Nr 18 z 2 maja 2012

Antoni Łepkowski
Tam zachowywał się dość uczciwie, choć można tak to ocenić wyłącznie z powodu tła, w postaci przewodniczącego Sekuły, o którym pisał Stanisław Jerzy Lec, że „Gdy zapachniały fiołki, łajno powiedziało, że działają tanim kontrastem”. Także owemu taniemu kontrastowi trzeba zawdzięczać atrakcyjność wypowiedzi Arłukowicza o reformach Ewy Kopacz. No ale pomysły tej pani bez trudu jest w stanie obrócić w proch i w pył przeciętnie inteligentny gimnazjalista, więc zasługi Arłukowicza należy oceniać, biorąc to pod uwagę. Niedługo przed końcem poprzedniej kadencji Arłukowicz dowiedział się, że przewodniczący SLD ma dla niego niskie miejsce na liście wyborczej. Mimo że popularność uzyskana dzięki udziałowi w programie „Agent” i częściowo też w komisji „hazardowej” oraz – znowu – tani kontrast ze...
Tomasz Terlikowski
Problem z tym oskarżeniem jest tylko taki, że w książce takiego porównania nie ma. Eichmann występuje w niej jeden, jedyny raz, ale nie w kontekście Alicji Tysiąc ani nawet nie obok niej. Wspomniany jest jako argument przeciwko tezie, że urzędnik ma obowiązek wypełniać nawet złe, niemoralne prawo. Alicja Tysiąc nie jest zresztą bohaterką tej książki i nie ma powodów, by w niej wciąż występowała. Opowieści o książce są więc zwyczajnym kłamstwem, którego zapewne w pozwie nie ma, występuje ono natomiast w informacji prasowej, szokującej i przekonującej o zbrodni, która musi być ukarana 130 tysiącami zł odszkodowania dla pozywającej. W innych tekstach jednak – wprawdzie nie nowych, jak to sugeruje adwokat – postać Alicji Tysiąc i Eichmanna występowały obok siebie. Nie było to jednak...
Robert Tekieli
Coraz więcej osób zdaje sobie bowiem sprawę, że wyraźne zorganizowany i dość szeroko opisany ruch sekciarski jest zwyczajnie szkodliwy. Jednak zbiorowej świadomości jak dotąd umyka psychomanipulacja związana z oswajanymi przez popkulturę ruchami, takimi jak bioenergoterapia, sztuki walki czy metody kontroli umysłu. Kiedy sądy zaczną ścigać Ellen Grave? Czy udowodnienie związku między śmiercią Szwajcarki a obłędną ideologią głoszoną przez australijską guru jest trudne? Ile lat minie, zanim państwa zaczną bronić swoich obywateli przed psychomanipulacją? Nasi propagandyści jeszcze nie wpadli na pomysł, by ludziom radzić odżywianie się powietrzem, za to pojawiło się ostatnio mnóstwo różnych newerendingstory. Sprawa rodziców zmarłej dziewczynki z Sosnowca już nie skupia na sobie uwagi...
Krystyna Grzybowska
A jeden ze znawców tematu azjatyckiego zauważył w naszej telewizji, że Chińczycy do tej pory skupiali się na naśladowaniu naszych (czytaj: nie polskich, ale zachodnich) wyrobów i wsławili się produkowaniem kopii produktów różnych technologicznie przodujących firm, jak np. samochodów marki Mercedes. A teraz chcą nabyć wysokie technologie i dlatego wchodzą w partnerstwo strategiczne z państwami Unii Europejskiej, a zwłaszcza z Europy Środkowej i Wschodniej. Już widzę te rozwinięte technologie III RP, na które polują inwestorzy Państwa Środka. Technologię to oni mogą kupić w Stanach Zjednoczonych, Szwecji, RFN i paru innych krajach wysoko rozwiniętych, a w Polsce to najwyżej przepis na produkcję kiełbasy, bo pierogi już mają, własne i nie gorsze od naszych. W każdym razie, pieniądze Pekin...
Krystyna Grzybowska
Komorowski z pewnością pojedzie do Jałty, on jeździ wszędzie, gdzie go chcą i nie chcą, korzysta z okazji zwiedzenia świata na koszt podatników, bo na więcej go nie stać.  Na tle Komorowskiego Joachim Gauck, który pierwszą swoją wizytę w roli prezydenta złożył w Polsce, to prawdziwy mąż stanu i człowiek honoru. Nie odwiedził natomiast Francji, zwracając uwagę, że nie sprzyja temu kampania prezydencka. Wszak swoją wizytą, chcąc nie chcąc, wsparłby jednego z kandydatów, a w tym przypadku swego partnera Nicolasa Sarkozy’ego, a to przekraczałoby jego uprawnienia. Sarkozy’ego wspiera kanclerz Merkel, choć to też nie jest w porządku, bo wygląda na wtrącanie się w wewnętrzne sprawy obcego państwa. Ale dla Merkel nie ma obcych państw w UE, bo wszystkie wykonują posłusznie dyrektywy...
Wojciech Wencel
Angielski twórca był za gruby, żeby wsiąść na konia, więc pisał wiersze. Ale żeby jakoś przeżyć, pisał też felietony i to one przyniosły mu sławę. Nie zmienia to faktu, że poezja, nawet w naszych czasach, ma znaczący wpływ na kulturę. Choć na spotkania autorskie w każdej epoce przychodzi nie więcej niż sto osób, ostatecznie wiersze okazują się trwalsze od wypowiedzi celebrytów czy deklaracji polityków. Bohater „Dnia świra” ma w sobie za dużo agresji, by stać się następcą wieszczów, ale słusznie zauważa, że „dyktaturami wstrząsają poeci”. Podczas spotkania ze studentami ekonomii jeszcze raz okazało się, że literatura wcale nie musi być hobbystyczną zabawką humanistów. Wprawdzie międzywojenna inteligencja, nazwijmy ją tak, techniczna, została w znacznej mierze wyrżnięta przez Sowietów,...
Ryszard Czarnecki
Wracając do tandemu Donek–Jędrek, czyli prezes Rady Ministrów i prokurator generalny. Wicie, rozumicie, trzeba dać po łapach opozycji. Nadają na rząd, a to „nielzia”. Już zaraz jeden czy drugi biskup przygotuje teologiczne uzasadnienie, że podnoszenie ręki na rząd to grzech ciężki, a ponowne podniesienie ręki na rząd (nawet tylko słowem) – to grzech śmiertelny. Bo przecież każda władza pochodzi od Boga. Niestety dla władzy: takich „biskupów-patriotów” jest w Episkopacie zdecydowana mniejszość, ale z czasem może to się zmieni. Władza przecież potrafi wychowywać kapłanów. Przynajmniej niektórych, bo nie wszyscy dadzą się zresocjalizować. Prezydentowi Komorowskiemu nie spodobało się kazanie w katedrze polowej, to i pognał jego autora. Teraz biskup polowy waży już słowa. Oj, waży. Wracając...
Maciej Parowski
Do córki, nie tyle mścicielki, co kontynuatorki dzieła ojca, wraca Besson filmem „Lady”. Rzecz poświęcono Aung San Suu Kyi, córce birmańskiego opozycjonisty, a zarazem laureatce pokojowej nagrody Nobla. Partia Aung San wygrała wybory, ale jej zwolennicy zostali wtrąceni do więzień, zaś ją przetrzymują w domowym areszcie ci, których pokonała. Jeśli nawet „Lady”, jak pisze prasa, jest polityczną biografią, to nie w tym sensie, w jakim był nią film o Margaret Thatcher (zresztą nieudany). To obraz o politycznym męczeństwie. Tam kobieta polityk walczy ze starczą demencją, wspominając starcia z burzliwą rzeczywistością i rywalami grającymi podług demokratycznych reguł. Tu mamy obywatelkę kraju w szponach wojskowej despotii, która zabiła jej ojca. Aung zaproszona przez opozycję kładzie na...
Marcin Wolski
Dla nich narodowy dramat staje się momentem zwrotnym w życiu, początkiem ewolucji, która Sarę, fotoreporterkę „Głosu” (pod którym to tytułem łatwo rozpoznać „Wyborczą”) i bywalczynię kawiarni postępowej młodzieży przy Nowym Świecie (czytaj klubu „Krytyki Politycznej”) doprowadzi na łamy „Gazety Polskiej”. Znamienne, że u drugiego z bohaterów, Maćka, ewolucja postawy przebiega w przeciwnym kierunku, a próba ucieczki z „polskiego piekła” na emigrację nie udaje się tylko dlatego, że wcześniej dorywają go funkcjonariusze „rządu miłości”. Warte jest podkreślenia, że żadnej ewolucji nie ulega babcia. Od pierwszej chwili nie ma wątpliwości, kto po raz drugi zabił polską elitę pod Smoleńskiem. Książka przynosi jednocześnie fascynujący zapis amatorskiego śledztwa, w którym blogerzy i dziennikarze...
Filip Rdesiński
WYDARZENIE Majówka we Wdzydzach. W Muzeum – Kaszubskim Parku Etnograficznym im. Teodory i Izydora Gulgowskich we Wdzydzach Kiszewskich od 1 do 3 maja odbywać się będzie wyjątkowa impreza plenerowa. Zwiedzający będą mogli wziąć udział w przepędzaniu czarownic, zabawach pasterskich i strzelaniu z bata. Będzie można także powykuwać gwoździe, toczyć garnki i tkać szmaciaki. Uczestnicy majówki zapoznają się również z techniką wyrobu tabaki, dawnymi metodami prania i maglowania, wiązania mioteł, kręcenia powrozów i mielenia zboża. W trakcie imprezy prezentowana będzie też wystawa „Świat demonów ludowych”. WYDARZENIE EURO 2012 pod ziemią. Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka organizuje nietypowy projekt edukacyjno-sportowy  pt. „Dopóki piłka w grze”. Jest on skierowany do...
Filip Rdesiński
Patti Smith to zjawisko samo w sobie. Można rzec, że to ikona epoki buntu lat 60. i 70. Z jednej strony tworzy doskonałą muzykę, którą coraz trudniej znaleźć w natłoku komercyjnej papki fundowanej nam przez koncerny muzyczne. Z drugiej strony pisze niebanalne, zaangażowane teksty, jak niegdyś Bob Dylan czy inni poeci ery Woodstock. Patti nie stroni też od bezpośredniego zaangażowania w sprawy polityczne. Jak przystało na dawną buntowniczkę, działa jak płachta na byka na konserwatystów i republikanów. W ostatniej dekadzie popierała amerykańską Partię Zielonych, atakowała Georga Busha za rozpoczęcie wojny w Iraku, wspierała w wyborach Baracka Obamę i upominała się o więźniów Guantanamo. Jej lewicujący, buntowniczy charakter biografowie tłumaczą głównie środowiskiem rodzinnym, w którym się...
Tomasz Terlikowski
Antyklerykałowie diagnozują problemy I trudno odmówić racji takiemu postawieniu sprawy. W sytuacji gdy część mediów i klasy politycznej przystąpiła do ataku, konieczna jest zdecydowana obrona instytucji Kościoła. Biskupi nie powinni w takiej sytuacji milczeć. Trudno jednak nie uznać, że mocne słowa nie wystarczą, trzeba także zmierzyć się przynajmniej z częścią zarzutów, jakie stawiają polskiemu Kościołowi nie tylko jego wrogowie, ale i część członków. I nie chodzi o to, by od razu się z nimi zgadzać, ale o to, by trafnie zdiagnozować, w jakiej sytuacji się znajdujemy, i by skuteczniej móc bronić zagrożonej przez wojnę polityczną wspólnoty wiary. Reaktywna obrona status quo nie jest skutecznym przeciwstawieniem się atakom na Kościół. Jego autorzy niezwykle trafnie bowiem odczytują...
Łukasz Adamski
Niestety niektóre chwyty twórców filmu nieco mu szkodzą. Widać niekiedy, że reżyserem obrazu jest twórca „Szklanej Pułapki II” przesiąkniętej schematami znanymi z kina klasy B. Dlatego też atrakcyjne dla oka „opakowanie” fabuły momentami przekracza granicę tolerancji u wytrawnego kinomana. Natomiast znakomicie zrealizowane sceny z udziałem prezydenta Gruzji, genialnie zagranego przez Andy’ego Garcię, przykrywają niedoskonałości fabuły i powodują, że film można uznać za sukces w dorobku Harlina. Kino akcji z elementami politycznego thrillera Sceny akcji zrealizowane są naprawdę nieźle. Film otwiera akcja ratowania dziennikarzy przez gruzińskich żołnierzy w Iraku – niezwykle realistyczna i brutalna, scena ataku irackich rebeliantów na samochód z korespondentami wojennymi naprawdę...
Antoni Zambrowski
Red. Swanidze jest od wielu lat znanym rosyjskim liberałem o opozycyjnych poglądach. Na zasadach kontrastu prorządowym konserwatystą jest Siergiej Kurginian, który był nawet jednym z mówców na proputinowskim wiecu w Moskwie podczas kampanii wyborczej. Dodajmy, że S. Kurginian niezmiennie wygrywał swoje pojedynki ze Swanidzem, zdobywając przeważającą większość głosów oglądających program telewidzów. Z nieznanych mi bliżej powodów wycofano go z roli polemisty red. Swanidzego, któremu obecnie przeciwstawiono znanego moskiewskiego dziennikarza telewizyjnego Dmitrija Kisielowa. Równie jak S. Kurginian prorządowego. Punktem wyjścia do sporów politycznych stała się tym razem postać wybitnego rosyjskiego publicysty i wydawcy z poł. XIX w. Michaiła Katkowa. Był to polityk o poglądach...
Krzysztof Głowacki
Geopolityka surowcowa Chiny i Rosja przeprowadziły w pobliżu chińskiego wybrzeża pierwsze wspólne manewry morskie. Ćwiczenia trwały sześć dni. Ze strony chińskiej wzięło w nich udział aż osiemnaście okrętów, w tym dwa podwodne, natomiast ze strony rosyjskiej – cztery okręty. Ćwiczenia obejmowały obronę przeciwlotniczą, taktyczne działania przeciw okrętom podwodnym oraz operacje poszukiwawcze i ratownicze. Tak naprawdę chodziło jednak o zademonstrowanie siły Pekinu, który toczy spór terytorialny z Filipinami i Wietnamem o roponośny archipelag Spratli na Morzu Południowochińskim. Zachodni azymut Ukraina zacieśnia współpracę z Sojuszem Północnoatlantyckim. Przykładów bliskich relacji jest aż nadto. Ostatnio Kijów zobowiązał się wysłać do Azji centralnej specjalną grupę, której...
Marcin Palade
Wirtualni liberałowie Kim są niemieccy Piraci? Partia określa się mianem obywatelskiej i ucieka od tradycyjnego zaszeregowania na osi prawica–lewica. Jaki głosi program? Jej postulaty można ująć w dwóch płaszczyznach. W świecie wirtualnym opowiada się za swobodą korzystania z internetu, w tym nieskrępowanego dostępu do własności intelektualnej powstałej za pieniądze publiczne. Mówi m.in. o wolnej wymianie plików. Odnosi się też krytycznie do rozrastającej się wszech kontroli jednostki, pod płaszczykiem ochrony jej bezpieczeństwa. Uważa, że regulacjom powinno podlegać użycie środków technicznych, w tym kamer, podsłuchów czy programów szpiegujących, gdyż mogą one być wykorzystywane do nadużyć. Głosi także konieczność wzmocnienia prawnej ochrony danych osobowych oraz jest przeciwna...
Tomasz Mysłek
Greckie oszustwa 25 kwietnia władze Grecji wstrzymały wypłatę emerytur i świadczeń socjalnych dla ok. 200 tys. obywateli (ok. 2 proc. ogółu ludności), którzy oszukiwali państwo. Przestano wypłacać emerytury m.in. rodzinom, które pobierały je w imieniu zmarłych dziadków, rzekomym inwalidom, którzy okazali się zupełnie zdrowi oraz ludziom, którzy byli znacznie zamożniejsi, niż deklarowali. Władze w Atenach mają zamiar domagać się zwrotu wyłudzonych pieniędzy. Nowe regulacje i kontrole Komisarz UE ds. rynku Michel Barnier zapowiedział, że Unia Europejska będzie dążyć do zwiększenia regulacji sektora finansowego „w celu zwalczania szarej strefy” na rynku bankowym. Oprócz niektórych kategorii banków nowym regulacjom mają podlegać przede wszystkim fundusze pieniężne i hedgingowe.
Olga Doleśniak-Harczuk
A miało być tak miło Mark Rutte przejdzie do historii jako pierwszy liberał, który po blisko stu latach nieobecności ugrupowań liberalnych na najwyższych szczeblach władzy stanął na czele rządu. Urząd objął w atmosferze wielkich planów i z pompą. Za jego rządów w Holandii miało przybyć 400 tys. miejsc pracy, środki finansowe przekazywane do wspólnej brukselskiej kasy miały zostać o połowę zredukowane, a budżet postawiony na nogi. Nowy premier od początku obrał kurs wolnościowy, wypowiadając wojną państwu opiekuńczemu. Często podkreślał, że państwo ma „przestać odgrywać rolę troskliwej machiny, która za wszelką cenę chce chronić obywateli przed podejmowaniem ryzyka i decydowania o sobie”. Jednocześnie jego polityka zawsze sprowadzała się do prounijnej retoryki i przyjmowania z...
Paweł Tobola-Pertkiewicz
Jeśli chodzi o poszczególne stany, to najbardziej opodatkowani są mieszkańcy stanu Connecticut (oni przestaną pracować dla państwa dopiero 5 maja), New Jersey oraz Nowy Jork (1 maja). Najszybciej wolność podatkową osiągnęły w tym roku stany Luizjana i Missisipi (1 kwietnia), Południowa Karolina (3 kwietnia), Południowa Dakota (4 kwietnia) oraz Alaska (5 kwietnia). Za rządów Baracka Obamy święto podatników przypada każdego roku później. W 2009 r. po pierwszym pełnym roku prezydentury dzień wolności przypadł 10 kwietnia, rok później 12 kwietnia, zaś w ub. r. 13 kwietnia. W ciągu trzech lat podatkowych rządy Obamy wydłużyły czas pracy Amerykanów na rzecz państwa o cały tydzień. Jeśli porównamy to z rozrostem państwa w ostatnich stu latach, to tak szybki wzrost opodatkowania w tak krótkim...
Teresa Wójcik
O ile wiem, chodziło o to, by poprzez agencje upowszechnić własność mieszkań i domów, żeby ludzie nie mieszkali w slumsach albo mieszkaniach socjalnych. Intencje były dobre… Rzeczywiście. To bardzo ważne, aby jak najwięcej ludzi posiadało własne mieszkanie czy własny dom. Dla większości Amerykanów posiadanie nieruchomości to forma oszczędzania. Jednak gdy banki, które udzieliły kredytu hipotecznego, przerzucają długi, których osoby prywatne nie są w stanie spłacić, na instytucje państwowe i pozbywają się tym samym ryzyka, musi dojść do kryzysu. Dawniej bank udzielający kredytu sam był właścicielem tego długu i ponosił ryzyko jego zwrotu. Po powołaniu agencji one przejęły ten obowiązek. Po pęknięciu bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości 90 proc. długów hipotecznych w USA zostało...
Wojciech Kamiński
Zabawa w wojsko – Dzieciństwo spędziłam w Brześciu nad Bugiem, mieszkałam w Warszawie, Krakowie, Jurgowie pod Tatrami, a teraz jestem tu – mówi. Za mansardowym oknem przez gołe jeszcze gałęzie dębów prześwieca słońce. – W Brześciu mieszkaliśmy na terenie jednostki wojskowej, w której służył mój tata. Feliks Dziębowski był zawodowym oficerem. – Całymi godzinami mogłam stać w oknie i obserwować bramę koszar, jak wjeżdżała drynda ciągnięta przez konie, wchodzili i wychodzili żołnierze. Ulubionym zajęciem małej Eli była zabawa w wojsko. – Strasznie się obrażałam, kiedy mówiono mi, że wojsko nie jest dla dziewczynek. „A służba pomocnicza kobiet, to co?” – pytałam ze stanowczością, która cechuje tylko kilkuletnie dzieci. Wtedy wszystko jest takie oczywiste i pewne. Wojna...
Henryk Kocój
Wszelka władza z woli narodu Polska w XVIII wieku była państwem rozległym, zajmującym drugie miejsce w Europie pod względem wielkości terytorium, liczyła 18 mln ludności, podczas gdy Prusy nie miały nawet trzech. Była państwem zasobnym w bogactwa naturalne, tyle że skarb państwa niewiele miał z nich korzyści. Bogaciły się natomiast wielkie rody magnackie, uzurpujące sobie prawa niemal niezależnych księstewek, utrzymujące własne wojska i uprawiające własną politykę w stosunku do państw ościennych, rządzonych jako monarchie absolutne. Ustrój wewnętrzny ówczesnej Polski cechowała rozległa anarchia i upadek oświaty. Zaradzić temu miała uchwalona 3 maja 1791 r. konstytucja, pierwsza w Europie, wyprzedzająca o kilka miesięcy konstytucję uchwaloną tegoż roku we Francji, i druga w świecie po...
Henryk Kocój
Bez zdrady, obelgi i lżenia religii Nie ulega jednak wątpliwości, że o ile Konstytucja 3 maja została przyjęta w całym kraju z niekłamaną radością, budząc silne emocje i wielkie nadzieje, to reakcje opinii europejskiej i sąsiadów Polski były różnorodne. Narody Europy, jak i Ameryki przyjęły ten fakt entuzjastycznie, rządy państw sąsiednich w większości zachowały rezerwę, a nawet wrogość, widząc w wydarzeniach polskich pochód idei rewolucji francuskiej na wschód Europy. Konstytucję 3 maja powitali radośnie sławny Amerykanin Tomasz Payne oraz angielski publicysta i mówca Edmund Burke, który w znamiennych i podniosłych słowach stwierdził: „(…) nikt straty nie poniósł, nikt poniżonym nie został. Począwszy od króla aż do dziennego wyrobnika (…) żadna kropla krwi nie prysnęła: nie było ni...
Rafał Ziemkiewicz
Tą instancją wyższą, nadrzędną wobec narodu, okazała się wtedy dla Mazowieckiego zachodnia opinia publiczna. Do niej to odwoływał się ramię w ramię z Wałęsą, Geremkiem i innymi tzw. autorytetami, alarmując, że w Polsce panuje reżim, że łamane są prawa człowieka, zniszczona została wolność słowa etc. Nie było w tych donosach na Polskę ani odrobiny prawdy – żadnego z zarzutów, z którymi biegały rzeczone autorytety do zachodnich mediów, nie udało się potwierdzić ani prokuraturom, ani sądom, ani dwóm powołanym wyłącznie w tym celu sejmowym komisjom. Z przykrością muszę więc nazwać sędziwego pana Mazowieckiego oszczercą, i to oszczercą własnego państwa – przynajmniej dopóki nie wyrazi ubolewania z powodu kłamstw, do rozpowszechniania których w Europie i na świecie się swoimi wywiadami...
Michał Rachoń
Potrójny postrzał samobójczy Kierowca Pańki zmarł niedługo po skazaniu go za spowodowanie owego śmiertelnego wypadku. Zdecydowanie dłużej żyli przestępcy oskarżeni w sprawie zabójstwa premiera PRL Piotra Jaroszewicza i jego małżonki, do jakiego doszło niedługo później. Ostatnia dekada XX w. obfitowała w niewyjaśnione samobójstwa, jak choćby Ireneusza Sekuły, prominentnego działacza PZPR i SdRP oraz Agenturalnego Wywiadu Operacyjnego (ps. Artur), który zdołał strzelić do siebie trzy razy z odległości kilku metrów, zanim zmarł. Trudno w tym pobieżnym zestawieniu nie wziąć pod uwagę Marka Papały, który, jak informują nas w ostatnich dniach media III RP, zginął przez... przypadek, gdyż złodziej, który chciał ukraść jego „luksusowe” Daewoo Espero, zastrzelił go z zimną krwią bronią z...
Ryszard Terlecki
Dziś poziom nauczania w liceach jest niebezpiecznie niski. Uczniowie trenowani w rozwiązywaniu testów, z trudnością radzą sobie ze formułowaniem myśli, wszystko jedno czy w formie ustnej, czy pisemnej. Obniżenie wymagań boleśnie odczuwają szkoły wyższe, które muszą sobie radzić z rocznikami coraz słabiej przygotowanymi do studiowania. Co będzie, gdy obecna „reforma” wejdzie w życie? Obniży się poziom wiedzy nie tylko z historii, ale także – o czym mniej się mówi – także z geografii, biologii, fizyki i chemii. Liceum straci swój ogólnokształcący charakter. Czy jednak spełni się nadzieja Platformy Obywatelskiej, że słabo wykształcone roczniki, pozbawione elementarnej wiedzy obywatelskiej, zagłosują na tę partię, którą zareklamuje prymitywna propaganda? Czy wtedy, gdy nie będą w stanie...
Leszek Misiak
Przy okazji zwróciliśmy Andrzejowi Seremetowi uwagę na jeszcze jeden aspekt sprawy. Zaznaczyliśmy, że Rosjanie nie podpisali europejskiej konwencji o pomocy prawnej, na którą często powołują się polscy prokuratorzy prowadzący śledztwo smoleńskie. Na to prokurator Seremet zarzucił nam niewiedzę, stwierdzając, że Rosja podpisała tę konwencję. Szkopuł w tym, że podpisała ją tylko w sprawach cywilnych, a nie karnych. Dlaczego wrak tupolewa jest tak ważny? Nawet najmniej rozgarnięty student I roku prawa wie, że dowód rzeczowy – może być nim nóż, siekiera, samochód, rewolwer – poddaje się oględzinom i badaniom. Ja chcę wiedzieć, dlaczego wrak, czyli podstawowy dowód rzeczowy w sprawie katastrofy smoleńskiej, w której zginął m.in. polski prezydent, nadal pozostaje w Rosji. Co...
Grzegorz Wierzchołowski
Przy okazji zwróciliśmy Andrzejowi Seremetowi uwagę na jeszcze jeden aspekt sprawy. Zaznaczyliśmy, że Rosjanie nie podpisali europejskiej konwencji o pomocy prawnej, na którą często powołują się polscy prokuratorzy prowadzący śledztwo smoleńskie. Na to prokurator Seremet zarzucił nam niewiedzę, stwierdzając, że Rosja podpisała tę konwencję. Szkopuł w tym, że podpisała ją tylko w sprawach cywilnych, a nie karnych. Dlaczego wrak tupolewa jest tak ważny? Nawet najmniej rozgarnięty student I roku prawa wie, że dowód rzeczowy – może być nim nóż, siekiera, samochód, rewolwer – poddaje się oględzinom i badaniom. Ja chcę wiedzieć, dlaczego wrak, czyli podstawowy dowód rzeczowy w sprawie katastrofy smoleńskiej, w której zginął m.in. polski prezydent, nadal pozostaje w Rosji. Co...
Igor Szczęsnowicz
Zerwany kontrakt Jeszcze w 2010 r. generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w wydawanym przez siebie informatorze pisała w kontekście tego, co będzie podczas Euro 2012: „Kibice pojadą autostradą A1 z Gdańska przez Toruń, Łódź i Katowice do granicy z Czechami oraz A4 od Jędrzychowic przez Wrocław, Opole, Katowice, Kraków i Rzeszów do polsko-ukraińskiego przejścia w Korczowej”. Swój optymizm szefowie GDDKiA opierali m.in. na fakcie, że wówczas mieli podpisany kontrakt na realizację 180-kilometrowego odcinka A1 Stryków–Pyrzowice z konsorcjum Autostrada Południe SA, które miało zaprojektować i zbudować ten najdłuższy w historii Polski fragment autostrady. Niestety, „sprawa się rypła” na początku 2011 r., kiedy to okazało się, że konsorcjum, po pierwsze, nie jest w stanie porządnie...
Maciej Marosz
Prokuratura w toku rozprawy dowodziła, iż poseł w relacji z agentem toczyła cyniczną grę, obliczoną wyłącznie na interes własny. Tymczasem mec. Dubois w kuriozalny sposób starał się temu zaprzeczyć, oznajmiając, że to CBA grało na uczuciach „samotności i tęsknoty” kobiety i samo wykreowało przestępstwo. Mecenas mówił o „niezrealizowanym, niewysłowionym” uczuciu, którym Sawicka miała obdarzać Tomasza Piotrowskiego (Tomasza Kaczmarka). Porównał je do miłości platonicznej. Odwołał się do dzieła Wolfganga Goethego „Cierpienia młodego Wertera”. Uczucia byłej poseł porównał do niespełnionej fascynacji młodego Wertera ukochaną Lottą. Powołał się też na miłość Adama Mickiewicza do Maryli Wereszczakówny. Adwokat przyznał jednak, że w stenogramach nie pada żadne słowo o skali emocji, które starał...
Artur Dmochowski
Co więcej, dużej części tych zgonów można było uniknąć. Doprowadziły do nich bowiem decyzje premiera Tuska i minister Kopacz oraz systematyczne wprowadzanie w błąd społeczeństwa i lekarzy co do charakteru epidemii. Dlatego rzadko stosowano na czas leki antywirusowe, na które wirus H1N1v był wrażliwy. Gdyby aplikowano je bezzwłocznie w grupach ryzyka, jak zalecały ministerstwa innych krajów, mogły ocalić od śmierci większość pacjentów. W państwie Tuska przedstawiciele władz właściwie za nic nie ponoszą odpowiedzialności. Wydawało się jednak, że tak bulwersująca kwestia jak śmierć setek, jeśli nie tysięcy osób musi mieć jakieś konsekwencje. Na razie mainstreamowe media zgodnie przemilczały naszą publikację, a reakcje polityków ograniczyły się do jednej interpelacji złożonej przez posła...
Bettina Röhl
W tych okolicznościach aż dziw bierze, że można dziś w Niemczech bez narażania się na nieprzyjemności poczynić publicznie uwagę, że Wallraff mógł być przez aparat Stasi prowadzony, można nawet wspomnieć, że nadano mu pseudonim operacyjny Wagner i uznawano za cenne źródło informacji. Cała historia odbywała się jednak jakby poza samym Wallraffem, który miał – jak z uporem powtarza – zupełnie nieświadomie uczestniczyć w działaniach aparatu bezpieczeństwa. W 2003 r. wymiar sprawiedliwości zezwolił na publiczne głoszenie, że Wallraff był nieświadomie wtyczką Stasi. W odbiorze społecznym funkcjonuje jeden wizerunek Wallraffa – dzikiego, niepokornego geniusza smaganego przez wrogie moce, które tylko wypatrują sposobności, by porysować pazurami jego kryształowy wizerunek. Na samym początku...
Maciej Pawlak
To co mamy, starczy na trzy dekady Po upływie niemal pół roku minister, fetując zakończenie rozbudowy lotniska w Gdańsku, mimochodem oznajmił, że „dzisiejsza siatka portów lotniczych z głównym portem w Warszawie (...) jest wystarczająca w perspektywie najbliższych 20–30 lat”. W związku z tym nie ma potrzeby budowania nowego, Centralnego Portu Lotniczego. Minister zasugerował, że będzie można wrócić do tego projektu, gdy znajdzie się prywatna firma, gotowa sfinansować przedsięwzięcie. Zaś jeszcze rok temu miało być ono jednym z priorytetów poprzednika Nowaka, Cezarego Grabarczyka. Podlegli mu urzędnicy zorganizowali, kosztem 2,6 mln euro, prace studialne nad ideą powstania CPL – lotniska usytuowanego między Warszawą a Łodzią, mającego zastąpić obecne, przeznaczone do likwidacji...
Tomasz Terlikowski
Lekko zakamuflowany totalitaryzm Zapis ten opiera się, czego trzeba mieć świadomość, nie na jakichś katolickich zasadach, ale na fundamentalnym w liberalnej demokracji założeniu, że jednym z podstawowych praw jednostki jest prawo do wolności sumienia i wyznania. Prawo to oznacza nie tylko możliwość wolnego praktykowania swoich poglądów w sferze prywatnej, ale także zachowania wolności sumienia w przestrzeni pracy zawodowej. Odrzucenie klauzuli sumienia, czyli prawa do odmowy sprzecznych z czyimś światopoglądem działań, oznaczać by mogła wykluczenie z pewnych zawodów jakichś grup wyznaniowych. A w takiej sytuacji mielibyśmy już do czynienia z dyskryminacją wyznaniową. I niestety trzeba powiedzieć, że na świecie są takie sytuacje. W Kanadzie w wielu szkołach medycznych warunkiem...
Piotr Lisiewicz
Skojarzyłem sobie, że wspomniana pogarda dla aktorów to cecha sowiecka. Kiedy Sowieci wkroczyli w 1939 r. do Lwowa, aktorów nie traktowali początkowo najgorzej, uznając, że wkrótce będą występować w ich cyrkach. Poetka Beata Obertyńska postanowiła ratować się, udając aktorkę i pokazując enkawudzistom dyplom Związku Artystów Scen Polskich. „Scen Polskich?!” – zaśmiał się urzędnik. „Tiepier będą artyści scen sowieckich”. Miał rację – byli, niektórzy wciąż nawet są... Byli też tacy, którzy na sowieckiego aktora nie pasowali, jak Ordonka, której oni za jej patriotyzm kazali młotem wyrąbywać szosy w Sowietach, przez co jej gruźlica rozwinęła się tak, że nie pożyła już długo. Nie pasował też Eugeniusz Bodo, który skonał na zalanej moczem podłodze bydlęcego wagonu. Pani Katarzyno, Panie Mariuszu...
Tadeusz Święchowicz
Dostęp do premiera Kilka dni po wywyższeniu Edmunda Klicha, czyli po uznaniu go za jedynego akredytowanego przy badaniu smoleńskiej katastrofy, wydarzyło się coś, co postawiłoby w stan alarmu służby bezpieczeństwa każdego niepodległego kraju. Rosjanie zaproponowali Klichowi, że załatwią mu kontakt z szefem polskiego rządu z pominięciem ministra obrony, któremu akredytowany formalnie podlegał, ale za którym nie przepadał. Akredytowany natychmiast przekazał do Warszawy informację o tej niecodziennej ofercie. Doniesienie, że służby obcego państwa (w tym przypadku potencjalnego przeciwnika i wroga naszego sojuszu obronnego) oferują komuś dostęp do szefa rządu, powinno wywołać szok. I rzeczywiście, u ministra obrony sygnał ten wywołał zdumienie. Efekt sprawy był jeszcze bardziej...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Dlatego też warto odnotować dwa najnowsze wydarzenia. Pierwszym z nich jest proces beatyfikacyjny ks. Waltera Ciszka, apostoła Syberii. Urodził się on w 1904 r. w amerykańskiej Pensylwanii, w rodzinie polskich emigrantów. Po wstąpieniu do zakonu jezuitów wyraził pragnienie pracy w Europie Wschodniej. Po ukończeniu studiów w Collegium Russicum w Rzymie i po przejściu na obrządek wschodni został wysłany do Polski, gdzie rozpoczął posługę kapłańską w misyjnym ośrodku w Albertynie koło Słonimia w województwie nowogródzkim. Ośrodek ten utworzony został w celu odbudowania unii kościelnej Cerkwii prawosławnej z Kościołem katolickim, która to unia w zaborze rosyjskim została siłą zniesiona przez zaborców. Gorącymi zwolennikami tych działań był papież Pius XI, który jako były nuncjusz papieski w...
Marcin Wolski
W dodatku ów rozparzony prostak nie próbuje nawet udawać pana, posyłać dzieci na lekcje muzyki czy sam uczyć się od lokaja manier. A po co? W dawnej bibliotece walnął fototapetę z grzbietami książek i grywa sobie w piłkę albo w kręgle w dawnej galerii lustrzanej. „A co! To je moje!”. Czyżby rzeczywiście uwierzył, że parę głosów przewagi w sejmie gwarantuje mu wieczystą nieomylność? A może specjaliści od technik manipulacji przekonali go, że jakakolwiek konsultacja, okazywanie szacunku ludziom, nawet przeciwnikowi, to karygodna słabość – dasz palce, rękę urwą? Komuch jaki był, rachował siły na zamiary – negocjował albo strzelał. W dodatku miał świadomość pełnej kontroli informacji, a jakby co – wsparcia bratnich armii. Dziś z monopolem krucho, a gdy idzie o wsparcie z zagranicy...
Tomasz Sakiewicz
Na czym więc polega prawdziwa siła? Przede wszystkim na umiejętności pozyskiwania ludzi. To ludzie, zarówno masy, jak i pojedynczy decydenci, zmieniają świat. Mogą im w tym pomóc władza, media, pieniądze, charyzma, a czasem zwykła popularność. Każdy, kto chce poprawiać świat, musi mieć magnes, którym porusza otoczenie, a czasem i tłumy. Sposobów dotarcia do ludzi jest bardzo wiele. Najważniejsze, by w ogóle do nich docierać. Wiktor Orbán, zanim przejął władzę, stworzył potężny ruch społeczny i pozyskał kapitał dla mediów. Mówił do ludzi swoim głosem, a nie głosem mediów związanych z przeciwnikami. Tam, gdzie przyjazne media nie dotarły, docierali życzliwi emisariusze społeczni. Poznałem na Węgrzech człowieka, który zorganizował wielosettysięczną demonstrację. Jest redaktorem naczelnym...
Joanna Lichocka
Teatr komiczny Jak mówią byli działacze Ruchu Palikota, którzy dla odmiany jakiś czas temu przeszli do SLD, powstanie tego ugrupowania zainicjowano w gabinecie premiera. Jak dotąd w każdym ważniejszym głosowaniu Ruch Palikota głosuje niezwykle lojalnie razem z Donaldem Tuskiem. Ten teatr jest coraz bardziej komiczny – Janusz Palikot stanowczo krytykuje, oburza się, atakuje – a jak przychodzi co do czego, zawsze popiera kluczowe rozwiązania PO. Niemniej na to przedstawienie, zapewne w znacznej części dzięki lansującym Palikota głównym mediom, nabiera się wciąż ok. 10 proc. wyborców. A to z punktu widzenia PO niebagatelna siła potencjalnego, jak się okazuje niezwykle posłusznego koalicjanta z własnego chowu. Dlatego wydawać by się mogło, że PO – jeśli nie chce podzielić losu AWS i Unii...
Józef Darski
Dla Pawełczyńskiej ta jej symboliczna ojczyzna jest niezwykle ważna i dlatego proponuje, by czerpać z niej wzorce dla zjednoczonej Europy; zamiast likwidacji tożsamości i kultur narodowych, zwłaszcza narodów słabszych, traktowanych jako przeszkody do zjednoczenia i przyczyny konfliktów, należy zaproponować współistnienie różnych kultur i wzajemne wzbogacanie się. Zniszczenie tożsamości i ujednolicenie doprowadzi tylko do odczłowieczenia, robotyzacji ludzi i ułatwi panowanie samozwańczych elit, dążących do stworzenia liberalnego totalitaryzmu – uważa Pawełczyńska. Okupacja Anna Pawełczyńska w momencie wybuchu wojny miała 17 lat. Natychmiast zgłosiła się na ochotnika do szpitala polowego w Pruszkowie i zaangażowała się w działalność konspiracyjną. Najpierw w organizacji „Pobudka”...
Dorota Kania
Egzekucja Generał Papała zginął od strzału w głowę, jak wysiadał z samochodu. Policja ustaliła, że otworzył drzwi auta i zdążył lewą nogę postawić na ziemi. Wtedy podszedł do niego mężczyzna w wieku ok. 20–22 lat, który przez chwile rozmawiał z byłym szefem policji. Gdy ten odwrócił głowę, z bliskiej odległości padł strzał prosto w czoło. Zdeformowany pocisk utkwił w oparciu fotela – znalazła go policja podczas oględzin samochodu, podobnie jak zdeformowany odcisk palca znajdujący się na szybie auta. Po latach okazało się, że odcisk należy do Igora M., który w czerwcu 1998 roku miał 23 lata. Uciekającego z miejsca zbrodni młodego mężczyznę zobaczyła przechadzająca się w pobliżu para. Inny ze świadków zeznał, że przed godz. 22 (wtedy właśnie został zastrzelony generał) słyszał krzyk...

Pages