Gorzej niż kataster

Rzecz w tym, że obecnie podatek od nieruchomości jest za niski. Liczony jest od wartości jedynie w odniesieniu do budowli użytkowych (np. dróg, słupów, zbiorników itp.), natomiast właściciele działek, mieszkań i budynków mieszkalnych płacą od powierzchni. Wysokość podatku określa samorząd miejski, ale górną granicę płatności od metra wyznacza każdego roku władza centralna. W br. jest to 0,67 zł od metra kw., niezależnie – w stolicy, Piotrkowie, Grójcu, Mońkach czy Bieczu. Rady gmin na ogół uchwalają tę najwyższą stawkę. Właściciele mieszkań nie mają powodów do narzekań, ale samorządy (i władze centralne, zwłaszcza resort finansów) wręcz odwrotnie. Samorządy miejskie są obciążone dużym
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: