Wrzenie w Egipcie

Wielotysięczne demonstracje

Sygnałem nadchodzących niepokojów była seria sześciu aktów publicznego samospalenia, do jakich doszło w styczniu w Egipcie. Chcąc zawczasu spacyfikować nastroje, rząd gwałtownie obniżył ceny żywności. Równocześnie zakazał organizowania politycznych wieców. Nie odstraszyło to jednak opozycji, która oprócz tradycyjnych metod działania zaczęła, podobnie jak w Tunezji, mobilizację przez internet, gdzie chęć przyłączenia się do protestów zadeklarowało 90 tys. ludzi. Rewolucyjne nastroje napędzają już nie tylko problemy gospodarcze i bezrobocie, ale przede wszystkim poczucie, że arabskie dyktatury, które dotąd wydawały się nie do ruszenia,
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: