Ręce, które brały

Wszystko to działo się jednak w warunkach medialnej ofensywy przeciwko rządowi Jarosława Kaczyńskiego, która stopniem agresji, nasileniem i metodami przypominała przygotowanie do wprowadzenia stanu wojennego w 1981 r. Podobnie jak wtedy wszystkie największe media podtrzymywały przez cały 2006 i 2007 r. atmosferę zagrożenia i histerii, wyszukując, a następnie podczas wielotygodniowych kampanii podgrzewając każde, najdrobniejsze nawet – realne lub wykreowane – błędy PiS.Kanonizacja doktora G. Kiedy więc CBA zatrzymało w lutym 2007 r. znanego kardiochirurga pod zarzutami korupcji oraz spowodowania śmierci pacjenta wskutek błędów w sztuce lekarskiej, a minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zwołał specjalną konferencję prasową, na której publicznie postawił zarzuty zatrzymanemu, front obrońców III RP przystąpił do zmasowanego kontrataku. „Gazeta Wyborcza”, piórem zastępcy redaktora naczelnego Jarosława Kurskiego, określiła to wydarzenie jako „dzień hańby ministra
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze