Nie będzie ISIS psuć nam weekendu

„Pier… się, jestem z Millwall” – rzucił do trzech uzbrojonych w noże dżihadystów 47-letni Roy Larner, gdy ci zaatakowali pub w okolicach London Bridge, w którym spędzał sobotni wieczór. Ruszył na napastników z gołymi rękoma. Dzięki temu prawdopodobnie nie tylko uratował wiele osób, którym umożliwił ucieczkę, ale jeszcze po raz kolejny udowodnił, że fani londyńskiej drużyny Millwall Football Club nie należą do tchórzy.

Ekipa Millwall od dziesiątek lat jest znana wszystkim kibicom piłki nożnej. Bynajmniej nie z powodu sukcesów sportowych, bo tych w porównaniu z innymi drużynami z Wysp Brytyjskich nie ma tak wiele. To jednak fani londyńskich „Lwów” od końca lat 70
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: