Nr 24 z 14 czerwca 2017

Tomasz Sakiewicz
Mogliście się, Drodzy Czytelnicy, zapoznać z kolejną odsłoną twarzy III RP, kiedy to kluczowe osoby w państwie przyjmowały radośnie do wiadomości, że „Gazetę Polską” trzeba zniszczyć. Działo się to na początku 2014 r. Po tej rozmowie nastąpiła kolejna fala represji, która omal nie doprowadziła do zamknięcia większości naszych mediów. Rany po tych uderzeniach liżemy do dzisiaj, ale niektóre skutki tych działań będą trwały jeszcze długo. Najgorszym z nich było utrwalenie przekonania, że nie mamy pojęcia o biznesie, marnotrawimy pieniądze i może jesteśmy ideowi, ale ekonomicznie oderwani od ziemi. Prawda była zawsze odwrotna. Mając jedną złotówkę, musieliśmy wydawać ją tak, jak byśmy mieli ich dziesięć. Telewizja Republika powstała, gdy na koncie zgromadziliśmy 100 tys. złotych. „Gazeta...
Piotr Lisiewicz
Tajemniczej wypowiedzi udzielił publicznie były premier Kazimierz Marcinkiewicz: „Sztuka musi być wolna, musi iść dalej niż polityka. Bez tego przestaje być sztuką, jest wtedy nuda”. Ale przecież można wtedy znaleźć jakąś nową sztukę? „Myśliwy nie mówi, że zabił, ale że upolował. To rzeźnik zabija. Te nieszczęsne świnki, kurczaki, cielaki – po to, żeby ci, którzy nie lubią myśliwych, mogli się, że tak powiem, nażreć” – taką myśl wyraziła na łamach „Gazety Wyborczej” była głowa państwa w osobie Bronisława Komorowskiego. No i pięknie! A wyborcom Komorowskiego warto uświadomić, że gdyby nie jego przegrana, raczyłby on dziś takimi opowieściami nie „GW”, lecz prezydenta Stanów Zjednoczonych wraz z małżonką. Albo inną zdradliwą sztuką. No i afera pod hasłem „Sowa i Przyjaciele” nagle...
Dorota Kania
Zniszczenie „Gazety Polskiej”, obawa przez filmem „Smoleńsk”, tygodnikiem „wSieci” i „Super Expressem”, plany obsadzenia byłego szefa BOR Mariana Janickiego w spółce skarbu państwa, kulisy kontaktów ze sprzyjającymi ludziom Donalda Tuska dziennikarzami – to najważniejsze wątki rozmów prowadzonych na początku 2014 r. w restauracji Sowa&Przyjaciele, w których uczestniczyli m.in. Paweł Graś, ksiądz Kazimierz Sowa, ówczesny minister skarbu państwa Włodzimierz Karpiński, szef BOR Marian Janicki oraz biznesmen Jerzy Mazgaj. Z ujawnionych przez TVP Info nowych nagrań jednoznacznie wynika, że ludzie związani z Platformą Obywatelską traktowali państwo jak swój prywatny folwark. Uważali, że media, które ich krytykują, należy unicestwić – wśród najważniejszych wątków ujawnionych taśm jest ten...
Maciej Marosz
Przez osiem lat rządów koalicji PO–PSL „Gazeta Polska” i inne media Strefy Wolnego Słowa opisywały afery z udziałem polityków i biznesmenów. Zadawały pytania o rzeczy, o które inni bali się pytać. Dziennikarze „GP” nie patrzyli na układy, nie bali się podpaść urzędującej władzy. Ewidentnie przeszkadzali. W demokratycznym kraju byli ciągani po sądach, inwigilowani, dyskryminowani. Środowisko „Gazety Polskiej” zawsze było bezkompromisowe, choć nieraz przyszło mu płacić za to wysoką cenę. Próby rozbicia jedności redakcji, ciągnące się w nieskończoność procesy sądowe poszczególnych dziennikarzy, wreszcie inwigilacja – metody walki z niepodległościowymi mediami były bardzo różne. Najwięcej ataków miało miejsce – raczej nieprzypadkowo – za rządów ekipy PO–PSL. Nie sposób przypomnieć...
Piotr Nisztor
Polskiej Żegludze Morskiej grozi bankructwo, a prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne próbują rozgryźć największą aferę korupcyjną III RP, która doprowadziła do takiej sytuacji – ustaliła „Gazeta Polska”. Polska Żegluga Morska (PŻM) to nadzorowane przez Skarb Państwa przedsiębiorstwo morskie działające w branży armatorskiej. Jego majątek to kilkadziesiąt miliardów złotych, w tym przede wszystkim pływająca po całym świecie flota 54 statków. Dziś PŻM, zarządzana przez ostatnie jedenaście lat przez Pawła Szynkaruka, znajduje się na skraju bankructwa. Przedsiębiorstwo jest zadłużone na około półtora miliarda złotych. To nie przypadek. Pięć lat temu Centralne Biuro Antykorupcyjne odkryło korupcję przy zawieraniu umów spedycyjnych i rozstrzyganiu przetargów. Z ustaleń „Gazety Polskiej...
Grzegorz Wierzchołowski
Dokument, który rosyjska prasa opublikowała w celu zdjęcia odpowiedzialności za Smoleńsk z Kremla, pogrąża w rzeczywistości zarówno Donalda Tuska, jak i Moskwę. Strona polska zobowiązała się w nim do utajnienia wyników badań DNA ofiar katastrofy. Oznacza to, że nawet informację o zamianie ciał Polacy mogli podać wyłącznie za zgodą Władimira Putina. Po artykule w „Gazecie Polskiej” i materiale w TV Republika, opisujących relację nieznanego rosyjskiego świadka, nastąpił kontratak Kremla. Rosyjski dziennik „Izwiestija” opublikował nieznane dokumenty dotyczące katastrofy smoleńskiej. W zamyśle Rosjan miały one zdejmować winę z Moskwy. W rzeczywistości pogrążają ówczesnych „partnerów” Władimira Putina – czyli rząd Donalda Tuska. Zgoda na bezczeszczenie zwłok O publikacji rosyjskiej...
Piotr Lisiewicz
Zarabiają gigantyczne pieniądze, występując w rosyjskich serialach. Bez cienia oporów robią propagandę dla reżimu ludobójcy, twórcy obozów koncentracyjnych, który napada na sąsiadów, a także morduje dziesiątkami rosyjskich dziennikarzy czy fałszuje wyniki wyborów. Czasem jednak przyjeżdżają do Polski, aby opowiadać w mediach, jak bardzo boją się dyktatury PiS. „Wraca strach” – ogłosił ostatnio aktor Mateusz Damięcki. „Kak ja stał ruskim”, czyli „Jak zostałem Rosjaninem” – tak zatytułowany jest serial w rosyjskiej telewizji, w którym Mateusz Damięcki gra główną rolę. Oto amerykański dziennikarz, w którego się wciela, przyjeżdża do Rosji pełen strachu, po czym zakochuje się w tym pięknym kraju. Zagrać samego Putina Maciej Stuhr został z kolei gwiazdą rosyjskiego serialu „Bezsenność”....
Tomasz Sakiewicz
W ubiegłym roku organizator Woodstocku zapraszał na festiwal uchodźców znajdujących się na granicy Niemiec. Warto dodać, że do naszych sąsiadów przyjechało milion osób i że zamachy terrorystyczne w Niemczech jednak miały miejsce. A miasto, gdzie odbywa się festiwal, leży przy granicy. Przez teren festiwalu przewijają się setki tysięcy ludzi. Nie ma tam tradycyjnych bramek i kontroli, do których jesteśmy przyzwyczajeni, idąc np. na mecz – mówi „Gazecie Polskiej” Mariusz Błaszczak. Z ministrem spraw wewnętrznych rozmawiają Tomasz Sakiewicz i Jacek Liziniewicz W ubiegłym tygodniu Jarosław Kaczyński wygłosił przemówienie w Sejmie, które odnosiło się do wniosku o wotum nieufności dla Pana Ministra. Posłużę się cytatem: „Za czasów rządów w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych pana...
W dzisiejszej Polsce istnieje rząd i nie istnieje klasyczna opozycja. Działalność rządu, która nie jest poddawana surowej, ale merytorycznej ocenie opozycji, staje się coraz mniej wartościowa. To może mieć bardzo niedobre skutki dla jakości polskiego życia politycznego i odbić się na jakości państwa. Przyjmując pozycję „opozycji totalnej”, jej politycy skazali się na doraźność reakcji, powierzchowność opinii i sytuacyjność programowych wypowiedzi. „Totalnie” krytykując nawet te działania, które są logiczną kontynuacją ich działań. Wyłączono wszelkie działania mające na celu stworzenie alternatywnego wobec PiS programu dla Polski. Z działań opozycji nie tylko nie wyłania się żaden spójny program, ale większość tych posunięć stwarza wrażenie improwizacji obliczonych na „dokładanie”...
Wojciech Mucha
Emitowany na antenie TVN24 program „Czarno na białym” to w zamierzeniu twórców audycja publicystyczna – demaskatorska. Jak jednak pokazuje przykład zwycięskiej batalii, jaką ze stacją stoczyła Maria Szonert-Binienda, żona prof. Wiesława Biniendy, jest to również doskonale skonstruowany pas transmisyjny do manipulacji. Muzyka groźna jak miny prowadzącej, szybki montaż, rewelacje i mnóstwo „ujawnionych” sensacji. Tak w skrócie można opisać każdy odcinek „Czarno na białym”. Tak było także 11 października 2016 r., kiedy w ramach „CZnB” wyemitowano reportaż Piotra Świerczka pod tytułem „(Nie)czyste teorie”. Tematem programu były ustalenia ekspertów zespołu parlamentarnego oraz Państwowej Podkomisji ds. Badania Katastrofy Smoleńskiej. „Gazeta Polska” dotarła do treści skargi, jaką na twórców...
Joanna Lichocka
Najnowszy sondaż CBOS pokazuje dwukrotną przewagę obozu Zjednoczonej Prawicy nad PO. Należy się właściwie dziwić, że różnica jest tak… mała. Po ostatnich ujawnionych informacjach o poczynaniach polityków partii Tuska należałoby się spodziewać znaczniejszego spadku poparcia. Ale być może wszystko jeszcze przed nami i dożyjemy czasów, gdy tej formacji, oprócz najbliższych rodzin działaczy tej partii i byłych esbeków, nie będzie popierał już nikt i wyzwaniem stanie się dla niej przekroczenie progu wyborczego. Byłoby to sprawiedliwe wobec do tego, co w świetle kolejnych informacji sobą reprezentują. Kłamstwo, cynizm, żerowanie na państwie, brak podstawowych kompetencji do pełnienia funkcji publicznych. Moralnych i merytorycznych. Formacja ta nigdy nie powinna rządzić Polską – ciarki...
Zapowiadało się na wielkie święto w TVN24: oto sam Adam Michnik zaszczycił obecnością studio przy Wiertniczej i dał wywiad równie prawdomównemu Andrzejowi Morozowskiemu. Miałem nieszczęście obejrzeć to widowisko i chociaż cały Internet huczy tylko o fizjologicznych dźwiękach, jakie z siebie wydawał redaktor Michnik, zacznę od czegoś innego. Ile razy słyszeliśmy o Jarosławie Kaczyńskim, że jest niewydarzonym kurduplem w obłoconych mokasynach i mlaszcze? Od 20 lat przedstawia się Kaczyńskiego jako abnegata z ciemnogrodu i „typowego Polaka niedomytej, nienawistnej, pijanej, katolickiej Polski”. Wizerunek wykuwał się w kuźni na Czerskiej i każdego dnia klepie się te zohydzające frazy. Po drugiej stronie estetyki postawiono właśnie Michnika, który wraz ze swoją ekipą uznał się za pachnącego...
Jacek Liziniewicz
Greenpeace i organizacja ClientEarth zaskarżyły plany budowy inwestycji Nord Stream II (NS2). To oczywiście dobrze i chwała za to aktywistom, ale jakoś ręce nie składają mi się do oklasków. Nie mogę się pozbyć wrażenia, że oglądam spektakl i misternie zaplanowane widowisko, mające pomóc osiągnąć Rosji i Niemcom ich polityczne cele, bez żadnych inwestycji. Obecnie mamy trzy rurociągi, które transportują rosyjski gaz na zachód Europy: „Braterstwo” – przez Ukrainę, Słowację i Czechy; „Jamał” – przez Białoruś i Polskę; i Nord Stream (NS1) po dnie Morza Bałtyckiego. Ich przepustowość wynosi odpowiednio: 100 mld/m3, 30 mld/m3 i 55 mld/m3 i nie jest obecnie wykorzystywana w 100 proc. W zasadzie można powiedzieć, że jeżeli nieznacznie zwiększono by możliwości NS1, to pierwszy rurociąg w...
Jerzy Targalski
Józef Piłsudski uważał, że pod osłoną państw centralnych należy walczyć z Rosją, a po osłabieniu Niemiec przez rewolucję, zwrócił się przeciw nim. Obecnie sytuacja jest inna. Dopóki nie oddzieli nas od Rosji pomost bałtycko-czarnomorski, zawsze będziemy zagrożeni. Starcie jest więc nieuniknione. Od 500 lat trwają zmagania z Moskwą o niewpuszczenie jej lub wyeliminowanie jej wpływów z pasa bałtycko-czarnomorskiego. Opanowanie go przez Moskwę oznacza, że Polska jest skazana w najlepszym razie na kondominium bądź podporządkowanie Rosji lub Niemcom. Polsce nie chodzi o podbicie pomostu, lecz o stworzenie wspólnej przestrzeni ekonomicznej i dzięki systemowi wspólnych interesów sformowanie sojuszu, który będzie w stanie pokonać Rosję. Trzon sojuszu wojskowego, który w obecnej sytuacji byłby...
Dawid Wildstein
Sowa chce zniszczyć „Gazetę Polską”. Sowa chce zablokować pieniądze dla „Faktu”. Sowa opowiada sobie z kolegami o różnych dealach w kwestii spółek Skarbu Państwa. Sowa opowiada, jak zmusić biskupów do bardziej układnej polityki w stosunku do Platformy Obywatelskiej… Niby nic, czego byśmy się nie domyślali, ale te taśmy szokują. Język, sposób rozumienia państwa (a właściwie jego negacji na rzecz kumpelskich popijaw), kontekst tej dyskusji... Sam ksiądz broni się w ciekawy sposób – że to prywatne imieniny i nie rozumie, czemu kogoś to interesuje. Na swój sposób ma rację – zamiast państwa, zamiast jego procedur, instytucji, mieliśmy to, co ujawnione przez redakcję publicystyki TVP Info i Samuela Pereirę, taśmy pokazują balangi, imprezki i układy pod stołem. Pamiętacie ten słynny slogan PO...
Tomasz Terlikowski
Generał jezuitów, o. Arturo Sosa Abscal, nie przestaje zaskakiwać. Dwa tygodnie temu oznajmił, że… diabeł nie istnieje, a jest jedynie „symboliczną figurą, która symbolizuje zło”. „Stworzyliśmy sobie symboliczne figury takie jak diabeł, żeby symbolizowały zło. Również kondycja społeczna może reprezentować tę postać, ponieważ są ludzie działający na rzecz zła…” – powiedział hiszpańskiemu dziennikowi „El Mundo”. Na jego „herezje” zareagował znany amerykański hierarcha, kapucyn abp Charles Chaput, który przypomniał, że brak wiary w osobowe zło pociąga za sobą utratę wiary w Jezusa. I trudno nie dostrzec w tym polemiki z wypowiedzią generała jezuitów. – Nowoczesny świat sprawia, że trudno jest uwierzyć w diabła – napisał abp Chaput i dodał, że to utrudnia także uwierzenie w Jezusa i Jego...
