Smoleńsk – gdybym ja prowadził śledztwo

Wybaczcie megalomaństwo tytułu, ale postanowiłem – na chwilę – wcielić się w typowego oficera śledczego i przeprowadzić prostą, policyjną analizę tego, co wszyscy już o katastrofie smoleńskiej wiemy.

Prowadząc najprostsze nawet śledztwo, każdy policjant (nie mówiąc już nawet o prokuratorze) musi odpowiedzieć sobie na kilka zasadniczych pytań, które sprowadzają się do poznania kryjącej się za nimi tajemnicy.

Jak? Kiedy? Dlaczego? Po co?
W przypadku rozważania nad tajemnicami katastrofy w Smoleńsku ciągle nie znamy odpowiedzi na pytanie: Dlaczego śledztwo zostało de facto całkowicie oddane w ręce Rosjan? Na nic zdało się
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: