O Żołnierzach Wyklętych

Katalog tortur, jakich się dopuszczano na żołnierzach podziemia antykomunistycznego, przewyższał zwyrodniałą pomysłowością bestialstwo NKWD i gestapo. Rażenie prądem, podtapianie, miażdżenie genitaliów, zrywanie paznokci, sadzanie przesłuchiwanych na nogach od taboretu, wielodniowe przesłuchania bez snu, szantaż i tortury psychiczne – to tylko kilka pozycji z haniebnej listy ubeckich praktyk stosowanych wobec polskich bohaterów narodowych.

Kolejną barbarzyńską praktyką komunistów był fakt potajemnego grzebania ciał zamordowanych i zacieranie śladów po pochówkach. Niezweryfikowane do końca szacunki podają, że 250 tys. członków polskiego podziemia niepodległościowego zostało przez komunistów aresztowanych, osadzonych bądź zesłanych bezprawnie w głąb Związku Sowieckiego. Ok. 20 tys. zamordowano. Wielu Żołnierzy Wyklętych skończyło życie od „katyńskiego” strzału w potylicę. Skazywani na dożywotnią lub wieloletnią izolację zapadali w więzieniach na choroby znacznie skracające życie.

Pradziadek naszej redakcyjnej koleżanki, kawaler Krzyża Wojennego Virtuti Militari, weteran wojny polsko-bolszewickiej, żołnierz Stanisława Bułaka-Bałachowicza rtm. Jan Mosiejewicz został aresztowany w 1951 r. Zwolniony z więzienia przy ul. Rakowieckiej po kilku tygodniach, został przywieziony do domu na noszach. Funkcjonariusze zrzucili poturbowanego na podłogę. Wkrótce zmarł. Lekarze za oficjalną przyczynę zgonu uznali… chorobę nowotworową. Ile było podobnych przypadków? Setki, tysiące czy dziesiątki tysięcy?

Skazany na dożywocie kolejny kawaler Krzyża Virtuti Militari, szef III Zarządu Głównego WiN płk Wincenty Jerzy Kwieciński, wyszedł z więzienia, w którym przesiedział ponad 10 lat, dopiero w 1957 r.

Młodociani polscy patrioci niejednokrotnie otrzymywali wyroki dłuższe od ich dotychczasowego wieku. Osadzano ich w obozie koncentracyjnym dla nieletnich w Jaworznie. W roku śmierci Stalina, 1953, przetrzymywano tam ponad dwa i pół tysiąca...
[pozostało do przeczytania 13% tekstu]
Dostęp do artykułów: