WIS

WIS
Polscy naziści, odcinek 2345 „Wyborcza”, zaniepokojona bardzo także obchodami święta Żołnierzy Wyklętych. W Lublinie doszło do scen przerażającej przemocy: „Kiedy marsz doszedł pod siedzibę »Gazety Wyborczej«, tłum ryknął: »Kłamstwa Michnika wyrzuć do śmietnika«. Później były kolejne przyśpiewki, m.in.: »Raz sierpem, raz młotem…«, »Szechter, Szechter, gdzie twój brat, tu na niego czeka kat«, »Nie czerwona nie tęczowa, tylko Polska narodowa«. Po chwili prowadzący marsz krzyknął: »Czyje są ulice?« i sam głośno odpowiedział: »Nasze«. Później cały tłum skandował: »Nie pomoże płaszcz Michnika, my rządzimy na ulicach«. Uczestnicy doszli na ul. Królewską, gdzie marsz się zakończył. Jednak jeszcze kilkadziesiąt minut w centrum słychać było krzyczących narodowców wracających z pochodu”. Nie...
WIS
Ocenzurować wrogów gender Marcin Król, jak przystało na profesora z profesorską głębią analizy, snuł na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” rozważania na temat wolności słowa: „W istocie jednak ciekawią pozytywne konsekwencje wypowiedzi Niesiołowskiego. A przede wszystkim idea, żeby nieinteligenci trzymali mordy na kłódki. Całkowicie popieram. W XIX wieku zarówno Kościół, jak i wielu konserwatystów sądziło, że lepiej olbrzymiej większości ludzi nie uczyć czytać i pisać, bo to im tylko poprzewraca w głowach. I poprzewracało, bo stworzyli ustrój demokratyczny, w którym każdy jest równy i ma równe prawo wypowiedzi. Liczne są przykłady negatywnych skutków tej zmiany, a ostatnio – wypowiedzi wielu internautów, między innymi na temat gender, które są wypowiedziami ludzi niedouczonych (by nie...
WIS
Całkowicie niewinne i równie prawdziwe Po kompromitacji Elżbiety Bieńkowskiej Tomasz Lis w „Newsweeku” jak zawsze na stanowisku: „Cały ten nieszczęsny epizodzik z wyrwanymi z kontekstu całkowicie niewinnymi i równie prawdziwymi słowami pani minister nie powinien być jednak bagatelizowany. Ujawnił bowiem charakterystyczne cechy symbiotycznej relacji między przaśnymi politykami, idiociejącymi mediami i niewybredną częścią publiki”. Facet pisał, patrząc w lustro? Apolityczni sybiracy „Nie chcą Kaczyńskiego” ‒ triumfalnie donosi „Gazeta Wyborcza”. Jan Warzecha, pisowski poseł z Dębicy, zaangażował się w inicjatywę ustawienia pomnika poświęconego Lechowi Kaczyńskiemu. Ku radości „GW” na drodze nienawistnika stanął miejscowy Związek Sybiraków: „To miejsce to plac Mikołajkowców w centrum...
WIS
Przewspaniały Rostowski Bywa, że media wierzą z większym zapałem nawet niż rządzący. „Polska” rozpływa się nad Jackiem Rostowskim, który jest idealnym kandydatem na komisarza unijnego: „W 2011 r. prestiżowy »Financial Times« przyznał mu tytuł trzeciego najlepszego ministra finansów na Starym Kontynencie. Rok później w ocenie europejskich ministrów finansów nadal plasował się w pierwszej trójce. Wcześniej w 2009 r. magazyn »The Banker« przyznał mu tytuł ministra roku. Za granicą Rostowski jest tym, który zapobiegł rozlaniu się kryzysowego tsunami na naszą gospodarkę. Według informacji PAP były minister finansów miałby startować do Parlamentu Europejskiego z warszawskiej listy Platformy Obywatelskiej”. Rostowski jest tak wspaniały jak gazeta, która zamieniła się w jego ulotkę wyborczą. O...
WIS
Faszyzm kontra Owsiak Autorka, będąca dobitnym przykładem intelektualnego wyrafinowania „Gazety Wyborczej”, o tym, jak prawica zwalcza Owsiaka, bo...? A jakże, bo mu zazdrości! „Dwa lata temu pytałam siostrę Małgorzatę Chmielewską, czy rozumie, dlaczego Jurek Owsiak jest atakowany przez prawicę. Odpowiedziała pytaniem: – Czy pani chce, żebym zrozumiała, dlaczego ktoś czasami bywa po prostu niemądry? Adam Hofman stwierdził w Radiu ZET, że Jerzy Owsiak dzieli Polaków. Nic nowego – od lat na początku roku prawica nie może zdzierżyć Owsiaka i jego Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jak cynicznym trzeba być, by w poczuciu tej wielkiej solidarności, jaką co roku prezentuje nam Owsiak, doszukiwać się zła. Przed dwoma laty, gdy Owsiak też stał się na kilka tygodni chłopcem do bicia dla...
WIS
Pytia z obsesją Adam Michnik w „Gazecie Wyborczej” wróży, a raczej wieszczy na rok 2014. Prawie cały tekst poświęcony jest groźbie dojścia do władzy Jarosława Kaczyńskiego: „Rządząca koalicja nie ma dziś konkurenta, który mógłby zapewnić Polsce bezpieczną przyszłość. Ale to nie oznacza, że PO nie ma z kim przegrać. Owszem, może przegrać z PiS, partią Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza. Ta partia łatwo znajdzie koalicjanta w tak zwanym Ruchu Narodowym, w stronnictwie Jarosława Gowina czy Zbigniewa Ziobry bądź też w SLD kierowanym przez Włodzimierza Czarzastego. Wybredność w doborze sojuszników nie charakteryzuje polityków PiS. Każdy się nada jako przystawka czy kwiatek do kożucha. To, co niepokoi, to nie projekty polityczne i retoryka Kaczyńskiego, lecz stan umysłów setek...
WIS
Ukraina nie dla Lisa Wygląda na to, że do Jarosława Kaczyńskiego i małżeństwa Elbanowskich jako wróg Tomasza Lisa dołączyła... Ukraina. Oto kawałek jego przemyśleń na temat przyszłości tego kraju, pochodzący z „Newsweeka”: „Nasi politycy i nasze media są w stanie uniesienia i egzaltacji w związku z wydarzeniami na Ukrainie. Dlaczego chcemy, by Ukraina była w Unii? Bo Giedroyć powiedział, że lepiej, jak Ukraina nie będzie w rosyjskiej strefie wpływów. Po co nam debata, jak mamy cytat. Czy ktoś już obliczył, co będzie, jak zachodnie firmy będą inwestowały nie w Polsce, ale na Ukrainie, bo tam siła robocza tańsza? Ktoś już obliczył, o ile wzrośnie u nas bezrobocie, jak Ukraińcy nie będą potrzebowali wiz do Polski? Czy ktoś oszacował, o ile spadnie konkurencyjność naszych produktów rolnych,...
WIS
Nawet PRL zmarnowano Tygodnik „Przegląd” przystąpił do fundamentalnej obrony PRL, skądinąd używając argumentów, którym trudno odmówić cienia prawdy: „Kiedy prezydent Bronisław Komorowski w przemówieniu twierdzi, że PRL pozostawiła po sobie ruinę, to zrozumiałe, że normalny człowiek puka się w czoło i szuka odpowiedzi na pytanie, co się stało z polskim przemysłem, polskimi zakładami. – To PRL wprowadziła Polskę w erę cywilizacji przemysłowej – odpowiada prof. Andrzej Karpiński, ekonomista. I dodaje: – Uprzemysłowienie było wiodącą ideą całego 45-lecia i jest ono głównym, historycznym osiągnięciem PRL. W III RP nie było żadnej polityki przemysłowej i trzeba to głośno powiedzieć. Nasza sytuacja byłaby znacznie lepsza, gdybyśmy nie dopuścili do likwidacji tylu zakładów przemysłowych, ok. 650...
WIS
Tęcza lepsza niż bohaterowie „Super Express” o równych i równiejszych, czyli poległych żołnierzach i mniejszościach seksualnych: „Czy władze stolicy dobrze gospodarują pieniędzmi? Wątpliwości ma Ewaryst Fedorowicz, bloger, który 11 listopada wybrał się na warszawskie Powązki. Odkrył, że mogiły żołnierzy poległych w 1939 r. w obronie stolicy zarastają brudem i nie interesują władz stolicy, które swoją uwagę wolą skierować na odbudowę kontrowersyjnej tęczy spalonej na placu Zbawiciela. (…) Już raz jej odbudowa wyniosła 64 tys. zł. Teraz pochłonąć ma kolejne 70 tys. zł, które mogłyby być przecież przeznaczone na odnowienie zapomnianych mogił. Stołeczny ratusz zapewnił (…) nas, że »prace porządkowe w kwaterach wojennych są wykonywane systematycznie przez cały rok«”. Ostatecznie o to, żeby...
WIS
Szumi dokoła NKWD Ech ten „Przegląd”, na jego łamach piękne wspomnienie o zapomnianych i prześladowanych przez PiS (który zdaje się rządzi do dziś) kombatantach od Berlinga: „Szumi dokoła las, czy to jawa czy sen... śpiewano przez dziesięciolecia. Dziś poza wspominkowymi, rocznicowymi spotkaniami nie słychać tej nostalgicznej pieśni. A o czym teraz szumi ten las? Pewnie o tym, że żołnierze znad Oki stali się niesłuszni, że są kombatantami drugiej kategorii (…). Teraz, przy okazji 70. rocznicy bitwy pod Lenino, warto się zastanowić, dlaczego ci, którzy nie szczędzili własnej krwi, czują się kombatantami drugiej kategorii”. Autor jakoś nie wspomina o tym, że pokaźna część owych szeregowych bohaterów spod Lenino uważała, że zostali rzuceni do bezsensownego ataku, że duża ich część była tak...
WIS
Ekspertka smoleńska Na łamach „Polski the Times” Janina Paradowska nie po raz pierwszy, ale jak zawsze zgodnie z linią rządu: „Dyskurs o brzozie jednak zmniejsza liczbę zwolenników zamachu, choć jednocześnie powiększa liczbę tych, którzy już niczego nie rozumieją. I mamy oto kolejny akt smoleńskiej sprawy, której główną bohaterką nieodmiennie jest brzoza. Można wręcz odnieść wrażenie, że pod Smoleńskiem nie wydarzyła się żadna narodowa tragedia, że nie zginęła czołówka polskiej polityki z prezydencką parą na czele, że zasadniczym i jedynym trwałym elementem tamtego wydarzenia jest spór o brzozę, której rola w istocie była przecież drugoplanowa, a przesłoniła wszystko. Pamięć, ból, żal, narodową żałobę. Tragedię sprowadziła do poziomu absurdu. A przecież to nie brzoza była przyczyną...
WIS
Amazon zabija! O prawdziwie realizowanej przez „Gazetę Wyborczą” misji dziennikarskiej pisze Marcin Piasecki w „Rzeczpospolitej”: „Amerykański gigant sprzedaży internetowej mocno wejdzie do Polski. Ma w planach budowę trzech potężnych centrów logistycznych, z których każde zatrudni po 2 tysiące ludzi. Plany Amazona rozjuszyły »Gazetę«. Mieliśmy już publikacje o tym, jak bardzo źle Amerykanie traktują pracowników w Niemczech, o tym, że są zmuszani do katorżniczej pracy, o tym, że mają bandyckie umowy, tudzież o tym, że są śledzeni przez GPS. OK. Przyjmijmy, że Amazonowi trzeba patrzeć na ręce. Amerykanie mają przestrzegać praw pracowników, choć o ile się nie mylę, jeszcze niczego w Polsce nie zrobili, by je łamać. Tylko że według dzisiejszej »GW« i tak nie będą mieli na to specjalnych...
WIS
Nienarodowi podwykonawcy? Stadion, który miał być Narodowy, dziś kojarzy się głównie z nieotwierającym się dachem i nierentownymi koncertami. Jak donosi „Dziennik Gazeta Prawna”, panuje też kompletny chaos, jeśli chodzi o wypłacanie pieniędzy podwykonawcom:  „Duża ilość roszczeń rodzi zamieszanie. Jedna z firm postanowiła to wykorzystać. Zgłosiła się do NCS z roszczeniami na kwotę 2,4 mln zł, ale – jak się okazało – dokładnie taką samą sumę udało jej się już uzyskać w ramach rozliczeń z generalnym wykonawcą. – Chcieli zarobić dwa razy na tym samym – twierdzi nasz informator. Dokumenty dostarczane przez przedstawicieli firmy i ich pełnomocników wzbudziły podejrzenia spółki NCS, która zaalarmowała organy ścigania. Jak wynika z naszych informacji, podobnych budzących podejrzenia...
