Kondominium

Jerzy Targalski
Twierdzenie, że w Polsce władzę sprawują postsowieckie elity i należy je zastąpić nowymi, jest powszechnie zrozumiałe i akceptowane. Nie wypracowano jednak metody, jak do tego doprowadzić i jednocześnie zapobiec, by nowe elity nie były jeszcze bardziej zdemoralizowane i bardziej antypolskie od sowieckiej hołoty. Potrzebne są więc dwa mechanizmy – selekcji nowych elit i zastępowania pozostawionych nam elit politycznych. Samo tworzenie się nowej elity politycznej nie stanowi przecież żadnej gwarancji, że będzie ona lepsza od starej, komunistycznej czy postkomunistycznej Komuniści traktowali Polskę jako własność nadaną im przez Moskwę i w ramach katastrofalnego systemu starali się zwiększać wartość powierzonego sobie majątku. Straty i zacofanie były powodowane właśnie przez...
Tomasz Łysiak
Kilka miesięcy po tragicznej śmierci syna Ryszarda Kuklińskiego, na kampusie uniwersyteckim dochodzi do kolejnego morderstwa – rozpędzony dodge taranuje młodego człowieka i parokrotnie uderza w leżące ciało. To drugi z ukochanych synów pułkownika. Dla człowieka znającego sposób, w jaki imperium sowieckie rozlicza się ze swoimi przeciwnikami, było oczywiste, że obie śmierci nie były przypadkiem „W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia 1994 r. zniknął wraz ze swoim wspólnikiem. Umówili się na sylwestra z jakimiś dziewczynami w przybrzeżnej restauracji po drugiej stronie zatoki, mieli tam przypłynąć jachtem. Dziewczyny czekały, czekały i tuż przed północą poszły do domu. Były pewne, że Bogdan i jego kolega po prostu je wystawili. W trzy dni później straż przybrzeżna odnalazła na pełnym morzu...
Gdy kilka lat temu polskie służby specjalne zaczynały współpracę z FSB, mówiono o wspólnych działaniach ochronnych przed terrorystami. Brzmiało to naiwnie, ale dla tych spośród szefów, którzy nie rozumieją albo nie doceniają rosyjskiego systemu pracy wywiadowczej, było to wystarczające. Współpraca z FSB jest kontynuowana, pomimo jednoznacznych danych, że nie jest to służba zajmująca się tylko terroryzmem Rosyjskim prowokacjom z wykorzystaniem łodzi podwodnych, samolotów, rozmieszczania broni rakietowej, manewrów przy polskiej granicy towarzyszy usypiająca fala oświadczeń polskich czynników rządowych twierdzących, że jesteśmy przygotowani, a nawet... kupiliśmy już rakiety do F-16. W rosyjską strategię straszenia Zachodu włączyła się FSB (rosyjska służba specjalna), która ujawniła w...
Andrzej Nowak
Tłuste koty wypasione na suchej, ale brzęczącej karmie z Moskwy i dziś kręcą się po korytarzach władzy (Sejmu, wielkich telewizji i korporacji) nad Wisłą W maju tego roku oficjalnie ogłoszono rozporządzenie prezydenta Federacji Rosyjskiej nakazujące zawarcie porozumienia między Federalną Służbą Bezpieczeństwa (d. KGB) a Służbą Kontrwywiadu Wojskowego Rzeczypospolitej Polskiej. Nie wzbudziło to wtedy specjalnego zainteresowania mediów w Polsce. Owszem, ważny tekst ogłosił na ten temat Aleksander Ścios w „Gazecie Polskiej”, znakomitą analizę przedstawił Piotr Bączek w „Naszym Dzienniku”. I nic, cisza. Sprawa wróciła jednak przy okazji niedawnej dymisji szefa SKW, gen. Janusza Noska. Tak to zwykle bywa w III RP. Kiedy w „służbach”...
Andrzej Waśko
Powtórzenie 11 listopada w Warszawie scenariusza sprzed dwóch lat i skonfrontowanie Marszu Niepodległości tym razem nie z „Kolorową Niepodległą” tylko z awanturniczymi alterglobalistami przybyłymi na Szczyt Klimatyczny ONZ przedstawia dla obozu rządzącego oczywiste korzyści Ujawnienie zarządzenia premiera z 18 września br. o użyciu Żandarmerii Wojskowej podczas Święta Niepodległości 11 listopada, wraz z uzasadnieniem mówiącym, że „projekt ten będzie również testem dla służb odpowiedzialnych za stan bezpieczeństwa i porządku publicznego w zakresie właściwego zapobiegania i przeciwdziałania zidentyfikowanym ryzykom, a także likwidacji wszelkich źródeł napięć i niepokojów społecznych” – to ważna informacja polityczna. Z jednej strony, te sformułowania pasują do gęstniejącej atmosfery...
Aleksander Ścios
Gdy ze stanowiska szefa kontrwywiadu wojskowego odchodzi człowiek oskarżany o inwigilację opozycji, nepotyzm, brak profesjonalizmu, rozliczne błędy i patologie – wypada się jedynie cieszyć. Tym bardziej że Janusz Nosek odniósł na tym polu tylko jedno zwycięstwo: całkowicie zdegradował profesjonalną i nowoczesną służbę stworzoną przez Antoniego Macierewicza i nadał jej charakter daleki od intencji twórców Proces niszczenia SKW obserwowaliśmy od chwili przejęcia władzy przez PO–PSL, gdy w atmosferze medialnej histerii, czystek personalnych i prześladowań zlikwidowano szereg nowych zadań i struktur SKW. Skutkiem tej destrukcyjnej działalności była kompromitacja wszystkich formacji III RP 10 kwietnia 2010 r., szczególnie zaś służby gen. Noska, która w swoich ustawowych obowiązkach ma m.in...
Grzegorz Wierzchołowski
Byłego dziennikarza „Gazety Wyborczej” Marcina Bosackiego na stanowisku rzecznika MSZ Polski zastąpił inny pracownik „GW”, Marcin Wojciechowski. Jako publicysta zasłynął on m.in. tym, że dwa dni po katastrofie smoleńskiej opublikował służalczy tekst pt. „Dziękujemy wam, bracia Moskale”.   „To niewiarygodne, ile ciepła wobec Polski i Polaków wyzwoliła w Rosji  i wśród Rosjan katastrofa prezydenckiego Tu-154” – pisał 12 kwietnia 2010 r. Marcin Wojciechowski. I dalej: „Wzruszony premier Władimir Putin żegnający ciało Lecha Kaczyńskiego. Wcześniej osobiście kierujący akcją ratunkową w Smoleńsku i początkiem prac komisji wyjaśniającej przyczyny wypadku. Wspólnie z Donaldem Tuskiem oddający hołd wszystkim ofiarom katastrofy. [...] Grzeczni i współczujący są milicjanci, kierowcy,...
Prof. Zdzisław Krasnodębski
Polacy już nie kochają Donalda Tuska. Zaczynają go nawet nienawidzić. Dopadają go demony, które sam wywołał, budując „przemysł nienawiści”. Ale także w Niemczech, w kraju niezmiernie dotąd Tuskowi przychylnym, uczucia wobec niego są coraz bardziej chłodne. Jeszcze niedawno był obsypywany nagrodami, dzisiaj pojawiają się artykuły wyrażające niezadowolenie i irytację.   Niemcy mieli za co lubić Tuska. Objęcie przez niego władzy w Polsce oznaczało zamknięcie wszystkich spornych spraw – zgodnie z niemieckimi interesami. Polska polityka zagraniczna prowadzona była pod ich dyktando. Podobała się zwłaszcza poprawa stosunków z Rosją, której miała pomóc tragedia smoleńska, a także „proeuropejskość”, osłabienie relacji z USA i wycofanie się Polski z wielu miejsc, w których dotychczas była...
Piotr Lisiewicz
Ponad milion złotych z pieniędzy podatników, transmisja na żywo w TVP, wsparcie MSZ – to imponująca oprawa Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze, który zaczyna się w sobotę. Imprezę nawiązującą do sowieckich tradycji wspierają ludzie ze stowarzyszenia będącego kontynuacją Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, współpracujący m.in. z reżimem Łukaszenki.   Piosenka radziecka ma w sobie serdeczne ciepło, liryczną zadumę, radość oraz życzliwość dla ludzkich spraw i kłopotów. Jest łatwa i zrozumiała. Przywędrowała do nas w roku 1945 wraz z żołnierzami Armii Czerwonej, wtedy, kiedy własnych piosenek nie mieliśmy jeszcze tak wiele jak dziś” – pisała o festiwalu w Zielonej Górze Halina Ańska-Skarbek w albumie „XV...
Maciej Marosz
Ponad milion złotych z pieniędzy podatników, transmisja na żywo w TVP, wsparcie MSZ – to imponująca oprawa Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze, który zaczyna się w sobotę. Imprezę nawiązującą do sowieckich tradycji wspierają ludzie ze stowarzyszenia będącego kontynuacją Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, współpracujący m.in. z reżimem Łukaszenki.   Piosenka radziecka ma w sobie serdeczne ciepło, liryczną zadumę, radość oraz życzliwość dla ludzkich spraw i kłopotów. Jest łatwa i zrozumiała. Przywędrowała do nas w roku 1945 wraz z żołnierzami Armii Czerwonej, wtedy, kiedy własnych piosenek nie mieliśmy jeszcze tak wiele jak dziś” – pisała o festiwalu w Zielonej Górze Halina Ańska-Skarbek w albumie „XV...
Prof. Zdzisław Krasnodębski
W sytuacjach gdy pojawiała się rozbieżność interesów, nie było mowy o żadnych ustępstwach z niemieckiej strony – od Gazociągu Północnego poczynając, przez uprawnienia polskiej mniejszości w Niemczech, po Centrum przeciw Wypędzeniom. Konformizm nie przyniósł na razie nawet dużych korzyści osobistych architektom spolegliwej polityki – Donald Tusk nie zostanie wynagrodzony wysokim stanowiskiem w Unii.   Zaprzątnięci sprawami krajowymi nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo zmienił się kontekst międzynarodowy i w związku z tym położenie Polski. Niewątpliwie wkroczyliśmy w nową epokę. Zmiana jest równie głęboka jak ta w 1989 r., choć może nie aż tak spektakularna. W roku 1989 dwubiegunowy porządek światowy zmienił się w jednobiegunowy, w którym USA uzyskały dominującą...
Antoni Rybczyński
Spanikowany Janusz Piechociński, wystawiony „do odstrzału” Sławomir Nowak, zdymisjonowany już Mikołaj Budzanowski. Podgrzewany przez mainstreamowe media temat rekonstrukcji rządu. Seria kompromitujących wpadek i fatalne dla PO sondaże. Jednocześnie Rosjanie ostro próbują wejść na nasz rynek energetyczny. Wygląda na to, że Moskwa stawia premiera przed wyborem: albo wpuści rosyjskie firmy, albo „zrekonstruują” mu rząd. Dużo do myślenia powinno dać Donaldowi Tuskowi wejście na scenę speca od obalania polskich premierów – Władimira Ałganowa.   Co łączy Janusza Piechocińskiego, Sławomira Nowaka i Mikołaja Budzanowskiego? Wszyscy są lub byli ministrami mającymi bardzo dużo do powiedzenia w sprawach ważnych dla Rosjan. Ich nazwiska pojawiają się i w aferze z memorandum gazowym, i w...
Przemysław Harczuk
Prywatna firma została zniszczona, bo miała plany pozyskiwania gazu z alternatywnych źródeł. Około tysiąca pracowników wylądowało na bruku. Właściciel spółki pomimo braków dowodów spędził wiele miesięcy w areszcie. Szef prokuratury, po kuriozalnym oskarżeniu, został odznaczony przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. W tle mafia paliwowa, polityczne naciski i koncerny ze Wschodu. Oraz tragiczna śmierć wybitnego eksperta, Marka Karpa. Oto kulisy działań rosyjskiego lobby w polskiej branży chemicznej.   Informacja o tym, że Aleksander Kwaśniewski lobbuje za sprzedaniem Rosjanom Grupy Azoty, potentata w branży chemicznej, wstrząsnęła opinią publiczną. Tymczasem Rosjanie usiłowali wpływać na polski rynek chemiczny już w drugiej połowie lat 90. Nieraz robili to skutecznie. Podczas...
Antoni Rybczyński
Nie wizy, nie gospodarka, lecz sprawy bezpieczeństwa były głównym tematem trzeciego szczytu Trójkąta Królewieckiego. Jak widać, już i ta inicjatywa ma służyć rozbijaniu NATO oraz neutralizacji tarczy antyrakietowej.   Spotkanie wysłanników Moskwy i Berlina w Warszawie oznacza też utrzymanie, przynajmniej na razie, status quo nad Wisłą. Ostatnie rosyjskie próby przejęcia pełnej puli w kondominium nie udały się – „partia pruska” jest wciąż na tyle silna, by premierem był Tusk. Spotkania w formule Trójkąta Królewieckiego odbywają się regularnie raz w roku. Najpierw był Kaliningrad (maj 2011 r.), potem Berlin (marzec 2012 r.), teraz Warszawa. 10 maja zjechali do Sikorskiego Guido Westerwelle i Siergiej Ławrow. Nie tylko radzić o stosunkach Rosji z NATO i UE, ale też symbolicznie...
Artur Dmochowski
Przejęcie Azotów oznaczałoby utratę przez Polskę dużej części suwerenności ekonomicznej. Kreml uzyskałby potężne narzędzie umożliwiające dyktowanie Polsce cen gazu, utrudnianie eksploatacji gazu łupkowego, a nawet wpływ na ceny żywności. Aleksander Kwaśniewski zachował się jak podrzędny lobbysta, którego nie obchodzi interes własnego kraju.   Polska chemia, jedna z nielicznych ocalałych po tzw. transformacji gałęzi naszej gospodarki, ma niezwykłą historię. Od początku powstania do dziś zasługuje w pełni na miano polskiego przemysłu narodowego. Rzadko przecież zdarza się, by twórcą osobiście kierującym rozwojem jakiejś branży był prezydent państwa, w dodatku związany z tą dziedziną zawodowo. Tymczasem Ignacy Mościcki, prezydent Rzeczypospolitej w latach 1926–1939, był chemikiem i...
Aleksander Ścios
Główny negocjator umowy gazowej z Rosją, wicepremier Waldemar Pawlak, użył kiedyś odwołania do teorii gier i pisząc o okolicznościach, w jakich powstaje umowa, wspomniał o „optymalnej strategii w dylemacie więźnia”. Sugerować to miało, że stojąc przed trudnym wyborem, obie strony startują z równorzędnych pozycji, a każdy z graczy może zyskać, oszukując przeciwnika, jednak stracą oboje, gdy zaczną oszukiwać się nawzajem. Ten propagandowy humbug miał objaśniać relacje grupy rządzącej ze stroną rosyjską i był równie prawdziwy jak obraz odważnego wicepremiera, ustalającego z Gazpromem warunki korzystnej dla Polski umowy. Kolejna odsłona w rosyjskim spektaklu gazowym przypomniała nam jednak, że reżim Tuska zajmuje w tej grze postawę niewolnika, a oszukanym przez obie strony jest polskie...
Maciej Pawlak
Dawną dominację sowiecką nad Polską Rosjanie chcą przywrócić za pomocą trwałego uzależnienia nas od dostaw surowców energetycznych i energii elektrycznej. Wykreowali już fakt polityczny, spowodowali poważne zaniepokojenie Kijowa i obnażyli publicznie brak kontroli w Polsce nad spółkami z udziałem skarbu państwa.   Co kryje się pod propozycją Rosjan budowy drugiej nitki gazociągu jamalskiego? Już w 1999 r. Rem Wiachiriew, ówczesny szef Gazpromu, przysłał list do prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, proponując tzw. pieremyczkę. Nowy gazociąg miał omijać Ukrainę i pozwalać na swobodne regulowanie przepływu ilości rosyjskiego gazu przez ukraiński system gazociągów. Rosjanie nazwali to wtedy drugim gazociągiem jamalskim, powołując się na pierwotne ustalenia dotyczące Systemu...
Leszek Misiak
W dokumentacji SKW winny być wyodrębnione dwa główne zasoby informacji: dotyczący zabezpieczenia remontu na terenie zakładów remontowych i kontroli jakości jego wykonania oraz zawierający wszelkie informacje dotyczące zagrożeń wywiadowczych i terrorystycznych, które mogły wiązać się z remontem samolotu. Wreszcie – podkreślają Kiciński i Kowalski – należało zlecić analizy, które ocenią dwie hipotezy główne. Pierwsza z nich mówi o tym, że nastąpiła zmowa urzędników i firm w celu przechwycenia kontraktu. Za wiarygodnością tej hipotezy przemawia jednoczesne działanie rosyjskich i polskich władz, np. przepisy dekretu Prezydenta Rosji z 16 stycznia 2009 r., które wykorzystano do sterowania przetargiem na remont polskich samolotów TU-154M, i wyeliminowanie przez stronę polską –...
Grzegorz Wierzchołowski
W dokumentacji SKW winny być wyodrębnione dwa główne zasoby informacji: dotyczący zabezpieczenia remontu na terenie zakładów remontowych i kontroli jakości jego wykonania oraz zawierający wszelkie informacje dotyczące zagrożeń wywiadowczych i terrorystycznych, które mogły wiązać się z remontem samolotu. Wreszcie – podkreślają Kiciński i Kowalski – należało zlecić analizy, które ocenią dwie hipotezy główne. Pierwsza z nich mówi o tym, że nastąpiła zmowa urzędników i firm w celu przechwycenia kontraktu. Za wiarygodnością tej hipotezy przemawia jednoczesne działanie rosyjskich i polskich władz, np. przepisy dekretu Prezydenta Rosji z 16 stycznia 2009 r., które wykorzystano do sterowania przetargiem na remont polskich samolotów TU-154M, i wyeliminowanie przez stronę polską –...
Mateusz Matyszkowicz
Konsekwencje złego (nie)działania Nie ma nic dziwnego w stwierdzeniu, że znaczna część działań dyplomatycznych pozostaje niejawnych dla obywateli. Dyplomacja jest grą, to zaś oznacza, że prawdziwe zamiary są skrywane, słowa dobiera się starannie, a realne interesy zachowuje się dla siebie. Bismarck mówił, że z polityką jest jak z parówkami. Lepiej nie wiedzieć, jak powstaje. Dyplomacji dotyczy to jeszcze bardziej. Ta skrytość ma jednak swoje ograniczenia. Państwo nie może być jednak wyemancypowane od obywateli, nie może ich okłamywać ani zwodzić. To obywatele w demokratycznym państwie są suwerenem, powinni zatem mieć wiedzę stosowną do wyborów, jakich dokonują. Nie muszą wiedzieć o wszystkich działaniach i nie trzeba wtajemniczać ich w techniczne szczegóły. Przejrzyste powinny być...
Mateusz Matyszkowicz
Historia kulminuje w Platformie Wystąpienie było tyleż erudycyjne, co ekscentryczne. Dołączone do niego wykresy pokazywały zmiany w polskim produkcie krajowym brutto, w wielkości budżetu i polityce fiskalnej na tle innych krajów europejskich. I to w ciągu ostatniego tysiąclecia. Tak! Minister Radosław Sikorski poczęstował nas wiedzą historyczną po to, by pokazać, jak bardzo uciekała nam historia i jak bardzo pogłębiała się przez ostatnie setki lat przepaść między Polską a głównymi graczami w Europie. Wszystko bardzo pięknie. Perspektywa historyczna godna pochwały i dalszego naśladownictwa. Ale coś tu jednak nie gra. O ile bowiem historia została pokazana niezwykle dokładnie, o tyle już przyszłość bardzo mgławicowo. Wprawdzie były pojedyncze dane, które mają pokazać, kiedy poziom...
Antoni Rybczyński
I nie chodzi o zakupy zwykłych mieszkańców po polskiej stronie. Kaliningrad stał się punktem tranzytowym w eksporcie do Polski i dalej do UE przestępców, szpiegów i nielegalnych emigrantów. Ograniczenia, jakimi jest zawężenie terytorialne obowiązywania umowy do obwodu, są tylko na papierze. Sfałszowanie dokumentów dla Rosjan przyjeżdżających z głębi kraju to żaden problem. Choć akurat Samir S., podejrzany o potrójne zabójstwo w Gdańsku, jest z Kaliningradu. To, że mężczyzna, który był wcześniej sądzony w Rosji za nielegalne posiadanie broni, mógł bezkarnie mieszkać w Polsce, na dodatek od dawna nielegalnie, pokazuje, jak dziurawe jest sito mające przesiewać przybyszów ze wschodu. Ostrzegano przed tym podczas dyskusji nad umową z Rosją. Oczywiście Radosław Sikorski i rząd Donalda Tuska...
Aleksander Ścios
Komunikaty rosyjskiego Komitetu Śledczego i polskiej prokuratury w sprawie badań na obecność śladów materiałów wybuchowych tylko pozornie wydają się sprzeczne. Przed kilkoma dniami rzecznik Komitetu Śledczego Rosji Władimir Markin oświadczył, że „przeprowadzona wspólnie przez specjalistów z Rosji i Polski nowa ekspertyza szczątków polskiego Tu-154M nie wykazała na nich śladów wybuchu”. Kilka godzin później Naczelna Prokuratura Wojskowa (NPW) wydała komunikat, w którym napisano: „Polscy biegli oraz prokurator wojskowy nie uczestniczyli na terenie Federacji Rosyjskiej w żadnych badaniach (tym bardziej – laboratoryjnych) pod kątem wykrycia materiałów wybuchowych”. Komentując tę sytuację, Antoni Macierewicz uznał, że „może chodzić o próbę narzucenia stanowiska polskiej prokuraturze na...
Antoni Rybczyński
Gen. Stanisław Koziej przebywał w Moskwie 27–28 lutego. Tak się złożyło, że wizyta przypadła w miesiącu, w którym Władimir Putin przedstawił armii, służbom specjalnym i dyplomacji strategiczne zadania na najbliższe lata, podpisał dwa kluczowe dokumenty. Wyłania się z nich obraz zaostrzenia konfrontacji z Zachodem i wzmacniania autorytaryzmu w kraju. 12 lutego Władimir Putin sygnował nową „Koncepcję Polityki Zagranicznej Federacji Rosyjskiej”. 14 lutego, na „poszerzonym kolegium” FSB, prezydent wezwał służby do nasilenia wojny z zachodnimi wpływami i opozycją. 27 lutego na „poszerzonym kolegium” ministerstwa obrony Putin przedstawił główne punkty podpisanego nieco wcześniej „Planu Obrony Federacji Rosyjskiej do 2016 r.” (de facto doktryny wojennej). Wreszcie 28 lutego, w dniu, w którym...
Tomasz Łysiak
Król lidyjski Gyges, zanim stał się władcą, został niejako namaszczony wyrokiem Pytii: „Otóż wyrocznia oświadczyła się za nim, i tak Gyges został królem”. A sam słynny Krezus, gdy planował zaatakować Persów, rozesłał specjalnych gońców, którzy mieli wypytać wszystkie możliwe wyrocznie, od Libii po Helladę – czy warto bić się z Cyrusem. Ilość darów, jakie wręczano przy okazji zasięgnięcia opinii wieszczek, wskazuje jasno, jaką wagę przykładano do ich głosu. Dość powiedzieć, że gdy trwała akcja kolonizacyjna na wybrzeżach Morza Śródziemnego, żadna polis nie powstawała bez zwrócenia się do kapłanek wdychających tajemnicze opary, które unosiły się ze szczeliny skalnej w jaskini delfickiej. Kapłanka taka, siedząc na specjalnym trójnogu, pozwalała sobie na twórczy „odlot”, który był skrzętnie...
Artur Dmochowski
Jaka jest najlepsza recepta na skuteczną politykę wobec Moskwy? Spokój i przywiązanie do konkretów. To znaczy, jeśli coś w naszych relacjach da się zapisać, to zapiszmy – z konkretnymi terminami i zobowiązaniami. A jeśli Rosja próbuje nas szantażować? To schodzimy z pola tego szantażu, po prostu nie dajemy się wciągać. Używamy oczywiście tych możliwości, jakie daje nam przynależność do Unii. Są przecież środki prawne, jakimi Polska dysponuje zarówno w UE, jak i w Radzie Europy, które mogą bardzo wiele Rosji utrudnić, zwłaszcza jeśli chcielibyśmy z nich korzystać, szukając poparcia innych krajów, które widzą problemy podobnie jak my, czyli przede wszystkim w naszym regionie. Trzeba też pracować nad opinią publiczną, ukazując dramatyczny charakter łamania praw człowieka i...
Krzysztof Zielke
Polacy sprzymierzeni z Sowietami rozgromili Niemców, a na Bramie Brandenburskiej Janek Kos z „Czterech Pancernych” obok czerwonej flagi z sierpem i młotem wywiesił biało-czerwoną. Tak jak propaganda PRL‑u przekonywała, że jeśli nie chcieliśmy sojuszu z Hitlerem, to musieliśmy się podporządkować Stalinowi, tak Zychowicz upiera się, że jeśli nie chcemy ulegać Rosji, to musimy iść z Niemcami. Podobnie jak komuniści, Zychowicz bezlitośnie zwalcza ostatniego ministra spraw zagranicznych II RP Józefa Becka za sojusz z Anglią i Francją. Między Niemcami a Rosją? Błędna teza, że Polska musi się podporządkować Niemcom albo Rosji, wynika m.in. stąd, że zwolennicy tzw. polityki realnej analizują układ sił tylko w Europie. Zychowiczowi, który jest tu przykładem, wydaje się, że II wojnę światową...
Tomasz Łysiak
„Targowica” dla każdego Polaka jest synonimem słowa „zdrada”, tak jak na całym świecie „Termopile” rozumie się jako ideał mężnego oporu i bohaterskiej walki przeciw przeważającym siłom wroga. Mówiąc o kimś „targowiczanin”, to jakby obelgę najgorszą rzucić w twarz. Nie bez przyczyny w roku 1901 wielki polski literaturoznawca, prof. Stanisław Tarnowski, wyszedł z uroczystej premiery „Wesela” Wyspiańskiego, nieledwie trzaskając drzwiami. Postać Branickiego ukazana została w tym najpiękniejszym polskim dramacie w sposób aż nadto dla Polaków czytelny – hetman pławił się w moskiewskim złocie szarpany przez diabelskie siły. A ponieważ ród Branickich był skoligacony z Tarnowskimi, to taki obraz hetmana-zdrajcy był nie do zniesienia dla słynnego profesora o nieskazitelnej przecież opinii i wielkim...
Aleksander Ścios
Dowiadujemy się, że w ramach SPBN nakreślono trzy scenariusze kształtowania się strategicznych warunków bezpieczeństwa w najbliższym dwudziestoleciu, przyjmując ostatni z nich – „ewolucyjny – realistyczny (zakładający kontynuację względnej równowagi negatywnych i pozytywnych zjawisk)” – za podstawę dalszych rozważań. W podsumowaniu ustaleń Przeglądu uznano: „Zmiany zachodzące w otoczeniu bezpieczeństwa Polski – przede wszystkim jego nieprzewidywalność i niedookreśloność, spadek znaczenia klasycznych zagrożeń militarnych wobec zagrożeń o charakterze asymetrycznym, a także rozszerzenie pola konfliktów o cyberprzestrzeń i rozwój struktur sieciowych – pociągają za sobą konieczność nie tylko zmiany zasad działania i funkcjonowania poszczególnych struktur oraz podmiotów bezpieczeństwa, ale...
Dorota Kania
W 1997 r. w styczniu amerykański „New York Times” przeprowadził z Karkoszką słynny wywiad, w którym ten w ostrych słowach wypowiadał się o wciąż pełniącym funkcję szefie Sztabu Generalnego gen. Tadeuszu Wileckim, człowieku Lecha Wałęsy. Wilecki miał, zdaniem Karkoszki, utrudniać przystąpienie Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Po kilku tygodniach od ukazania się wywiadu Sztab został bez szefa. Kolejne kontrowersje związane z Andrzejem Karkoszką pojawiły się, gdy w 1997 r. minister obrony narodowej, już z ramienia koalicji AWS-UW Janusz Onyszkiewicz, uznał, że nie widzi powodu, by usuwać Karkoszkę z ministerstwa, ewentualnie jedynie przesunąć go na inne stanowisko. W kuluarach mówiło się wówczas, że pozostawienie go w resorcie obrony to jeden z warunków koalicyjnych. Jedną z...
Katarzyna Pawlak
W 1997 r. w styczniu amerykański „New York Times” przeprowadził z Karkoszką słynny wywiad, w którym ten w ostrych słowach wypowiadał się o wciąż pełniącym funkcję szefie Sztabu Generalnego gen. Tadeuszu Wileckim, człowieku Lecha Wałęsy. Wilecki miał, zdaniem Karkoszki, utrudniać przystąpienie Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Po kilku tygodniach od ukazania się wywiadu Sztab został bez szefa. Kolejne kontrowersje związane z Andrzejem Karkoszką pojawiły się, gdy w 1997 r. minister obrony narodowej, już z ramienia koalicji AWS-UW Janusz Onyszkiewicz, uznał, że nie widzi powodu, by usuwać Karkoszkę z ministerstwa, ewentualnie jedynie przesunąć go na inne stanowisko. W kuluarach mówiło się wówczas, że pozostawienie go w resorcie obrony to jeden z warunków koalicyjnych. Jedną z...
Aleksander Ścios
Przed siedmioma laty Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie (SEA) zorganizowało spotkanie panelowe poświęcone „Strategicznemu przeglądowi obrony”. Ówczesny prezes SEA Bronisław Komorowski zaprosił na nie gen. Stanisława Kozieja, wykładowcę Akademii Obrony Narodowej, który przedstawił gościom swoją koncepcję przeprowadzenia Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego. Prelegent wyraził wówczas opinię: „Zadanie to powinna podjąć albo Rada Bezpieczeństwa Narodowego przy prezydencie z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego w głównej roli wykonawczej, albo nieistniejąca, niestety, rządowa struktura ponadresortowa do spraw bezpieczeństwa narodowego”. Kilka miesięcy później, w listopadzie 2005 r., gen. Koziej został powołany na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej. 26...
– To typowy przykład, jak ominąć przepisy o zakazie sprzedaży ziemi obcokrajowcom – mówi Edward Kosmal, przewodniczący Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników w woj. zachodniopomorskim. – Niedługo jednak przepisy te przestaną obowiązywać i co wtedy się stanie, skoro już teraz większość gruntów należy do Niemców i Duńczyków? – pyta. PER LA w Mielnie, ziemie wszędzie Zajmująca się produkcją rolną spółka PER LA to tylko jeden z przykładów spółek z zachodnim kapitałem. Firma wykupuje ziemie z Kozielicach w powiecie pyrzyckim, gdzie znajdują się tzw. czarnoziemy zachodniopomorskie – najlepszej klasy grunty rolnicze. Pięciu członków zarządu spółki to Niemcy, jeden z nich – dyrektor zarządzający – jest Polakiem. Spółka posiada ok. 1500 ha ziemi w gminie Kozielice i całym...
Wojciech Kamiński
Biuro Prasowe resortu spraw zagranicznych w odpowiedzi na pytania „Gazety Polskiej” o roszczenia Federacji Rosyjskiej poinformowało, że „Rosja nie występowała do MSZ z oficjalnym roszczeniem dotyczącym opłat licencyjnych związanych z wytwarzaniem przez polski przemysł obronny systemów uzbrojenia na licencji b. ZSRR”. – Widocznie Rosjanie rozumieją, że skoro sprawę prowadzi minister Sikorski, to nie muszą zgłaszać swoich żądań – ocenia były wiceminister skarbu. Putin mąci w Indiach Sprawa rosyjskich roszczeń ma długą historię. – Pamiętam, problem ciągnie się od lat – mówi Tomasz Szatkowski, były wiceprezes największego polskiego koncernu zbrojeniowego Bumar. Nie potrafi jednak powiedzieć, kiedy po raz pierwszy pojawiły się żądania Rosjan wobec Polski. Jedno jest pewne: w 2008 r....
Dawid Wildstein
Zagrożenia – ani słowa o Moskwie W ramach prac nad Strategicznym Przeglądem Bezpieczeństwa Narodowego (SPBN) prowadzone są przez BBN studia dotyczące charakteru i zakresu zagrożeń, z jakimi państwo polskie spotka się w najbliższych dekadach. W trakcie tych badań autorzy rozważają m.in. zmiany na międzynarodowej scenie politycznej, ewolucję polskiego systemu politycznego i prawnego, a także strategiczne zmiany relacji pomiędzy globalnymi graczami, w tym NATO, Unią Europejską, a także samą Federacją Rosyjską. Starają się również zinterpretować i sklasyfikować potencjalne zagrożenia, z jakimi spotykać się będzie Polska w ciągu najbliższych lat. Katalog zagrożeń przedstawia analiza autorstwa Lucjana Bełzy, który wydaje się nie rozważać w żadnej formule zagrożeń o charakterze stricte...
Michał Rachoń
Zagrożenia – ani słowa o Moskwie W ramach prac nad Strategicznym Przeglądem Bezpieczeństwa Narodowego (SPBN) prowadzone są przez BBN studia dotyczące charakteru i zakresu zagrożeń, z jakimi państwo polskie spotka się w najbliższych dekadach. W trakcie tych badań autorzy rozważają m.in. zmiany na międzynarodowej scenie politycznej, ewolucję polskiego systemu politycznego i prawnego, a także strategiczne zmiany relacji pomiędzy globalnymi graczami, w tym NATO, Unią Europejską, a także samą Federacją Rosyjską. Starają się również zinterpretować i sklasyfikować potencjalne zagrożenia, z jakimi spotykać się będzie Polska w ciągu najbliższych lat. Katalog zagrożeń przedstawia analiza autorstwa Lucjana Bełzy, który wydaje się nie rozważać w żadnej formule zagrożeń o charakterze stricte...
Józef Darski
Nie złościć Niedźwiedzia Najgorszy wybór to zdaniem autorów sytuacja, w której „odrzucona przez Zachód Rosja powraca do polityki mocarstwowej”. Można z tego wnioskować, że obecnie Rosja jest gołąbkiem pokoju, zwłaszcza na Kaukazie, ale możemy ją rozłościć i wówczas brak ustępstw odbierze jako kolejne jej odrzucenie, będzie karała i podporządkuje sobie Ukrainę, Białoruś i Kaukaz Płd. Dopiero wtedy pokaże, co to „polityka wielkomocarstwowa”. Teraz pan jest dobry, ale jak go zezłościmy, to się zbiesi, trzeba więc mu dać po dobroci, czego chce. Odrzucenie spowoduje wzrost „poczucia zagrożenia dla bezpieczeństwa Polsce” (a zatem to nie zagrożenie rośnie, lecz tylko „poczucie”, czyli subiektywne i emocjonalne przekonanie obywateli polskich). Wtedy także Rosja będzie nas ignorować. Fakt,...
Dorota Kania
„Uniw” zadba o bezpieczeństwo „Gazeta Polska” dotarła do wykazu tajnych dokumentów, które na przełomie lat 1989–1990 zostały zniszczone w Departamencie I MSW, czyli komunistycznym wywiadzie. Wśród nich znajduje się protokół zniszczenia z 18 stycznia 1990 r. Czytamy w nim, że urodzony w 1953 r. Kuźniar został zarejestrowany jako kontakt operacyjny „Uniw” pod numerem 16645. „W latach 1985–87 utrzymywałem kontakty sporadyczne. Proponuję zniszczyć materiały wraz z okładkami jako nieprzydatne. Materiały zostały wybrakowane z kartoteki Departamentu I MSW” – czytamy w protokole zniszczenia akt, pod którym podpisało się trzech funkcjonariuszy. W czasach PRL Roman Kuźniar był członkiem PZPR, przeszedł także specjalne przeszkolenie wojskowe. W stanie wojennym w 1982 r. otrzymał odznaczenie...
Leszek Misiak
„Uniw” zadba o bezpieczeństwo „Gazeta Polska” dotarła do wykazu tajnych dokumentów, które na przełomie lat 1989–1990 zostały zniszczone w Departamencie I MSW, czyli komunistycznym wywiadzie. Wśród nich znajduje się protokół zniszczenia z 18 stycznia 1990 r. Czytamy w nim, że urodzony w 1953 r. Kuźniar został zarejestrowany jako kontakt operacyjny „Uniw” pod numerem 16645. „W latach 1985–87 utrzymywałem kontakty sporadyczne. Proponuję zniszczyć materiały wraz z okładkami jako nieprzydatne. Materiały zostały wybrakowane z kartoteki Departamentu I MSW” – czytamy w protokole zniszczenia akt, pod którym podpisało się trzech funkcjonariuszy. W czasach PRL Roman Kuźniar był członkiem PZPR, przeszedł także specjalne przeszkolenie wojskowe. W stanie wojennym w 1982 r. otrzymał odznaczenie...
Grzegorz Wierzchołowski
„Uniw” zadba o bezpieczeństwo „Gazeta Polska” dotarła do wykazu tajnych dokumentów, które na przełomie lat 1989–1990 zostały zniszczone w Departamencie I MSW, czyli komunistycznym wywiadzie. Wśród nich znajduje się protokół zniszczenia z 18 stycznia 1990 r. Czytamy w nim, że urodzony w 1953 r. Kuźniar został zarejestrowany jako kontakt operacyjny „Uniw” pod numerem 16645. „W latach 1985–87 utrzymywałem kontakty sporadyczne. Proponuję zniszczyć materiały wraz z okładkami jako nieprzydatne. Materiały zostały wybrakowane z kartoteki Departamentu I MSW” – czytamy w protokole zniszczenia akt, pod którym podpisało się trzech funkcjonariuszy. W czasach PRL Roman Kuźniar był członkiem PZPR, przeszedł także specjalne przeszkolenie wojskowe. W stanie wojennym w 1982 r. otrzymał odznaczenie...
Piotr Lisiewicz
Towarzysz Kazimierz Kik walczy na pierwszej linii frontu. W publikacji „Problemy ruchu komunistycznego Europy Zachodniej” pisze o polityce Związku Sowieckiego: „Celem walki o pokój stało się dążenie do uratowania całej ludzkości”. Wygłasza polityczne proroctwa sięgające przełomu wieków: „Szansę przejęcia przez komunistów inicjatywy w inspirowaniu aktywności ruchów pacyfistycznych stwarza też radziecki program rozbrojenia i nuklearnego, i chemicznego do 2000 r. oraz radziecka ofensywa pokojowa”. Ale widzi też powody do zmartwienia, bo komuniści nie zdobyli władzy na Zachodzie: „Zasięg wpływów społecznych i politycznych partii komunistycznych Europy Zachodniej rysuje się obecnie znacznie mniej optymistycznie w porównaniu ze stanem z okresu drugiej połowy lat siedemdziesiątych”. I...
Tomasz Mysłek
Rozbić państwo unitarne Działający od 1990 r. RAŚ twierdzi wprawdzie, że jego głównym celem jest utworzenie autonomicznego regionu w historycznych granicach Górnego Śląska (a więc z udziałem powiatów woj. opolskiego), a nie de facto secesja od Rzeczypospolitej. RAŚ powołuje się przy tym na autonomię, którą posiadało województwo śląskie w latach 1922–1939, nadane mu przez sejm w Warszawie w krytycznym dla Polski okresie lipca 1920 r. Ale jednocześnie, choć mniej głośno, RAŚ domaga się też przekształcenia całej obecnej Rzeczypospolitej (państwa od wieków o charakterze unitarnym, podobnie jak Francja czy np. Czechy) w państwo autonomicznych regionów, a w dalszej perspektywie w państwo federalne – jak Austria czy Niemcy. Oficjalnie RAŚ jednak odżegnuje się od dążeń separatystycznych....
O projektach Projekt lansowany przez BBN i wspierany przez Belweder zakłada włączenie SKW i SWW do Sztabu Generalnego, natomiast projekt proponowany przez Kancelarię Premiera łączy służby cywilne i wojskowe. Jedynym wspólnym mianownikiem obu projektów jest poważna redukcja etatów, co oznacza jedynie zmniejszenie stanów osobowych w związku z licznymi odejściami ze służb (w sumie w ostatnich dwóch latach odeszło kilkuset funkcjonariuszy, co nikogo nie niepokoi, mimo że odeszli ci, którzy mają co najmniej piętnaście lat stażu). Centrum Informacyjne Rządu po posiedzeniu Kolegium ds. Służb Specjalnych 18 września br. informowało: „…przeprowadzono dyskusję na temat propozycji zmian organizacyjnych i legislacyjnych dotyczących służb specjalnych. […] Premier zapowiedział powołanie przy...
RAŚ wchodzi do samorządu Gorzelik pomija fakt, że jego pozycja oraz wpływy ugrupowania budowane są także za pieniądze z kasy samorządowej. Wszyscy zatem zrzucamy się na organizację, krytykowaną nawet przez rdzennych Ślązaków. Ze sprawozdania finansowego Ruchu Autonomii Śląska opublikowanego na jego stronie internetowej wynika, że w 2010 r. organizacja dysponowała prawie 52 tys. zł (dwa lata wcześniej miała do wykorzystania połowę takiej kwoty), w 2011 r. – 104 tys. zł (darowizny od osób z kraju i zagranicy to już prawie 80 tys. zł, trzy razy więcej niż rok wcześniej). Na ten rok zaplanowano budżet w wysokości 78 tys. zł, ale biorąc pod uwagę systematyczny wzrost popularności RAŚ, wzrost darowizn i dotacji na pewno będzie większy. Działaczy Ruchu Autonomii Śląska nie dotyczą problemy...
Artur Dmochowski
Kto wchodził jako pracownik po 1989 r. do post-PRL-owskich instytucji, musiał się spotkać z tym zjawiskiem. Obojętnie, czy chodzi o TVP, sądy czy urzędy. Wszędzie tam napotykał dominujące grupy, które Jerzy Targalski określił celnie, choć może nie doceniając ich siły, jako „złogi gomułkowsko-gierkowskie”. Teraz, po 23 latach od okrągłego stołu, przedstawiciele pokolenia gomułkowskiego z przyczyn biologicznych należą już raczej do rzadkości, natomiast dominują nadal generacje gierkowskie, jaruzelskie i niestety także wychowani przez nich już w III RP następcy. Przyjrzyjmy się temu zjawisku na przykładzie instytucji bardzo specyficznej – Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Arystokracja PRL Każdy resort miał swoją szczególną historię i zadania, które składały się na jego odmienność. W...
Aleksander Ścios
Zdradzone tajemnice z Afganistanu Postępujący pod rządami PO–PSL regres i degradacja służb specjalnych sprawiły, że inwigilacja, kontrola obiegu informacji, gry i kombinacje operacyjne wymierzone w opozycję oraz rola zbrojnego ramienia partii rządzącej okazały się jedynym wyznacznikiem potencjału tych służb, wskazując przy tym, że nadal ciąży nad nimi esbecki model funkcjonowania i związana z nim mentalność. Dodatkowym obciążeniem stały się aspiracje szefów tych służb, wykraczające zwykle poza obszar ich realnych predyspozycji oraz kultywowanie osobistych urazów i kompleksów, ujawniające brak kompetencji i profesjonalizmu. W tej sytuacji można powiedzieć, że posłowie PiS w pełni zasłużyli na inwigilację ze strony kontrwywiadu wojskowego, bo wykonując swoje konstytucyjne obowiązki,...
Krystyna Grzybowska
Oto Cyryl I, wierny sługa cara Putina, wyraził w wywiadzie prasowym nadzieję, że w związku z pojednaniem może sobie wyobrazić depeszę gratulacyjną z Warszawy z okazji zbliżającej się 400. rocznicy wypędzenia Polaków z Kremla. Gdyby III RP nie była tak żałosną parodią państwa, Komorowski powinien był wysłać do Cyryla I i do Putina depeszę z okazji rozgromienia pod Warszawą bolszewickiej nawałnicy w 1920 r. Właśnie obchodziliśmy 92. rocznicę Cudu nad Wisłą, co uratowało Europę przed komuną. Proszę wysłać taką depeszkę, prezydencie z Ruskiej Budy, a może wykona ten gest pojednania przewodniczący episkopatu? To będzie prawdziwy krok we właściwym kierunku na drodze ku wzajemnemu zrozumieniu między obu narodami. Cyryl I stoi na czele rosyjskiego (a nie światowego, jak by niektórzy myśleli)...
Anita Gargas
PKW nie widzi problemu Poseł PiS Maks Kraczkowski, który ujawnił, że powstał raport wskazujący na możliwość wpływania przez służby rosyjskie na wynik wyborów w Polsce, przekazał go ministrowi spraw wewnętrznych Jackowi Cichockiemu z prośbą o zajęcie się sprawą. – Nie stawiam żadnej tezy. Ale moim obowiązkiem jest zadać pytanie, czy informacje zawarte w Raporcie znajdują pokrycie w faktach – tłumaczy „GP” Kraczkowski. – Oczekuję odpowiedzi na pytania zawarte w Raporcie, zwłaszcza kto prowadził obsługę informatyczną wyborów w PKW. O odniesienie się do treści raportu zwróciliśmy się do Państwowej Komisji Wyborczej. – Pomieszano tu dwie sprawy: rejestrację adresów IP i podsieci z kwestią własności tych adresów oraz ich zarządzaniem – mówi w rozmowie z „GP” wicedyrektor Zespołu Prawnego...
Leszek Misiak
Kwaśniewski, co ciekawe, sam nie pojawił się w gmachu MSZ, by odebrać terminal BlackBerry. Telefon dostarczył mu zaufany posłaniec. Zdaniem naszych rozmówców z MSZ, decyzja Sikorskiego jest zadziwiająca. – Aleksander Kwaśniewski nie pełni obecnie żadnej funkcji państwowej. Jeśli realizowałby jakąś misję państwową w konkretnym kraju, MSZ mogłoby wyposażyć go w dokumenty lub informacje, ale tylko w tym zakresie. Dostęp do wszystkich niejawnych informacji resortu jest niezrozumiały – mówi nasz informator z MSZ. Warto przypomnieć, że po katastrofie w Smoleńsku terminale BlackBerry oficerów i wysokich urzędników państwa zaginęły. Fachowcy alarmowali wówczas, że to łakomy kąsek dla obcych wywiadów, albowiem miały one dostęp do serwerów instytucji, w których pracowali ich użytkownicy. W...
Grzegorz Wierzchołowski
Kwaśniewski, co ciekawe, sam nie pojawił się w gmachu MSZ, by odebrać terminal BlackBerry. Telefon dostarczył mu zaufany posłaniec. Zdaniem naszych rozmówców z MSZ, decyzja Sikorskiego jest zadziwiająca. – Aleksander Kwaśniewski nie pełni obecnie żadnej funkcji państwowej. Jeśli realizowałby jakąś misję państwową w konkretnym kraju, MSZ mogłoby wyposażyć go w dokumenty lub informacje, ale tylko w tym zakresie. Dostęp do wszystkich niejawnych informacji resortu jest niezrozumiały – mówi nasz informator z MSZ. Warto przypomnieć, że po katastrofie w Smoleńsku terminale BlackBerry oficerów i wysokich urzędników państwa zaginęły. Fachowcy alarmowali wówczas, że to łakomy kąsek dla obcych wywiadów, albowiem miały one dostęp do serwerów instytucji, w których pracowali ich użytkownicy. W...

Pages