Nr 2 z 9 stycznia 2013

Zwiększona dyscyplina fiskalna, więcej kontroli nad planowaniem wydatków państwa i de facto oddanie kompetencji budżetowych państwa w obce ręce przy jednoczesnym karaniu w wypadku niespełniania jego zapisów – tak z grubsza można by opisać założenia paktu fiskalnego, umowy zawieranej między 25 państwami UE. Jak na razie przed ratyfikacją paktu prócz Polski wstrzymała się Belgia, Bułgaria, Holandia, Luksemburg, Malta, Słowacja, Szwecja i Węgry, ale wszystkie te państwa zgodziły się na marcowym szczycie unijnym na przyjęcie rozwiązań fiskalnych proponowanych przez pakt. Ratyfikacja umowy jest więc tylko kwestią czasu. Jedynymi krajami UE, które kategorycznie wypowiedziały się przeciwko ograniczeniom wynikającym z przyjęcia paktu fiskalnego, były Czechy i Wielka Brytania. Oba kraje...
Antoni Łepkowski
Najbardziej typową sytuacją w polskim postępowaniu karnym jest ta, w której zarzucane komuś przestępstwo ścigane jest z tzw. oskarżenia publicznego. Przestępstwa publicznoskargowe stanowią przytłaczającą większość stypizowanych w kodeksie karnym występków i zbrodni i należą do kategorii przestępstw ściganych z urzędu przez prokuratorów, czyli – jak się ich określa – oskarżycieli publicznych. Odróżniać ich należy od oskarżycieli prywatnych, którzy inicjują postępowania w nielicznych przypadkach dotyczących łagodniejszych występków (np. pomówienie, zniewaga, naruszenie nietykalności cielesnej). Wówczas udział w sprawie oskarżyciela publicznego jest możliwy, ale nie jest konieczny. W sprawach publicznoskargowych także pokrzywdzony może wystąpić w roli tzw. oskarżyciela posiłkowego. Jeśli w...
Robert Tekieli
W pracy Tyś ochłodą, w skwarze żywą wodą, w płaczu utulenie. Światłości najświętsza! Serc wierzących wnętrza poddaj swej potędze! Bez Twojego tchnienia cóż jest wśród stworzenia? Jeno cierń i nędze! Obmyj, co nieświęte, oschłym wlej zachętę, ulecz serca ranę! Nagnij, co jest harde, rozgrzej serca twarde, prowadź zabłąkane. Daj Twoim wierzącym, w Tobie ufającym, siedmiorakie dary! Daj zasługę męstwa, daj wieniec zwycięstwa, daj szczęście bez miary! Wiele razy z Pawłem boksowaliśmy się intelektualnie. Tylko boks zbliża ludzi! Jego esej o Orianie Fallaci był jednym z dziesięciu najlepszych tekstów, jakie redagowałem. Był całkowicie samotny. Jego felieton o mijanych codziennie na ulicach naszego miasta nadludziach, o lemingach z land cruiserów, cytowałem wielokrotnie. Coraz częściej...
Tomasz Terlikowski
Wypowiedź Owsiaka padła w wywiadzie, jakiego udzielił on „Dziennikowi”. To tam pytany o starość odpowiedział, że najbardziej boi się niedołężności i dysfunkcji, takich jak demencja czy alzheimer. „Te choroby dotykają nie tylko seniora, ale wszystkie osoby, które żyją w jego otoczeniu, często wręcz degradują całe rodziny. W takich momentach pojawia się ostrożnie podejmowany u nas temat eutanazji” – mówił. A później dodał: „Ja bym się nie bał rozpocząć dyskusji na ten temat. Osobiście dopuszczam taki sposób pomocy, bo ja to tak rozumiem – eutanazja to dla mnie pomoc starszym w cierpieniach”. Pomysł został od razu podchwycony przez polskich lewaków. Wanda Nowicka uznała nawet – w rozmowie z Moniką Olejnik – że „eutanazja jest – ja bym powiedziała: powinna być – jednym z praw ludzi”, a...
Krystyna Grzybowska
Société, drodzy Czytelnicy, to towarzystwo. I nie jakieś tam towarzystwo z pubu albo z pracy, ale z wyższych sfer. My, Polacy, też mamy towarzystwo, a jakże. Jest to towarzystwo wzajemnej adoracji z wyższych sfer uprzywilejowania, a przywilejami obdziela towarzystwo elyta rządząca i towarzyszące jej towarzystwo adoracji. Tacy różni redaktorzy, publicyści i temu podobni. Ale nie tylko, o nie! Do tego towarzystwa dołączają coraz to nowi adoratorzy „towarzystwa”, naukowcy, artyści i wszyscy ci, którzy wietrzą w tym procederze same korzyści. I nawet trudno się dziwić, wszak rządzi III RP towarzystwo Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego. I jak się wszyscy wespół w zespół natężą, porządzą jeszcze parę lat, to wystarczy, żeby urządzić się na stare lata i zaopatrzyć rodzinę. Bo rodzina jest...
Wojciech Wencel
Przykra sprawa, zwłaszcza w kontekście ostatniej woli noblistki. Żegnając się z naszym chaotycznym światem, Szymborska pragnęła upamiętnić zasługi byłego męża, który w okresie stalinizmu „opiekował się Kołem Młodych przy Związku Literatów Polskich i pomógł wielu znakomitym poetom u początku ich twórczej drogi”. A tu się okazuje, że ślęcząc nad becikami literackich niemowląt, Włodek pisywał donosy na Macieja Słomczyńskiego. Biedna Szymborska. Przecież gdyby o tym wiedziała, na pewno wskazałaby innego męża opatrznościowego dla stypendystów-nieboraków. Trzeba przyznać, że Włodek był perfekcyjnym donosicielem. Znakomicie się kamuflował. Także przed samym sobą udawał, że nie jest świnią. W listach do UB, pisanych w poczuciu „czujności partyjnej i obywatelskiej”, podkreślał, że „podane fakty...
Rafał Ziemkiewicz
Mam wymieniać dalej? Przecież starczyłoby na cały felieton. Współczynnik 1,2 żołnierza na 1 dowódcę osiągnięty w trudnym procesie „uzawodowiania” armii, ciągnąca się latami reforma praw jazdy i w ogóle cała informatyzacja państwa, ze szczególnym uwzględnieniem odłożonego po raz kolejny wprowadzenia nowych dowodów osobistych, reforma posyłająca do szkół sześciolatki, też – po doprowadzeniu do kosmicznego bajzlu – odłożona, uzdrowienie finansów publicznych „regułą wydatkową”, również w końcu zaniechaną, ale dopiero po tym, jak doprowadziła do kompletnego zamętu w samorządach. A sukces „przekazania” samorządom obowiązkowo skomercjalizowanych placówek służby zdrowia, które po tej genialnej reformie, mającej raz na zawsze zapobiec ich zadłużaniu, zadłużają się jeszcze szybciej niż przed nią? A...
Ryszard Czarnecki
Antynagrody Czarneckiego przyznawane są po raz trzeci z rzędu. Niektórzy „zdobywcy” tych pejoratywnych wyróżnień są, jak Państwo zobaczą, recydywistami. Te typy tak już mają – trawestując Ryszarda Rynkowskiego. Oto triumfatorzy z lat ubiegłych: 2010 r.: Michał Tusk, Jan Grzechowiak (redaktor „GW” na Pomorzu), Andrzej Chyra, Wojciech Fibak, Kuba Wojewódzki, Franciszek Smuda, Krzysztof Materna, Daniel Olbrychski, Jan Kidawa-Błoński, Roman Polański, Kazimierz Kutz, Stanisław Tym, bp. Tadeusz Pieronek, gen. Mieczysław Cieniuch (szef Sztabu Generalnego WP). 2011 r.: PZPN, Ewa Kopacz, Cezary Grabarczyk, Jerzy Miller, Joanna Kluzik-Rostkowska, Radosław Sikorski, Paweł Graś, Donald Tusk, Stanisław Żelichowski, Bronisław Komorowski, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Janina Paradowska....
Filip Rdesiński
POCZĄTEK TRASY Matisyhau przyjeżdża do Polski. 28 lutego we wrocławskiej Hali Stulecia odbędzie się koncert wokalisty. Będzie to jednocześnie premierowy występ na najnowszej trasie muzyka, promującej jego album „Spark Seeker”. Matisyhau gra przede wszystkim reggae, w które wplata elementy hip-hopu i alternatywnego rocka. W jego utworach daje się wyczuć wpływ tradycyjnej muzyki kantorskiej i jazzowego scatu. Artysta bardzo mocno podkreśla swoją żydowską tożsamość i głęboką religijność, czyniąc to niejednokrotnie na granicy prowokacji. Muzyk śpiewał do niedawna reggae i hip-hop, występując w tradycyjnym stroju ortodoksyjnego żyda. ZIMOWE KONCERTY „Salony Muzyczne” to zimowa propozycja dla melomanów w Muzeum Łazienek Królewskich w Warszawie. Będzie to kontynuacja koncertów...
Filip Rdesiński
Internauci zaczęli wpuszczać na You Tube nowe filmiki, w których wykonują charakterystyczny taniec, zaprezentowany przez PSY’a w teledysku. Przypomina on jazdę na wirtualnym wierzchowcu. Taniec stał się głównym punktem programu licznych flash-mobów. Jego własne wersje prezentowali amerykańscy strażacy i żołnierze w Afganistanie. W końcu do „gangnamhisterii” przyłączyli się znani aktorzy i piosenkarze. Na swoich koncertach taniec wykonały takie gwiazdy jak Nelly Furtado i Madonna. Zespół Maroon 5 podczas trasy koncertowej w Korei Południowej do swojego hitu „Moves Like Jagger” wplótł fragmenty piosenki PSY’a. Końskiego tańca pod kierunkiem koreańskiego wokalisty uczyła się też Britney Spears na antenie telewizji NBC. PSY w ciągu kilku miesięcy z przeciętnego wokalisty k-popu stał się...
Krystyna Grzybowska
W roku 1814 rozpoczęła się okupacja Paryża przez Rosjan, najwyraźniej dała się ona Francuzom tak bardzo we znaki, że do dziś mają ogromny respekt dla tego mocarstwa i niczego tak się nie boją jak ponownej wizyty rosyjskich żołdaków domagających się szybkiego obsłużenia. Tak więc szacunek dla Kutuzowa i jego armii pozostał do dziś, tymczasem rozkwitła partia komunistyczna, a wpływy jej ideologii, płynącej do Europy Zachodniej szerokim strumieniem, zaowocowały poprawnością polityczną rodem z orwellowskiej powieści „Rok 1984”. George Orwell ukuł zdanie, które przeszło do historii: „Big Brother is watching you”. Wielki Brat na ciebie patrzy. Wielki Brat jest wszechobecny w zachodnim świecie, czy tego chcemy, czy nie. Ideologiczna zaraza wdarła się do elit europejskich i nie tylko. Jak u...
Maciej Parowski
Pozostają oni w związku od początku rokującym fatalnie, mimo że Antoś jest owocem szczerej miłości. Przynajmniej ze strony dziewczyny. Natalia, osierocona uczuciowo przez młodą i samotną matkę (Boczarska), pragnie mieć kogoś, kogo mogłaby kochać, jak sama nigdy nie była kochana. Nic z tego. By być matką, by stworzyć rodzinę, nie znajdzie nastolatka w sobie ani w otoczeniu należnego oparcia. Roi się jej kariera w świecie mody, a nie ma matury. W mieszkaniu, które dostała od matki, dochodzi do kokainowych orgii, z koleżanką z dyskoteki (Bułka) próbują żyć ze sprzedaży ukradzionych fantów. Kuba wymienia SMS-y z innymi dziewczynami, pali jointy, szaleje na deskorolce i chroniony przed trudami ojcostwa przez despotyczną matkę (Stenka) szybko oddala się od dziewczyny. W dodatku matka Natalii...
Marcin Wolski
Anita Gargas wróciła ze swoją ekipą do Smoleńska. Pewnie udała się tam nie po raz ostatni, chociaż coraz trudniej przychodzi jej znajdować nowe dowody. Okolica zmieniła się nie do poznania. Teren katastrofy zasypano grubą warstwą ziemi, na której położono betonowe płyty. Wycięto wszystkie drzewa, skłaniające do niewygodnych pytań, dlaczego oprócz „pancernej brzozy” maszyna nie uszkodziła żadnego z okolicznych drzew. Nie ma autokomisu, miejsce tragedii zasłonił pawilon handlowy... Ludzie ze Smoleńska mówią niechętnie, jeszcze niechętniej ukazują twarze. Z ich wypowiedzi wyziera strach, chociaż swoje wiedzą. Mimo to nawet ułamkowe doświadczenia wykluczają owo zderzenie z drzewem, poderwanie się do góry, wykonaną półbeczkę... Film „Anatomia upadku” stanowi podsumowanie dwóch lat...
Marcin Wolski
Jeszcze jedno różni Wieczorkiewicza od wielu znanych i chętnie czytanych popularyzatorów historii. Pisząc, opiera się na tekstach źródłowych i na własnych badaniach, nie serwuje materiałów już przeżutych. I nie boi się tematów kontrowersyjnych. A czy mogą być bardziej kontrowersyjne sprawy niż „Walka o władzę w kierownictwie PZPR w marcu 1968” czy rozważania na temat agentury sowieckiej na odcinku polskim po 1921 r.? Ale również wystawianie interesujących ocen kadrom Ludowego Wojska Polskiego, w których nie boi się przeciwstawiać patriotów ludziom do cna sowieckim. Trudno wymienić wszystkie tematy – jest próba rzetelnego spojrzenia na kulisy „rzezi wołyńskiej” i konfliktu polsko‑ukraińskiego, ale również nie do końca poznana kwestia modelu „polskiej polityki Stalina”. Znajdziemy też...
Antoni Rybczyński
Styczeń może być kluczowy dla najbliższej przyszłości Ukrainy. Do Kijowa przyjedzie szef rosyjskiej dyplomacji rozmawiać o integracji ze Związkiem Celnym Rosji, Białorusi i Kazachstanu, a MFW rozważy kredyty dla Kijowa. Wiktor Janukowycz szuka szybkich pieniędzy, lawirując między Moskwą a Brukselą. Szuka takiej formuły dołączenia się do niektórych przepisów Związku Celnego, które nie przeczyłyby parafowanej i oczekującej na podpisanie umowie stowarzyszeniowej Ukraina–UE. Janukowycz chce korzyści gospodarczych zarówno od UE (stowarzyszenie), jak i Rosji (wejście do Związku Celnego w formule 3 plus 1) bez zobowiązań politycznych. Kryzys u drzwi Ukraina nie jest już w stanie rozwijać się gospodarczo bez reform (odkładanych z powodu wyborów) i w tym roku albo ustąpi żądaniom politycznym...
Hanna Shen
Mieszkańcy Hongkongu mają dość, twierdzą, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy pogorszył się ich standard życia. Ceny nieruchomości rosną w niesamowitym tempie, a masowy napływ Chińczyków powoduje chaos. Nic więc dziwnego, że coraz częściej można także usłyszeć głosy, iż „obce diabły” – jak określają Hongkończycy Brytyjczyków – zarządzały bardziej efektywnie. Wilkołak nigdy syty Leung obiecał obywatelom Hongkongu, że powstrzyma nielegalne budownictwo, na co pozwalają sobie VIP-y, często powiązane z komunistycznymi oficjałami w Pekinie. Leung Chun-ying krytykował swego czasu kontrkandydata na stanowisko lidera regionu Henry’ego Tanga właśnie za owe nielegalne budowle. Tymczasem ze zdumieniem odkryto, że Leung po dojściu do władzy sam przyjął podobne praktyki i zaczął bez stosownych...
Tomasz Mysłek
Niemcy pogodziły się z tym, że nie dojdzie do demokratyzacji Rosji – państwa autorytarnego, rządzonego przez klany czekistów i skorumpowanych posowieckich urzędników. I stawiają na biznesową pragmatykę. To strategiczne partnerstwo Niemiec i Rosji znalazło potwierdzenie podczas rozmów 16 i 17 listopada w Moskwie z okazji 14. konsultacji międzyrządowych. Prezydent Władimir Putin i kanclerz Angela Merkel spierali się wprawdzie nieco o przestrzeganie w Rosji praw człowieka, o tłamszenie przez Kreml opozycji, o trudności czynione działającym w Rosji organizacjom pozarządowym, w tym niemieckim. Nie przeszkodziło to jednak niemieckim ministrom i szefom koncernów w zawarciu ze stroną rosyjską licznych umów opiewających na miliardy euro. Rekordowy poziom handlu i inwestycji W 2011 r....
Rzeczpospolita internowana Już pierwszej nocy stanu wojennego (w ramach operacji o kryptonimie „Jodła”) internowano ponad 3 tys. osób, w tym zdecydowaną większość członków Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Wolności pozbawiono nie tylko przywódców i doradców związku, ale też działaczy innych niezależnych organizacji społeczno-politycznych (Niezależnego Zrzeszenia Studentów, NSZZ Rolników Indywidualnych, Klubów Inteligencji Katolickiej, Konfederacji Polski Niepodległej, Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, Ruchu Młodej Polski i wielu innych) oraz niektórych członków PZPR (próbujących demokratyzować partię, w ramach tzw. struktur poziomych) i milicjantów (próbujących tworzyć w Milicji Obywatelskiej niezależne związki zawodowe). Internowano również byłych przywódców partii i państwa...
„Naszej tegorocznej pielgrzymce patronują słowa »Tu zawsze byliśmy wolni«, które podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny na Jasnej Górze wypowiedział bł. Jan Paweł II, podkreślając jednocześnie, że »do tych murów trzeba przykładać ucho, bo one odbijają to wszystko, co czują polskie serca«. Hasło tegorocznego pielgrzymowania nie jest przypadkowe, ponieważ wolność w naszej ojczyźnie jest coraz bardziej ograniczana, zwłaszcza w stosunku do tych, którzy w swoich codziennych wyborach i poglądach odwołują się do katolickich wartości oraz patriotyzmu. Chcą je wypowiadać ustami i czynami. Ta grupa społeczna jest dzisiaj najbardziej dyskryminowana w Polsce, systematycznie wyszydzana, a decydenci ignorują jej postulaty oraz poglądy, od mediów poczynając, na uchwalonych już ustawach i projektach...
Teresa Wójcik
Program zapowiedziany przez premiera w tzw. drugim exposé, w październiku ub.r., ma stanowić generalne remedium na grożący w tym roku polskiej gospodarce kryzys. Ma więc przede wszystkim na celu utrzymanie tempa inwestycji i wzrostu PKB oraz tworzenie miejsc pracy. A na ostatnim w ub.r. posiedzeniu rząd zgodził się na sprzedaż pakietów akcji PGE, PKO BP, PZU i CIECH w celu sfinansowania tego programu. Atrakcyjne pozory – kredytowanie inwestycji Zgodnie z założeniami programu do Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) będą wnoszone wybrane udziały spółek skarbu państwa, z zastrzeżeniem, że MSP utrzyma pakiety kontrolne w spółkach strategicznych. Obecnie wiemy, jak wielkie są pakiety przeznaczone do sprzedaży. Rząd zdecydował o przekazaniu 11,39 proc. akcji PGE SA (62 proc. akcji tej...
Joanna Lichocka
Jest Pan wprawdzie stałym autorem „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”, ale chciałam z Panem porozmawiać o sprawach, o których pewnie sam z siebie by Pan nie napisał. Na przykład o taktyce wobec mediów. Jest grupa polityków, którzy bardzo dbają o swoją obecność w mediach, zależy im, by często pokazywać się w różnych programach. Czy to jest tak, że polska demokracja stała się faktycznie mediokracją i częstotliwość pojawiania się w telewizji decyduje o pozycji politycznej? Żyjemy w XXI wieku, politycy muszą być obecni w mediach – bez tego są jak generałowie bez armat. Można wybrzydzać, tęsknić do XIX-wiecznej polityki kuluarowej czy nawet do standardów polityki z lat 60. XX wieku, gdy jeszcze debaty telewizyjne nie decydowały, kto będzie prezydentem USA. Ale świat się zmienił...
