Nr 10 z 6 marca 2013

Dorota Kania
Przypomnijmy, że w Smoleńsku pobrano podwójne próbki – dla Rosji i dla Polski. Włożono je do specjalnych słoików, a te do kopert, których nie można (przynajmniej teoretycznie) otworzyć tak, by nie pozostały ślady. Chodzi o koperty tego typu, jakich używa się m.in. do zabezpieczania tematów egzaminów maturalnych. Potem koperty te zostały dodatkowo zalakowane. Tak zabezpieczone próbki powinny zostać otwarte w Polsce komisyjnie. – Badania laboratoryjne trwają łącznie 4 do 6 miesięcy, licząc w tym 2 do 3 miesięcy przygotowań pomieszczenia do badań, tzw. clean-roomu, i w tym przypadku ok. 3 miesięcy na analizy samych próbek – mówi nasz informator. W tej chwili przebadano jedynie część próbek. Według naszych informacji badania mają zostać ukończone w kwietniu. Dlaczego przygotowanie do...
Tomasz Łysiak
Król lidyjski Gyges, zanim stał się władcą, został niejako namaszczony wyrokiem Pytii: „Otóż wyrocznia oświadczyła się za nim, i tak Gyges został królem”. A sam słynny Krezus, gdy planował zaatakować Persów, rozesłał specjalnych gońców, którzy mieli wypytać wszystkie możliwe wyrocznie, od Libii po Helladę – czy warto bić się z Cyrusem. Ilość darów, jakie wręczano przy okazji zasięgnięcia opinii wieszczek, wskazuje jasno, jaką wagę przykładano do ich głosu. Dość powiedzieć, że gdy trwała akcja kolonizacyjna na wybrzeżach Morza Śródziemnego, żadna polis nie powstawała bez zwrócenia się do kapłanek wdychających tajemnicze opary, które unosiły się ze szczeliny skalnej w jaskini delfickiej. Kapłanka taka, siedząc na specjalnym trójnogu, pozwalała sobie na twórczy „odlot”, który był skrzętnie...
Jacek Liziniewicz
Redaktor naczelny „GP” i „Codziennej” Tomasz Sakiewicz wraz z Zofią Pilecką-Optułowicz (córką rtm. Witolda Pileckiego) i dziennikarką Dorotą Kanią złożyli kwiaty w celi śmierci warszawskiego więzienia na Mokotowie, gdzie zamordowano wielu bohaterów podziemia antykomunistycznego, w tym bohaterskiego rotmistrza. W większości krajowych uroczystości brali udział czytelnicy „Gazety Polskiej”, a członkowie klubów „GP” byli współorganizatorami uroczystości. – Wszyscy angażują się ponadprzeciętnie – mówi Anita Czerwińska z warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”. Raper Tadek, który był współodpowiedzialny za kilkudniowy krakowski maraton z Wyklętymi, zwraca uwagę na fakt, że święto w niespotykany sposób wykrzesało inicjatywę z młodzieży. – Młodzi ludzie sami wykonywali np. portrety partyzantów,...
Wojciech Mucha
Redaktor naczelny „GP” i „Codziennej” Tomasz Sakiewicz wraz z Zofią Pilecką-Optułowicz (córką rtm. Witolda Pileckiego) i dziennikarką Dorotą Kanią złożyli kwiaty w celi śmierci warszawskiego więzienia na Mokotowie, gdzie zamordowano wielu bohaterów podziemia antykomunistycznego, w tym bohaterskiego rotmistrza. W większości krajowych uroczystości brali udział czytelnicy „Gazety Polskiej”, a członkowie klubów „GP” byli współorganizatorami uroczystości. – Wszyscy angażują się ponadprzeciętnie – mówi Anita Czerwińska z warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”. Raper Tadek, który był współodpowiedzialny za kilkudniowy krakowski maraton z Wyklętymi, zwraca uwagę na fakt, że święto w niespotykany sposób wykrzesało inicjatywę z młodzieży. – Młodzi ludzie sami wykonywali np. portrety partyzantów,...
Piotr Ferenc-Chudy
Katalog tortur, jakich się dopuszczano na żołnierzach podziemia antykomunistycznego, przewyższał zwyrodniałą pomysłowością bestialstwo NKWD i gestapo. Rażenie prądem, podtapianie, miażdżenie genitaliów, zrywanie paznokci, sadzanie przesłuchiwanych na nogach od taboretu, wielodniowe przesłuchania bez snu, szantaż i tortury psychiczne – to tylko kilka pozycji z haniebnej listy ubeckich praktyk stosowanych wobec polskich bohaterów narodowych. Kolejną barbarzyńską praktyką komunistów był fakt potajemnego grzebania ciał zamordowanych i zacieranie śladów po pochówkach. Niezweryfikowane do końca szacunki podają, że 250 tys. członków polskiego podziemia niepodległościowego zostało przez komunistów aresztowanych, osadzonych bądź zesłanych bezprawnie w głąb Związku Sowieckiego. Ok. 20 tys....
Tomasz Terlikowski
„Der Stürmer” Tomasza Lisa Pierwszy ruszył do boju Tomasz Lis, niezawodny, gdy tylko trzeba poszukać kozła ofiarnego, by odwrócić uwagę opinii publicznej od realnych problemów gospodarczych czy politycznych. Jego tygodnik (nie jest już nawet jasne, dlaczego nie nazywa się on „Lisweekiem”) opublikował więc dość obrzydliwą okładkę, na której widać dziecko pozostające z księdzem w relacji intymnej. A obok wielki napis „Polski Kościół kryje pedofilię”. W środku zaś standardowa historia chłopaka (jednego), którego – jeśli to, co opowiada, jest prawdą – rzeczywiście nie potraktowano zgodnie z przepisami kościelnymi. Tyle że z tej jednej historii nie wynika, że cały Kościół coś kryje. Fakty nie mają jednak znaczenia w tej walce. Tomasz Lis doskonale zdaje sobie sprawę, że tego typu...
Tomasz Terlikowski
Watykańscy hierarchowie, szczególnie ci, o których media zaczęły pisać jako o papabilach, już teraz mogą nie kryć zdenerwowania. Możliwość wybrania ich na papieża – a to, o czym piszą media, potwierdzają moi rozmówcy z Rzymu – wbrew powszechnej opinii napawa ich nie radością, lecz raczej lękiem. I chodzi nie tylko o oczywisty fakt, że papiestwo oznacza przyjęcie gigantycznej odpowiedzialności i krzyża odrzucenia własnych przekonań, opinii i całkowitego poświęcenia się Kościołowi i Chrystusowi, bez życia osobistego, własnych pasji czy planów (już Jezus opisując ten stan, mówił do św. Piotra, że będzie on oznaczał „poprowadzenie tam, gdzie on sam nie chce”; J 21, 18). Chodzi również o świadomość, w jak kluczowym momencie znajduje się obecnie Kościół i jak silnego przywództwa potrzebuje. Nie...
Odszedł pierwszy biskup, pasterz Kościoła. Nie jesteśmy przygotowani na to wydarzenie przez żaden precedens. Jest ono w naszych czasach absolutnie nowatorskie. Przypomniał to zresztą papież na swojej ostatniej audiencji. Rodzą się w nas uczucia ambiwalentne, ale jednocześnie czujemy się umacniani przekonaniem, że Kościół nie należy do nas, tylko do Chrystusa. Zresztą sam Benedykt XVI przy wielu okazjach nam to przypominał. Robił to także w ostatnich tygodniach, mówiąc, że jeśli ktoś zaczyna się zbyt martwić trudnościami, w jakich znajduje się Kościół, to z całą pewnością zapomniał, że ten Kościół jest Chrystusowy, a nie nasz. To nie my nadajemy życie Kościołowi, ale to Jezus Chrystus go podtrzymuje w istnieniu i prowadzi naprzód. Myślę, że wszystko zostało przewidziane i krok podjęty...
Jacek Liziniewicz
Choć „zamachowiec” Pavol Vondrous wyjaśniał, że miał to być jedynie happening, opinia publiczna nie obróciła sytuacji w żart. Prezydent Klaus wprawdzie nie odniósł żadnych poważnych obrażeń, jednak następnego dnia po incydencie szef prezydenckiej ochrony podał się do dymisji. Błędy i zaniedbania „Szef BOR kieruje Biurem Ochrony Rządu i zapewnia sprawne oraz efektywne wykonywanie jego zadań (ochrony osób najważniejszych w państwie – przyp. red.), w szczególności poprzez: 1) organizowanie ochrony, 2) prowadzenie polityki kadrowej, 3) określanie oraz wykonywanie programu szkolenia funkcjonariuszy i doskonalenia zawodowego pracowników, a także zapewnianie im właściwych warunków i trybu szkolenia, 4) współdziałanie z centralnymi organami administracji rządowej podległymi ministrowi...
Piotr Lisiewicz
Satyryk Bohdan Smoleń mawiał, że niezawisłość sędziowska polega u nas głównie na tym, że żaden sędzia jeszcze nie zawisł. Ostatnie miesiące pełne są wydarzeń pokazujących, że poczucie bezkarności polskich sędziów pod rządami PO narasta. Nieudolne śledztwo smoleńskie nie jest przypadkiem, tylko demonstracją stanu polskiego państwa, w której stan sądów odgrywa rolę szczególną. Dwie i pół linijki, cztery błędy Jacek Bąbka, prezes Fundacji Badań nad Prawem, pokazuje pismo, jakie otrzymał w ubiegłym tygodniu od pani prezes Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków. Zwrócił się do niej o dostęp do akt pewnej sprawy. Odmówiono mu. Odmowa zawierała pouczenie: „Od niniejszej decyzji służy stronie odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Odwołanie wnosi się za pośrednictwem...
