Robert Swaczyński

Robert Swaczyński
Dojeżdżamy do Reszla od południa. Światło słoneczne mruga między drzewami warmińskiej puszczy. Sarny na odgłos przejeżdżającego samochodu podnoszą smukłe szyje. Widok, który pozostaje w pamięci. Na rynku nie było słychać wrzasku, jedynie głosy bawiących się dzieci. Zbliżając się do fosy i murów zamku w Reszlu, czuło się, że atmosfera gęstnieje. Na dziedzińcu widać było krzątających się koniuszych, rycerzy przy pogawędce i służbę przygotowującą strawę w kuchni. Na parterze, oprócz kuchni, znajdowały się zbrojownia i spiżarnia, natomiast na pierwszym piętrze komnaty mieszkalne. Twierdzą zarządzał burgrabia, zastępca starosty grodowego. Ostatnie piętra ceglanej budowli zajmowały magazyn i spichlerz ze zbożem. Od 1401 r. gotycki zamek był siedzibą biskupów warmińskich. Walczyli o te...
Robert Swaczyński
„Polaco” w Meksyku brzmi dumnie. Mieszkańcy tego kraju, tak samo jak my, kochają Jana Pawła II. Drugim najbardziej rozpoznawalnym Polakiem jest… Grzegorz Lato, który grał w meksykańskiej lidze MX. Czerwone i białe bandany na głowie, gołe torsy i opuszczone na biodra dżinsy. W świetle mrugającego neonu grupa młodych Meksykanów szarpie się przed pobliskim nocnym klubem. Srebrne zęby błyskają co pewien czas w ciemnościach, aż w końcu pojawia się nóż w rękach napastnika. To nie scena z gangsterskiego filmu, taki kadr utrwalił mi się w pamięci, gdy dojeżdżałem do hotelu na obrzeżach wypoczynkowego miasta Cancun. Jak większość półwyspów na świecie, tak i Jukatan swoim kształtem przypomina język. Lądując na lotnisku w Cancun, które leży na wybrzeżu Morza Karaibskiego, turysta trafia na...
Robert Swaczyński
Nowa Zelandia to dalekie wyspy, o których marzy każdy podróżnik. Tutaj poezja łączy się z prozą, a niemożliwe staje się możliwe. Każdy z nas wie, że kiwi to owoc lub ptak nielot z długim dziobem. Ale w języku angielskim, wersji nowozelandzkiej, Kiwi to po prostu Nowozelandczyk. Różnice lingwistyczne wynikają z wpływu języka maori, mowy rdzennych mieszkańców wysp, czyli Maorysów. 45-letni Kevin, mieszkaniec Christchurch, największego miasta Południowej Wyspy, wspomina trzęsienie ziemi. – Wiesz, to, że rusza się, wręcz płynie chodnik lub ulica w czasie trzęsienia ziemi, to jeden aspekt katastrofy. To, że budynki pękają i składają się jak domki z kart, to przeżycie na granicy życia i śmierci – dodaje podniecony Kiwi. – Ale wyczuwalny jest inny wymiar. Przede wszystkim smród siarki, a...
Robert Swaczyński
W krainie najdroższej wołowiny, pampy, słońca Majów w herbie, ckliwych seriali i tanga, 21 czerwca 1932 r. przyszedł na świat jeden z najważniejszych współczesnych kompozytorów, Lalo Schifrin. Jesienią 1968 r. odbyła się premiera sławnego filmu „Bullitt”, w którym Steve McQueen, jako porucznik Frank Bullitt, dziewięć minut i czterdzieści dwie sekundy jechał w szaleńczym pościgu ulicami San Francisco. Siedział za kółkiem Forda Mustanga GT 390 Fastback. Bestia była koloru górskiej zieleni – highland green. Pod maską ryczał silnik o pojemności 6,4 l. Porucznik walczył ze złem. Rosnące tempo muzyki w filmie sprawiało, iż widzowi natychmiast przyspieszał puls. Kompozytor postawił na wspaniałą mieszankę jazzu. Perkusja, bas i saksofon rzeźbią poszczególne sceny. Rytm nadawał ton akcji. Rytm...
Robert Swaczyński
Bali różni się od innych wysp Indonezji – Sumatry, Jawy, Celebes czy Borneo. To wymiar, w którym łatwo stracić rachubę czasu, spotkać sprytne małpy, ukwiecić wzrok i dotknąć punktu między życiem a śmiercią. Sny się spełniają. – Uśmiechnij się, jesteś na Bali! – mówią Balijczycy. W Stanach Zjednoczonych uśmieszek wliczony jest w cenę zakupionego towaru. Tak samo plastikowo uśmiechają się bankowcy i panie w sklepie odzieżowym. Na Bali tubylczy uśmiech jest szczery. O nic nie proszą, nikogo werbalnie nie molestują. Po prostu są mili. A świat, w którym żyją, można nazwać rajem. W kąpieli słonecznej egzotyczne owoce, takie jak mango lub marakuja, nabierają intensywnego smaku, którego nigdy nie poznamy w Polsce. Wielość kwiatów, krzewów, kształty i kolory sprawiają, że obserwator...
Robert Swaczyński
Wieżowiec przy wieżowcu, brak wolnej przestrzeni do życia – oto mikroskopijne terytorium Hongkongu, kiedyś we władaniu Imperium Brytyjskiego, dziś część Chińskiej Republiki Ludowej. Tutaj Bruce Lee, najsłynniejszy gwiazdor filmów spod znaku karate, stawiał pierwsze kroki. Hongkong dalej nie tworzy klimatu tańca-przytulańca – w wysokiej wilgotności powietrza serce bije w rytmie techno. Finansowe centrum świata, giełda, praca w domach aukcyjnych, wszystko przyspiesza. Bazary tętnią życiem, tubylcy nie mają czasu na nic. Jednak mimo to w dżungli wieżowców, gdzie park jest rarytasem, każdy znajdzie dla siebie chwilę refleksji i zapomnienia. Turysta zakwaterowany w hotelowym wieżowcu nie przestaje być obserwatorem. Okna od podłogi do sufitu stają się ekranem, na którym można oglądać...
Robert Swaczyński
Na najmniejszym kontynencie świata nigdy nie brakuje słonecznej pogody, rajskich plaż i uśmiechniętych twarzy. Australia to wymarzone miejsce na egzotyczną podróż. Czarny trójkąt rekiniej płetwy pędzi nad powierzchnią oceanu na spotkanie z surferem, plażowicze na brzegu krzyczą w panice. Po chwili woda pieni się i przybiera kolor czerwony. Czerwony jak plamka na odwłoku jadowitego pająka redbacka, bliskiego krewnego czarnej wdowy, który kąsa ofiary z prędkością maszyny do szycia. Taką wizją Australii karmiona jest nasza wyobraźnia. Są to jednak rzadkie – wyolbrzymione przez media – przypadki ataków zwierząt na człowieka. Australia to kraj przede wszystkim przyjazny, a dla Polaka – na pewno egzotyczny i pełen niespodzianek. Aussie, czyli Australijczyk, już na lotnisku wita turystów...
Robert Swaczyński
Gdzie można spróbować najlepszego polskiego wina? Na pewno w Lubuskiem. Szczepów, odmian i smaków jest tu pod dostatkiem. A jedno z głównych miast regionu, Gorzów Wielkopolski, położony jest na siedmiu wzgórzach niczym Rzym. Najciekawszą atrakcją regionu jest wycieczka szlakiem wina i miodu. Lubuskie winnice produkują wina na wysokim poziomie. Jest to rynek młody, ale coraz więcej Polaków smakuje tutejsze wyroby. Oprócz wina powstają domowej roboty octy, a na osłodę w pobliskich pasiekach zbiera się miód i wytwarza miody pitne, a także napoje miodowo-owocowe. Do typowych przysmaków regionalnych należy tradycyjny schab słubicki, kiełbasa żarska, salceson wiejski, nadnotecka kapusta i ogórki kiszone czy wojnowska ryba na kwaśno. W ...
Robert Swaczyński
Kraina rezerwatów z najbardziej znanym dębem Bartkiem w kniejach, zamki królewskie na turystycznych trasach, a także przepiękna krasowa jaskinia Raj sprzed milionów lat. Miasta, których nie sposób ominąć, i uzdrowiska, w których nie tylko ciało, ale i ducha można leczyć. To w wielkim skrócie opis województwa świętokrzyskiego. W Chęcinach na wzgórzu porośniętym lasem wznosi się zamek. Za czasów króla Władysława I Łokietka zjeżdżało tu polskie rycerstwo, a za panowania Kazimierza Wielkiego zamek stał się siedzibą starostów grodowych i rezydencją rodzin królewskich. W okolicy znajduje się również niezwykła atrakcja dla turystów – jaskinia Raj. Jest to najbardziej znana w Polsce jaskinia krasowa. To rezerwat przyrody...
Robert Swaczyński
Mazowsze jest nierozerwalnie związane z Warszawą. Stolica, nazywana przed wojną Paryżem Północy, jest wizytówką Polski. Dziś jej mieszkańcy żyją w biegu, nierzadko nie znając uroków swojego miasta. A z inżynierem Mamoniem z „Rejsu” możemy dotrzeć drogą do… Ostrołęki i odwiedzić m.in. Forty Bema, czyli mauzoleum powstania listopadowego. Herbem Warszawy jest Syrenka z tarczą i mieczem w ręku. Ponoć do miasta przypłynęła aż z Oceanu Atlantyckiego. Kobieta z rybim ogonem oczarowała swoim pięknym śpiewem warszawskich rybaków. Dziś w mieście można spotkać kilkanaście pomników i płaskorzeźb Syrenki, a najbardziej znany monument stoi na Rynku Starego Miasta. Ponad 85 proc. zabytkowego dawnego centrum Warszawy zostało zniszczone w czasie II wojny światowej, ale mieszkańcy odbudowali pałace,...
Robert Swaczyński
Tatry, Beskidy, Pieniny – małopolskie pasma górskie z licznymi uzdrowiskami na turystycznych trasach. Zwiedzający zjedzą oscypek i bundz, popłyną Dunajcem i zobaczą ściany w kopalni soli w Wieliczce i Bochni. Małopolski krajobraz to przede wszystkim góry. Wapienne Pieniny, których pasmo można przejść w dwa dni, a z Trzech Koron, najwyższego szczytu gór, w słoneczny dzień, turysta zobaczy nie tylko Beskidy, ale najwyższe pasmo w Polsce – Tatry. Na wytrwałych czeka nie lada gratka – przełom Dunajca. To unikatowy w skali światowej szlak turystyczny. Od Sromowców Niżnych do Szczawnicy, na odcinku 18 km, płynie się na rzecznych tratwach. Szczególnie jesienią i wczesną zimą wzgórza mienią się wszystkimi barwami czerwieni,...
Robert Swaczyński
Warmia i Mazury oraz mazurskie jeziora to najpopularniejszy wakacyjny kierunek Polaków. Region odwiedzają coraz częściej zagraniczni turyści, przede wszystkim z Europy Zachodniej. Obok pięknych miejsc do żeglowania i biwakowania w zgodzie z naturą trzeba koniecznie zwiedzić okoliczne wsie i miasteczka. Niektóre z miejscowości, takie jak Reszel czy Elbląg, pamiętają czasy rycerstwa polskiego i krzyżackich komturów. Dziesiątki tysięcy lat temu lodowiec pozostawił nam piękną krainę – Krainę Wielkich Jezior Mazurskich. Jeziora połączone są kanałami, a w ich szuwarach żyją kormorany, perkozy, czaple i unikatowe na skalę światową czarne bociany i kanie, orzeł przedni i bielik. Prawie 114 km2 powierzchni zajmuje największe w Polsce jezioro Śniardwy. Do ulubionych przez żeglarzy akwenów należą...
Robert Swaczyński
Podczas gdy cała Polska, a nawet odległa Australia pasjonują się tajemnicą „złotego pociągu” w okolicach Wałbrzycha, turyści mogą mieć zdecydowanie więcej ciekawych wyzwań na Dolnym Śląsku. Puste sztolnie, piękne pałace i zamki, przepastne jaskinie, miasteczko widmo – to niczym opis scenografii do niejednego thrillera. Jednocześnie zwiedzający mają wspaniałe trasy w Sudetach i odwiedziny w urokliwych uzdrowiskach. Wczasach PRL-u miasteczko Strąże nazywało się Strachowem. Stacjonowały tam wojska sowieckie, nie obowiązywało polskie prawo, a mówiono prawie wyłącznie po rosyjsku. Jednak wówczas życie tam kwitło, dziś nikt tu nie mieszka. Opuszczone bloki straszą pustymi otworami, w których kiedyś były okna, jedynie wojsko i straż pożarna wykorzystują teren do ćwiczeń. To największe w...
Robert Swaczyński
Podlasie to magiczne miejsca przesiąknięte wieloma kulturami. Na terenach graniczących z Litwą i Białorusią znajduje się mnóstwo urokliwych miasteczek i wsi, gdzie mieszkańcy mówią jeszcze ze wschodnim akcentem. A obok katolików żyją zarówno polscy tatarzy, jak i prawosławni. „Polska Amazonia” nad Narwią przyciąga każdego roku tysiące turystów chcących poznać najdziksze regiony ginącej Europy. W białowieskich kniejach kryje się król puszczy – żubr. Tysiące turystów na żywo może oglądać żubra w Rezerwacie Pokazowym, między Hajnówką a Białowieżą. W 1945 r., tuż po II wojnie światowej, przetrwało siedemnaście sztuk, by do dziś populacja mogła rozrosnąć się do prawie jednego tysiąca byków i żubrzyc. Nieopodal znajduje się Białostocki Szlak...
Robert Swaczyński
Pierwotne terytorium plemienne Polan nazywano Polonią. Dopiero później pisano Polonia Maior, co znaczy Wielkopolska. Natomiast herbem województwa wielkopolskiego jest biały orzeł bez korony i przepaski w czerwonym polu. Obok stolicy regionu Poznania oraz pierwszej stolicy Polski Gniezna, warto odwiedzić historyczną metropolię, jaką jest Kalisz. Już w II w. n.e. w dziele Klaudiusza Ptolemeusza pojawiła się nazwa Kalisia.  W 1914 r. w 95 proc. zniszczono staromiejską zabudowę Kalisza. Dziś na Głównym Rynku z Ratuszem możemy podziwiać szereg odbudowanych kamienic w latach 20. XX w., w tym najciekawszą z medalionami przedstawiającymi płaskorzeźby z wybitnymi mieszkańcami Kalisza: poetki Marii Konopnickiej, powieściopisarki Marii Dąbrowskiej, poety Adama Asnyka i podróżnika Stefana...
Robert Swaczyński
„Po 24 latach od upadku komunizmu polska kultura przeżywa renesans” – napisał brytyjski dziennik „The Guardian” o wystawie „Polish Art Now: Presented by Abbey House”, którą otwarto na początku czerwca br. w najbardziej prestiżowej galerii na świecie – londyńskiej Saatchi Gallery. Prace polskich artystów okrzyknięto rewelacją. Przez dwa tygodnie czerwca polska sztuka rządziła w Londynie. Była to pierwsza zbiorowa prezentacja prac naszych twórców w tak prestiżowym miejscu jak Saatchi Gallery. Wystawa „Polish Art Now: Presented by Abbey House” miała za zadanie, oprócz celu artystycznego, również zbliżenie do siebie Polaków i Brytyjczyków. – Oba narody łączy coraz więcej wspólnych cech – począwszy od wspólnej walki podczas II wojny światowej, po dzisiejsze bliskie kontakty i masową...