukowca z PAN to za mało. Do burzenia „mitu polskiej bohaterszczyzny” pani doktor...
Piotr Ferenc-Chudy
Historia Kosowa Huculskiego, położonego najbardziej na południowy wschód miasteczka powiatowego II RP, sięga pierwszej połowy XV w. Było ono wówczas własnością księcia Świdrygiełły, syna Olgierda, najmłodszego brata Władysława II Jagiełły. Kosów stał się z czasem darowizną Świdrygiełły dla bojara Włada Dragosyna. Prawa miejskie otrzymał w 1654 r. Na znacznych pokładach soli powstało miasto, a ćwierć mili od niego solanka, w której warzono sól. Pod koniec XIX w. Austriacy postawili w Kosowie warzelnię panwiową. W tym momencie rozpoczyna się historia rodziny Stawarskich w tym mieście. Do obsługi warzelni zaborcy ściągali specjalistów z okolic Wieliczki i Bochni. Tak do Kosowa trafił dziadek Jana Stawarskiego. Od miejscowych włodarzy otrzymał mieszkanie i przeprowadził się wraz z rodziną. Tu...
Wojciech Mucha
Historia Kosowa Huculskiego, położonego najbardziej na południowy wschód miasteczka powiatowego II RP, sięga pierwszej połowy XV w. Było ono wówczas własnością księcia Świdrygiełły, syna Olgierda, najmłodszego brata Władysława II Jagiełły. Kosów stał się z czasem darowizną Świdrygiełły dla bojara Włada Dragosyna. Prawa miejskie otrzymał w 1654 r. Na znacznych pokładach soli powstało miasto, a ćwierć mili od niego solanka, w której warzono sól. Pod koniec XIX w. Austriacy postawili w Kosowie warzelnię panwiową. W tym momencie rozpoczyna się historia rodziny Stawarskich w tym mieście. Do obsługi warzelni zaborcy ściągali specjalistów z okolic Wieliczki i Bochni. Tak do Kosowa trafił dziadek Jana Stawarskiego. Od miejscowych włodarzy otrzymał mieszkanie i przeprowadził się wraz z rodziną. Tu...
Piotr Ferenc-Chudy
Katalog tortur, jakich się dopuszczano na żołnierzach podziemia antykomunistycznego, przewyższał zwyrodniałą pomysłowością bestialstwo NKWD i gestapo. Rażenie prądem, podtapianie, miażdżenie genitaliów, zrywanie paznokci, sadzanie przesłuchiwanych na nogach od taboretu, wielodniowe przesłuchania bez snu, szantaż i tortury psychiczne – to tylko kilka pozycji z haniebnej listy ubeckich praktyk stosowanych wobec polskich bohaterów narodowych. Kolejną barbarzyńską praktyką komunistów był fakt potajemnego grzebania ciał zamordowanych i zacieranie śladów po pochówkach. Niezweryfikowane do końca szacunki podają, że 250 tys. członków polskiego podziemia niepodległościowego zostało przez komunistów aresztowanych, osadzonych bądź zesłanych bezprawnie w głąb Związku Sowieckiego. Ok. 20 tys....
Piotr Ferenc-Chudy
Pomordowani stanowili intelektualną elitę naszego narodu. Byli oficerami służby czynnej i rezerwistami – to naukowcy, lekarze, prawnicy, inżynierowie, nauczyciele, przedsiębiorcy i duchowni. Jednak przede wszystkim byli członkami rodzin – synami, braćmi, mężami i ojcami. Pomimo ochrony, jaką gwarantowały im konwencje międzynarodowe, wymordowano ich, bo byli polskimi patriotami. Za bolszewicką klęskę w wojnie 1920 r. Żywi byliby zagrożeniem dla sowieckiego imperializmu, który Stalin planował ustanowić na podbitych ziemiach polskich. Wbrew pozorom, stwarzanym przez współczesne instytucje państwa polskiego, pomordowani nie doczekali się godnego pochówku. W Piatichatkach i Miednoje spoczywają w plastikowych workach, a ich szczątki niejednokrotnie profanowano. Rodziny ofiar ludobójstwa...
Piotr Ferenc-Chudy
W jakich okolicznościach i kiedy poznała Pani Jadwigę Kaczyńską? Poznałyśmy się na studiach. Na drugim roku polonistyki UW. Wtedy Jadzia była już mężatką. Było to chyba w 1948 r. Razem chodziłyśmy na ćwiczenia do profesora Doroszewskiego. Najpierw poznałam jej przyjaciółkę Zosię Woźnicką, potem „Ludkę” Woźnicką – to były siostry bliźniaczki, które przeżyły getto. Obie studiowały polonistykę. Obie też figurują w Słowniku Współczesnych Pisarzy Polskich. Mieszkały na Żoliborzu na ul. Suzina, w spółdzielczych blokach. W tym samym budynku, tylko piętro wyżej, mieszkała Jadzia. A ja – na Słowackiego, więc miałyśmy do siebie bardzo blisko. Poznałyśmy się dosyć przypadkowo. Wydział Polonistyki miał kłopoty lokalowe. Mój ojciec, będąc wicedyrektorem Naszej Księgarni, wypożyczył uniwersytetowi...
