Maciej Kożuszek

Czy Emmanuel Macron jest tym, którego widzieć by chciały brukselskie elity? Nowy prezydent Francji nie ustaje w wysiłkach, by przekonać wszystkich, że właśnie tak jest. Ale niektóre jego pomysły mogą umieścić go na kursie kolizyjnym z UE. Zza chmur wyszło słońce. Liderzy europejskiej biurokracji po zwycięstwie Emmanuela Macrona byli wniebowzięci. Donald Tusk, który jeszcze kilka miesięcy wcześniej alarmował, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE będzie zagrożeniem dla cywilizacji Zachodu, stwierdził wtedy, że nigdy nie czuł takiego optymizmu względem przyszłości Unii. Dla Junckera, Timmermansa i spółki ważne było także co innego: zwycięstwo Macrona dawało nadzieję na odwrócenie tendencji widocznej od jakiegoś czasu w Europie i na świecie, gdzie zwolennicy dotychczasowego porządku...
Zawsze myśli, że wie najlepiej – tak mówią o nim koledzy z politycznego podwórka. Pan Nieomylny od lat toczy krucjatę w UE, którą najłatwiej ująć w sentencji: albo się dostosujesz, albo zginiesz. Poznajcie Fransa Timmermansa – jednostkę szybkiego reagowania Komisji Europejskiej. Chciałbym doradzić Polakom czytanie Miłosza – mówił Frans Timmermans odbierając nagrodę Człowieka Roku „Gazety Wyborczej”. Dobrymi radami dla Polaków wiceszef Komisji Europejskiej i prawa ręka Jeana Clauda Junckera dosłownie sypie jak z rękawa. Jest już ich tyle, że – jak mówią złośliwi – tylko czekać, aż koledzy z „Gazety Wyborczej” wydadzą je w formie obszernego tomiku. – Moją ulubioną metodą jest dialog. Nie mamy tego z polskim rządem – mówił niedawno Timmermans w wywiadzie dla Reutersa. Barierą do rozmów z...
Projekt Nord Stream 2, tak niebezpieczny dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej, a atrakcyjny dla niemieckiego i rosyjskiego biznesu, może zostać zablokowany przez amerykańskie sankcje. Gdyby nie chodziło o wielkie interesy i bezpieczeństwo energetyczne państw i regionów, sytuację można by uznać za zabawną. Oto Bruksela, jeszcze niedawno przestrzegająca prezydenta Donalda Trumpa przed zbytnią spolegliwością wobec Putina, teraz obraża się na USA za sankcje, które nie pozwolą rozszerzać relacji handlowych z Rosją. Druga ciekawostka: oto Komisja Europejska, z przewodniczącym Jeanem-Claude’em Junckerem na czele, w tym samym czasie, kiedy stawia ultimatum polskiemu rządowi w sprawie sądów, przypomina też sobie znaczenie słowa „suwerenność” i oburza się na Stany Zjednoczone, że te ingerują w...
Jest przeciwnikiem bezmyślnego przytakiwania politykom, a Rosję uważa za jedno z największych globalnych zagrożeń. Chociaż generał H.R. McMaster i prezydent Donald Trump czasem nieco różnią się poglądami, to z całą pewnością łączy ich wspólna cecha – zawsze dążą do zwycięstwa za pomocą jak najefektywniejszych środków. Nominacja generała H.R. McMastera na stanowisko doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego pokazała, że prezydent USA zawsze stawia na osoby, które uznaje za fachowców w danej dziedzinie. A także unaoczniła, że Donald Trump nie boi się otaczać ludźmi, mogącymi się z nim nie zgadzać. Kariera generała McMastera to spory ewenement w świecie amerykańskiej armii, bo wielokrotnie wchodził on w konflikty z przełożonymi i nie bał się krytykować strategii, które wydawały mu się...
Kryzys imigracyjny nie uwidocznił niewystarczającej tolerancji u europejskich społeczeństw. Problemem jest raczej brak zdrowego rozsądku u polityków i ich niechęć do podejmowania trudnych decyzji. Przed sądem w Anglii staje mężczyzna, który wypalił na ciele nieletniej dziewczynki literę M (od imienia Mohammed) na znak tego, że jest ona jego własnością. Jeden z zamachowców ze Szwecji aż do momentu ataku pobierał świadczenia społeczne, w sumie ponad 19 tys. euro. Choć w latach 60. śmiano się z tych, którzy mówili, że w Londynie będą ulice, na których nie będzie mieszkał żaden biały, dziś można tak powiedzieć o całych dzielnicach, a biali Brytyjczycy stanowią w stolicy Anglii mniejszość. To jest obraz, wyłaniający się z książki „The Strange Death of Europe” Douglasa Murraya. Autor opisuje...
Paradoks postaci Donalda Trumpa polega na tym, że nigdy nie zrozumieli go ci, którzy chcieli go pokonać: inni politycy, media, elity. Natomiast zwykli Amerykanie, a ostatnio zwyczajni Polacy zrozumieli go natychmiast. Książka „Understanding Trump” Newta Gingricha jest ciekawa nie tylko ze względu na swój temat, ale też na postać autora. Gingrich to legenda GOP. Uznawany za ojca sukcesu w wyborach do Kongresu w 1994 r., kiedy to Republikanom udało się przełamać trwający 40 lat monopol Demokratów na większość w Izbie Reprezentantów. Pełnił też wiodącą rolę w procesie, którego celem był impeachment Billa Clintona. Co najważniejsze, polityk ten, mimo że często wzbudzał kontrowersje, może być uznany za część waszyngtońskiego establishmentu. Gingrich pozostawał w bliskich relacjach...
Nie było podczas dotychczasowej prezydentury Trumpa ważniejszego i lepszego przemówienia niż to, które wygłosił w Warszawie. Polska nie tylko była w nim chwalona. Została pokazana jako przykład dla całego świata.   Na krótko przed wizytą w Polsce Trump najczęściej określany był jako biznesmen, który przyjeżdża robić interesy i na wszystkie sprawy będzie patrzył ultrapragmatycznie. Trudno oczywiście zaprzeczyć, że prezydent USA jak mało kto opanował „sztukę targu” (ang. the art of the deal). Jednak przemówieniem na pl. Krasińskich zaprezentował się jako polityk w najlepszym rozumieniu tego słowa, jako ktoś, kto potrafi zaprezentować spójną wizję świata i określić stojące przed nim wyzwania. Ta wizja Trumpa wyrażona w warszawskim manifeście może stać się dla światowej polityki...
Nawet przeciwnicy rządu Prawa i Sprawiedliwości musieli to przyznać. Wizyta prezydenta USA w Polsce, szczególnie w przededniu szczytu G20, jest ogromnym sukcesem i wzmocnieniem naszej międzynarodowej pozycji. Jak ogłosił w ubiegłym tygodniu Biały Dom, 45. prezydent USA podczas wizyty w Polsce spotka się z prezydentem Andrzejem Dudą, wygłosi przemówienie do Polaków na placu Krasińskich i – co być może najważniejsze – weźmie udział w Szczycie Inicjatywy Trójmorza. Nietrudno w kategoriach dyplomatycznych dostrzec symboliczną wagę tego gestu. Trump przybędzie do Polski, zanim wyruszy na szczyt G20 do Hamburga, na którym spotkać się ma m.in. z europejskimi przywódcami, którzy od początku jego prezydentury nie szczędzili mu słów krytyki. Dla Polaków, nauczonych już przez historię...
Nowy prezydent Francji w rzeczywistości niewiele ma w sobie z liberała. Wraz z nim UE może pójść w kierunku jeszcze bardziej zdecydowanego realizowania swoich interesów przez silne państwa. Kolejne wybory i kolejne potwierdzenie tego, że w dzisiejszych czasach trzeba się spodziewać niespodziewanego. Jeszcze po wygranym przez Macrona wyścigu prezydenckim wielu wróżyło, że wybory parlamentarne będą stanowiły dla tego politycznego nowicjusza i jego naprędce utworzonej partii La Republique en Marche! trudne wyzwanie. Według najpopularniejszego scenariusza Macron miał być zmuszony do koalicji, najprawdopodobniej z Republikanami, sam nie będąc w stanie stworzyć parlamentarnej mniejszości. Stało się jednak inaczej. Francuscy wyborcy dali nowemu prezydentowi mocniejszy mandat. Jego partia...
Reakcje po wydarzeniach w Alexandrii pod Waszyngtonem pokazały z pewnością jedno: jak mocno w amerykańskich mediach zakorzenione są podwójne standardy i jak daleko posunięta jest tolerancja dla agresywnej, lewicowej retoryki. „Trump jest zdrajcą. Trump zniszczył naszą demokrację. Czas, aby zniszczyć Trumpa i spółkę”. Taki wpis pojawił się na facebookowym profilu Jamesa Hodgkinsona, który w ubiegłym tygodniu otworzył ogień do kongresmenów Partii Republikańskiej, przygotowujących się do corocznego meczu bejsbolowego przeciwko demokratom. Poważnie rannych zostało kilka osób, w tym kongresmen Steve Scalise, który w momencie zamykania tego numeru pozostawał w stanie krytycznym i walczył o życie. Rannych w strzelaninie zostało jeszcze kilka osób, a sam sprawca został zastrzelony przez...
Trudno o lepszy przykład nieprzewidywalności polityki. Wybory, rozpisane tylko po to, aby odnieść przytłaczające zwycięstwo, zakończyły się pyrrusowym zwycięstwem, a de facto porażką, Theresy May. Rozpisanie nowych wyborów wcale nie było konieczne. Fakt, że Theresa May była nowym liderem i premierem oraz że nie stał za nią bezpośrednio wynik wyborczy. Poza tym brytyjska premier liczyła zapewne, że wzmocnienie jej mandatu okaże się przydatne w negocjacjach z Brukselą. Wszystko to jednak przyczyny co najmniej drugorzędne. Jak napisał w końcówce kwietnia konserwatywny tygodnik „Spectator”, May rozpisała wybory z dwóch powodów: „ponieważ może i ponieważ wygra. W rzeczy samej, biorąc pod uwagę, w jak w opłakanym stanie jest opozycja, byłoby to niemalże niegrzeczne, gdyby May nie wygrała...
Świętująca hucznie stulecie swojego istnienia proaborcyjna organizacja Planned Parenthood ma wstydliwą przeszłość. Dziś zaś wpływa na kształtowanie prawa, a przede wszystkim robi świetny biznes na zabijaniu dzieci nienarodzonych. Wreszcie było tak, jak być powinno. Wreszcie bez nieprzyjemnych zaskoczeń. Mównica gotowa, rozległy się oklaski. Hillary Clinton, pół roku po bolesnej porażce w wyścigu prezydenckim, w końcu wygrała. Została okrzyknięta „czempionem stulecia”. Nagrodę przyznała jej organizacja Planned Parenthood (Planowane Rodzicielstwo), kojarzona przede wszystkim z walką o prawo do aborcji. Clinton została „czempionem”, ponieważ – jak uzasadniają twórcy nagrody – poświęciła 40 lat służbie na rzecz kobiet i dziewczynek w USA. Jak kąśliwie zauważyła jedna z prawicowych...
Kolejne ochłodzenie stosunków na linii Trump–Merkel wywołało katastroficzne nastroje. W rzeczywistości jednak prezydent USA robi tylko to, co zapowiadał, do maksimum wykorzystując swoją pozycję negocjacyjną. „Niemcy: niedobrze, bardzo niedobrze” (Germany: bad, very bad). Wszystko się zaczęło od tych słów Trumpa, które oczywiście zainicjowały lawinę kolejnych pohukiwań na temat niedopuszczalnego zachowania prezydenta USA. Ta wypowiedź odnosiła się do handlu, a Trump, w charakterystyczny dla siebie sposób, powiedział to, co wszyscy wiedzą. Niemcy bardzo sprytnie wykorzystują lukę w światowej gospodarce, eksportując dużo, a mało importując, do tego dzięki strefie euro unikają wzmocnienia się waluty. Potem były szczyt NATO i spotkanie grupy G7. Tu także Trump nie zadowolił europejskich...
Wygląda na to, że po zwycięstwie Emmanuela Macrona we Francji europejskie elity otrząsnęły się z szoku spowodowanego Brexitem. Przynajmniej na tyle, by wrócić do starej recepty: więcej Europy. 21 maja we „Frankfurter Allgemeine Zeitung” opublikowano artykuł, który opisywał tajne spotkanie, do którego miało dojść pomiędzy niektórymi posłami do Parlamentu Europejskiego a dwójką komisarzy Valdisem Dombrovskisem i Pierrem Moskovicim. Według dziennikarzy „FAZ”, którzy mieli dotrzeć do protokołu z tego spotkania, uzgodniono na nim plan, według którego do roku 2025 wszystkie 27 krajów UE miałoby przyjąć wspólną walutę. Posłom miał być także przedstawiony „dokument refleksyjny”, który Komisja zamierzała opublikować. W nim miały pojawić się m.in. postulaty o stworzeniu wspólnego budżetu dla...
Zwolniony przez Donalda Trumpa dyrektor FBI James Comey prowadził śledztwa zarówno w sprawie maili Clinton, jak i rosyjskiej ingerencji w wybory. Żadne z nich nie przyniosło imponujących rezultatów, a Comey pozostawał w centrum amerykańskiej polityki. Niewiele jest w świecie polityki takich postaci jak James Comey. Zwolniony dyrektor FBI może bowiem powiedzieć, że w bardzo krótkim czasie wszyscy go kochali i wszyscy go nienawidzili, z tym zastrzeżeniem, że robili to na zmianę. Gdy zamknął śledztwo dotyczące maili Clinton, pokochali go Demokraci, a politycznym aparatczykiem nazwali Republikanie. Gdy otworzył je na nowo, nastąpiła zamiana ról, zwolennicy Clinton wypomnieli mu republikańską przeszłość i oskarżyli o chęć zniszczenia kandydatki Demokratów w przededniu wyborów. Ale niechęć...
Powyborcze nastroje i komunikaty we Francji i Europie można byłoby podsumować w następujący sposób: „Przez kraj przeszła ogromna burza. Nie odnotowano żadnych szkód”. Z jednej strony widać było zmianę w nastrojach społeczeństwa. Projekt liberalnego i wielokulturowego państwa coraz bardziej pęka w szwach i zapewne znalazłoby się niewielu, którzy z optymizmem mogliby mówić o jego przyszłości. Z drugiej strony zwyciężył kandydat status quo i ani sam Macron, ani jego wyborcy nie mieli ochoty na poważnie zmierzyć się z wyzwaniami stojącymi przed Francją. Zamiast spróbować rozwiązać problemy, odłożyli je więc na później. Francuska dusza Zmiana nastrojów widoczna jest od długiego czasu także na intelektualnej mapie Francji. Ton debacie coraz częściej nadają myśliciele, tacy jak Michel...
Pomimo pozornego przebudzenia Zachodu i czujności wobec rosyjskiego „mieszania się” w europejskie wybory, propaganda Kremla, tym razem we Francji, ponownie odniosła sukces. To Rosja jest tematem. „Rosja nie ma faworyta we francuskich wyborach” – oświadczył wyraźnie zadowolony z siebie Władimir Cziżow, rosyjski ambasador przy UE, podczas spotkania z dziennikarzami w Brukseli. Jak zapewniał rosyjski dyplomata, to nie przypadek, że spotkanie zostało zorganizowane 3 maja, w Światowy Dzień Wolności Prasy. Przestrzegał też, by nie ulegać „antyrosyjskiej retoryce, balansującej na granicy histerii”, która sprawia, że podejrzenia o rosyjski wpływ na wybory w USA „stały się czymś zaraźliwym, przekroczyły Atlantyk i szerzą się w Europie”. Cziżow przywołał też słowa Władimira Putina, który...
Spodziewane zwycięstwo Emmanuela Macrona w drugiej turze wyborów prezydenckich we Francji będzie potwierdzeniem status quo. Pytanie tylko, na jak długo? Jak to wyraził jeden z amerykańskich komentatorów Charles C. Cook, „Francja przesuwając się na prawo, wybierze lewicowego prezydenta”. Rzeczywiście, tak jak w hipotetycznym scenariuszu zaprezentowanym w głośnej powieści Michela Houllebeqa „Uległość”, niemal od razu zawiązała się koalicja, składająca się z przegranych kandydatów i liderów Unii Europejskiej, której celem jest powstrzymanie Marine Le Pen przed zdobyciem prezydentury. Jednak wraz z porażką 7 maja kandydatki Frontu Narodowego nie znikną emocje i problemy, dzięki którym Le Pen zyskuje coraz większe poparcie. Fałszywy outsider Na pierwszy rzut oka można byłoby powiedzieć...
Od stycznia 2015 r. i ataku na redakcję pisma „Charlie Hebdo” z rąk islamskich terrorystów zginęło w zachodniej Europie 305 osób. Liczba rannych jest kilkanaście razy wyższa. Zamach w Londynie został przeprowadzony w pierwszą rocznicę ataków na brukselskie metro i lotnisko. Miejsce także nie było przypadkowe. Napastnik taranował ludzi na Moście Westminsterskim i wjechał w ogrodzenie brytyjskiego parlamentu. Pięć osób poniosło śmierć, a 40 zostało rannych. Dodatkowe znaczenie miał na pewno fakt, że był to pierwszy poważny atak na terenie Wielkiej Brytanii od 12 lat. To już kolejne państwo zachodniej Europy, którego obywatele nie mogą czuć się bezpiecznie. Zwycięstwo strachu W ostatnich dwóch latach liczba ofiar terroryzmu na świecie wyniosła około 30 tys. Wobec takiej skali tragedii...
Wielu zarzucało Trumpowi, że właściwie nie jest kandydatem prawicy, a jego poglądy są niejednoznaczne. Wygląda jednak na to, że to prawica dostosuje się do „trumpizmu”, a nie odwrotnie. Choć jeszcze pół roku temu mogło się to wydawać jedną z najmniej prawdopodobnych opcji, dziś z pewnością można powiedzieć: nie ma Partii Republikańskiej bez Donalda Trumpa, a nawet więcej, nie ma ruchu konserwatywnego w USA bez Donalda Trumpa, przecież poparli go także ludzie, którym z GOP było mocno nie po drodze. Nic więc dziwnego, że zapowiadając wizytę Trumpa na dorocznej konwencji konserwatywnych aktywistów CPAC (Conservative Political Action Conference), była szefowa jego kampanii Kellane Conway powiedziała: „Jutro, to będzie TPAC”. Rzeczywiście, prezydent wśród prawicowych aktywistów czuł się...

Pages