Nr 46 z 16 listopada 2011

Krzysztof Głowacki
Triumf Temidy Wymiar sprawiedliwości USA udowodnił Wiktorowi Butowi działalność antyamerykańską. 8 lutego 2012 r. rosyjski „biznesmen” zostanie skazany za sprzedawanie broni komunistycznym rebeliantom z Kolumbii. Persona non grata Rosyjski ambasador w Belgradzie wyraził poparcie dla Serbskiej Partii Postępowej. Wypowiedź Aleksandra Konuzina, że „SPP jest prawdziwym wyrazicielem nastrojów obywateli serbskich”, wywołała powszechne oburzenie. Rosja w Bangladeszu Wkrótce Bangladesz będzie mieć swoją pierwszą elektrownię atomową. Inwestycję wybudują Rosjanie w stanie Ruppur. Tam też będą szkolić przyszły personel elektrowni. Rzeczowe porozumienie Na niedawnym spotkaniu w Petersburgu prezydenci Rosji i Korei Południowej uzgodnili, że Kurorty Kaukazu Północnego wraz z Korea...
Tomasz Mysłek
Euro-krytyczni Czesi W listopadowym sondażu przeprowadzonym przez czeską agencję badania opinii publicznych SANEP okazało się, że aż 65 proc. ankietowanych Czechów jest przeciwnych przyjęciu przez ich kraj waluty euro, a ponad połowa sądzi, że obecny kryzys finansowy może doprowadzić do rozpadu Unii Europejskiej. Dwie trzecie ankietowanych zgodziło się z opinią, że członkostwo Czech w Unii nic im nie przyniosło.     (IAR) Tylko 12 proc. Chociaż większość Norwegów już od lat 60. nie chce, by ich kraj wszedł do UE, to jesienią br. przeciwników tej akcesji jest rekordowo dużo – aż 72 proc. (w ostatnim referendum w tej sprawie, w 1994 r., przeciwko akcesji głosowało 52 proc. obywateli). Przeciwnicy przystąpienia kraju do Unii stanowią nawet 65 proc. wśród...
Antoni Rybczyński
Sędziowie i dyplomaci pod lupą W styczniu czeskie ministerstwo sprawiedliwości umieściło w internecie listę aktywnych zawodowo sędziów i prokuratorów, którzy byli członkami partii komunistycznej Czechosłowacji. To skutek orzeczenia Sądu Konstytucyjnego, który w listopadzie 2010 r. orzekł, że dostęp do informacji o komunistycznej przeszłości sędziów jest w interesie publicznym. Według sądu byli komuniści wśród sędziów mogą kierować się wartościami innymi niż te, które charakteryzują państwo demokratyczne. Uznał, że ich komunistyczna przeszłość może wpływać na ich orzecznictwo dziś. Opublikowana lista wskazuje, że na 3 tys. sędziów, ponad 600 było w partii. To samo dotyczy ok. 1/3 z 1,3 tys. prokuratorów. Im wyższy szczebel sędziowski, tym większy odsetek byłych komunistów. Każdy...
Tomasz Mysłek
Dla kogo pomoc Rygorystyczne warunki pożyczek i uprawnienia MFW co do kontroli finansów zagrożonych państw uległy jednak wyraźnemu wzmocnieniu po ostatnim szczycie 20 najbogatszych państw świata (4–5 listopada). Czy przeprowadzana właśnie przez inspektorów MFW kontrola finansów Grecji i Włoch (i zalecanych tym państwom reform i oszczędności) wypadnie dla nich pomyślnie – jeszcze nie wiadomo. Ministrowie finansów państw strefy euro najbardziej martwią się o Włochy, bo rynki finansowe nie wierzą już w sprawną realizację zapowiadanych przez Rzym reform zrównoważenia budżetu do 2013 r., sprzedaży wielu przedsiębiorstw czy otworzenia rynku pracy. Coraz więcej ekonomistów niemieckich czy brytyjskich uważa, że wyjście ze strefy euro co najmniej Grecji, a być może także Włoch, Hiszpanii i...
Maciej Pawlak
Zorganizowana pod koniec października w Warszawie międzynarodowa konferencja pod auspicjami NBP mówiła w swym tytule o „większej integracji i stabilności Europy”. Chodziło w istocie o odkurzenie idei euro i próbę zorientowania się, jakie są szanse wciągnięcia do strefy wspólnej waluty krajów naszego regionu. Być może taka recepta na ratowanie znajdującego się w tarapatach euro przyszła do głowy niektórym z czołowych polityków unijnych biorących udział w warszawskiej konferencji – m.in. szefowi europarlamentu Jerzemu Buzkowi czy byłemu już szefowi Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude’owi Trichetowi. Ten ostatni, jeden z czołowych propagatorów rozszerzania eurostrefy, został odznaczony przez polskiego prezydenta Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi RP. Co ciekawe, wśród tez...
Kadencja rządu trwała od lata 2010 r., kiedy wybory wygrała lewicowa partia SMER, ale większościowo koalicję rządzącą utworzyły partie centroprawicowe. Premier Iveta Radičová (szefowa Chrześcijańskiej Demokracji, największej partii koalicji) sama przyczyniła się do upadku swego gabinetu, ponieważ połączyła glosowanie nad przystąpieniem Słowacji do rozszerzonego europejskiego instrumentu finansowego (EFSF) z głosowaniem nad wotum zaufania. Jeden z partnerów koalicyjnych – liberalna partia SaS (Wolność i Sprawiedliwość) od dłuższego czasu walczył o to, by Słowacja zgodnie z poprzednimi deklaracjami nie płaciła za długi innych i ostro sprzeciwiał się uchwaleniu tej umowy międzynarodowej. Podczas głosowania (11 października) partia ta zachowała się dokładnie tak, jak deklarowała, natomiast...
Jacek Kwieciński
Polsko-brukselsko Powyższa notka dowodzi, że jestem wiernopoddańczym wielbicielem J. Kaczyńskiego, prawda? A guzik. Owszem, śledząc politykę polską od dekad, na pewno mam więcej zaufania do prezesa PiS-u niż, powiedzmy, do J. Kurskiego. Ale chodzi mi głównie o siłę jedynej realnej alternatywy dla autokratów. Czytając uważniej książkę J. Kaczyńskiego, stwierdziłem, raz jeszcze, iż w wielu kwestiach mam zdanie odmienne. I co z tego? Ano, nic. ň propos książki. Już w niej, a potem w wywiadzie dla naszych pism, lider PiS obalił jeden z obowiązujących mitów. Ziobro i Kurski nie zostali „zesłani” do Brukseli. Sami natrętnie się o to ubiegali. To w ogóle szerszy problem. W europarlamencie przeważają politycy z drugiego szeregu, na emeryturze czy znajdujący się na marginesach życia...
Krystyna Grzybowska
Polacy są optymistami, stwierdziła pewna ekonomiczna gazeta brytyjska, nic, tylko kupują i patrzą w przyszłość z nadzieją, że Polska to nie Grecja i że nasz kraj pozostanie Zieloną Wyspą. Nie da się ukryć, że Polska to nie Grecja. I klimat nie ten, a jak przyjdzie zima, trzeba będzie grzać. A wszystko podrożeje, gaz, prąd i węgiel. Owoce cytrusowe u nas nie rosną, więc trzeba będzie na te święta wydać więcej na pomarańcze niż w Grecji. A poza tym jest fajnie, nie takie bagaże targaliśmy na plecach. Przeżyliśmy komunistów, przeżyjemy i kapitalistów. Pan Kowalski zaciągnął kredyty na mieszkanie, samochód, telewizor, komputer i futerko dla żony. Na żłobek i przedszkole, na dobrą szkołę i na wakacje w Egipcie. Jak popatrzeć na pana Kowalskiego, to facet dobrze się prezentuje, ma to, co...
Antoni Rybczyński
Nie ma wątpliwości, że wszystko zostało wyreżyserowane. Sąd wydał orzeczenie w odpowiedzi na pytanie Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. SBU chciała wyjaśnienia definicji zawartego w art. 62 Konstytucji pojęcia „dowodów, pozyskanych drogą pozaprawną”. Tak się składa, że pytanie i odpowiedź pojawiły się akurat wtedy, gdy dobiega końca przedprocesowe postępowanie przeciwko Kuczmie. Postępowanie, w którym prokuratura uznała za dowód tzw. taśmy Melnyczenki. Na nagraniach z podsłuchu zrobionych przez oficera ochrony słychać, jak Kuczma mówi, że należy pozbyć się Gongadzego. W połączeniu z zeznaniami byłego generała MSW Ołeksija Pukacza – który przyznał w sądzie, że zabił Gongadzego, oraz powtórzył, że zabójstwo zlecił były prezydent – mogło to pogrążyć Kuczmę. Jako że i SBU, i prokuratura, i...
Kazimierz Dadak
Grecji obniżono zadłużenie w stosunku do sektora prywatnego o 50 proc. i, ku uciesze eurokratów, ceny na giełdach podskoczyły w górę, a euro się wzmocniło. Ale euforia na rynkach finansowych opadła już nazajutrz po zawarciu porozumienia z 27 października, gdy aukcja obligacji wypuszczanych przez rząd włoski zakończyła się spektakularną klapą. Rzym planował zaciągnąć dług za obligacje w wysokości 8,5 mld euro, ale znalazł nabywców tylko na 7,9 mld. Choć oprocentowanie tych 10-letnich obligacji, jakie Rzym musiał zaoferować, pobiło wszelkie rekordy, przekraczając 6 proc. Niemcy za podobne pożyczki płacą tylko 2,2 proc. Jednak ciosem w samo serce eurokratów była nagła decyzja premiera Papandreu o poddaniu wyników porozumienia z 27 października pod referendum. Nagłówki gazet piszą o umorzeniu...
Wojciech Wencel
Tożsamość narodowa futbolistów to nie pierwsza wartość, którą ludzie cywilizowani zamierzają uwięzić w komorze sercowej. To samo dotyczy uczuć patriotycznych przeciętnych Polaków. Gdy tylko chcemy je wyrazić publicznie, składając hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej czy idąc w Marszu Niepodległości, natychmiast pojawia się stadko celebrytów informujące, że jesteśmy jacyś nienormalni, ponieważ prawdziwy patriota swoją miłość do ojczyzny skrywa w sercu. Podobno oni tak robią i właśnie dlatego ich patriotyzm jest trudny do zauważenia. A stosując terminologię medyczną – bezobjawowy. Identycznie jest z wiarą chrześcijańską. Bywa tolerowana, dopóki nie bronimy krzyża w przestrzeni publicznej, nie uczestniczymy w procesji Bożego Ciała, nie żegnamy się przed jedzeniem i nie dajemy się namówić...
Antoni Zambrowski
Idźmy wszyscy polską drogą! Tłumy węgierskich studentów zebrały się wieczorem w Budapeszcie pod pomnikiem polsko-węgierskiego bohatera walk o niepodległość, gen. Józefa Bema, i ruszyły pochodem, wołając: „Polska idzie słuszną drogą. Idźmy wszyscy polską drogą!”. Tłum liczący początkowo kilkadziesiąt tysięcy ludzi w miarę marszu rozrastał się i ostatecznie pod gmachem parlamentu liczył już ponoć dwieście tysięcy osób. Część uczestników pochodu oddzieliła się i pomaszerowała pod olbrzymi pomnik Józefa Stalina, który zbiorowym wysiłkiem obalono. Na cokole pozostały jedynie wielkie buty dyktatora. Inna część demonstrantów udała się pod gmach węgierskiego radia. Studenci chcieli ogłoszenia przez radiowe mikrofony postulatów uchwalonych poprzedniego dnia na wiecu na Politechnice. Zamiast...
Krystyna Grzybowska
Całuję rączki Na arenie międzynarodowej to my nie mamy żadnego pomysłu, patrzymy pokornym, psim wzrokiem na silniejszych, gotowi do każdej głupoty w nadziei, że pan pogłaszcze po grzbiecie i da smakołyk. Na co liczył na ten przykład jeszcze i już premier Donald Tusk, całując w rękę na konwencie brukselskim kanclerz Niemiec Angelę Merkel? Czy Tusk kiedykolwiek ucałował rękę jakiejś polskiej kobiety, posłanki, minister czy po prostu zacnej damy? Nie przypominam sobie takiego wypadku Tuska przy pracy. A Angelę Merkel pocałował i śmiem twierdzić, że nie tylko z szacunku dla niemieckiej potęgi – to był  gest wiernopoddańczy i ze wszech miar żenujący. Szczególnie że za chwilę prezydent Miediwiediew i pani kanclerz w niezwykle uroczystej formie zainaugurowali rurociąg północny,...
Antoni Rybczyński
Nazajutrz MSZ poinformowało o zatwierdzeniu listy obywateli USA niepożądanych w Rosji. Nie podano jednak żadnych nazwisk. Wiadomo tylko, że jest ich więcej niż 60. Bo tyle jest na „liście Magnickiego”, a Ławrow powiedział 25 października, że rosyjska lista jest dłuższa. I że może być jeszcze rozszerzana. USA wprowadziły w lipcu sankcje wizowe wobec rosyjskich urzędników zamieszanych w sprawę śmierci w moskiewskim areszcie prawnika Siergieja Magnickiego. W sumie jest to 60 nazwisk ludzi z FSB, MSW, sądów, służby więziennej, prokuratury i Komitetu Śledczego. 37-letni Magnicki pracował dla Hermitage Capital Management, brytyjskiego funduszu inwestycyjnego. Walczył z korupcją i nadużyciami władz rosyjskich. Został aresztowany i uwięziony bez procesu w listopadzie 2008 r. Zmarł w...
Antoni Łepkowski
Sąd Najwyższy nie jest powołany do badania zgodności ustaw zwykłych z Konstytucją RP. Od tego przewidziano w naszym systemie prawnym inny organ. Do czasu, gdy Trybunał Konstytucyjny nie orzeknie o niezgodności przepisu art. 65A ustawy o prokuraturze z ustawą zasadniczą, sędziowie – także najwyżsi – podlegają tym przepisom. Zastanawiam się, jak uzasadniają oni swoje orzeczenie przez pryzmat treści tego właśnie przepisu, który ekspresywnie wskazuje na możliwość łączenia funkcji wybieralnych w organach władzy z byciem prokuratorem w stanie spoczynku. Być może wskażą, że przepis dotyczy tylko tych funkcji wybieralnych, co do których brak jest zakazu konstytucyjnego. Mieliby rację, gdyby nie ekspresywne rozróżnienie ustawowe. Przepis ustawy mówi bowiem jednoznacznie, że prokuratorzy wybrani do...