Wojciech Mucha
W jakich okolicznościach i kiedy poznała Pani Jadwigę Kaczyńską? Poznałyśmy się na studiach. Na drugim roku polonistyki UW. Wtedy Jadzia była już mężatką. Było to chyba w 1948 r. Razem chodziłyśmy na ćwiczenia do profesora Doroszewskiego. Najpierw poznałam jej przyjaciółkę Zosię Woźnicką, potem „Ludkę” Woźnicką – to były siostry bliźniaczki, które przeżyły getto. Obie studiowały polonistykę. Obie też figurują w Słowniku Współczesnych Pisarzy Polskich. Mieszkały na Żoliborzu na ul. Suzina, w spółdzielczych blokach. W tym samym budynku, tylko piętro wyżej, mieszkała Jadzia. A ja – na Słowackiego, więc miałyśmy do siebie bardzo blisko. Poznałyśmy się dosyć przypadkowo. Wydział Polonistyki miał kłopoty lokalowe. Mój ojciec, będąc wicedyrektorem Naszej Księgarni, wypożyczył uniwersytetowi...
Piotr Ferenc-Chudy
Pod kryptonimem „Wolski” W powojennych latach, gdy synonimem terroru i bestialskich zbrodni dokonywanych na Polakach był Smiersz (sowiecki kontrwywiad wojskowy), stał się współpracownikiem jego polskiego odpowiednika. Informacja Wojskowa – jak twierdził śp. historyk prof. Paweł Wieczorkiewicz – była służbą bezpośrednio podległą sowieckiemu kontrwywiadowi, a nieludzkimi metodami wydobywania zeznań przewyższała znacznie gestapo i Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Z Informacją Wojskową współpracę podjął Wojciech Jaruzelski już jako młody oficer. Otrzymał kryptonim „Wolski”. Gdyby nie ta współpraca, jako potomek ziemiańskiego rodu nie miałby najmniejszych szans awansu na wyższe stopnie oficerskie. Awansował jednak, powierzano mu coraz bardziej odpowiedzialne funkcje. Dowodząc związkiem...
Dokumenty prawdy Nazistowskie SS i sowieckie NKWD współpracowały ze sobą jednak znacznie wcześniej. W posowieckich archiwach odnaleziono dokumenty datowane na 1937 r., zawierające listy z nazwiskami niemieckich Żydów i komunistów, których Sowieci typowali do przekazania nazistom. Pokazuje je światu autor dokumentalnego filmu „Soviet Story”. Rosja do dnia dzisiejszego zaprzecza, że jakakolwiek współpraca służb obu państw została uzgodniona pisemnie. Jednak z wykradzionego z Archiwum Prezydenckiego w Moskwie dokumentu, datowanego na 3 listopada 1938 r., wynika jasno coś wprost przeciwnego. Reinhard Heydrich, ówczesny szef niemieckiej Sicherheitsdienst SD (Służby Bezpieczeństwa), a nieco późniejszy szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, pisał w liście do Moskwy: „Wraz z tym...
Piotr Ferenc-Chudy
Dokumenty prawdy Nazistowskie SS i sowieckie NKWD współpracowały ze sobą jednak znacznie wcześniej. W posowieckich archiwach odnaleziono dokumenty datowane na 1937 r., zawierające listy z nazwiskami niemieckich Żydów i komunistów, których Sowieci typowali do przekazania nazistom. Pokazuje je światu autor dokumentalnego filmu „Soviet Story”. Rosja do dnia dzisiejszego zaprzecza, że jakakolwiek współpraca służb obu państw została uzgodniona pisemnie. Jednak z wykradzionego z Archiwum Prezydenckiego w Moskwie dokumentu, datowanego na 3 listopada 1938 r., wynika jasno coś wprost przeciwnego. Reinhard Heydrich, ówczesny szef niemieckiej Sicherheitsdienst SD (Służby Bezpieczeństwa), a nieco późniejszy szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, pisał w liście do Moskwy: „Wraz z tym...
Piotr Ferenc-Chudy
Po ponad 20 latach niebytu, w roku 1929, za sprawą wielkiego patrioty, oficera, polityka i publicysty Adama Koca „Gazeta Polska” ponownie zajęła poczesne miejsce na polskim rynku prasowym. Powstała z połączenia „Epoki” i „Głosu Prawdy”, będącego czasopismem o profilu społeczno-politycznym, którego redaktorem naczelnym był znany publicysta i polityk Wojciech Stpiczyński, jeden z najzagorzalszych zwolenników marszałka Józefa Piłsudskiego. Pierwszy numer dziennika ukazał się 30 października 1929 r. Redakcja gazety miała siedzibę w Warszawie przy ulicy Szpitalnej 1, jej oddział miejski znajdował się zaś w Al. Jerozolimskich pod numerem 12. Tłoczono gazetę w drukarni Artystycznej na Nowym Świecie 47. Cena pojedynczego numeru wynosiła 20 gr. Mieszkańcy Warszawy za miesięczną prenumeratę płacili...
