Nr 28 z 11 lipca 2012

Antoni Łepkowski
W tym zachwycie nad cudem organizacji zwyczajnej imprezy sportowej najistotniejszy jest u propagandystów właśnie ów element narodowej autoagresji i rozbudzania kompleksu niższości. Stało się coś niebywałego! Polacy potrafili zorganizować 15 piłkarskich meczów i przyjąć kilka setek tysięcy (miało być ponad milion) turystów, z których utopił się tylko jeden! Nie było masowej epidemii, rasistowskich pogromów i fali rabunków. Coś niebywałego, że potrafiła to zorganizować ta zapijaczona banda tępawych katolików! Taki jest podtekst tych wszystkich wypowiedzi w rodzaju redaktor Renaty Kim, która wyjawiła, iż teraz jest tak wspaniale, że gdy rano się budzi i otwiera oczy, to myśli sobie, że jest super. U mnie nie tak zdecydowanie super, a zwłaszcza nie w środę. Gdy bowiem w środy budzę się,...
Robert Tekieli
Czytam na Twitterze młodego dziennikarza, to już trzecie pewnie pokolenie moskiewskiego desantu. Pisze o homilii bp. Kazimierza Ryczana na zakończenie 20. pielgrzymki Radia Maryja na Jasną Górę. „Polski Kościół strzelił sobie dziś w obie stopy. Kule przeszły obok dziur już tam istniejących. Zostaje samorozwiązanie”. I zastanawiam się. Dziennikarz wyraźnie nie ma pojęcia, że wypowiedź biskupa jest mocno osadzona w nauczaniu Kościoła. Demokracja nie jest źródłem norm, co więcej, jak pisał Jan Paweł II, demokracja nieoparta na wartościach przekształca się w totalitaryzm. Zatem, co poruszyło tak frontmena TVN? Myślę, że młodzian się po prostu przestraszył. Samorozwiązanie Kościoła jest po prostu jego niezrealizowanym marzeniem. Biskupa słuchało 300 tys. ludzi. Ludzi, którzy nie oglądają TVN....
Tomasz Terlikowski
I wydawałoby się, że podobnie powinno być z fundamentalnym tekstem ks. prof. Dariusza Oko z Uniwersytetu Papieskiego im. Jana Pawła II w Krakowie. Artykuł: „Z papieżem przeciw homoherezji” także wywołał ogromne zainteresowanie. Mamy na to dowody w postaci setek telefonów od duchownych i świeckich, którzy dziękują za to, że ktoś w tak głęboki i mocny sposób poruszył problem homoseksualnego lobby. Dowodem na to, jak ważny był to tekst, jest także to, że kilka dni temu został on przetłumaczony na język czeski przez tamtejszego jezuitę i znalazł się na stronach Radia Watykańskiego. A w Polsce cisza. Media katolickie (ze szlachetnym wyjątkiem portalu internetowego Gosc.pl) nabrały wody w usta, jak wieść gminna niesie – w przypadku przynajmniej części z nich – jest to efekt jasnego polecenia...
Krystyna Grzybowska
Zachęcona sukcesem II BR powołałam jednoosobowy niezawodny instytut badania opinii publicznej, słuszny politycznie, bo ja wiem najlepiej, co jest słuszne. Tak jak Lis. Tylko wręcz przeciwnie. Kilku znajomym osobom zadałam podstawowe pytanie: czy jesteś zadowolony z rządów Tuska i jego partii? Rezultat był porażający. Przeciwko Tuskowi opowiedziało się 100 proc. badanych. Dla uzupełnienia przeprowadziłam badanie witrynne wśród klientów osiedlowego sklepiku, co to ma wystawową witrynę. Wynik był taki sam, a niektórzy ze łzami w oczach przepraszali za to, że głosowali na Platformę. I tym optymistycznym akcentem kończę moje badanie opinii publicznej. Następne przeprowadzę w supermarkecie, bo tam jest dużo witryn i dużo więcej klientów.
Krystyna Grzybowska
Trudno mówić o sile argumentów, kiedy tych argumentów brakuje. W ich miejsce organizuje się spektakle, takie jak tuskobus, obamabus, palikotbus, co to mają świadczyć o budowaniu więzi z prostym ludem. Ale jak się okazuje, w ten sposób można przyprawić zwykłego prowincjusza o palpitację serca. Im więcej takich – dodajmy: pozytywnych – palpitacji, tym większe słupki poparcia i szansa na wygraną w wyborach. Jednak warto zauważyć, że bez względu na to, co sobą reprezentuje osoba Baracka Obamy, jest to prezydent najpotężniejszego państwa świata i już tylko sam ten fakt robi na niektórych ludziach piorunujące wrażenie. Putin też może doprowadzić do śmierci, jeśli nie bezpośrednio, to pośrednio. Różni ludzie z opozycji umarli, potraktowani przez „nieznanych” sprawców siłą siły największego...
