Nr 30 z 27 lipca 2011

Łukasz Adamski
Już w latach 40. i 50. Sowieci próbowali za pomocą swojej agentury spenetrować fabrykę snów, organizując strajki i siejąc propagandę wśród intelektualistów, którzy zgodnie z maksymą Orwella są w stanie uwierzyć w każdą bzdurę. Po złotym okresie amerykańskiego kina w latach 50. lewica, trockiści i miłośnicy „wujka Stalina” uzyskali wpływy w fabryce snów podczas rewolucji lat 60. To właśnie filmy zbudowały czarną legendę wojny w Wietnamie czy oczerniały wizerunek Kościoła katolickiego. Dziś najwięksi aktorzy i celebryci stają podczas wyborów koło lewicowych polityków i nie ukrywają chęci budowy „nowego wspaniałego świata”. Przez ostanie lata konserwatyści w Hollywood byli w prawdziwym odwrocie i tylko tacy twardziele jak Clint Eastwood, Jon Voight, James Woods czy Andy Garcia potrafili...
Jarosław Grzędowicz
Czujniki zasilane z powietrza Bezprzewodowe zasilanie urządzeń to jedno z marzeń inżynierii. Darmowa energia nas otacza, tylko że nie umiemy z niej korzystać. Należy do niej wszechobecne promieniowanie radiowe i elektromagnetyczne, pochodzące z nadajników telewizyjnych i radiowych oraz przekaźników telefonii komórkowej i komunikacji satelitarnej. Obecnie zespół Manosa Tentzerisa z Georgia Tech School of Electrical and Computer Engineering opracował miniaturowe urządzenie zdolne do przekształcania w prąd energii radiowej pobieranej z otoczenia i zasilania nim miniaturowych urządzeń elektronicznych, takich jak czujniki i analizatory. Energia pozyskana z powietrza nie jest wielka, to zaledwie około 50 miliwatów, ale dla miniaturowych mikroprocesorów i czujników wystarczy. Urządzenia te...
Krystyna Grzybowska
Ale to nie koniec. W mediach zachodnioeuropejskich, a także polskich, można było usłyszeć i przeczytać o strasznych skutkach „chrześcijańskiego terroru” i „chrześcijańskim fanatyzmie”. Można rzec – zbrodnia Breivika wodą na młyn naszego rodzimego lewactwa, dążącego za wszelką cenę do zdezawuowania wiary katolickiej i przedstawienia jej jako niebezpiecznej ideologii. Takiej, która zaowocowała zbrodnią norweskiego szaleńca. O fanatyzmie chrześcijańskim mówił w TVN24 naczelny redaktor tygodnika „Forum” Jacek Mojkowski. I w ferworze swojej przemowy nagle przyznał, że panuje na świecie coraz większa poprawność polityczna, niepozwalająca na wyrażanie „brzydkich” poglądów. Ale dodał, że ta poprawność polityczna to taka umowa społeczna. Publicysta Cezary Michalski, według tygodnika „Uważam Rze...
Prospekt PKO BP w KNF W związku z planowaną wtórną ofertą publiczną akcji na giełdzie spółka PKO Bank Polski SA złożyła w Komisji Nadzoru Finansowego prospekt emisyjny. Oferta publiczna akcji banku planowana jest na przełom III i IV kwartału br. Planowana sprzedaż dotyczyć będzie pakietu 128.102.731 akcji należących do Banku Gospodarstwa Krajowego (10,25 proc. wszystkich akcji PKO BP) oraz części pakietu akcji należących do skarbu państwa, obejmującej nie więcej niż 62.500.000 akcji (do 5,00 proc. wszystkich akcji PKO BP). Po sprzedaży akcji skarb państwa zachowa kontrolę nad PKO BP, dzięki zmienionym zapisom statutu PKO BP. (MSP) Finansowa klęska winiet Tuż przed wprowadzeniem elektronicznego poboru opłat drogowych (e-myta) Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła rezultaty działania...
Jarosław Grzędowicz
Zespół Kato przeanalizował rdzenie pochodzące z odwiertów sondażowych w 78 miejscach na dnie Oceanu Spokojnego i stwierdził, że w niektórych obszarach koncentracja metali ziem rzadkich w osadach dennych jest porównywalna z ich zawartością w iłach wydobywanych w chińskich kopalniach, a w niektórych przypadkach jest nawet dwa razy większa. Chodzi o obszary wokół rozpadlisk i syfonów termalnych znajdujących się na dnie mórz. Są to miejsca, w których pochodząca z wnętrza Ziemi lawa styka się z zimną wodą. W efekcie wokół syfonów woda jest gwałtownie przegrzewana i zmieniana w parę, a znajdujące się w niej metale są stopniowo oddzielane i osadzają się na dnie, gdzie gromadzą się przez dziesiątki milionów lat. Zdaniem Kato, eksploatacja obszaru wokół syfonu termalnego o powierzchni 2,3 km...
Jarosław Grzędowicz
W efekcie cały program kosztował blisko 200 mld dolarów oraz życie 14 astronautów, którzy zginęli w dwóch katastrofach. Loty załogowe dla NASA to dalsza przyszłość. Po pierwsze, ma powstać nowy, znacznie doskonalszy pojazd kosmiczny, zdolny zawieźć astronautów do pasa asteroid, a potem na Marsa. Niestety, nie bardzo wiadomo, kiedy to nastąpi. Obsługą zaopatrzenia i lotów załogowych na stację ISS mają zająć się prywatne firmy kosmiczne. Na razie mówi się o Space Exploration Technologies oraz Orbital Sciences Corp, które planują rozpoczęcie startów w przyszłym roku. Zaopatrzenie dowiezione ISS przez ostatni wahadłowiec ma m.in. pozwolić załodze „dożyć” do tego momentu. Loty załogowe będą na razie realizowane przez opłacanie miejsc na rosyjskich pojazdach załogowych. Na razie USA...
Robert Tekieli
Norweski terrorysta nie jest chrześcijaninem. Anders Breivik mówił o sobie co prawda, że jest „chrześcijaninem kulturowym”. Ale chrześcijaństwo to religia, wymaga zaangażowania serca. „Chrześcijaństwo kulturowe” to tylko ideologia. Breivik jest ideologiem, podobnie jak jest nim Michnik określający się jako „chrześcijanin niewierzący w zmartwychwstanie”. „Chrześcijanin niewierzący w zmartwychwstanie” nie jest chrześcijaninem. Również Breivik nie jest chrześcijaninem. Breivik odwoływał się do chrześcijaństwa instrumentalnie. Było dla niego użytecznym antyislamskim narzędziem. Terrorysta pisał o Benedykcie XVI, że ten porzucił europejskich chrześcijan, że powinien być uważany za papieża tchórzliwego, niekompetentnego, skorumpowanego i nielegalnego. Breivik nie jest też prawicowcem....
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
dniem ogłoszenia oczekiwanych od wielu miesięcy nominacji dwóch nowych krakowskich biskupów pomocniczych. Ks. kardynał Stanisław Dziwisz na te stanowiska lansował dwóch swoich faworytów, a mianowicie osobistego sekretarza, ks. Dariusza Rasia, niecieszącego się sympatią wśród księży (brata szefa małopolskiej PO posła Ireneusza Rasia) oraz towarzysza z czasów rzymskich, jezuitę Bogusława Steczka, będącego głównym hamulcowym w sprawach lustracji, członka nieboszczki komisji „Pamięć i troska”, która ze względu na sposób swojego działania nazywana była komisją „Niepamięć i beztroska”. Obaj jednak, choć ich nazwiska były umieszczone w tzw. terno (lista trzech kandydatów na biskupa, wysyłana  do Watykanu) – przegrali sromotnie. W ich miejsce biskupami mianowani zostali o. dr Damian Muskus,...
Krzysztof Wyszkowski
Kto obserwuje proces wytoczony Jarosławowi Markowi Rymkiewiczowi przez Agorę, musi mieć poczucie, że ma do czynienia z grą pozorów, w których roi się od znaków zapytania. Spółka (akcjonariusze?) wprowadza cenzurę myśli? Michnik mści się na odstępcy? Radca prawny (jak prokurator Wyszyński?) dochodzi (niemieckiego, czyli nazistowskiego?) pochodzenia poety? W każdym z takich pytań zawarty jest ciekawy trop, ale jestem przekonany, że istotą rzeczy jest problem dużo głębszy, jego objawy Rymkiewicz trafnie opisał w wypowiedzi dla „GP”, za którą stanął przed sądem. Michnikowi chodzi o zakazanie zrównywania komunizmu z nazizmem jako systemów ludobójczych i antycywilizacyjnych. W tej walce Michnik (a z nim ludzie „GW” władający aparatem spółki Agora) ma potężnych wspólników w kraju i za granicą...
Wojciech Wencel
Za słowa o Bolku też, i to już jest mniej zabawne. Po pierwsze, postać Bolka jest silnie osadzona nie tylko w kreskówce, ale i w mrocznych zakamarkach polskiej historii. Po drugie, represje za mówienie niewygodnej prawdy historycznej nie sprowadzają się do zakazu stadionowego, o czym dotkliwie przekonał się ostatnio Krzysztof Wyszkowski. Absurdalny humor jako broń bezbronnych sprawdza się w odniesieniu do codziennych idiotyzmów systemu, ale zawodzi wobec realnych ludzkich dramatów. Na dłuższą metę trudno też go stosować w kontekście uporczywego kneblowania ust. W końcu nad Wisłą nie stacjonują już sowieckie wojska i mamy więcej możliwości działania niż ironiczna bierność. Wyrok skazujący w procesie Jarosława Marka Rymkiewicza to jeszcze jeden rażący przykład ograniczenia w Polsce...
Jacek Kwieciński
Złudne nadzieje Nadzieje, że Trybunał w Strasburgu sprawi, iż Rosja ujawni wszystko o Katyniu są niestety całkowicie płonne. Rosja ma w nosie orzeczenia Trybunału. Nadal traktuje podstawowe informacje o Katyniu jako „tajemnicę państwową”. Rosja jest spadkobiercą ZSRR. W związku z tym niewątpliwie nadaje się na „naszego” (czyli obecnego rządu i prezydenta RP) przyjaciela. Tuska wielbiciel Człowiek, którego chyba najbardziej w Europie nie znoszę, szef socjalistów w europarlamencie Martin Schultz, udzielił wywiadu „Super Expressowi”. Wyraził entuzjazm, podziw itd. dla Tuska. Utwierdziło mnie to w postawie przeciwnej wobec władcy RP. Najlepsze było jednak takie stwierdzenie owego demokraty, uosabiającego „wartości europejskie”: „W niektórych krajach daje się szansę, żeby prawicowi...
Rafał Ziemkiewicz
Logicznie rzecz biorąc, jeśli za niedopuszczalne uznano w majestacie prawa III RP opinie, skądinąd jak najbardziej słuszne, że organ Michnika przypomina „Trybunę Ludu” z jej stalinowskich lat, a on sam i jego pomagierzy są duchowymi spadkobiercami Róży Luksemburg i nienawidzą Polski i polskości – to równie dobrze można kogoś skazać z paragrafu o „rozpowszechnianiu fałszywych, zniesławiających informacji” za stwierdzenie, iż „Gazeta Wyborcza” jest nieprofesjonalna, używa marnej polszczyzny, iż się w jakiejkolwiek sprawie myli, albo za inne równie ostrożne i wyważone próby krytyki. W akompaniamencie wrzasków najemnych pętaków Michnika, że „z kłamstwami nie można dyskutować, za kłamstwa trzeba karać!”. Granica absurdu i nikczemności została przekroczona. Sędzia z orłem w koronie na piersi...
Kazimierz Dadak
Nadmiernie optymistyczne? Wśród finansistów działalność agencji ratingowych wywoływała kontrowersje już od dłuższego czasu, ale z odmiennego powodu. Zarzuca się im nadmierny optymizm w szacowaniu ryzyka. Nie jest tajemnicą, że żadna z tych agencji nie sygnalizowała nadejścia krachu na rynku instrumentów finansowych zabezpieczonych pożyczkami hipotecznymi. Przed 2008 r. cała masa takich papierów wartościowych cieszyła się pełnym zaufaniem analityków tych firm i ich rating nierzadko wynosił „AAA” (najwyższy). Ta łagodność w ocenie ryzyka wynika ze specyfiki amerykańskiego rynku papierów wartościowych. Prawo wymaga, żeby każda publiczna emisja obligacji była oceniana z punktu widzenia prawdopodobieństwa niewypłacalności. Szkopuł w tym, że koszty takiej oceny ponosi sam emitent (instytucja...
Tomasz Terlikowski
Głód odwagi Skąd bierze się taka popularność ks. Natanka, ale także samego ruchu, którego przedstawicieli w czerwonych płaszczach można zobaczyć niemal na wszystkich publicznych uroczystościach? Odpowiedź jest złożona. Przede wszystkim mamy tu do czynienia z głodem jasnych i prostych słów, które nie będą ubrane w płaszczyk kościelnej dyplomacji. Ks. Natanek nie obawia się mówić o diable, karze Bożej czy masonerii. I niezależnie od tego, czy jego opinie traktować poważnie i czy zawsze są one w pełni zgodne z ortodoksją katolicką, to nie sposób nie dostrzec, że on zwyczajnie wierzy w to, co mówi i nie boi się wyśmiania czy ataków. To mocno kontrastuje z wypowiedziami dyżurnych katolików czy kapłanów III RP, którzy często tak przedstawiają nauczanie Kościoła, by przypadkiem nie narazić...
Kaja Bogomilska
Trudno kwestionować dążenie do „zrównoważenia obecności na rynku pracy osób najmłodszych i najstarszych”. Sposób, jaki wybrał rząd PO, żeby ten cel zrealizować, przypomina jednak peerelowskie działania nakazowo-zakazowe. Radykalnie, niezależnie od sytuacji indywidualnych ma być ograniczona możliwość przechodzenia na wcześniejsze emerytury. Świadczenie przedemerytalne już zostało w większości przypadków zniesione. W latach 2015–2020 ma być zrównany wiek emerytalny dla mężczyzn i kobiet, przy czym docelowo w 2025 r. ma wynosić 67 lat. – Przychodzą do mnie ciężko schorowani ludzie po pięćdziesiątce – mówi Alina Jankowiak, lekarz pierwszego kontaktu jednej z mokotowskich przychodni. Cukrzyca, zakrzepica, zwyrodnienia kręgosłupa. Tę listę można wydłużać w nieskończoność. Ci ludzie już teraz...
Krystyna Grzybowska
Europa jako projekt polityczny Dla niemieckiej kanclerz Angeli Merkel wspólnota europejska jest środkiem do umocnienia pozycji Republiki Federalnej Niemiec i jej wpływu na resztę krajów członkowskich. Idee integracji stanowią sprawę drugorzędną, element propagandy, coś, co pięknie brzmi na zewnątrz, w praktyce zaś nie ma większego znaczenia. Liczą się Niemcy, a reszta ma im służyć. Wielcy niemieccy kanclerze wywodzący się z chrześcijańskiej demokracji, Konrad Adenauer i Helmut Kohl, byli entuzjastami integracji europejskiej, bo zdawali sobie sprawę, że po straszliwych zbrodniach czasów hitlerowskich naród i państwo niemieckie nie podźwigną się z moralnego i gospodarczego dołka. Według Adenauera, tylko Niemcy zakotwiczone w Europie były w stanie odzyskać siłę i uwolnić się od oskarżeń o...
Maciej Pawlak
Złoty obok randa i reala Na podstawie raportu Citigroup Inc. (międzynarodowej grupy bankowej obecnej zresztą i w Polsce – bank CitiHandlowy) agencja zaliczyła naszą walutę do koszyka czterech najbardziej narażonych na kryzys strefy euro wśród tzw. krajów wschodzących. Złotego umieszczono w dość egzotycznym towarzystwie: obok węgierskiego forinta, południowoafrykańskiego randa i brazylijskiego reala. Według agencji Bloomberg na tych walutach odbije się sytuacja, jeśli unijni liderzy nie wdrożą jak najszybciej pakietu radykalnych reform. Agencja zwróciła uwagę, że w stosunku do dolara złoty stracił w ciągu kilku dni 3,8 proc., bułgarska lewa 3,4 proc., czeska korona 3,2 proc., a rand 2,1 proc. Co ciekawe, w przeciwieństwie do prognozy raportu amerykańskiej Citigroup, Piotr Kalisz, Główny...
Maciej Parowski
Film Sikory otwiera obraz pokiereszowanej kobiety, człapiącej rankiem na wysokich obcasach przez zapuszczone miasteczko. Ewa ma męża, dom, córkę tańczącą w szkolnym balecie, syna zainteresowanego komputerami. Kiedy mąż traci pracę, a kasy za złom i węgiel z biedaszybów nie starcza – przydarza się fucha sprzątaczki. Ale to pułapka – życzliwa szefowa (Guzik) pokazuje prawdziwą twarz i zmusza Ewę do pracy w burdelu. Ochroniarz, owszem, obroni ją przed brutalami, ale dla osobistej potrzeby potrafi wywołać Ewę z rodzinnej uroczystości. Larry Crowne Hanksa wylatuje na bruk, bo nie ma dyplomu – to pretekst, dołączą doń ci, którzy go zwolnili. Nie poddaje się jednak, zamienia samochód na skuter, likwiduje dom, sprzedaje rzeczy, idzie do szkoły, a tam uczą go otwartości i kreatywności. Sami...
Marcin Wolski
Zainteresowania autorki i tematy są rozległe – od kulisów upadku cara, przez niezwykłe dokonania polskiej Maty Hari i Jamesa Bonda w jednym, czyli Krystyny Skarbek, po przerażające doniesienia ze współczesnego chińskiego „archipelagu Gułag”; nieodmiennie jednak przewija się w niej czerwona, rzadziej brunatna nić XX-wiecznego totalitaryzmu. Okazuje się, że pewne zdarzenia, zakrawając na żart z cyklu o Radiu Erywań, są faktami, jak choćby rola służb i hipnotyzerów podczas prestiżowych pojedynków szachowych. Zachowania genialnego Bobby’ego Fischera podczas słynnych rozgrywek w Reykjaviku z Borysem Spasskim nie wypływały z szaleństwa Amerykanina, on czuł, co się dzieje... I potrafił skutecznie przeciwdziałać. Od Lenina po Putina wywiad był najsilniejszą bronią Moskwy. Długoletnia...
Antoni Rybczyński
Sojusz był głównym instytucjonalnym gwarantem bezpieczeństwa dla Europy od końca zimnej wojny, ale z biegiem czasu stale tracił strategiczną tożsamość i zaszczepił wśród – głównie nowych, zagrożonych rosyjskim rewizjonizmem członków – wątpliwości co do realności wywiązania się NATO z zobowiązań art. 5 traktatu. Sikorski nie kryje już nawet, że jeśli chodzi o obronność, ważniejsza jest dla niego Unia Europejska niż NATO. Dlatego stoi w pierwszym szeregu, jeśli chodzi o psucie wizerunku Sojuszu wśród Polaków (tak jak to robiono wobec USA za czasów rozmów o tarczy antyrakietowej). Kiedy niedawno NATO odtajniło dokumenty dotyczące Polski z lat 1980–1984, pan minister oznajmił, że dokumenty przejrzał, niby ocenę zostawia historykom, ale jednak – nawiązując do reakcji na stan wojenny w PRL...
Jacek Laskowski
Wyborcze przymiarki Względnie zadowolone z dotychczasowego rozwoju wydarzeń są dwa najstarsze i największe ugrupowania opozycyjne, islamistyczne Bractwo Muzułmańskie i liberalna partia Wafd, mające od dawna ugruntowane fundamenty i silną bazę społeczną. Swój podstawowy cel – uzyskanie legalnego statusu i swobodę działania – osiągnęły już poprzez obalenie Mubaraka. Nie przejawiają więc rewolucyjnego zapału. Są ugodowo nastawione do rządzącej Najwyższej Rady Wojskowej i nie naciskają na gwałtowniejsze zmiany. Bractwo Muzułmańskie unika angażowania się w protesty i niemal od razu publicznie poparło powołany przez wojskowych rząd i reformy konstytucyjne zaproponowane przez Naczelną Radę Wojskową. Obu głównym partiom zależy przede wszystkim na sprawnym i możliwie szybkim...
Tomasz Mysłek
Podatkowy plan wyborczy Wszystkie szczegóły dotyczące tej fiskalnej reformy mają być znane dopiero jesienią. Na razie wiadomo, że chodzi głównie o obniżenie podatków dochodowych i innych dla obywateli najmniej i średnio zarabiających, w tym także dla małych firm rodzinnych. Rozpatrywane jest także obniżenie i znaczne ograniczenie tzw. podatku solidarnościowego, pobieranego przez władze od 21 lat na rzecz corocznego wielomiliardowego wsparcia dla administracji, systemu socjalnego i emerytalnego b. NRD. Sporo niemieckich komentatorów uważa jednak plan koalicjantów za mało realny i podyktowany głównie względami wyborów do Bundestagu (ich termin ustawowy przypada na koniec września 2013 r., ale możliwy jest wcześniejszy). Niższe podatki to sztandarowa obietnica FDP z roku 2009 – a...
Marcin Wolski
Dla Polaka emocjonalny związek z Czarnogórą jest oczywisty – za czasów Ludwika Węgierskiego, w południowej Europie zwanego Wielkim, żyliśmy w jednym państwie, później, kiedy o losie Bałkanów przesądziła bezsensowna śmierć Władysława Warneńczyka poległego w 1444 r., maleńka Czarnogóra stanowiła najbardziej wysunięty punkt chrześcijańskiego oporu przeciw islamskiemu imperium. Jeszcze w dzieciństwie, podczas przeglądania historycznych atlasów, zafascynowały mnie malutkie kolorowe wysepki (Raguza, czyli Dubrownik, Rodos i właśnie Czarnogóra) na tle jednolitego tureckiego morza. Pewnych punktów (np. twierdzy dominującej nad Kotorem) Turczyn nie zdobył nigdy. Najnowsza historia obeszła się z Czarnogórą dość łagodnie. Więcej zniszczeń przyniosło dramatyczne trzęsienie ziemi, w którym ucierpiała...
Antoni Rybczyński
A jak zareagował główny zainteresowany, prezydent elekt? Był akurat z wizytą w USA (spotkał się m.in. z Barackiem Obamą), więc wiadomości o bracie były dla niego wielce kłopotliwe. Nie chciał ich komentować. Dopiero po powrocie do kraju zaprzeczył, że wysłał brata do Rosji. A Gana Peru zawiesiła Alexisa w prawach członka (był wysokim rangą działaczem partii). Trzeci z braci Humala, Ulises, powiedział, że Alexis mógł pojechać do Rosji za aprobatą partii, a bez wiedzy prezydenta elekta. Być może liczono na większą dyskrecję strony rosyjskiej. Trudno wyobrazić sobie, żeby młodszy Humala na własną rękę negocjował w Moskwie, a tym bardziej, że Rosjanie rozmawialiby z kimś reprezentującym wyłącznie samego siebie. Tymczasem wiadomo, że Ollanta Humala zapowiada rewolucję w polityce gazowej...
Rafał Kotomski
Słabością polskiej opozycji jest fakt, że nie potrafi stworzyć gabinetu cieni i dać tym samym czytelnego sygnału wyborcom, że jest gotowa do przejęcia władzy. Rozumiem, że wy taki gabinet stworzyliście? Nie używaliśmy oficjalnie określenia „gabinet cieni”, choć na takiej właśnie zasadzie działaliśmy. Za poszczególne resorty odpowiedzialne były konkretne osoby. Nawet jeśli nie do końca było wiadomo, że właśnie ci ludzie zostaną po wyborach ministrami. Fidesz przyjął bardzo szeroki zakres reform – gospodarka, sprawy społeczne, media, a do tego przeprowadza coś w rodzaju rewolucji obyczajowej. Nie obawiacie się, że społeczeństwo tego nie wytrzyma i możecie przegrać następne wybory? Najnowsze sondaże pokazują, że jesteśmy zdecydowanie najpopularniejszą partią na Węgrzech. Przez cały...
Antoni Rybczyński
Puścili wolno do Moskwy Dopiero 14 lipca wieczorem na lotnisku Schwechat w Austrii został zatrzymany. Mimo że szef litewskiej dyplomacji rozmawiał w nocy ze swoim austriackim partnerem Michaelem Spindeleggerem, prosząc go o wydanie Gołowatowa, były oficer KGB został po niecałych 24 godzinach zwolniony i odleciał do Moskwy. Austriackie ministerstwo sprawiedliwości tłumaczy, że wystawiony przez Wilno nakaz aresztowania był niejasny. „Zarzuty w nim postawione nie były wystarczające do aresztowania” – powiedział rzecznik resortu Peter Puller. Dodał, że austriaccy prokuratorzy chcieli od Litwinów więcej szczegółów, ale nic z Wilna do nich nie dotarło. Litwa odrzuca ten argument, twierdząc, że Austria otrzymała „wszelkie informacje w ciągu kilku godzin”. Wiedeń chyba nie spodziewał...
Jacek Laskowski
Tym razem nie islamiści Sposób przeprowadzenia zamachów sugerował, że mogły być one dziełem terrorystów z Al-Kaidy. Mimo że Norwegia cieszy się opinią oazy spokoju, od dość dawna znajdowała się na liście celów terrorystycznych z powodu obecności jej wojsk w Afganistanie i publikacji karykatur Mahometa. Równo rok temu policja rozbiła komórkę Al-Kaidy przygotowującą w Norwegii zamachy na skalę największą od czasów 11 września 2001 r. Islamski trop wydawał się tym bardziej prawdopodobny, że jeszcze w piątek wieczorem (22 lipca) do zamachu przyznała się mało znana organizacja terrorystyczna Pomocnicy Globalnego Dżihadu. Jako potencjalnego sprawcę wskazywano też radykalnego muzułmańskiego duchownego, którego miesiąc wcześniej norweskie służby zdecydowały się wydalić z kraju. Już...
Marta Brzezińska
„Powstańcze” landrynki Rok później kapela Lao Che wydała genialny, i chyba do dziś nieprześcigniony album „Powstanie Warszawskie”, po którym na dobre rozpoczęła się kariera sierpniowego zrywu w popkulturze. – Wielkie wydarzenia historyczne, takie jak Powstanie Warszawskie, wymagają wyjątkowego ujęcia i dotarcia do szerokich rzesz odbiorców – mówił Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego. Jego zdaniem, oba te warunki spełnia kultura masowa. Ta zaś rządzi się swoimi prawami. Trudno w niej o miejsce na patos czy typowo rocznicowe zadęcie. Niby to dobrze, ale każdy medal ma dwie strony. I tak, prócz piosenek z patriotycznymi tekstami czy poezją powstańców, marszy i gier miejskich były już landrynki w puszce z fotografią zniszczonej Warszawy, temperówka bombowiec, cała...
Teresa Stylińska
Dwa dni na ustawę Wszystko stało się niespodziewanie. Choć od pewnego czasu wymieniano Włochy w gronie krajów najbardziej zagrożonych, panowało przeświadczenie, że powinny dać sobie radę. Mają wprawdzie poważne problemy, takie jak wysokie zadłużenie (1,8 bln euro, prawie 120 proc. PKB), rosnące bezrobocie, zwłaszcza wśród młodzieży, a do tego niskie tempo wzrostu gospodarczego, ale posiadają także pewne atuty. Włochom nie grozi załamanie systemu bankowego, jak Islandii, ani bańka na rynku nieruchomości, która pogrążyła Irlandię. Plusem jest wysoki poziom oszczędności prywatnych i silne więzy społeczne, szczególnie rodzinne, które ułatwiają ludziom przetrwanie trudnych czasów. Poza tym konieczność oszczędzania nie spadła jak grom z jasnego nieba. Już dwa lata temu rząd zaczął...
Piotr Ferenc-Chudy
Broń w uczniowskiej teczce Mama pracowała jako urzędniczka w administracji wolskiego szpitala zakaźnego. Było biednie. Wspierała ich rodzina zmarłego przedwcześnie taty. Wandzia chodziła do gimnazjum im. Stanisława Konarskiego na Krakowskim Przedmieściu tuż obok kościoła sióstr Wizytek. Prowadziła dom. Sprzątała i gotowała. Matka przeważnie była w pracy. Gdy wybuchła wojna, dziewczyna miała 11 lat. Oblężenie i bombardowanie miasta było dla Wandy wstrząsem. Wtedy to po raz pierwszy zetknęła się ze śmiercią ludzi ginących na ulicach i w ruinach walących się domów. W ostatniej dekadzie września do miasta wkroczyli Niemcy. Zaczęła się brutalna okupacja. Choć Wanda była zbyt młoda na czynny udział w konspiracji, ocierała się o nią na każdym kroku. Ukończyła podstawowy kurs sanitarny. Do...
Grzegorz Broński
Projekt sprzeczny z konstytucją Marek Chabior, prezes stowarzyszenia Eko-Spol i wiceprezes Stowarzyszenia Klimatologów Polski, jeden z pierwszych, których zaniepokoił pomysł MSWiA, nie ma wątpliwości, że w ten sposób rządzący chcą pozbyć się społecznej kontroli. – Bo jak inaczej wytłumaczyć pomysł napisania punktu 5a? Nie ma innego uzasadnienia – mówi „Gazecie Polskiej” Chabor. Także Stowarzyszenie Blogmedia24.pl uważa, że wprowadzenie proponowanej przez MSWiA nowelizacji może skutecznie utrudnić walkę z urzędniczymi patologiami. A można byłoby przedstawić setki przykładów, gdy właśnie dzięki społecznej kontroli udało się wykryć nadużycia. „Pozbawienie obywateli dostępu do dokumentów związanych z procesem gospodarowania mieniem Skarbu Państwa lub jednostek samorządu...
Maciej Marosz
– Dowiedziałem się, że to utwór skomponowany specjalnie dla Putina. Vitas na koncercie, jaki dał na Kremlu, zadedykował ten utwór właśnie jemu – mówił aktor. Ten rosyjski piosenkarz jako najmłodszy artysta w 2002 r. dał koncert solowy w siedzibie prezydenta Putina. Polski wykonawca piosenki dodał, że z jej tekstem utożsamiają się m.in. żołnierze rosyjscy, którzy za granicą przelewają krew. Według informacji udzielanych przez organizatorów, Putin miał osobiście pojawić się na festiwalu i zaśpiewać w zielonogórskim amfiteatrze. Później okazało się, że nadesłał nagranie wykonanego przez siebie utworu i pragnie, by zaprezentowano go na telebimie. Ostatecznie wycofano się i z tego pomysłu, niemniej list rosyjskiego premiera odczytany przez przedstawiciela resortu kultury Rosji...
Piotr Lisiewicz
Z powodu waszego oświadczenia zmieniono regulamin festiwalu. Czytając informację na ten temat w „Gazecie Lubuskiej”, można było odnieść wrażenie, że nie żyjemy w Polsce, lecz w państwie Putina: „Organizatorzy będą odbierali plakaty, flagi i trąbki. Nie wniesiemy też aparatu i kamery. Nie warto nagrywać festiwalu telefonem komórkowym. Jeśli uda nam się zarejestrować show, telewizja polska i rosyjska mogą żądać od nas odszkodowania. Z ogromnymi karami finansowymi muszą się liczyć osoby, które spowodują zerwanie transmisji. W grę wchodzą nawet kilkumilionowe odszkodowania. Namierzenie uczestników zamieszek nie będzie problemem. Widownia amfiteatru znajduje się pod bacznym okiem kamer”. Na „Gazetę Lubuską” mówi się u nas „Gazeta Lewuska”. Nowy regulamin zabraniał wszystkiego, co robią...
Aleksander Ścios
Zachowanie grupy rządzącej nie pozostawia złudzeń, że raport Millera ma zostać wykorzystany w bieżącej grze politycznej i stanowi element przedwyborczej strategii. Takie zastosowanie wynika głównie z moskiewsko-warszawskich kalkulacji, a podstawowym powodem wielokrotnego przesuwania terminu wydaje się brak gotowości Rosjan na zaakceptowanie konkluzji „wspólnego raportu”. Rewelacje, przy których zbledną oszczerstwa wobec gen. Błasika O konstrukcji wspólnego dzieła mówił wyraźnie premier rządu, gdy w styczniu br., tuż po publikacji tzw. raportu MAK, zapowiedział: „Raport MAK nie jest kompletny. Zwrócimy się do Rosji o wspólną wersję raportu”. W ramach Tuskowej deklaracji można spodziewać się nieznacznej modyfikacji stanowiska Rosji o punkty wyznaczające ewentualną współwinę strony...
Tadeusz Święchowicz
Impotencja drogowa Brak autostradowego połączenia Warszawy z Zachodem podczas Euro 2012 będzie nie tylko kompromitacją, ale też przejawem ukrytej, wstydliwej choroby władzy. Taka niemoc nie wynika z samego tylko braku profesjonalizmu i doświadczenia. Mając fundusze, wolę polityczną, ludzi do pracy, technologię, maszyny, materiały i brak przeszkód, zepsuć tego projektu nie byłby w stanie nawet Nikodem Dyzma. Błędy popełniono zarówno na etapie przetargu, wyboru oferenta, następnie w fazie współpracy z generalnym wykonawcą, jak i nadzoru nad realizacją projektu. Podobnie jak w przypadku budowy Stadionu Narodowego, aby doprowadzić do takich opóźnień, trzeba było zignorować wiele sygnałów i długo ukrywać faktyczny stan rzeczy. Jeszcze w kwietniu władze nie widziały problemu. Uważano, że...
Magdalena Michalska
Grube szwy Do tej pory okręgów wyborczych do Senatu było 40. Wybieraliśmy w nich od dwóch do czterech senatorów. Teraz będzie sto okręgów jednomandatowych, co oznacza, że w Senacie zasiądzie tylko jeden przedstawiciel z danego okręgu. Ten, który zdobędzie największą liczbę głosów. Wybory będą odbywać się w jednej turze – oznacza to, że przy wielu walczących kandydatach i rozproszeniu głosów senatorem będzie można zostać już nawet po uzyskaniu 20 proc. głosów. Decydujące zatem będzie zdyscyplinowanie wyborców – partia, która ma największy żelazny elektorat, ma też największe szanse, że jej kandydat zwycięży. Takie elektoraty – porównywalne co do wielkości w skali kraju – ma i PO, i PiS. Teoretycznie nowa ordynacja w podobnym stopniu powinna służyć obu partiom, a rywalizacja o mandaty...
Joanna Lichocka
Grube szwy Do tej pory okręgów wyborczych do Senatu było 40. Wybieraliśmy w nich od dwóch do czterech senatorów. Teraz będzie sto okręgów jednomandatowych, co oznacza, że w Senacie zasiądzie tylko jeden przedstawiciel z danego okręgu. Ten, który zdobędzie największą liczbę głosów. Wybory będą odbywać się w jednej turze – oznacza to, że przy wielu walczących kandydatach i rozproszeniu głosów senatorem będzie można zostać już nawet po uzyskaniu 20 proc. głosów. Decydujące zatem będzie zdyscyplinowanie wyborców – partia, która ma największy żelazny elektorat, ma też największe szanse, że jej kandydat zwycięży. Takie elektoraty – porównywalne co do wielkości w skali kraju – ma i PO, i PiS. Teoretycznie nowa ordynacja w podobnym stopniu powinna służyć obu partiom, a rywalizacja o mandaty...
Leszek Misiak
Tego nie wiemy. Ale od dawna pojawiały się nieoficjalne informacje, że przywieziono ją z Moskwy do Polski, odczytano jej zapisy i z powrotem odwieziono do Rosji. Sprawa jej odnalezienia i odczytu była i jest okrywana tajemnicą. O ile mamy dość obszerne informacje dotyczące znalezienia, przekazania i odczytu czarnej skrzynki, znajdującej się na pokładzie Tu-154, rejestrującej rozmowy z wieżą i między załogą, o tyle informacji dotyczących znalezienia rejestratora szybkiego dostępu ATM nie ma żadnych. Dlaczego tak długo zapisy polskiej skrzynki są przez ministra Millera ukrywane? Nie znam powodów, dla których rząd Tuska ukrywa przed społeczeństwem te informacje. Rzecz istotna – możemy stwierdzić, czy zapis analogowy w czarnej skrzynce był „modyfikowany”, czyli badając oryginał tej...
Grzegorz Wierzchołowski
Tego nie wiemy. Ale od dawna pojawiały się nieoficjalne informacje, że przywieziono ją z Moskwy do Polski, odczytano jej zapisy i z powrotem odwieziono do Rosji. Sprawa jej odnalezienia i odczytu była i jest okrywana tajemnicą. O ile mamy dość obszerne informacje dotyczące znalezienia, przekazania i odczytu czarnej skrzynki, znajdującej się na pokładzie Tu-154, rejestrującej rozmowy z wieżą i między załogą, o tyle informacji dotyczących znalezienia rejestratora szybkiego dostępu ATM nie ma żadnych. Dlaczego tak długo zapisy polskiej skrzynki są przez ministra Millera ukrywane? Nie znam powodów, dla których rząd Tuska ukrywa przed społeczeństwem te informacje. Rzecz istotna – możemy stwierdzić, czy zapis analogowy w czarnej skrzynce był „modyfikowany”, czyli badając oryginał tej...
Marcin Wolski
O okresie tym wiela można by mówić, przy czem najciekawszy period przypadł, gdy regenturę i kanclerstwo wielkie wzięli bracia Jan i Bonawentura Niemojewscy, a minister porządku publicznego Maurycy Mochnacki wielką lustracyję zdrajców i jurgieltników zapowiedział. Atoli rządy te okazały się jeno epizodem. Kanclerz w wyborach na sejmikach przepadł, a jego brat Bonawentura zginął w wielkiej katastrofie pociągu przyjaźni, któren z mostu drogi żelaznej warszawsko-petersburskiej stoczył się w nurty Berezyny. Regent Niemojewski do Petersburga się był udawał, co nie w smak było nowemu kanclerzowi, margrabiemu Wielopolskiemu, ani carowi Władimirowi I – próbującemu imperium z zapaści podnieść. Władimir stanął zresztą na czele komisyji, wedle raportu której przyczyną katastrofy nie była bomba...
prof. Stanisław Mikołajczak, filolog i językoznawca poznańskiego UAM, twórca AKO im. Lecha Kaczyńskiego Haniebny wyrok. Również zważając na to, kogo dotyczy – poety, pisarza, eseisty, jednej z najwybitniejszych osobowości polskiego życia kulturalnego. Znaczącego człowieka, który ma jasny, twardy osąd, ale dokonuje go zawsze w najlepiej rozumianym interesie Polaków. Wyrok nie dotyczy faktów, ale ocen i poglądów, a to niezwykle groźna sytuacja. Odmówiono przesłuchania świadków obrony, a przedmiotem rozważań sądu nie były elementy merytoryczne. Poza tym wobec Rymkiewicza zastosowano metody potępiane przez środowisko „Gazety Wyborczej”, które zawsze niezwykle ostro piętnowało rozważania dotyczące swojego żydowskiego pochodzenia. Tymczasem poecie wypomniano, że jest z pochodzenia Niemcem!...

Pages