Niemiecka poczwarka

Dodano: 10/07/2012

Wezwanie z 2 lipca było zaadresowane w pierwszej kolejności do sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy od 2009 r. z niepokojącą dla ekipy Angeli Merkel wnikliwością przyglądają się kolejnym przyjmowanym przez niemiecki parlament ustawom dotyczącym spraw UE. Helmut Schmidt zaapelował do szesnastu gniewnych ludzi z Karlsruhe o przyzwolenie na przenoszenie kompetencji państwowych oraz części suwerenności na rzecz instytucji unijnych. Polityk powoływał się przy tym na art. 23 niemieckiej ustawy zasadniczej, który głosi m.in.: „Republika Federalna Niemiec współdziała w rozwoju Unii Europejskiej w celu urzeczywistnia zjednoczonej Europy”. Pytanie, jak ten artykuł ma się realnie do budowy europejskiego superpaństwa, o którym w ostatnich dwóch miesiącach coraz odważniej wspomina Wolfgang Schäuble, i czy uważana powszechnie za zbroję niemieckiej państwowości ustawa zasadnicza RFN nie jest kruchą wydmuszką pozującą na jajko Fabergé. 2 lipca jeszcze jeden niemiecki polityk, komisarz UE ds.
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze