Nr 23 z 7 czerwca 2017

Tomasz Sakiewicz
Lament nad podziałem Polaków być może jest słuszny, bo głębokie urazy niszczą zdolność współpracy, a przez to spójność narodu. Jednak czasem podział jest uzasadniony i do jego zasypania potrzebna jest dobra wola, przede wszystkim tych, którzy zachowali się niegodnie. Można im wybaczyć, ale nie wtedy, gdy dalej brną w zło i upodlenie. Jest granica, przy której nie wolno przechodzić do porządku dziennego i nie wolno zapominać, gdy nie widać chęci poprawy. To granica podstawowych praw człowieka i najoczywistszych ludzkich zachowań. Ten próg po tragedii smoleńskiej przekroczono wielokrotnie. Szacunek dla zmarłych jest elementem zachodniej cywilizacji. To, co zrobiono z ciałami poległych w Smoleńsku, było najdzikszym barbarzyństwem, które musi wywoływać solidarny odruch potępienia....
Piotr Lisiewicz
„Mateusz Damięcki zakochany w Rosji” – takie tytuły w kolorowych pismach pojawiały się kilka lat temu. Że zrobił piękne zdjęcia na Syberii. Że gra w milutkiej komedii „Kak ja stał ruskim”. Że zarobi w Rosji 300 tys. zł. Bo stawki z rosyjskim kinie są wielokrotnie wyższe niż w polskim. Nie trzeba było długo czekać, by – identycznie jak w przypadku innego pieszczoszka reżimu ludobójcy Putina Macieja Stuhra – w wypowiedziach Damięckiego pojawiły się kpiny ze Smoleńska. A potem – tak, tak! – obawy przed zamordyzmem PiS-u. W rozmowie z Wirtualną Polską Damięcki prawie się popłakał: „Patriotyzm w czasach pokoju powinien zamieniać się w postawę obywatelską. Nagle się okazuje, że wracamy do czasów, które zaczynają być agresywne. Nie wiem czemu, skąd to się wzięło”. Rzecz jasna branie gigantycznej...
Dorota Kania
Jest kolejny, naoczny świadek katastrofy smoleńskiej – ustaliła „Gazeta Polska”. Był on 10 kwietnia 2010 r. w pobliżu lotniska, ale do tej pory rosyjscy śledczy nie zajęli się wyjaśnieniem tego, co widział. To wskazuje, że Rosjanie nie przeprowadzili podstawowych działań związanych z postępowaniem karnym dotyczącym wyjaśnienia i znalezienia winnych tragedii. – Szedłem rano w stronę lotniska. Początkowo była bardzo gęsta mgła, ale zaczęła się przerzedzać i wtedy usłyszałem lecący samolot. Chwilę później go zobaczyłem: leciał i płonął, na jego boku był ogień. A później usłyszałem huk i zapanowała cisza – opowiada Rosjanin, który rano 10 kwietnia 2010 r. szedł w kierunku swojej posesji. „Gazeta Polska” i Telewizja Republika dysponują nagraniem rozmowy, która została przeprowadzona z nim...
Grzegorz Wierzchołowski
Przemieszanie zwłok w trumnach to co najwyżej wynik niechlujstwa Rosjan – tak bagatelizują skandal z ciałami ofiar Smoleńska liberalni dziennikarze i opozycja. Jednak ci sami Rosjanie z ogromną starannością przejrzeli i oczyścili aparaty fotograficznie oraz kamery wideo ofiar. Koszmar rodzin ofiar Smoleńska trwa. Niemal codziennie dowiadujemy się o nowym skandalu związanym z identyfikacją zwłok i zawartością trumien. Szokujące informacje dotyczące bezczeszczenia ciał przez Rosjan nie powinny nam jednak przysłonić ich równoległych działań związanych z ingerencją w rzeczy osobiste ofiar. Chodzi tu przede wszystkim o aparaty fotograficzne i kamery wideo, które – jak wynika z ekspertyzy znajdującej się w aktach śledztwa w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem – były przeglądane przez...
Piotr Lisiewicz
Odpowiedzialność Czesława Kiszczaka za śmierć górników w Kopalni „Wujek” i generała Mirosława Milewskiego za aferę „Żelazo” – tymi sprawami w III RP zajmowała się Dorota Rysińska. Jej mąż uniewinnił Beatę Sawicką i Lecha Wałęsę. Paweł Matras uniemożliwił skazanie sędziego, któremu IPN zarzucał zbrodnię komunistyczną. Z kolei Przemysław Kalinowski był w PRL naukowym specjalistą od… dekretu o stanie wojennym. To oni uderzyli w prezydenta Andrzeja Dudę. Jeśli ktoś chciałby przekonać się, czy prawdziwe są słowa sędzi Ireny Kamińskiej o tym, że sędziowie to „zupełnie nadzwyczajna kasta ludzi”, analiza życiorysów i powiązań sędziów, którzy zaatakowali prezydenta, może być mu bardzo pomocna. Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów uznał, że akt łaski...
Dorota Kania
„Jest pan po prostu głupim chamem”, „Trzeba takiemu dawać w pysk”, „Wy pisowskie mordy”, „Nie możemy oddać Polski walkowerem tym gówniarzom” – to zaledwie kilka cytatów z Adama Michnika i ludzi, którzy organizują mu spotkania skierowane do dziennikarzy i ludzi zadających naczelnemu „GW” niewygodne pytania. Agresja Adama Michnika i jego otoczenia rośnie wraz ze spadkiem sprzedaży oraz wpływów „Gazety Wyborczej”. On, jego współpracownicy oraz sympatycy atakują tych, którzy kojarzą się im z prawą stroną sceny politycznej i z rządzącą obecnie partią. Słynne „Odpieprz się pan od generała” było łagodnym zwrotem w porównaniu z tym, jak dziś reaguje Adam Michnik. Przypomnimy, że powyższe zdanie naczelny „GW” wypowiedział 13 kwietnia 1992 r. we francuskiej telewizji podczas promocji książki...
Wspólne spiskowanie byłych esbeków z posłem PO Sławomirem Nitrasem i byłym ministrem spraw wewnętrznych Andrzejem Milczanowskim w Szczecinie w sprawie obalenia rządu PiS to nie wszystko. Teraz na zaproszenie ludzi PO do Szczecina przyjedzie na debatę z Milczanowskim były szef ABW – Krzysztof Bondaryk. Mają rozmawiać o rzekomym ograniczaniu praw i wolności obywatelskich za rządów PiS. Choć są ostatnimi osobami, które mogłyby zabierać głos w tych sprawach. Przed dwoma tygodniami w tekście Grzegorza Wierzchołowskiego „Platforma ze wsparciem kursanta KGB” ujawniliśmy, że dwa miesiące przed tzw. Marszem Wolności w Szczecinie odbyło się spotkanie ponad setki esbeków z posłem Sławomirem Nitrasem i Andrzejem Milczanowskim. Ten drugi instruował esbeków, w jaki sposób mogą zradykalizować metody...
Piotr Nisztor
Z ujawnionych niedawno dokumentów CIA wynika, że Amerykanie doskonale wiedzieli o bardzo bliskich relacjach Abu Nidala, najgroźniejszego terrorysty na świecie lat 80., z PRL-owskimi służbami specjalnymi. Mógł to być silny element nacisku na Polskę w zakulisowych negocjacjach z USA. To był jeden z najpilniej strzeżonych sekretów PRL. Komunistyczne służby przez lata bardzo blisko współpracowały z najgroźniejszymi arabskimi terrorystami. Ci zabójcy, ścigani na całym świecie za zamachy, morderstwa i porwania, właśnie w Polsce mogli liczyć na schronienie i pomoc. Szczególną opieką otaczał ich II Zarząd Sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego, oczko w głowie posłusznego Moskwie gen. Wojciecha Jaruzelskiego. W zamian terroryści pomagali PRL-owskiemu przedsiębiorstwu Cenzin w sprzedaży...
Grzegorz Wierzchołowski
„Ukrycie przez Tuska i Millera informacji o zamianie ciał naprawdę nie mieści się w żadnych standardach kulturowych”. Z dr. Kazimierzem Nowaczykiem, p.o. przewodniczącym podkomisji smoleńskiej, rozmawia Grzegorz Wierzchołowski. Niemal codziennie dochodzą do nas nowe, wstrząsające informacje na temat zawartości trumien z ciałami ofiar Smoleńska. Kto odpowiada za to skandaliczne zbezczeszczenie zwłok? Jako osoba stojąca na czele podkomisji, muszę patrzeć na tę sprawę z perspektywy naszych prac, a więc szerzej, niż robi to prasa. Oczywiście, zamiana ciał, znajdowanie w jednej trumnie kończyn i narządów kilku różnych osób to coś szokującego, działającego na wrażliwość każdego z nas. Ta sprawa dotyka bowiem problemu postaw kulturowych i wzorców, według których zostaliśmy wychowani. Ale...
Tomasz Łysiak
W poprzednią środę na łamach „Gazety Polskiej” ukazał się dodatek historyczny dotyczący objawień fatimskich. Otwierał go artykuł Andrzeja Wrońskiego. Nikt z nas nie wiedział, że tego samego dnia po południu odejdzie od nas do wieczności jego Autor. Śp. Andrzej Wroński (ur. 1956) był historykiem, nauczycielem, szefem wydawnictwa Instytutu Historii PAN „Neriton”, wykładowcą Akademii Sztuki Wojennej, społecznikiem, współtwórcą Stowarzyszenia Polska Jest Najważniejsza, a także – co stanowi dla nas zaszczyt – autorem działu historia tygodnika „Gazeta Polska”. Dla mnie osobiście ta śmierć ma bardzo bolesny wymiar. Jestem wdzięczny losowi, że dał mi szansę poznać Andrzeja. Był moim profesorem historii w warszawskim liceum im. Bolesława Prusa i w wielkiej mierze wpłynął na to, kim jestem...
Wybaczcie megalomaństwo tytułu, ale postanowiłem – na chwilę – wcielić się w typowego oficera śledczego i przeprowadzić prostą, policyjną analizę tego, co wszyscy już o katastrofie smoleńskiej wiemy. Prowadząc najprostsze nawet śledztwo, każdy policjant (nie mówiąc już nawet o prokuratorze) musi odpowiedzieć sobie na kilka zasadniczych pytań, które sprowadzają się do poznania kryjącej się za nimi tajemnicy. Jak? Kiedy? Dlaczego? Po co? W przypadku rozważania nad tajemnicami katastrofy w Smoleńsku ciągle nie znamy odpowiedzi na pytanie: Dlaczego śledztwo zostało de facto całkowicie oddane w ręce Rosjan? Na nic zdało się pozorowanie czynności śledczych przez komisje Millera i Laska. Polska nie prowadziła swojego śledztwa, ludzie Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego dbali jedynie...
Andrzej Zybertowicz
Można angażować się w działania na rzecz naszej Ojczyzny, ale w istocie być pionkiem w czyjejś obcej grze Polską. W dzisiejszej, dynamicznej rzeczywistości aby się nie pogubić, potrzebna jest mapa. Niniejszy tekst proponuje pewne jej zarysy. Kluczem niech będą trzy formuły: patriotyzmu, realizmu oraz zdrady. W ramach tego (świadomie upraszczającego) podziału Polacy jawią się jako podzieleni na trzy typy środowisk: Po pierwsze, mamy patriotów – zwolenników Polski podmiotowej, ergo suwerennej. Po drugie, mamy Polaków, którzy także uważają się za patriotów, ale zarazem sądzą, iż są realistami, którzy myślą, że zamiast zabiegać o utopijną suwerenność, lepiej podczepić się pod główny nurt polityki Unii Europejskiej. Po trzecie, mamy też zdrajców, którzy do Polski i polskości mają...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
Jak wspomniałem w części 1. niniejszego cyklu („Gazeta Polska”, 31 maja br.), jednym z głównych celów propagandy moskiewskiej jest przedstawienie ofiary rosyjskiej agresji w możliwie najgorszym świetle. Od wieków obowiązuje zasada, że każdy przeciwnik Kremla jest „pogannyj a wiarołomnyj”. Rosja nie zna pojęcia sprzeczności równoprawnych interesów. Ten, kto się jej opiera, to „ostatnia swołocz”. Narracja jest naturalnie dostosowana do epoki, odbiorcy i ofiary. Akt pierwszy – Czeczenia – „terroryści islamscy mordują rosyjskie dzieci” Historia rosyjskiego podboju Kaukazu jest długa. Rosja w XIX w. pełniła tam „misję cywilizacyjną”, w ramach której osławiony generał Jermołow prowadził pierwszą wojnę totalną, wycinając lasy i mordując broniących swojej swobody górali. W Czeczenii po...
Kiedy zacząłem bliżej interesować się historią II Rzeczypospolitej, odkryłem rzecz ciekawą: to państwo właściwie nie miało prawa powstać. Po 123 latach nieistnienia jako organizm państwowy, z elitami systematycznie tępionymi, z młodzieżą konsekwentnie germanizowaną i rusyfikowaną, z warstwą włościańską z premedytacją rozpijaną, z gospodarką zniszczoną wojną i majątkiem grabionym zachłannie przez lata Wielkiej Wojny. Gdy w 1918 r. zaczął tworzyć się gmach państwa, okazało się, że leży on między dziczejącą w przerażający sposób czerwoną Rosją, uzurpującą sobie prawa do prastarych polskich i dobrze zagospodarowanych ziem polskich Ukrainy, i bardzo podobnie nastawioną Litwą, absurdalnie zaborczą Czechosłowacją oraz Niemcami – pobitymi wprawdzie na zachodzie, ale zdeterminowanymi, by nie...
Joanna Lichocka
Odrzucenie PO nie jest kwestią poglądów politycznych czy gospodarczych. To dziedzina przyzwoitości. Część jej dotychczasowych wyborców już to wie. Katastrofa w Smoleńsku przypomniała, że polityka ignorująca zasady i wartości prowadzi do tragedii. Rząd Donalda Tuska podjął wtedy wprost grę z Kremlem przeciw polskiemu prezydentowi. W tej wspólnie prowadzonej przez Putina i Tuska operacji dyskredytowania Lecha Kaczyńskiego i podważania sensu jego przyjazdu do Katynia w 70. rocznicę mordu na polskich oficerach stawką okazało się bezpieczeństwo głowy państwa i towarzyszących mu osób. Za tę grę Donald Tusk i ministrowie jego rządu powinni kiedyś stanąć przed Trybunałem Stanu. Ale katastrofa smoleńska przypomniała także coś jeszcze – przesłanie hen, z greckich tragedii. Odrzucenie zasad...
Wojciech Mucha
O tym, jak nieprawdziwe informacje postrzegane są przez licealistów, pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Jak się jednak okazuje, nie lepiej jest wśród… polskich dziennikarzy. Badanie polskich dziennikarzy zostało zrealizowane w kwietniu br. przez Instytut Badawczy ARC Rynek i Opinia. Ankieta obejmowała dziennikarzy z różnych typów mediów, zarówno lokalnych, jak i ogólnokrajowych, drukowanych i elektronicznych. Wyniki są cokolwiek zastanawiające. I tak: 1. Niemal 50 proc. ankietowanych deklaruje, że w ostatnim miesiącu uwierzyli w fałszywą informację. 2. Ponad 4 na 10 dziennikarzy spotyka się z fejkami od kilku razy w tygodniu do nawet kilku razy w ciągu dnia. 3. Dane polscy dziennikarze sprawdzają w Internecie oraz wśród ekspertów. 4. 9 na 10 badanych wyraża opinię, że skala...
Jerzy Targalski
Nikt zdrowy na umyśle nie będzie twierdził, że trzeba zasypywać podziały między katem i ofiarą, okupantem i okupowanym, złodziejem i okradanym, zdrajcą wysługującym się wrogowi a patriotą walczącym o życie. W Polsce jednak wystarczy kata, złodzieja i zdrajcę nazwać członkiem jednej z pasożytniczych partii i zaraz zaczyna się litania apeli o pojednanie i zakończenie „wojny polsko-polskiej”. Mamy więc jednać się na przykład z agentami NKWD. To może też z agentami gestapo? Ta schizofreniczna sytuacja wynika z dwu faktów. Złodzieje i zdrajcy są silniejsi, więc w przewidywaniu ich zwycięstwa wszyscy, którzy osiągnęli już pozycję, starają się zapewnić sobie jakąś przyszłość. Społeczeństwo polskie czuje się źle w demokracji, a idealna dla niego jest epoka jedności moralno-politycznej narodu...
Dawid Wildstein
A miało być tak pięknie. Zaspawane trumny, do których już nikt nie zajrzy. Zapewne teraz plują sobie w brodę, że wcześniej nie wpadli na pomysł Neumanna, żeby wszystkich wrzucić do masowego grobu. Najlepiej w Rosji. Mogliby wtedy zasypać wapnem, zalać betonem i odetchnąć z ulgą. Nie udało się. Mimo siedmiu lat kłamstwa, pompowanego wszystkimi instytucjami państwa, legitymizowanego przez całą armię dyspozycyjnych autorytetów, profesorów i etyków na zawołanie, gotowych stanąć ramię w ramię z Palikotem i przyklepać każdą, nawet najbardziej obrzydliwą narrację. Nie udało się, chociaż tak się starali i tak się starają. Mimo wyzywania rodzin ofiar od szaleńców i nekrofilów. Mimo straszenia, podniosłych odezw, całego przemysłu pogardy. W III RP od zawsze usiłuje się ukrywać patologie za...
Tomasz Terlikowski
Zachodnie chrześcijaństwo przeżywa gigantyczny kryzys, ale zamiast szukać dróg wyjścia, hierarchowie europejscy (i w mniejszym stopniu amerykańscy czy latynoscy) w większości przyspieszają raczej drogę ku przepaści. I nic nie wskazuje na to, aby mieli ochotę cokolwiek zmienić. Ale wciąż są na świecie chrześcijanie, którzy mogą i pozostają wzorem prawdziwego świadectwa i nadzieją dla Kościoła. To koptyjscy chrześcijanie, którzy są wielkim świadectwem wierności Jezusowi Chrystusowi i przykładem, jak działać, żeby Kościół istniał i się rozwijał. To oni bowiem stanowią wzór męczeństwa. Prostym przykładem jest zabójstwo przez islamistów 27 koptyjskich chrześcijan, których wyciągnięto z przejeżdżającego autobusu. Każdy z nich miał szansę na życie, gdyby tylko wyrzekł się wiary i przyjął...
Jan Pospieszalski
Do chóru straszącego Polaków utratą funduszy unijnych za sprzeciw wobec przyjmowania imigrantów (zwanych potocznie uchodźcami) dołączył George Soros. Miliarder owładnięty misją budowy świata bez religii i narodowości wzywa Komisję Europejską i wszystkie unijne instytucje, żeby dyscyplinować Polskę, wstrzymując wypłatę należnych nam środków. Zbiega się to w czasie z opublikowaniem kolejnych sondaży, które wskazują, że 70 proc. Polaków opowiada się przeciw polityce przyjmowania uchodźców z krajów muzułmańskich. Groźby wstrzymania wypłaty kolejnych funduszy pojawiały się już z ust różnych polityków niemieckich i francuskich, ostatnio też szwedzkich. Bez rezultatów. W świetle traktatów wszystkie te pohukiwania są niewiele warte. Przypomnijmy, środki, które Polska otrzymuje z UE, to nie...
Wydarzenia z ostatnich tygodni w Afganistanie potwierdzają tezę, iż tamtejsze siły zbrojne nie radzą sobie z pokonaniem ekstremistów, mimo że od 2,5 roku NATO prowadzi specjalistyczne szkolenia afgańskich oddziałów żołnierzy. Operacja Resolute Support (RSM) zastąpiła od 1 stycznia 2015 r. natowską bojowo-operacyjną misję Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa w Afganistanie (ISAF), prowadzoną głównie przez amerykańskie wojsko. Kilka miesięcy wcześniej ówczesny prezydent USA Barack Obama stwierdził, że czas na lądowe operacje bojowe przeciwko terrorystom i talibom w Afganistanie już minął, a przy odpowiednim przeszkoleniu tamtejsze oddziały policji i wojska same poradzą sobie z odparciem ewentualnej agresji. Zachód powoli zaczął wycofywać z Afganistanu swój sprzęt wojskowy,...
Konsolidacja przemysłu stoczniowego celem PGZ S.A. Pod koniec maja w Gdyni, w obecności przedstawicieli polskiego rządu, podpisano przedwstępną umowę nabycia przedsiębiorstwa Stoczni Marynarki Wojennej S.A. przez Polską Grupę Zbrojeniową. Konsolidacja przemysłu stoczniowego, zawarta w rządowej Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, nie mogłaby się odbyć bez zaangażowania Skarbu Państwa i współpracy z Polską Grupą Zbrojeniową S.A. – liderem polskiego przemysłu i jednym z największych koncernów obronnych w Europie. Pod koniec grudnia ub.r. resort Skarbu Państwa podwyższył kapitał zakładowy PGZ o 300 mln zł poprzez objęcie akcji nowej emisji spółki. Środki te, pochodzące z Funduszu Restrukturyzacji Przedsiębiorców, posłużyły na poszerzenie kompetencji przemysłowych oraz oferty...
Świętująca hucznie stulecie swojego istnienia proaborcyjna organizacja Planned Parenthood ma wstydliwą przeszłość. Dziś zaś wpływa na kształtowanie prawa, a przede wszystkim robi świetny biznes na zabijaniu dzieci nienarodzonych. Wreszcie było tak, jak być powinno. Wreszcie bez nieprzyjemnych zaskoczeń. Mównica gotowa, rozległy się oklaski. Hillary Clinton, pół roku po bolesnej porażce w wyścigu prezydenckim, w końcu wygrała. Została okrzyknięta „czempionem stulecia”. Nagrodę przyznała jej organizacja Planned Parenthood (Planowane Rodzicielstwo), kojarzona przede wszystkim z walką o prawo do aborcji. Clinton została „czempionem”, ponieważ – jak uzasadniają twórcy nagrody – poświęciła 40 lat służbie na rzecz kobiet i dziewczynek w USA. Jak kąśliwie zauważyła jedna z prawicowych...
W życiu publicznym od wielu lat rządzi paradygmat głośnego idioty, eufemistycznie nazywanego skandalistą. Trwa nieustanny wyścig na wypowiadanie głośnych i beznadziejnie głupich opinii, które gwarantują popularność i nieważne, jaki jest to rodzaj popularności. Z drugiej strony łatwo wpaść w pułapkę własnych osądów i skończyć na takim samym dnie. Dlatego bardzo długo się zastanawiałem na tytułem felietonu, aby nie zbliżyć się na milimetr do tych, którymi gardzę. Szalę przeważyła prewencja! Nie da się policzyć wszystkich zachowań najgorszego sortu człowieczego, po których padało sakramentalne: „Wszelkie granice zostały przekroczone”. Poza wszystkim jest to stwierdzenie fałszywe, i to w chwili, gdy jest wypowiadane, wszak w następnej sekundzie gdzieś jest przekraczana kolejna granica. Po...
Jacek Liziniewicz
Fraza o tym, że „Polska ma wstać z kolan”, jest bodaj jedną z najbardziej wyśmiewanych w środowiskach komunistyczno-liberalnych. Skandal z ekshumacjami pokazał, że nie był to pusty slogan. Obraz, który wyłania się z tej ponurej sprawy, pokazuje, jaki był poziom państwa. Politycy ówcześnie rządzący zawiedli tak bardzo, że jeżeli istniałaby jakakolwiek sprawiedliwość na ziemi, to po prostu rozpłynęliby się w powietrzu. Można w skrócie powiedzieć, że po 10 kwietnia 2010 r. zamiast zabezpieczyć interes naszej ojczyzny, stanęli ramię w ramię z rosyjskimi służbami, aby zapewnić komfort Władimirowi Putinowi i Sowietom. Nie wykonali najprostszej czynności, jaką było dochowanie staranności przy pochówkach polskiej elity państwowej. Dziś gremialnie udają wariatów. Na przykład ministra obrony...
Antoni Rybczyński
W ostatnich dniach maja przez stolicę Rosji przeszła apokaliptyczna nawałnica, zabijając kilkanaście osób i pustosząc miasto. Po pierwszej zagranicznej podróży Donalda Trumpa. Władimir Putin musi się szykować na jeszcze większe problemy. Bliski Wschód, Bruksela, wreszcie Włochy. Spotkania z najbardziej naturalnymi sojusznikami. Tak wyglądała pierwsza zagraniczna podróż Donalda Trumpa. Jak zawsze „przyjazne” media wałkowały w tym czasie temat rosyjskich powiązań otoczenia obecnego prezydenta USA, tymczasem ten potwierdzał twardą linię wobec Moskwy. Krytycy wskazują, że o rosyjskim zagrożeniu ledwo wspomniał, że nie potwierdził wprost przywiązania do art. 5. Tyle że więcej dla powstrzymania rosyjskiego zagrożenia zrobi zwiększenie wydatków obronnych przez wszystkich członków NATO – o co...
Kolejne ochłodzenie stosunków na linii Trump–Merkel wywołało katastroficzne nastroje. W rzeczywistości jednak prezydent USA robi tylko to, co zapowiadał, do maksimum wykorzystując swoją pozycję negocjacyjną. „Niemcy: niedobrze, bardzo niedobrze” (Germany: bad, very bad). Wszystko się zaczęło od tych słów Trumpa, które oczywiście zainicjowały lawinę kolejnych pohukiwań na temat niedopuszczalnego zachowania prezydenta USA. Ta wypowiedź odnosiła się do handlu, a Trump, w charakterystyczny dla siebie sposób, powiedział to, co wszyscy wiedzą. Niemcy bardzo sprytnie wykorzystują lukę w światowej gospodarce, eksportując dużo, a mało importując, do tego dzięki strefie euro unikają wzmocnienia się waluty. Potem były szczyt NATO i spotkanie grupy G7. Tu także Trump nie zadowolił europejskich...
Ryszard Czarnecki
Jedno z ostatnich wydań brytyjskiego, prestiżowego dziennika gospodarczego „Financial Times” informuje międzynarodową opinię publiczną ‒ a jest on czytany na całym świecie – iż Polska przyjęła milion czterysta tysięcy uchodźców z Ukrainy. Bądź co bądź przyjeżdżają oni na terytorium Rzeczypospolitej z kraju ogarniętego wojną, gdzie na wschodzie toczą się walki, a część tegoż państwa jest okupowana (anektowana). Ciekawe, że wątek imigrantów – uchodźców z Ukrainy – podniósł kilka dni temu również wpływowy tygodnik ukazujący się po angielsku w Brukseli – „Politico”. Skądinąd wystarczy spojrzeć na wykres fali imigracyjnej ze Wschodu do Polski, aby zorientować się, jak olbrzymi wzrost napływu uchodźców nastąpił po agresji Rosji na Ukrainę. Ze strumyka zrobiła się porywista rzeka,...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Zakazany owoc Kiedyś biznes po rosyjsku to było ukraść cysternę spirytusu i wymienić ją na wódkę. A teraz – kupić towar za granicą i go zniszczyć. Inspektorzy Rossielchoznadzoru oraz celnicy z Woroneża wytropili składowane w jednym z tamtejszych magazynów polskie jabłka. Całe 8 ton. Zakazane owoce z UE skonfiskowano, wywieziono na wysypisko śmieci i rozjechano spychaczem. Cóż tu powiedzieć? Mołodcy! Jest samolot, jest zabawa! Sąd w Czycie skazał na 20 tys. rubli grzywny przedsiębiorcę, który swoim samolotem Dragonfly urządzał loty wycieczkowe. Dodatkową atrakcją była wykonywana podczas nich tzw. martwa...
Olga Alehno
Berlin chce zabrać Polsce fundusze UE Niemiecki rząd zastanawia się, jak umożliwić Komisji Europejskiej (KE) zamrożenie funduszy dla krajów członkowskich UE, które nie spełniają norm Wspólnoty w zakresie praworządności. Oficjalna pozycja niemieckiego rządu dotycząca zasad przyszłego budżetu UE (lata 2020–2027), do której dotarł portal Politico, mówi, że Berlin chce zbadać, czy przyznawanie funduszy spójności UE można uzależnić od spełnienia przez kraj fundamentalnych zasad praworządności. Konsekwencją tego może być to, że państwa takie jak Polska, której rząd obecnie toczy spór z Brukselą o kwestie praworządności (m.in. niezależność sądownictwa), może mieć problemy z otrzymaniem funduszy dla biedniejszych regionów UE, określanych jako fundusze spójności. W ramach obecnego...
Tomasz Mysłek
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej. Ministerstwo finansów strefy euro? 31 maja Komisja Europejska zaproponowała utworzenie osobnego budżetu i ministerstwa finansów dla krajów waluty euro. Nowe euro-ministerstwo finansów miałoby sprawować nadzór nad budżetami państw, zarządzać wspólnym budżetem eurolandu i wyrażać zgodę na zaciąganie przez rządy pożyczek poprzez obligacje denominowane w euro. Na czele ministerstwa miałby stać szef euro-grupy państw. Komisarze UE uważają, że po decyzji Wielkiej Brytanii o wyjściu z UE należy pogłębić integrację walutową i gospodarczą – do 2025 r. Chcą urzędów UE Unia Europejska chce przenieść siedziby dwóch unijnych agencji, które dotychczas funkcjonują w Londynie: Agencji ds. Leków (EMA) i Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego...
Pod koniec maja odbyło się X posiedzenie Polsko-Litewskiej Grupy Ekspertów ds. Zachowania Dziedzictwa Kulturowego. Strona polska uzyskała m.in. zgodę na udział w odnowie zabytkowych partii kościoła Ducha Świętego, kościoła św. Franciszka i św. Bernarda oraz kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny na Piaskach. Porozumienie przewiduje również udział polskich konserwatorów w pracach renowacyjnych na cmentarzu na Rossie. Zdecydowanie trudniejsze rozmowy dotyczą planowanej rekonstrukcji Kaplicy Ostrobramskiej (równolegle również kościoła św. Teresy). Ich włodarzem jest wileńska kuria, która niechętnie godzi się na jakąkolwiek zewnętrzną ingerencję. Obecnie Kaplica Ostrobramska znalazła się na tzw. Szlaku Pielgrzymkowym Papieża Jana Pawła II. Szlak przygotowuje Litewskie...
Maciej Pawlak
W najbliższym czasie zostaną zorganizowane przetargi, dzięki którym powstanie Krajowy System Zarządzania Ruchem (KSZR) – na początek na polskich odcinkach europejskich korytarzy transportowych TEN-T. Zainstalowanie przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad systemu zarządzania ruchem w pierwszej kolejności na głównych szlakach komunikacyjnych pozwoli na unifikację w naszym kraju rozwiązań unijnych. Kierowca poruszający się autostradami i drogami ekspresowymi państw Unii Europejskiej będzie korzystał z jednolitych rozwiązań Inteligentnych Systemów Transportu (ITS). Koszt wprowadzenia KSZR w Polsce to prawdopodobnie kilka mld zł. Zasadnicza zmiana jakościowa Jak poinformowała GDDKiA wdrożenie i uruchomienie KSZR umożliwi „zasadniczą zmianę jakościową w standardzie obsługi...
Jedna z zasad racjonalnej dyskusji brzmi, iż „strona nie może używać sformułowań, które nie są dostatecznie zrozumiałe lub są dwuznaczne” (patrz na przykład Van Eemeren, „Grootendorst & Snoeck Henkemans”, 2002, s. 182–183). Problem nie jest błahy, efekty używania w przestrzeni publicznej sformułowań niejednoznacznych bywają dramatyczne. W obszarze gospodarczym, szczególnie (lecz nie tylko) po wejściu Polski do UE, powszechne jest oficjalne stosowanie określeń w rodzaju polski, krajowy, narodowy czy też patriotyczny w stosunku do pojęć gospodarczych, które w tradycyjnym rozumieniu mają znaczenie istotnie odmienne niż w przekazie oficjalnym. Przykładem funkcjonującego w przestrzeni publicznej pojęcia dwuznacznego jest na przykład „polska gospodarka”. Bez znajomości obu znaczeń hasło...
Wojciech Mucha
Kijowska rada miejska dokonuje dekomunizacji swoich ulic. Część z nich zyskuje imiona osób związanych z Polską. Można już w stolicy Ukrainy znaleźć ulice Janusza Korczaka czy malarza Wilhelma Kotarbińskiego.Był on autorem fresków w kijowskim Soborze św. Włodzimierza. Ale to nie koniec. W ubiegłym roku ulicę Patrice’a Lumumby, komunistycznego działacza ruchu antykolonialnego w Afryce i pierwszego premiera niepodległego Konga, od sierpnia przemieniono na ulicę Jana Pawła II. Tuż po tym, jak z mapy Kijowa przegnano Lumumbę i zaproszono polskiego świętego, pojawił się tam reporter Radia Wnet i korespondent TVP na Ukrainie, Paweł Bobołowicz. Pytał przechodniów, czy wiedzą, kim był nowy patron ich ulicy. Co może wydać się zaskakujące, większość zapytanych kijowian nie miała pojęcia. Czy...
Magdalena Złotnicka
Polska pamięta ją jako królową gaf, fatalnych stylizacji i wypowiedzi ni w pięć, ni w dziewięć. Po Sejmie zaś krążą legendy o jej fochach i obrażaniu się o byle co. Teraz, kiedy wyraźnie widać, jak kręciła w sprawie identyfikacji ofiar katastrofy smoleńskiej, była premier Ewa Kopacz zapewne obrazi się na rzeczywistość. Kopacz po raz pierwszy zetknęła się z polityką jeszcze w Polsce Ludowej. Jak podawała „Gazeta Polska”, w 1982 r. jako lekarz pediatra trafiła do Zespołu Opieki Zdrowotnej w Szydłowcu. Tam też zaczęła karierę partyjną jako szeregowy członek Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Dużo później kierowała szydłowieckim ZOZ-em. W 2007 r. „Gazeta Polska” informowała, że zadłużyła gminę i kierowaną przez siebie placówkę na ponad 3 mln zł. Kiedy sprawa wyszła na jaw, Kopacz była już...
Ryszard Kapuściński
Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” w Doylestown okazał się przełomowy dla polskiego środowiska. W Narodowym Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown (USA) odbył się IV Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” w USA i Kanadzie. Był to zjazd przełomowy w historii klubów amerykańskich. Przez ostatnie cztery lata, kiedy powstawały kluby w obu Amerykach, spotykaliśmy się z agresją ze strony ludzi, którym nie w smak był proces jednoczenia się Polonii chcącej pracować dla dobra swoich środowisk, a przede wszystkim dla Polski. Przypomnę, że porozumienie organizacji polonijnych skupione wokół klubów „GP”, np. w Pensylwanii, przechyliło szalę zwycięstwa na korzyść Donalda Trumpa. To nie był przypadek, że tak wiele osób włożyło tak dużo wysiłku w rozbicie Polonii jednoczącej się wokół klubów „GP”....
Grzegorz Broński
Policja zatrzymuje wielu handlarzy narkotyków, ale wpadka Cezarego P. wywołała poruszenie wśród znanych i bogatych z Warszawy. Oni bowiem kupowali kokainę od człowieka okrzykniętego dilerem celebrytów. Osoby, które przypadkowo znalazły się w nocy z 16 na 17 kwietnia 2016 r. na ulicy Hożej w Warszawie, mogły na żywo obejrzeć policjantów w akcji. Funkcjonariusze w kominiarkach i z bronią gotową do strzału wyciągnęli z luksusowego auta mężczyznę, rzucili na ziemię, skrępowali jego ręce specjalnymi opaskami... Nie stawiał oporu. Po kilkudziesięciu sekundach było po wszystkim. Tylko niewielkie grono wtajemniczonych wiedziało wówczas, że wkrótce wybuchnie gigantyczna afera, która wstrząśnie tzw. salonem. Jeszcze przez niemal tydzień był to sekret służb, ale w końcu ujawniono szokujące fakty...
Magdalena Piejko
Miesiąc fotografii w Krakowie i łódzki Fotofestiwal dowodzą, że ta nieco zapominana i wciąż pomijana dziedzina ma się świetnie. Do 18 czerwca potrwa Miesiąc Fotografii w Krakowie, a do 11 czerwca – Fotofestiwal w Łodzi. Oba festiwale, które jeszcze kilka lat temu pączkowały w offowych, industrialnych przestrzeniach, stały się jednym z ważniejszych miejsc na fotograficznej, ale także artystycznej mapie Europy. Kuratorzy obu imprez skupili się na temacie związku fotografii z rzeczywistością. Bo, jak mówi Gordon MacDonald, opiekun krakowskiego festiwalu i założyciel kultowego brytyjskiego magazynu „Photoworks”, fotografia „jest czymś, co zawsze pozostaje na zewnątrz i spogląda na to, co wewnątrz”. Fotograficy po raz kolejny zajmują się definiowaniem samych siebie i medium, w którym...
Ojciec Maksymilian Kolbe nauczył mnie, że nie ma rzeczy niemożliwych – mówi reżyser „Dwóch koron” Michał Kondrat w rozmowie z Magdaleną Jakoniuk. Film miał premierę podczas 70. edycji festiwalu w Cannes. Biografia Maksymiliana Kolbego doczekała się już kilku filmowych adaptacji, w tym głośnego „Życia za życie” Krzysztofa Zanussiego z 1991 roku. Dlaczego zdecydował się Pan ponownie podjąć ten temat? Większość z nas zna biografię Kolbego w jej martyrologicznym wymiarze. I rzeczywiście – oddanie życia za współwięźnia w Auschwitz było pięknym zwieńczeniem jego biografii, ale zupełnie nie wyczerpuje jej bogactwa. Kolbe był nie tylko znakomitym ewangelizatorem – wszak przyciągnął do klasztoru w Niepokalanowie 800 braci – lecz także jego umysł nosił znamiona geniuszu. Miał na koncie...
Marcin Wolski
Czy dogłębna debata polsko-żydowska jest w ogóle możliwa, czy zawsze będzie to dialog głuchych? W fascynującej książce Gabriela Kayzera pt. „Klincz?” wypowiada się wielu rozmówców – Polaków i Żydów, księży i rabinów, polityków i historyków, wyznawców judaizmu i chrześcijan-Żydów, modlących się do Chrystusa po hebrajsku. Ks. Waldemar Chrostowski, znakomity biblista, zaangażowany przez wiele lat w dialog polsko-żydowski, przedstawia warunki, aby taka rozmowa mogła być możliwa. Partnerzy naprawdę chcą się poznać takimi, jakimi są, stronią od stereotypów, a dialog powinien służyć podjęciu współpracy tam, gdzie jest ona potrzebna i realna. Sam przykład ks. Chrostowskiego, który po latach działania w Radzie Dialogu z Judaizmem zrezygnował ze swojej misji, napawa pesymizmem. Co sprawia, że...
Maciej Parowski
Zaczęta przez Scotta seria o Alienie od czterech dekad dostarcza nam grozy, ale i konsternacji. Tak było już przy drugim „Obcym”, kiedy Cameron wydobywał z cienia enigmatycznego potwora, a opowieść zamieniał w militarną rąbankę. Fincher pozwolił Alienowi biologicznie posiąść Ripley, a Jeunet pokazał odrażające owoce-hybrydy tej krzyżówki. Wszędzie za katastrofą człowieka stoi korporacja, która pragnie mieć obcego na ziemi do własnej dyspozycji. Scott w „Prometeuszu” (2013 r.) ciut zmienił zasady gry. Alien okazuje się naszym okrutnym stwórcą/przodkiem, może bratem. Do zatrważającej relacji drapieżnika i ofiary doszły elementy denikenowskie. W najnowszym „Przymierzu” Scott, z pomocą podwójnej roli Fasbendera, pociągnął motyw robota asystującego człowiekowi w kosmosie, sprawdzającego...
Miałam w rodzinie aktora. Moim prapradziadkiem był członek znanego aktorskiego rodu Krzesińskich, Stanisław Krzesiński. Zjeździł z trupą teatralną całą Polskę pod zaborami i opisał te perypetie w pamiętnikach zatytułowanych „Koleje życia”. 1828 Lublin: „Kochani koledzy (...), w braku na życie, powynosili wszystko, co miałem w kufereczku, i buty, i inne drobiazgi. Nie było tam wprawdzie wiele, ale zostawili mnie tylko w tym, w czym chodziłem, obiecując, że jak zaczną zarobkować, to mi wszystko powrócą. Wchodząc w ich przykre położenie, ułagodziłem się, bom poznał, że głód jest strasznym wrogiem człowieka…”. 1855 Radom: „Przykre przechodziłem chwile, ale się zimę przepędziło, a zima to wiadomo, że każdemu biednemu jest srogą macochą. Na Święta Bożego Narodzenia lub Wielkanoc przysyłał...
Lutosławski i Tuwim dla dzieci Dorota Miśkiewicz i zespół „Kwadrofonik” przygotowali wspólnie dla dzieci płytę, która powinna znaleźć się w każdym domu. Muzyka Witolda Lutosławskiego i wiersze Juliana Tuwima to część kanonu polskiej kultury, którą dzieci po prostu powinny poznać. Przyswoją je chętnie, ponieważ aranżacje jazzmanów są dostosowane do ich wrażliwości i niezwykle bogate, jeżeli chodzi o instrumentarium. Na płycie usłyszymy m.in. marimbę, ksylofon, cajon, cymbały, gongi i kalimbę. Centrum Nowoczesności Młyn Wiedzy Jeżeli wasze dzieci jeszcze nie wiedzą, że nauka może być fascynującą przygodą, zabierzcie je do toruńskich tzw. Młynów Richtera, gdzie niedawno powstało interaktywne centrum naukowe „Młyn Wiedzy”, przeznaczone dla dzieci w każdym wieku. Liczne pracownie naukowe...
W latach 1944–1956 w Polsce wskutek terroru komunistycznego śmierć poniosło ponad 50 tys. ludzi. W tej grupie znaczny odsetek stanowili żołnierze polskiego podziemia niepodległościowego, którzy zginęli w trakcie obław czy potyczek z grupami operacyjnymi NKWD, UB, MO i KBW. Ciała zabitych grzebano przeważnie w utajnionych i w większości nieznanych do dzisiaj miejscach: na cmentarzach, w pobliżu siedzib aparatu bezpieczeństwa, w lasach, zagajnikach czy na terenach czynnych lub byłych obiektów wojskowych. Celem komunistów była nie tylko fizyczna likwidacja przeciwnika, lecz także zatarcie po nim wszelkich śladów i wymazanie z pamięci zbiorowości. Sprawa „Biegłego” i „Stacha” W trakcie kwerend prowadzonych w Archiwum IPN w Lublinie natrafiliśmy na akta sprawy karnej prowadzonej...

Pages