Jan Pospieszalski
Jednym z najbardziej charakterystycznych zjawisk współczesnej Polski jest odklejenie środowiska artystycznego od wspólnoty. Wyobcowany „salon”, choć będący mniejszością, przez nadreprezentację w mediach i umasowienie swojego dyskursu zakłócił kompletnie obraz, budując przekonanie, że to, co tak naprawdę jest marginesem, uważa się za mainstream. Artyści – nosiciele modnych postaw – wszelkie więzy łączące ich ze wspólnotą traktują jako balast, ba – wręcz źródło opresji, a jednym z tych obciążeń jest polska historia. Owszem, przeszłość, dzieje najnowsze mogą się pojawić w sztuce, ale jako oskarżenie Polaków o współudział w Zagładzie, akcji „Wisła” lub wypędzeniach Niemców. I nagle w tym obrazie, który zdawał się być monolitem upozowanym w zbiorowe zdjęcie pod Pałacem im. Józefa Stalina z...
Kilkuset żołnierzy oraz grupa okrętów Marynarki Wojennej RP bierze udział w strategicznych manewrach „Baltops-17”, organizowanych przez NATO na wodach Morza Bałtyckiego. Polska pełni rolę państwa-gospodarza ćwiczeń. „Baltops” to najważniejsze ćwiczenia NATO na Bałtyku. Organizowane są corocznie od 1972 r. Początkowo skupiały wyłącznie przedstawicieli i jednostki sił zbrojnych krajów członkowskich. Od wielu lat w manewry zaangażowane są także państwa partnerskie sojuszu. W tegorocznej edycji, która rozpoczęła się 1 czerwca, bierze udział w sumie ponad 4 tys. żołnierzy, 50 okrętów i tyleż samo jednostek powietrznych, reprezentujących 14 państw. Oprócz żołnierzy z królewskiej brytyjskiej Royal Navy, na wodach Bałtyku pojawiły się również okręty z Belgii, Danii, Estonii, Francji, Holandii...
Ponad 100 wystawców, prezentacje sprzętu, uzbrojenia i nowinek wojskowych. Do tego imprezy tematyczne, wykłady i spotkania z żołnierzami – w pierwszych dniach czerwca w Ostródzie zorganizowano największe targi proobronne w tej części Europy. Druga edycja targów Pro Defense została zorganizowana 1–4 czerwca w ostródzkiej hali Expo Mazury. Imprezę, której partnerem strategicznym była Polska Grupa Zbrojeniowa S.A., odwiedziły tłumy miłośników armii, militariów i sprzętu wojskowego. Nie zabrakło również innych znamienitych gości, w tym przedstawicieli rządu, z ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem na czele, oraz żołnierzy i dowódców. Na wielu stoiskach wojskowi zaprezentowali gościom sprzęt i uzbrojenie, którym dysponują na co dzień. Zademonstrowano także przykładowe działania...
Magdalena Złotnicka
Pozbawione skóry, włosów i mięśni zatracają wszelką indywidualność. Poraża za to ich liczba. Przede mną majestat śmierci w całej okazałości: czaszki, ułożone jedna obok drugiej, wpatrują się we mnie pustymi oczodołami. Żółty, zielony, żółty – za oknami samochodu rozmazują się pola kwitnącego rzepaku. Wrocław został dawno za nami, zapadamy się w Dolny Śląsk. Migają zabudowania jakiegoś miasteczka. Czy to niegdyś dumna Oleśnica, miasto, w którym rezydował książę Konrad I, czy Bardo, gdzie mieści się sanktuarium Matki Boskiej Strażniczki Wiary, czy Strzegom, znany z najstarszego na Śląsku klasztoru karmelitów? Nie wiem, długa jazda zaciera w mojej głowie połączenia między nazwami a poszczególnymi obrazami. Zaś równo stojące domki, chociaż śliczne, nieodmiennie jakoś kojarzą się jedynie z...

Pages