Antoni Rybczyński
Przebieg głosowania pozostawiał sporo do życzenia. Zdaniem zachodnich obserwatorów było wiele uchybień, a wybory nie spełniły standardów OBWE. Protesty przegranych nic jednak nie zmienią. Obaj główni rywale Atambajewa pochodzą z południa kraju i wśród tamtejszych Kirgizów zebrali większość poparcia. Za to Atambajew wziął bardziej zrusyfikowaną północ kraju, a do tego głosy Uzbeków z południa. W Kirgistanie tradycją jest już, że ten, którego wspiera Rosja, dostaje głosy mniejszości. Widzą one w Moskwie protektora i zabezpieczenie przed kirgiskim nacjonalizmem. Dla nich to najlepsza gwarancja, że nie dojdzie do powtórki rzezi z czerwca 2010 r. Nie przypadkiem nazywają 55-letniego Atambajewa „kirgiskim Putinem”. I nie chodzi tylko o to, że kilkakrotnie jeździł do premiera Rosji z...
Robert Tekieli
Laicki, nowożytny kościół hedonistyczny ma w swoim założeniu być repliką Kościoła katolickiego. Kościoła powszechnego. Ma go zastąpić. Praca nad tym projektem trwa kolejne stulecie. Kościół hedonistyczny, Kh, ma też swoich świętych, jak Kk. Kościół katolicki. Ostatnio w kh miała miejsce kanonizacja. Na postępowe, liberalne ołtarze wyniesiony został Steve Jobs. Co czyni świętym kh? Zdolność odnoszenia sukcesu. Pierwszy raz zrozumiałem to, gdy dziesięć lat temu porozmawiałem sobie z Robertem Leszczyńskim, uczciwym materialistą, jak go wtedy nazwałem. Promował katolicką Arkę Noego. Dlaczego promował Arkę i Litzę? Bo uznał, że Litza jest dobry, a Arka estetycznie genialna. Robert Leszczyński jest uczciwym człowiekiem. Podobnie jak Janusz Weiss. Jacek Kleyf. I setki innych. W TVN24 stara...
Od początku był to projekt polityczny Chociaż rosyjski prezydent zapewniał w Lubminie, że Nord Stream to wybitny projekt ekonomiczny, to nawet niemieccy eksperci nie mają wątpliwości, że Nord Stream nie jest przedsięwzięciem czysto gospodarczym, lecz jest bardziej niemiecko-rosyjskim projektem politycznym. Teraz Moskwa bez szwanku dla Niemiec będzie mogła poprzez swojego giganta szantażować dostawami gazu wszystkie kraje tranzytowe z Polską włącznie. Oliver Geden z Niemieckiego Instytutu Polityki Międzynarodowej i Bezpieczeństwa w Berlinie, który jest przekonany, że główna odpowiedzialność za bezpieczeństwo energetyczne Niemiec spoczywa właśnie na przemyśle gazowym, nie ma wątpliwości, iż Nord Stream od początku był i jest projektem politycznym. Podobnego zdania jest ekspert związany z...
Tomasz Terlikowski
Zanim jednak spróbuję zatrzymać się nad tą kwestią, kilka uwag uściślających. Otóż nie jestem wielbicielem radykalnych nurtów narodowych. ONR czy Obóz Wielkiej Polski to nie są środowiska, z którymi specjalnie bym się utożsamiał. Roman Dmowski, choć doceniam jego gigantyczne zasługi dla naszej niepodległości, a także uznaję aktualność części z jego przemyśleń, także nie jest człowiekiem z mojej bajki. Odrzucam jego antysemityzm (niewątpliwie nie rasistowski, co wcale nie zmienia jednak faktu, że skrajny i niebezpieczny), a także instrumentalny stosunek do Kościoła. Nie dostrzegłem też niczego specjalnie zabawnego w wypowiedzi Roberta Biedronia. Było to zwyczajne zastosowanie starego sformułowania do wypowiedzi sejmowej. Zastosowania, które było jak najbardziej zrozumiałe, choć...
Jacek Kwieciński
Według poważnego sondażu Obama przegrałby dziś z republikaninem w stosunku 38:46. Ale w hipotetycznym starciu „jeden na jeden” wypada lepiej – ma sporą przewagę nad Cainem, jeśli nie Romneyem. Przed wspomnianą ostatnią debatą notowania republikańskich rywali były takie: Romney – 21 proc., Cain – 21 proc., Gingirch – 12 proc., Perry – 11 proc. Jeszcze trochę o obozie Obamy. Stan deklarowanego bezrobocia zmniejszył się w październiku z 9,1 na 9 proc., ale nowych miejsc pracy przybyło zaledwie 80 tys. Obama powołując się na przywilej prezydencki, odmówił przekazania dokumentów nt. kontaktów Białego Domu z „zieloną” firmą Solyndra, która wielce dotowana pieniędzmi podatników – zbankrutowała. Nowy skandal dotyczył korporacji miliardera Jona Corzine’a, b. gubernatora New Jersey,...