WIS
Szewc bez butów „Dziennik Gazeta Prawna” przeanalizował, które z obietnic wyborczych Donalda Tuska udało się zrealizować. Jak pisze gazeta, zaledwie co czwartą. Ale przyjrzyjmy się wyliczeniu koronnych „zrealizowanych” i „niezrealizowanych”: „Wśród tych, których nie udało się zrealizować, trzeba wymienić dotyczące finansów: wyjście  z procedury nadmiernego deficytu (w 2012 r. wyniósł on 3,9 proc. PKB, zamiast zapowiadanych 3 proc.), spadek długu publicznego do 52 proc. (pod koniec ubiegłego roku wynosił on 52,7 proc.) oraz obniżenie stawki VAT do 22 proc. w 2014 r. (wciąż będzie ona wynosić 23 proc.).W kwestii budżetu żaden z rządów nie wywiązał się z obiecywanej reformy finansów publicznych. (…) Z najbardziej istotnych zapowiedzi, które rządzącym udało się wykonać, trzeba wymienić...
WIS
Ojciec Zięba na wojnie z faszyzmem   Był czas, kiedy o. Maciej Zięba mówił mądre rzeczy, a cechowała go refleksja i dystans. Dziś za pośrednictwem „Gazety Wyborczej” wygłasza następujące apele: „To od nas, zwykłych obywateli III RP, w ostatecznym rachunku zależy, czy stworzymy atmosferę biernego przyzwolenia na narastanie fali nienawiści. Jestem świadom, że jest to jedynie bezradny głos duszpasterza i obserwatora życia publicznego, a zarazem już od dzieciństwa kibica, który od wielu lat ze zgrozą obserwuje zdziczenie obyczajów na trybunach sportowych i w ich okolicach.   Z jednej strony obserwować można niesłychane narastanie agresji zorganizowanych grup kibiców sięgających po maczety i kastety oraz ich powiązania ze światem przestępczym, z drugiej widać także próby wiązania...
WIS
Wroga do izolatki Wolność słowa? Ależ oczywiście, dla wszystkich, od Urbana aż po Jacka Żakowskiego. „Gazeta Wyborcza” opublikowała kolejne arcydzieło polskiej sztuki piśmienniczej autorstwa wybitnego entomologa z Łodzi. „To, co powinno być izolowane, jest traktowane jak uprawniona równorzędna opinia. Zdumiewające, że tak wielu dziennikarzy nie dostrzega szkodliwych dla demokracji efektów swoich działań, usprawiedliwiając podpalanie Polski” – pisze Stefan Niesiołowski. I kontynuuje: „Wpływ PiS na polityczną i szerzej, społeczną rzeczywistość, na język i styl debaty publicznej, wreszcie na jej poziom i formę – najtrafniej w moim przekonaniu charakteryzuje termin »infekcja«.   Zainfekowanie nienawiścią i kłamstwem sączonym codziennie przez tzw. niezależne lub niepokorne...
WIS
Niedopuszczalna determinacja Dominik Zdort w „Rzeczpospolitej” zwraca uwagę na subtelnie „demokratyczną” argumentację, dlaczego Donald Tusk nie może spełnić żądań opozycji co do większej przejrzystości wyborów: „Dlaczego w takim razie uważam, że rządząca koalicja powinna zgodzić się na żądania PiS dotyczące większych zabezpieczeń procesu wyborczego? Przede wszystkim dlatego, że liderzy tej koalicji twierdzą, iż Prawo i Sprawiedliwość nie powinno być traktowane jak normalne ugrupowanie opozycyjne. Zacznijmy od najświeższej deklaracji Donalda Tuska, który zaledwie parę dni temu stwierdził, iż jego zadaniem jest »nie dopuścić do tego, żeby Jarosław Kaczyński rządził«. Zabrakło tu wprawdzie doprecyzowania: »nie dopuścić wszelkimi możliwymi sposobami«, ale w przymrużonych »wilczych oczach«...
WIS
Obiektywnie rozszerzona przestrzeń W tygodniku „Przegląd” Ludwik Stomma rozpływa się nad Jerzym Urbanem. Argumenty powalające, w gruncie rzeczy rzecznik stanu wojennego okazuje się niemalże fundatorem polskiej demokracji: „Konferencje prasowe Jerzego Urbana, jakiekolwiek wzbudzały emocje, obiektywnie rozszerzały przestrzeń wolności. Kolejne pokolenia wychowane na sloganach »Goebbels stanu wojennego« nie są już w stanie tego umieścić  w kontekście i zrozumieć”. Na szczęście jest w stanie wszystko umieścić w kontekście i zrozumieć publicysta „Przeglądu”, który swój felieton kończy zupełnym już peanem na cześć naszego współczesnego Goebbelsa, który okazuje się wręcz kimś w rodzaju wieszcza: „Zadziwia mnie jednak prymitywizm tych, którzy chcą w nim widzieć tylko tanią prowokację i...
WIS
Naczelny arogancjolog kraju Nic mu nigdy ta Platforma nie dała, a on wciąż się podlizuje. Czyli Włodzimierz Cimoszewicz w rozmowie z „Rzeczpospolitą” o odwołaniu Hanny Gronkiewicz-Waltz: „Apelowałbym o udział w głosowaniu, bo w ten sposób obywatele korzystają ze swoich demokratycznych praw. Moim zdaniem Gronkiewiczowa nie zasługuje na odwołanie, choć  jej obecnie skrywana arogancja i wieloletnie niekomunikowanie się z mieszkańcami Warszawy mają prawo irytować. Jako warszawiak, mogę na podstawie własnego doświadczenia stwierdzić, że od 40 lat nie było w tym mieście tak wielu ważnych inwestycji i za to należy się uznanie. A za głupiutkie i dość pechowe chwalenie się nimi raczej uśmiech politowania niż bezpardonowa krytyka”. Inwestycje to głównie zasługa poprzedników i funduszy...
WIS
Śmieciowa inflacja Sukcesy rządu bywają jawne, ale też ukryte. O jednym z tych drugich pisze „Dziennik Gazeta Prawna”: „Ekonomista Piotr Bujak ocenia, że podwyższone opłaty za wywóz śmieci są przyczyną wzrostu inflacji w Polsce. GUS podał, że inflacja liczona rok do roku wyniosła w lipcu 1,1 procent. Eksperci spodziewali się wzrostu w granicach pół procent. To właśnie wzrost o blisko 50 procent opłat za wywóz śmieci przełożył się na znaczny skok inflacji – tłumaczy ekonomista i dodaje, że jest to zła wiadomość dla domowych budżetów. Jak wyjaśnia, wzrost inflacji oznacza, że zaczynają szybciej rosnąć koszty utrzymania, co z kolei przekłada się na mniejszą siłę nabywczą”.  Cóż, ktoś musi stracić, by zarobić mógł ktoś. Instrukcja zdjęcia krzyża Na stronach „Polityki”...
WIS
Prześladowany Tusk Naród jęknął z rozpaczy. Agnieszka Holland jednak nie nakręci filmu o tragicznych losach gen. Jaruzelskiego. Niepokoją ją za to prześladowania w naszym kraju, czemu daje wyraz na łamach „Polski”: „Mam wrażenie, że te środowiska, które same siebie określają jako niepokorne, mają dużo większe możliwości wyrażania swoich poglądów niż środowiska, z którymi one walczą. Paradoksalnie, środowisko Platformy ma władzę, ale aparat nienawiści w nią skierowany jest zupełnie bezkarny. (…) Wyraźnie widać brak symetrii. Z czego to wynika? Z bezradności liberałów? Z dogmatycznej wiary w wolność słowa? A może z lenistwa czy poczucia wyższości? Nie mam zielonego pojęcia, czego to jest efektem. Ale sytuacja jest kuriozalna – opozycja mówi to, co chce, o demokratycznie wybranych...
WIS
Semper fidelis Zaleska Z moralnym potępieniem niewiernego Gowina wystąpiła zawsze wierna Katarzyna Kolenda-Zaleska w „Gazecie Wyborczej”: „Nie dziwię się, że Donald Tusk ostro zareagował na partyjną niesubordynację trzech posłów. Kiedy ktoś wstępuje do partii, zobowiązuje się do lojalności i akceptacji przywództwa. Na razie to Tusk jest przewodniczącym i premierem, on podejmuje decyzje. I tym decyzjom członkowie partii powinni się podporządkować”. Decyzjom i dyrektywom płynącym z kancelarii premiera powinni się podporządkować także publicyści. Ci mniej wyrobieni, bo zawodowe lizusy, takie jak wspomniana pani redaktor, potrafią zachować należytą postawę obywatelską i bez instruktażu.    Śpiew miłosny   Na blogu „Polityki” Jan Hartman na przykładzie Rafała Ziemkiewicza...
WIS
Głuchy telefon Podręcznikowy wręcz przykład manipulacji w wydaniu „Gazety Wyborczej”: „– Czy jest ksiądz obrzezany? Niech ksiądz powie, czy należy do tego narodu? – tak miał zapytać ks. Wojciecha Lemańskiego, odwołanego proboszcza z Jasienicy, abp Henryk Hoser. W Kościele i w społeczeństwie wystarczająco dużo jest epizodów antysemickich, żeby jeszcze w taki sposób uprawomocniał niechęć do Żydów katolicki hierarcha. Abp Hoser powinien za swoje słowa publicznie przeprosić. Tych słów nie wypowiedział żaden dyżurny żydożerca spod znaku Radia Maryja, lecz abp Henryk Hoser, ordynariusz części Warszawy i okolic. Bo nie podobało mu się, że ks. Lemański angażuje się w dialog z Żydami, wkłada jarmułkę, jeździ do Jedwabnego i na dodatek uznaje polskie winy, także winy Kościoła, wobec narodu...
WIS
Polot, k..., polot A na koniec odrobina języka miłości, czyli nieoceniony nasz największy gwiazdor dziennikarski z „Newsweeka” w swoim wyrafinowanym stylu: „Coraz więcej wiadomo o tym, co się stanie, gdy Polacy szczęśliwie uwolnią się od reżimu Tuska i powierzą władzę jedynym, którzy są tego godni. Mielibyśmy rządy człowieka będącego skrzyżowaniem Davida Copperfielda i duchowego przywódcy Iranu Alego Chamenei. Skąd ta kombinacja? Ostatnie wypowiedzi prezesa wskazują, że dokona on absolutnego cudu gospodarczego. Obywatel będzie się jednak musiał za to odwdzięczyć. Jak? Zgodą na to, by prezes i jego partia sformatowała zamiłowania, potrzeby i nawyki obywatela”. Tomasza Lisa można by porównać do krzyżówki... Zresztą – po co? Faszyści, naziści, Marsjanie Tak, ale nie – czyli Wojciech...
WIS
Kac moralisty Obok takiego tytułu nie można przejść obojętnie: „Tomasz Lis o amoralnym kacu w polityce”. Skoro na łamach „Newsweeka” wypowiada się tak poważny autorytet od moralności, przeczytajmy, co ma nam do powiedzenia: „Smutną ilustracją degrengolady umoralniaczy jest historia Jana Rokity. Kiedyś był on w swych objawieniach publicznych wzniosło-patetyczny. Teraz jest już wyłącznie pretensjonalno-groteskowy. Rokita chciał szarpnięcia cuglami i uzdrowienia państwa. Ale historia szansy na to mu nie dała, dała za to innym moralizatorom z PiS, którzy zamiast lepszej władzy zafundowali Polsce wyłącznie ekscesy władzy. Ma więc Rokita prawo być sfrustrowany. Miał być polskim Churchillem, został postacią z politycznego kabaretu, tym bardziej śmieszną, im bardziej dramatyczną rolę chce...
WIS
I nie szargać świętości Rusza akcja obrony zacnej prezydent Miasta Stołecznego Warszawy. Tym z mieszkańców stolicy, którzy dali się podpuścić wichrzycielom i politycznym awanturnikom, doradza na łamach ulubionej gazety władzy Katarzyna Kolenda-Zaleska: „Mieszkańcy powinni wiedzieć, ile to wydarzenie kosztuje i co na tym mogą zyskać lub stracić. Muszą mieć świadomość, że podpisując wniosek o referendum, wpisują się w polityczną akcję opozycji, która ma na celu pogrążenie coraz bardziej słabnącej Platformy. Odwołanie Hanny Gronkiewicz-Waltz to będzie cios dla PO, po którym może się już nie podnieść. Opozycja ma pełne prawo do takiej akcji, ale mieszkańcy muszą wiedzieć, o co chodzi – że nie chodzi tylko o korki, śmieci i wyższe ceny biletów komunikacji miejskiej, ale chodzi także – a...
WIS
Kochana HGW Wydawałoby się, że Hanny Gronkiewicz-Waltz nie da się już bronić. Wojciech Rogacin z „Polski” udowadnia, że jednak się da: „Oczywiście znam zarzuty – za wysokie ceny biletów, chaos przy budowie metra, wzrost liczby urzędników miejskich, wysokie premie dla dyrektorów wydziałów przyznawane co roku, bałagan z realizacją ustawy śmieciowej czy arogancja podczas wchodzenia bez biletu do ogrodów wilanowskich. Niektóre zarzuty są poważne, inne słabe albo populistyczne. Drogie bilety? Jeśli chcemy jeździć ładniejszymi tramwajami czy autobusami, to ktoś musi za to zapłacić. Chaos przy budowie metra, stacja zamknięta trzy dni? Rozumiem wściekłość z powodu braku informacji dla warszawiaków, którzy spóźnili się do pracy, urzędu czy lekarza. Ale same problemy przy budowie to przecież...
WIS
Trybuna jak żywa W Prasowalni gość od kilku lat tu niewidziany i pod nieco zmienioną nazwą, czyli „Trybuna”, z nazwą zmienioną na „Dziennik Trybuna”. Nazwa nowa, treść często zbliżona do dawnej „Trybuny”, a niekiedy można znaleźć i ślady starej „Trybuny Ludu”, jak choćby w tekście Roberta Walenciaka, w którym rozprawia się, a jakże, z pułkownikiem Kuklińskim: „»Mit Ryszarda Kuklińskiego, pierwszego oficera NATO« w polskim wojsku, kruszeje. Kukliński nie był tak krystaliczną postacią, jak przedstawiają go hagiografowie. A kolejne ujawniane materiały stawiają jego postać w dwuznacznej sytuacji. Bo coraz bardziej prawdopodobna jest hipoteza, że służył także Rosjanom. I to byli główni mocodawcy. Jak było naprawdę?” – pyta Robert Walenciak, naczelny „Trybuny”, i dalej, w podobnie...
WIS
Przejedzenie kawiorem Na łamach „Faktu” Janusz Rolicki rozprawia się ze swoim starym wrogiem Leszkiem Millerem: „SLD raz jeszcze pokazało, że nie sposób zjeść jajko i je zachować. Sprzeciw SLD wobec aklamacyjnej uchwały sejmu, potępiającej władze stanu wojennego za śmierć Grzegorza Przemyka, pokazał, w jak wielkim rozkroku ideowym stoi ta partia. Formalnie z decyzją SLD kwestionującą uchwałę Sejmu Miller nie ma nic wspólnego, bo akurat tamtego dnia był na Śląsku. Rolę czarnego luda blokującego uchwałę wziął więc na siebie Tadeusz Iwiński. Jednak państwo wybaczą – to wolne żarty. Kto chce, niech wierzy w gapcia szefującego partii. Tyle że pan Leszek nie jest gapciem. Rezultat: SLD potrafi się kłaść okoniem w obronie generałów, a nie potrafi bronić interesów pracowniczych świata pracy....
WIS
Modelowa polemika Dobry, bo klasyczny w swoim gatunku, kawałek Wojciecha Maziarskiego, czyli otwartość na dialog „Gazety Wyborczej” w pełnej krasie: „Nikt poza fanatycznymi antysemitami nie kwestionuje już dziś faktów i nie twierdzi, że była to niemiecka zbrodnia. Co najwyżej niektórzy uciekają się do intelektualnych kombinacji, twierdząc, że cały naród nie może ponosić moralnej odpowiedzialności za czyny grupki zbrodniarzy. Otóż może ponosić i ponosi, zwłaszcza jeśli próbuje chachmęcić. Jeśli stara się umniejszać i tuszować winy morderców, relatywizować je, wypierać się ich, mówić »ciszej nad tymi trumnami« – staje się współwinny. Jedwabne to nasze polskie dzieło i żadne recenzje ani omówienia tego nie zmienią. Nie zmieni tego nawet portal wPolityce.pl, który jest dziś ulubioną...
WIS
Redaktorzy ze skweru Bieroota Z klasyki „Gazety Wyborczej”, której stołeczny oddział oburza się „martyrologicznymi nazwami warszawskich placów”. Z nazewniczym hurrapatriotyzmem autor rozprawia się w ironicznym tonie: „Drzewa wreszcie zielone, niektóre też kwitną – świetna pora na spacer. Jak przyjemnie musi być na skwerze Ofiar Politycznych Stalinizmu, w parku Kombatantów albo szykowanym właśnie parku Cichociemnych Spadochroniarzy AK. Krynica pomysłów nazewniczych naszych radnych i samorządowców wydaje się niewyczerpana. Ten ostatni forsuje burmistrz Ursynowa Piotr Guział. W Radzie Warszawy wspiera go Olga Johann (PiS), znana z walki o każdy metr ulicy Żołnierzy Wyklętych na Bemowie, wbrew woli mieszkańców, przerażonych tą niezrozumiałą nazwą. Dziś stoi tam już równie makabryczny...
WIS
Autorytet przez wielkie D Redakcja „Polski” w rozmowie ze swoim częstym interlokutorem, czyli zacnym generałem Markiem Dukaczewskim, o heroicznej roli WSI w ratowaniu świata: „Podobno dzięki WSI udaremniono w 2005 r. atak terrorystyczny, przygotowywany na nasz kraj przez terrorystów czeczeńskich, przynajmniej tak twierdzi były oficer służb, a dzisiaj pisarz Vincent V. Severski. Pan coś wie na ten temat?  – Jest to jedna z wielu spraw, o których nie mogę mówić. Mogę powiedzieć natomiast to, co funkcjonuje w obiegu publicznym. Otóż, po pierwsze, oskarżono mnie i kierowaną przeze mnie instytucję o to, że w celu zachowania stanowisk i obrony instytucji jako takiej wprowadziliśmy najwyższe organy państwa w błąd, tworząc iluzje zagrożenia. Chcę się powołać na publicznie funkcjonującą...
WIS
W trosce o moralność Na stronach „Gazety Wyborczej” wykryto spisek. „Dziewczyny w nocnej bieliźnie i szpilkach przeciągają się w pościeli. Tak promuje się publiczna warszawska uczelnia – Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego. – Wybory miss uczelni to wydarzenie kulturalne – komentuje sprawę rzecznik SGGW, który w takiej formie zabawy nie widzi niczego niestosownego. Zdjęcia studentek ubranych w skąpą nocną bieliznę i szpilki można znaleźć na profilu Wyborów Miss SGGW na Facebooku. To fotografie uczestniczek uczelnianego konkursu. Artykuł, w którym umieszczono te zdjęcia, jest też linkowany na oficjalnym profilu SGGW. W ubiegłym roku kandydatki do tytułu najpiękniejszej studentki rywalizowały podczas gali finałowej, prezentując się m.in. w koronkowych gorsetach. Wyzywająco wiły się...
WIS
Lekcje miłości Ulubieniec premiera Tuska na łamach „Newsweeka” o tym, o czym lubi najbardziej: „Nie jest oczywiście tak, że katastrofa nie zmieniła Polski wcale. Bez niej mniej byłoby u nas zajadłości, jazgotu i histerii, mniej tych wszystkich jęków, dąsów i grymasów, nie byłoby bredni o niepokornych, zamachach czy zdradzie. Jednak w sumie to raczej kwestie estetyczne niż jakościowe. Strona PiS-owsko-smoleńska dostała materiał do tworzenia parcianej, bo parcianej, ale legendy i lichego, bo lichego, ale mitu. Katastrofa zaspokoiła polityczne potrzeby jednych i emocjonalne innych. Nieudaną prezydenturę pozwoliła niektórym uznać za prezydenturę wielką. Prezydenta, we wszelkich sondażach uznawanego za wybitnie niepopularnego, pozwoliła uznać za ucieleśnienie wszelkich cnót i największych...
WIS
Wierny Putin, niewierny Bieriezowski Kilka dni po „samobójczej” śmierci Borysa Bieriezowskiego „Newsweek” publikuje paszkwil na jego temat. Jeden z ciekawszych fragmentów, czyli wypowiedź  rosyjskiego dziennikarza Leonida Parfionowa: „Putin  jest człowiekiem lojalnym, długo się przekonuje do ludzi. Lecz jak już komuś zaufa, nie porzuca go. A  Bieriezowski z dużą łatwością zamieniał przyjaciół we wrogów. Putin zrozumiał, że może zdradzić i jego”. Dość specyficzny rodzaj argumentacji. Putin jest wierny, ale w przypadku Bieriezowskiego, który – przypomnijmy – był jednym z promotorów Putina, nie musiał być wierny, bo przewidział, że Bieriezowski w przyszłości może być wobec niego niewierny. Tego nie wymyśliłby nawet Władimir Wołkow, autor kultowych książek o agenturach...
WIS
Troska o konklawe Na stronach „Gazety Wyborczej” nieustanna troska o Kościół, a także o losy konklawe. Oto relacja: „Czwartek. »Włoch Angelo Scola może już liczyć na trzydzieści, może czterdzieści głosów. Brazylijczyk Odilo Scherer – dwadzieścia, może trzydzieści« – słyszą wieczorem włoscy watykaniści. Nieprzezwyciężona gadatliwość hierarchów przesądziła, że w czasie konklawe będą przeszukiwani przed wejściem do Kaplicy Sykstyńskiej. Już nikt nie daje głowy, że któryś nie próbowałby wnieść tam dyktafonu albo komórki. »Klimat wzajemnego zaufania« – to chyba nie o tym spotkaniu książąt Kościoła. Piątek. Watykan nie zawraca sobie głowy niepewnymi korzeniami Dnia Kobiet. Rzecznik Federico Lombardi daje czerwoną różę (z mimozą) dziesięciu tłumaczkom, które pracują dla kardynałów. Tak,...

Pages