Tomasz Panfil

Bohaterowie pogranicza. Ludzie marzący o tym specyficznym rodzaju wolności, jaki daje jedynie życie na skraju państwa opartego na normach, kompromisach i umowach. Kozacy, konkwistadorzy, kowboje… jednostki niespokojne, wichrzyciele i gorące głowy. Tacy byli również ci, którzy w wieku XVI i XVII kolonizowali kresy ziem Korony Polskiej – przejęci ideałami wolności, na których zbudowano i stan rycerski, i misję dziejową Rzeczypospolitej. Materialne bogactwo często zubaża ducha – opływając w dostatki, szlachta porzuciła misję, przestała budować cywilizację prawa i wolności, uznając samą siebie za nowy naród wybrany. Choć Rzeczpospolita nie sięgała po zdobycze kosztem innych państw, to odmawiała wolności i praw własnym obywatelom. Tak doprowadziła do najgorszej z wojen: wojny domowej,...
Wojna, która rozpoczynała się powszechnym entuzjazmem, trwała zbyt długo. Błoto, krew, setki tysięcy kalek, beznadziejne trwanie w okopach, cierpienia kobiet i dzieci – nie tak to sobie wyobrażano w radosnym sierpniu 1914 r. Miało być szybko, szlachetnie i po rycersku. Tylko Polacy, choć cierpieli bardziej niż inne narody, w 1917 r. wciąż patrzyli w przyszłość z nadzieją. Uproszona u Boga „wojna narodów” z każdym okropnym dniem przybliżała ziszczenie marzeń o Niepodległej. Na początku 1917 r. państwa centralne wciąż miały przewagę militarną, choć ich gospodarka coraz dotkliwiej odczuwała skutki wojny. Marszałek Hindenburg i generał Ludendorff ostrzegali Kaisera, że już niedługo armia nie będzie mogła prowadzić wojny: nie z powodu upadku ducha bojowego, lecz z braku zaopatrzenia....
Od narodzin do śmierci będącej bramą życia wiecznego. Tak pięknie skonstruowany został katolicki rok kościelny rozpoczynający się adwentowym oczekiwaniem narodzin Bożego Dzieciątka, a kończący się obrazem szczęścia i radości będącej udziałem ludzi, którzy dzięki heroiczności cnót i uczynków na tym świecie dostąpili świętości po śmierci. Przekonanie, że śmierć to nie koniec istnienia, jest nieodłączną i pierwotną cechą ludzkiej świadomości. Dzięki odkryciom archeologicznym wiemy, że w istnienie życia pozagrobowego wierzyli nasi ponoć mniej sprytni i mądrzy krewni z dalekiej przeszłości – neandertalczycy. Świadczą o tym staranne pochówki i dary grobowe ofiarowywane zmarłym, układanym w pozycji płodowej – to dowód, że ich pobratymcy postrzegali zgon jako narodziny do nowego życia....
Próba naprawy błędów hierarchii Kościoła skończyła się rozbiciem go na drobne części. Krytyka katolickiej „niewoli grzechu” przyniosła rygory codziennych nakazów i zakazów. Dążenie zaś do odnowienia bezpośredniego kontaktu człowieka z Bogiem sprawiło, że stanął on samotny twarzą w twarz z surowym Bogiem ‒ bez orędowników, pozbawiony kojącej pewności rytuałów, uniesień podniosłych ceremonii i piękna sztuki religijnej. W miarę upływu wieków, które mijały od śmierci Chrystusa, Jego Królestwo wciąż było nie z tego świata, lecz Jego Kościół stawał się bardziej światowy. Pierwsze tysiąclecie to dyskusje i spory, w których kształtowała się doktryna i tradycja Kościoła, zakończone w 1054 r. wielką schizmą, gdy rozeszły się drogi Kościołów łacińskiego i greckiego. To także oczekiwanie na...
Legenda Tadeusza Kościuszki, bohatera trzech narodów, narodziła się jeszcze za jego życia i trwa przez ostatnie 200 lat. Kościuszko to jeden z najbardziej znanych i rozpoznawalnych na świecie Polaków, obok króla Jana III Sobieskiego, świętego Jana Pawła II i… Roberta Lewandowskiego. Zestawienie tych nazwisk może jest szokujące, ale jakże wyraźnie pokazuje, że bohater dni dzisiejszych to homo ludens, człowiek bawiący się, podczas gdy wczoraj i przedwczoraj bardziej ceniono cnoty ducha i przymioty umysłu. To właśnie heroiczne cechy wyrastające z mocnych zasad i umiłowania wolności sprawiły, że w wieku XIX powstała i okrzepła legenda Tadeusza Kościuszki jako bohatera walk po stronie ciemiężonych narodów i niezłomnego obrońcy praw przyrodzonych, z których najważniejszym było właśnie prawo...
Przepełniony patriotycznymi nastrojami tłum zebrał się na placu Zamkowym. Naprzeciw niego stoją szeregi carskich sołdatów. Pada rozkaz, rozlega się huk wystrzałów. Ksiądz trzymający krzyż chwieje się i upada na ziemię. Krzyż podnosi z bruku piętnastoletni gimnazjalista, Żyd Michał Landy, i wznosi go wysoko nad tłumem. Za chwilę i jego trafiają carskie kule – umiera nazajutrz w szpitalu. Był 21 kwietnia 1861 r. – dzień, w którym Polacy i Żydzi ramię w ramię stawili czoło rosyjskiej przemocy w walce o wolność. „Polsko! Królewska ziemio, w której od wieków szczęśliwie żyjemy!” – te słowa żydowskiej pieśni z XVI w. najdobitniej pokazują swobody i prawa, jakimi w Polsce od czasów Bolesława Pobożnego cieszyli się Żydzi. Przybywali więc tłumnie ze wszystkich krajów Europy, uciekając przed...
W 1920 r. bolszewicy planowali przejść po „trupie białej Polski”, by wesprzeć zrewoltowane Niemcy. W 1922 r. generał von Seeckt, dowódca niemieckiej Reichswehry, pisał: „Egzystencja Polski jest nie do zniesienia, nie do pogodzenia z życiowymi interesami Niemiec… Polska musi zniknąć i zniknie przez swoją słabość i z naszą pomocą dzięki Rosji”. Marzenia i plany obu zawziętych wrogów Polski zyskały szansę realizacji w 1939 r. Rzeczpospolita Polska, oparta na rzymskich chrześcijańskich zasadach wolności, podmiotowości człowieka i szacunku dla prawa, była dla totalitarnych, cynicznych reżimów wrogiem idealnym. Wrogość komunizmu i nazizmu tylko pozornie wyglądała na nieprzezwyciężoną. Właściwie nie powinno dziwić, że partia mająca w nazwie socjalizm i robotników, dogada się z partią...
„To nie traktat pokojowy, to rozejm na 20 lat” powiedział wiosną 1919 r. marszałek Ferdynand Foch na widok projektu traktatu wersalskiego. Miał rację. Tak jak pewien amerykański dyplomata, który stwierdził: „Mieliśmy szczere chęci zbudować na świecie całkiem nowy porządek, tymczasem tylko popsuliśmy stary”. Ekonomia europejska była krańcowo wyczerpana – koszty wojny wyniosły niebotyczną kwotę 236 000 000 000 dolarów. Niemcy odrzucały postanowienia paryskiej konferencji pokojowej jako dyktat siły. Rosyjscy komuniści nazywali je zmową imperialistów przeciwko postępowej rewolucji proletariackiej. Włosi byli wściekli za protekcjonalne potraktowanie i niewielkie zyski terytorialne. Okrojone Węgry i Bułgaria tylko czekały na okazję do odzyskania utraconych ziem. Japonia nie przyłączyła się...
„Solidarność” doczekała się wielu książek, niektórych opasłych, tysięcy artykułów, ma swoją encyklopedię. Zagadką natomiast pozostaje „solidarność”. Ta przez małe s – będąca radosnym uczuciem i nieoczekiwanie dojrzałym systemem wartości. Pojawiła się w Polsce latem 1980 r., trwała przez 16 miesięcy, a jej wspomnienie wciąż jest żywe. Każdy, kto miał sposobność spotkać tę polską solidarność, wie, że dane mu było doświadczyć czegoś niezwykłego, niepowtarzalnego. Wolność w Polakach najwyraźniej zawsze wywołuje podobne uczucia: „Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma +ich+. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy...
„Kresy… Bogate, stare, piękne słowo. Jest w nim obszar i przestrzenność, bezkres równin falujących, oddalenie od świata i wicher stepowy. Dla każdego z tamtej strony zawiera w sobie treść ojczystej ziemi, jej barwę, kształty i woń… Odejdziemy od tych stron, ale przed odejściem – na wyniosłej górze, w ciszy serc bijących – ślubujemy wieczną wiarę i miłość tej ziemi. Ślubujemy jej powrócić, gdy tylko pierwsza możność powrotu nadejdzie, ślubujemy jej pozostać wtedy aż do końca…”. Ta opłakiwana przez Zofię Kossak „Ukraina czarnoziemna, Ojczyzna niewdzięczna a umiłowana”, w 1921 r. na mocy traktatu ryskiego zawartego między wyczerpaną wojnami Rzeczpospolitą Polską a sowiecką Rosją, dostała się we władzę bolszewików. Ziemia urodzajna i przebogata zamiast być karmicielką Rzeczypospolitej,...
„Na Niemcy komuniści zwracają główną uwagę, ponieważ Niemcy stoją w przededniu rewolucji burżuazyjnej i ponieważ przewrotu tego dokonają w warunkach dalej posuniętego rozwoju cywilizacji europejskiej w ogóle i przy istnieniu o wiele bardziej rozwiniętego proletariatu, niż to było w Anglii w XVII i we Francji w XVIII stuleciu, tak że niemiecka rewolucja burżuazyjna może być tylko bezpośrednim prologiem rewolucji proletariackiej”. To słowa z „Manifestu komunistycznego”, napisanego w 1848 r. przez Karola Marksa i Fryderyka Engelsa. Włodzimierz Iljicz Lenin zamierzał zrealizować tę koncepcję – od rewolucji w Niemczech do rewolucji ogólnoświatowej, choć bardziej niż na rewolucji zależało mu na władzy. Pochodnią, którą podpalić chciał Niemcy, miały być zdegenerowane, pijane krwią rosyjskie...
Człowiek jest igraszką przeznaczenia, miotany falami historii nie ma sił i sposobu przeciwstawić się losowi – to skrajnie pesymistyczne pojmowanie świata znamy z tragedii greckich. Chrześcijaństwo dało ludziom dar i przekleństwo wolnej woli. Dostali broń do stawiania czoła przeznaczeniu, a jednocześnie utracili możliwość skarżenia się na fatum i przypisywania własnych niepowodzeń złemu losowi. Jednak gdy patrzymy na dzieje Polskiego Państwa Podziemnego i jego antykomunistycznej kontynuacji, możemy odnieść wrażenie, że toczyły się one wbrew ludzkim wysiłkom wedle fatalnej konieczności do nieuchronnie tragicznego końca. Odtwarzając łańcuch przyczyn i skutków, decyzji i ich konsekwencji, szukamy punktów węzłowych, które wywołują lawinę wydarzeń o takiej sile i bezwładności, że wszelkie...
Splatanie łańcuchów przyczynowo-skutkowych, przyjmowanie odległej perspektywy czasowej, koncepcja długiego trwania – to sposoby patrzenia na historię pozwalające uchwycić sens dziejów. To dzięki nim nielogiczne na pierwszy rzut oka wydarzenia nabierają sensu, a chaotyczne ludzkie czyny układają się w czytelny i klarowny wzór. Aby zrozumieć wydarzenia z lipca 1917 r., wypada się cofnąć kilka lat wstecz i przypomnieć dylematy, przed którymi stawali polscy patrioci na początku wieku XX. Widząc, jak ustalony na Kongresie Wiedeńskim porządek Europy i świata chyli się ku upadkowi, a na horyzoncie zdarzeń majaczy coraz wyraźniej cień zbliżającej się wojny narodów, politycy polscy starali się określić, po czyjej stronie opowiedzą się, gdy wybuchną walki. Rosja – konsekwentny kat Polaków...
Polskość to mowa domu rodzinnego, to codzienna modlitwa, wiersze i baśnie opowiadane przez matkę i ojca. Tak rodzi się metafizyczna więź między uczuciami dziecka a Ojczyzną. Potem dochodzi Kościół – prosta i gorąca pobożność – oraz polska szkoła. Tam dom twój, gdzie serce twoje. To ono decyduje, a nie wpisane w metrykę miejsce urodzenia. Rozalia Klara Sybila urodziła się w 1902 r. w Niemczech, dokąd jej rodzice przyjechali w poszukiwaniu zarobku. Władysław Taraszkiewicz w czasie Wielkiej Wojny, jako kilkunastoletni chłopak, przybył do pracy w niemieckiej kopalni. Pierwsze ich dzieci tam się właśnie urodziły – Edward w 1921 r., Władysław w 1923 r. Po powrocie rodziny Taraszkiewiczów do Polski, do Włodawy, w maju 1925 r. przyszedł na świat Leon, a potem jeszcze Rozalia – jedyna...
Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy… Polska trwała, kiedy żył „Znicz”, „Kulawy Antek”. I była to ta Polska prawdziwa, ta będąca Rzeczą wspólną, czyli wszystkim Pospolitą, nie zaś oszukańcza – wbrew woli Narodu utworzona – Polska Ludowa. Do podziemia kapral Antoni Dołęga zszedł po przegranej Kampanii Wrześniowej 1939 r., a wyszedł… 13 czerwca 2017 r. Tego właśnie dnia zespół z Biura Poszukiwań IPN w asyście saperów i policji wydobył z nielegalnego grobu doczesne szczątki ostatniego z Niezłomnych Lubelszczyzny. Bowiem Dołęga – „Znicz”, „Kulawy Antek” – aż do śmierci w 1982 r. pozostawał w konspiracji. Nieistniejący dla komunistycznego państwa, ukrywany, karmiony, leczony, a po śmierci w tajemnicy pochowany przez ludzi ze wsi w powiecie łukowskim. Zwykli ludzie, którzy kochali...
Kiedy zacząłem bliżej interesować się historią II Rzeczypospolitej, odkryłem rzecz ciekawą: to państwo właściwie nie miało prawa powstać. Po 123 latach nieistnienia jako organizm państwowy, z elitami systematycznie tępionymi, z młodzieżą konsekwentnie germanizowaną i rusyfikowaną, z warstwą włościańską z premedytacją rozpijaną, z gospodarką zniszczoną wojną i majątkiem grabionym zachłannie przez lata Wielkiej Wojny. Gdy w 1918 r. zaczął tworzyć się gmach państwa, okazało się, że leży on między dziczejącą w przerażający sposób czerwoną Rosją, uzurpującą sobie prawa do prastarych polskich i dobrze zagospodarowanych ziem polskich Ukrainy, i bardzo podobnie nastawioną Litwą, absurdalnie zaborczą Czechosłowacją oraz Niemcami – pobitymi wprawdzie na zachodzie, ale zdeterminowanymi, by nie...
„Kłamstwo, bezczelne kłamstwo, Manifest Lipcowy” – można by sparafrazować powiedzenie Marka Twaina. Bardziej zakłamanym dokumentem była chyba tylko konstytucja Związku Sowieckiego. Wśród wielu pięknych i pustych deklaracji Manifestu Lipcowego znalazła się i ta o wsparciu powstającego komunistycznego państwa dla prywatnej inicjatywy gospodarczej: „Zniesione zostaną niemieckie znienawidzone zakazy, krępujące działalność gospodarczą, obrót handlowy między wsią i miastem. Państwo popierać będzie szeroki rozwój spółdzielczości. Inicjatywa prywatna, wzmagająca tętno życia gospodarczego, również znajdzie poparcie państwa. Zapewnienie normalnej aprowizacji będzie jedną z podstawowych trosk”. Tęsknota za życiem normalnym W pierwszym okresie formowania się przyszłej Polski Ludowej komuniści...
Bronisław Wildstein przekupił pracownika prosektorium i obejrzał zwłoki Staszka – pod okiem były dwie głębokie dziury. To najprawdopodobniej ślady po kastecie: potężny cios był śmiertelny. Jeden z esbeków z Wydziału III po latach powiedział, że Pyjasa zabił za 200 dolarów wynajęty przez SB były bokser Marian Węclewicz... Ser żółty w plasterkach, banany, fiaty duże i małe w kolorze bahama yellow, telewizory i pralki automatyczne – kraj pod rządami Edwarda Gierka gnał po drodze do dobrobytu, a z plakatów szczerzył się przyjaźnie komunizm z ludzką twarzą. Polska 10. potęgą gospodarczą świata – przekonywały nagłówki w prasie oraz spikerzy w radiu i telewizji. Rozmach inwestycji w latach 70. XX w. zachwycał i przerażał: pieniądze wszak pochodziły z kredytów. Partia osiągała mistrzostwo we...
„Śmierć, która na drzewie wzięła początek, na drzewie też została pokonana”. Nie ma ważniejszego komunikatu dla człowieka borykającego się na ziemskim padole z darem wolnej woli i przekleństwem grzechu pierworodnego. Nic dziwnego, że święto Zmartwychwstania Pańskiego jest najważniejszym świętem chrześcijańskim, a głębia eschatologicznej zadumy sąsiaduje w nim z prostymi i radosnymi obyczajami. Polskie obyczaje Temu świętu podporządkowana jest znaczna część roku liturgicznego. Okres przygotowań do Wielkanocy rozpoczyna się 40 dni wcześniej, w Środę Popielcową, pierwszy dzień Wielkiego Postu. A właściwie sięgnąć powinniśmy jeszcze wcześniej, do Tłustego Czwartku. Do XVII wieku w najbardziej pobożnych częściach Rzeczypospolitej zachowała się tradycja naprawdę WIELKIEGO Postu: trwał on...
Niewykluczone, że gdyby nie pierwotniak wywołujący zimnicę czterodniową, zwaną przez Włochów malarią, który w 1002 r. zabił cesarza Ottona III, parlament europejski obradowałby na przemian w Gnieźnie i Akwizgranie, a jego sesje zaczynałyby się mszą do Ducha Świętego. Oficjalnym powodem przybycia do Polski w 1000 r. władcy Świętego Cesarstwa Rzymskiego była chęć oddania hołdu świętemu męczennikowi, biskupowi praskiemu Wojciechowi Sławnikowicowi. Jednak nie mniej istotny był cel polityczny: uzyskanie wsparcia potężnego polskiego księcia dla urzeczywistnienia ottońskiej idei uniwersalnego państwa chrześcijańskiego. Złoto jak srebro, srebro jak słoma Był początek marca, gdy Bolesław Chrobry w otoczeniu swoich dostojników i zbrojnych przywitał Ottona III na granicy państwa. Polański...

Pages