Po ponad 20 latach niebytu, w roku 1929, za sprawą wielkiego patrioty, oficera, polityka i publicysty Adama Koca „Gazeta Polska” ponownie zajęła poczesne miejsce na polskim rynku prasowym. Powstała z połączenia „Epoki” i „Głosu Prawdy”, będącego czasopismem o profilu społeczno-politycznym, którego redaktorem naczelnym był znany publicysta i polityk Wojciech Stpiczyński, jeden z najzagorzalszych zwolenników marszałka Józefa Piłsudskiego. Pierwszy numer dziennika ukazał się 30 października 1929 r. Redakcja gazety miała siedzibę w Warszawie przy ulicy Szpitalnej 1, jej oddział miejski znajdował się zaś w Al. Jerozolimskich pod numerem 12. Tłoczono gazetę w drukarni Artystycznej na Nowym Świecie 47. Cena pojedynczego numeru wynosiła 20 gr. Mieszkańcy Warszawy za miesięczną prenumeratę płacili...
Chwilę przed północą 17 września 2012 r. odszedł na wieczną wartę legendarny strażnik polskości Kresów, kpt. Eugeniusz Cydzik. Niezłomny obrońca Grodna w 1939 r., żołnierz ZWZ-AK, syberyjski zesłaniec, inicjator odbudowy cmentarza Orląt Lwowskich, opiekun polskich mogił na Lwowszczyźnie. Uhonorowany w 2006 r. przez prezesa IPN, śp. profesora Janusza Kurtykę, Nagrodą Kustosza Pamięci Narodowej. Z jak wielką stratą mamy do czynienia, wie każdy, komu bliskie są dawne polskie Kresy Wschodnie. Urodził się 26 grudnia 1921 r. w Misiewiczach na Grodzieńszczyźnie. We wrześniu 1939 r. jako kilkunastoletni chłopiec, harcerz po przeszkoleniu wojskowym, wcielony został do służby pomocniczej. Z karabinem w ręku bronił Grodna przed sowieckim najazdem. Gdy miasto padło pod naporem sowieckich czołgów,...
Piotr Ferenc-Chudy
Aleja Armii Ludowej Najbardziej jaskrawym tego przykładem jest al. Armii Ludowej, swą nazwą patronująca odcinkowi jednej z głównych arterii stolicy – Trasy Łazienkowskiej. – To wstyd dla nas wszystkich, hańba dla stołecznych urzędników i szyderczy chichot historii, by mianem Armii Ludowej honorować ulicę Warszawy – mówi dr Piotr Gontarczyk, historyk IPN. – Wywodząca się z Gwardii Ludowej AL była organizacją zbrojną, będącą de facto ekspozyturą Armii Czerwonej na terenie okupowanej Polski i wykonującą rozkazy płynące prosto z Moskwy. Dość przypomnieć, że jej dowódcą był Michał Żymierski „Rola”, przedwojenny generał WP, który w 1927 r. za łapownictwo został zdegradowany, wydalony z wojska i prawomocnym wyrokiem sądu skazany na pięć lat więzienia. Po odbyciu kary Żymierski został...
Piotr Ferenc-Chudy
Reichswehra i Armia Czerwona Współpraca między Niemcami i sowiecką Rosją przez cały okres istnienia Republiki Weimarskiej (1919–1933) układała się niemal wzorowo. Izolacja obu tych państw na arenie międzynarodowej oraz wspólna nienawiść do odrodzonego państwa polskiego skazywała niedawnych wrogów na podjęcie bliskiej kooperacji. Wspomniany wcześniej układ w Rapallo otworzył drogę do współdziałania obu tych państw na gruncie handlowym i politycznym, głównie zaś wojskowym. Dzięki niemu Niemcy zyskały możliwość skutecznego obchodzenia nałożonych na nie zakazów traktatu wersalskiego, przenosząc swoją produkcję broni na teren sowiecki. Bolszewicy w zamian uzyskali dostęp do nowoczesnych technologii oraz możliwość szkolenia swojego wojska przez doskonałych instruktorów niemieckich. W...
Piotr Ferenc-Chudy
Kresowe dziedzictwo Kresowe pochodzenie przodków i dorastanie na rubieżach Rzeczypospolitej gwarantowało patriotyczne i głęboko chrześcijańskie wychowanie. Kosztem ogromnych wyrzeczeń rodzice przyszłego arcybiskupa postanowili kształcić syna. Za namową kierownika czteroklasowej szkoły w Łubiankach posłali Ignacego do zbaraskiego gimnazjum, w którym w 1937 r. złożył egzamin maturalny. W październiku tego samego roku został przyjęty do lwowskiego seminarium duchownego. Wybuch wojny we wrześniu 1939 r. zastał go podczas wakacji w rodzinnym domu, a rosyjski najazd na Polskę i okupacja Lwowa przekreśliły możliwość oficjalnego ukończenia nauki w seminarium. Rozpoczęły się przymusowe nadania sowieckiego obywatelstwa, co dla młodego, 21-letniego wówczas alumna oznaczało wcielenie do Armii...

Pages

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.