Ryszard Czarnecki
Lata medalowe i niemedalowe Mecz z Włochami zakończył się remisem 0:0, co włoscy kibice przyjęli z zachwytem (takie to były czasy!), bo rok wcześniej na mistrzostwach świata w RFN złoiliśmy im tyłek dzięki fenomenalnym golom Andrzeja Szarmacha i Deyny, po niebywałych podaniach Henia Kasperczaka, który jeszcze nie śnił o swojej wielkiej trenerskiej karierze we Francji i Afryce. Henryk, porządny gość, głosowaliśmy na tego samego kandydata na prezydenta w 2010 r…. Wracając do meczu na Stadionie X-lecia – bo tam rozgrywał się ów bezbramkowy mecz – włoscy kibice siedzieli wśród nas i w tamtych dziwnych czasach nikomu to nie przeszkadzało. Pamiętam, że cieszyli się z tego 0:0 cokolwiek, jak dla nas, za głośno, i jakiś Polak z wąsami, który wtedy wydawał mi się mocno starszym panem, a dziś...
Wojciech Wencel
Próbując zilustrować tezę o naszym niedokształceniu, Śpiewak sugeruje, że czytamy tylko Rodziewiczównę, Dobraczyńskiego i Or-Ota. Dlaczego akurat taki zestaw nazwisk – nie wiadomo. Najwyraźniej autor nigdy nie słyszał o Nagrodzie Literackiej im. Józefa Mackiewicza, nie zna serii książkowej wydawnictwa Arcana ani nie śledzi drukowanego w „Nowym Państwie” cyklu Piotra Lisiewicza o pisarzach wykluczonych i zapomnianych (nawiasem mówiąc, Piotrze, najwyższa pora na książkę!). Twierdzi też nasz historyk idei, że nie czytamy Szymborskiej, Miłosza, Tuwima, Leśmiana. Znów cios na oślep. Szymborska – sprawna poetka paradoksów, klasą konceptów prawie dorównująca ks. Twardowskiemu. Żeby jeszcze miała coś ciekawego do powiedzenia... Tuwim – rzeczywiście nędza. Ale już Miłosza czytamy bardzo chętnie,...
Rafał Ziemkiewicz
Właśnie to wydaje się przyczyną, dla której Krajski wpisał mnie na swoją krótką listę. Najpierw demaskuje mnie, że bronię TV Trwam nieszczerze, bo kiedyś ją krytykowałem za obronę abp. Wielgusa. W tej akurat sprawie zdania nie zmieniłem ani na jotę, ale co to ma do rzeczy? Od tego czasu zdarzyło się w Polsce parę spraw, w tym taki drobiazg jak tragedia smoleńska, w wyjaśnianiu której media o. Rydzyka wykonują bardzo dobrą robotę. Dla p. Krajskiego to widać mniej ważne niż sekciarska potrzeba, by różne prawicowe środowiska zwalczały się z zajadłością afgańskich górali. Koronnym powodem jego oburzenia jest jednak to, że w ciągu kilku godzin na antenie w ogóle nie wspomnieliśmy o tym, że wszystko, co się dzieje, jest winą masonów, tajnej superloży, którą nazwał on P-3. Mówić przez kilka...
Bettina Röhl
Możliwość pogodzenia macierzyństwa z życiem zawodowym i karierą stanowi – zwłaszcza dla potencjalnych matek – problem kluczowy, szkoda tylko, że z pomysłu tego uczyniono gadżet kolejnych rządów, przy którym wciąż coś się majstruje. W tym względzie naprawdę nie ma znaczenia, czy resort odpowiedzialny za kwestie społeczne firmuje swoim nazwiskiem Angela Merkel, czy jej poprzednik Gerhard Schroeder. Dla klasy średniej w Niemczech decyzja o posiadaniu dzieci jest (poza chlubnymi wyjątkami) coraz częściej spychana w niebyt. Klasyczna rodzina z matką, ojcem i dziećmi, która tradycyjnie jest nastawiona na długoletnie bycie ze sobą i dla siebie, zanika. To jedna z głównych przyczyn alarmująco niskich wskaźników urodzeń. Ale nie tylko tego. Na skutek zaniku pewnej stabilności społeczeństwo...
Piotr Lisiewicz
Jeden z posłów SLD zaczepił ostatnio naszą redakcyjną koleżankę z pytaniem, czy to prawda, że „Gazeta Polska Codziennie” ma problemy finansowe i w ogóle to przestanie wychodzić. „A ja słyszałam, że SLD ma się rozwiązać. Słyszę to od pięciu miesięcy” – usłyszał w odpowiedzi. Tak poza wszystkim: zgodnie z rozpowszechnianymi przez naszych wrogów plotkami, „Codzienna” bankrutuje od 10 miesięcy. A tygodnik „Gazeta Polska” od 19 lat. Kontynuując dominującą tematykę włoską. Melodia z „Ojca Chrzestnego” – taki dzwonek ustawił sobie na telefonie Grzegorz Lato. Osoby, które towarzyszyły Lacie w czasie imprez towarzyszących Euro 2012, skarżą się, że musiały wysłuchiwać tego motywu muzycznego po kilkadziesiąt razy. Jak mocna czuje się jego mafia, pokazuje fakt, że PZPN rezygnuje nawet z przyjętych...
Filip Rdesiński
MALARSTWO WSPÓŁCZESNE „Hipotezy i hipostazy” to tytuł najnowszej wystawy w Galerii Warsztat Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli. Zobaczymy na niej obrazy twórcy młodego pokolenia Łukasza Huculaka. Jego dzieła epatują pustką, chłodem, samotnością. W licznych formach zapisanych paletą szarości odnajdziemy brud murów, zacieki na tynkach, spękane płyty betonu. Obrazy Huculaka, niepozbawione głębi i poetyki, zatrzymują czas. Wystawę oglądać można od 15 lipca do 3 sierpnia. Łukasz Huculak to absolwent wrocławskiej ASP. Od 2002 r. związany jest z Wydziałem Malarstwa i Rzeźby. W 2009 r. uzyskał stopień doktorski. Jest publicystą licznych pism branżowych, w których zamieszcza teksty o sztuce. POWRÓT KANADYJKI Celine Dion znów nagrywa. Powrót wokalistki zwiastuje piosenka „Parler a mon...
Marcin Wolski
Odziedziczywszy ogromne prerogatywy carów, nie nadużywał ich, a przeciwnie – pracował nad rozwojem dobrobytu swoich poddanych i poszerzaniem strefy wolności. Zmniejszył najbardziej dokuczliwe formy ucisku w Polsce, dokładał starań, aby doprowadzić do pokoju światowego. Był jednym z inicjatorów konferencji w Hadze. Jak pisze Sobczak: „Mikołaj II był wprawdzie człowiekiem ogromnej pracowitości i uczciwości osobistej, żarliwych przekonań religijnych, wykwintnych manier i ogromnego wdzięku, ale utrzymanie samowładztwa traktował jako swoją najświętszą powinność. Uważał się jakby za depozytora i kuratora zarazem dziedzictwa przodków, które zobowiązany był w swoim przekonaniu przekazać następcy w stanie możliwie nienaruszonym”. Będąc człowiekiem kompromisu, wybierał częściej ustępstwa niż...
Maciej Parowski
Instruujący Packera ochroniarz ze słuchawką w uchu, przypominający robota (znakomity Durand), próbuje przywołać szefa do rzeczywistości. Ale lądujemy tu w absurdalnym koszmarze. W rozmowach z kolejnymi gośćmi zdradza gospodarz branżową i filozoficzną niepewność. Niepokoją Packera światowe finanse, nad którymi nawet on, geniusz przewidywania, stracił kontrolę. Nie rozumie fluktuacji kursu juana, nie potrafi dogadać się z żoną, która traktuje go jak obcego, ale jednocześnie obiecuje wspierać męża w razie krachu. Nawet asymetria prostaty coś znaczy. Tylko co? Szczur stał się monetą obiegową – powtarzają za Zbigniewem Herbertem buntownicy. Przebrani za owe szczury robią demolkę na planie, przez co rzecz wygląda jak inne fantastyczne dokonanie Cronenberga, gdzie człowiek stawał się muchą („...
Odpowiedzialny biznes – odpowiedzialna promocja Zdaniem KIG media mogą odgrywać kluczową rolę w promocji społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR) w Polsce i poszerzaniu kręgu przedsiębiorstw odpowiedzialnych. Podczas konferencji „Jak informować w mediach o aktywności CSR?” zaprezentowano m.in. opinie przedstawicieli mediów na ten temat. Zdaniem Wiktora Świetlika z Centrum Monitorowania Mediów SDP, CSR musi istnieć, bo „jest wpisany w system”. Według Marcina Piaseckiego, wydawcy „Dziennika. Gazety Prawnej”: „łatwo myli się CSR z filantropią. Tymczasem CSR to proces – zachęta m.in. do działań proekologicznych czy na rzecz społeczności lokalnych”. Tomasz Brzozowski (Impresja Studio Promocji), prezentując konkurs o tytuł „Pracodawca Godny Zaufania”, podkreślił, że w Polsce jest wiele...
Maciej Pawlak
Bliski upadek Marynarki Wojennej Minimum 10 mld zł będzie kosztować modernizacja floty polskiej Marynarki Wojennej. – To niezbędny wydatek, by była ona zdolna pełnić swoje funkcje – uważa ekspert Instytutu Jagiellońskiego Łukasz Kister. Co więcej, decyzja o modernizacji powinna zapaść jak najszybciej, ponieważ na jej realizację mamy maksymalnie cztery lata. Według Kistera, upadek tej formacji jest bliski. – Już w 2016 r. polska Marynarka Wojenna może utracić całkowicie zdolność do realizacji jakichkolwiek zadań. Nie możemy sobie pozwolić nawet na półroczną zwłokę – przekonuje Kister w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria. – Wysokość inwestycji nie może spowodować, że Polska z projektu zrezygnuje. Polskie siły zbrojne bez komponentu morskiego przestają być siłami zbrojnymi. Mamy...
Teresa Wójcik
Rzecz w tym, że obecnie podatek od nieruchomości jest za niski. Liczony jest od wartości jedynie w odniesieniu do budowli użytkowych (np. dróg, słupów, zbiorników itp.), natomiast właściciele działek, mieszkań i budynków mieszkalnych płacą od powierzchni. Wysokość podatku określa samorząd miejski, ale górną granicę płatności od metra wyznacza każdego roku władza centralna. W br. jest to 0,67 zł od metra kw., niezależnie – w stolicy, Piotrkowie, Grójcu, Mońkach czy Bieczu. Rady gmin na ogół uchwalają tę najwyższą stawkę. Właściciele mieszkań nie mają powodów do narzekań, ale samorządy (i władze centralne, zwłaszcza resort finansów) wręcz odwrotnie. Samorządy miejskie są obciążone dużym długiem, wynoszącym pod koniec ub.r. ponad 80 mld zł. Dług ten rośnie w tempie wzrostu zadłużenia Grecji...
Tomasz Terlikowski
Teraz będzie jednak inaczej. Abp Gerhard Ludwig Müller to klasyczny twardy gość, który potrafi powiedzieć „nie” nieortodoksyjnym teologom, jasno i zdecydowanie pokazać, że jeśli ktoś nie chce być katolikiem, to nikt nie będzie go o to prosił. A jednocześnie jest to człowiek głęboko zaangażowany w dialog ekumeniczny, z którego wynika, że można go prowadzić nie tylko z perspektywy liberalnej, ale także jak najbardziej konserwatywnej. Lata jego posługiwania w Ratyzbonie pokazały też, że nie obawia się on mediów i konfliktów, jeśli tylko chodzi o rzeczy kluczowe. Obrońca wiary nadchodzi „Upiorny konserwatysta”, jak go niekiedy określają niemieckie media, abp Müller jest uczniem jednego z najbardziej „postępowych” biskupów niemieckich, Karla Lehmanna, a także twórcy latynoamerykańskiej...
„Krwawa niedziela” Podczas samej tylko „krwawej niedzieli” (w istocie od 10 do 12 lipca) banderowcy pozbawili życia ok. 10 tys. Polaków zamieszkałych w 167 wioskach powiatów kowelskiego, horochowskiego i włodzimierskiego. W rzymskokatolickich kościołach podczas odprawiania mszy świętej zginęli – wraz z wiernymi – polscy duchowni: m.in. w Hrynowie ks. Jan Kotwicki, w Zabłoćcach ks. Józef Aleksandrowicz, w Porycku ks. Bolesław Szawłowski. W sumie banderowcy zamordowali na Wołyniu 18 duchownych rzymskokatolickich, czterech księży greckokatolickich (za przechowywanie Polaków i potępianie mordów) oraz dwie siostry zakonne. Na terenie całych „ukraińskich” Kresów II Rzeczypospolitej OUN-UPA pozbawiła życia (jak twierdzi dr Leon Popek z IPN) ponad 100 duchownych rzymskokatolickich. Jak...
Po chwili przyszły Ukrainki. Jedne lamentowały, inne rabowały. Nawet na podwórku wyłapywały drób, który z wrzaskiem uciekał na wszystkie strony. Przybiegła też jakaś polska dziewczynka, pewnie koleżanka Danusi. Też bardzo płakała i trzęsła się ze strachu. Wreszcie, jakimś odruchem wyrwałem się z tego horroru i jak ogłupiały, płacząc, pobiegłem do swojego domu. Pojawił się u nas ksiądz. Byłem tak przerażony, że nie mogłem wydobyć z siebie słowa i ciągle płakałem. A oni wciąż mnie pytali, co tam widziałem. Gdy w końcu opowiedziałem, mama z księdzem nie mogli uwierzyć i natychmiast poszli zobaczyć to na własne oczy. Gdy wrócili, mama strasznie płakała, a ksiądz powiedział, że trzeba zorganizować pogrzeby. Otworzył kościół i wkrótce zaczęli schodzić się pozostali przy życiu Polacy z miasta i...
Grzegorz Makus
Na sygnał radiowy z Londynu W rozkazie tym „Wilk”, stojący na czele całości sił mających realizować założenia „Burzy” w tych dwóch okręgach, nakazywał oddziałom AK uderzyć na Wilno i zdobyć je samodzielnie przed wkroczeniem wojsk sowieckich, by „walką żołnierza polskiego zadokumentować polskość i nienaruszalność ziem północno-wschodnich Rzeczypospolitej Polskiej”. Ogółem w operacji miało uczestniczyć ponad 12,5 tys. żołnierzy AK z obu okręgów. Uderzenie planowano wykonać pięcioma zgrupowaniami partyzanckimi. Zgrupowaniem nr l „Wschód” dowodził mjr Antoni Olechnowicz „Pohorecki”, zgrupowaniem nr 2 „Północ” mjr Mieczysław Potocki „Węgielny”, zgrupowaniem nr 3 „Południowy Wschód” mjr Czesław Dębicki „Jarema”, zgrupowaniem nr 4 „Południe” mjr Stanisław Sędziak „Warta”, a zgrupowaniem nr 5...
Krzysztof Zielke
Przypadkowe nagranie Obamy i Miedwiediewa Kiedy okazało się, że ustępstwa wobec Rosji nic nie dały, administracja Obamy wróciła do koncepcji tarczy, ale w wersji dla całego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Głównym sojusznikiem USA w regionie stała się w tym wariancie Rumunia rządzona przez centroprawicę, gdzie instalacja tarczy miała powstać wiele lat wcześniej niż w Polsce. Jak jednak pokazała przypadkowo nagrana w Seulu rozmowa z Dmitrijem Miedwiediewem, Obama po wyborach obiecał Rosjanom „większą elastyczność”. Prawdopodobnie chodzi znów o ustępstwa w sprawie tarczy kosztem Europy Środkowo-Wschodniej. Szczęśliwie nie wszyscy Amerykanie podzielają poglądy swojego przywódcy i demokratów. Republikański kandydat na prezydenta Mitt Romney natychmiast skrytykował obietnice Obamy....
Krzysztof Głowacki
Chrapka na surowce Rosja chciałaby przejąć złoża platyny Darwendale w Zimbabwe. W zamian oferuje władzom w Harare kontrakt wojskowy na dostawy śmigłowców bojowych. Decydenci obu państw nie podjęli w tej sprawie jeszcze decyzji, rozmowy trwają. Dławiona wolność Białoruski parlament zaostrzył prawo „o terroryzmie i zjazdach”. Od teraz każdy przeciwnik Aleksandra Łukaszenki może zostać uznany za terrorystę i skazany na wieloletnie więzienie. Na baczności muszą się mieć również organizacje międzynarodowe. Białoruska legislacja zabroniła im nie tylko organizacji zgromadzeń, ale również finansowania „wieców wolnościowych” na Białorusi. Ambitne plany, marne szanse Były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko tworzy nową siłę polityczną, której podstawą ma być Kongres Ukraińskich...
Olga Alehno
Niewidoczna strona grantów Oficjalnie „Rosyjski Świat” wywiązuje się ze swoich zobowiązań i promuje rosyjską kulturę i język. Duża część działalności organizacji pozostaje jednak niejawna. Dlatego RŚ stała się przedmiotem badań członków Centrum Bałtyckiego Dziennikarstwa Śledczego „Re: Baltica”. Misją Centrum jest udostępnienie społeczeństwu wyników pracy dziennikarzy śledczych z krajów bałtyckich, utworzenie bazy danych i analiza procesów politycznych i socjalnych zachodzących w krajach bałtyckich oraz Europie Wschodniej. Dziennikarze działający w „Re: Baltica” znaleźli dowody na współpracę RŚ z co najmniej 43 organizacjami pozarządowymi (NGO), zajmującymi się promocją rosyjskiej kultury i języka. Oraz wskazówki, że Kreml udziela wsparcia finansowego największym ugrupowaniom...
Antoni Rybczyński
Ankara gotowa do konfrontacji 22 czerwca Syryjczycy zestrzelili turecki samolot F-4 Super Phantom nad międzynarodowymi wodami Morza Śródziemnego. Damaszek uważa, że samolot naruszył przestrzeń powietrzną Syrii, Ankara twierdzi, że przez pomyłkę wleciał tam zaledwie na dwie minuty. Pocisk trafił go zaś już 13 minut po opuszczeniu syryjskiej przestrzeni powietrznej. Reakcja Turcji była bardzo ostra. Zwołano pilne posiedzenie ambasadorów NATO, Ankara rozmieściła broń przeciwlotniczą wzdłuż granicy z Syrią i ogłosiła, że potraktuje każdy ruch syryjskich sił w pobliżu jako bezpośrednie zagrożenie. Co więcej, premier Tayyip Erdogan próbował przekonać Baracka Obamę, że trafił się doskonały pretekst do międzynarodowej interwencji zbrojnej. Jednak prezydent USA po raz kolejny zablokował taką...
Tomasz Mysłek
Nie będzie szybkiej ratyfikacji paktu Prezydent Niemiec Joachim Gauck zadecydował, że poczeka z podpisaniem ratyfikacji paktu fiskalnego UE oraz europejskiego mechanizmu ratunkowego ESM, aż orzeknie w tej sprawie Federalny Trybunał Konstytucyjny. Niemiecki Trybunał od połowy czerwca rozpatruje skargi kilkunastu posłów na obie umowy międzynarodowe. Skarżący twierdzą, że są niezgodne z konstytucją RFN, gdyż ograniczają suwerenność budżetową niemieckiego parlamentu. Rząd Niemiec planował zakończenie ich ratyfikacji do 27 czerwca. Irlandia nie chce podatku Minister finansów Irlandii Michael Noonan oświadczył, że jego kraj nie przyłączy się do państw UE, które zamierzają wprowadzić podatek od transakcji finansowych. Wykluczył też jego uczestnictwo w obradach ministrów finansów państw...
Paweł Paliwoda
Często bagatelizuje się sprawy gigantyczne, a równocześnie zwykłych obywateli – nawet nie mając ku temu powodu – zaciekle ściga. Przed laty o wielkiej i negatywnej roli wymiaru sprawiedliwości w demokracji wypowiedział się diabeł: „Prawo jest wszystkim, otwiera wszystkie drzwi. To nowy rodzaj kapłaństwa. Wkraczamy do bitwy z ogromną siłą! Będziemy uniewinniać jednego łajdaka po drugim, aż odór niesprawiedliwości uniesie się tak wysoko, że dusze niebiańskie zaczną padać jak muchy”. Tak w brawurowo odegranej scenie w filmie „Adwokat diabła” perorował grający szatana Al Pacino. Jak ulał pasuje to do państwa PO. Bezkarność i ofensywa władzy Decyzja prokuratury w sprawie organizacji wizyty prezydenta w Smoleńsku oznacza całkowitą bezkarność m.in. premiera Tuska, Arabskiego, Klicha (...
Joanna Lichocka
Przepychanki Gdy obserwuje się te dwa lata kadencji prezydenta, trudno stwierdzić, na ile opisywany tu i ówdzie konflikt między Kancelariami premiera a prezydenta realnie istnieje i na ile jest głęboki. To, że Tusk niezbyt wysoko ceni byłego kolegę partyjnego, jest tajemnicą poliszynela. To, że Komorowski nie czuje się na tyle odważny ani silny, by prowadzić z nim równorzędną grę polityczną, także jest wiadome. Z całą pewnością istnieje dość zabawna rywalizacja, kto częściej i korzystniej pojawia się w mediach. W tym wypadku Bronisław Komorowski, mający za pośrednictwem Jana Dworaka i Krzysztofa Lufta decydujący głos w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, wcale nie jest słabszy od dysponującego rozbudowanym sztabem propagandowym premiera. Na Woronicza mówi się o czytelnym podziale...
Aleksander Ścios
Identyfikacja antyputinowskiej opozycji Systemy rozpoznawania mowy oraz technologii rozpoznawania twarzy produkowane przez STC są już używane m.in. w Kazachstanie, Meksyku, Kirgistanie, Uzbekistanie i na Białorusi, a firma rozpocznie wkrótce współpracę z Chińczykami. Przed rokiem na syberyjskim Uniwersytecie Federalnym powstało natomiast Centrum Badań Studiów i Zapobiegania Ekstremizmowi, w którym naukowcy, działając na zlecenie służb rosyjskich, rozpoczęli badania nad metodami rozpoznawania w tekstach i przekazach audio i wideo różnorodnych „form zachowań ekstremalnych”. Przyspieszenie prac nad takimi projektami władze Federacji Rosyjskiej tradycyjnie tłumaczą „zagrożeniem terrorystycznym” i „walką z bandytyzmem”. Rosyjska opozycja nie ma jednak wątpliwości, do jakich celów są...
Dorota Kania
„Ukończyłem długotrwałe przeszkolenie wojskowe SPR [szkoła Podchorążych Rezerwy – przyp. red.] – przeniesiony do rezerwy”. Szkolenie wojskowe Krzysztof Bęgowski przeszedł we wrześniu 1982 r., w trakcie stanu wojennego. Z dokumentów służb specjalnych PRL dowiadujemy się, że Krzysztof Bęgowski otrzymał stopień sierżanta podchorążego, a szkolenie wojskowe odbył w Łodzi, gdzie prowadzono szkolenia polityczne żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. Takie szkolenie w latach 80. ukończył m.in. gen. Krzysztof Parulski, były szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Portal Niezależna.pl zapytał Annę Grodzką, dlaczego w kwestionariuszu paszportowym Krzysztofa Bęgowskiego jest zapis „długotrwałe przeszkolenie”. – Bo ono długo trwało i tak się chyba nawet nazywało. Takie szkolenie przeszłam. To...
Maciej Marosz
„Ukończyłem długotrwałe przeszkolenie wojskowe SPR [szkoła Podchorążych Rezerwy – przyp. red.] – przeniesiony do rezerwy”. Szkolenie wojskowe Krzysztof Bęgowski przeszedł we wrześniu 1982 r., w trakcie stanu wojennego. Z dokumentów służb specjalnych PRL dowiadujemy się, że Krzysztof Bęgowski otrzymał stopień sierżanta podchorążego, a szkolenie wojskowe odbył w Łodzi, gdzie prowadzono szkolenia polityczne żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. Takie szkolenie w latach 80. ukończył m.in. gen. Krzysztof Parulski, były szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Portal Niezależna.pl zapytał Annę Grodzką, dlaczego w kwestionariuszu paszportowym Krzysztofa Bęgowskiego jest zapis „długotrwałe przeszkolenie”. – Bo ono długo trwało i tak się chyba nawet nazywało. Takie szkolenie przeszłam. To...
Piotr Lisiewicz
To zeznania trzech policjantów są jedynym dowodem przeciwko niemu. – Film pokazuje, że został on uderzony, przewrócony i pobity. Powinien być w tej sprawie pokrzywdzonym, a nie oskarżonym. Te zarzuty są sfingowane – mówi „Gazecie Polskiej” mec. Jolanta Kossowska, adwokat Łukasza. Jak opowiada kibic, policjanci po zatrzymaniu namawiali go, żeby przyznał się do winy, a wtedy dostanie wyrok w zawieszeniu i wyjdzie na wolność. Zależało mu na tym, także ze względu na pracę. W końcu zeznał przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia, że po tym, jak został uderzony, był w szoku i nie wyklucza, że broniąc się, mógł kogoś kopnąć. Mimo to wyrok w jego sprawie brzmiał: pięć miesięcy więzienia bez zawieszenia. Złożył od niego odwołanie. Przypomnijmy, że po meczu Polska–Rosja i towarzyszących...
