Sprawy społeczne

Grzegorz Wierzchołowski
Mary Wagner, kanadyjska obrończyni prawa do życia dzieci nienarodzonych, w więzieniach i aresztach Kanady spędziła już niemal pięć lat. Ale to zapewne nie koniec jej gehenny, bo już za miesiąc znów stanie przed sądem. W nietypowy sposób chcą ją wesprzeć polscy obrońcy życia. 8 marca, w Międzynarodowy Dzień Kobiet, Mary Wagner opuściła warunkowo areszt po trzymiesięcznym pobycie za kratami. Przed sądem w Toronto toczy się obecnie jej proces (kolejny już), w którym znana działaczka pro-life jest oskarżona o zakłócenie porządku publicznego i naruszenie warunków zawieszenia wykonania kary. Wszystko przez to, że na początku grudnia 2017 r. weszła do placówki aborcyjnej, gdzie spokojnie rozdawała „pacjentkom” czerwone róże. Były do nich doczepione figurki 10-tygodniowego dziecka, karteczka z...
Jan Przemyłski
Bóg, honor i ojczyzna – dla żołnierzy antykomunistycznego podziemia to były najwyższe wartości, za które bez wahania oddawali życie. 1 marca już po raz ósmy obchodzić będziemy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Z tej okazji w całym kraju przygotowywane są okolicznościowe wydarzenia, z kolei centralne uroczystości, z udziałem władz państwowych, zaplanowano na placu Józefa Piłsudskiego w Warszawie. „Chcieli nas zakopać. Nie wiedzieli, że jesteśmy ziarnem” – to zdanie znakomicie opisuje tragiczną, ale jakże piękną historię żołnierzy antykomunistycznego podziemia z lat 1944–1963. Za swój opór przeciwko reżimowej władzy z moskiewskiego nadania często zapłacić musieli najwyższą cenę – życiem własnym lub swoich bliskich. Przez dziesiątki lat starano się wyrzucić ich na śmietnik...
Stefan Czerniecki
Nie będę ukrywał. To dla mnie trudny tekst. Pisanie tuż po stracie rodaka zaginionego gdzieś tam w okolicach 7200 metrów n.p.m., pozostawionego w lodowej szczelinie, otulonego w śpiwór przyjaciółki, mającego odmrożoną twarz i kończyny, umierającego, nie jest rzeczą prostą. To prawdopodobnie najbardziej medialny temat tej zimy. I pewnie każdy z nas ma zarówno o tej wyprawie, jak i sensowności całego polskiego programu himalaizmu zimowego, swoje zdanie. Ja również. Ale o tym później. Fakty są takie. Tomasz Mackiewicz kochał góry i chciał po nich chodzić. Był w tym niezły. Za trawers ściany Mount Logan w Kanadzie otrzymał nawet Kolosa – najbardziej prestiżową nagrodę w polskim światku podróżniczym. To jednak nie wyczerpało jego marzeń. Śnił o Nanga Parbat. To dla niej przemierzał pół...
Aktywistki Jugendamtu wtargnęły do mieszkania państwa Kwiatkowskich o 2.00 w nocy. Pod nieobecność rodziców zabrały 10-miesięczną Marcelinkę, nie podając żadnych powodów. Poturbowały przy tym babcię, która opiekowała się dzieckiem. Przerażonej i płaczącej dziewczynce zakneblowały usta ręką.  Od miesiąca dziecko przebywa w przytułku. 39-letni Piotr Kwiatkowski pięć lat temu przeprowadził się do Niemiec z Iławy. Już wówczas on i jego żona Ilona mieli dwójkę dzieci. ‒ Wyjechałem z powodów ekonomicznych. W Iławie zarabiałem 2,5 tys. zł, żona nie pracowała. Wciąż brakowało nam pieniędzy – wspomina. Tłumaczy, że najpierw wyjechał sam. Przez dwa lata jeździł do dzieci i żony. – W końcu się tym zmęczyłem i ściągnąłem rodzinę do Hamburga – mówi. Obecnie rodzina Kwiatkowskich wynajmuje...
Przez lata Polacy, którzy padli ofiarami nazistowskich Niemiec, nie mogli domagać się zapłaty za krzywdę, jaka ich spotkała. Na przeszkodzie stał przepis, który nie pozwalał na pozywanie jednego państwa przez obywateli drugiego, czyli tzw. immunitet sądowy. Teraz Trybunał Konstytucyjny zbada, czy zapis jest zgodny z Konstytucją. Uznanie go za niekonstytucyjny dałoby podstawę do dochodzenia roszczeń wobec Niemiec. Po 1989 r. osoby poszkodowane przez nazistowskie Niemcy były skutecznie zniechęcane do dochodzenie roszczeń przed polskimi sądami. Media i niektórzy politycy przekonywali, że kwestia zarówno odszkodowań, jak i reparacji wojennych, została dawno zamknięta: jeszcze w okresie PRL-u. Wyjątek stanowili tzw. pracownicy przymusowi. Osoby te dostały symboliczne rekompensaty, wypłacane...
Grzegorz Wierzchołowski
Zabicie przez Niemkę Esther Mauersberger własnego nienarodzonego dziecka, a następnie „artystyczne” udokumentowanie tego aktu w mediach społecznościowych to, niestety, niejedyny przypadek zabawy w Pana Boga pod płaszczykiem sztuki. Tzw. artyści współcześni coraz częściej igrają dla pieniędzy i rozgłosu ze śmiercią ‒ także w Polsce. Wydawałoby się, że granicą desakralizacji śmierci i odzierania jej z powagi są we współczesnej kulturze komercyjne imprezy Halloween oraz niewybredne szyderstwa z realnych tragedii, jak w przypadku spektaklu teatralnego „Spisek smoleński”. Najnowsze „dzieło” znanej w Niemczech fotograf Esther Mauersberger, szeroko komentowane na całym świecie, jest jednak przykładem znacznie groźniejszego zjawiska. Niemka najpierw własnoręcznie zabiła własne nienarodzone...
Magdalena Złotnicka
Znam ją – podobnie jak większość z Was, Drodzy Czytelnicy – z inteligentnych, świetnie napisanych tekstów zamieszczanych na łamach „Nowego Państwa”. Wiem, że dzięki Wam po wielu latach kalectwa mogła wreszcie normalnie chodzić. Dziś dr Małgorzata Matuszak jeszcze raz potrzebuje wsparcia nas wszystkich. Sprawmy, by jej życie mogło po prostu pozostać normalne. Idę do sklepu, idę na spacer. Albo nie chce mi się gdzieś iść i jadę autobusem. Nad czynnością chodzenia nie zastanawiam się specjalnie, bo – jak dla większości z Państwa – jest ona dla mnie naturalna. Co stałoby się, gdybym nagle została jej pozbawiona? Zapewne byłby to mój prywatny koniec świata. Tym bardziej więc podziwiam Małgorzatę Matuszak, która wskutek choroby już w dzieciństwie została pozbawiona tej jednej z najbardziej...
Magdalena Złotnicka
Nie znają się. Nie wiedzą o sobie prawie nic. A jednak łączy ich bardzo wiele. Więcej niż woda czy jedzenie, które można kupić za pieniądze, jakie jedni przekazują drugim. Łączy ich więź, która tworzy się, gdy Polak postanawia wspierać nieznanego mu Syryjczyka. Jakby chciał mu powiedzieć: nie jesteś sam. Wojna w Syrii miga nam czasem w serwisach informacyjnych. Czasami toczy się o niej dyskusje. Jednak na co dzień o niej nie pamiętamy. Mamy własne, bliższe nam problemy. Tymczasem konflikt trwa od ponad pięciu lat i pochłania nowe ofiary. Jak podaje Caritas, według różnych szacunków od początku wojny życie straciło tam od 250 tys. do 500 tys. osób; 13 mln ludzi, w tym 6 mln dzieci, potrzebuje pomocy humanitarnej. „80 proc. Syryjczyków żyje w ubóstwie, co trzecie gospodarstwo domowe jest...
Świętująca hucznie stulecie swojego istnienia proaborcyjna organizacja Planned Parenthood ma wstydliwą przeszłość. Dziś zaś wpływa na kształtowanie prawa, a przede wszystkim robi świetny biznes na zabijaniu dzieci nienarodzonych. Wreszcie było tak, jak być powinno. Wreszcie bez nieprzyjemnych zaskoczeń. Mównica gotowa, rozległy się oklaski. Hillary Clinton, pół roku po bolesnej porażce w wyścigu prezydenckim, w końcu wygrała. Została okrzyknięta „czempionem stulecia”. Nagrodę przyznała jej organizacja Planned Parenthood (Planowane Rodzicielstwo), kojarzona przede wszystkim z walką o prawo do aborcji. Clinton została „czempionem”, ponieważ – jak uzasadniają twórcy nagrody – poświęciła 40 lat służbie na rzecz kobiet i dziewczynek w USA. Jak kąśliwie zauważyła jedna z prawicowych...
Magdalena Złotnicka
Decydujący o wszystkim prezesi, często nieliczący się z potrzebami mieszkańców, pozbawianie członkostwa w spółdzielni tych, którzy chcą walczyć o swoje prawa, poczucie bezsilności mieszkańców, którzy nie chodzą już na zebrania, „bo to i tak nic nie da”, i grono znajomych prezesa, uśmiechające się i czekające na lokal z przydziału – tak funkcjonuje większa część spółdzielni mieszkaniowych w Polsce. – Mechanizmy znane z Polski Ludowej nigdzie nie trzymają się tak mocno jak właśnie tu – komentuje poseł PiS Paweł Lisiecki Chyba każdy, kto ma spółdzielcze mieszkanie, choć raz usiłował załatwić w spółdzielni jakąś sprawę: czy to problem z kaloryferami, czy wymianę drzwi w piwnicy. I chyba każdy został przynajmniej raz potraktowany obcesowo, usłyszał, że „to się nie da”. Spokoju prezesa...
Jakub Augustyn Maciejewski
Każda partia chce mieć po swojej stronie młode pokolenie. Ostatni protest studentów przeciwko rządowi zakończył się totalną klapą – jednak poparcie młodzieży nie jest dane raz na zawsze Wyborcy zarówno PiS, jak i opozycji z ciekawością oczekiwali na wieczór 25 stycznia, na który w całej Polsce zapowiedziano studenckie protesty przeciw rządowi. Skończyło się powszechnym ubawieniem. Oto bowiem uczestnicy zgromadzeń w przytłaczającej większości mieli po 50, 60 lat, a to z kolei oczywiście sprowokowało internautów do uszczypliwych komentarzy. Czy jednak warto z tego powodu otwierać szampana? W 2007 r. w kolejkach głosujących na partię Donalda Tuska stało właśnie młode pokolenie, przekonane, że otrzyma nie tylko dobrobyt, lecz także święty spokój. Lider liberałów nie...
Zima w pełni, a kierowcy jak co roku muszą wykazać się wzmożoną ostrożnością i zapobiegliwością, by nie stało się najgorsze. Dużo gorsza przyczepność opon niż latem albo jej zupełny brak, gdy droga oblodzona, zasypane białym puchem auto i codzienny rytuał porannego odśnieżania. 90 proc. polskich kierowców deklaruje, że zmienia opony w zależności od pory roku. Jednak przygotowanie auta do bezpiecznej jazdy nie kończy się jedynie na tym Grudzień jak co roku przywitał nas opadami śniegu i przymrozkiem. Teoretycznie więc wszyscy kierowcy już w połowie listopada powinni być przygotowani do wyzwania, jakim niewątpliwie jest bezpieczna jazda w warunkach zimowych. Jeżeli jednak ktoś nie do końca zdążył z przygotowaniem swojego auta na tę porę roku, zdradzamy, jak może nadrobić zaległości, tak...
Z wieloletniego doświadczenia księdza Tomasza Kancelarczyka z Bractwa Małych Stópek wynika, że główną przyczyną aborcji jest brak ojca dziecka. – W takiej sytuacji diabeł chce przerazić dziewczynę, która pozostaje zupełnie sama – mówi ksiądz Tomasz. – Wtedy słyszy od nas to, czego nie powiedział jej ojciec dziecka: nie jesteś sama, pomożemy ci. I pomagamy Kilka dni temu do Fundacji Małe Stópki trafiła 18-letnia dziewczyna w ciąży. – Nawet nie wiedziała do końca, kto jest ojcem dziecka, bo do poczęcia doszło na imprezie, gdzie było wielu chłopaków w jej wieku – mówi ksiądz Tomasz Kancelarczyk z Bractwa Małych Stópek. – Ciążę chciała usunąć, bo bała się reakcji rodziców. Powiedziałem jej, że z nimi porozmawiam. Wystarczył jeden dzień, aby odwieźć ją od pomysłu usunięcia dziecka. Czasem...
Jan Przemyłski
Nielegalny eksport leków, łamanie praw obowiązujących przy obrocie medykamentami, powolne wypieranie prywatnych przedsiębiorców z rynku – to tylko kilka z długiej listy zarzutów, jakie stawiane są popularnym w Polsce sieciom aptek. Jak się okazuje, problem jest poważny, a bezczynność może prowadzić do przejęcia w krótkim czasie sektora farmaceutycznego przez zagraniczne korporacje Aptekarz to zawód zaufania publicznego. Idąc do apteki, chcemy być pewni, że dostaniemy to, czego potrzebujemy, że będą to produkty spełniające określone kryteria i przede wszystkim że to my, pacjenci, będziemy na pierwszym miejscu. Niestety, te zasady powoli zaczynają zanikać. Wielkie zagraniczne kapitały monopolizują rynek aptekarski w Polsce. Problem jest o wiele większy, niż nam się wydaje, a najbardziej...
Przedstawiciele środowisk lewicowo-feministycznych próbują uchodzić za osoby niezwykle postępowe, nowoczesne, tolerancyjne. Zaciekle walczą o prawa dyskryminowanych kobiet, dręczonych zwierząt, ale chore, nienarodzone dzieci nie mają już tyle szczęścia. „Bękarty”, „martwe, pokraczne płody rodem z horroru” – tak w praktyce wygląda język miłości zwolenników aborcji. Prawa kobiet? Tak, ale tylko tych już urodzonych O tym, że tolerancja lewicy jest wyjątkowo wybiórcza, nie trzeba nikogo przekonywać. Prawdziwy popis lewicowo-feministycznej miłości dała jednak w ostatnich dniach Dorota Majewska, felietonistka należącego do Tomasza Lisa portalu naTemat.pl. „Jeśli ustawa o rodzeniu bękartów gwałcicieli, martwych, pokracznych płodów rodem z horroru, albo takich, które urodzą się tylko po to,...
Przedstawiciele środowisk lewicowo-feministycznych próbują uchodzić za osoby niezwykle postępowe, nowoczesne, tolerancyjne. Zaciekle walczą o prawa dyskryminowanych kobiet, dręczonych zwierząt, ale chore, nienarodzone dzieci nie mają już tyle szczęścia. „Bękarty”, „martwe, pokraczne płody rodem z horroru” – tak w praktyce wygląda język miłości zwolenników aborcji. Prawa kobiet? Tak, ale tylko tych już urodzonych O tym, że tolerancja lewicy jest wyjątkowo wybiórcza, nie trzeba nikogo przekonywać. Prawdziwy popis lewicowo-feministycznej miłości dała jednak w ostatnich dniach Dorota Majewska, felietonistka należącego do Tomasza Lisa portalu naTemat.pl. „Jeśli ustawa o rodzeniu bękartów gwałcicieli, martwych, pokracznych płodów rodem z horroru, albo takich, które urodzą się tylko po to,...
Niektórzy z nich tracą dziesiątki tysięcy euro, by odzyskać swoje potomstwo. Zdarzają się tacy, którzy nie wytrzymują i odbierają sobie życie. Jeszcze inni porywają swoje dzieci do Polski, ukrywają się i grają na czas. – To nie są rodziny patologiczne. Jugendamty odbierały dzieci, bo te były smutne. Lub nadaktywne. Albo mówiono do nich po polsku. Albo dziecko w nowej szkole nie umiało trafić do toalety. Jest zagubione, więc to także powód, żeby je zabrać – wylicza Wojciech Pomorski, prezes fundacji Polskie Stowarzyszenie Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech. Sam widział własne dzieci ostatni raz sześć lat temu Historia małej Lenki, którą niemiecki Jugendamt, czyli tamtejszy urząd ds. dzieci i młodzieży, odebrał mamie trzy dni po urodzeniu, wstrząsnęła mediami i polską...
Magdalena Złotnicka
Niektórzy z nich tracą dziesiątki tysięcy euro, by odzyskać swoje potomstwo. Zdarzają się tacy, którzy nie wytrzymują i odbierają sobie życie. Jeszcze inni porywają swoje dzieci do Polski, ukrywają się i grają na czas. – To nie są rodziny patologiczne. Jugendamty odbierały dzieci, bo te były smutne. Lub nadaktywne. Albo mówiono do nich po polsku. Albo dziecko w nowej szkole nie umiało trafić do toalety. Jest zagubione, więc to także powód, żeby je zabrać – wylicza Wojciech Pomorski, prezes fundacji Polskie Stowarzyszenie Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech. Sam widział własne dzieci ostatni raz sześć lat temu Historia małej Lenki, którą niemiecki Jugendamt, czyli tamtejszy urząd ds. dzieci i młodzieży, odebrał mamie trzy dni po urodzeniu, wstrząsnęła mediami i polską...
Zdaniem ekspertów z Instytutu Jagiellońskiego opublikowany przez Ministerstwo Zdrowia projekt listy bezpłatnych leków dla osób, które ukończyły 75. rok życia, to pierwszy od lat tak znaczący krok administracji państwowej w kierunku podniesienia standardów opieki zdrowotnej w Polsce. Lista 75+ ma zacząć obowiązywać od 1 września 2016 r. Z rozwiązań zaproponowanych przez Ministerstwo Zdrowia skorzysta, jak wynika z obliczeń GUS, 2,7 mln polskich seniorów po 75. roku życia. Zdaniem Instytutu Jagiellońskiego, rozwiązania przyjęte przy tworzeniu listy bezpłatnych leków (tj. uwzględnieniu wszystkich refundowanych produktów leczniczych o określonym składzie, postaci farmaceutycznej, drodze podania i przeznaczeniu) gwarantują pacjentom dostępność do najczęściej stosowanych...
Jan Przemyłski
Pani Emilia wraz z dwójką dzieci tułała się pomiędzy własnym domem, który mąż alkoholik zamienił w piekło, a domem swoich rodziców, którzy za każdym razem naciskali, by „nie robiła wstydu” i wróciła do męża. Teraz, dzięki pieniądzom z programu Rodzina 500+, mogła wynająć mieszkanie. – Twierdzenie, że Polacy sprzeniewierzą te środki, przeznaczą na alkohol i rozrywkę, jest absurdalne – mówi Bartosz Marczuk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Dla pani Emilii, matki 11-letniej dziewczynki i 16-letniego chłopca, ostatnie lata były bardzo ciężkie. Postępujący alkoholizm partnera sprawiał, że bardzo często po prostu uciekała do swoich rodziców. – Przez 16 lat ja, moja córka i syn mieszkaliśmy z moim,...
Racjonalnym rozwiązaniem, mającym swoje uzasadnienie naukowe poparte wieloletnim doświadczeniem, jest podział puszczy na obszary objęte ochroną ścisłą i częściową, zwłaszcza że stan zachowania jej poszczególnych części jest bardzo zróżnicowany. Obok dobrze zachowanych fragmentów o charakterze naturalnym znaczna jej część została zniekształcona w przeszłości działalnością człowieka Obrońcy Puszczy Białowieskiej mają na swoich sztandarach hasło „Dzika przyroda”. Las ma być wolny od ingerencji człowieka, podlegać jedynie naturalnym procesom. Takie postrzeganie ochrony przyrody odbiega od ogólnie przyjętych w tej dziedzinie norm i zasad, obowiązujących zarówno w wymiarze krajowym (ustawa o ochronie przyrody), jak i międzynarodowym (Konwencja o różnorodności biologicznej, Natura 2000)....
Mistrzostwa Europy 2016 w piłce nożnej, gra polskiej reprezentacji i kibicowanie jej wyzwoliły dużo dobrego w Polakach. Teraz chodzi o to, żeby to dobro pomnożyć Euro 2016 przeszło do historii. Może nie było porywające, w pełni zadowoliło jedynie analityków i miłośników taktyki. Taki teraz trend w Europie – gra się bez ryzyka i żywiołowości, mecze przypominają szachy. Ale i tak zapisano kilka pięknych historii – historyczny sukces Walii, powrót Węgier do wielkiej piłki, wejście Islandii, błysk Albanii. No i Polska. Te mistrzostwa Europy były dla nas fantastyczne. Tak wysoko nasza drużyna nie była od ponad 30 lat. A mogło być jeszcze lepiej, o mały włos nie wyeliminowaliśmy późniejszego mistrza Europy. Przypadek? Nie. Po prostu wracamy do czołówki. Zjednoczeni Polska reprezentacja...
Magdalena Złotnicka
Doktor Stanisław Strómiłło ma jasne, ciepłe oczy i szlachetne zmarszczki, wśród których przeważają te od uśmiechu. Pewnymi rękami chirurga oczyszcza rany na stopach pacjenta z larw, które zalęgły się w ciele, bo opatrunek nie był zmieniany przez dwa tygodnie. Lekarz nie okazuje wstrętu, nie ocenia. Chorych, którzy trafiają do jego gabinetu, nie pyta o adres i ubezpieczenie, bo wie, że ich nie mają. Nie oczekuje zapłaty. Doktor Strómiłło jest tu po to, żeby leczyć. Liczy się dla niego jedno: jeszcze raz ocalić ludzkie życie czy choćby zmniejszyć cierpienie. Tak działa personel Przychodni dla Ludzi Bezdomnych i Ubogich Stowarzyszenia Lekarze Nadziei Wysiadłam z tramwaju przy cmentarzu Wolskim w Warszawie, bezradnie rozejrzałam się dookoła. Znicze,...
Jan Przemyłski
Doktor Stanisław Strómiłło ma jasne, ciepłe oczy i szlachetne zmarszczki, wśród których przeważają te od uśmiechu. Pewnymi rękami chirurga oczyszcza rany na stopach pacjenta z larw, które zalęgły się w ciele, bo opatrunek nie był zmieniany przez dwa tygodnie. Lekarz nie okazuje wstrętu, nie ocenia. Chorych, którzy trafiają do jego gabinetu, nie pyta o adres i ubezpieczenie, bo wie, że ich nie mają. Nie oczekuje zapłaty. Doktor Strómiłło jest tu po to, żeby leczyć. Liczy się dla niego jedno: jeszcze raz ocalić ludzkie życie czy choćby zmniejszyć cierpienie. Tak działa personel Przychodni dla Ludzi Bezdomnych i Ubogich Stowarzyszenia Lekarze Nadziei Wysiadłam z tramwaju przy cmentarzu Wolskim w Warszawie, bezradnie rozejrzałam się dookoła. Znicze,...
W marcu br. posłowie uchwalili zmiany w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. W myśl tych zmian seniorzy, czyli osoby powyżej 75. roku życia, będą mogli bezpłatnie, w każdej aptece w Polsce, zaopatrzyć się w potrzebne leki. Projekt resortu zdrowia chwalą nie tylko seniorzy, lecz także środowiska lekarzy i przedsiębiorców. Ci ostatni przekonują, że ustawy nie można postrzegać jedynie jako obciążenia budżetu, lecz przed wszystkim jako zastrzyk dla gospodarki i sektora farmaceutycznego W opublikowanym w ostatnich dniach stanowisku Instytutu Staszica, niezależnego think tanku zajmującego się kwestiami społecznymi w kontekście zrównoważonego rozwoju, czytamy, że ustawa to w praktyce realizacja konstytucyjnych obowiązków państwa. Tak można rozumieć...
Magdalena Złotnicka
Podkrążone oczy, zmęczenie, a za nim irytacja, którą czasem przenosi się na pacjentów, i brak cierpliwości do dziecka czy starszej pani, która nie potrafi precyzyjnie odpowiadać na pytania. Paraliżujący lęk, że po całym tygodniu pracy z przemęczenia popełni się jakiś błąd, a potem wiadomo: pretensje pacjenta, wyrzuty sumienia, bo przecież chodzi o ludzkie zdrowie i życie, czasem też przerwanie dobrze zapowiadającej się kariery lekarskiej. Tak o swoim losie opowiadają lekarze rezydenci Kim są lekarze rezydenci? To lekarze mający pełne prawo wykonywania zawodu, a więc tacy, którzy ukończyli 6-letnie studia na kierunku lekarskim, zdali egzamin końcowy i odbyli 13-miesięczny staż podyplomowy. W czasie rezydentury wykonują pracę w określonej dziedzinie medycyny na podstawie umowy o pracę,...
Jan Przemyłski
Podkrążone oczy, zmęczenie, a za nim irytacja, którą czasem przenosi się na pacjentów, i brak cierpliwości do dziecka czy starszej pani, która nie potrafi precyzyjnie odpowiadać na pytania. Paraliżujący lęk, że po całym tygodniu pracy z przemęczenia popełni się jakiś błąd, a potem wiadomo: pretensje pacjenta, wyrzuty sumienia, bo przecież chodzi o ludzkie zdrowie i życie, czasem też przerwanie dobrze zapowiadającej się kariery lekarskiej. Tak o swoim losie opowiadają lekarze rezydenci Kim są lekarze rezydenci? To lekarze mający pełne prawo wykonywania zawodu, a więc tacy, którzy ukończyli 6-letnie studia na kierunku lekarskim, zdali egzamin końcowy i odbyli 13-miesięczny staż podyplomowy. W czasie rezydentury wykonują pracę w określonej dziedzinie medycyny na podstawie umowy o pracę,...
O edukacji media piszą najczęściej w kontekście kolejnych zmian w systemie oświaty proponowanych przez MEN. Dziennikarze niezwykle rzadko podejmują temat nauczania języków obcych w polskich szkołach, choć – jak pokazują badania – należałoby bić na alarm Co czwarty absolwent gimnazjum nie opanował żadnego języka obcego nawet na poziomie podstawowym! – grzmi Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Jakości w Nauczaniu Języków Obcych PASE (to organizacja pozarządowa mająca na celu wspieranie jakości w nauczaniu języków obcych). Z analizy wyników egzaminu gimnazjalnego wynika, że jeden na czterech gimnazjalistów nie jest w stanie sformułować prostego komunikatu ani zrozumieć choćby krótkiej informacji w języku obcym. Wyniki badań mogą dziwić, zwłaszcza że dzieci zaczynają naukę języka już w...
Piotr Lisiewicz
W ostatnich latach, jakkolwiek pompatycznie by to brzmiało, za sprawą kibiców działa się w Polsce historia. Żołnierze Wyklęci i warszawscy powstańcy pod koniec życia usłyszeli od tłumów młodzieży: „Cześć i chwała bohaterom”. Tego nie doczekali ich koledzy, którzy odeszli wcześniej. Tych zasług nikt już kibicom nie zabierze. Rządy PiS zaczęły się dla kibiców obiecująco – na Marszu Niepodległości zamiast policyjnych prowokacji był list od prezydenta. Ale potem doszło do haniebnych działań policji we Wrocławiu, Białymstoku i Gdańsku. To jest kluczowy moment, w którym od mądrości zarówno rządzącego PiS, jak i kibiców zależy dalszy bieg wydarzeń Każdy, kto – jak niżej podpisany – chodził na stadion przez ćwierć wieku, wyczuwa niezwykłość i nietypowość...
13 maja w Łącznie koło Morąga odbył się IV Ogólnopolski Zjazd Szkół im. rtm. Witolda Pileckiego pod hasłem: „Niezłomni, waleczni, najodważniejsi...”. Zjazd zorganizowany został z okazji 115. rocznicy urodzin rtm. Pileckiego oraz 5. rocznicy wyboru tego patrona przez Szkołę Podstawową w Łącznie Zjazd rozpoczęła uroczysta msza św. celebrowana przez Biskupa Seniora diecezji elbląskiej, Jana Styrnę. Po nabożeństwie odbył się na terenie szkoły apel pamięci poległych, złożenie kwiatów pod tablicą pamiątkową, akademia z udziałem pocztów sztandarowych oraz wystąpienia zaproszonych gości. Uroczystościom towarzyszyła honorowa asysta Wojska Polskiego z udziałem Orkiestry Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej w Gdyni. Gość honorowy zjazdu, córka Rotmistrza, Zofia Pilecka-Optułowicz, wzruszona...
Kilkuset młodych Polaków w ciągu roku podejmuje działania wolontariackie realizowane w ramach EVS. Dla większości osób to przełomowy moment w życiu i początek dłuższej przygody z taką formą aktywności obywatelskiej Wolontariat uczy odpowiedzialności, rozwija samodzielność, kreatywność oraz empatię. Mimo to nadal nie jest zbyt popularny w naszym kraju. Według raportu GUS z 2012 r., udział Polaków dobrowolnie poświęcających swój czas na prace społeczne wykonywane w różnego rodzaju organizacjach wynosi zaledwie 18 proc. (dane NCVO z 2015 r. pokazują natomiast, że w zorganizowanych formach wolontariatu angażuje się przynajmniej raz w miesiącu 30 proc. Brytyjczyków). – Polacy angażują się w zbiórki, w pomoc doraźną, czego przykładem jest Finał Wielkiej Orkiestry...
Organizacja Olimpiady Specjalne Polska zainaugurowała polską edycję Europejskiego Tygodnia Piłki Nożnej (ETPNOS). Jest to największe na świecie wydarzenie promujące futbol wśród osób z niepełnosprawnością intelektualną XVI ETPNOS będzie trwał od 21 do 29 maja br. W ponad 450 zawodach sportowych rozgrywanych na boiskach i stadionach 50 krajów Europy weźmie udział ponad 50 tys. zawodników. Wydarzeniu patronuje Unia Europejskich Związków Piłkarskich (UEFA) oraz narodowe federacje piłkarskie z 37 krajów Europy. – Przed nami wyjątkowy rok dla piłki nożnej. Odliczamy dni do Mistrzostw Europy we Francji z udziałem świetnie grającej polskiej reprezentacji. Wierzę, że na fali zwiększonego zainteresowania futbolem Polacy zechcą kibicować zawodnikom Olimpiad Specjalnych. Nasi piłkarze oddają...
U dzieci poczętych wskutek procedury sztucznego zapłodnienia – wbrew kłamliwej propagandzie zwolenników tej metody – znacznie częściej występują różnego rodzaju wady wrodzone, większa jest też ich umieralność. In vitro stanowi także realne zagrożenie dla zdrowia i życia kobiet. Tymczasem zgodnie z prawem polskie ośrodki specjalizujące się w zapłodnieniu pozaustrojowym nie są zobowiązane do zbierania danych na temat jego szkodliwości. W piątek odbyła się konferencja naukowa „Zapłodnienie in vitro – dokąd zmierzamy?”. In vitro, czyli zapłodnienie pozaustrojowe, polega w skrócie na tym, że przyszła matka poddawana jest kontrolowanej hiperstymulacji jajników, później od potencjalnych rodziców pobierane są komórki rozrodcze, a następnie dochodzi do ich sztucznego zapłodnienia. Dalej, jak...
Pani Krystyna od trzech lat jest bezdomna. Pod jednym z budynków przy warszawskiej Hali Mirowskiej urządziła sobie niby-namiot z płachty grubego materiału przyłożonego cegłami do chodnika i przybitego do muru. Korzysta z pomocy mieszkańców dzielnicy, którzy przynoszą jej prowiant. Innej pomocy nie chce. Być może byłby w stanie wpłynąć na nią lekarz psychiatra. Jednak czy psychiatrzy zajmują się bezdomnymi? Przebywając w tak skandalicznych warunkach, kobieta niszczy sobie zdrowie, a w trakcie mrozów także naraża się na utratę życia. Dlaczego do tej pory nie udało się jej pomóc? Kobieta konsekwentnie odmawia przewiezienia do noclegowni lub schroniska, ale mówi, że potrzebuje mieszkania. Odrzuciła także propozycję wynajęcia dla niej mieszkania treningowego od Kamiliańskiej Misji...
Magdalena Piejko
PRL-owskie miejsce kary dla tzw. politycznych, Izba Wytrzeźwień przy ul. Kolskiej w Warszawie, przeobraziło się współcześnie w „obóz karny”, tym razem głównie dla pracowników, którzy muszą zajmować się także kryminalistami. Kilku z nich postanowiło przerwać milczenie i opowiedziało nam o zapleczu współczesnego Mordoru. Tak bowiem określają swoje miejsce pracy. I to nie tylko ze względu na pacjentów… Zdaniem pracowników kilka procent osób, które trafiają na Kolską, to ci, którzy w jakiś sposób narazili się strażnikom lub policjantom, ale nie podpadają pod żaden paragraf.   – Nie muszą być jakoś szczególnie pijani, wystarczy, że taki funkcjonariusz będzie chciał „udowodnić takiemu, kto ma rację”. Wówczas Izba służy mu do takiego „straszenia” – opowiada nam jeden z pracowników,...
Gdy w 2010 r. wprowadzano zakaz palenia w miejscach publicznych, podniósł się tradycyjny lament wieszczący ograniczenie wolności, spadek zysków knajp etc. Obecnie nie znam nikogo, kto chciałby przywrócenia stanu sprzed reformy. Podobnie byłoby z zakazem handlu w niedzielę Portal Bankier.pl obwieścił światu, że według jego wyliczeń zakaz handlu w niedzielę kosztowałby gospodarkę – bagatela – 50 mld zł. Informacja szybko zrobiła karierę w sieci i zwyczajowo nikt nie drążył, jak eksperci Bankiera dokonali tego szacunku. A zrobili to w, delikatnie mówiąc, niespecjalnie wyszukany sposób. Sprawdzili, ile PKB wytwarza się w przeciętną niedzielę, a ile w ustawowe święta wolne od pracy, w które handel generalnie się nie odbywa. Różnicę między oboma wartościami (ok. 1 mld zł) pomnożyli...
Wojciech Kamiński
Gdyby nie koleżanki i koledzy z pracy, nie mogłabym kontynuować leczenia – przyznaje pani Anna. W szkole, w której pracuje, systematycznie zbierają dla niej pieniądze na terapię wspomagającą. Jest ona konieczna, ponieważ chemioterapia bardzo wyniszcza organizm kobiety. Rodziny jednak nie stać na to, by za nią zapłacić. W Polsce w podobnej sytuacji jest kilkadziesiąt tysięcy pacjentów. Właśnie z powodu braku pieniędzy co roku wielu z nich umiera przedwcześnie. Ci ludzie mogliby jednak żyć, gdyby dostępność leczenia w Polsce nie odbiegała przynajmniej od średniej europejskiej.   Chociaż pani Anna od kilku lat zmaga się z rakiem, jeszcze w ubiegłym roku pracowała. Z zawodu jest nauczycielką wf. Nowotwór zaatakował organy wewnętrzne. – Walczyłam tak długo, jak tylko mogłam – opowiada...
Piotr Lisiewicz
Gdy 50-latek został wreszcie dyrektorem Bardzo Ważnej Instytucji, z błyskiem w oku rzucił do swojego Zastępcy: – Wykiwaliśmy wszystkich i teraz okopiemy się w tym gabinecie tak, że nikt nas ze stołków nie wyrwie. Chyba że nogami do przodu 50-latek z Zastępcą otworzyli szampana i wypili za numer stulecia, który udało się im wywinąć. Szczwane okazały się z nich lisy! Wyczuli wcześniej od innych, skąd wieje wiatr. Jeszcze parę lat temu taki numer wydawał się im czymś niewykonalnym, normalnie abstrakcją. Koledzy z ich roczników uważali ich za przeciętniaków, niezdolnych do wielkich skoków. A teraz? Są wielcy! Po prostu genialnie wyczuli, kiedy nastroje społeczne odwróciły się i poprzednia władza zaczęła słabnąć poważnie i nieodwracalnie. Dziesiątki tysięcy osób bezinteresownie...
Kilkanaście miesięcy temu Klaudia była zwyczajną, pełną życia nastolatką. Przygotowywała się do matury, spotykała z przyjaciółmi, była zakochana. Miała wielkie plany na przyszłość. Dzisiaj jest motylkiem. Zniszczonym przez anoreksję cieniem samej siebie. Chociaż nie mówi się o tym i nie pisze tak często jak kiedyś, takich Klaudii są w Polsce tysiące Klaudia założyła bloga o odchudzaniu w grudniu 2014 r. Była wtedy w klasie maturalnej, miała 18 lat i za sobą 20 zgubionych kilogramów. „Mija jedenasty tydzień bezustannego odchudzania i ćwiczeń. Przez ten czas udało mi się schudnąć troszkę ponad 20 kg. Powoli zaczyna brakować mi sił, a jeszcze wiele przede mną, dlatego będę codziennie pisać, co jem i jak mi idzie” – tak dziewczyna wita się z czytelnikami...
TAURON wspiera górskich ratowników w szkoleniach dotyczących niesienia pomocy innym w ramach akcji,, Bezpieczna zima z GOPR”. Ostatnio konkursy oraz zabawy, propagujące bezpieczeństwo w górach, zorganizowano w Czarnej Górze, a w przyszły weekend odbędą się w Kluszkowcach. Na każdego turystę górskiego mogą czyhać zagrożenia. – Zimą najbardziej niebezpieczna na stoku jest brawura. Często górskim turystom brak także umiejętności narciarskich, które początkujący narciarze w Polsce niechętnie nabywają przy udziale instruktorów – mówi ,,Codziennej” Mariusz Grudzień, szkoleniowiec Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (GOPR), z którym rozmawialiśmy podczas pierwszej lutowej odsłony akcji promocyjnej „Bezpieczna zima z GOPR”. – Od kilku lat ja i moja rodzina odwiedzamy podczas ferii...
Wojciech Mucha
Wieść o tym, że w środowisku „Gazety Polskiej” narodził się pomysł postawienia pomnika Józefowi Mackiewiczowi, rozniosła się lotem błyskawicy. Sygnały płyną z całego kraju, ale także z zagranicy. Nieformalny patron antykomunistów, kontrrewolucjonistów, kontestatorów, wszelkich „old fashioned man-ów” (w typie nieodżałowanego Jacka Kwiecińskiego) na cokole? To się musi udać! Ale gdzie i jak? Z pomocą przyszedł nam prof. Włodzimierz Bolecki. Autor fundamentalnego „Ptasznika z Wilna” był jedną z pierwszych osób, która zareagowała na ogłoszoną w „Codziennej” inicjatywę. – W Warszawie na rogu ul. Chmielnej i Zgoda stoi kamienica, w której Józef Mackiewicz mieszkał po demobilizacji i w czasach krótkich studiów na Uniwersytecie Warszawskim – zwraca uwagę prof. Bolecki. – Przylega do malutkiego...
34 lata temu komunistyczne władze wprowadziły w Polsce stan wojenny. Zachęcamy czytelników „GP” do wzięcia udziału w trzech zaplanowanych na 12 i 13 grudnia w Warszawie wydarzeniach związanych z upamiętnieniem ofiar i przypomnieniem winnych stanu wojennego 12 grudnia o godz. 20.00, warszawski klub „GP”: Spotkajmy się pod domem Urbana Agnieszka Zdanowska, przewodnicząca warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”, apeluje, by 12 grudnia o godz. 20 spotkać się przed domem Jerzego Urbana (Konstancin-Jeziorna, ul. Niecała 8). – Wybór Urbana na adresata narodowego „Pamiętamy!” jest uzasadniony nie tylko jego rolą w tamtym okresie, ale także jego obecną pseudodziennikarską działalnością. Ta godząca nie tylko w wiarę milionów ludzi, ale i w podstawowe przymioty człowieczeństwa postawa stanowi...
Pani Katarzyna jako 20-latka wyjechała do Irlandii. Tam poznała Ashana – Pakistańczyka, wyznawcę islamu. Choć rodzina ją ostrzegała, wzięła z nim ślub i mają razem dziecko. Po ślubie zaczął się koszmar. Bicie, znęcanie się, zakaz kontaktów z przyjaciółmi i życie według zasad ustalanych przez męża islamistę. Po trzech latach w obawie o życie pani Katarzyna uciekła z Irlandii. Pakistańczyk oskarżył ją o uprowadzenie dziecka. Na mocy międzynarodowych porozumień, jakie podpisała Polska, rozprawa odbyła się w Sądzie Rejonowym w Myśliborzu. Sąd nakazał wydanie dziecka Pakistańczykowi Katarzyna Malik wyjechała do Irlandii w 2007 r., gdy miała 20 lat. Było to na krótko po otwarciu rynków pracy w kilku krajach Europy, gdy pierwsza fala młodych ludzi wyjeżdżała do Irlandii i Anglii w...
Kryzys demograficzny może w ciągu kilkudziesięciu lat doprowadzić do wyludnienia naszego kraju i uczynić z Polaków najstarsze społeczeństwo Europy. Te negatywne procesy mogą jednak zostać zahamowane, a być może nawet odwrócone. Potrzeba do tego odważnych i przemyślanych zmian w polskiej polityce rodzinnej Współczynnik dzietności w naszym kraju należy do najniższych na świecie. Jeżeli będzie się utrzymywał na takim poziomie jak w ub.r., na 100 osób z obecnego pokolenia rodziców przypadać będzie zaledwie 61 dzieci i 37 wnuków. Negatywne procesy demograficzne nasilają się ze względu na skalę emigracji, która dotyczy przede wszystkim ludzi młodych. Spadek znaczenia naszego kraju nie będzie jedynym negatywnym skutkiem tych przemian. Radykalna dysproporcja pomiędzy liczbą osób w wieku...
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), każdego roku na gruźlicę umiera nawet 1,5 mln osób, a blisko 10 mln ulega zakażeniu bakteriami wywołującymi tę chorobę. W Europie szerzy się zwłaszcza w miejscach, do których napływają nielegalni imigranci z Afryki i Bliskiego Wschodu, co rodzi ryzyko wybuchu nowej epidemii Gruźlica, zwana dawniej białą dżumą lub suchotami, wywoływała paniczny strach zwłaszcza w XVIII i XIX w., gdy na terytorium całej Europy zebrała kilkumilionowe żniwo. Musiało minąć wiele lat, by dopiero w 1921 r. dwaj francuscy lekarze: Albert Calmette oraz Jean-Marie Camille Guérin wynaleźli skuteczną szczepionkę przeciwko gruźlicy, stosowaną do dziś. Choć wczesna diagnoza daje niemal 100-proc. pewność co do wyleczenia, podstępna choroba wciąż nie daje o sobie zapomnieć....

Pages