Sprawy społeczne

Aktywistki Jugendamtu wtargnęły do mieszkania państwa Kwiatkowskich o 2.00 w nocy. Pod nieobecność rodziców zabrały 10-miesięczną Marcelinkę, nie podając żadnych powodów. Poturbowały przy tym babcię, która opiekowała się dzieckiem. Przerażonej i płaczącej dziewczynce zakneblowały usta ręką.  Od miesiąca dziecko przebywa w przytułku. 39-letni Piotr Kwiatkowski pięć lat temu przeprowadził się do Niemiec z Iławy. Już wówczas on i jego żona Ilona mieli dwójkę dzieci. ‒ Wyjechałem z powodów ekonomicznych. W Iławie zarabiałem 2,5 tys. zł, żona nie pracowała. Wciąż brakowało nam pieniędzy – wspomina. Tłumaczy, że najpierw wyjechał sam. Przez dwa lata jeździł do dzieci i żony. – W końcu się tym zmęczyłem i ściągnąłem rodzinę do Hamburga – mówi. Obecnie rodzina Kwiatkowskich wynajmuje...
Przez lata Polacy, którzy padli ofiarami nazistowskich Niemiec, nie mogli domagać się zapłaty za krzywdę, jaka ich spotkała. Na przeszkodzie stał przepis, który nie pozwalał na pozywanie jednego państwa przez obywateli drugiego, czyli tzw. immunitet sądowy. Teraz Trybunał Konstytucyjny zbada, czy zapis jest zgodny z Konstytucją. Uznanie go za niekonstytucyjny dałoby podstawę do dochodzenia roszczeń wobec Niemiec. Po 1989 r. osoby poszkodowane przez nazistowskie Niemcy były skutecznie zniechęcane do dochodzenie roszczeń przed polskimi sądami. Media i niektórzy politycy przekonywali, że kwestia zarówno odszkodowań, jak i reparacji wojennych, została dawno zamknięta: jeszcze w okresie PRL-u. Wyjątek stanowili tzw. pracownicy przymusowi. Osoby te dostały symboliczne rekompensaty, wypłacane...
Grzegorz Wierzchołowski
Zabicie przez Niemkę Esther Mauersberger własnego nienarodzonego dziecka, a następnie „artystyczne” udokumentowanie tego aktu w mediach społecznościowych to, niestety, niejedyny przypadek zabawy w Pana Boga pod płaszczykiem sztuki. Tzw. artyści współcześni coraz częściej igrają dla pieniędzy i rozgłosu ze śmiercią ‒ także w Polsce. Wydawałoby się, że granicą desakralizacji śmierci i odzierania jej z powagi są we współczesnej kulturze komercyjne imprezy Halloween oraz niewybredne szyderstwa z realnych tragedii, jak w przypadku spektaklu teatralnego „Spisek smoleński”. Najnowsze „dzieło” znanej w Niemczech fotograf Esther Mauersberger, szeroko komentowane na całym świecie, jest jednak przykładem znacznie groźniejszego zjawiska. Niemka najpierw własnoręcznie zabiła własne nienarodzone...
Magdalena Złotnicka
Znam ją – podobnie jak większość z Was, Drodzy Czytelnicy – z inteligentnych, świetnie napisanych tekstów zamieszczanych na łamach „Nowego Państwa”. Wiem, że dzięki Wam po wielu latach kalectwa mogła wreszcie normalnie chodzić. Dziś dr Małgorzata Matuszak jeszcze raz potrzebuje wsparcia nas wszystkich. Sprawmy, by jej życie mogło po prostu pozostać normalne. Idę do sklepu, idę na spacer. Albo nie chce mi się gdzieś iść i jadę autobusem. Nad czynnością chodzenia nie zastanawiam się specjalnie, bo – jak dla większości z Państwa – jest ona dla mnie naturalna. Co stałoby się, gdybym nagle została jej pozbawiona? Zapewne byłby to mój prywatny koniec świata. Tym bardziej więc podziwiam Małgorzatę Matuszak, która wskutek choroby już w dzieciństwie została pozbawiona tej jednej z najbardziej...
Magdalena Złotnicka
Nie znają się. Nie wiedzą o sobie prawie nic. A jednak łączy ich bardzo wiele. Więcej niż woda czy jedzenie, które można kupić za pieniądze, jakie jedni przekazują drugim. Łączy ich więź, która tworzy się, gdy Polak postanawia wspierać nieznanego mu Syryjczyka. Jakby chciał mu powiedzieć: nie jesteś sam. Wojna w Syrii miga nam czasem w serwisach informacyjnych. Czasami toczy się o niej dyskusje. Jednak na co dzień o niej nie pamiętamy. Mamy własne, bliższe nam problemy. Tymczasem konflikt trwa od ponad pięciu lat i pochłania nowe ofiary. Jak podaje Caritas, według różnych szacunków od początku wojny życie straciło tam od 250 tys. do 500 tys. osób; 13 mln ludzi, w tym 6 mln dzieci, potrzebuje pomocy humanitarnej. „80 proc. Syryjczyków żyje w ubóstwie, co trzecie gospodarstwo domowe jest...
Świętująca hucznie stulecie swojego istnienia proaborcyjna organizacja Planned Parenthood ma wstydliwą przeszłość. Dziś zaś wpływa na kształtowanie prawa, a przede wszystkim robi świetny biznes na zabijaniu dzieci nienarodzonych. Wreszcie było tak, jak być powinno. Wreszcie bez nieprzyjemnych zaskoczeń. Mównica gotowa, rozległy się oklaski. Hillary Clinton, pół roku po bolesnej porażce w wyścigu prezydenckim, w końcu wygrała. Została okrzyknięta „czempionem stulecia”. Nagrodę przyznała jej organizacja Planned Parenthood (Planowane Rodzicielstwo), kojarzona przede wszystkim z walką o prawo do aborcji. Clinton została „czempionem”, ponieważ – jak uzasadniają twórcy nagrody – poświęciła 40 lat służbie na rzecz kobiet i dziewczynek w USA. Jak kąśliwie zauważyła jedna z prawicowych...
Magdalena Złotnicka
Decydujący o wszystkim prezesi, często nieliczący się z potrzebami mieszkańców, pozbawianie członkostwa w spółdzielni tych, którzy chcą walczyć o swoje prawa, poczucie bezsilności mieszkańców, którzy nie chodzą już na zebrania, „bo to i tak nic nie da”, i grono znajomych prezesa, uśmiechające się i czekające na lokal z przydziału – tak funkcjonuje większa część spółdzielni mieszkaniowych w Polsce. – Mechanizmy znane z Polski Ludowej nigdzie nie trzymają się tak mocno jak właśnie tu – komentuje poseł PiS Paweł Lisiecki Chyba każdy, kto ma spółdzielcze mieszkanie, choć raz usiłował załatwić w spółdzielni jakąś sprawę: czy to problem z kaloryferami, czy wymianę drzwi w piwnicy. I chyba każdy został przynajmniej raz potraktowany obcesowo, usłyszał, że „to się nie da”. Spokoju prezesa...
Jakub Augustyn Maciejewski
Każda partia chce mieć po swojej stronie młode pokolenie. Ostatni protest studentów przeciwko rządowi zakończył się totalną klapą – jednak poparcie młodzieży nie jest dane raz na zawsze Wyborcy zarówno PiS, jak i opozycji z ciekawością oczekiwali na wieczór 25 stycznia, na który w całej Polsce zapowiedziano studenckie protesty przeciw rządowi. Skończyło się powszechnym ubawieniem. Oto bowiem uczestnicy zgromadzeń w przytłaczającej większości mieli po 50, 60 lat, a to z kolei oczywiście sprowokowało internautów do uszczypliwych komentarzy. Czy jednak warto z tego powodu otwierać szampana? W 2007 r. w kolejkach głosujących na partię Donalda Tuska stało właśnie młode pokolenie, przekonane, że otrzyma nie tylko dobrobyt, lecz także święty spokój. Lider liberałów nie...
Zima w pełni, a kierowcy jak co roku muszą wykazać się wzmożoną ostrożnością i zapobiegliwością, by nie stało się najgorsze. Dużo gorsza przyczepność opon niż latem albo jej zupełny brak, gdy droga oblodzona, zasypane białym puchem auto i codzienny rytuał porannego odśnieżania. 90 proc. polskich kierowców deklaruje, że zmienia opony w zależności od pory roku. Jednak przygotowanie auta do bezpiecznej jazdy nie kończy się jedynie na tym Grudzień jak co roku przywitał nas opadami śniegu i przymrozkiem. Teoretycznie więc wszyscy kierowcy już w połowie listopada powinni być przygotowani do wyzwania, jakim niewątpliwie jest bezpieczna jazda w warunkach zimowych. Jeżeli jednak ktoś nie do końca zdążył z przygotowaniem swojego auta na tę porę roku, zdradzamy, jak może nadrobić zaległości, tak...
Z wieloletniego doświadczenia księdza Tomasza Kancelarczyka z Bractwa Małych Stópek wynika, że główną przyczyną aborcji jest brak ojca dziecka. – W takiej sytuacji diabeł chce przerazić dziewczynę, która pozostaje zupełnie sama – mówi ksiądz Tomasz. – Wtedy słyszy od nas to, czego nie powiedział jej ojciec dziecka: nie jesteś sama, pomożemy ci. I pomagamy Kilka dni temu do Fundacji Małe Stópki trafiła 18-letnia dziewczyna w ciąży. – Nawet nie wiedziała do końca, kto jest ojcem dziecka, bo do poczęcia doszło na imprezie, gdzie było wielu chłopaków w jej wieku – mówi ksiądz Tomasz Kancelarczyk z Bractwa Małych Stópek. – Ciążę chciała usunąć, bo bała się reakcji rodziców. Powiedziałem jej, że z nimi porozmawiam. Wystarczył jeden dzień, aby odwieźć ją od pomysłu usunięcia dziecka. Czasem...
Jan Przemyłski
Nielegalny eksport leków, łamanie praw obowiązujących przy obrocie medykamentami, powolne wypieranie prywatnych przedsiębiorców z rynku – to tylko kilka z długiej listy zarzutów, jakie stawiane są popularnym w Polsce sieciom aptek. Jak się okazuje, problem jest poważny, a bezczynność może prowadzić do przejęcia w krótkim czasie sektora farmaceutycznego przez zagraniczne korporacje Aptekarz to zawód zaufania publicznego. Idąc do apteki, chcemy być pewni, że dostaniemy to, czego potrzebujemy, że będą to produkty spełniające określone kryteria i przede wszystkim że to my, pacjenci, będziemy na pierwszym miejscu. Niestety, te zasady powoli zaczynają zanikać. Wielkie zagraniczne kapitały monopolizują rynek aptekarski w Polsce. Problem jest o wiele większy, niż nam się wydaje, a najbardziej...
Przedstawiciele środowisk lewicowo-feministycznych próbują uchodzić za osoby niezwykle postępowe, nowoczesne, tolerancyjne. Zaciekle walczą o prawa dyskryminowanych kobiet, dręczonych zwierząt, ale chore, nienarodzone dzieci nie mają już tyle szczęścia. „Bękarty”, „martwe, pokraczne płody rodem z horroru” – tak w praktyce wygląda język miłości zwolenników aborcji. Prawa kobiet? Tak, ale tylko tych już urodzonych O tym, że tolerancja lewicy jest wyjątkowo wybiórcza, nie trzeba nikogo przekonywać. Prawdziwy popis lewicowo-feministycznej miłości dała jednak w ostatnich dniach Dorota Majewska, felietonistka należącego do Tomasza Lisa portalu naTemat.pl. „Jeśli ustawa o rodzeniu bękartów gwałcicieli, martwych, pokracznych płodów rodem z horroru, albo takich, które urodzą się tylko po to,...
Przedstawiciele środowisk lewicowo-feministycznych próbują uchodzić za osoby niezwykle postępowe, nowoczesne, tolerancyjne. Zaciekle walczą o prawa dyskryminowanych kobiet, dręczonych zwierząt, ale chore, nienarodzone dzieci nie mają już tyle szczęścia. „Bękarty”, „martwe, pokraczne płody rodem z horroru” – tak w praktyce wygląda język miłości zwolenników aborcji. Prawa kobiet? Tak, ale tylko tych już urodzonych O tym, że tolerancja lewicy jest wyjątkowo wybiórcza, nie trzeba nikogo przekonywać. Prawdziwy popis lewicowo-feministycznej miłości dała jednak w ostatnich dniach Dorota Majewska, felietonistka należącego do Tomasza Lisa portalu naTemat.pl. „Jeśli ustawa o rodzeniu bękartów gwałcicieli, martwych, pokracznych płodów rodem z horroru, albo takich, które urodzą się tylko po to,...
Niektórzy z nich tracą dziesiątki tysięcy euro, by odzyskać swoje potomstwo. Zdarzają się tacy, którzy nie wytrzymują i odbierają sobie życie. Jeszcze inni porywają swoje dzieci do Polski, ukrywają się i grają na czas. – To nie są rodziny patologiczne. Jugendamty odbierały dzieci, bo te były smutne. Lub nadaktywne. Albo mówiono do nich po polsku. Albo dziecko w nowej szkole nie umiało trafić do toalety. Jest zagubione, więc to także powód, żeby je zabrać – wylicza Wojciech Pomorski, prezes fundacji Polskie Stowarzyszenie Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech. Sam widział własne dzieci ostatni raz sześć lat temu Historia małej Lenki, którą niemiecki Jugendamt, czyli tamtejszy urząd ds. dzieci i młodzieży, odebrał mamie trzy dni po urodzeniu, wstrząsnęła mediami i polską...
Magdalena Złotnicka
Niektórzy z nich tracą dziesiątki tysięcy euro, by odzyskać swoje potomstwo. Zdarzają się tacy, którzy nie wytrzymują i odbierają sobie życie. Jeszcze inni porywają swoje dzieci do Polski, ukrywają się i grają na czas. – To nie są rodziny patologiczne. Jugendamty odbierały dzieci, bo te były smutne. Lub nadaktywne. Albo mówiono do nich po polsku. Albo dziecko w nowej szkole nie umiało trafić do toalety. Jest zagubione, więc to także powód, żeby je zabrać – wylicza Wojciech Pomorski, prezes fundacji Polskie Stowarzyszenie Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech. Sam widział własne dzieci ostatni raz sześć lat temu Historia małej Lenki, którą niemiecki Jugendamt, czyli tamtejszy urząd ds. dzieci i młodzieży, odebrał mamie trzy dni po urodzeniu, wstrząsnęła mediami i polską...

Pages