Człowiek, który załatwił nam słońce

Czytając peany rządowych klakierów na temat sukcesu Euro, poczułem smrodek dawnych czasów. Rząd przypisuje sobie np. zasługę zbudowania 600 km autostrad. Jeżeli jest to szczególna zasługa Donalda Tuska, należy założyć, że gdyby nie jego rządy, nie zbudowano by w Polsce niczego. Idę o zakład, że jakiekolwiek sprawnie działające rządy dałyby nam w tym okresie dwa razy tyle dróg. Pewnie łatwo dałoby się też udowodnić, że przy dobrych rządach zapłacilibyśmy za to wszystko o wiele mniej. Do kosztów budowy należy doliczyć nie tylko rezultaty przedziwnych przetargów, ale i cudowne zjawiska na niektórych odcinkach kończonych za cenę wstrzymania realizacji reszty dróg, masowe bankructwa firm
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: