Wojna w rodzinie czyli koniec mody na PO

„Czas taryfy ulgowej się skończył. Leszek Balcerowicz nie jest już adwokatem rządu. Jest jego wybitnie surowym krytykiem” – pisał w grudniu w tygodniku „Wprost” Rafał Kalukin. „On przecież nie jest kolejnym ekonomistą załamującym ręce nad rosnącym długiem państwa. Jest Leszkiem Balcerowiczem. Jego krytyczny głos znaczy więcej niż głosy pozostałych analityków, nawet z najbardziej prestiżowych szkół ekonomicznych i czołowych instytucji finansowych” – zachwyca się publicysta.

Agata Nowakowska w „Gazecie Wyborczej” idzie jeszcze dalej: „Gdyby osłabły smoleńskie emocje i PiS chciał odgrzać dawny, fałszywy podział na Polskę solidarną i liberalną, miałby z tym kłopot. Bo okazałoby się
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: