Nr 20 z 18 maja 2011

Tadeusz Święchowicz
Jeszcze dziwniejszej odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące nieformalnego porozumienia międzyrządowego z kwietnia 2010 r. udzielił nam MSZ: „W odpowiedzi na Pańskie pytania chcielibyśmy zaznaczyć, że wszystkie informacje, które MSZ posiada w sprawie wyjaśnienia katastrofy rządowego samolotu w Smoleńsku, zostały przez Ministerstwo przekazane właściwej Prokuraturze”. Najgorsze przed nami Nieformalne porozumienie między Tuskiem a Putinem, nawet jeśli byłoby niezgodne z polskim prawem i konstytucją, może być wiążące z punktu widzenia prawa międzynarodowego. Brzmi to groźnie, gdyż prawie nikt nie wie, jaka jest treść tego porozumienia. Możemy tylko spekulować. Tajny układ w sprawie badania katastrofy musiał być zawarty przed 15 kwietnia ub.r., bo tego dnia strona polska uznawała...
Piotr Lisiewicz
Od kiedy Zbigniew Girzyński napisał na swoim blogu, że telewizja, w której wywiady zamiast Moniki Olejnik prowadziłaby Katarzyna Gójska-Hejke, mogłaby być bardziej oglądana, Olejnik, zamiast zwiększyć dawkę botoksu, co rusz próbuje dogryźć młodszej koleżance po fachu. Najpierw napisała, że na balkonie Kasi widziano agenta Tomka. Cóż, Olejnik z kolei na urodziny Wałęsy przyjechała niegdyś z Gromosławem Czempińskim. Widziano ją też w samochodzie Urbana. Różne bywają kobiece gusta. Nasza gwiazda z peerelowskiego skupu butelek po winie krajowym napisała też o wywiadzie Kasi z gniazdowym kibiców Legii „Staruchem” w GazetaPolska.tv. Nie wspomniała jakoś, że jej TVN też prosił o wywiad, ale „Staruch” odmówił. Babska zazdrość bywa straszna. Z ostatniej chwili: Tusk planuje w najbliższych...
Na dzień przed śmiercią 11 maja 1935 r. Piłsudski jest niezwykle podniecony, ciągle mówi i złości się na wszystko i wszystkich, klnie po polsku i francusku. Nawet odwiedziny jego ulubionego gen. Wieniawy-Długoszowskiego nie przynoszą zadowolenia. To dziwne, bo ci dwaj ludzie, którzy wcześniej nie narzekali na brak tematów, teraz nie mogą znaleźć żadnego wątku. Rozmowa po prostu się nie klei. Tego samego dnia ok. godz. 14.30 do Belwederu przyjeżdża francuski minister spraw zagranicznych Pierre Laval, wyraża żal z powodu choroby polskiego męża stanu i składa życzenia powrotu do zdrowia. Niestety, już pod wieczór stan zdrowia Marszałka wyraźnie się pogarsza. Występuje silny krwotok i wymioty. Piłsudskiego denerwują te objawy. Zaczyna krzyczeć i kląć na Francuzów. Jego otoczenie jest...
Krajobraz po kataklizmie Potworny smród, sterty zalegających na poboczu śmieci, zniszczone uprawy, domy. I ludzie. Zmęczeni, załamani, próbujący jednocześnie coś odbudować, zacząć od początku. Przeklinający rząd za niewypłacone na czas odszkodowania. Mający żal do dziennikarzy, którzy w czasie powodzi szukali taniej sensacji, kilka miesięcy po – o sprawie zapomnieli. A żyć trzeba. Taki obraz napotkaliśmy, realizując reportaż na temat powodzian w lipcu ub.r. w Sandomierzu, trzy miesiące po przejściu powodzi. Rok po kataklizmie nie zmieniło się wiele. Owszem – sterty śmieci uprzątnięto, nie przeszkadza już obrzydliwy fetor. Jednak opisany przez nas wówczas dom wciąż jest niezamieszkany. Starszy pan nadal mieszka u córki, a pobliski akademik pełen jest rodzin, które w wyniku żywiołu...
Tomasz Mysłek
Zakaz islamskiej demonstracji Miejskie władze Frankfurtu nad Menem (z CDU i FDP) zabroniły 4 maja przeprowadzenia zgłoszonej im demonstracji – żałobnej modlitwy upamiętniającej bin Ladena. Planowaną demonstrację – pod hasłem „jak osiągnąć pokój w świecie” – zgłosił urzędowi jeden z islamsko-niemieckich duchownych o nazwisku Pierre Vogel. Udział w niej zapowiedziało kilka islamskich organizacji. Szef MSW Hesji Boris Rhein (CDU) zapowiedział, że jeżeli pomimo zakazu sąd zezwoli na demonstrację, to ulice wokół placu Roßmarkt – miejsca zgromadzenia – zostaną przez policję zablokowane.
Jacek Laskowski
Na froncie intensywność walk znacząco spadła i możliwy jest przedłużający się impas. Wprawdzie libijscy powstańcy odnieśli w ostatnich tygodniach kilka lokalnych sukcesów i wykazują większe zdolności bojowe. Jednakże prowadzone przez poszczególne państwa nieoficjalne zbrojenia i szkolenia rebeliantów to strategia na długie miesiące wojny. Z Libii nie można się już wycofać, a ani USA, ani Europa nie wydają się mieć konkretnego planu rozwiązania kryzysu. Tyle że Francuzi i Brytyjczycy nie uchylają się od odpowiedzialności za rozpoczętą operację. Inercja wobec sytuacji w Syrii Tymczasem na horyzoncie rysują się problemy także w innych państwach. W Syrii reżim Assada na nieco mniejszą skalę prowadzi pacyfikację według wzorca Kaddafiego. W ciągu ostatniego miesiąca zginęło już ok....
Krzysztof Głowacki
Wspólne manewry Chiny, Kirgistan i Tadżykistan przeprowadziły antyterrorystyczne ćwiczenia wojskowe w Regionie Autonomicznym Sinkiang-Ujgur w północno-zachodnich Chinach. To już drugie tego typu manewry organizowane pod auspicjami Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Zwieranie szyków Rosyjscy nacjonaliści powołali do życia nową organizację. „Russkije” są odpowiedzią na delegalizację Ruchu przeciwko Nielegalnej Imigracji i Związku Słowiańskiego. Celem nowej formacji jest rozwijanie etnopolitycznej solidarności Rosjan i proklamowanie państwa narodowego. Podwójna intencja Dlaczego częste wizyty patriarchy Moskwy i Wszechrusi na Ukrainie wzbudzają niepokój? – Bo to polityczna gra. Patriarcha próbuje odbudować wpływy w naszym kraju – uważa Andrij Pawłyszyn z Katolickiego...
Antoni Rybczyński
Niezależny publicysta Andriej Piontkowski przypomina na swoim blogu, że podobny front już raz powstał przed „wyborami”. Tyle że nie w 2011, a w 1937 r. I nie nazywał się Wszechrosyjski Front Ludowy, ale Blok Komunistów i Bezpartyjnych. Putin ogłosił swój pomysł w Wołgogradzie, czyli dawnym Stalingradzie. Premier patrzy również w przyszłość niczym wielki modernizator Piotr I. Przy okazji zakończenia układania pierwszej nitki Gazociągu Północnego, Putin nawiązał do słynnego powiedzenia o „Bałtyku – oknie Rosji na świat”, nazywając Nord Stream uchyleniem „lufcika do Europy”. Kilka dni później premier pojechał do fabryki, gdzie produkuje się Łady. Choć miał problemy z uruchomieniem silnika, zachwalał samochód, także działkowiczom („W bagażniku spokojnie zmieszczą się dwa worki ziemniaków...
Piotr Lisiewicz
W Gdańsku obserwator PZPN zabronił rozpoczęcia meczu, bo kibice nie chcieli usunąć transparentu o modlitwie za Jana Pawła II. W Łodzi komendant policji przyznał, że stadion został zamknięty za antyrządowe okrzyki. We Wrocławiu policjanci otrzymali polecenie, by wyłapywać z tłumu osoby „trzymające transparenty obrażające premiera”. Jeśli ktoś miał wątpliwości, dlaczego Donald Tusk kazał zamykać stadiony, to w ubiegłym tygodniu władza zrobiła wszystko, by je rozwiać. Odpowiedź kibiców to nasilenie protestu – podczas ostatniej kolejki ligowej nie prowadzili oni dopingu i nie organizowali meczowych opraw. „Od miesięcy kibice w różny sposób kierowali krytykę wobec poczynań premiera. Reakcją na krytykę stała się nagonka i represje (...). Są one kpiną z zasad praworządności, zbliżają Polskę...
Urszula M. Radziszewska
– Tu jest dziura po kamiennym krzyżu – pokazuje jeden z kibiców. Obok stoi kilka granitowych pomników, takich samych na większości mogił. W innym miejscu dopiero dokładne wygrabienie trawnika ujawnia mogiłę: resztkę podmurówki i dziurę w ziemi po prostym metalowym lub drewnianym krzyżu. Pod żywopłotem, w kącie, drugi grób, również ukryty pod mchem. Kibice zastanawiają się, czy rosnące w rzędach brzozy nie oznaczają kolejnych mogił. – Trzeba będzie wystąpić do zarządu cmentarza i spytać, czy mają mapkę tej kwatery. Pewnie chodzimy po grobach. Może nawet wiadomo, kto tu leży… Grób Stanisława Delimata, rozstrzelanego w marcu 1949 r., jest niemal całkowicie ukryty za krzakiem. Na mogile wyrosły małe klony, plenią się pokrzywy. Napis na tabliczce jest niemal całkiem zatarty, krzyż rdzewieje...
Krzysztof Głowacki
Zresztą nie trzeba uważnie słuchać chińskich decydentów, wystarczy zerknąć na statystyki. Mimo że w 2010 r. większość państw wciąż odczuwała skutki recesji, Chiny zwiększyły wydatki na obronę o 7,5 proc., tj. 601 mld juanów (blisko 65 mld euro). Według szacunków amerykańskich, faktyczne nakłady Chin na obronę są trzy razy większe od deklarowanych. Nuklearna restituta Na co konkretnie idą fundusze? Chociażby na sektor atomowy. Od kilku lat do tradycyjnych pocisków nuklearnych przechowywanych w silosach dołącza się pociski transportowane koleją. Sporo środków pieniężnych pochłania także projekt, który zakłada stworzenie systemu podziemnych tuneli w północnej części kraju o łącznej długości przekraczającej 3 tys. mil. System ma służyć ukryciu powiększającego się arsenału nuklearnego i...
Piotr Ferenc-Chudy
Wybuchł skandal. Jeszcze w niedzielę wojewoda wielkopolski zdecydował o zdjęciu tablicy, a policja ją zabezpieczyła. W poniedziałek Prokuratura Rejonowa w Słupcy wszczęła śledztwo w związku ze znieważeniem pomnika upamiętniającego wydarzenie historyczne. Gdy oddawaliśmy numer „Gazety Polskiej” do drukarni, brakowało odpowiedzi na najważniejsze pytanie. Kto dopuścił się prowokacji, mocując za pomocą kleju marmurową tablicę z kłamliwą treścią na obelisku upamiętniającym 90. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę? Śledczy wszelkie pytania ucinali krótkim „dla dobra śledztwa”. Dlatego do Strzałkowa pojechał reporter „Gazety Polskiej”. Bez większego problemu dotarł do bardzo ważnego świadka. Józef Laskowski w niedzielne popołudnie wyszedł na spacer z wnukiem. Było kilka minut po...
Grzegorz Broński
Wybuchł skandal. Jeszcze w niedzielę wojewoda wielkopolski zdecydował o zdjęciu tablicy, a policja ją zabezpieczyła. W poniedziałek Prokuratura Rejonowa w Słupcy wszczęła śledztwo w związku ze znieważeniem pomnika upamiętniającego wydarzenie historyczne. Gdy oddawaliśmy numer „Gazety Polskiej” do drukarni, brakowało odpowiedzi na najważniejsze pytanie. Kto dopuścił się prowokacji, mocując za pomocą kleju marmurową tablicę z kłamliwą treścią na obelisku upamiętniającym 90. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę? Śledczy wszelkie pytania ucinali krótkim „dla dobra śledztwa”. Dlatego do Strzałkowa pojechał reporter „Gazety Polskiej”. Bez większego problemu dotarł do bardzo ważnego świadka. Józef Laskowski w niedzielne popołudnie wyszedł na spacer z wnukiem. Było kilka minut po...
Joanna Lichocka
Reality show Znany, lubiany polityk, rozpoczynający swoją drogę ku sławie od udziału w programie „Agent”, wpisuje się dobrze w korowód ogranych w telewizji twarzy, które PO chętnie przyciąga na listy. W końcu posłem Platformy jest już piłkarz Roman Kosecki, politykiem został kabareciarz Tadeusz Ross, dzięki PO w parlamencie jest Janusz Dzięcioł, zwycięzca innej niż Arłukowicz produkcji TVN – programu Big Brother. To zresztą prawdopodobnie nie koniec plejady nazwisk. Kilka tygodni temu na Śląsku gruchnęła wieść, że tamtejsze listy Platformy zasili inny bohater pierwszej edycji Big Brothera Klaudiusz Sevkowic, który dziś zajmuje się prowadzeniem telewizyjnych programów kulinarnych. Donald Tusk zdążył przyzwyczaić wyborców do tego, że w polityce naprawdę o niewiele chodzi, o nic, prócz...
Właścicielem większościowym (53,19 proc.) jest skarb państwa. Niestety obecny rząd postanowił sprzedać wszystkie akcje należące do skarbu państwa, co przyniesie wprawdzie jednorazowy dochód dla budżetu, jednak pozbawi corocznego dochodu z tytułu dywidendy, a co najgorsze, Polska straci strategiczny zakład, najprawdopodobniej na rzecz mało przychylnego nam kraju, od którego i tak już w dużej mierze uzależniona jest energetycznie. Dlatego przygotowano Obywatelski Projekt Ustawy o zachowaniu przez państwo polskie większościowego pakietu akcji Grupy Lotos SA. W tym celu potrzebne jest zebranie 100 tys. podpisów od osób popierających ideę Polskiego Lotosu!!! Inicjatywa uzyskała poparcie Prawa i Sprawiedliwości wyrażone w specjalnej uchwale. R.K. Uchwała nr 6/5/04/2011 Rady Politycznej...
Krzysztof Wyszkowski
Stosunki polsko-żydowskie to nie tylko jeden z największych problemów historii Polski, ale i jedna z najważniejszych kwestii polityki współczesnej. Dlatego każdy, kto się w tych sprawach wypowiada, ma obowiązek czynić to w poczuciu odpowiedzialności za interes zbiorowy. Jest oczywistością, że szczególna rola w realizacji tego interesu przypada ministrowi spraw zagranicznych. Radosław Sikorski wie, że ustawowo nakazanym obowiązkiem ministra spraw zagranicznych RP jest „ochrona interesów Rzeczypospolitej Polskiej za granicą” i „kształtowanie międzynarodowego wizerunku Rzeczypospolitej Polskiej”. Po objęciu urzędu Sikorski zapowiadał: „Priorytet trzeci naszej polityki to wzmacnianie wizerunku Polski w świecie”. Jako mąż amerykańskiej dziennikarki żydowskiego pochodzenia, a więc polityk...
Marcin Wolski
Tu rodzi się pytanie: po co to wszystko? Kiedyś sam, czynny satyryk, mniemałem, że pokazywanie błędów i ułomności powoduje otrzeźwienie i poprawę obśmiewanych. Ale w tej kampanii nie chodzi przecież o poprawę, lecz o zdołowanie, zasianie zwątpienia, podzielenie ludzi, przeformatowanie tych, których się uda, i wykluczenie pozostałych. Ludźmi o zaniżonej samoocenie o wiele łatwiej rządzić, są lepszym materiałem do manipulacji bądź do prowokacji. A w dalszej przyszłości do wykorzenienia i wynarodowienia. Jakoś tak się działo w przeszłości, że nawet utrata państwowości nie oznaczała likwidacji narodu silnego dumą i wartościami. Podbój Grecji paradoksalnie posłużył zwycięstwu ich kultury nad rzymskim prostactwem. Żydów przez parę tysiące lat przed wynarodowieniem chroniło poczucie bycia „...
WIS
Osama wiecznie żywy Na łamach „Najwyższego Czasu!” Janusz Korwin-Mikke wątpi w śmierć bin Ladena. „Po kilku dniach moje niedowiarstwo przemieniło się prawie w pewność. Nieboszczyka nie pochowano, lecz wrzucono do Oceanu Indyjskiego. (…) Cały napad trwał podobno 38 minut. I w tym czasie komandosi ponoć zdobyli niesłychanie bogate archiwum terrorystów. To wielka posiadłość. Trzymał to na wierzchu, na podłodze?!? Ktoś w to wierzy? W dodatku okazało się, że akcja komandosów była nagrywana, ale… dziwnym przypadkiem najważniejsze 25 minut się nie nagrało!” I, trzeba przyznać, wątpi w nader przekonywający sposób. Pan groźny, ale dobry Mariusz Cieślik z „Newsweeka” o stadionie Tuska, urządzonym jak piekło rodem z Dantego. „W sektorze pierwszym, na żylecie, siedzą kibice Legii. Do...
Wojciech Wencel
Ogień to straszny żywioł. Nic dziwnego, że w ostatnich miesiącach Donald Tusk próbuje zlikwidować każde jego zarzewie. Płucami strażników miejskich i policjantów gasi nie tylko znicze na Krakowskim Przedmieściu, ale i race na stadionach. A w ślad za premierem idą inni zatroskani o bezpieczeństwo państwa. Politycy PO i SLD, dziennikarze rządowych mediów, dyżurni eksperci, celebryci i konserwatywni pożyteczni idioci – wszyscy dmuchają z całych sił, żeby uratować państwo przed unicestwieniem. Niektórzy, jak Stefan Niesiołowski, dmuchają z wyraźnym wysiłkiem, bo dotąd zajmowali się głównie podpalaniem. Inni, jak Paweł Lisicki, dmuchają z przyjemnością, bo dmuchanie, choćby na zimne, mają we krwi. Jeszcze inni, jak Radek Sikorski, postanowili przy okazji zdmuchnąć nieprzychylne komentarze w...
Teresa Wójcik
Ostatnio Senat, a następnie Sejm zatwierdziły poprawki zgłoszone przez rząd, uwzględniające większość postulatów producentów tzw. leków generycznych (odtwórczych – tańszych odpowiedników farmaceutyków oryginalnych). Skupieni są oni w Polskim Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (PZPPF), grupującym większość firm tego typu z kraju, w tym Polpharmę i Adamed, oraz kilka międzynarodowych koncernów. To właśnie ten związek opowiadał się za wprowadzeniem sztywnych marż na sprzedaż leków refundowanych zarówno w aptekach, jak i w hurtowniach, co według opinii licznych ekspertów spowoduje wzrost cen takich leków. PZPPF jednocześnie krytykował (m.in. w swych uwagach kierowanych do resortu zdrowia) dwa niekorzystne dla swych członków rozwiązania umieszczone początkowo w projekcie ustawy:...
Teresa Wójcik
Dopłacamy do biopaliw Firma doradcza e-petrol monitorująca ceny paliw na polskim rynku poinformowała nas w poprzednim tygodniu, że benzyna w najbliższym czasie znów zdrożeje i według badań będzie drożeć nadal. Ceny benzyny 95 i 98 mogą wzrosnąć nawet o 10 gr na litrze. – Będziemy musieli przyzwyczaić się do cen benzyny i oleju napędowego powyżej 5 zł, a może nawet do 6 zł za litr – uważa jeden z analityków e-petrol. – W tym roku raczej nie będzie spadków poniżej tej granicy. To głównie wina likwidacji ulgi podatkowej dla producentów biokomponentów do paliw ciekłych. – Ta ulga przestała obowiązywać 1 maja br., więc najbliższe tygodnie to kilkugroszowe wzrosty cen na litrze paliw. Niedużo, ale tu znów zadziała wysoki VAT, obliczany od wyższej ceny, bo bez ulgi. Podobno likwidacja tej...
Jarosław Grzędowicz
Japończycy zdobywają Nowy Jork Charakterystyczne dla Nowego Jorku są jego słynne żółte taksówki Ford Crown Victoria, które zrosły się już z obrazem miasta. Jednak i to ulegnie zmianie. Już wkrótce nowojorską taksówką stanie się minivan japońskiej firmy Nissan, model NV200. Jedyne, co pozostanie takie jak dawniej, to ich charakterystyczny kolor. Japońska firma wygrała przetarg sformułowany według przepisów ograniczających zużycie paliwa w publicznych taksówkach. Ich pojazd spalał jedynie 11.5 litra na 100 km, dystansując konkurencję. Flota taksówek w Nowym Jorku to przeszło 13 tys. pojazdów, przewozi ona 600 tys. pasażerów rocznie. Kontrakt wart był ponad miliard dolarów, a jego częścią jest stopniowe wprowadzenie elektrycznych samochodów. (ScienceDaily) Kot workowaty Wymarły...
Teresa Wójcik
Powrót do strategii Balcerowicza Bezpośrednio po decyzji złoty umocnił się o 2–3 gr do głównych walut. Wartość euro spadła nawet do 3,8894 zł. Później proces aprecjacji uległ odwróceniu, bo pogorszyły się nastroje na rynkach globalnych, złoty nie poprawił spodziewanej relacji do dolara, euro i szwajcarskiego franka o 4–5 gr. To sygnał, że decyzja RPP była błędna także co do umocnienia złotego. Rada przyznaje pośrednio, że chce hamowania gospodarki: „kontynuacja ożywienia gospodarczego w Polsce wraz z dalszym wzrostem zatrudnienia może prowadzić do stopniowego wzrostu presji płacowej, a w konsekwencji utrzymania się nasilonej presji inflacyjnej”. To powrót do koncepcji Leszka Balcerowicza. W 1999 r. wymuszona przez niego podwyżka stóp procentowych, mająca zlikwidować presję...
Jarosław Grzędowicz
Badania nad sterowaną impulsami nerwowymi protezą nogi prowadzone są z udziałem ochotników w Rehabilitation Institute Center of Bionic Medicine w Chicago i częściowo sponsorowane przez armię amerykańską, poszukującą rozwiązań dla swoich weteranów, którzy utracili kończyny w walce. Jedna z uczestników badania, 20-letnia Hailey Daniswicz straciła nogę 12 lat temu w wyniku nowotworu kości. Obecnie bierze udział w badaniu, które ma na celu zaprogramowanie jej przyszłej protezy. Za pomocą impulsów nerwowych, rejestrowanych przez elektrody umieszczone na jej udzie, steruje ruchami nogi widocznego na ekranie jej komputerowego awatara. Komputer „uczy” się synchronizacji z jej ruchami, a w przyszłości ten sam program będzie też sterował ruchami mechanicznej nogi. „Naprawdę integrujemy...
Banki rozwoju w gospodarce W Warszawie odbyła się pierwsza w Europie Środkowo-Wschodniej konferencja nt. roli tzw. banków rozwoju w europejskiej gospodarce. Organizatorem konferencji był Bank Gospodarstwa Krajowego, a współorganizatorem Europejskie Stowarzyszenie Banków Publicznych. Banki rozwoju to specjalnie powołane przez państwa lub samorządy instytucje finansowe, których zadaniem jest wypełnianie misji publicznej w ramach wspierania polityki gospodarczej w sektorze finansowym. Konferencja pokazała, jaką rolę w krajach europejskich odgrywają tego typu banki, a także przedstawiła sposoby na wzmocnienie ich efektywności, szczególnie w obszarze finansowania infrastruktury po kryzysie. (BGK) JMD i Tesco rosną Obroty polskiej sieci Biedronka wyniosły w I kw. br. 5273 mln zł, co...
Elżbieta Królikowska-Avis
Półprawdy, ćwierćaluzje, jawne manipulacje Oto reportaż z Warszawy Juliana Borgera i Heleny Pidd w „Guardianie” pt. „Katastrofa smoleńska – w rok później, rany pozostają niezagojone”, który powiela wszystkie błędy dziennika z pierwszej linii ideologicznego frontu. Wszystkie te lewicowe gazetki frontowe mają jedną wspólną cechę: jeśli nawet przytaczane fakty zgadzają się z rzeczywistością, którą znamy, diagnozy na ich podstawie formułowane nie mają z tymi faktami nic wspólnego. Między tymi dwoma segmentami po prostu nie istnieje żaden związek przyczynowo-skutkowy. Bo kiedy Borger i Pidd piszą: „Podczas obchodów pierwszej rocznicy katastrofy stało się jasne, że dla wielu Polaków rana jest wciąż niezagojona” albo przytaczają historię masowej zbrodni w lesie katyńskim w 1940 r. i...
Rafał Kotomski
Objaw bolesnego pęknięcia Polaków Anno Domini 2011? Chyba coś więcej. Powiedzmy o tym – programowe zacietrzewienie. Po prostu: zagłuszyć. I gdybyż to była jakaś realna kontra, gdyby chodziło o spór, o sytuację, kiedy padają odmienne argumenty. Niestety, to było założone z góry. Chamskie wycie i produkowanie hałasu za pomocą mechanicznych urządzeń. Sytuacja dla mnie bardzo bolesna i smutna. Bo ja to tak jeszcze widziałem: w symbolicznym miejscu, pod Wawelem Wyspiańskiego, stoi chochoł i wyje, naprzeciwko ludzi modlących się pod krzyżem. Mamy wykluczyć chochoła z naszej wspólnoty? Wyrzucić go i traktować jak obce ciało? Oczywiście, że nie chciałbym w sobie hodować pogardy ani nienawiści. Nie umiem się na to zdobyć. Raczej odczuwam żal. Również wobec manipulatorów i przywódców....
Grzegorz Broński
„Zaledwie rok temu Minister Sprawiedliwości składał sędziom obietnice rozpoczęcia prac, których celem miało być doprowadzenie ich wynagrodzeń do stanu w pełni zgodnego z Konstytucją, a nie jedynie »zbliżonego do jej wymogów«, jak to ma miejsce obecnie. Obietnice te zakończyły się nagłą i stanowczą odmową ich zrealizowania, a obecnie władze polityczne planują działania zmierzające do obniżenia wynagrodzeń sędziów” – napisał zarząd „Iustitii”. Wbrew Konstytucji RP „Sędziom zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków” – czytamy w art. 178 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Tymczasem na początku maja rząd przedstawił projekt budżetu państwa na 2012 r. Gremialnie krytykowany przez ekonomistów i opozycję, a...
