Będzie odtrutka na uniofilię?

Zwiększona dyscyplina fiskalna, więcej kontroli nad planowaniem wydatków państwa i de facto oddanie kompetencji budżetowych państwa w obce ręce przy jednoczesnym karaniu w wypadku niespełniania jego zapisów – tak z grubsza można by opisać założenia paktu fiskalnego, umowy zawieranej między 25 państwami UE. Jak na razie przed ratyfikacją paktu prócz Polski wstrzymała się Belgia, Bułgaria, Holandia, Luksemburg, Malta, Słowacja, Szwecja i Węgry, ale wszystkie te państwa zgodziły się na marcowym szczycie unijnym na przyjęcie rozwiązań fiskalnych proponowanych przez pakt. Ratyfikacja umowy jest więc tylko kwestią czasu. Jedynymi krajami UE, które kategorycznie wypowiedziały się przeciwko ograniczeniom wynikającym z przyjęcia paktu fiskalnego, były Czechy i Wielka Brytania. Oba kraje wyłamały się z ogólnego zachwytu nad tym drastycznym i – zdaniem nie tylko polskich polityków i komentatorów – szkodliwym dla rozwoju gospodarki rozwiązaniem. W przypadku Polski przyjęcie paktu fiskalnego
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze