Bohdan Urbankowski

Bohdan Urbankowski
Chorągiewki, bębenki, wuwuzele, pochody błaznów. Karnawał. Na czele – Zchłopakról, kabacik czerwony, okularki intelektualne, ale w głupawym kolorze. Kolczyk w uchu, siwe kłaczki związane w koński ogon. Karnawał. (Zchłopakról nie tak całkiem z chłopa, raczej z lędźwi działacza ZSL-u, dziad Kijowski chłop nie byle jaki, nawet stan wojenny uchwalał, przez lata sztandarem towarzystwa polsko-radzieckiego niczym kłonicą potrząsał). Za Zchłopokrólem – Mazguła w zielonym bereciku – taki zombie stanu wojennego. A dalej aktywistki wiekowe, przechodzone przez partyjne pochody, ale tu są młode, pyskate i aby tę młodość podkreślić, bluzgają wyrazami uchodzącymi powszechnie za młodzieżowe. Tu kiepska reżyserka jest wielka, głupawy polityk mądry, wieloletni donosiciel szlachetny – karnawał przecież....
Bohdan Urbankowski
Postmodernizm to raczej zsyp idei niż filozofia. Tak jest w całej cywilizacji Zachodu, nie inaczej w polskiej kulturze. Po wygaśnięciu zainteresowania osobą i nauką Jana Pawła II w Polsce jest to, co na każdym wysypisku: resztki i szczury. W:Margines atakujący tradycyjny model kultury nie ma innego programu poza destrukcją. Pamiętać trzeba, że znów tworzą go aparatczycy partii, która straciła władzę – wcześniej była to PZPR, po 2015 r. doszła jeszcze Platforma Obywatelska. Doskoczył także KOD, w którym oprócz byłych aparatczyków są „resortowe dzieci”, a nawet wnukowie (lider Mateusz Kijowski to wnuk działacza ZSL, który wprowadzał stan wojenny), oficerowie służb (płk Adam Mazguła – prymus i obrońca stanu wojennego) i trochę pożytecznych idiotów. Łączy ich program negatywny:...
Bohdan Urbankowski
Te pieśni oprowadzają słuchaczy po świecie mało znanym, wciąż zakłamanym – świecie PRL-u i III RP. Ich słowa są jak wiatr i jak światło – wchodzą tam, gdzie my nie mamy odwagi wejść. Otwierający spotkanie „Marsz pokoleń” spaja całość – jakbyśmy oglądali Polskę z daleka, widzimy idące po tej ziemi pochody, kondukty, ludzi samotnych – potem, w coraz większym przybliżeniu, rozpoznajemy konkretne osoby. Tak: naród to jedność pokoleń. To kolporter roznoszący bibułę i stary akowiec, który na tę bibułę czeka, by przekazywać sąsiadom. To bohaterowie i zdrajcy, komuchy i solidaruchy, spiskowcy i zomowcy, i tysiące donosicieli, którzy żyją dziś lepiej niż ci, na których donosili. Uwłaszczyli się na polskiej biedzie i na polskiej łatwości wybaczania. Przypomniane zostają osoby ks. Popiełuszki,...
Bohdan Urbankowski
Kiedy podczas jednej z burzliwych narad w 1905 r. towarzysze z PPS zaczęli powoływać się na „Kapitał” Marksa, Józef Piłsudski rzucił im w złości: „Prócz »Kapitału« Marksa znam książkę nie mniej doniosłą, a mianowicie »Trylogię« . Niech chłopcy z Organizacji Bojowej uczą się z niej strzelać do dwugłowego orła”. Marszałek ogromnie cenił sobie pisarstwo Henryka Sienkiewicza  Sienkiewicz nawet nie wiedział, że w dalekim Wilnie ma uczniów, którzy czekają na kolejne numery warszawskiego „Słowa” z odcinkami „Ogniem i mieczem” – to chłopcy z konspiracyjnej „Spójni”, wśród nich Bronisław i Józef Piłsudscy. Latem 1884 r. powieść ukazała się w formie książkowej – Bronisław rozpoczął starania, by ściągnąć ją do Wilna. Kilka miesięcy później będą się zaczytywać „Potopem”. Ślady fascynacji...
Bohdan Urbankowski
„Tego szlachetny naród polski doświadczył, sztuką i zwodzeniem wolność mu wydarto” – tak brzmiała skarga „patriotów”, którzy 14 maja A.D. 1792, zatroskani i przerażeni tym, że w Polsce dokonuje się zamach na demokrację, zawiązali w Targowicy konfederację. Z Targowicy ponieśli płomień „wolności” w głąb kraju. Przyłączali się do nich kolejni mieszkańcy, błogosławili im biskupi, a papież Pius VI wystosował specjalne błogosławieństwa dla dzieła Targowicy. To było obowiązujące kłamstwo. Pierwszy matriks.  W rzeczywistości akt konfederacji podpisany został już 27 kwietnia 1792 r. przez 13 z 91 niezadowolonych z trzeciomajowych reform zdrajców przebywających w Petersburgu na łasce Rosjan. Podyktował im go gen. Wasilij Popow. Dokument ogłoszono po wkroczeniu na ziemie polskie armii...
Bohdan Urbankowski
„Tego szlachetny naród polski doświadczył, sztuką i zwodzeniem wolność mu wydarto” – tak brzmiała skarga „patriotów”, którzy 14 maja A.D. 1792, zatroskani i przerażeni tym, że w Polsce dokonuje się zamach na demokrację, zawiązali w Targowicy konfederację. Z Targowicy ponieśli płomień „wolności” w głąb kraju. Przyłączali się do nich kolejni mieszkańcy, błogosławili im biskupi, a papież Pius VI wystosował specjalne błogosławieństwa dla dzieła Targowicy. To było obowiązujące kłamstwo. Pierwszy matriks.  W rzeczywistości akt konfederacji podpisany został już 27 kwietnia 1792 r. przez 13 z 91 niezadowolonych z trzeciomajowych reform zdrajców przebywających w Petersburgu na łasce Rosjan. Podyktował im go gen. Wasilij Popow. Dokument ogłoszono po wkroczeniu na ziemie polskie armii...
Bohdan Urbankowski
Na śmierć prezydenta Kaczyńskiego   Prawdę mając na ustach, a kłamstwo w kieszeni, będąc zgodni ze stadem, z rozumem w konflikcie, dzisiaj lekko pobledli i trochę stropieni, jeśli chcecie coś zrobić, to przynajmniej milczcie!   Nie potrzeba łez waszych, komplementów spóźnionych Waszej czerni, powagi, szkoda słów, nie ma co, dzisiaj chcemy zapomnieć wszystkie wasze androny, wasze żarty i kpiny, wylewane przez szkło.   Bo pamięta poeta, zapamięta też naród wasze jady sączone, bez ustanku dzień w dzień. Bez szacunku dla funkcji, dla symbolu, sztandaru... Karlejecie pętaki, rośnie zaś Jego cień!   Od Okęcia przez centrum, tętnicami Warszawy. Alejami, Miodową i Krakowskim Przedmieściem jedzie kondukt żałobny, taki skromny, choć krwawy. A kraj czuje –...
Bohdan Urbankowski
„Słowo – jest czynu testamentem; czego się nie może czynem dopiąć, to się w słowie testuje – przekazuje; takie tylko słowa są potrzebne i takie tylko zmartwychwstają czynem” – pisał Norwid w „Promethidionie”.  I dodawał: „Wszelkie inne są mniej lub więcej uczoną frazeologią” Takim testamentem była twórczość Henryka Sienkiewicza. Zapisał on nam dar niezwykle szczodry – Polskę. Niepodległą Rzeczpospolitą Obojga Narodów – państwo miliona kilometrów kwadratowych, milionów obywateli, pól zwycięstw i pól do uprawy, świątyń i domów, i cmentarzy. Obdarował wiele pokoleń. Na jego książkach uczyli się Polski spiskowcy z Warszawy i Wilna, imiona jego bohaterów przyjmowali legioniści Piłsudskiego, z jego książek odbudowywali swoje państwo. O jego książkach powiedział Stefan Żeromski: naród...
Bohdan Urbankowski
Suwerenność narodu oznacza jego niepodległość – polityczną, gospodarczą i kulturową. Nazajutrz po odzyskaniu niepodległości Polska niemal doszczętnie zlikwidowała swoją armię, wyprzedała fabryki i banki i przystąpiła do likwidowania kultury oraz oświaty, zastępując kulturę rozrywką, a oświatę – pedagogiką wstydu. Niewytłumaczalnej autodestrukcji towarzyszyła likwidacja elit, emigracja fachowców, zablokowanie powrotu niepodległościowej Polonii. Kultura polska straciła i moralną, i artystyczną busolę. „Malowany ptak”, „Nasza klasa” czy „Ida” nie są przykładem wielkości, humanitaryzmu i mierzenia się literatury ze złem, tylko przykładem służalczości i tchórzostwa W 2015 r. przyszło na Polaków otrzeźwienie, zjawił się jednak nowy problem – nikt nie potrafi się zorientować w naszej masie...
Bohdan Urbankowski
11 Listopada – Święto Niepodległości. Wypadałoby mówić, pisać, a nawet śpiewać patetycznie, radośnie: o powrocie Piłsudskiego z Magdeburga, o tym, że został naczelnikiem państwa, o notyfikacji światu powstania państwa polskiego – tylko że żadne z tych wydarzeń nie miało miejsca 11 listopada Piłsudski nie przyjechał do Warszawy 11 listopada, tylko 10. Dokładnie o 7.36 – to wiadomo z rozkładu jazdy, niemieckie pociągi chodziły punktualnie. Dzięki temu ten ważny, może najważniejszy rozdział naszej historii zaczął się bez opóźnień. Piłsudskiego witali Adam Koc z POW, Aleksander Prystor – towarzysz z PPS i spod Bezdan, ks. regent Zdzisław Lubomirski i paru znajomych. Przy okazji trzeba przypomnieć o sytuacji międzynarodowej. Od 5 października 1918 r. trwały rokowania pokojowe na Zachodzie...
Bohdan Urbankowski
Na pytanie, dlaczego Piłsudski został mężem stanu, nasuwa się odpowiedź tak prosta, że zaskakująca – bo chciał. Chciał tak mocno jak żaden z Polaków, mówimy tu o nadludzkiej woli i o nadludzkiej pracy. Był człowiekiem jednej idei i poświęcił jej całe dojrzałe życie. Był dziełem własnej woli, tytanem pracy, ale także miał szczęście… Panie, panowie, by ułatwić odpowiedź na pytanie, kto jest mężem stanu, spróbujmy odpowiedzieć, kto nim nie jest. Rozumiem tę ciszę i ten śmiech na końcu – nie był wesoły. Myślę, że już sobie odpowiedzieliśmy i że wśród naszych współczesnych polityków nikogo godnego miana męża stanu nie ma, może kilku w przeszłości: Jan Zamoyski, Stefan Żółkiewski, oczywiście Józef Piłsudski. Pamiętać trzeba, że dwaj pierwsi mieli za sobą siłę potężnego państwa, Piłsudski...
Bohdan Urbankowski
O tej zbrodni bano się mówić nawet w latach 90. ub.w. Dziś – prawie już nie ma świadków. Mówi się Obława Augustowska, albo krócej: Obława, a potem następuje milczenie Kłamstwem założycielskim Polski Ludowej był Katyń. To kłamstwo wzmacniało naszą nienawiść do Niemiec, cementowało przyjaźń ze Związkiem Radzieckim, wytyczało polityczną drogę PRL. Nie było to kłamstwo jedyne, ale największe, kryło w swoim cieniu wiele innych. Odrzucenie wiary w kłamstwo katyńskie oznaczało zarazem odrzucenie wiary w zbudowany na nim ustrój.  Kłamstwa niesprostowane III Rzeczpospolita miała być budowana na prawdzie. Do dzisiaj to się nie powiodło. Nie wszystkie kłamstwa zostały sprostowane, nie wszystkie zbrodnie wyjaśnione, większość zbrodniarzy ma się dobrze. Kłamstwem albo milczeniem maskowane są...
Bohdan Urbankowski
Trudno ocenić, czy większy wpływ na życie literackie PRL miały utwory jawne czy tajne Aleksandra Nawrockiego. Jednak odkąd się zaangażował w tworzenie literatury tajnej – jawna przestała mu wychodzić. Przedrukowuje w kółko stare teksty i wydaje we własnym wydawnictwie. Uprawiana do starości tajna twórczość zniszczyła niczym rak jawną, szykującą się do wysokich lotów poezję Otrzymałem – i to z dedykacją – dziwny, podwójnie dziwny zbiór wierszy. Gdybym opisał okoliczności owej darowizny, mogłaby powstać książka sensacyjno-liryczna, ograniczę się więc do faktów i dokumentów.   Szczyty sentymetalizmu Tom nosi tytuł „Dedykacje”, wydany został na początku 2009 r., autor Aleksander Nawrocki w nocie o sobie podaje datę urodzin – 1940 r., co nie zgadza się z datą podawaną np. w „Nowych...
Bohdan Urbankowski
Niektórzy historycy twierdzą, że po zagarnięciu władzy Lenin i Trocki, naśladując dawnych carów, rozpoczęli „zbieranie ziem”. Jest to prawda – ale niecała. Istotą rewolucji październikowej było połączenie wielkoruskiego szowinizmu z programem rewolucji światowej. Szowinizm ów okazał się niezwykle przydatny i stanowił szlachetniejsze alibi dla zwykłego rozboju Agresję bolszewicy rozpoczęli natychmiast po upadku Niemiec w listopadzie 1918 r. Za symboliczną datę można uznać 15 listopada 1918 r. – tego dnia Zachodni Rejon Obrony został przemianowany na Armię Zachodnią. Oddziały tej armii rozpoczęły marsz w kierunku Polski, zajmując Mińsk, Lidę i Wilno. Pułki sowieckie ścierały się początkowo tylko z polską samoobroną, do czasu jakoś im szło, potem dopiero zderzyły się z formowanymi w...
Bohdan Urbankowski
W jednym z dramatów Szaniawskiego sprytny burmistrz wygrywa ze złotopiórym Ptakiem, który samym swoim istnieniem narusza spokój miasteczka: każe rajcom na wszelkie napomknienia o Ptaku reagować zdziwieniem: „Jaki ptak? ”. Potem mogą dorzucić wyrozumiale: „A, ptaszek! ”. Mieszkańcy otrzymują sygnał, że nie dzieje się nic wielkiego i dziwnego, a przeciwnie: rzecz „tycia, tyciutka”. Złocistopióry Ptak zamienia się w „tylko ptaka” Zatytułowany „Wierność” wybór tekstów o Herbercie został dokonany przez Annę Romaniuk wedle recepty małomiasteczkowego burmistrza Największą wadą książki jest to, że prawie nie ma w niej artykułów, które pokazałyby, na czym polegał fenomen Herberta w PRL i w III RP. Zamiast ukazania, czym Poeta zasłużył na podziw – przeważają w wyborze plotki udowadniające, że...
Bohdan Urbankowski
Najtrudniejsze dyskusje tamtych lat dotyczyły wydarzeń takich jak II wojna czy Powstanie Warszawskie, a także uwikłań politycznych i moralnych kolejnych prezydentów RP: Jaruzelskiego, Wałęsy, Kwaśniewskiego. To była najtrudniejsza część pracy Janusza Kurtyki – pracy w żywej, wciąż obolałej pamięci Polaków Przeczuwając, że na promocji książki „Janusz Kurtyka w mediach. Rzeczpospolita wolnych ludzi” będzie tłoczno, przyszedłem do sali IPN nieco wcześniej. Spotkanie, które następnie się odbyło, pod wieloma względami okazało się niezwykłe. By odtworzyć nastrój tego wieczoru, dodać trzeba, że o Januszu Kurtyce mówiono, jakby wciąż kierował Instytutem Pamięci Narodowej, jakby był pośród nas. I to nie tylko dawni współpracownicy używali słowa „jest”, a nie „był”. To udzieliło się także kilku...
Bohdan Urbankowski
V kolumna, składająca się po części z najemników, a po części z pożytecznych idiotów, nie jest zbyt liczna, lecz nadrabia to ruchliwością i krzykliwością. Dlatego udało jej się sterroryzować społeczeństwo. Jeszcze nie do końca – co ukazuje ostatnia książka Kmiecika W klubie Ronina odbyła się promocja książki Sławomira Kmiecika „Lech Kaczyński. Bitwa o pamięć”. To ważne wydarzenie – jak zresztą większość roninowych spotkań. Problem, czy będzie miało jakikolwiek ciąg dalszy. Sławomir Kmiecik to wielkopolski dziennikarz, politolog i pisarz. Ma w swoim dorobku takie książki jak „Przemysł pogardy” i „Przemysł pogardy 2”. Obydwie porażają. Pokazują, w jak podły sposób media, mieniące się polskimi, niszczyły najpierw wizerunek, a potem pamięć najwybitniejszego z prezydentów III...
Bohdan Urbankowski
Wyolbrzymianie żałosnych „sankcji” Zachodu to fałsz proporcji mający nas przekonać, że wystrzały w powietrze wyrządziły niebywałe szkody; zagłuszanie ukraińskiego wołania o pomoc krzykami o Wołyniu – to dziś dywersja, rozrywanie sojuszu, który może być zbawienny dla przyszłości tej części Europy. Mówienie, iż tylko brak broni i manifestowanie słabości – gestem psa – nas ocali, to podstęp ułatwiający wrogom zmasakrowanie nas bez strat własnych „Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, / Zapomnij o mnie”. Więc próbujemy pamiętać – choć pamięć to straszna, niezborna i często niesprawiedliwa. Nasza historia przypomina koszmar senny.  Czechosłowacja. Wymordowani jeńcy ze Stonawy  Południe kraju, mała, beskidzka miejscowość Stonawa. Dziś tuż poza granicami Polski. Historycznie...
Bohdan Urbankowski
„Tryptyk rzymski” Karola Wojtyły to jedno z najważniejszych wydarzeń lat ostatnich – nie tylko w dziedzinie poezji i nie tylko w skali naszego kraju. Jest to przecież rodzaj poetyckiego testamentu, napisanego przez największego ze współcześnie żyjących ludzi! Napisanego u schyłku życia, po latach prac i przemyśleń – ale przecież w pełni sił twórczych! Tym utworem papież przypomniał także, iż jego pierwszą drogą twórczości – drogą do ludzi i do Boga – była poezja Karol Wojtyła urodził się 18 maja 1920 r., „Tryptyk” powstał pod koniec lata 2002 r., na rękopisie jego pierwszej części znajdujemy datę „14 IX 2002”, opublikowany zaś został wiosną 2003 r. Tak więc w chwili stawiania daty pod wierszem autor miał 82 lata i parę miesięcy. Obyśmy dożyli takiego wieku w takiej jasności serca i...
Bohdan Urbankowski
Natychmiast po pogrzebie władze komunistyczne rozpoczęły walkę z legendą. Zerwano tabliczki z napisem plac Palacha, z cmentarza zaczęto przeganiać ludzi odwiedzających jego grób, w lipcu 1970 r. usunięto z niego płytę. W październiku 1973 r. zmuszono rodzinę do „dobrowolnej zgody” na ekshumację ciała Poemat o Janie Palachu powstał niedługo po wierszu „Za naszą wolność i waszą”. Jan Palach dokonał samospalenia 16 stycznia 1969 r. Wolna Europa poinformowała o tym 17 stycznia, nie podając nazwiska ofiary ani szczegółów dramatu, nie padło jeszcze słowo śmierć. Jednak w głosie spikera zabrzmiało coś takiego, co kazało nam samym dopowiedzieć ten wyraz. Po wyłączeniu radia pojechałem na uniwersytet, już w tramwaju zacząłem pisać. Bałem się, że ulecą mi jakieś ważne słowa – notowałem je na...

Pages