Aleksander Ścios
Tymczasem począwszy od afery marszałkowej, tarczy antyrakietowej, pułapki smoleńskiej, wyborów prezydenckich czy śledztwa w sprawie tragedii z 10 kwietnia (by wymienić te najważniejsze) mamy do czynienia z różnego rodzaju kombinacjami planowych działań podejmowanych przy współudziale instytucji państwa (w tym ludzi służb specjalnych). Mają one za cel takie oddziaływanie na przeciwnika, by poprzez wprowadzenie w błąd i wykorzystanie tego błędu doprowadzić go do pożądanych zachowań, a tym samym umożliwić realizację interesów grupy rządzącej. Sytuacja wewnętrzna Polski oraz pozycja naszego kraju w świecie dowodzi, że są to kombinacje skuteczne, prowadzące faktycznie do demontażu państwa i wcielenia nas w orbitę wpływów niedawnego okupanta. „Liderzy bojówek pseudokibicowskich w strukturach...
Leszek Misiak
Przypomnijmy, że czas wyłączeń innych urządzeń pokładowych (komputer pokładowy FMS, rejestratory lotu FDR i QAR) to godz. 8:41:05. Tupolew był wówczas, według odczytanych przez Amerykanów zapisów komputera pokładowego FMS, 15 m nad ziemią i ok. 60 m przed miejscem pierwszego zderzenia z ziemią. Czas wyłączenia polskiej czarnej skrzynki ATM to natomiast godz. 8:41: 02,5. Jak dotąd nikt broniący oficjalnej wersji katastrofy nie potrafił racjonalnie wyjaśnić, dlaczego te wszystkie urządzenia przestały działać przed uderzeniem samolotu o ziemię. – Informacja, że urządzenia przestały działać jeszcze przed upadkiem samolotu na ziemię, to jedna z podstawowych kwestii w wyjaśnianiu przyczyn tej katastrofy – mówi „Gazecie Polskiej” Antoni Macierewicz, przewodniczący zespołu parlamentarnego...
Grzegorz Wierzchołowski
Przypomnijmy, że czas wyłączeń innych urządzeń pokładowych (komputer pokładowy FMS, rejestratory lotu FDR i QAR) to godz. 8:41:05. Tupolew był wówczas, według odczytanych przez Amerykanów zapisów komputera pokładowego FMS, 15 m nad ziemią i ok. 60 m przed miejscem pierwszego zderzenia z ziemią. Czas wyłączenia polskiej czarnej skrzynki ATM to natomiast godz. 8:41: 02,5. Jak dotąd nikt broniący oficjalnej wersji katastrofy nie potrafił racjonalnie wyjaśnić, dlaczego te wszystkie urządzenia przestały działać przed uderzeniem samolotu o ziemię. – Informacja, że urządzenia przestały działać jeszcze przed upadkiem samolotu na ziemię, to jedna z podstawowych kwestii w wyjaśnianiu przyczyn tej katastrofy – mówi „Gazecie Polskiej” Antoni Macierewicz, przewodniczący zespołu parlamentarnego...
Urszula M. Radziszewska
Dlaczego zamknięto wam stadion? Bo „tak”. Teoretycznie chodziło o odpalenie rac na meczu z Zagłębiem Lubin. Kłopot w tym, że rząd to potraktował jako temat zastępczy. Drogi są dziurawe, kolej prawie nie działa. Przed Euro 2012 to właśnie to odstraszy kibiców z zagranicy, a nie kibice z Polski. Najwygodniej jest zrzucić winę na nas. Od lat na polskich stadionach jest spokojnie, prawie nie dochodzi do burd. Mecz Pucharu Polski był okazją do wystrzelenia z nieistniejącej armaty. Ostatnio przeglądałem jeden z dużych portali internetowych i osiem newsów na dziesięć było poświęconych „stadionowym bandytom”. Władze powołują się na Anglię, tymczasem niedawno na angielskim stadionie zginął kibic. Polskie stadiony są więc wyjątkowo bezpieczne. Najprościej jest po wybrykach kilku chuliganów...
Teresa Bochwic
Co wie oko Mordoru Czy Polska może się stać silnym graczem w Unii Europejskiej, czy może być liderem Europy Środkowej? Prof. Krzysztof Szczerski, dr Marek Cichocki, dr Witold Waszczykowski, prof. Włodzimierz Marciniak i Radosław Pyffel odpowiedź twierdzącą opatrywali tyloma warunkami, że tylko zasadniczy zwrot w polityce mógłby to urzeczywistnić. Największe wrażenie zrobił na mnie referat dr. Cichockiego, który zalecał prześledzenie wszystkich umów po 10 kwietnia 2010 r. między USA a Unią i Rosją, np. o obronie Armenii albo rozbudowie portu w Sewastopolu. Jego zdaniem, te porozumienia lepiej pokazują faktyczne położenie Polski niż różne gesty polityków. – Oko Mordoru już wie, że to w Polsce jest potencjał polityczny – powiedział dr Cichocki. – Ale wie także, że tu już nie ma tej co...
Dorota Kania
TW „Bogusław” dziennikarzem XX-lecia Jerzy Baczyński jest związany z tygodnikiem „Polityka” od 1983 r. Był kolejno redaktorem działu gospodarczego, szefem działu, zastępcą redaktora naczelnego i redaktorem naczelnym. Ze znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentów wynika, że w lipcu 1981 r. przed wyjazdem na stypendium do Francji został zarejestrowany przez służby specjalne PRL jako kontakt operacyjny o pseudonimie „Bogusław”. Artykuł na ten temat pt. „Podwójne życie Bogusława” ukazał się w styczniu 2008 r. w tygodniku „Wprost”, ale po zmianie właścicielskiej tygodnika usunięto go ze strony internetowej „Wprost” i aktualnie jest niedostępny. Podczas spotkania z funkcjonariuszem wywiadu PRL Jerzy Baczyński podpisał oświadczenie, w którym podano hasło kontaktowe, i...
Ryszard Czarnecki
W latach 60. za Gomułki propaganda komunistyczna rozprawiała się z „reakcyjnym klerem” i „sługusami Watykanu”. Ale jednocześnie atakowano młodzież, która chciała żyć po swojemu, nie chodzić w czerwonych krawatach i nie udzielać się w ZMP. Odbywały się więc medialne polowania z nagonką na „niebieskie ptaki” i „bikiniarzy”, którzy nie chcieli podjąć socjalistycznego współzawodnictwa pracy, oraz na inne paskudy, które grzeszyły wyglądem: dłuższymi włosami, zbyt kolorowym ubraniem (także kolorowymi skarpetkami!) czy słuchały imperialistycznych muzycznych stacji radiowych, proponujących zgniły jazz. Nowe czasy i nowi wrogowie to specyfika ery Gierka. W 1976 r. przedmiotem propagandowej egzekucji stały się „warchoły” z Radomia, które ośmieliły się upomnieć o godność i zaprotestować przeciwko...
Dorota Kania
Msze do końca roku Do końca roku w archikatedrze św. Jana w Warszawie zostały zamówione msze w intencji śp. prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki Marii oraz wszystkich ofiar smoleńskiej katastrofy. Msze będą odprawiane każdego 10 dnia miesiąca o godzinie dziewiętnastej. – Dopóki nie pojawi się możliwość poznania prawdy, co stało się w Smoleńsku, będziemy się modlić w miesięcznice katastrofy i będziemy organizować Marsze Pamięci – mówią organizatorzy. Na ostatniej mszy św. zgromadziły się tłumy: kościół był przepełniony, wierni gromadzili się także przed katedrą. Mszę koncelebrowało kilkunastu księży, a kazanie wygłosił ks. Bogdan Bartołd, proboszcz katedry. Na koniec zaprosił wiernych na wszystkie msze do końca 2011 r. Podczas mszy intencje czytały dzieci,...
Jacek Laskowski
Osłabiony rdzeń Al-Kaidy Śmierć bin Ladena jest potężnym ciosem w pakistańsko-afgański rdzeń Al-Kaidy. Jednakże już w poprzednich latach poniósł on duże straty. USA mają coraz lepsze rozeznanie wywiadowcze na terenie Pakistanu. Udało im się osłabić zdolności operacyjne i częściowo zablokować źródła finansowania organizacji. Naloty bezzałogowe dosięgły kilku kluczowych jej przywódców. Największym dotychczas sukcesem było zabicie w maju 2010 r. Saida al-Masriego, jednego z założycieli i nr 3 w hierarchii Al-Kaidy, odpowiedzialnego za jej finansowanie. Również aresztowanie kilku ważnych terrorystów przez Pakistan (mimo dwuznacznej roli tego kraju), przyczyniło się do osłabienia organizacji. Jej liczebność i aktywność w ostatnich latach znacznie zmalała. W zeszłym roku amerykańscy...
Jacek Kwieciński
Wielu ludzi Obamy uważa, że potęga USA, status supermocarstwa są „niesprawiedliwe” wobec reszty świata, niemoralne, niewłaściwe. Sam Obama jest zbyt dobrym politykiem, by operować retoryką Cartera. Przeciwnie, w ramach swojej nowej kampanii mówi znów o przywróceniu w USA prosperity itd. Ale ludzie, ich wielkie rzesze, jego „nadziei” mają serdecznie dość. Sytuacja Ameryki wygląda zaś jeszcze gorzej niż w 1979 r. Każdego dnia musi ona uiścić kilka bilionów (mówiąc po amerykańsku) tylko samych odsetek od zapożyczonych ogromnych sum. Zapożyczonych głównie w Chinach. Raczej dość trudno będzie w przyszłości rywalizować z konkurentem, który – mówiąc kolokwialnie – ma nas w kieszeni. Ameryce raczej nie grozi bankructwo w sensie ścisłym, dysponuje mechanizmami chroniącymi ją przed takim...
Przede wszystkim język winiety Minęło od tamtych czasów wiele lat. Okazuje się jednak, że zabieg podobny do tego z czasów PRL stosują w niepodległej Polsce kustosze i badacze z publicznych placówek kultury. Z jedną tylko zmianą – przejęci nie przyjaźnią polsko-radziecką, lecz gadką o partnerstwie polsko-ukraińskim, więc na przekór faktom i podstawom naukowego warsztatu gotowi są twierdzić, że Lwów od zawsze znajdował się na terenie Ukrainy. To na Ukrainie składał śluby Jan Kazimierz, na Ukrainie pisała dramaty Gabriela Zapolska, w końcu na Ukrainie zapewne polskie dzieci oddawały życie za Lwów. Tych kilka refleksji naszło mnie w czasie przeglądania w internecie zbiorów krakowskiego Muzeum Historii Fotografii. W tej dostępnej on-line kolekcji sporo miejsca zajmują zdjęcia wykonane we...
Marcin Wolski
Historia rodziny Broków i Sokołów, poprowadzona sprawnie, momentami sensacyjnie, pokazuje najważniejsze momenty naszej historii (a właściwie nie tylko naszej). Pamiętnik Jakuba Broka, bolszewickiego czekisty, przynosi chyba najpełniejszy, a na pewno jeden z najbardziej drastycznych opisów rosyjskiej wojny domowej, porównywalny jedynie z obrazkami Goi z cyklu „Okropności wojny”. Zaczyna się w 1905 r. od pogromu w białorusko-żydowskiej wiosce, a kończy w naszych czasach recydywy III Rzeczypospolitej. Po drodze będzie i rewolucja bolszewicka, i II wojna wraz z Holocaustem, i stalinizm w Polsce, Październik 1956, Marzec 1968, „Solidarność” i stan wojenny... Głównym bohaterem jest Adam Brok, syn Benedykta (Barucha), dziennikarza tygodnika „Republika”, niezwykle podobnego, wręcz tożsamego z...
Maciej Parowski
Bohaterem filmu jest zbiorowość. Córki, wnuczki, zięciowie, krewni i sąsiedzi okrutnika. Także indyferentni policjanci, z dobrym policjantem (Stryj), który, pozbawiony wsparcia, niewiele może zrobić. Film miesza czasy, oglądamy wydarzenia poprzedzające zabójstwo, krótką scenę linczu i jej zdumiewające prawnicze konsekwencje. Zaranek w rewelacyjnej, choć enigmatycznej interpretacji Komasy (aktor nie chciał się utożsamiać z postacią i grał ją zewnętrznie, na zimno) pojawia się jak rekin w filmach przyrodniczych. Szybki, okrutny, nieprzenikniony – atakuje i znika. Drobiazgowa krytyka ma do reżysera pretensje, że nie pokazał Zaranka głębiej, nie dorobił mu rodowodu. Przecież to nieprawda. Oglądamy podobnych Zarankowi zwyrodnialców i poznajemy ich obyczaje podczas więziennej sceny gwałtu na...
Maciej Marosz
O tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem i upominali się o prawdę o Katyniu, mówił podczas mszy św. w intencji ofiar katastrofy o. Roman Majewski, przeor z Jasnej Góry. – Tej prawdy boją się nie tylko Rosjanie, tej prawdy boją się także niektórzy Polacy, którym bliżej do Moskwy aniżeli do Warszawy. W przytoczonej w albumie homilii z 11 listopada 2010 r., abp Sławoj Leszek Głódź przeciwstawił wspólnocie Kościoła i narodu, motywowane politycznie kreowanie podziałów. „Można Polskę dzielić. Można z pogardą i lekceważeniem mówić o Polsce moherów, talibów, Polsce radiomaryjnej, wprowadzać pojęcia ideologii smoleńskiej, smoleńskiego zaczadzenia. Można kreować rzeczywistość wirtualną, w której wyrocznią są słupki sondaży. Można sądzić, że do jej poznania i zrozumienia wystarczy wyreżyserowany...
Marek Nowakowski
Tylko u Gościuków inaczej, taki niby marny interesik, ciasna klitka, uboga wystawa, przeważnie zielonkawe pomidory, słoik z ogórkami i chudy, źle oskubany kogut – i wbrew tym pozorom wszystko szło jak złoto. Ruch, gęstwa klientów, Gościukowie zawsze grzeczni, doważali ździebko więcej, nigdy mniej, w białych fartuchach jak lekarze. I nic dziwnego, że zazdrościli im ludzie. Bo dla porównania, choćby drugi sklepik na tej ulicy. Tam wszystko szło jak krew z nosa, właściciel wiecznie podpity i senny, a jak go coś chwyciło, to potrafił za darmo towar klientom rozdawać; co ładniejszej kobicie mówił: łaskawa pani, w prezenciku ode mnie, albo: bieri, znajta moje serce. On tak z ruska gadał, ze Lwowa pochodził, i jeśli w ogóle jako tako ten interes szedł, to tylko dzięki siostrom Brodacza....
Antoni Łepkowski
Weźmy chociażby takie piękne, łacińskiej proweniencji słówko „tolerancja”. Dosłownie to „cierpliwa wytrwałość”. Pochodzi – rzecz jasna – od łacińskiego czasownika tolerare – znosić, przecierpieć, wytrzymywać. Jak widać zatem z językowego źródłosłowu, tolerancja oznaczała niegdyś z trudem wytrzymywane znoszenie odmienności. Zasadzie tolerancji liberałowie przeciwstawiali zasadę pluralizmu, która przez antyliberalnych zwolenników tolerancji zwana była czasem relatywizmem. Zasada pluralizmu oferowała odmienności relatywistyczną akceptację, a z czasem także i afirmację. Liberalni inżynierowie dusz stosując w swojej propagandzie słowo tolerancja częściej niż podstawowe spójniki, zakodowali je w świadomości odbiorców, a następnie przypisali jej znaczenie pluralistycznego relatywizmu. Wedle...
Tomasz Terlikowski
Ale są też mniej radykalne sytuacje, w których także widać, jak mocno język określa świadomość. Tak jest ze słynnym określeniem „orientacja seksualna”. Stosując go, poddajemy się presji lobby prohomoseksualnego, które wprowadzając ten termin do obiegu, buduje przekonanie, że orientacja homoseksualna jest jedną z wielu i nie ma powodów, by w jakikolwiek sposób ją dyskryminować. Zwyczajnie bowiem jedni są zorientowani na mężczyzn, a inni na kobiety. I nikt nie ma prawa do nikogo mieć o to pretensji. Bardziej neutralny termin „skłonność seksualna” już takich światopoglądowych, ideologicznych elementów nie zawiera i właśnie dlatego jest systematycznie wypychany z dyskursów. Nie ma co udawać, że w tych sprawach istnieje możliwość kompromisu. Używając jakiegoś języka, opowiadamy się po...

Pages