Maciej Parowski
Zaczyna się koszmar, ale i farsa. Kapitan z żołnierzem atakują burdel i wykupują, a właściwie porywają dziewczynę. Dochodzi między nimi do bójki o brankę z aktywnym użyciem kałacha. Ale jadą dalej. Kapitan wydaje się łajdakiem, lecz poniewczasie próbuje ratować dziewczynę przed losem wojskowej ścierki. Ona uprosi go, by darował bunt żołnierzowi. Złodzieje ikon rabują dziadka i chłopca. Chłopiec szukając psa, wpada do studni. Pies prowadzi dziadka do wnuka, a ten, ponieważ sam nie da rady pomóc, rusza przez tajgę po ratunek. Jest to nieludzka droga przez mękę. Stężenie bezsensu, zła, interesowności wygląda na tak duże, że nie może się zdarzyć nic dobrego. Ale Bóg Rossa pisze prosto po liniach krzywych. By pomagać i po to, by karcić. Wuj niedorajda nie uniknie ataku sfory, zwłaszcza że...
Marcin Wolski
Pomylili się Marks, Nietzsche czy Fukuyama i tysiące fałszywych proroków – religia nie przeciwstawia się nowoczesności, nie jest hamulcem rozwoju człowieka, lecz jego niezbędnym dopełnieniem. Coraz więcej uczonych przyznaje, że modernizacja nie musi być tożsama z sekularyzacją. Powody owego renesansu są różne, ale jak twierdzą autorzy „Powrotu Boga” John Mickelthwait i Adrian Wooldridgę, ożywienie jest bezsporne: „To co miało zniszczyć religię – demokracja i rynki, technologia i rozum – jednoczy się, aby uczynić ją silniejszą”. Autorzy opisują narastanie fali ateistycznej trwającej od XVIII  stulecia, kiedy Oświecenie przeciwstawiło wiarę nauce, a teorie naukowe na czele z darwinizmem wsparły tę tendencję. Freud stwierdził nawet, że religie to niedojrzałość powodowana przez...
Joanna Lichocka
Bijatyki pod kontrolą godnie Otóż można chyba ostrożnie postawić tezę, że politycy Platformy wiedzieli, iż dojdzie do awantury i zupełnie spokojnie, na zimno na nią czekali. Latające kamienie, podpalone samochody i bitwy z policją „skrajnej prawicy” to doskonała okazja, by na tym tle samemu wypaść dobrze i rozważnie. Prezydent Bronisław Komorowski, świadomy lub nie tych przygotowań do bijatyk pod kontrolą władz, tak oto przemawiał podczas oficjalnych uroczystości, kilka godzin przed wydarzeniami na pl. Konstytucji. „Niech zwłaszcza 11 listopada manifestowanie odbywa się bez agresji i bez nienawiści, bez uzurpowania sobie przez kogokolwiek monopolu na Polskę. Jestem pewien, że tego oczekuje absolutna większość obywateli, absolutna większość Polaków. Nie dyktujmy innym, jak mają kochać...
Bettina Röhl
Sekskuferek (który już niebawem ma pełnić misję wychowawczą również w niemieckich przedszkolach), stanowi część inicjatywy „Samookreślenie i akceptacja seksualnej różnorodności”. Jest to zbiór autorstwa samozwańczych, zideologizowanych po opuszki palców sekciarzy, którzy będąc niewątpliwie w mniejszości, determinują aktualny dyskurs pedagogiczny. Nowy, dziwaczny, a bardziej dosadnie – perwersyjny plan edukacji seksualnej został w 2009 r. przyjęty jednogłośnie przez wszystkie frakcje berlińskiej Izby Deputowanych. Nowy program miał wejść w życie z nowym rokiem szkolnym 2011/2012. Zadano sobie tyle trudu, by, jak to określono, zwalczyć akty dyskryminacji i przemocy wymierzone w osoby bi-, homo- i transseksualne. Dziwaczny plan antydyskryminacyjny jest w sposób szczególny zaadresowany...
Rafał Ziemkiewicz
A kiedy już wszyscy odpowiednio zostali wstrząśnięci i przekonani przez telewizję, że „Warszawa ninczem”, gdzieś tam cichutko przemknął oficjalny komunikat, że miasto oszacowało straty wskutek zamieszek na… 70 tys. zł. „Po odpuście nieraz większe szkody się trafią”, jak podsumował w „Potopie” ksiądz Kordecki skutki szwedzkiego ostrzału Jasnej Góry. Chyba nawet najciężej myślący widz powinien wyczuć, że coś tu nie pasuje. Kochani, było nas na Marszu Niepodległości kilkadziesiąt tysięcy. Ogromna grupa, jednocząca endeków i piłsudczyków, czytelników „Gazety Polskiej”, Solidarnych 2010, konserwatywno-liberalną młodzież, kibiców i mnóstwo innych środowisk, maszerowała przez dwie godziny, m.in. pod Belwederem i URM, i nie było tam ani jednej kamery, nikt jej w żadnej telewizji nie pokazał,...
Paweł Paliwoda
Hipokryzja i hańba Tym zjawiskom towarzyszy w kręgach PO oraz ich medialnych akolitów i intelektualno-artystycznych snobów skrajna obłuda. Im wolno obrażać miliony polskich patriotów, ale jakakolwiek stanowcza próba obrony ze strony znieważanych jest kwalifikowana jako „mowa nienawiści”. Siedzieć cicho i wysłuchiwać mądrości Niesiołowskich, Kutzów, Palikotów czy Blumsztajnów! Usta na kłódkę, bo inaczej będą nas sądzić. Jak Jarosława Marka Rymkiewicza, który odważył się głośno nazwać to, nad czym ma prawo zastanawiać się każdy, kto nie ma mózgu zrobionego z „Gazety Wyborczej”. „Łapać złodzieja!” – kto tak krzyczy najgłośniej? Propaganda nienawiści zaraża i demoralizuje. Zwłaszcza ludzi młodych, którym PO-wski system oświaty utrudnia nabycie wiedzy o polskiej historii i jej związkach z...
Prof. Zdzisław Krasnodębski
Słyszałem wiele relacji od osób, które uczestniczyły w Marszu Niepodległości. Śledziłem dokładnie relacje internetowe na temat marszu i byłem zdumiony rzeczywistą siłą i wielkością tej manifestacji w stosunku do tego, co mówiły o niej media oficjalne. Manifestacja szła pokojowo. Charakterystyczne było to, że wznoszono na niej hasła polityczne, w szczególności bardzo negatywne hasła wobec rządu i prezydenta. Skąd to się bierze? Z tego podstawowego faktu, że dzisiaj polski system polityczny jest kompletnie domknięty. I nie chodzi tu o to, że system jest zabetonowany przez stare partie, tak by żadna nowa nie miała racji bytu. Ruch Palikota jest świadectwem, iż właśnie tego rodzaju zjawiska, jak powołanie nowych stronnictw, są ciągle możliwe. System jest w tym sensie zabetonowany, że w...
Piotr Lisiewicz
Dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek zapowiada spotkanie Bronisława Komorowskiego ze współpracownikami, które odbędzie się „w kontekście ewentualnego wniesienia przez prezydenta inicjatywy ustawodawczej. Zaznacza, że prezydent opowiada się za wzmocnieniem uprawnień władz samorządowych w zakresie decydowania o możliwości organizowania demonstracji. Następnego dnia konferencję prasową zwołuje premier Tusk. Zapowiada, że będzie w tej sprawie współpracował z prezydentem. Mówi, że nie można wykluczyć nawet zmian w konstytucji. Dodaje, że obecne przepisy są nieprecyzyjne, gdyż samorządy, które zabraniają niebezpiecznych zgromadzeń, przegrywają przed sądami. Pada kolejna tajemnicza zapowiedź „ułatwienia samorządom działań prewencyjnych, które zapobiegłyby...
Wojciech Mucha
Niemcy atakują Do najbardziej spektakularnej akcji doszło na warszawskim Nowym Świecie. Grupa przybyłych trzema autokarami niemieckich bojówkarzy pobiła wówczas podążających na Marsz Niepodległości Polaków, a także napadła na paradujących w historycznych mundurach członków grupy rekonstrukcyjnej, której trasa przemarszu musiała ulec zmianie. Uciekający przed policją Niemcy schronili się w należącym do „Krytyki Politycznej” lokalu Nowy, Wspaniały Świat, gdzie na dłuższy czas się zabarykadowali. W wyniku interwencji policji zatrzymano 92 osoby, a w siedzibie „KP” znaleziono kastety, pałki, hełmy oraz gaz łzawiący, należące prawdopodobnie do niemieckich „antyfaszystów”. Na uwagę zasługuje fakt, że oprócz wymienionych przedmiotów były tam wielkie, styropianowe makiety książek. To za...
Filip Rdesiński
Około 15.00 na pl. Konstytucji zaczyna się chaos. Część uczestników, stojąca naprzeciw kordonu policji, jest przekonana, że marsz pójdzie ul. Marszałkowską. Tymczasem organizatorzy ukształtowali czoło pochodu po przeciwnej stronie placu, na wysokości przystanku Metro Politechnika. Młodzi patrioci, niedoinformowani, którzy pozostali na placu, zaczynają być spychani przez zwarty kordon policji. Z grupą ONR Wielkopolska czekam na środku placu, aż sprawa się wyjaśni. Jesteśmy zdezorientowani. Nie wiemy, w którą stronę iść. Nagle czuję charakterystyczny zapach gazu. Widzę, jak wjeżdżają armatki wodne i rozpędzają osoby stojące naprzeciw kordonu policji. W moim kierunku biegną załzawieni ludzie. Wielu z nich to osoby starsze. Prowokacja policji powoduje, że niektórym kibicom puszczają nerwy. –...
Teresa Wójcik
Totalitarny kapitalizm Pekin stosuje agresywny merkantylizm, umożliwiający nagromadzenie największych na świecie rezerw dewizowych i zdestabilizowanie gospodarcze krajów wysoko rozwiniętych. Ten merkantylizm sprawił, że Państwo Środka stało się drugą potęgą gospodarczą świata, a chińskie PKB (obliczane na podstawie parytetu siły nabywczej Chin) wynosi prawie 20 proc. globalnego produktu brutto. Niewiele mniej niż PKB Stanów Zjednoczonych. To nieprawda – twierdzą Brunet i Guichard – że gospodarka rynkowa wymaga demokracji. Chinom nie tylko daleko do modelu demokratycznego, one w ogóle nie zmierzają w tym kierunku. Za Wielkim Murem panuje kapitalizm totalitarny, splatający w jedno sektor państwowy i sektor prywatny. Jedyne podobieństwo w historii to hitlerowska III Rzesza i w mniejszym...
Ryszard Czarnecki
Gdy Prawo i Sprawiedliwość i niezależni ekonomiści powtarzali od lat, że mamy obecnie do czynienia w Europie z dyktatem niemiecko-francuskim, salon śmiał się, szydził albo oburzał. A dziś? Mam zagadkę. Kto to powiedział? „Nadzwyczajna rola odgrywana przez duet Merkel–Sarkozy, zawieszająca niejako zasady Traktatu Lizbońskiego. Oboje spotykają się w krytycznych momentach, by uzgodnić stanowisko, które dla reszty, a zwłaszcza dla strefy euro, staje się propozycją trudną do odrzucenia (...) Jest to sytuacja wyjątkowa, demaskująca niedopasowanie unijnych traktatów do takich właśnie nadzwyczaj kryzysowych okoliczności”. Kto jest autorem tych słów, wypowiedzianych w wywiadzie dla jednej z gazet 10–11 listopada 2011 roku? Kaczyński? Gilowska? Andrzej Sadowski z Instytutu Adama Smitha? Nie. Janusz...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Również w tych dniach honorowym obywatelem Krakowa został prof. dr hab. Gabriel Turowski, rodem z Monasterzysk na Podolu, światowej sławy specjalista krwiolecznictwa, a zarazem osobisty lekarz Karola Wojtyły. Towarzyszył mu w wielu pielgrzymkach, czuwał przy jego łóżku po zamachu w 1981 r. W czasie uroczystości pan profesor nie omieszkał wspomnieć o przyjaźni z papieżem i o ludobójstwie dokonanym przez UPA na Polakach. Jako nastolatek był bowiem naocznym świadkiem wymordowania wsi Korościatyn k. Monasterzysk. Nawiasem mówiąc, jego wspomnienia z tych czasów znajdują się w jednej z moich książek. Także w tym samym czasie jury prestiżowego konkursu „Książka historyczna roku” za najlepszą publikację popularnonaukową, dotyczącą dziejów Polski w XX w., uznało monografię dr. Leona Popka pt. „...
Marcin Wolski
Rzadko też się słyszy o odpowiedzialności władzy za wyhodowanie i hołubienie wszelkiej maści lewactwa, za kibicowanie zadymom na świecie i wspieranie, również finansowe, działalności wydawniczej (o czym wydawnictwa prawicowe nie mogą marzyć). Jak zwykle zawodzi wyobraźnia. Promotorom „walki z faszyzmem” nie przychodzi do głowy, jakim zagrożeniem mogą być antyfaszyści, kiedy urosną w siłę. Przeciwko czemu i komu mogą się obrócić, jeśli kryzys ekonomiczny jeszcze się pogłębi, bezrobocie wzrośnie, a frustracja i gniew społeczny przekroczą kolejne stany alarmowe. Słyszałem wypowiedź jednego z dyżurnych autorytetów, który na marginesie zajść skarżył się na niewybredne docinki pod swoim adresem. Nie trzeba być naukowym fantastą, aby wyobrazić sobie płonące stacje telewizyjne, które w...
Piotr Lisiewicz
Chciała „Gazeta Wyborcza” mieć „Oburzonych”? To i ma. Bili się na ulicach i palili samochody bogatych prawie jak na Zachodzie. Czego jak czego, ale oburzenia odmówić im trudno (o licealistach z czesnym 800 zł powiedzieć się tego nie da). Byli oburzeni cholernie, wściekle. Na poziomie europejskim. My o żadnych „Oburzonych” losu nie prosiliśmy, raczej ostrzegaliśmy przed takim scenariuszem. Teraz „GW” oburza się na polskich „Oburzonych”. Mądry Polak (kolorowy) po szkodzie. Były prezes PZPN Jerzy Bordziłowski walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, co samo w sobie byłoby czynem chwalebnym, gdyby nie fakt, że walczył po stronie... bolszewickiej. Przyszłego prezesa PZPN (był w nim w latach 50.) Polakom udało się nawet wziąć do niewoli. Od tamtego czasu PZPN nie zmienił się ani trochę. Stąd...
Andrzej Zybertowicz
To naturalne, że rodzice starają się pomóc swoim dzieciom. Gdy rodzice należą do elit – pieniądza, mediów, władzy – starają się, by dzieci co najmniej zachowały ich wyróżnioną pozycję społeczną. Nepotyzm, klientelizm, kolesiostwo – zjawiska tego typu wynikają m.in. z troski rodziców o pozycję społeczną ich potomstwa i krewnych. Kształt każdego społeczeństwa w istotnej mierze jest wyznaczany przez jego elity. A kształt każdej elity przez jej rodzinne zakotwiczenie. Oznacza to m. in., że nie zrozumiemy niektórych problemów polskiego społeczeństwa, np. nie zrozumiemy dość daleko posuniętej dezintegracji naszego narodu, jeśli nie przyjrzymy się, z jakiego tła rodzinnego: kulturowego, politycznego, zawodowego, ideologicznego pochodzą przedstawiciele elit. Od razu dodam: nie przyjmuję tu...
Józef Darski
Polska inteligencja, wywodząca się w połowie ze szlachty, a w połowie z pozostałych warstw społecznych, nie była grupą pracowników umysłowych powstałą na zapotrzebowanie rodzącego się kapitalizmu, jak na Zachodzie, lecz nośnikiem dążeń patriotycznych. O jej inteligenckości rozstrzygało nie tyle wykształcenie, ile walka o wolność i niepodległość oraz dbanie o dobro wspólne. Była to więc nieformalna elita reprezentująca zniewolone społeczeństwo, a o przynależności do niej decydowała postawa patriotyczno-moralna i działania na rzecz narodu, a nie ukończenie kursów TVN czy udział w jakimś Top Model. Inteligencja była warstwą wzorcotwórczą, gdyż jej postawa wzbudzała szacunek i pragnienie bycia podobnym. Nie był to więc zbiór jednostek po szkołach marketingu i zarządzania czy kursach w ZSRS,...
Leszek Misiak
Właśnie od 6 lipca, a więc aż trzy doby przed spotkaniem z Angelą Merkel, na Wybrzeżu przebywał Bronisław Komorowski. Dlaczego pojawił się tam tak wcześnie? Oficjalnie polski przywódca wraz z prezydentem miasta Jackiem Karnowskim otwierał tego dnia w Sopocie… przystań jachtową. Udział prezydenta RP w tak błahym wydarzeniu wywołał zdziwienie dziennikarzy. Portal Wsieci.rp.pl należący do „Rzeczpospolitej” ironizował: „To się dopiero nazywa prezydentura na światowym poziomie. Z niecierpliwością czekamy, aż Bronisław Komorowski otworzy kasyno gry w Bieszczadach albo pole golfowe w Budzie Ruskiej”. Co było potem? Komorowski udał się z Jackiem Karnowskim na obiad, ale nie do restauracji, lecz do sopockiego Grand Hotelu (tego samego, w którym we wrześniu 2009 r. przed spotkaniem z Donaldem...
Grzegorz Wierzchołowski
Właśnie od 6 lipca, a więc aż trzy doby przed spotkaniem z Angelą Merkel, na Wybrzeżu przebywał Bronisław Komorowski. Dlaczego pojawił się tam tak wcześnie? Oficjalnie polski przywódca wraz z prezydentem miasta Jackiem Karnowskim otwierał tego dnia w Sopocie… przystań jachtową. Udział prezydenta RP w tak błahym wydarzeniu wywołał zdziwienie dziennikarzy. Portal Wsieci.rp.pl należący do „Rzeczpospolitej” ironizował: „To się dopiero nazywa prezydentura na światowym poziomie. Z niecierpliwością czekamy, aż Bronisław Komorowski otworzy kasyno gry w Bieszczadach albo pole golfowe w Budzie Ruskiej”. Co było potem? Komorowski udał się z Jackiem Karnowskim na obiad, ale nie do restauracji, lecz do sopockiego Grand Hotelu (tego samego, w którym we wrześniu 2009 r. przed spotkaniem z Donaldem...
Dorota Kania
Spokojne życie zabójcy księdza Łódź-Bałuty, robotnicza dzielnica miasta. Na osiedlu, gdzie mieszkania mają emerytowani wojskowi i milicjanci, przy ul. Organizacji Wolność i Niezawisłość, mieszka także Grzegorz Piotrowski, który obecnie nazywa się Grzegorz Pietrzak. Jak na ironię, morderca księdza Jerzego ma swoje lokum przy ulicy noszącej przeinaczoną nazwę powstałego po wojnie podziemnego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, walczącego z komunistami i UB, poprzednikiem Służby Bezpieczeństwa, w której sam służył. Symboliczne jest także to, że do domu Piotrowskiego można dojść ulicą Łagiewnicką, która wzięła nazwę od sanktuarium w Łagiewnikach. Według nieoficjalnych informacji Grzegorz Piotrowski pobiera emeryturę z państwowych pieniędzy. Zapytaliśmy Małgorzatę Woźniak, rzeczniczkę...
Maciej Marosz
Spokojne życie zabójcy księdza Łódź-Bałuty, robotnicza dzielnica miasta. Na osiedlu, gdzie mieszkania mają emerytowani wojskowi i milicjanci, przy ul. Organizacji Wolność i Niezawisłość, mieszka także Grzegorz Piotrowski, który obecnie nazywa się Grzegorz Pietrzak. Jak na ironię, morderca księdza Jerzego ma swoje lokum przy ulicy noszącej przeinaczoną nazwę powstałego po wojnie podziemnego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, walczącego z komunistami i UB, poprzednikiem Służby Bezpieczeństwa, w której sam służył. Symboliczne jest także to, że do domu Piotrowskiego można dojść ulicą Łagiewnicką, która wzięła nazwę od sanktuarium w Łagiewnikach. Według nieoficjalnych informacji Grzegorz Piotrowski pobiera emeryturę z państwowych pieniędzy. Zapytaliśmy Małgorzatę Woźniak, rzeczniczkę...