Dominik Tarczyński
Podobnie wygląda sytuacja, jeśli chodzi o wolność rynkową w Polsce. Największe koncerny medialne poświęcają swój czas antenowy na pokazywanie wróżbitów, pseudouzdrowicieli i jasnowidzów. Po prostu okultystów. Czym jest okultyzm i dlaczego jest tak atrakcyjny dla takich stacji jak TVN czy Polsat? Niepozorny okultyzm, często pod postacią zabawy w wywoływanie duchów czy wróżenia z kart, jest bardzo bliski satanizmowi. Satanizm natomiast to grzech bałwochwalstwa. Jest to perwersja ludzkiego serca – cudzołóstwo duchowe, jak opisuje to Pismo Święte. Okultyzm jest często niezamierzonym, bardziej ukrytym niż satanizm kontaktem ze złym duchem. Zdarza się, że ludzie uprawiający okultyzm nie mają świadomości, iż stoi za tym zły duch, co nie zmienia faktu jego działania. Egzorcyści jako powód...
Magdalena Michalska
Żeby jednak dostać upragniony stołek, Miller musi wepchnąć swoją partię do rządu. Uważa, że wystarczy mu do tego już 15-proc. poparcie. SLD chce je zdobyć w sposób na pierwszy rzut oka szalony – zawalczyć przede wszystkim o część wyborców... PiS. W tym szaleństwie jest metoda Z dwóch powodów. Po pierwsze, jeśli pomysł się powiedzie, Miller odda ogromną przysługę Donaldowi Tuskowi – osłabi pozycję najbardziej niewygodnej dla niego partii opozycyjnej. Po drugie – Miller świetnie wie, że nie przejmie głosów tych, którzy dziesiątego dnia każdego miesiąca udają się pod Pałac Prezydencki, by żądać prawdy o Smoleńsku. I nie o nich mu chodzi. Więc o kogo? Odpowiedź jest bardzo prosta. SLD chce odzyskać swoich dawnych wyborców. W latach 2002–2003 Polska żyła aferą starachowicką i aferą...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Pod głównym gmachem uczelni zebrało się kilkadziesiąt osób. Chcieliśmy przejść pod pomnik Jana Pawła II i Kardynała Stefana Wyszyńskiego, aby tam się pomodlić i zapalić znicze, ale drzwi były szczelnie zamknięte. Wisiała na nich niechlujna kartka informująca, że są one zamknięte zgodnie – uwaga! – z zarządzeniem premiera, który ogłosił stan alarmowy. Pełna żenada! Godna twórczości Franza Kafki lub Sławomira Mrożka. Była to też kolejna kompromitacja ustępujących władz KUL, czyli rektora ks. Stanisława Wilka, a zwłaszcza prorektora Józefa Ferta. Były rektor tej uczelni, o. Albert Krąpiec, pochodzący z wymordowanej przez UPA wsi Berezowica Mała, chyba się w grobie przewraca. A co na to nowy wielki kanclerz uczelni, abp Stanisław Budzik? Po której stronie stoi? Czy po stronie swoich wiernych...
Marcin Wolski
W porównaniu z humbugiem piłkarskim tenis to antypody. Eleganckie, choć przecież równie dramatyczne i widowiskowe. Atoli podczas wimbledońskich półfinałów daremnie szukałem stacji radiowej lub telewizyjnej (jakaś podobno była, ale nie na moim satelicie), transmitujących jedno z najważniejszych wydarzeń polskiego sportu. Nie było (może poza Krakowem) stref kibica. Po sukcesie zachwyt trwał krótko, po porażce nie było zbiorowego dziękowania. Czy dlatego, że panna Agnieszka wdrapała się na tenisowy szczyt dzięki własnej pracy i determinacji bez udziału państwowych pieniędzy, potężnej związkowej biurokracji, korzystając jedynie ze wsparcia rodziny i znacznie później sponsorów? A może powodem jest, że nie bawi ją granie w klubie pseudocelebrytów, rozmaitych estradowych szmirusów, którzy...
Tomasz Sakiewicz
Czytając peany rządowych klakierów na temat sukcesu Euro, poczułem smrodek dawnych czasów. Rząd przypisuje sobie np. zasługę zbudowania 600 km autostrad. Jeżeli jest to szczególna zasługa Donalda Tuska, należy założyć, że gdyby nie jego rządy, nie zbudowano by w Polsce niczego. Idę o zakład, że jakiekolwiek sprawnie działające rządy dałyby nam w tym okresie dwa razy tyle dróg. Pewnie łatwo dałoby się też udowodnić, że przy dobrych rządach zapłacilibyśmy za to wszystko o wiele mniej. Do kosztów budowy należy doliczyć nie tylko rezultaty przedziwnych przetargów, ale i cudowne zjawiska na niektórych odcinkach kończonych za cenę wstrzymania realizacji reszty dróg, masowe bankructwa firm budowlanych, brakoróbstwo i zwykłe złodziejstwo. Drogi w Polsce powstawać musiały, Euro było wspaniałą...
Olga Doleśniak-Harczuk
Wezwanie z 2 lipca było zaadresowane w pierwszej kolejności do sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy od 2009 r. z niepokojącą dla ekipy Angeli Merkel wnikliwością przyglądają się kolejnym przyjmowanym przez niemiecki parlament ustawom dotyczącym spraw UE. Helmut Schmidt zaapelował do szesnastu gniewnych ludzi z Karlsruhe o przyzwolenie na przenoszenie kompetencji państwowych oraz części suwerenności na rzecz instytucji unijnych. Polityk powoływał się przy tym na art. 23 niemieckiej ustawy zasadniczej, który głosi m.in.: „Republika Federalna Niemiec współdziała w rozwoju Unii Europejskiej w celu urzeczywistnia zjednoczonej Europy”. Pytanie, jak ten artykuł ma się realnie do budowy europejskiego superpaństwa, o którym w ostatnich dwóch miesiącach coraz odważniej wspomina Wolfgang...
Andrzej Zybertowicz
Jak szybko składasz literki? Czytanie to bardzo ciekawy przykład splotu świadomego z nieświadomym. Także czytanie tego tekstu, który masz właśnie, Czytelniku, przed oczyma. Jesteś świadomy, że czytasz mój tekst, ale już proces składania literek w słowa, a słów w zdania przebiega automatycznie. Zazwyczaj. Chyba że pojawi się nowe, nieznane Ci wcześniej słowo (np. transsubstancjacja), które trzeba przeczytać ze dwa razy, lub też ze znanych słów zostało ułożone zdanie o skomplikowanej treści. Automatyzm czytania może zostać zaburzony także wtedy, gdy z poszczególnych – dość łatwo zrozumiałych – ciągów zdań wyłaniają się myśli tak złożone, że wymagają ich wielokrotnego przeczytania i przemyślenia. Słowem, wodzenie oczami po tekście to proces przedświadomego przetwarzania zdarzeń...
Teresa Wójcik
Gra warta błękitnej świeczki Inwestycja imponująca i odpowiednia, aby polska gra o łupki wreszcie nabrała tempa – koszt jednego odwiertu z hydraulicznym szczelinowaniem to ok. 50 mln zł., więc kwota 1,72 mln zł wystarczy na 3 odwierty badawcze i 36 odwiertów właściwie już eksploatacyjnych. Przewidziana wspólna inwestycja będzie realizowana na obszarze o powierzchni ok. 160 km kw., na należącej do PGNiG części koncesji Wejherowo, na trzech tzw. padach: Kochanowo, Częstkowo, Tępcz (jest to „projekt KCT”). Wstępne badania zapowiedziały tu opłacalne występowanie gazu z łupków. PGNiG ma 15 koncesji poszukiwawczych, ale wstępne odwierty zostały wykonane właśnie na koncesji Wejherowo. Według ekspertów, należy ona do najbardziej perspektywicznych. Potwierdzają to rezultaty prac PGNiG na...
Anita Gargas
Ekipy Donalda Tuska i Władimira Putina wspólnie doprowadziły do sytuacji, że wizyta prezydenta Kaczyńskiego w Smoleńsku odbywała się osobno, bez zachowania zasad bezpieczeństwa, wystawiając głowę państwa na zagrożenie – wynika z zeznań kluczowych świadków tzw. cywilnego wątku śledztwa smoleńskiego. Dotarła do nich „Gazeta Polska” i „Gazeta Polska Codziennie”. Lektura akt sprawy prowadzi do zasadniczego wniosku: decyzja śledczych o umorzeniu sprawy jest niewyobrażalnym skandalem. Stoi w sprzeczności z zebranym przez nich materiałem dowodowym, który ujawnia szokujące kulisy poprzedzających katastrofę smoleńską działań polskich oraz rosyjskich władz. Zaczęło się w Sopocie, czyli Putin z Tuskiem w cztery oczy Zacznijmy od wydarzenia, którym prokuratura nie zaprzątała sobie głowy:...
Tomasz Łysiak
Neron wystąpił na scenie domowego teatru i „opiewał zagładę Troi, porównując obecne nieszczęście z klęskami przeszłości”, co dało początek miejskim plotkom, które mówiły, że to sam cesarz był podpalaczem. Władca postanowił więc oddalić od siebie te oczerniające pomówienia i znaleźć winnych. Nie szukał długo – do roli kozłów ofiarnych idealnie nadawali się chrześcijanie. O tajemniczej sekcie wyznawców Chrystusa po raz pierwszy w swoich „Rocznikach” w taki sposób wspomina Tacyt: „Początek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza Pilatusa; a przytłumiony na razie zgubny zabobon znowu wybuchnął (…). Schwytano więc naprzód tych, którzy tę wiarę publicznie wyznawali, potem na podstawie ich zeznań ogromne mnóstwo innych, i...
Wojciech Mucha
Posłanka Solidarnej Polski była jednym z kilku polityków, którzy przed wyborami parlamentarnymi ochoczo angażowali się w zacieśnianie związków między politykami a kibicami. Wtedy zapewne wydawało się jej to opłacalne. Dziś, mimo że sytuacja ruchu kibicowskiego jest jeszcze gorsza niż wówczas, a rządzący wprowadzają rozwiązania znane tylko w krajach o fasadowej demokracji, woli kajać się na antenie TVN24, niż patrzeć władzy na ręce. Wraz z exodusem z PiS, gdy okazało się, że Solidarna Polska nie ma co liczyć na poparcie większe niż granica progu wyborczego, Kempa wszystkimi siłami stara się zaistnieć w mainstreamowych mediach. Jej wyznania przypominają samokrytykę składaną przez chcących wrócić na łono partii komunistów. Daje im więc amunicję do walenia w odwiecznego wroga –...