Czego Tusk powinien nauczyć się od premiera Węgier

Otóż premier Victor Orban przedstawiał założenia węgierskiej prezydencji w Radzie UE. Debata eurodeputowanych zamieniła się we frontalny atak na politykę jego rządu (w szczególności reformę medialną), politykę, która ma doprowadzić do ostatecznego wyprowadzenia Węgier ze strefy wpływów postkomunistycznej nomenklatury.

Orbana wyzywano od „nacjonalistycznych populistów”, „europejskich Chávezów”, porównywano do Nixona z jego aferą Watergate i do Busha z Abu Ghraib. Tak, trzeba się zgodzić z europosłem Kosą, że od dawna na forum Parlamentu Europejskiego nie było równie precyzyjnie przeprowadzonego przez socjalistów (z Schulzem na czele) i liberałów (Cohn-Bendit) polowania na
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: