Nr 30 z 27 lipca 2011

Łukasz Adamski
Już w latach 40. i 50. Sowieci próbowali za pomocą swojej agentury spenetrować fabrykę snów, organizując strajki i siejąc propagandę wśród intelektualistów, którzy zgodnie z maksymą Orwella są w stanie uwierzyć w każdą bzdurę. Po złotym okresie amerykańskiego kina w latach 50. lewica, trockiści i miłośnicy „wujka Stalina” uzyskali wpływy w fabryce snów podczas rewolucji lat 60. To właśnie filmy zbudowały czarną legendę wojny w Wietnamie czy oczerniały wizerunek Kościoła katolickiego. Dziś najwięksi aktorzy i celebryci stają podczas wyborów koło lewicowych polityków i nie ukrywają chęci budowy „nowego wspaniałego świata”. Przez ostanie lata konserwatyści w Hollywood byli w prawdziwym odwrocie i tylko tacy twardziele jak Clint Eastwood, Jon Voight, James Woods czy Andy Garcia potrafili...
Jarosław Grzędowicz
Czujniki zasilane z powietrza Bezprzewodowe zasilanie urządzeń to jedno z marzeń inżynierii. Darmowa energia nas otacza, tylko że nie umiemy z niej korzystać. Należy do niej wszechobecne promieniowanie radiowe i elektromagnetyczne, pochodzące z nadajników telewizyjnych i radiowych oraz przekaźników telefonii komórkowej i komunikacji satelitarnej. Obecnie zespół Manosa Tentzerisa z Georgia Tech School of Electrical and Computer Engineering opracował miniaturowe urządzenie zdolne do przekształcania w prąd energii radiowej pobieranej z otoczenia i zasilania nim miniaturowych urządzeń elektronicznych, takich jak czujniki i analizatory. Energia pozyskana z powietrza nie jest wielka, to zaledwie około 50 miliwatów, ale dla miniaturowych mikroprocesorów i czujników wystarczy. Urządzenia te...
Krystyna Grzybowska
Ale to nie koniec. W mediach zachodnioeuropejskich, a także polskich, można było usłyszeć i przeczytać o strasznych skutkach „chrześcijańskiego terroru” i „chrześcijańskim fanatyzmie”. Można rzec – zbrodnia Breivika wodą na młyn naszego rodzimego lewactwa, dążącego za wszelką cenę do zdezawuowania wiary katolickiej i przedstawienia jej jako niebezpiecznej ideologii. Takiej, która zaowocowała zbrodnią norweskiego szaleńca. O fanatyzmie chrześcijańskim mówił w TVN24 naczelny redaktor tygodnika „Forum” Jacek Mojkowski. I w ferworze swojej przemowy nagle przyznał, że panuje na świecie coraz większa poprawność polityczna, niepozwalająca na wyrażanie „brzydkich” poglądów. Ale dodał, że ta poprawność polityczna to taka umowa społeczna. Publicysta Cezary Michalski, według tygodnika „Uważam Rze...
Prospekt PKO BP w KNF W związku z planowaną wtórną ofertą publiczną akcji na giełdzie spółka PKO Bank Polski SA złożyła w Komisji Nadzoru Finansowego prospekt emisyjny. Oferta publiczna akcji banku planowana jest na przełom III i IV kwartału br. Planowana sprzedaż dotyczyć będzie pakietu 128.102.731 akcji należących do Banku Gospodarstwa Krajowego (10,25 proc. wszystkich akcji PKO BP) oraz części pakietu akcji należących do skarbu państwa, obejmującej nie więcej niż 62.500.000 akcji (do 5,00 proc. wszystkich akcji PKO BP). Po sprzedaży akcji skarb państwa zachowa kontrolę nad PKO BP, dzięki zmienionym zapisom statutu PKO BP. (MSP) Finansowa klęska winiet Tuż przed wprowadzeniem elektronicznego poboru opłat drogowych (e-myta) Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła rezultaty działania...
Jarosław Grzędowicz
Zespół Kato przeanalizował rdzenie pochodzące z odwiertów sondażowych w 78 miejscach na dnie Oceanu Spokojnego i stwierdził, że w niektórych obszarach koncentracja metali ziem rzadkich w osadach dennych jest porównywalna z ich zawartością w iłach wydobywanych w chińskich kopalniach, a w niektórych przypadkach jest nawet dwa razy większa. Chodzi o obszary wokół rozpadlisk i syfonów termalnych znajdujących się na dnie mórz. Są to miejsca, w których pochodząca z wnętrza Ziemi lawa styka się z zimną wodą. W efekcie wokół syfonów woda jest gwałtownie przegrzewana i zmieniana w parę, a znajdujące się w niej metale są stopniowo oddzielane i osadzają się na dnie, gdzie gromadzą się przez dziesiątki milionów lat. Zdaniem Kato, eksploatacja obszaru wokół syfonu termalnego o powierzchni 2,3 km...
Jarosław Grzędowicz
W efekcie cały program kosztował blisko 200 mld dolarów oraz życie 14 astronautów, którzy zginęli w dwóch katastrofach. Loty załogowe dla NASA to dalsza przyszłość. Po pierwsze, ma powstać nowy, znacznie doskonalszy pojazd kosmiczny, zdolny zawieźć astronautów do pasa asteroid, a potem na Marsa. Niestety, nie bardzo wiadomo, kiedy to nastąpi. Obsługą zaopatrzenia i lotów załogowych na stację ISS mają zająć się prywatne firmy kosmiczne. Na razie mówi się o Space Exploration Technologies oraz Orbital Sciences Corp, które planują rozpoczęcie startów w przyszłym roku. Zaopatrzenie dowiezione ISS przez ostatni wahadłowiec ma m.in. pozwolić załodze „dożyć” do tego momentu. Loty załogowe będą na razie realizowane przez opłacanie miejsc na rosyjskich pojazdach załogowych. Na razie USA...
Robert Tekieli
Norweski terrorysta nie jest chrześcijaninem. Anders Breivik mówił o sobie co prawda, że jest „chrześcijaninem kulturowym”. Ale chrześcijaństwo to religia, wymaga zaangażowania serca. „Chrześcijaństwo kulturowe” to tylko ideologia. Breivik jest ideologiem, podobnie jak jest nim Michnik określający się jako „chrześcijanin niewierzący w zmartwychwstanie”. „Chrześcijanin niewierzący w zmartwychwstanie” nie jest chrześcijaninem. Również Breivik nie jest chrześcijaninem. Breivik odwoływał się do chrześcijaństwa instrumentalnie. Było dla niego użytecznym antyislamskim narzędziem. Terrorysta pisał o Benedykcie XVI, że ten porzucił europejskich chrześcijan, że powinien być uważany za papieża tchórzliwego, niekompetentnego, skorumpowanego i nielegalnego. Breivik nie jest też prawicowcem....
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
dniem ogłoszenia oczekiwanych od wielu miesięcy nominacji dwóch nowych krakowskich biskupów pomocniczych. Ks. kardynał Stanisław Dziwisz na te stanowiska lansował dwóch swoich faworytów, a mianowicie osobistego sekretarza, ks. Dariusza Rasia, niecieszącego się sympatią wśród księży (brata szefa małopolskiej PO posła Ireneusza Rasia) oraz towarzysza z czasów rzymskich, jezuitę Bogusława Steczka, będącego głównym hamulcowym w sprawach lustracji, członka nieboszczki komisji „Pamięć i troska”, która ze względu na sposób swojego działania nazywana była komisją „Niepamięć i beztroska”. Obaj jednak, choć ich nazwiska były umieszczone w tzw. terno (lista trzech kandydatów na biskupa, wysyłana  do Watykanu) – przegrali sromotnie. W ich miejsce biskupami mianowani zostali o. dr Damian Muskus,...
Krzysztof Wyszkowski
Kto obserwuje proces wytoczony Jarosławowi Markowi Rymkiewiczowi przez Agorę, musi mieć poczucie, że ma do czynienia z grą pozorów, w których roi się od znaków zapytania. Spółka (akcjonariusze?) wprowadza cenzurę myśli? Michnik mści się na odstępcy? Radca prawny (jak prokurator Wyszyński?) dochodzi (niemieckiego, czyli nazistowskiego?) pochodzenia poety? W każdym z takich pytań zawarty jest ciekawy trop, ale jestem przekonany, że istotą rzeczy jest problem dużo głębszy, jego objawy Rymkiewicz trafnie opisał w wypowiedzi dla „GP”, za którą stanął przed sądem. Michnikowi chodzi o zakazanie zrównywania komunizmu z nazizmem jako systemów ludobójczych i antycywilizacyjnych. W tej walce Michnik (a z nim ludzie „GW” władający aparatem spółki Agora) ma potężnych wspólników w kraju i za granicą...
Wojciech Wencel
Za słowa o Bolku też, i to już jest mniej zabawne. Po pierwsze, postać Bolka jest silnie osadzona nie tylko w kreskówce, ale i w mrocznych zakamarkach polskiej historii. Po drugie, represje za mówienie niewygodnej prawdy historycznej nie sprowadzają się do zakazu stadionowego, o czym dotkliwie przekonał się ostatnio Krzysztof Wyszkowski. Absurdalny humor jako broń bezbronnych sprawdza się w odniesieniu do codziennych idiotyzmów systemu, ale zawodzi wobec realnych ludzkich dramatów. Na dłuższą metę trudno też go stosować w kontekście uporczywego kneblowania ust. W końcu nad Wisłą nie stacjonują już sowieckie wojska i mamy więcej możliwości działania niż ironiczna bierność. Wyrok skazujący w procesie Jarosława Marka Rymkiewicza to jeszcze jeden rażący przykład ograniczenia w Polsce...
Jacek Kwieciński
Złudne nadzieje Nadzieje, że Trybunał w Strasburgu sprawi, iż Rosja ujawni wszystko o Katyniu są niestety całkowicie płonne. Rosja ma w nosie orzeczenia Trybunału. Nadal traktuje podstawowe informacje o Katyniu jako „tajemnicę państwową”. Rosja jest spadkobiercą ZSRR. W związku z tym niewątpliwie nadaje się na „naszego” (czyli obecnego rządu i prezydenta RP) przyjaciela. Tuska wielbiciel Człowiek, którego chyba najbardziej w Europie nie znoszę, szef socjalistów w europarlamencie Martin Schultz, udzielił wywiadu „Super Expressowi”. Wyraził entuzjazm, podziw itd. dla Tuska. Utwierdziło mnie to w postawie przeciwnej wobec władcy RP. Najlepsze było jednak takie stwierdzenie owego demokraty, uosabiającego „wartości europejskie”: „W niektórych krajach daje się szansę, żeby prawicowi...
Rafał Ziemkiewicz
Logicznie rzecz biorąc, jeśli za niedopuszczalne uznano w majestacie prawa III RP opinie, skądinąd jak najbardziej słuszne, że organ Michnika przypomina „Trybunę Ludu” z jej stalinowskich lat, a on sam i jego pomagierzy są duchowymi spadkobiercami Róży Luksemburg i nienawidzą Polski i polskości – to równie dobrze można kogoś skazać z paragrafu o „rozpowszechnianiu fałszywych, zniesławiających informacji” za stwierdzenie, iż „Gazeta Wyborcza” jest nieprofesjonalna, używa marnej polszczyzny, iż się w jakiejkolwiek sprawie myli, albo za inne równie ostrożne i wyważone próby krytyki. W akompaniamencie wrzasków najemnych pętaków Michnika, że „z kłamstwami nie można dyskutować, za kłamstwa trzeba karać!”. Granica absurdu i nikczemności została przekroczona. Sędzia z orłem w koronie na piersi...
Kazimierz Dadak
Nadmiernie optymistyczne? Wśród finansistów działalność agencji ratingowych wywoływała kontrowersje już od dłuższego czasu, ale z odmiennego powodu. Zarzuca się im nadmierny optymizm w szacowaniu ryzyka. Nie jest tajemnicą, że żadna z tych agencji nie sygnalizowała nadejścia krachu na rynku instrumentów finansowych zabezpieczonych pożyczkami hipotecznymi. Przed 2008 r. cała masa takich papierów wartościowych cieszyła się pełnym zaufaniem analityków tych firm i ich rating nierzadko wynosił „AAA” (najwyższy). Ta łagodność w ocenie ryzyka wynika ze specyfiki amerykańskiego rynku papierów wartościowych. Prawo wymaga, żeby każda publiczna emisja obligacji była oceniana z punktu widzenia prawdopodobieństwa niewypłacalności. Szkopuł w tym, że koszty takiej oceny ponosi sam emitent (instytucja...
Tomasz Terlikowski
Głód odwagi Skąd bierze się taka popularność ks. Natanka, ale także samego ruchu, którego przedstawicieli w czerwonych płaszczach można zobaczyć niemal na wszystkich publicznych uroczystościach? Odpowiedź jest złożona. Przede wszystkim mamy tu do czynienia z głodem jasnych i prostych słów, które nie będą ubrane w płaszczyk kościelnej dyplomacji. Ks. Natanek nie obawia się mówić o diable, karze Bożej czy masonerii. I niezależnie od tego, czy jego opinie traktować poważnie i czy zawsze są one w pełni zgodne z ortodoksją katolicką, to nie sposób nie dostrzec, że on zwyczajnie wierzy w to, co mówi i nie boi się wyśmiania czy ataków. To mocno kontrastuje z wypowiedziami dyżurnych katolików czy kapłanów III RP, którzy często tak przedstawiają nauczanie Kościoła, by przypadkiem nie narazić...
Kaja Bogomilska
Trudno kwestionować dążenie do „zrównoważenia obecności na rynku pracy osób najmłodszych i najstarszych”. Sposób, jaki wybrał rząd PO, żeby ten cel zrealizować, przypomina jednak peerelowskie działania nakazowo-zakazowe. Radykalnie, niezależnie od sytuacji indywidualnych ma być ograniczona możliwość przechodzenia na wcześniejsze emerytury. Świadczenie przedemerytalne już zostało w większości przypadków zniesione. W latach 2015–2020 ma być zrównany wiek emerytalny dla mężczyzn i kobiet, przy czym docelowo w 2025 r. ma wynosić 67 lat. – Przychodzą do mnie ciężko schorowani ludzie po pięćdziesiątce – mówi Alina Jankowiak, lekarz pierwszego kontaktu jednej z mokotowskich przychodni. Cukrzyca, zakrzepica, zwyrodnienia kręgosłupa. Tę listę można wydłużać w nieskończoność. Ci ludzie już teraz...
Krystyna Grzybowska
Europa jako projekt polityczny Dla niemieckiej kanclerz Angeli Merkel wspólnota europejska jest środkiem do umocnienia pozycji Republiki Federalnej Niemiec i jej wpływu na resztę krajów członkowskich. Idee integracji stanowią sprawę drugorzędną, element propagandy, coś, co pięknie brzmi na zewnątrz, w praktyce zaś nie ma większego znaczenia. Liczą się Niemcy, a reszta ma im służyć. Wielcy niemieccy kanclerze wywodzący się z chrześcijańskiej demokracji, Konrad Adenauer i Helmut Kohl, byli entuzjastami integracji europejskiej, bo zdawali sobie sprawę, że po straszliwych zbrodniach czasów hitlerowskich naród i państwo niemieckie nie podźwigną się z moralnego i gospodarczego dołka. Według Adenauera, tylko Niemcy zakotwiczone w Europie były w stanie odzyskać siłę i uwolnić się od oskarżeń o...
Maciej Pawlak
Złoty obok randa i reala Na podstawie raportu Citigroup Inc. (międzynarodowej grupy bankowej obecnej zresztą i w Polsce – bank CitiHandlowy) agencja zaliczyła naszą walutę do koszyka czterech najbardziej narażonych na kryzys strefy euro wśród tzw. krajów wschodzących. Złotego umieszczono w dość egzotycznym towarzystwie: obok węgierskiego forinta, południowoafrykańskiego randa i brazylijskiego reala. Według agencji Bloomberg na tych walutach odbije się sytuacja, jeśli unijni liderzy nie wdrożą jak najszybciej pakietu radykalnych reform. Agencja zwróciła uwagę, że w stosunku do dolara złoty stracił w ciągu kilku dni 3,8 proc., bułgarska lewa 3,4 proc., czeska korona 3,2 proc., a rand 2,1 proc. Co ciekawe, w przeciwieństwie do prognozy raportu amerykańskiej Citigroup, Piotr Kalisz, Główny...

Pages