Nr 5 z 2 lutego 2011

Tomasz Sakiewicz
Przypominam więc mój pomysł: wszyscy, absolutnie wszyscy, którzy będą mieli taką możliwość, powinni pojawić się 10 kwietnia w Warszawie. Gromadzimy się w godzinę tragedii (8.41) w miejscu, gdzie stał Krzyż Pamięci. Wcześniej, jak co miesiąc (o ósmej rano), ma odbyć się Msza św. w kościele pokarmelickim na Krakowskim Przedmieściu. Ustawimy nasz krzyż z kwiatów i świec. Będziemy go przez cały dzień pilnować, modląc się za poległych w katastrofie. Tak było 10 kwietnia 2010 r. Po południu chcielibyśmy zorganizować koncert poświęcony ofiarom Smoleńska i Mszę św. w Archikatedrze Warszawskiej. Potem zorganizujemy przemarsz pod Pałac Prezydencki. Jeżeli katedra zostanie oddana tego dnia na wyłączność władzom, Msza św. zostanie odprawiona w jednym z warszawskich kościołów. Mam jednak nadzieję...
Robert Tekieli
Jeśli patrzymy z perspektywy Jana Pawła II, dla którego głównym oponentem chrześcijaństwa był ateizm komunistyczny czy hedonistyczny, Asyż ma sens. Jednoczy ludzi dostrzegających istnienie świata nadprzyrodzonego. Jeśli jednak popatrzymy na dzisiejsze znaki czasu, wartość międzyreligijnych spotkań w Asyżu gwałtownie maleje. I już pomijam pytanie, do kogo modlą się politeiści, proszący tańcem o deszcz. Bo na pewno bałwochwalczo modlą się do stworzeń. Główny problem z tymi spotkaniami polega bowiem na tym, że istotą dzisiejszego oddziaływania Asyżu jest pogłębianie zamętu w głowach. Żyjemy w czasach radykalnego zmniejszenia oddziaływania religii tradycyjnych, ostatnie pół wieku to czas skutecznej promocji duchowości, religii-zrób-to-sam. Po pierwszym Asyżu wielu katolików doszło do wniosku...
Marcin Wolski
A przecież w zlaicyzowanej końcówce XX wieku dwóch ludzi, którzy wywarli bodaj największy wpływ na losy świata, charakteryzowała wielka wiara – Jan Paweł II i Ronald Reagan. Można by jeszcze dorzucić ajatollaha Chomeiniego, ale to już nie moja bajka. „Duchowa biografia” Paula Kengora (oryginalny tytuł „Bóg i Ronald Reagan” jest, moim zdaniem, zdecydowanie lepszy) stanowi interesujące spojrzenie na sylwetkę 40. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Praca ta pozwala zrozumieć lepiej motywy tego niebywale atakowanego za życia, a powszechnie poważanego po śmierci przywódcy. Setna rocznica jego urodzin upływa 6 lutego 2011 r. Antykomunizm o podłożu religijnym Urodzony w Tampico (Illinois) „Ronnie” nie przeżywał rozterek konwertyty, traumy zagubienia, odchodzenia i dochodzenia do Boga, tak...
Leszek Misiak
„GP” pisała o hipotezie zastosowania meaconingu do zmylenia Tu-154 już w kwietniu 2010 r. Taką hipotezę postawili właśnie Marek Stressenburg Kleciak i Hans Dodel – niemiecki ekspert od systemów nawigacji i wojny elektronicznej, autor książki „Satellitennavigation”. Meaconing polega na nagraniu sygnału satelity i ponownym nadaniu go (z niewielkim przesunięciem w czasie i z większą mocą) na tej samej częstotliwości w celu zmylenia komputera pokładowego samolotu. Skutek błędnych współrzędnych W poprzednim numerze napisaliśmy, że według raportu MAK, zanik zasilania i „zamrożenie” pamięci komputera pokładowego FMS samolotu Tu-154 nastąpiło 15 m nad poziomem lotniska. Komputer przestał działać o godz. 10.41.05. Dokładnie w tym samym czasie miało dojść do zniszczenia samolotu wskutek...
Krystyna Grzybowska
Burza w raju Czym jest Egipt dla przeciętnego Europejczyka? Kojarzy się z piramidami, mumiami i kąpieliskami, z których można korzystać przez cały rok. A co jest pomiędzy? Jacyś ludzie. Jedni służą turystom, pozostali po prostu – są. Jestem pod wrażeniem polskich turystów, którzy w tym kraju czują się jak paniska. Być na urlopie w Egipcie to prawdziwa nobilitacja. Temu to się powodzi – można usłyszeć od sąsiadek – pojechał z całą rodziną do Egiptu. Dla większości Polaków to taki raj dla ubogich. Erzac wielkiego świata i luksusu. Miami i Floryda razem wzięte. O Lazurowym Wybrzeżu nawet nie śnili. I oto w historycznym momencie, burzącym, o zgrozo, europejski, a może nawet światowy ład i święty spokój, nasze telewizje, od rana do wieczora, zawracają głowę polskimi turystami. Czy są...
Piotr Lisiewicz
Wyniki śledztw pisane przez kalkę MAK nie musiał wysilać się na wymyślanie żadnych nowych uzasadnień, pisząc raport o przyczynach katastrofy w Smoleńsku. Użyte przez komisję Anodiny PR-owskie schematy wyjaśniania przyczyn śmierci wrogów Putina mogły być czymś świeżym tylko dla naiwniaków z Zachodu. W Rosji kalki te są w użyciu na co dzień. Alkohol, brawura, słaba psychika, fiksacja urządzeń technicznych – wiadomo, ten rosyjski bałagan! – należą do używanych najczęściej. Dziennikarze, obrońcy praw człowieka, opozycyjni politycy, niewygodni biznesmeni są w Rosji Putina mordowani setkami. Częstą praktyką jest to, że – jak w przypadku Smoleńska – zaraz po morderstwie prokuratura wyklucza jego polityczny motyw – w przypadku Zimina stało się to już... następnego dnia. Rodzinie...
Grzegorz Wierzchołowski
„GP” pisała o hipotezie zastosowania meaconingu do zmylenia Tu-154 już w kwietniu 2010 r. Taką hipotezę postawili właśnie Marek Stressenburg Kleciak i Hans Dodel – niemiecki ekspert od systemów nawigacji i wojny elektronicznej, autor książki „Satellitennavigation”. Meaconing polega na nagraniu sygnału satelity i ponownym nadaniu go (z niewielkim przesunięciem w czasie i z większą mocą) na tej samej częstotliwości w celu zmylenia komputera pokładowego samolotu. Skutek błędnych współrzędnych W poprzednim numerze napisaliśmy, że według raportu MAK, zanik zasilania i „zamrożenie” pamięci komputera pokładowego FMS samolotu Tu-154 nastąpiło 15 m nad poziomem lotniska. Komputer przestał działać o godz. 10.41.05. Dokładnie w tym samym czasie miało dojść do zniszczenia samolotu wskutek...
Marcin Wolski
Miękkość polityki polega również na złudzeniach – silnego prezydenta stać by było na powiedzenie o dyktatorze: „To sukinsyn, ale nasz sukinsyn” i bronienie go ze wszystkich sił, jeśli wiązałoby się to z interesem Wolnego Świata. Carter poświęcił szacha w Iranie, nic na tym nie zyskując. Kibicowanie dziś „słusznym protestom” ludu Tunezji, Egiptu i Sudanu i cieszenie się, że może wygrać tam demokracja, jest typowym chowaniem głowy w piasek lub w baryłkę z ropą. Demokracja w tamtych stronach równa się islam – a do czego zdolni są bracia muzułmańscy, obywatele „globalnej wioski” powinni wiedzieć. A jeśli nie, dowiedzą się wkrótce.
Jacek Laskowski
Wielotysięczne demonstracje Sygnałem nadchodzących niepokojów była seria sześciu aktów publicznego samospalenia, do jakich doszło w styczniu w Egipcie. Chcąc zawczasu spacyfikować nastroje, rząd gwałtownie obniżył ceny żywności. Równocześnie zakazał organizowania politycznych wieców. Nie odstraszyło to jednak opozycji, która oprócz tradycyjnych metod działania zaczęła, podobnie jak w Tunezji, mobilizację przez internet, gdzie chęć przyłączenia się do protestów zadeklarowało 90 tys. ludzi. Rewolucyjne nastroje napędzają już nie tylko problemy gospodarcze i bezrobocie, ale przede wszystkim poczucie, że arabskie dyktatury, które dotąd wydawały się nie do ruszenia, można jednak obalić. Opozycja ogłosiła 25 stycznia „dniem gniewu”. Tego dnia na ulice Kairu i Aleksandrii wyszło po 20 tys...
Maciej Marosz
Czterotomowe wydawnictwo „Krzyż Polski”, które swoim patronatem objęła „Gazeta Polska”, ilustrowane jest zdjęciami Adama Bujaka i opatrzone tekstami kard. prof. Stanisława Nagyego, ks. prof. Waldemara Chrostowskiego, prof. Andrzeja Nowaka i prof. Krzysztofa Ożoga. To nie był ich prezydent Wydawnictwo „Biały Kruk” nie może zrozumieć sytuacji, w której część dystrybutorów odmówiła rozprowadzania tej serii w księgarniach. Odrzucili oni taką możliwość, stwierdzając, iż krzyż jest teraz sprawą polityczną. Postąpili tak zarówno niektórzy właściciele dużych firm, jak i pomniejsi dystrybutorzy. Problemy wydawnictwa z właścicielami hurtowni i księgarń zaczęły się od wcześniej wydanego tytułu „Hołd Katyński”. Właściciele hurtowni i księgarń zakomunikowali wydawcy, że nie będą go...
Antoni Łepkowski
Od niemal trzech lat rodziny katastrofy pod Mierosławcem walczą, teraz już na sali sądowej, o odszkodowania i zadośćuczynienia należne im od skarbu państwa, reprezentowanego statio fisci przez ministra obrony narodowej. W dniu katastrofy samolotu Casa nie obowiązywał (wszedł w życie dopiero w sierpniu 2008 r., a do katastrofy doszło w styczniu 2008 r.) przepis § 4 art. 446 kodeksu cywilnego, wskazujący, że najbliższym członkom rodziny zmarłego wskutek popełnienia przez inną osobę tzw. deliktu (czyli czynu niedozwolonego) sąd może przyznać odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, związaną ze śmiercią ich najbliższego. Przypomnieć wypada, że – w uproszczeniu – odszkodowanie jest rekompensatą straty pieniężnej, a zadośćuczynienie przysługuje jako wyrównanie...
Antoni Rybczyński
Orban jak Kaczyński Obserwując ataki na Orbana, trudno nie dostrzec analogii z sytuacją sprzed kilku lat. Wówczas rolę „chłopca do bicia” pełniła Polska, rządzona przez braci Kaczyńskich. Scenariusz jest niemal identyczny, tyle że zamiast PiS mamy Fidesz. Tak samo nie podoba się dążenie do sanacji państwa, tak samo alarmuje się o „pełzającym faszystowskim zamachu stanu”. Widać tę samą pogardę dla woli wyborców i prawa obowiązującego w danym kraju. Różnica jest taka, że Orban i Fidesz mają nieporównywalnie silniejszą pozycję w kraju niż swojego czasu Kaczyńscy i PiS. Nie tylko dlatego, że węgierska prawica zdobyła w parlamencie większość konstytucyjną i ma swojego prezydenta, ale wciąż umacnia przewagę nad lewicą i populistami, mimo trudnych reform i histerycznej nagonki z zewnątrz...
Aleksander Ścios
O utrwalenie kłamstwa smoleńskiego Czas, jaki upłynął od publikacji tzw. raportu MAK, winien zmienić te mylne oceny. Im szybciej uświadomimy sobie, że rosyjscy i polscy decydenci prowadzą wspólną grę, tym większe są szanse na uniknięcie katastrofalnych skutków obecnej prowokacji. Cele tej gry są od początku oczywiste: neutralizacja potencjalnych zagrożeń wynikających z ustaleń sejmowego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza, stworzenie kolejnej i trwałej wersji kłamstwa smoleńskiego, zbudowanie propagandowego obrazu Tuska jako mocnego polityka, marginalizacja opozycji oraz wygranie przez PO jesiennych wyborów parlamentarnych. O kierunkach wspólnej gry świadczyły już pierwsze reakcje grupy rządzącej. Gdy Donald Tusk po widowiskowym powrocie z...
Krzysztof Wyszkowski
Na Węgrzech system kłamstwa załamał się rok temu. Premier Orban uznał, że jednym z warunków rzetelnej demokracji jest ograniczenie dywersyjnej roli postkomunistycznych mediów, opanowanych, podobnie jak w Polsce, przez tamtejszy oddział Salonu i agenturę. Natychmiast agresywnie włączyły się „międzynarodowe siły postępu” z bojownikami typu Cohn-Bendit i Martin Schulz na czele. Co mogła i powinna w tej sytuacji zrobić Polska? Wszystkie nasze państwowe i narodowe interesy polegają na wsparciu Węgier przeciw postkomunistycznemu Układowi i jego zachodnim sympatykom! Jeżeli nasze państwa mają szanse na ratunek, to tylko metodami, które społeczeństwo węgierskie wybrało, oddając władzę w ręce Orbana. A co władze Polski rzeczywiście zrobiły? Oto Anne Appelbaum – jak się zdaje, nasza...
Antoni Rybczyński
Trudno jednak nie dostrzec, że spotkanie na Wyspach staje się zaczątkiem nowej inicjatywy w UE, skupiającej te kraje Unii i ich sąsiadów, którym nie w smak dominacja niemiecko-francuska, a dla wielu z nich także rosnące zagrożenie ze strony Rosji. To pierwsze jest szczególnie istotne dla Brytyjczyków – w ten sposób szukają oni przeciwwagi dla kontynentalnych tuzów Unii. Dla Bałtów takie zbliżenie jest ważne szczególnie w kontekście rosyjskim, a Skandynawowie stają się tutaj pomostem łączącym interesy Zjednoczonego Królestwa i byłych republik sowieckich. Islandia z kolei odgrywa ważną rolę ze względu na swoje strategiczne położenie na drodze z Europy do USA i politykę arktyczną. Bałtowie stoją w obliczu rosyjskiej kontrofensywy geopolitycznej. Moskwa aktywnie wraca do swoich byłych...
Filip Rdesiński
Spotkajmy się w toalecie W 2008 r. w stolicy Małopolski bojownicy tęczowego sztandaru z entuzjazmem przyjęli wieści z krakowskiego ratusza. Prezydent miasta ma zamiar wydać przewodnik po Krakowie dla homoseksualistów. Ochy i achy słychać było z łam „Gazety Wyborczej”. Homoseksualne portale piały na cześć Jacka Majchrowskiego, że taki nowoczesny, otwarty i światły. Decyzję o wydaniu przewodnika tłumaczono tym, że gej czy lesbijka ma sporo kasy i nie do końca wie, gdzie ją wydać. Wiadomo, wielodzietna rodzina nie pozwoli sobie na dwutygodniowe wakacje pod Wawelem czy choćby wypad na weekend do Wieliczki, a wyzwolony seksualnie obywatel owszem. Homokasa miała płynąć nurtem szerokim jak Wisła. Niestety, odezwały się głosy zaścianka i sprawa spaliła na panewce. Homoprzewodnik nie powstał,...
Piotr Lisiewicz
Komendant policji Andrzej Matejuk z zaciętą miną zapowiedział, że chuligani stadionowi będą traktowani u nas jak mafia. Super! Znaczy się będą mieli łatwy dostęp do broni, gwarancję bezkarności w razie wpadki, możliwość zakładania kasyn, firm ochroniarskich oraz bankiety z politykami i show-biznesem? Żyć, nie umierać! Michał Kamiński powiedział brytyjskiej gazecie, że ekstremiści przejęli kontrolę nad PiS, co zmusiło go do opuszczenia tej partii. Fakt, jeśli PiS robi się bardziej radykalny niż Kamiński, były członek Narodowego Odrodzenia Polski, to są powody do niepokoju. Nie dziwi w tej sytuacji, że Kamiński zgolił włosy, by zademonstrować solidarność z działającymi w NOP skinami. Teraz skrajnie prawicowy PiS będzie ich gnębić i twierdzić, że skini to zakamuflowani Żydzi....
Jacek Kwieciński
Ubiegających się o nominację nie wyznaczają odgórnie władze partii. To są decyzje Indywidualne. Ustalanie, kto jest kandydatem silnym lub „poprawianie” wyniku prawyborów („jeżeli się okaże”) wykracza poza ich kompetencje. Swoją drogą, pokonanie Obamy będzie bardzo trudne, może nawet niemożliwe. Dlatego m.in. Boehner musi działać na swoim posterunku, by stało się mniej niemożliwe. A dam sobie rękę uciąć, że Sarah Palin prawyborów nie wygra, może nawet w nich nie wystartuje. Newt Gingrich, który pewno raz na zawsze odrodził Republikanów w Kongresie, początkowo w okresie, gdy został spikerem, przecenił swoje siły (i za bardzo eksponował się osobiście). Ale po wstępnym wdaniu się w przedwczesną wojnę, której z prezydentem wygrać nie mógł, później wykazał fantastyczny talent negocjacyjny...
Anita Gargas
Jak z Pana perspektywy wygląda kwestia dochodzenia do prawdy o tragedii smoleńskiej? Czy podstawy prawne przyjęte przez polski rząd zdały egzamin? Nie chcę pouczać, ale powiem, jak to widzę. Polski rząd powinien przyznać, że popełnił duży błąd. Po raporcie MAK jest to wyraźnie widoczne. Oczywiście, trudno na to liczyć, bo pewnie wiązałoby się to z konsekwencjami politycznymi. Ale według mnie to jest fakt – popełniono błąd. W Polsce często słychać głosy, że nie było innego wyjścia – trzeba było oddać badanie katastrofy w ręce Rosjan. Zgadza się Pan z takim stanowiskiem? Polski rząd mógł dążyć do dwóch celów: wewnętrznej konsolidacji społeczeństwa polskiego i jak największego wglądu w śledztwo. Najpierw u siebie rozważyć wszystkie opcje, choćby w trybie przyspieszonym, a nie siadać...
Ryszard Czarnecki
Znany reżyser teatralny (znany nie zawsze równa się wybitny) Krystian Lupa, skądinąd w ogóle niezajmujący się polityką, w specjalnym artykule w „Tygodniku Powszechnym” określił PiS jako... mafię. W programie Tomasza Lisa „Co z tą Polską?” znany (i ten rzeczywiście wybitny) reżyser filmowy Kazimierz Kutz, który swój szczebel niekompetencji (używając definicji Petera) osiągnął jako polityk, porównał Jarosława Kaczyńskiego do... Hitlera, nawiązując zresztą do słynnego filmu Chaplina „Dyktator”. Biolog, specjalista od owadów (muchówek, mówiąc ściślej) Stefan Konstanty Myszkiewicz-Niesiołowski (na użytek publiczny używający nazwiska Stefan Niesiołowski) na kongresie PO porównał z kolei tegoż Jarosława Kaczyńskiego do... Gomułki, co zyskało spory rozgłos medialny. Ciekawe, że gdy dziennikarz...
Anita Gargas
Otóż premier Victor Orban przedstawiał założenia węgierskiej prezydencji w Radzie UE. Debata eurodeputowanych zamieniła się we frontalny atak na politykę jego rządu (w szczególności reformę medialną), politykę, która ma doprowadzić do ostatecznego wyprowadzenia Węgier ze strefy wpływów postkomunistycznej nomenklatury. Orbana wyzywano od „nacjonalistycznych populistów”, „europejskich Chávezów”, porównywano do Nixona z jego aferą Watergate i do Busha z Abu Ghraib. Tak, trzeba się zgodzić z europosłem Kosą, że od dawna na forum Parlamentu Europejskiego nie było równie precyzyjnie przeprowadzonego przez socjalistów (z Schulzem na czele) i liberałów (Cohn-Bendit) polowania na czarownice. Victor Orban nie tylko ze spokojem wypunktował europejskich adwersarzy, ale także ostro zaprotestował...
Dorota Kania
Jak z Pana perspektywy wygląda kwestia dochodzenia do prawdy o tragedii smoleńskiej? Czy podstawy prawne przyjęte przez polski rząd zdały egzamin? Nie chcę pouczać, ale powiem, jak to widzę. Polski rząd powinien przyznać, że popełnił duży błąd. Po raporcie MAK jest to wyraźnie widoczne. Oczywiście, trudno na to liczyć, bo pewnie wiązałoby się to z konsekwencjami politycznymi. Ale według mnie to jest fakt – popełniono błąd. W Polsce często słychać głosy, że nie było innego wyjścia – trzeba było oddać badanie katastrofy w ręce Rosjan. Zgadza się Pan z takim stanowiskiem? Polski rząd mógł dążyć do dwóch celów: wewnętrznej konsolidacji społeczeństwa polskiego i jak największego wglądu w śledztwo. Najpierw u siebie rozważyć wszystkie opcje, choćby w trybie przyspieszonym, a nie siadać...
Tomasz Terlikowski
Taki przekaz znajduje się zresztą w dokumentach Kościoła, także Soboru Watykańskiego II. Ale od dawna nie było go słychać z ust ważnych uczestników dialogu. Teraz jednak ten jasny i prosty komunikat, który od dawna można wyczytać w tekstach Benedykta XVI, został wyrażony wprost w felietonie dyrektora Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, o. Federico Lombardiego. Jezuita nawiązał w nim do papieskiej homilii na zakończenie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. – Dążenie do przywrócenia jedności chrześcijan – mówił wówczas Benedykt XVI – nie może się ograniczyć do uznania wzajemnych różnic i pokojowego współistnienia. Za takimi formami ekumenizmu zdają się przemawiać rozsądek i realizm. Dalekie są on one jednak od prawdziwego dążenia do jedności – zaznaczył papież. A włoski jezuita w...
Tomasz Mysłek
W stronę euro-rządu Po rozmowach 22 stycznia w Paryżu premiera Hiszpanii José Zapatero z prezydentem Francji obaj politycy we wspólnym komunikacie podkreślili konieczność „silniejszej koordynacji ekonomicznej” państw strefy euro i utworzenia rządu gospodarczego dla wszystkich państw Unii. „Prawicowy” prezydent Francji, odnosząc się do niedawnych „reform” socjalistycznego rządu Zapatero, mówił m.in. o „całkowitym wsparciu i pełnej solidarności” władz w Paryżu z Hiszpanią. Tematem rozmów była też zapewne groźba bankructwa hiszpańskich banków i finansów, w których francuskie instytucje finansowe ulokowały w ostatnich kilkunastu latach aż ponad 550 mld euro. Zaostrzenie przepisów w produkcji mięsa Komisja UE w Brukseli, po tzw. aferze dioksynowej w Niemczech, planuje wprowadzenie...
Konferencja wzbudziła ogromne zainteresowanie. Część słuchaczy musiała stać poza salą. Andrzej Melak mówił o swoim pobycie w Moskwie, gdzie pojechał identyfikować ciało brata. Opowiadał m.in. o szokującym postępowaniu rosyjskiej prokuratury. – Gdy nie mogłem zidentyfikować ciała Stefana, usłyszałem: „Jutro zostanie dostarczona nowa porcja ciał”. Byłem zaszokowany. Nie mogę zrozumieć, dlaczego rząd polski mógł zezwolić, by najważniejsze śledztwo w dziejach Polski oddać bez żadnych oporów w ręce Rosji, wbrew wszelkim konwencjom i porozumieniom – mówił wzburzony Andrzej Melak. Leszek Misiak i Grzegorz Wierzchołowski, dziennikarze „Gazety Polskiej”, opowiadali o nieprawidłowościach w śledztwie i aspektach technicznych smoleńskiej katastrofy. O szczegółach technicznych mówił również...
WIS
Dysonans z Balcerowiczem Za to losy rządu martwią Janinę Paradowską, a trosce tej daje wyraz na lamach „Polityki”: „Obecne niższe notowania mogą być przejściowe, ale mogą być też groźne i zapowiadać poważniejszy zjazd. Kiedy prof. Leszek Balcerowicz stanął na czele frontu walki o utrzymanie dotychczasowego systemu, sytuacja się zmieniła. Środowiska wyrażające dotychczas swoje niezadowolenie lub tylko rozczarowanie rządami PO i brakiem głębszych reform – a więc nieakceptujące polityki »ciepłej wody w kranie« – zyskały potężnego sojusznika. Jest on być może ważniejszy niż zinstytucjonalizowana w partiach opozycja, powtarzająca swoje zaklęcia, niemająca wyraźnego programu i powszechnie uważana za słabą. Warto przy okazji zauważyć, jak bardzo wzrósł autorytet samego Balcerowicza. Bo w...
Krzysztof Głowacki
Bliskowschodnie relacje Dmitrij Miedwiediew złożył wizytę w Jordanii, gdzie przeprowadził rozmowy z królem Abdullahem II ibn Husajnem na temat sytuacji w Palestynie, Iraku i Libanie. Rozmawiano też o rozwijaniu kontaktów handlowo-ekonomicznych. Szefowie resortów energetyki obu krajów podpisali list intencyjny. Zdaniem TV Rossija dotyczy on poszukiwań ropy i gazu na terytorium Jordanii. Persona non grata Były mer Moskwy Jurij Łużkow wystąpił o kartę stałego pobytu na Łotwie. Swój wniosek uzasadnił tym, że zainwestował 200 tys. łatów w kapitał uzupełniający jednego z łotewskich banków komercyjnych, Rietumu Banka. Łotwa odpowiedziała na wniosek odmownie. Koniec sowieckiej spuścizny? W Taszkiencie zdemontowano pomnik bohatera Związku Sowieckiego, generała Sabira Rachimowa....
Konrad Kostrzewa
Przejawem takiego właśnie stanu niewiedzy wydaje się być, opisywana przez jeden z dzienników i portale internetowe, próba napisania pracy magisterskiej, dotyczącej zastosowania konwencji, załącznika a także wartości umowy polsko-rosyjskiej z 1993 r. do badania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Praca studentki z Uniwersytetu Łódzkiego nie ma – jak zapewnia jej promotor – politycznego wydźwięku. Ma jedynie ambicje stworzenia rzeczowej, formalnoprawnej analizy polskich możliwości w dniu 10 kwietnia 2010 r. Mają w niej zostać skonfrontowane możliwości, które daje stronie polskiej zastosowanie konwencji chicagowskiej z tymi, jakie wynikałyby z trzymania się zapisów porozumienia w sprawie zasad wzajemnego ruchu lotniczego wojskowych statków powietrznych RP i FR w przestrzeni powietrznej obu...
Jacek Kwieciński
Niemal tabu Napisałem, że nieliczni zwrócili uwagę na efekty polityki „kocham pana, panie Ławrow”. Media różnych – niby? – orientacji obok kolejnych tytułów pn. „Rosję trzeba szanować” piszą o gestach rosyjskich, że Rosja musi powiedzieć „b”. W wywodach tych kompletnie gdzieś znika rząd RP, jego polityka, skutki tej polityki. To jest niemalże temat tabu. Zły ton Memoriału O owym „dobrym tonie” Sikorski, Komorowski, reszta rządu dudnili bez przerwy i bez przerwy. Także po rosyjskiej pierwszej, oficjalnej, skandalicznej odpowiedzi wysłanej do Strasburga. W wielu już rozmowach z Miedwiediewem Komorowski z pewnością nie poruszył takiego detalu, jak postępowanie Rosji w sprawie Katynia. I jakoś nikogo nie dziwi, że orędownikiem polskiej sprawy jest rosyjski Memoriał. A nie Warszawa...
Piotr Ferenc-Chudy
Z Niemcami nie kolaborował Działalność w zbrojnym podziemiu rozpoczął we wrześniu 1940 r. od dowodzenia szwadronem Wileńskiego Pułku Ułanów Śmierci. Budował również struktury wywiadowcze podziemnej armii na terenie Wileńszczyzny. Wiosną 1943 r. objął dowództwo jednostki partyzanckiej zdziesiątkowanej przez sowieckie bandy leśne. Tego samego roku jesienią oddział „Łupaszki” przyjął nazwę 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Dowodzenie polską jednostką partyzancką operującą na terenie Wileńszczyzny było wyjątkowo trudnym zadaniem. Oprócz niemieckiego okupanta żołnierze polskiego podziemia zmuszeni byli się tu ścierać również z sowieckimi grupami dywersyjnymi oraz wrogo do Polaków nastawionymi oddziałami litewskimi. W kwietniu 1944 r. „Łupaszko” nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności ujęty...
Kaja Bogomilska
Kalendarium Rok 2005 2 kwietnia. O g. 21.37 w czasie pierwszych nieszporów Święta Miłosierdzia Bożego odchodzi do Domu Ojca Jan Paweł II. Towarzyszą mu modlitwa, rzesze wiernych, a za pośrednictwem mediów miliony, jeśli nie miliardy ludzi na całym świecie. Przed wystawioną w Bazylice Świętego Piotra trumną przechodzi około trzech milionów ludzi, którzy chcą złożyć hołd Zmarłemu i pomodlić się za Jego duszę. 8 kwietnia. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczy kardynał Joseph Ratzinger. Na plac św. Piotra przybyły delegacje 169 państw (w tym 69 głów państwa, 17 szefów rządów) oraz ci, którym udało się dostać na plac, razem ok. 100 tys. osób. Wszyscy obserwują poruszające się strony Pisma Świętego złożonego na trumnie. W tłumie okrzyki i transparenty: „Santo subito...
Rafał Ziemkiewicz
Podejrzewam, że właśnie ta historyczna narracja towarzysza Ozierowa stanowiła profesjonalną szkołę, która ukształtowała sławnego pijarowca Partii Oportunistów, pana Ostachowicza. Opowieść o trzech latach rządów Tuska przypomina bowiem nieodparcie wspomniany film. Rząd odnosi kolejne sukcesy, i wskutek tych sukcesów coraz bardziej konieczne stają się wyrzeczenia dla ratowania państwa. Bo jeszcze kilka sukcesów, a nie będzie czego ratować. Miarą zwycięstw Tuska niech będzie to, że jego działania, a raczej ich brak, doprowadziły do rzeczy zupełnie bezprecedensowej – Komisja Europejska w oficjalnym piśmie wezwała polski rząd, aby najpóźniej do końca stycznia przedstawił plan naprawy finansów publicznych w Polsce. Realny plan, a nie jakieś bajeczki dla grzecznych redaktorów. Co zrobi...
Odbywający się przed niespełna trzema tygodniami w Pułtusku Światowy Kongres Narodu Czeczeńskiego i związane z tym zatrzymanie przez polską policję jednego z liderów diaspory czeczeńskiej w Europie Ahmeda Zakajewa po raz kolejny zwróciło uwagę opinii publicznej w Polsce i, miejmy nadzieję, społeczeństw w demokratycznych krajach zachodniej Europy na problem niekończącej się wojny w Czeczenii oraz dramatycznej sytuacji w sąsiednich rejonach Kaukazu Północnego. Warto przypomnieć, że od lat trwa tam pełzająca irredenta kaukaska. Wylatują w powietrze samochody lojalnych wobec władz na Kremlu polityków i milicji, giną funkcjonariusze bezpieki, atakowane są bazy armii rosyjskiej. Odwetem władzy są pacyfikacje, morderstwa, tortury. Powszechne są grabieże i gwałty. Sytuacja taka panuje na niemal...
Dorota Kania
Informacji o tej wizycie na próżno szukać na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych, nie ma jej także na stronie premiera. Po co tak liczna delegacja rosyjskiego MSZ przyjechała do Polski? Nie wiadomo. Według nieoficjalnych informacji, rozmowy dotyczyły raportu MAK i polskiego stanowiska. Jak wyglądały te rozmowy? Tego też nie wiemy. Z kim rozmawiano? Można się jedynie domyślać. Przypomnijmy, że w tym czasie szef MSZ Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow stwierdził: „Spekulacje o przyczynach katastrofy smoleńskiej są nieetyczne i bluźniercze”. Trudno sobie wyobrazić, żeby podlegli mu urzędnicy mieli inne zdanie. Przeciwnik NATO Polskie władze zaprosiły jednego z najbliższych współpracowników Władimira Putina, który jeszcze kilka lat temu atakował Zachód. W 2005 r....
Jacek Kwieciński
PiS jest „radykalny” akurat w tym, w czym byłem „radykalny” całe świadome życie. Piszę to także po to, by dalsze uwagi nie było postrzegane jako defetystyczne. Ukazanie trudności to nie defetyzm. Powinno mobilizować, a nie odwrotnie. Jest tak, że obecna partia władzy, nawet zajmując w wyborach drugie miejsce – wygrywa. Potencjalnych koalicjantów ma aż za dużo. Szczerze mówiąc, nie wierzę w odsunięcie Tuska. A jeśli nawet, to alternatywa rysuje się też fatalnie. „Bunt” Schetyny to dla mnie wyłącznie starania o mocną pozycję. Pozostaje więc ktoś typu „Bronka”, czyli prosowiecki, pardon prorosyjski, już bez żadnych osłonek. Ponadto walka z monopolem, oczywiście, ale jak można życzyć dobrze SLD? Kierownictwo jest młode, ale to ono dokooptowało do partii weteranów PRL, coraz bezczelniej...
Krystyna Grzybowska
Gorzej, gdy do głosu dochodzi skleroza, w tym przedwczesna, u panów kojarzonych z elitą intelektualną oraz artystyczną. Oni walczą za wszelką cenę o pozostanie w kręgu zainteresowania publiczności, o to, by nie musieć przejść na zasłużoną emeryturę. I zapomnieć, że grali kiedyś rolę amantów. Wystarczy, że przy porannej toalecie przejrzy się taki w lustrze i już krew go zalewa na myśl o wrogiej partii i jej przywódcy, choć, jako żywo, ani ta partia, ani przywódca nic mu złego nie zrobili. Nie może grać amanta, ale za to zabłyśnie jako polityczny komentator, na bezrybiu i rak ryba. Jednak między starym komentatorem a starym aktorem jest pewna różnica. Komentator, nawet kiedy zwalcza jakieś poglądy, to potrafi znaleźć uzasadnienie swojej odrazy. Artysta, wszystko jedno – aktor, rysownik...
PKO TFIw pierwszej piątce Jak wynika z informacji przekazanych przez kierownictwo PKO Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI), jedynego z liczących się na rynku TFI z większościowym kapitałem polskim, w 2010 r. w każdej z najważniejszych grup produktowych (pieniężne i gotówkowe, obligacyjne, stabilnego wzrostu, zrównoważone oraz akcji polskich i akcji małych spółek) fundusze PKO znalazły się wśród najlepszych pod względem wyników inwestycyjnych. Jeśli chodzi o udziały w rynku funduszy inwestycyjnych (według stanu na grudzień 2010 r.), do największych graczy należą: Pioneer Pekao Investments, Commercial Union Aviva, BZ WBK AIB, ING oraz PKO TFI. Wartość aktywów netto funduszy zarządzanych przez PKO TFI wyniosła na koniec 2010 r. 9,67 mld zł. (PKO TFI) Sieci kontramałe sklepy...
Inną kontrowersyjną decyzją elektorów było wytypowanie na kandydata do Rady IPN Grzegorza Motyki, sympatyka, a nawet gloryfikatora działań Ukraińskiej Powstańczej Armii. Autor ów jest absolwentem KUL, do 2007 r. był pracownikiem IPN, z którego odszedł skonfliktowany. Napisał kilka publikacji, które zostały oprotestowane przez rodziny pomordowanych Polaków i Żydów oraz środowiska kresowe i kombatanckie. Publikacje te są bowiem bardzo tendencyjne. W niektórych fragmentach przypominają nie mniej tendencyjną twórczość Jana Tomasza Grossa. Jak mówił niedawno jeden z ocalałych z ludobójstwa: „Wart jest Motyka Grossa, a Gross Motyki”. Szczególnie dotyczy to „Tek edukacyjnych IPN. Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1939–1947”, autorstwa tego ostatniego. Ich krytyk, prof. dr hab. Józef Wysocki...
Maciej Pawlak
Niechciany bękart rządu Kaczyńskiego Program – ostatni tego typu na rynku mieszkaniowym – im bardziej zyskiwał na popularności wśród młodych osób poszukujących jak najtańszego lokum, tym bardziej stawał się solą w oku obecnej koalicji. Z każdym rokiem jego obowiązywania konieczne były wzrastające dopłaty doń z budżetu, co nie uszło uwagi ministra Rostowskiego. Jak mało który program rządowy „Rodzina na swoim” nadawała się do szybkiej likwidacji nie tylko ze względu na „odwieczną” walkę Platformy z dziurą budżetową. Posiada on przecież ideologiczną „skazę”: został uchwalony jeszcze przez rząd premiera Jarosława Kaczyńskiego! Skarb państwa pokrywa część odsetek Przypomnijmy, że program dotyczy dopłat do kredytów na kupno mieszkania na podstawie ustawy z 8 września 2006 r....
Janusz Szewczak
Oszustwo w blasku kamer Charakterystyczne, że nawet najbogatsze kraje świata, w tym kraje UE, na taki system emerytalny jak OFE nie mogą sobie pozwolić. Uważają – i słusznie – że najlepszym modelem jest system repartycyjny, oparty na solidarności pokoleń, na tworzeniu nowych miejsc pracy i pomocy rodzinie. Mało tego, reforma polskiego systemu emerytalnego od początku bazowała na kłamstwie, chciejstwie i braku rzetelnej, ekonomicznej opłacalności tego przedsięwzięcia. W rzeczywistości była ona bardzo kosztowna dla budżetu, bardzo zyskowna dla właścicieli OFE – dużych zagranicznych banków i instytucji finansowych i nic nie wnosiła dla przyszłych emerytów. Na początku tego eksperymentu Polakom nie powiedziano prawdy, że kapitałowy system OFE oznacza obniżenie emerytur mniej więcej o 30...
Inną kontrowersyjną decyzją elektorów było wytypowanie na kandydata do Rady IPN Grzegorza Motyki, sympatyka, a nawet gloryfikatora działań Ukraińskiej Powstańczej Armii. Autor ów jest absolwentem KUL, do 2007 r. był pracownikiem IPN, z którego odszedł skonfliktowany. Napisał kilka publikacji, które zostały oprotestowane przez rodziny pomordowanych Polaków i Żydów oraz środowiska kresowe i kombatanckie. Publikacje te są bowiem bardzo tendencyjne. W niektórych fragmentach przypominają nie mniej tendencyjną twórczość Jana Tomasza Grossa. Jak mówił niedawno jeden z ocalałych z ludobójstwa: „Wart jest Motyka Grossa, a Gross Motyki”. Szczególnie dotyczy to „Tek edukacyjnych IPN. Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1939–1947”, autorstwa tego ostatniego. Ich krytyk, prof. dr hab. Józef Wysocki...
Rafał Kotomski
A jednak takie przekonanie wciąż powraca. Mówi się, że jeden pianista gra Chopina po polsku, a inny nie. Jeden wyobraża sobie wierzby płaczące na łąkach Mazowsza, a inny nie ma o nich zielonego pojęcia. Rzeczywiście, pojawiają się takie schematyczne sformułowania, ale uważam, że w praktyce trudno traktować je poważnie. Przecież Martha Argerich wygrała Konkurs Chopinowski, nie będąc nigdy wcześniej w Polsce. Naszych wierzb płaczących na pewno nie widziała, nie była w Żelazowej Woli. Tymczasem to właśnie ona najlepiej zagrała mazurki. Podobnie było z Fou Tsongiem – artysta chiński też okazał się bezkonkurencyjny w interpretacji tych utworów. Jeśli mamy do czynienia z wielkim talentem, osobowością, artyzmem, kreatywnością – to muzyka Chopina musi trafić do wyobraźni i umysłu. Wybitni...
Przemysław Harczuk
„Czas taryfy ulgowej się skończył. Leszek Balcerowicz nie jest już adwokatem rządu. Jest jego wybitnie surowym krytykiem” – pisał w grudniu w tygodniku „Wprost” Rafał Kalukin. „On przecież nie jest kolejnym ekonomistą załamującym ręce nad rosnącym długiem państwa. Jest Leszkiem Balcerowiczem. Jego krytyczny głos znaczy więcej niż głosy pozostałych analityków, nawet z najbardziej prestiżowych szkół ekonomicznych i czołowych instytucji finansowych” – zachwyca się publicysta. Agata Nowakowska w „Gazecie Wyborczej” idzie jeszcze dalej: „Gdyby osłabły smoleńskie emocje i PiS chciał odgrzać dawny, fałszywy podział na Polskę solidarną i liberalną, miałby z tym kłopot. Bo okazałoby się, że liberalną Polską jest Balcerowicz, a solidarną – Platforma z PSL”. Były minister finansów stał się w...
Marcin Wolski
Pokazuje, jak ten dzielny żołnierz, lecz zarazem wykształcony humanista, zaczynający jako jeden z panów węgierskich, dochodzi do stanowiska wojewody Siedmiogrodu, a następnie sięga po koronę najrozleglejszego po Rosji państwa europejskiego, mimo że startuje jedynie z pozycji kandydata „zapasowego”. Jego wybór okazuje się dowodem sporej mądrości braci szlacheckiej. Osiągnąwszy to, nie kontentuje się utrzymaniem władzy lub poprawianiem swojego wizerunku, choć jest jednym z pierwszych polskich władców świadomych znaczenia propagandy, jak również cenzury. Mimo wszelkich ograniczeń, jakie nakłada na niego demokracja szlachecka, potrafi nie być władcą malowanym i realizuje powzięte cele. Ciekawe, że ten znakomity wojownik nie stacza wielkich, zwycięskich bitew. Największe sukcesy – Połock i...
Antoni Rybczyński
Pojawiły się nawet tłumaczenia, że FSB przeoczyła zamachowca, bo wypatrywała kobiety (dotychczas samobójcze ataki przeprowadzały kobiety-szahidki). Inne wątpliwości dotyczą tego, czy nie była to przypadkowa eksplozja, a bomba miała być zdetonowana dopiero w samolocie. Na miejscu wybuchu pozostał krater w podłodze – co wskazywałoby z kolei, że bomba była w walizce, a nie na pasie zamachowca. Ostrożny reżim Nie mniej pytań wiąże się z poszukiwaniami współuczestników i zleceniodawców zamachu. Od razu skupiono się wyłącznie na tropie kaukaskim. Nieoczekiwanie, dwa dni po ataku, Putin oświadczył, że zamach nie miał związku z Czeczenią. Nie oznacza to, że nie może chodzić o inną republikę kaukaską. Tradycyjnie pojawiły się spekulacje o związkach z podziemiem islamskim w Dagestanie, skąd...

Pages