Nr 24 z 13 czerwca 2012

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Przy okazji uroczystości mogłem dokładnie zapoznać się z dziejami miasta. Pierwsza wzmianka o mieście nad Bzurą została odnotowana już w XIII w. Wielki rozwój przeżyło ono po 1815 r. Wtedy to na parcelach miejskich osadzono 300 rodzin tkaczy, głównie z Niemiec, z których każda mogła zbudować własny przestronny dom połączony z warsztatem. Z owych drewnianych, ale budowanych na podmurówce, domów do dziś zachowało się 70. Niektóre z nich są perełkami stylu biedermaier. Od tej pory miasto stało się wielonarodowościowe i wielowyznaniowe, a współżycie społeczności polskiej, niemieckiej i żydowskiej było zgodne. W następnym dziesięcioleciach Zgierz został zdominowany przez sąsiednią Łódź, ale nadal pozostawał ważnym ośrodkiem przemysłowym. Dziś miasto, pomimo upadku większości zakładów...
Antoni Łepkowski
Ostatnio Bisołka pokazała kolejne podobieństwa do swojego pierwowzoru. Podobnie jak przy okazji występu naszych futbolistów na hiszpańskich mistrzostwach 1982 r., tak i teraz słychać głośne modły rządzących o jak najlepszy występ, może o puchar. Da to dalszy spokojny sen lemingom, a atmosfera do protestów po takim sukcesie będzie oczywiście gorsza, niż gdyby elektorat przeżył kolejną frustrację, tym razem wywołaną przesławnym laniem spuszczonym naszym piłkarzom przez nielubianych Rosjan czy lekceważonych Czechów, o Grekach już nie wspominając. Ale niestety inne, znacznie groźniejsze podobieństwa wychodzą jak szydło z worka. Tak jak przed każdą imprezą w pierwowzorze zatrzymywano prewencyjnie wszystkich ważniejszych przeciwników władzy ludowej, tak i teraz, przed Euro, trzeba było...
Robert Tekieli
Zastanawiam się, czy pisać o tym skandalu. W sobotę miała miejsce prapremiera sztuki o błogosławionym Jerzym Popiełuszce. Scenariusz powtarza tok myślenia Jerzego Urbana. Ksiądz Popiełuszko nie głosił prawd ewangelicznych, jedynie uprawiał politykę. W kilku mikroscenach esbecy sugerują, że pościg za księdzem, obrzucanie jego samochodu kamieniami było fajną zabawą. Więc może jeszcze bardziej inspirujące od „Nie” były dla twórców spektaklu „Fakty i mity”. Nie przez przypadek morderca kapłana był w tym piśmie jednym z redaktorów. Sztuka oskarża Kościół, że odbiera niektórym wierzącym prawo do identyfikacji narodowej. Według bydgoskich twórców polski Kościół bezlitośnie prześladuje agnostyków. Widzowie dowiadują się też, że współwinnym śmierci księdza Jerzego jest Jego Eminencja prymas...
Tomasz Terlikowski
Metodę nieinwazyjnych testów prenatalnych przeprowadzanych na podstawie próbki krwi pobieranej od kobiety w ciąży odkryli w roku 2010 naukowcy z Chinese University of Hongkong. Jednak jej praktyczne zastosowanie od samego początku było trudne. Sam dr Shendure przyznaje, że w jego badaniach nowe testy wielokrotnie zawodziły. Większość uczonych jest jednak zdania, że przeszkody i problemy z nową techniką uda się usunąć w ciągu najbliższych pięciu lat. – Niebawem sekwencjonowanie genomu płodów w pierwszym trymestrze ciąży stanie się działaniem rutynowym – zapewnia Arthur Beaudet z Baylor College of Medicine w Houston. Dr Kevin Lo, naukowiec, który bada nowe testy, także jest zdania, że wszystkie związane z nimi problemy uda się przezwyciężyć w ciągu pięciu lat. Nowa, nieinwazyjna metoda...
Krystyna Grzybowska
Nie, nie było, bo świat dzisiejszy jest miejscem sukcesu, któremu towarzyszy wzmożona konsumpcja. Czy ludzie postradali rozum i rzucili się bezmyślnie na dobra materialne, nie mając do tego żadnych finansowych podstaw? Owszem, bo pięć lat temu III RP obiecała Polakom dobrobyt i szczęście na kredyt. I wielu ludzi uwierzyło, że tak będzie zawsze. A kryzys? Owszem, zaczął się w 2008 r., ale przecież nas nie dotyczył. Byliśmy i ponoć nadal jesteśmy wyjątkiem, krajem sukcesu. A sukces kraju liczy się poziomem sukcesu obywateli. Tyle tylko że faktycznego, realnego, a nie na raty, których nie ma z czego spłacić. Jakoś to będzie – myślał sobie i jeszcze myśli pan domu, zapuszczając silnik nowego auta na kredyt, jego dziecko zaś w to wierzy i domaga się tabletu albo nowego iPhona. A małżonka...
Krystyna Grzybowska
Jest coraz nudniej, bo władza nie znalazła kolejnego sposobu na podłożenie świni Prawu i Sprawiedliwości, ale wszystko przed nami. Cierpliwości. Pragnę zwrócić uwagę co mniej zorientowanych w politycznym chaosie rodaków, że ataki jakichś pomylonych Holendrów, belgijskich pismaków, idiotów z BBC na Polaków czy amerykańskiej celebrytki żydowskiego pochodzenia, również idiotki, nie są skierowane przeciwko Polsce jako państwu, ale przeciwko polskiemu narodowi, który nie poszedł słuszną drogą politycznej poprawności i zachowuje się nieodpowiedzialnie, wręcz samobójczo. Co to za naród, w którym 96 proc. obywateli przyznaje się do wiary katolickiej, który jest przeciwny małżeństwom homoseksualnym i olewa parady gejów i im podobnych? Co to za naród, który demonstruje w obronie katolickiej...
Ryszard Czarnecki
W BBC zdarzały się katastrofalne wpadki, jak np. historia z pewnym czarnoskórym obywatelem, który przyszedł do tejże stacji zapytać o pracę w służbach technicznych, ale miał szczęście mieć identyczne imię i nazwisko jak pewien ekspert zaproszony na wywiad. Bezrobotnego zawleczono do studia i dopiero w trakcie rozmowy na żywo prowadzący zrozumiał, że coś tu jest nie halo… Jednak ostatnia wpadka BBC jest katastrofalna w o wiele większym stopniu. Chodzi o reportaż, w którym z Polski robi się kraj rasistów i antysemitów. Muszę być jednak precyzyjny: „wpadka” i „katastrofa” to określenia z punktu widzenia dziennikarskich standardów, które nakazują wysłuchanie dwóch stron i zachowanie proporcji. Tych zasad w owym reportażu BBC unikała jak diabeł święconej wody. Wiadome jest, że starannie...
Wojciech Wencel
Od końca ubiegłego wieku sporo napisano o rosyjskich kłopotach z tożsamością. A przecież Władimir Putin już dawno odnalazł narodową ideę, zdolną połączyć wszystkich obywateli, od emerytowanych kołchoźników po młodych fanów Spartaka Moskwa. Jej źródłem jest data 4 listopada 1612 r., kiedy to pospolite ruszenie dowodzone przez kupca Kuźmę Minina i księcia Dymitra Pożarskiego zmusiło do kapitulacji polską załogę Kremla. W 2004 r. ówczesny (i dzisiejszy) prezydent Federacji Rosyjskiej ogłosił rocznicę tego wydarzenia Dniem Jedności Narodowej, wypełniając lukę po zniesionym święcie rewolucji październikowej. Aby spopularyzować nową rosyjską ideę, weteran KGB zamówił u Władimira Chotinienki film „1612”, w którym Polacy z upodobaniem palą wsie, mordują bezbronnych i pozdrawiają się sarmackim „...
Filip Rdesiński
KRASNOLUDKI Spotkanie z „Majorem”. 13 czerwca, o g. 17. w Centrum Scenografii Polskiej, oddziale Muzeum Śląskiego, odbędzie się spotkanie z Waldemarem „Majorem” Frydrychem, liderem „Pomarańczowej Alternatywy”. Tematem spotkania będzie wpływ akcji artystycznych na przestrzeń miasta i mentalność jego mieszkańców. Towarzyszy ono wystawie „Zmienianie świata?”, prezentującej działalność teatru związanego z przestrzenią miejską. Waldemar Frydrych jest m.in. absolwentem historii sztuki. W latach 80. organizował wiele antykomunistycznych happeningów. Jego uczestnicy przebierali się za krasnoludki. „Major” malował też krasnoludki na zamalowanych przez komunistów, antyrządowych hasłach. MUZEUM „We władzy bibelotów” to tytuł wystawy, którą oglądać można w krakowskiej Kamienicy Hipolitów....
Filip Rdesiński
Główną areną kulturalnej bitwy o widza i słuchacza są strefy kibica, znajdujące się w centrach miast gospodarzy. Imprezy przygotowane przez organizatorów to przede wszystkim koncerty mało znanych i nie zawsze najwyższych lotów lokalnych zespołów. Jak zwykle pojawią się też gwiazdy mainstreamu polskiej sceny rozrywkowej jak Maryla Rodowicz, Małgorzata Ostrowska, De Mono, Urszula czy Kombi. Bo z pewnością organizatorzy są przekonani, że Polacy, podobnie jak inżynier Mamoń, lubią te piosenki, które już raz słyszeli. Pośród tej już coraz mniej strawnej papki odnaleźć można też kilka ciekawych propozycji. We wrocławskiej strefie kibica usłyszeć będzie można utwory z musicalu „Hair”, przygotowane przez Teatr Muzyczny Capitol. Dobrze zapowiada się też przedstawienie „Kosmos stu mostów” oparte na...
Teresa Wójcik
Skuteczna strategia w Europie Gazprom stara się wyjść z ciosem, przekonując Putina, że mimo błędnej oceny gazu z łupków jego strategia biznesowa wobec krajów Unii Europejskiej jest skuteczna i zapewnia także osiągnięcie celów geopolitycznych. W dniach 31 maja – 1 czerwca br. w Portorożu w Słowenii odbyło się 15. spotkanie organizacji międzynardowej European Business Congress, założonej przez Gazprom i kierowanej przez szefa włoskiego koncernu ENI, Rainera Seele, szefa niemieckiego Winterschall Holding, Lindę DuCharme, prezesa ExxonMobil-Gas, Marcela Kramera, dyrektora generalnego zarządu South Stream Transport, Lincolna Paytona, członka zarządu BNK Paribas, a także przez kilka czołowych osobistości z Brukseli. Tematem spotkania było bezpieczeństwo energetyczne Europy oraz nowe...
Paweł Paliwoda
Sieć tajna i jawna Jarosław Kaczyński powiedział m.in.: „Ten rząd jako pierwszy postawił sprawę, która okazała się niezmiernie istotna w całym 23-leciu III RP, sprawę oczyszczenia. Sprawę likwidacji dwóch sieci oplatających Polskę mimo formalnego rozwiązania PZPR-u i formalnego upadku poprzedniego ustroju. Z jednej strony była to sieć jawna, sieć dawnej nomenklatury komunistycznej, która mogła zostać rozbita tylko przez dekomunizację. I była jeszcze groźniejsza sieć – tajna, tworzona przez służby specjalne i ich współpracowników. Tworzyli oni mechanizm oddziaływania, sterowania polskim życiem publicznym, ale w ogromnej mierze i gospodarczym. Na pytanie, które tutaj padło: »Czyja jest Polska?«, do dziś nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Bez likwidacji tajnych sieci cały wielki proces przemiany...
Bohdan Urbankowski
Wiek XX był czasem kolejnej wędrówki ludów – ze świata nędzy w zaświaty propagandy. I z powrotem. W wojnie i odbudowie towarzyszył im coraz częściej film, do którego rozwoju przyczyniły się dwa totalitaryzmy – niemiecki i sowiecki – oraz jedna infantylna demokracja – oczywiście amerykańska. Trzeba w tym miejscu przypomnieć nazwiska Leni Riefenstahl i („Triumf Woli” – 1934 r., „Olympia” – 1936 r.) oraz Sergiusza Eisensteina. Nazwisko tego ostatniego kojarzy się przede wszystkim z „Pancernikiem Patiomkinem” i z nakręconym ku czci Stalina „Iwanem Groźnym”. Warto do nich dorzucić kultowy ongiś „Październik“ (1928 r.). Jeżeli bowiem dzieła Riefenstahl montowane były z autentycznego materiału filmowego, kłamstwo polegało na montażu i przemilczeniach, to Eisenstein po prostu… obywał się bez...
Siła partii komunistycznej SED brała się w latach 50. z obecności w kraju wojsk sowieckich. Ludność nienawidziła czerwonoarmistów, którzy idąc w 1945 r. na Berlin, zostawiali za sobą spaloną ziemię i trupy dzieci oraz kobiet, bo nawet chłopcy bili się na froncie, zmobilizowani ostatnim szaleńczym rozkazem Hitlera. Gospodarka uginała się pod ciężarem kosztów utrzymania armii okupacyjnej. Ceny racjonowanej żywności i głodowe zarobki skazywały większość społeczeństwa na nędzę – tymczasem Moskwa przysyłała na swoją zachodnią rubież wciąż nowe oddziały. Beria ogłasza swoją pierestrojkę Napięcie zaczęło rosnąć jeszcze za życia Stalina. W 1950 r. SED obwieściła, że nadeszła pora na przekształcenie gospodarki według bolszewickiego wzorca. Zarządzono więc kolektywizację rolnictwa – zjawisko...
Aleksandra Rybińska
Czy Putin się zmienił od czasu swojej ostatniej kadencji prezydenckiej? Zachód wciąż ma nadzieję, że nagle przedzierzgnie się w demokratę… Putin nie może się zmienić, ponieważ nie jest zdolny do obiektywnej oceny rzeczywistości. Sam jest wielkim manipulatorem, więc wydaje mu się, że wszystkie wydarzenia wynikają z cudzych manipulacji. A ponieważ nie jest w stanie zrozumieć, co się dzieje wokół niego, nie może ewoluować – w sensie politycznego dojrzewania. Mogą się natomiast znacznie pogłębić jego liczne patologie. Myślę szczególnie o paranoi i chęci zemsty. Na domniemanych wrogach. W przemówieniu inauguracyjnym Putin ogłosił, że chce uczynić z Rosji „centrum polityczne” Eurazji, mówił o ekonomicznej i militarnej dominacji w regionie. Zagroził też USA odwetem za budowę tarczy...
Tomasz Mysłek
Udane reformy Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy pozytywnie oceniły politykę oszczędnościową rządu Portugalii. Do połowy maja władze w Lizbonie otrzymały pożyczkę w wysokości 46,6 mld euro – prawie 60 proc. środków obiecanych przez UE i MFW na ratowanie finansów tego kraju. Warunkiem dalszej pomocy jest obniżenie do końca br. deficytu budżetu Portugalii do poziomu 4,5 proc., a w 2013 r. do 3 proc. Holendrzy nie chcą ACTA 29 maja holenderski parlament przyjął uchwałę wzywającą rząd, aby nie przeprowadzał ratyfikacji międzynarodowej umowy ACTA. Pod wpływem masowych protestów władze UE zawiesiły w lutym br. na czas nieokreślony działania na rzecz jej ratyfikacji. Rozsądni Szwajcarzy Zdecydowana większość Szwajcarów nie chce przystąpienia do Unii – tak wynika z...
Teresa Stylińska
W poszukiwaniu nadziei Nie byłoby zresztą tak źle, gdyby nie dramatyczna sytuacja gospodarcza Grecji w połączeniu z niepewnymi perspektywami. Napisano już o niej wszystko, przypomnijmy więc tylko, że składa się na nią gigantyczne zadłużenie (380 mld euro, 160 proc. PKB), którego Grecja sama nie jest w stanie spłacić; pomoc Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, tzw. bailout, obwarowana jednak bardzo surowymi warunkami, które oznaczają konieczność radykalnego zaciśnięcia pasa (co przełożone na język zwykłego człowieka oznacza m.in. obniżkę płac, emerytur i zasiłków oraz redukcję zatrudnienia, zwłaszcza w sektorze publicznym); masowe protesty, z reguły o gwałtownym przebiegu, i coraz więcej samobójstw. Z tego wszystkiego rodzi się fundamentalne pytanie: czy Grecja...
Krzysztof Głowacki
Dotkliwa kara Rosyjski sąd wojskowy skazał pułkownika w stanie spoczynku Władimira Łazara na 12 lat więzienia za „zdradę i szpiegostwo”. Łazar po zakończeniu służby wojskowej, którą odbywał w latach 1975–2003, pracując w przedsiębiorstwach państwowych związanych z topografią i geodezją, sporządził ok. 7 tys. kopii materiałów kartograficznych. Dostarczył je na terytorium Białorusi przedstawicielowi amerykańskich tajnych służb. Tak w każdym razie twierdzi FSB. Kosmiczne przepychanki Pod koniec sierpnia NASA wyśle na Księżyc dwa aparaty, które zbadają skład powierzchni naszego satelity. Za rok to samo uczynią Chińczycy. Obecnie w Państwie Środka trwają intensywne testy łunochodu Chang’e 3. Czujność zachowują także Rosjanie, Hindusi i Irańczycy. Wszyscy pracują nad rodzimymi wersjami...
Jacek Laskowski
Stronnicy Mubaraka wciąż w grze Przytłaczające zwycięstwo w wyborach parlamentarnych islamistów z Bractwa Muzułmańskiego i salafickiego ugrupowania Al-Nour wskazywało, że ich politycy zdominują również wyścig o prezydenturę. Jednakże w kwietniu zależna od armii Naczelna Komisja Wyborcza wykluczyła z wyborów nominatów obu partii. Na skutek tego salafici w ogóle nie zdołali wystawić własnego kandydata. Bractwo Muzułmańskie w ostatniej chwili zgłosiło jednego ze swoich liderów Mohameda Morsi. Nie był on jednak uważany za pewnego zwycięzcę ze względu na brak charyzmy i nikłą rozpoznawalność wśród Egipcjan. Decyzja komisji stworzyła bardzo wygodną sytuację dla sprawującej tymczasowe rządy Najwyższej Rady Wojskowej. Dotychczas wydawało się, że wcześniej czy później będzie ona zmuszona...
Samuel Pereira
Mszę św. koncelebrowało 11 księży, a kazanie – przerywane gromkimi brawami – wygłosił ojciec jezuita Aleksander Jacyniak. – Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II, w swojej poezji poświęconej jednemu z głównych patronów Polski, męczennikowi św. biskupowi Stanisławowi, napisał o naszej ojczystej ziemi „ziemia trudnej jedności”. – Ziemia rozdarta na mapach świata, poprzez rozdarcie w sercach Polaków zjednoczona. To słowa polskiego papieża – mówił o. Jacyniak SJ. – Należałoby dziś dopisać: ziemia rozdarta, jak porozrywany został samolot tamtego pamiętnego 10 kwietnia 2010 r. Kilka dni po katastrofie uczestniczyłem w programie radiowym. Obserwując to, co dzieje się w naszej ojczyźnie, wyraziłem przekonanie, że pojawi się w niej nowa jakość wielkiej powszechnej jedności...
Jarosław Kaczyński
Po wyborach wygranych przez prawicę trzykrotnie powoływano prawicowe rządy, za każdym razem okazywało się jednak, że parlamentarnych mandatów jest za mało do samodzielnego sprawowania władzy. W 1991 r. rząd Jana Olszewskiego z Porozumienia Centrum szybko stał się rządem mniejszościowym i już po pół roku został obalony przez partie i polityków przeciwnych ujawnieniu agentów komunistycznej bezpieki. W 1997 r. Akcja Wyborcza Solidarność do utworzenia rządu potrzebowała koalicji z Unią Wolności, od dawna marzącą o dogadaniu się z komunistami, byle tylko nie dopuścić do władzy ugrupowań patriotycznych i katolickich. Nic więc dziwnego, że taki alians skończył się niepowodzeniem, po trzech latach rząd AWS utracił poparcie sejmowej większości i do końca swojej kadencji działał jako rząd...
Katarzyna Gójska-Hejke
Jeden chór Od ponad dwóch lat zjawiskiem najsilniej krępującym wolność słowa w Polsce jest kłamstwo smoleńskie. Eliminowanie informacji dotyczących katastrofy spoza narzuconej przez MAK i władze RP narracji, dyskredytowanie ludzi, którzy nie zadowalają się raportami Anodiny i Millera, dokonują się niemal we wszystkich sferach aktywności publicznej. Można powiedzieć, że żaden inny temat nie jest tak konsekwentnie blokowany w każdej przestrzeni społecznej: politycznej, naukowej, artystycznej czy obywatelskiej, jak właśnie tragedia z 10 kwietnia. To w końcu z cenzury kłamstwa smoleńskiego zrodził się drugi obieg – zjawisko nieznane demokratycznym państwom. To ludzie kłamstwa smoleńskiego, niczym autorzy sowieckiego „Krokodiła”, deprecjonują, wyszydzają tych, którzy domagają się rzetelnego...
Andrzej Zybertowicz
Już w czasie wysłuchania portal wPolityce.pl umieszczał materiały o niektórych wystąpieniach. Pod relacją o mojej wypowiedzi pojawił się komentarz: „»Społeczeństwa prawdziwie demokratyczne cechują się tym, że obywatele nie obawiają się publicznie głosić tego, co w ich subiektywnym odczuciu jawi się jako prawda«. Doda się nie bała, Nergal się nie bał. Wojewódzki z Figurskim się nie bali. Człowiek-motyl się nie bał. Nieznalska się nie bała. Boniecki się nie bał. Tylko tego ostatniego nie ciągają po sądach”. Zdanie pierwsze powyższego fragmentu jest cytatem z mojego wystąpienia. Przywołałem w nim znaną ideę wybitnego amerykańskiego filozofa Richarda Rorty’ego. Myśliciel ten, przeciwstawiając się metafizycznemu rozumieniu prawdy, argumentując przeciwko możliwości osiągnięcia przez nas...
Marcin Wolski
Wielki renegat W przyznaniu Jarosławowi Markowi Rymkiewiczowi nagrody Opoki, stworzonej przez krąg przyjaciół tragicznie zmarłego Piotra Skórzyńskiego, odczytuję sens głęboko symboliczny – znakomity poeta nigdy nie ukrywał swojej przeszłości i jako jeden z niewielu potrafił uczciwe się z nią rozliczyć. W rozmowie z Jackiem Trznadlem z ogromną szczerością opowiada o swojej młodości „górnej i chmurnej” i „wieku męskim, wieku klęski”. Nie krył krótkiej fascynacji komunizmem w początku lat 50. i oceniając krytycznie swoją ówczesną niewiedzę, głupotę, naiwność i uleganie owczemu pędowi, mówił zarazem o bardzo prędkim otrzeźwieniu i drodze ku prawdzie, która doprowadzi go do opozycji, a praktycznym efektem staną się znakomite „Rozmowy polskie latem roku 1984”. W opowiedzeniu się za...
Joanna Lichocka
Rasizm jak chleb Co można bowiem powiedzieć o wiceprezydencie Gdańska, który w dniach, gdy brytyjska prasa rozpisywała się o rasizmie w Polsce, w publicznym radiu wypalił: „Dziękuję mieszkańcom, służbom, wszystkim, że po prostu potrafimy się zachować jak normalni ludzie, cywilizowani biali ludzie. I nasi goście też, dzięki temu się zachowują tak, jak się zachowują biali – normalni ludzie, czyli bawią się wtedy, kiedy można się bawić, kiedy trzeba iść już spać, idą spać. Nie brudzą straszliwie, nie szkodzą, nie niszczą”. No i co o tym myśleć? Idiota? Ale to są właśnie kadry Platformy, tej samej, której ludzie zatrudnili jako gwiazdę prowadzącą imprezę w strefie kibica na warszawskim pl. Defilad Michała Figurskiego. Tak się składa, że całkiem niedawno prokuratura oskarżyła go o atak...
Piotr Lisiewicz
Opisana wyżej szopka pokazuje, jak sprawna jest polityka Moskwy. Zamordować przeciwnika? Żaden problem. Upokarzać wroga na bezczelnego, by osłabić jego wolę oporu, pozostawiając porzucone ludzkie szczątki i wrak w Smoleńsku? Bez zmrużenia oka. Ale jak pisał Lenin, bolszewicy potrafią „wycofywać się w największym porządku”. By zyskać na czasie, uśpić wroga i uderzyć ze zdwojoną siłą w odpowiedniejszym momencie. W chwili, gdy w Warszawie są dziennikarze z całego świata, żadna awantura o Smoleńsk nie była Rosji potrzebna. Bo groziła mimowolnym umiędzynarodowieniem sprawy. Reporterzy owi pierwszy raz usłyszeliby, że z tym śledztwem smoleńskim jest coś nie tak. Skoro nie udało się zastraszyć organizatorów miesięcznicy, to należy się do nich niemal przyłączyć – skumali putinowcy. Niech...
Tadeusz Święchowicz
Godzina z synem Wszystko zaczęło się 70 lat wcześniej. Jego ojciec był zwykłym nauczycielem z prowincjonalnego miasteczka Żabno, niedaleko Tarnowa. Tutaj ojciec chodził do szkoły powszechnej, potem uczył gimnastyki, sztuki i techniki. Założył Drużynę Harcerską im. Tadeusza Kościuszki. Po Szkole Podoficerów Rezerwy Piechoty został podporucznikiem. W Żabnie poznał swoją żonę, Janinę. W przededniu wojny urodził im się syn. 30 sierpnia 1939 r. otrzymał alarmową kartę mobilizacyjną. Przydzielono go do 6. Dywizji Piechoty i przerzucono na polsko-niemieckie pogranicze w rejon Pszczyny. Potem uczestniczył też w walkach z Niemcami w rejonie Puszczy Solskiej i pod Tomaszowem Lubelskim. Po 20 września trafił do niewoli sowieckiej. Osadzono go w obozie w Kozielsku, skąd wysyłał ostatnie listy...
Dorota Kania
W ostatnich dniach, głównie w ośrodkach władzy, obchodzono 23. rocznicę okrągłego stołu. Warto przy tej okazji przypomnieć, że cień komunistycznych resortów do dziś towarzyszy różnym formacjom Rzeczypospolitej Polskiej. Mimo że rok 1990 miał być przełomem, a zweryfikowane służby specjalne stanowić nową jakość, w praktyce okazało się, że wszystko zostało po staremu. Weryfikacja stała się fikcją, a peerelowscy funkcjonariusze na długie lata umościli się na nowych posadach. „Gazeta Polska” dotarła do dokumentów świadczących, że od 1985 r. w Moskwie odbywały się narady m.in. w Głównym Zarządzie Komitetu Bezpieczeństwa ZSRS, w których uczestniczyły służby wszystkich państw bloku wschodniego. Faktycznie było to przygotowanie do rozm...
Wojciech Mucha
Schizofrenia futbolowych komentatorów „Modern football” pojawiający się w wielu krajach Europy to zabójstwo dla owego ducha futbolu, o którym pisał Kisiel. Mecz Polska–Grecja pokazał ogrom schizofrenii, w jakiej żyje większość komentatorów zajmujących się tematyką kibicowską. „Doping na meczu z Grecją był. Przez pierwsze minuty” – użalają się publicyści portalu Tomasza Lisa. Istotnie, po odśpiewaniu hymnu, doping był przerywany, chaotyczny i sprowadzał się do okrzyków. Kompletnie obcy sobie na co dzień ludzie nie potrafili się skoordynować, a dla wielu z nich mecz reprezentacji był pierwszym widowiskiem piłkarskim w życiu. Winny temu jest oczywiście system dystrybucji biletów, który polega na ich losowaniu, wykluczając możliwość zakupu wejściówek dla zorganizowanej grupy kibiców. A...
Krzysztof Wyszkowski
Skoro wyciągnięty z „resortowej kamienicy” kandelabr postkomunistycznego zakłamania mówił o niedzieli 4 czerwca 1989 r. jako „Święcie Wolności”, to dlaczego milczał o poniedziałku, wtorku, czwartku i dalszej historii III RP, kierowanej przez agenturę SB? Dlatego, że jeden jego obecny doradca – Mazowiecki – walczył wówczas o zapewnienie drugiemu doradcy – Jaruzelskiemu – wyboru na prezydenta! A trzeci doradca, zarejestrowany jako TW „Bolek”, posłusznie meldował: „Naszym zadaniem nie jest wymanewrowanie panów czy bicie się z władzą czy z partią, czy z rządem, takiego celu nie zakładaliśmy i nie będziemy zakładać”. Autor mający dostęp do tajnych dokumentów kiszczakowskiego MSW, tak opisał ówczesną sytuację: „Klęska koalicji rządowej w wyborach 4 czerwca zachwiała porozumieniami. Zwycięzcy...
Piotr Lisiewicz
Adwokat widział się już z wszystkimi, choć po ciężkich perturbacjach. W przypadku Staruchowicza i dwóch innych kibiców prokurator udzielił mu bowiem zgody na widzenie w areszcie przy Rakowieckiej, podczas gdy znajdowali się… na Białołęce i Służewcu. W efekcie do widzenia z dwoma z nich doszło dopiero po dwóch tygodniach. Bez możliwości widzenia adwokat musiał nie tylko ich bronić w czasie posiedzenia sądu, na którym zdecydowano o ich aresztowaniu, ale także napisać odwołanie od tej decyzji. Fundacja Helsińska: to słaby dowód Tymczasem z wniosku prokuratury o aresztowanie „Starucha” wynika, że miał on sprzedawać narkotyki „nieustalonego dnia”. – To zarzut absurdalny. Nie wiadomo, gdzie, kiedy ani komu. Nie ma też śladów, by narkotyki skonfiskowano – mówi mec. Wąsowski. Przypomnijmy,...
Marcin Wolski
Jak wyszło z autostradami i drogami ekspresowymi, każdy widzi (a przynajmniej powinien widzieć). Zawalono plan minimum, a nawet tu i ówdzie dokonano regresu (droga katowicka). Teoretycznie trudno znaleźć jakiekolwiek usprawiedliwienie – przewalono gigantyczne pieniądze, które znikły nie wiadomo gdzie, podwykonawcy idą z torbami, wykonawcy ogłaszają bankructwo. I co w tym momencie robią nasze Goebbelsiki? Koncentrują całą uwagę społeczeństwa na odcinku C autostrady A2, doprowadzając do napięcia znanego każdemu z miłośników filmu sensacyjnego – zdążą–nie zdążą. Zdążyli! Autostrada przejezdna! Niebywały sukces! Pozytywne emocje! Drogowcy piją szampana. Tusk może odwiedzić swego osobistego Obamę. My sami – zaplute karły pisowskiej reakcji – łapiemy się na satysfakcji i już planujemy...
Maciej Parowski
Retrospekcje przeplatają się z wydarzeniami bieżącymi. Koleżanki i koledzy przypominają sobie sytuacje z udziałem Henia – kiedy robili go w konia. I teraz, z perspektywy, niektóre jego zachowania wydają się albo podejrzane, albo dają nadzieję na szybkie, choć nielegalne nabicie kabzy. Mówiąc w skrócie, idziemy tu tropem afery jubilerskiej, antykwarycznej, złodziejskiej i lichwiarskiej. Zasady koleżeństwa zostają zawieszone na kołku, panie i panowie wydobywają z siebie nieprzebrane zasoby sprytu, pazerności i bezwzględności. A przy okazji robią z siebie błaznów – choćby w momencie, kiedy zapominają o obywatelskich prawach, podporządkowując się enigmatycznym zaleceniom policjanta. „Heniek” to tzw. produkcja niezależna, offowa. Ekipa zaryzykowała robotę za przyszłe udziały w zyskach z...
Marcin Wolski
Skórzyński przytacza mało znaną opowieść Mikojana o naradzie na Kremlu 15 maja 1945 r., kiedy Stalin rozważał natychmiastowy atak na nieprzygotowaną i wycieńczoną wojną Europę. Po drugiej stronie podobne działania nie były brane pod uwagę, a krótki okres hegemonii nuklearnej pozostał niewykorzystany. Dopiero w 1947 r., już po przemówieniu Churchilla w Fulton, została sformułowana „doktryna Trumana” i ruszył plan Marshalla, stawiający na nogi gospodarkę Europy Zachodniej. Nie zmienia to faktu, że USA pozostały całe dekady stroną defensywną, mimo ewidentnych sukcesów, jak przetrzymanie blokady Berlina w 1948 r. czy połowiczny sukces w wojnie koreańskiej. Przez ponad trzy dekady stan posiadania komunizmu zwiększył się – brak pomocy amerykańskiej przesądził o zwycięstwie Mao nad Czang Kaj-...
Tomasz Sakiewicz
Nie mam nic prze­ciw­ko udzia­ło­wi po­li­ty­ków w tych ak­cjach. Wręcz prze­ciw­nie, są­dzę, że jest to w ja­kimś sen­sie ich obo­wią­zek. Ostat­nio jed­nak po­ja­wił się pro­blem, któ­ry mnie szcze­rze za­nie­po­ko­ił. Gru­pa po­li­ty­ków zwią­za­na ze Zbi­gnie­wem Zio­bro pod­ję­ła próbę za­mia­ny te­go ru­chu w for­mę wspar­cia dla wła­snej par­tii. Efekt te­go mo­że oka­zać się opła­ka­ny. Bio­rąc pod uwa­gę son­da­że, po­par­cie dla Ja­ro­sła­wa Ka­czyń­skie­go jest dzie­sięć ra­zy więk­sze niż dla Zio­bry. Gdy­by ak­cja Zio­bry się po­wio­dła, zna­czą­ce­go po­par­cia mu wca­le nie przy­bę­dzie, ale ok. 90 proc. bio­rą­cych udział w tych mar­szach po­czu­je, że nie jest u sie­bie. To z ca­łą pew­no­ścią da argu­ment wła­dzy, by Te­le­wi­zja Trwam żad­nej kon­ce­sji nie do­sta­ła....
Tomasz Łysiak
Wtedy właśnie pokazano miejsce nie tylko konkretnym żołnierzom – pokazano także miejsce Polsce. Na chodniku. Środkiem „Jezdni Dziejów” przetaczała się historia pisana rękami zwycięzców, a my mogliśmy popatrzeć z trotuaru. I tak miało zostać, wedle zamysłów naszych Friends. Obama i „polskie obozy śmierci”, czyli Niemcy głaskali owczarki Kiedy prezydent Obama z błyskiem śnieżnobiałych zębów rzucił słowa o „polskich obozach śmierci”, a potem nie uznał za stosowne, by  publicznie to jawne kłamstwo wyjaśnić i sprostować, to wpisał się tylko w ten sam sposób myślenia o Polsce i Polakach – nasze miejsce jest na poboczach nurtu dziejowego. Niektórzy mówią, że to zwykły błąd, lapsus, przejęzyczenie. Są tacy, któży ośmielają się twierdzić, że za zamieszaniem stoi zwykła ignorancja...
Leszek Misiak
Rosyjskie działania zaraz po katastrofie to typowe czynności mordercy, który próbuje zatrzeć ślady zbrodni, próbując zniszczyć lub ukryć kluczowe dowody. Popełniające zbrodnię państwa mogą jednak w odróżnieniu od jednostek dość swobodnie mataczyć, zaciemniać sprawę, ukrywać fakty, kierować śledztwo na fałszywe tory i forsować własną, „oficjalną” wersję zdarzeń – nawet na arenie międzynarodowej. W Smoleńsku Rosjanie błyskawicznie zajęli miejsce katastrofy, na którym mogły znajdować się dowody przeczące tezie, że to był wypadek. Obciążyli winą pilota i złą pogodę, a przede wszystkim usunęli w cień kluczowego świadka – kierownika kontroli lotów, którego zeznania nie wsparłyby „oficjalnych ustaleń”. Przejęli kontrolę nad ciałami i umieścili je w zaplombowanych trumnach – bez oględzin i...
Grzegorz Wierzchołowski
Rosyjskie działania zaraz po katastrofie to typowe czynności mordercy, który próbuje zatrzeć ślady zbrodni, próbując zniszczyć lub ukryć kluczowe dowody. Popełniające zbrodnię państwa mogą jednak w odróżnieniu od jednostek dość swobodnie mataczyć, zaciemniać sprawę, ukrywać fakty, kierować śledztwo na fałszywe tory i forsować własną, „oficjalną” wersję zdarzeń – nawet na arenie międzynarodowej. W Smoleńsku Rosjanie błyskawicznie zajęli miejsce katastrofy, na którym mogły znajdować się dowody przeczące tezie, że to był wypadek. Obciążyli winą pilota i złą pogodę, a przede wszystkim usunęli w cień kluczowego świadka – kierownika kontroli lotów, którego zeznania nie wsparłyby „oficjalnych ustaleń”. Przejęli kontrolę nad ciałami i umieścili je w zaplombowanych trumnach – bez oględzin i...
Bogdan Musiał
Ta sytuacja jest efektem ubocznym niemieckiej polityki historycznej, która okazała się bardzo skuteczna. Dzięki niej politycznie niepoprawne jest dzisiaj używanie pojęcia „niemieckie obozy śmierci”, „niemieckie obozy koncentracyjne” czy też „niemieccy sprawcy”, natomiast sformułowanie „polskie obozy śmierci” niczym niezwykłym nie jest. To jednak także efekt antypolskich uprzedzeń dosyć rozprzestrzenionych na Zachodzie. Niemiecka polityka historyczna a „nazistowska przeszłość” Niemieckie elity polityczne i intelektualne postrzegają siebie jako mistrzów świata w „przezwyciężaniu własnej przeszłości”. Lecz owa przeszłość jest zamknięta w cezurze lat 1933–1945, czyli w czasie rządów Adolfa Hitlera. Potępienie „nazizmu” stało się już w latach 60. głównym filarem niemieckiej polityki...