Wiesław Johann
Władza sądownicza, obok ustawodawczej i wykonawczej, jest filarem państwa demokratycznego, strażnikiem praw i wolności obywatela. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez uzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Tyle Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Do tego ten napis na gmachu sądów w Warszawie: „Sprawiedliwość jest ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej”, rzeźba Temidy z opaską na oczach i wagą w rękach, zapewniająca bezstronność. I łacińskie paremie o regułach procesowych umieszczone na kolumnach Sądu Najwyższego. Na przykład ta: „We wszystkich sprawach powinna mieć pierwszeństwo zasada sprawiedliwości i słuszności nad zasadą ścisłego prawa”. Albo inna: „Przywrócić godność prawdzie”. Piękne to słowa, a jak wygląda...
Mateusz Matyszkowicz
Samcza lewica Prawdziwych mężczyzn poznaje się nie po tym, jak zaczynają, ale jak kończą – zauważył Miller w 1995 r. Rok później postanowił komplementować Aleksandrę Jakubowską: – Oprócz jej profesjonalnych umiejętności ma ona mężne serce w kształtnej piersi – powiedział zadowolony. Było to w czasach, gdy akcje byłego sekretarza wojewódzkiego i członka KC rosły. Wiele zarzutów z przeszłości – jak chociażby te, które dotyczyły moskiewskiej pożyczki dla SdRP, zostały usunięte w cień, a świeżo zaprzysiężony na prezydenta Aleksander Kwaśniewski potrzebował w partii następcy, który utrzyma ją w ryzach. SLD wprawdzie rządziło, ale jej akcje spadały. W 1995 r. Józef Oleksy został oskarżony przez Andrzeja Milczanowskiego o współpracę z rosyjskim wywiadem, pogłębiały się problemy we współpracy...
Aleksander Ścios
Rządowi Donalda Tuska powierzono rolę wykonawcy planów, przy czym dyspozycyjność w tym zakresie wydaje się dziś decydująca w kwestii przyszłości rządu. Opinia wyrażona niedawno przez gen. Stanisława Kozieja – „obrany kierunek zmian jest zbieżny z wnioskami ze Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego”, a „w obecnej chwili nie ma różnic w tym zakresie pomiędzy ośrodkiem prezydenckim a strukturami rządowymi” – pozwala przypuszczać, że jest to układ nadal stabilny. Wpływy ludzi wojskówki Belwederskie plany zakładają powrót do modelu służb sprzed roku 2006 oraz powierzenie stanowisk dowódczych w nowej formacji specjalnej wyłącznie żołnierzom zawodowym. Wymusza to przygotowanie rozwiązań prawnych, które reaktywują układ personalny byłych Wojskowych Służb Informacyjnych i...
Nacjonaliści i moskwofile kontra łupki Tuż po pojawieniu się tematu łupkowego na Ukrainie, jeszcze w 2011 r., nacjonalistyczna partia Swoboda opowiedziała się za zakazem wydobycia łupków w Obwodzie Lwowskim. Tymczasem perspektywa eksploatacji tego surowca jest widziana jako realna szansa na uniezależnienie się Ukrainy od Gazpromu i wpływów rosyjskich. Kilka lat temu eksperci jednej z amerykańskich agencji geologicznych oszacowali, że złoża gazu łupkowego na Ukrainie mogą wynosić nawet od 1,5 do 2,5 bln m sześc. Ukraiński operator narodowy Naftogaz szybko potwierdził istnienie złóż wynoszących 900 mld m sześc. To równowartość 0,5 proc. zapasów światowych. Geolodzy wyszczególnili dwa rejony bogate w gaz: oleskie złoże w zachodniej części państwa, zwłaszcza w Obwodzie Lwowskim, oraz...
Krzysztof Głowacki
Do „odstrzału” Ponieważ mer Tbilisi Gigi Ugulawa to bliski przyjaciel prezydenta Gruzji i prawdopodobny następca Micheila Saakaszwilego, nowy rząd premiera Bidzina Iwaniszwiliego postanowił go wyeliminować. W tym celu prokuratura wszczęła śledztwo przeciwko Ugulawie ws. korupcji i prania brudnych pieniędzy. Czy zarzuty te okażą się prawdziwe? Istotne, by werdykt ogłoszono po jesiennych wyborach prezydenckich. Totalna klapa W rosyjskiej armii przeprowadzono niezapowiedziane kontrole. Efekt? Wyszły na jaw: zły stan uzbrojenia, słabe wykształcenie kadry oficerskiej, nagminne nieprzestrzeganie procedur, słabe umiejętności strzeleckie żołnierzy i ich mizerne zdolności manualne.
Tomasz Mysłek
Prezent dla Turcji Bruksela postanowiła przekazać Turcji ponad 115 mln euro bezzwrotnej dotacji na budowę szybkiej kolei – chociaż Turcja nie jest członkiem Unii Europejskiej. Pieniądze pochodzą ze specjalnego funduszu, z którego mogą korzystać kraje aspirujące do członkostwa we wspólnocie. Szczodry król W ubiegłym roku król Belgii Albert II podarował 650 ubogim poddanym po 200 euro. Łączna suma darowizn – 130 tys. euro – okazała się wyższa niż w r. 2011, kiedy król ofiarował ubogim Belgom w sumie 100 tys. euro. Grecka zapora Grecy zakończyli przy granicy z Turcją budowę wielkiego płotu, który ma ograniczyć napływ nielegalnych imigrantów. Budowla o długości 12,5 km i wysokości 3 m, zakończona drutem kolczastym, powstała w pobliżu miasta Orestiada, gdzie granica przebiega...
Tańszy cukier – droższe produkty Czemu ma służyć planowana liberalizacja unijnego rynku cukru? W opinii jej pomysłodawców – poprawie konkurencyjności poprzez obniżkę cen surowca (buraków cukrowych) i w konsekwencji cen cukru, co powinni odczuć również nabywcy produktów spożywczych. Są to argumenty, nad którymi z pewnością nie można przejść obojętnie. Pozostaje pytanie, czy samo zniesienie systemu kwotowego będzie korzystne dla cukrownictwa w Polsce oraz czy spowoduje automatyczne obniżki cen dla konsumentów. Warto przyjrzeć się doświadczeniom z poprzedniej unijnej reformy rynku cukru z 2006 r., która również miała doprowadzić do obniżenia cen dla konsumentów. Po jej wprowadzeniu średnia cena cukru w Polsce od lipca 2006 r. do grudnia 2010 r. spadła o blisko jedną czwartą. W tym...
„Cyfrowa Szkoła” nadal bez konkretów Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Edukacji wiceszefowa MEN Joanna Berdzik nie była w stanie odpowiedzieć na większość pytań posłów, dotyczących perspektyw programu cyfryzacji szkół. Wiadomo jedynie, iż to na samorządy i rodziców po zakończeniu (w 2015 r.) pilotażu „Cyfrowa Szkoła”, obejmującego 400 z ponad 20 tys. istniejących szkół, spadnie główny ciężar finansowania komputeryzacji szkół i upowszechniania e-podręczników. A koszty mogą sięgnąć w skali ogólnopolskiej miliardów zł. Berdzik nie wyjaśniła, jaki wpływ na rynek wydawniczy będzie mieć wprowadzenie do szkół 18 bezpłatnych e-podręczników. Część wydawców uważa, że rynek ten przestanie istnieć.(inf. wł.) Co dalej z unijnym rynkiem cukru Komisja Europejska przygotowała projekt zmian...
Maciej Pawlak
Scentralizowany system zamiast wspólnoty Jak zauważa poseł Krzysztof Szczerski (PiS), b. wiceminister spraw zagranicznych, w miejsce Unii jako wspólnoty równych państw powstaje Unia jako scentralizowany system, który chce osiągnąć stabilność i efektywność poprzez sterowanie krajami członkowskimi za pomocą egzekwowania wskaźników i kontroli. Pakt fiskalny jest zatem częścią procesu, który zmienia naturę integracji: coraz rzadziej mamy do czynienia z sytuacją, w której „państwa posiadają Unię”, a coraz częściej z sytuacją odwrotną. Pakt Przegłosowana przez Sejm, a następnie przez Senat ustawa upoważnia prezydenta do ratyfikacji tzw. traktatu o stabilności, koordynacji i zarządzaniu w Unii Gospodarczej i Walutowej. Zwany jest on w skrócie paktem fiskalnym. Według uzasadnień strony...
Filip Rdesiński
Trzeba przyznać, że nazwa grupy – Depeche Mode, zaczerpnięta z jednego z francuskich kolorowych magazynów, sugerująca błyskawiczne tempo, w jakim zmienia się moda, nieco kłóci się z obecną twórczością Martina Gore’a, Dave’a Gahana i Andy’ego Fletchera. Panowie nie tylko trzymają się charakterystycznej dla zespołu melodyki, ale też wracają do brzmień sprzed kilkunastu i kilkudziesięciu lat. Cofają one pokolenia 30-, 40- i 50-latków do zielonych lat. Czasów, w których muzyka była mniej komercyjna, a bardziej ocierała się o wartości. Nie oznacza to bynajmniej, że „Depesze” to zespół raczący słuchaczy od lat tym samym, coraz mniej świeżym kotletem. Wręcz przeciwnie. Przez lata twórcze napięcie pomiędzy Martinem Gorem a Dave Gahanem, niejednokrotnie prowadzące niemal do rozpadu grupy,...
Filip Rdesiński
SZOKUJĄCY BOWIE David Bowie znów szokuje. Tym razem za sprawą teledysku do singla „The Stars (Are Out Tonight)”. Można obejrzeć go na oficjalnej stronie internetowej artysty. Obok piosenkarza w teledysku zobaczyć można aktorkę Tildę Swinton, modelkę Saskię De Brauw i modela Andreja Pejicia. Opowiada on o przenikaniu się życia zwyczajnej mieszczańskiej rodziny i pary młodych celebrytów. Autorka klipu Floria Sigismondi, znana m.in. ze współpracy z Marylinem Mansonem, podejmuje się niebezpiecznej gry płcią głównych bohaterów. Tildę Swinton i Andreja Pejicia charakteryzuje brak jednoznaczności płciowej i przenikanie się u nich męskich i kobiecych ról. MISTRZOWIE PŁÓTNA Najwyższych lotów sztukę europejską będzie można podziwiać od 12 marca w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Otwarta...
Maciej Parowski
Ale i tu, mimo iż obywa się bez fruwających wojowników z mieczami, oglądamy fantastyczną bez mała batalistykę. Początek to wielka ucieczka wśród ruin, wybuchów, pod świszczącymi kulami, gradem gruzu. Oto biegnie grupka uczennic pod opieką śmiesznego młodzieńca. Z drugiej strony przedziera się John Miller, brodaty awanturnik (Bale). Ich celem jest katolicka katedra, jedyny ocalały obiekt. Mijają stanowisko chińskich żołnierzy. Ostatni z tych obrońców, zanim da się zabić, rozstawi dziesiątki minowych pułapek i dokona bojowych cudów. Uczennice szukają w katedrze schronienia przed tym, co czeka kobiety ze strony zwycięskiej tłuszczy. Z jej wież obserwują miasto jak ocean, którym przyjdzie tsunami. Biały awanturnik jest grabarzem, miał pochować kanonika, jedno, co go niepokoi, to brak...
Marcin Wolski
Wybór jest cokolwiek niepełny, bo pomija role ochotników włoskich czy hiszpańskich, a także cenną pomoc francuskiego rządu Vichy przy pacyfikowaniu zaplecza i eksterminacji ludności żydowskiej. Nie ma też mowy o „własowcach” i innych prohitlerowskich oddziałach tworzonych z jeńców sowieckich. Problem jest dodatkowo trudny, ponieważ obiektywna prawda historyczna o współudziale w zbrodniach zderza się z tradycją i aspiracjami narodów, które całkiem niedawno zrzuciły sowieckie jarzmo i próbują szukać swojej tożsamości w historii. A ta krótka jest i tragiczna. Co gorsza, koliduje z tradycją państw ościennych – Stepan Bandera jest dla Ukraińców jednym z niewielu powszechnie kojarzonych bohaterów, dla Polaków zbrodniarzem, obciążanym odpowiedzialnością za rzeź wołyńską (choć osobiście nie brał...
Bohdan Urbankowski
„Z tego co wiem, mam trzy teczki. Jedna jest teczką »figuranta« mają mnie na oku, jestem na podsłuchu, moja korespondencja jest czytana. W dwóch pozostałych figuruję jako TW, wyrejestrowany w 1970 z powodu uchylania się od dostarczania informacji. (podkr. B.U.) Nie wiedziałem, że byłem śledzony, nie wiedziałem, że byłem TW, nie wiedziałem, że się uchylałem i nie wiedziałem, że czterdzieści (!) lat temu zostałem wyrejestrowany”. Oświadczenie to zawiera szczyptę prawdy. Prócz niego w książce Passenta znajdują się dwa stwierdzenia, w których nawet tej szczypty brakuje 1. (…) ktoś, kto utrzymywał kontakty z cudzoziemcami, musiał liczyć się z tym, że pojawi się bezpieka, acz nie zawsze i nie u każdego. Do mnie przyszli dopiero kilka lat później w Wietnamie” (s. 144–145, podkr. B.U.)....
Marcin Wolski
W niektórych krajach postsowieckich 8 marca jest nadal dniem wolnym od pracy, z czerwoną kartką w kalendarzu. Dzień, w którym panie traktowane są wyjątkowo, nawet przez tych, którym nie przyszłoby do głowy przynieść kwiatek żonie lub potraktować podwładną po ludzku. Choć bywały wyjątki od reguły. 8 marca 1968 r. (co pamiętam tak, jakby to działo się wczoraj) ZOMO lało studentów Uniwersytetu Warszawskiego z zachowaniem wszelkich parytetów. A swoją drogą, skoro o parytetach mowa – zauważyłem po raz kolejny skandaliczną sprawę. Wśród aktualnych „Ludzi roku” znowu nie ma żadnych kobiet. Zombi-tygodnik „Wprost” (jeden z tych periodyków, które nie zauważają, że nie istnieją) – wybrał bezpiecznie na laureata Pana Gajowego. Wprawdzie konia z rzędem temu, kto wykaże, co szczególnego w roku...
Piotr Lisiewicz
Lech Wałęsa poczuł się urażony zarzutami, iż na Florydzie wygrzewa się wydepilowany: „Ani jednego włosa sobie nie wyciąłem ani żyletką, ani siekierą”. Bo kapitan Edward Graczyk nie kazali? Żaden z kolegów sędziego Milewskiego nie będzie musiał się trudzić. Prokuratura umorzyła wątek śledztwa w aferze Amber Gold dotyczący Michała Tuska. Ponoć żaden z prokuratorów nie przybił przy tej okazji piątki z ojcem Michała. Postęp wizerunkowy niewątpliwy. Jak podał portal „Moja wyspa”, pewien 28-letni mieszkaniec Londynu aż 107 razy próbował zdać teoretyczną część egzaminu na prawo jazdy. Jego postawę dziennikarze opisali jako niechlubną, co odbieramy jako atak na redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza. On zdawał około 200 razy. Jak podała agencja EPA, w odległym od...
Antoni Łepkowski
Oczywiście „Drogówka” zasługuje na profesjonalne oceny wszystkich elementów sztuki filmowej: wspaniałego aktorstwa, doskonałych zdjęć i montażu, a przede wszystkim świetnego scenariusza i reżyserii. Ja jednak skoncentruję się na wydźwięku i przesłaniu tego dzieła, bo przedstawia ono tyleż barwną co tragiczną wizję Polski, pokazanej na przykładzie oddziału policyjnej drogówki, której funkcjonariusze – jak to często bywa – stają się równie niemoralni i nieuczciwi jak ci, których powinni ścigać. Powie ktoś, że Smarzowski przedstawia wizję przejaskrawioną, prezentując wszystkich bohaterów jako – do wyboru – seksoholików, alkoholików, łapówkarzy lub padliniarzy. Przejaskrawienie jest jednak dopuszczalną metodą dla twórców prawdziwej sztuki, gdy służy wytłuszczeniu rzeczywistego i ważnego...
Tomasz Terlikowski
W efekcie o antykomunizmie mowa była z bardzo odmiennych stron. Gospodarczo-indywidualistycznej, antropologicznej i wreszcie duchowej. I właśnie ten ostatni aspekt, który w niezwykły sposób pokazany jest przez Piusa XI w „Divini Redemptoris”, najbardziej mnie zafascynował. Okazało się, że dokument sprzed niemal wieku pozostaje w pełni aktualny w naszej sytuacji. Nazwa komunizm nie budzi już wprawdzie emocji, ale... jeśli przyjrzeć się temu, co stanowi istotę tego systemu, to nadal pozostaje on nie tylko żywy, ale i niezmiernie groźny. Nie tylko w Korei Północnej, Chinach czy na Kubie, ale także w Europie i Polsce. Jego istotą, wedle Piusa XI, nie była wcale kwestia własności, walki klas czy nawet fałszywy mesjanizm, ale właśnie bezbożność, która nieuchronnie prowadzi do barbarzyństwa,...
Robert Tekieli
Między Moskwą a Berlinem trwa rozgrywka. My jesteśmy trzeciorzędnym teatrem działań. Tusk ratując władzę, znów okraja naszą kaleką suwerenność. Oddaje finanse, służby, wkrótce będzie posprzątane. Ta walka demolujących wszystko wokół goryli rzutuje na walki piesków pod dywanem. Świat mediów kraju półzniewolonego to miejsce zadumy nad ludzkim charakterem. Wśród tygodników, poza bezkonkurencyjnym „Gościem Niedzielnym” i knajackim „Newsweekiem”, stabilnie zwycięska jest „Gazeta Polska”. A z wielkiego prawicowego zamieszania po przejęciu przez obóz władzy „Uważam Rze” z sukcesem wychodzi „Do Rzeczy” Pawła Lisickiego – sprzedaje 100 tys. egzemplarzy, pozostałe biorące udział w tym zamieszaniu tytuły będą chyba jedynie walczyły o przetrwanie. Kiedyś przeanalizuję Państwu to, co na temat...
Krystyna Grzybowska
„Jest rok 2027. Światem zawładnęły Chiny, językiem międzynarodowym nie jest już angielski, a Rosję od wszystkich sąsiadów odgradza wielki mur. (...) Paszporty zniszczono uroczyście na placu Czerwonym, dzieła Tołstoja i Dostojewskiego służą do palenia w piecu, publikuje się jedynie utwory ku czci Monarchy” – czytamy w recenzji książki Władimira Sorokina „Dzień oprycznika”. W tej zabetonowanej przez Chińczyków Rosji rządzi oprycznina, na wzór tej stworzonej przez cara Iwana Groźnego w celu spacyfikowania wyższych warstw społecznych (rzeź bojarów) i zastraszenia ludności. Takie szesnastowieczne KGB. W książce Sorokina władza wyrzyna ludzi z tzw. elit, znęcając się nad całymi rodzinami. „Nowości! Rozbłysła bańka, przelewa się niebiesko-biało-czerwoną flagą Ojczyzny ze złotym orłem dwugłowym,...
Krystyna Grzybowska
Całkiem niesłusznie odnosiliśmy te cechy do produkowanej w RFN żywności. 200 niemieckich, ekologicznych ferm kurzych złamało zasady hodowli, nie tylko ekologicznej, ale i całkiem zwyczajnej. Kury były faszerowane paszą z zawartością hormonów i antybiotyków oraz innej chemii, trzymane, wbrew zaleceniom Komisji Europejskiej, w za ciasnych klatkach, w straszliwym brudzie i ciasnocie. Na dodatek hodowcy pobierali za wyprodukowane w takich warunkach jajka znacznie wyższe ceny, nawet o 40 proc. Obywatel RFN i innych krajów UE, do których trafiały te jajka drogą eksportu (wszak Niemcy eksportem stoją), kupuje ekologiczne towary, wierząc, że jak coś jest ekologiczne, to jest lepsze, zdrowsze, naturalne itp., a więc musi być droższe. Wiadomo, bmw jest lepsze od fiata Cinquecento, więc musi...
Wojciech Wencel
Świat przedstawiony w powieści jest wartością autonomiczną. Należy docenić prozę, jeśli wyróżnia się ona gęstością języka, pięknymi opisami przyrody czy wiarygodnymi psychologicznie dialogami. W tym przypadku nie jest to wykluczone, bo w internecie Domino bywa chwalony za „świetną pisarską robotę”. W jego książkach zawarty został ponoć „epicki obraz” masowej deportacji Polaków na Syberię i do Kazachstanu. Powieści te są nawet tłumaczone na języki obce: rosyjski, ukraiński, białoruski i kazachski. Ach! – byłbym zapomniał – jeszcze na bułgarski. Czytałem w życiu kilka książek o sowieckich deportacjach Polaków, m.in. „W domu niewoli” Beaty Obertyńskiej, „Między młotem a sierpem” Wacława Grubińskiego, „Kazachstańskie noce” Herminii Naglerowej, „Książkę o Kołymie” Anatola Krakowieckiego czy...
Ryszard Czarnecki
Rzecz w tym, że awantura przeniosła się z warstwy wyższej do niższej i tam nie poprzestano na pyskówce. Bilans: pięciu zabitych spośród służby. Jaki morał z tej historii opisywanej przez Albrechta Radziwiłła? Ano taki, że przywódcy narodu powinni uważać zwłaszcza na to, co czynią publicznie. Chcąc nie chcąc, są bowiem wzorcem zachowań, modelem do naśladowania. Syn okrutnego bywało, ale przez to skutecznego wodza Jeremiego – Michał Korybut Wiśniowiecki został wybrany podczas wolnej elekcji na króla Polski. Niestety, niewiele cnót odziedziczył po ojcu. Poddani Jego Królewskiej Mości złośliwie mówili o rezydującym w Warszawie władcy: „Nasz król jegomość mówi siedmioma językami, ale w żadnym z nich nie ma nic do powiedzenia”. Jaki z tego morał? Ano taki, że warto uczyć się języków obcych,...
Rafał Ziemkiewicz
Od lat usiłowały nas wspomniane „policje myśli” przekonać, że Polacy są urodzonymi ksenofobami, rasistami i antysemitami, a przede wszystkim − bo to w oczach dzisiejszych elit Zachodu zbrodnia największa − homofobami. Pod ciężarem tego oskarżenia mieli Polacy struchleć ze wstydu, wyrzec się swoich tradycji, wiodących do tak niewyobrażalnych zbrodni, i w tym zesromaniu sami się pokornie zahaczyć na europejski postronek. Tyle że Polacy jakoś się nie dali zesromać ani Labudzie, ani Grossowi, ani Kampanii Przeciwko Homofobii. Wieloletne zohydzanie samych siebie nie pozostało bez wpływu, zwłaszcza na wykorzenionych ze swoich środowisk ludzi ze świeżego awansu społecznego (tzw. młodzi wykształceni z dużych miast), ale ogół pozostał jakby nieufny wobec bombardujących go demaskacji polskiej...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Gdy wróciłem do krakowskiego seminarium duchownego, aby uczestniczyć w rekolekcjach przed rozpoczęciem roku akademickiego, o nowym papieżu też nie mówiono, bo jego także nikt nie znał. Jedynie ówczesny rektor, ks. Franciszek Macharski, powołując się na rozmowę z kard. Karolem Wojtyłą, mówił, że to dobry, uśmiechnięty człowiek. Przyszedł jednak dzień 28 września 1978 r., kiedy to zaledwie po 33 dniach pontyfikatu zmarł biskup Rzymu. Dla profesorów i studentów teologii był to ogromny szok. Pamiętam, że nasz ojciec duchowny, ks. Stanisław Nowak (dziś emerytowany arcybiskup częstochowski), próbując to tłumaczyć, twierdził, że widocznie przez to bolesne doświadczenie Pan Bóg chce otworzyć nowy, jeszcze bardziej pozytywny rozdział w dziejach. Mało kto rozumiał sens tych słów aż do...
Tomasz Sakiewicz
Jeszcze kilka oświadczeń w mediach w stylu Agnieszki Holland i PO spadnie w sondażach poniżej 20 proc. Łatwo można sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby do potępienia PO dołączył Adam Michnik, Jurek Owsiak, Tomasz Lis i Monika Olejnik. Tuskowi zostałby już tylko klub miłośników Lecha Wałęsy i biskupa Pieronka. Wizerunek buraka i wariata na pewno sukcesu by mu nie dał. Lider PO poszedł jak na razie swoją ulubioną drogą – nie podjął żadnej decyzji i próbuje oszukać wszystkich uczestników obozu władzy, zwlekając z rozstrzygnięciami, jak długo się da. Na dłuższą metę to wybór najgorszy, bo straci wszystkich. Może jednak liczyć na cud albo wyciągnąć jeszcze jakiegoś asa z rękawa. Problem w tym, że asy w stylu obietnic o nowych stadionach, lepszych drogach czy zielonej wyspie wychodzą mu...
Leszek Misiak
Śledztwo w sprawie wadliwego wykonania pasa startowego, które doprowadziło port lotniczy do strat sięgających ponad 10 mln zł, prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Wszczęto je z zawiadomienia lotniska w Modlinie. – Postępowanie prowadzone jest w sprawie wyrządzenia znacznej szkody w mieniu Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa-Modlin poprzez niedopełnienie obowiązków inwestora zastępczego. Chodzi też o poświadczenie nieprawdy w dokumentach potwierdzających, że roboty zostały wykonane zgodnie z projektem budowlanym, czyli mówiąc potocznie o fałszerstwo – mówi „GP” zastępca prokuratora okręgowego Mariusz Piłat. Jak się dowiedzieliśmy, śledztwo zostało przedłużone do 11 kwietnia 2013 r. Przesłuchania i inne czynności procesowe powierzono Wydziałowi ds. Przestępstw Gospodarczych...
Grzegorz Wierzchołowski
Śledztwo w sprawie wadliwego wykonania pasa startowego, które doprowadziło port lotniczy do strat sięgających ponad 10 mln zł, prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Wszczęto je z zawiadomienia lotniska w Modlinie. – Postępowanie prowadzone jest w sprawie wyrządzenia znacznej szkody w mieniu Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa-Modlin poprzez niedopełnienie obowiązków inwestora zastępczego. Chodzi też o poświadczenie nieprawdy w dokumentach potwierdzających, że roboty zostały wykonane zgodnie z projektem budowlanym, czyli mówiąc potocznie o fałszerstwo – mówi „GP” zastępca prokuratora okręgowego Mariusz Piłat. Jak się dowiedzieliśmy, śledztwo zostało przedłużone do 11 kwietnia 2013 r. Przesłuchania i inne czynności procesowe powierzono Wydziałowi ds. Przestępstw Gospodarczych...
Przemysław Harczuk
Tymczasem inwestycje są jedynie realizacją planów poprzedników. Zresztą realizacją nieudolną – co widać na przykładzie budowy metra. Polityka warszawskiego ratusza to także zwalczanie kupców i lekceważenie spadkobierców przedwojennych właścicieli. Wszystko to firmuje osoba przed laty uważana za nadzieję polskiej prawicy. Niegdyś ultrakatoliczka, dziś bezideowa wiceszefowa równie bezideowej Platformy Obywatelskiej. – Hanna Gronkiewicz-Waltz, podobnie jak Radek Sikorski, zdecydowała się zawiesić poglądy na kołku. Dzięki temu może być wiceprzewodniczącą partii i prezydentem stolicy Polski – mówi „Gazecie Polskiej” Ryszard Czarnecki, europoseł PiS. Do zmiany poglądów Gronkiewicz-Waltz i jej pozycji w partii za chwilę wrócimy. Na razie przyjrzyjmy się rzeczywistym „osiągnięciom” obecnych...
Magdalena Michalska
„Linia walki i porozumienia” – tak Wojciech Jaruzelski nazwał w stanie wojennym swoją taktykę przyjętą wobec Solidarności. Jak żartuje Ryszard Czarnecki, europoseł PiS, hasło to świetnie opisuje obecną geografię walk wewnętrznych w PO. Tusk i Schetyna – to linia porozumienia – zgodnie upokarzają Jarosława Gowina. W tym samym czasie zażarcie walczą między sobą o wpływy. – W prywatnych rozmowach ludzie Schetyny mówią ostatnio o Tusku, używając słów, których nie wypada powtarzać przy kobiecie – mówi jeden z naszych informatorów. Przedstawiciele frakcji Schetyny nie pojawili się także na ostatnim posiedzeniu zarządu PO.– Nie spodziewałem się takiej bezczelności, żeby szef klubu Rafał Grupiński ośmielił się tam nie pojawić – stwierdza nasz rozmówca. Plan Schetyny Co tak zdenerwowało...
Dorota Kania
Wielokrotnie podkreślał on, że reforma polskiego sądownictwa jest niezbędna. Pierwsze projekty zmian powstały w kierowanej przez dr. Kochanowskiego fundacji „Ius et Lex” już na początku 2000 r. Zwolennikiem reform był także prezydent RP prof. Lech Kaczyński – trwały rozmowy nad powołaniem gremium wybitnych prawników, którzy opracowaliby projekt gruntownej przebudowy sądownictwa, gdy plany te brutalnie przekreśliła katastrofa smoleńska, w której zginęli i prezydent Rzeczypospolitej, i rzecznik praw obywatelskich. Bezkarni oprawcy W 1990 r. ruszyła weryfikacja funkcjonariuszy PRL, nie objęła ona jednak sędziów i prokuratorów. Zdecydowanym jej przeciwnikiem był I prezes Sądu Najwyższego Adam Strzembosz. Jego stwierdzenie, że „środowisko samo się oczyści”, nie miało żadnego pokrycia w...