Paweł Paliwoda
O pogardzie dla uczciwych i skromnych Pogarda i nienawiść do ludzi uczciwych, skromnych, religijnych, przechowujących pamięć o przodkach – oto postępowa ideologia „młodych, wykształconych z dużych miast”. (...) Tak myślą pozerzy, którzy ze swoich czarnych terenówek (średnia cena 150 tys. zł) z pogardą patrzą na mojego starego Fiata Uno. Często jadą 15 cm za tylnym zderzakiem mojego auta, manifestując swoją złość. Jakby chcieli powiedzieć: „co się tak wleczesz, pier...ny nieudaczniku! ”. Im się udało – w Polsce bezprawia, oligarchicznych synekur, postkomunistycznych powiązań i stronniczości wielu sądów. Półinteligenci, którzy od niedawna wskakują we włoskie buty i w eleganckie garnitury, muszą się bardzo pilnować, aby na jotę nie wykroczyć poza prościutki kurs neomarksistowsko-quasi-...
Dawid Wildstein
Jego talent szybko dostrzeżono. Bez tekstów Paliwody trudno wyobrazić sobie było pierwsze „Życie”. Walił bezlitośnie w polityczną poprawność, żartował z głupoty, denerwował rozmówców. Paweł Śpiewak z wściekłością rzucił w trakcie rozmowy słuchawką. Poszedł nieautoryzowany wywiad, po którym wybuchła awantura. Teksty o snobkach-filantropkach („W cywilizacji pacyfizmu i ludyczności kobieta staje się – by tak rzec – artykułem pierwszej potrzeby”) i piłce nożnej z cytatami z Parmenidesa („Byt jest. Niebytu nie ma. Polska piłka nożna nie istnieje”). W „Dzienniku” po jednym z antylustracyjnych wystąpień biskupa Życińskiego tekst „Czego się boi Filozof”. Znów awantura. Zarówno w „Życiu”, jak i w „Dzienniku”, był ważną postacią w dziale publicystycznym. Zamawiał i przyjmował teksty, redagował....
Mateusz Matyszkowicz
Jego talent szybko dostrzeżono. Bez tekstów Paliwody trudno wyobrazić sobie było pierwsze „Życie”. Walił bezlitośnie w polityczną poprawność, żartował z głupoty, denerwował rozmówców. Paweł Śpiewak z wściekłością rzucił w trakcie rozmowy słuchawką. Poszedł nieautoryzowany wywiad, po którym wybuchła awantura. Teksty o snobkach-filantropkach („W cywilizacji pacyfizmu i ludyczności kobieta staje się – by tak rzec – artykułem pierwszej potrzeby”) i piłce nożnej z cytatami z Parmenidesa („Byt jest. Niebytu nie ma. Polska piłka nożna nie istnieje”). W „Dzienniku” po jednym z antylustracyjnych wystąpień biskupa Życińskiego tekst „Czego się boi Filozof”. Znów awantura. Zarówno w „Życiu”, jak i w „Dzienniku”, był ważną postacią w dziale publicystycznym. Zamawiał i przyjmował teksty, redagował....
Leszek Misiak
19 grudnia 2012 r. prokuratura podała, że sekcja zwłok Remigiusza Musia, technika pokładowego Jaka-40, który w październiku ub.r. zmarł tragicznie (żona znalazła go powieszonego w piwnicy), wykazała we krwi obecność alkoholu (według nieoficjalnych informacji – jeden promil). Biegli stwierdzili w ekspertyzie, że przyczyną śmierci był ucisk liny. Prokuratura poinformowała, że na ciele zmarłego nie znaleziono śladów obrażeń, które mogłyby wskazywać na walkę z napastnikiem bądź obronę przed ewentualnym mordercą. Eksperci stwierdzili więc, że chorąży Remigiusz Muś sam się powiesił. Śmierć Musia może uniemożliwić w przyszłości udowodnienie przed sądem, że kontrolerzy złamali minima lotniska – 100 m, polecając zejść Tu-154 do 50 m. A ponieważ wcześniej też zmarł tragicznie szef kontrolerów,...
Grzegorz Wierzchołowski
19 grudnia 2012 r. prokuratura podała, że sekcja zwłok Remigiusza Musia, technika pokładowego Jaka-40, który w październiku ub.r. zmarł tragicznie (żona znalazła go powieszonego w piwnicy), wykazała we krwi obecność alkoholu (według nieoficjalnych informacji – jeden promil). Biegli stwierdzili w ekspertyzie, że przyczyną śmierci był ucisk liny. Prokuratura poinformowała, że na ciele zmarłego nie znaleziono śladów obrażeń, które mogłyby wskazywać na walkę z napastnikiem bądź obronę przed ewentualnym mordercą. Eksperci stwierdzili więc, że chorąży Remigiusz Muś sam się powiesił. Śmierć Musia może uniemożliwić w przyszłości udowodnienie przed sądem, że kontrolerzy złamali minima lotniska – 100 m, polecając zejść Tu-154 do 50 m. A ponieważ wcześniej też zmarł tragicznie szef kontrolerów,...
Cezary Gmyz
Na wykorzystanie budynku Ambasady w nagraniu wyraził zgodę kierownik placówki. Ambasador T. Chomicki, znany ze swojej aktywnej obecności w mediach, realizując od 3 lat długofalową politykę promocji Polski, wykorzystuje tę szansę dla spopularyzowania Polski w Chinach, szczególnie w kręgach chińskiego biznesu, którego czołowi przedstawiciele towarzyszą mu w nagraniu. Jak wnioskować można z komentarzy chińskich »netizens«, dla których klip jest przeznaczony – robi to skutecznie. (Ponad 41 tysięcy wyświetleń w ciągu 24 godzin, obecnie blisko 90 tysięcy odsłon!). Klip zamieszczony na portalu QQ.com opatrzony jest komentarzem, z którego wynikają cele promocji” – odpisał nam Maciej Gaca – radca, kierownik Wydziału Kultury Ambasady RP w Pekinie. Argumentacja podwładnego ambasadora mnie nie...
Artur Dmochowski
Wszystko to działo się jednak w warunkach medialnej ofensywy przeciwko rządowi Jarosława Kaczyńskiego, która stopniem agresji, nasileniem i metodami przypominała przygotowanie do wprowadzenia stanu wojennego w 1981 r. Podobnie jak wtedy wszystkie największe media podtrzymywały przez cały 2006 i 2007 r. atmosferę zagrożenia i histerii, wyszukując, a następnie podczas wielotygodniowych kampanii podgrzewając każde, najdrobniejsze nawet – realne lub wykreowane – błędy PiS. Kanonizacja doktora G. Kiedy więc CBA zatrzymało w lutym 2007 r. znanego kardiochirurga pod zarzutami korupcji oraz spowodowania śmierci pacjenta wskutek błędów w sztuce lekarskiej, a minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zwołał specjalną konferencję prasową, na której publicznie postawił zarzuty zatrzymanemu,...
Piotr Lisiewicz
No, no, wszystkiego bym się spodziewał po sędziach III RP, ale nie tego, że zapałają chęcią rozmowy o stalinizmie. Tymczasem Igor Tuleya ze stalinowskimi metodami skojarzył traktowanie przez CBA łapówkarza doktora G. No to o czym jeszcze sobie porozmawiamy? Może o tym, że to samo piękne rosyjskie imię Igor nosił sędzia Andrejew, którego uczniem był prof. Lech Gardocki, przez 12 lat III RP Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego? Uczniem ukochanym, wszak opracował Gardocki jubileuszowe dzieło honorujące sędziego Andrejewa. Trudno się dziwić – starszy z sędziów Igorów kierował kuźnią kadr sędziów PRL – Centralną Szkołą Prawniczą im. Teodora Duracza, zwaną „Duraczówką”, gdzie matury nie wymagano. Tylko ówczesny pisowski motłoch kojarzył nazwę owej uczelni z rosyjskim słowem „durak”, Potem dopiero...
Piotr Bączek
Imperium ABW Wpływ na pracę wszystkich służb specjalnych w Polsce ma ABW, która jest największa w kraju – posiada najwięcej funkcjonariuszy, ogromne środki finansowe, największe zasoby informacyjne, sięgające jeszcze czasów PRL, oraz kompetencje ustawowe. Budżet Agencji, w której służy ok. 6 tys. funkcjonariuszy, sięga 500 mln zł (dla porównania w SKW służy ok. 1100 funkcjonariuszy i żołnierzy, a budżet wynosi ok. 135 mln zł). Należy również pamiętać, że Agencja, kiedy jej szefem był Krzysztof Bondaryk, uzyskała nowe przepisy prawne, które sprawiły, że stała się służbą nadrzędną wobec pozostałych. Takie uprawnienia ABW uzyskała też w sferze ochrony informacji niejawnych, telekomunikacji i zwalczania terroryzmu. W 2008 r. w strukturze ABW powołana została specjalna komórka – Centrum...
Leszek Misiak
Ta decyzja polskiego rządu wzbudza olbrzymie kontrowersje. Specjaliści, a także kontrolerzy lotów ostrzegają, że stracimy w ten sposób kontrolę nad własnym niebem. Pracownicy litewskiej Oro navigaciji (wielu z nich to Rosjanie) mają kontrolować bowiem samoloty przelatujące przez przestrzeń powietrzną Polski. Oznacza to też utratę wielomilionowych zysków. Jerzy Polaczek, były minister transportu, w rozmowie z „GP” zwraca uwagę, że nie było w tej bulwersującej sprawie żadnej informacji na forum parlamentu. Potwierdza też, że oddanie w zarządzanie przestrzeni powietrznej nad północno-wschodnią Polską i Warszawą może zagrażać bezpieczeństwu narodowemu i uderzyć po kieszeni Polaków. – Wiceminister transportu Tadeusz Jarmuziewicz odpowiedzialny za lotnictwo opowiada na ten temat...
Grzegorz Wierzchołowski
Ta decyzja polskiego rządu wzbudza olbrzymie kontrowersje. Specjaliści, a także kontrolerzy lotów ostrzegają, że stracimy w ten sposób kontrolę nad własnym niebem. Pracownicy litewskiej Oro navigaciji (wielu z nich to Rosjanie) mają kontrolować bowiem samoloty przelatujące przez przestrzeń powietrzną Polski. Oznacza to też utratę wielomilionowych zysków. Jerzy Polaczek, były minister transportu, w rozmowie z „GP” zwraca uwagę, że nie było w tej bulwersującej sprawie żadnej informacji na forum parlamentu. Potwierdza też, że oddanie w zarządzanie przestrzeni powietrznej nad północno-wschodnią Polską i Warszawą może zagrażać bezpieczeństwu narodowemu i uderzyć po kieszeni Polaków. – Wiceminister transportu Tadeusz Jarmuziewicz odpowiedzialny za lotnictwo opowiada na ten temat...
Aleksander Ścios
Kilka dni temu szef BBN gen. Stanisław Koziej, komentując odejście Bondaryka, mógł zatem uznać, że „obrany kierunek zmian jest zbieżny z wnioskami ze Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego” i „w obecnej chwili nie ma różnic w tym zakresie pomiędzy ośrodkiem prezydenckim a strukturami rządowymi”. Ośrodek prezydencki przejmuje inicjatywę Dymisja szefa ABW jest jedynie konsekwencją dokonanych już przetasowań i została wymuszona w ramach procesu „reorganizacji” systemu bezpieczeństwa. Gdy gen. Koziej mówi o „integracji i koordynacji” służb, oznacza to zmianę dotychczasowej koncepcji „kułaka” i powierzenie tej roli nowej formacji podległej ośrodkowi prezydenckiemu. Dlatego odejście Bondaryka nie jest aktem swobodnej decyzji bohaterów tego spektaklu, nie ma nic wspólnego z „...
Mateusz Matyszkowicz
Niby się wali W 2012 r. ujawniły się też mocniej niż dotychczas podziały w partii rządzącej. Grzegorz Schetyna odbudowuje swoje zaplecze. Wzmocniony pozycją w rządzie Jarosław Gowin organizuje konserwatystów. Czasem buntują się młodsi posłowie, część już poszła do Palikota. Po raz pierwszy od wielu lat w PO poważnie myśli się o tym, kto powinien zostać następcą Tuska. Z pozoru to niewinne. Wymiana lidera za kilka lat jest czymś naturalnym i trudno wyobrazić sobie, by Tusk miał rządzić partią wiecznie. A jednak takie przymiarki do elekcji vivente rege są zawsze niebezpieczne w strukturze rządzonej dotychczas żelazną ręką przez lidera, który nie lubi dzielić się władzą i wpływami. Tusk, jeśli nie chce, aby partię pochowano wraz z jego odejściem, musi stworzyć warunki, w których...
Marcin Wolski
I dziać się tak będzie nie z powodu sympatii do „rosyjskiej wersji demokracji”, klimatu czy Wladimira Putina osobiście. Zdecydują podatki! W Rosji liniowy dla wszystkich w wysokości 13 proc., na Zachodzie zaporowy sięgający, jak we Francji, 70 proc. Socjaliści chcieli 75 proc., ale chwilowo nie przeszło. Można zaryzykować tezę, że obok demografii i agresywnego lewactwa w obyczajach podatki będą tym, co ostatecznie zdusi zachodnią cywilizację. I tylko gratulować Putinowi, że w trzech wspomnianych dziedzinach jest nad wyraz konserwatywny i konsekwentny. Świat zdominowany przez populistów i macherów od wizerunku medialnego stracił jakoś poczucie, że artysta – zwłaszcza wybitny – jest dobrem rzadkim. Wyobrażacie sobie Medyceusza szczującego fiskusa na Michała Anioła, Elżbietę I łupiącą...
Tomasz Sakiewicz
To wszystko nas nie złamało. Wokół „Gazety Polskiej” powstało wiele mediów należących do strefy wolnego słowa. Jesteśmy jedyną grupą medialną odnotowującą stały wzrost czytelników. Mamy jeden z największych portali internetowych, największą tego typu telewizję internetową (można ją już oglądać na wielu zwykłych odbiornikach), a teraz bierzemy udział w tworzeniu płatnej telewizji kablowej i satelitarnej. Mamy też własny dziennik i najbardziej elitarny miesięcznik publicystyczny „Nowe Państwo”. Z dziennikiem zdążyliśmy po prostu w ostatniej chwili. Nawet pisma podające się za większe od naszego w kioskach sprzedają o połowę mniej nakładu niż „Codzienna”. Resztę zawdzięczają zamówieniom z różnych instytucji. Prawdopodobnie jest to więc ostatni projekt dziennika papierowego na polskim rynku...
Tomasz Łysiak
Działo się to niedaleko Kowna. Był czerwiec 1812 r. Napoleon Bonaparte założył mundur oficera polskiego 6. Pułku Ułanów i wyszedł nad brzeg rzeki. Przed nim wił się szeroki nurt Niemna. Cesarz przyglądał się przeciwległym brzegom, na które miała przeprawić się Wielka Armia, by w morderczej kampanii zgnieść cara Rosji. Za wodą czekało Imperium. Zaczynała się Druga Wojna Polska – tak oficjalnie nazwał tę wielką operację sam Bonaparte w rozkazie podpisanym w Wiłkowyszkach, tuż przed atakiem. „Polska wojna” i kwestia nadrzędnych wartości Ten polski mundur włożony przez słynnego Korsykanina służył jako kamuflaż umożliwiający lustrowanie okolicy i spokojne rozpoznawanie pozycji wroga. Lecz poza tym można w nim zobaczyć symbol – przywdzianie sarmackich „barw” na rozpoczęcie „polskiej wojny...
Andrzej Zybertowicz
Moim zdaniem informacja „GW” jest tej samej rangi, co wieści o dymisji szefa ABW – gen. Krzysztofa Bondaryka. W obu przypadkach – jeśli się dobrze przyjrzeć – odsłania się część tego samego mechanizmu systemu III RP. Państwo rękoma swoich funkcjonariuszy – prezydenta, premierów, szefa służb – okazało się być wobec oligarchy usłużne. W przypadku relacji premier Tusk – gen. Bondaryk oligarcha jest inny – ale mechanizm podobny. Jaki? Informacja Informacja została nagłośniona przez „GW” z 4 stycznia i ponownie podjęta w wydaniu weekendowym 5–6 stycznia 2013 r. Podobno nie nowa, ale teraz uwypuklona. Cytuję: „Aleksander Kwaśniewski zasiada w międzynarodowej radzie doradców firmy Kulczyk Investments wraz z byłym prezydentem Niemiec Horstem Köhlerem i emerytowanym generałem Jamesem L....
Dorota Kania
Dłużnik Bondaryka 7 stycznia wieczorem ukazał się komunikat, że gen. Stanisław Koziej, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, ma spotkać się z gen. Krzysztofem Bondarykiem. Kilka dni wcześniej, już po dymisji szefa ABW, „Gazeta Polska Codziennie” ujawniła, że ma on zostać wiceszefem BBN. Pełniący tę funkcję Zdzisław Lachowski podał się do dymisji 31 grudnia 2012 r. Niewykluczone, że jego odejście ma związek z procesem lustracyjnym – według akt znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej Lachowski został zarejestrowany jako tajny współpracownik „Zelwer”, o czym jako pierwsza pisała „Gazeta Polska”. Bronisław Komorowski ma wobec Krzysztofa Bondaryka dług do spłacenia w związku z aferę marszałkową. Chodziło o rzekomą sprzedaż tajnego aneksu z weryfikacji Wojskowych Służb...
Katarzyna Pawlak
Dłużnik Bondaryka 7 stycznia wieczorem ukazał się komunikat, że gen. Stanisław Koziej, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, ma spotkać się z gen. Krzysztofem Bondarykiem. Kilka dni wcześniej, już po dymisji szefa ABW, „Gazeta Polska Codziennie” ujawniła, że ma on zostać wiceszefem BBN. Pełniący tę funkcję Zdzisław Lachowski podał się do dymisji 31 grudnia 2012 r. Niewykluczone, że jego odejście ma związek z procesem lustracyjnym – według akt znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej Lachowski został zarejestrowany jako tajny współpracownik „Zelwer”, o czym jako pierwsza pisała „Gazeta Polska”. Bronisław Komorowski ma wobec Krzysztofa Bondaryka dług do spłacenia w związku z aferę marszałkową. Chodziło o rzekomą sprzedaż tajnego aneksu z weryfikacji Wojskowych Służb...
Nasza telewizja będzie próbowała z tym walczyć. Odwołujemy się do ideałów republikańskich, a więc do pojęcia dobra wspólnego. Zdajemy sobie sprawę, że żyjemy we wspólnocie, która wpływa na losy każdego z nas, i wyciągamy z tego wnioski. Tworząc uczciwe media, przykładamy się do naprawy życia publicznego w naszym kraju. Nasze działanie nie uda się bez Waszej pomocy. Naprzeciw siebie mamy potężne siły dysponujące ogromnymi środkami. Apelujemy więc, aby budowa naszej wspólnej telewizji stała się wielkim ruchem obywatelskim. Możecie także współfinansować ten projekt. Jeśli nie stać was na to, zapraszamy do wykupienia abonamentu, który będzie można zamówić już za 3 do 5 miesięcy (zależnie od operatora), a opłaty nie będą przekraczały 5 zł za miesiąc. W naszej wspólnej telewizji będziecie...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Tokarczuka poznałem osobiście jako kleryk. W latach 70. najwięcej kleryków powoływano do armii z archidiecezji krakowskiej i przemyskiej. Ja także trafiłem do wojska. Wtedy się mówiło, że pobór tak dużej liczby kleryków to forma represji wobec biskupów, czyli kardynała Wojtyły i biskupa Tokarczuka, którzy występowali zdecydowanie przeciwko systemowi komunistycznemu. Od kolegów wiedziałem, że biskup ma dalekosiężne plany. Zachęcał m.in. kleryków do nauki języka rosyjskiego, bo wierzył, że kiedyś wschodnia granica zostanie otwarta. Podziwiałem go również za sposób, w jaki rozwiązał spór z grekokatolikami w sprawie kościoła Karmelitów Bosych. Świątynia odebrana przez austriackich zaborców powróciła do prawowitych właścicieli, a unici, zgodnie z decyzją Jana Pawła II, w 1991 r. otrzymali na ...