Nr 45 z 7 listopada 2018

Tomasz Sakiewicz
Polska nie wybuchła nagle. Polska też nagle nie zniknęła. Upadała przez kilkadziesiąt lat. Próby obrony i restauracji ginącej republiki szlacheckiej podejmowano jeszcze przed trzecim rozbiorem. Powstanie kościuszkowskie było tego przedsmakiem. W walce o wolną Polskę brały udział nie tylko szlachta czy wojsko zaciężne, lecz także chłopskie pospolite ruszenie. Wiele pisano o walce o Polskę wszelkich stanów, mniej uwagi poświęcano temu, że walczyły o nią wszystkie narody Rzeczypospolitej. Powstania przeciwko zaborcom prowadzili i Polacy, i Litwini, i Rusini, i Żydzi, a nawet Niemcy. Po jednej stronie były imperia feudalne, po drugiej idea republiki. Siła tej idei zawędrowała za ocean i przyczyniła się do powstania największego demokratycznego państwa świata – USA. Pamiętając o walce...
Piotr Lisiewicz
Nazywanie Jarosława Kaczyńskiego Hitlerem, Stalinem, Mussolinim a nawet Pol-Potem najwyraźniej już się przejadło. Słowa „przejadło” używam nie przypadkiem. Roman Imielski na portalu Wyborcza.pl wyskoczył z takim oto tytułem: „Koalicje z ludożercą. PSL zapomina, że PiS to mistrz połykania przystawek”. A ja mam pytanie, czy ów tytuł nie ma charakteru rasistowskiego i nie eksponuje stereotypowych cech mieszkańców Afryki. Szczególnie tych jedzących inaczej. Portal Oko Press wyraził żal, że 11 listopada nie będzie Polsce Angeli Merkel. Moim zdaniem niemiecka kanclerz mogłaby przyjechać, by wziąć udział w widowisku historycznym, w czasie którego zostałaby rozbrojona przez rekonstruktorów, jak jej rodacy 100 lat temu. Jakby to wyglądało, opisała w swym dzienniku pod datą 11 listopada Janina...
Katarzyna Gójska
Zapraszam wszystkich czytelników, widzów i sympatyków Strefy Wolnego Słowa na piknik, który odbędzie się w Warszawie 11 listopada. Cieszmy się razem z odzyskania niepodległości – mówi premier Mateusz Morawiecki. Rozmawiają Katarzyna Gójska i Dorota Kania W niedzielę 11 listopada będziemy świętować 100-lecie Niepodległości. Piotr Duda zapowiedział, że „Solidarność” pójdzie w Marszu Niepodległości zorganizowanym przez środowiska narodowe, natomiast zarówno prezydent, jak i czołowi politycy PiS stwierdzili, że nie wezmą w nim udziału. Rozmawialiśmy z organizatorami Marszu Niepodległości i próbowaliśmy ich przekonać, by był to marsz państwowy; potężna i radosna manifestacja na 100-lecie Niepodległości. Niestety, środowiska organizujące ten marsz nie zgodziły się, by powiewały na nim...
Dorota Kania
Zapraszam wszystkich czytelników, widzów i sympatyków Strefy Wolnego Słowa na piknik, który odbędzie się w Warszawie 11 listopada. Cieszmy się razem z odzyskania niepodległości – mówi premier Mateusz Morawiecki. Rozmawiają Katarzyna Gójska i Dorota Kania W niedzielę 11 listopada będziemy świętować 100-lecie Niepodległości. Piotr Duda zapowiedział, że „Solidarność” pójdzie w Marszu Niepodległości zorganizowanym przez środowiska narodowe, natomiast zarówno prezydent, jak i czołowi politycy PiS stwierdzili, że nie wezmą w nim udziału. Rozmawialiśmy z organizatorami Marszu Niepodległości i próbowaliśmy ich przekonać, by był to marsz państwowy; potężna i radosna manifestacja na 100-lecie Niepodległości. Niestety, środowiska organizujące ten marsz nie zgodziły się, by powiewały na nim...
Piotr Lisiewicz
Największą siłą obozu niepodległościowego jest to, że jego zwolennicy mają przekonanie, iż buduje on nowe, jakościowo odmienne od III RP państwo. Że archaiczny ustrojowy potworek, w którym złym jest dobrze, a dobrym źle, schodzi ze sceny, także dzięki inicjatywom młodych Polaków. A w jego miejsce powstaje państwo nawiązujące do najpiękniejszych patriotycznych tradycji. Dzięki temu przekonaniu PiS przetrwał prawie trzy lata ostrych ataków. Tymczasem po wyborach pojawiły się pomysły rezygnacji z budowy nowego państwa, w imię tego, że to… mobilizuje przeciwnika. Ich głównym wyrazicielem okazał się Piotr Skwieciński, zastępca redaktora naczelnego tygodnika „Sieci”. Napisał on w ubiegłym tygodniu, komentując wyniki wyborów samorządowych: „Rozważane jest (niektórzy mówią wręcz o...
Maciej Marosz
Aktywistka młodzieżówki komunistycznej SZSP z czasów PRL, chwalona za swoją działalność, Dorota Stalińska, była podczas studiów w szkole teatralnej szefową rady uczelnianej tej organizacji podlegającej PZPR. Dziś staje na czele manifestujących w obronie demokracji przed „PiS-owską zarazą” i nakazuje protestującym, by przeklęli rządzących. Jej ojciec Janusz Staliński, były rektor Politechniki Gdańskiej, cieszył się tak wielkim uznaniem w ZSRS, że na leningradzkiej uczelni przyznano mu tytuł doktora honoris causa. W kraju poważanie miał już nie tak powszechne, bo został spoliczkowany w 1970 roku, gdy jako rektor Politechniki Gdańskiej stanął na drodze protestujących stoczniowców. Aktorka Dorota Stalińska podczas studiów w warszawskiej szkole teatralnej w latach 70. obok nauki zawodu...
Grzegorz Wierzchołowski
Na liście klientów Cezarego P., znanego jako narkotykowy diler celebrytów, oprócz aktorów, ludzi show-businessu, a nawet prostytutek, znalazły się osoby pośrednio związane z polskim życiem politycznym. Według ustaleń prokuratury oraz książki Piotra Krysiaka „Diler gwiazd”, kokainę od P. kupowali m.in. syn obecnego sędziego Trybunału Sprawiedliwości UE, syn byłego premiera oraz – co pierwsza ujawniła „GP” – były senator PO Tomasz M. Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali Cezarego P. w maju 2016 roku przed nocnym klubem przy ul. Hożej w Warszawie. Miał wtedy sprzedawać kokainę biznesmenowi Jerzemu K., współpracownikowi znanego z afery podsłuchowej przedsiębiorcy Marka F. Mimo setek nagrań i innych dowodów, jakie zebrała prokuratura, „diler gwiazd” nie przyznał się do winy. Wyjaśniał, że...
Grzegorz Broński
Na liście klientów Cezarego P., znanego jako narkotykowy diler celebrytów, oprócz aktorów, ludzi show-businessu, a nawet prostytutek, znalazły się osoby pośrednio związane z polskim życiem politycznym. Według ustaleń prokuratury oraz książki Piotra Krysiaka „Diler gwiazd”, kokainę od P. kupowali m.in. syn obecnego sędziego Trybunału Sprawiedliwości UE, syn byłego premiera oraz – co pierwsza ujawniła „GP” – były senator PO Tomasz M. Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali Cezarego P. w maju 2016 roku przed nocnym klubem przy ul. Hożej w Warszawie. Miał wtedy sprzedawać kokainę biznesmenowi Jerzemu K., współpracownikowi znanego z afery podsłuchowej przedsiębiorcy Marka F. Mimo setek nagrań i innych dowodów, jakie zebrała prokuratura, „diler gwiazd” nie przyznał się do winy. Wyjaśniał, że...
Prokuratura podtrzymuje zarzuty wobec Przemysława M., znanego pomorskiego przedsiębiorcy i działacza samorządowego. Przebywający obecnie w areszcie podejrzany nie przyznaje się do większości zarzutów, czując się ofiarą pewnego systemu. W lipcu tego roku funkcjonariusze CBA zatrzymali cztery osoby „w związku z podejrzeniem udziału w grupie przestępczej wyłudzającej podatek VAT”. Sprawa dotyczy działalności w latach 2015–2016 spółki z Podkarpacia, która zajmowała się obrotem panelami fotowoltaicznymi. Prowadząca dochodzenie Prokuratura Okręgowa w Zamościu przedstawiła zatrzymanym zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, dokonania oszustw w mechanizmie karuzeli podatkowej, poświadczenia nieprawdy w dokumentach magazynowych, nakłaniania do składania fałszywych zeznań...
Tadeusz Płużański
Z okazji Święta Niepodległości warto przypomnieć słowa Jędrzeja Moraczewskiego, PPS-owca, późniejszego premiera: „Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma >>ich<<! Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo!”. Czy dziś, w święto niepodległości odzyskanej w 1918 r. po 123 latach zaborów, a potem po latach niemieckiego i sowieckiego zniewolenia, przez Polskę przelewa się fala radości? W większości tak, ale pozostaje margines, któremu niepodległość kojarzy się z… faszyzmem. Bo (wszech)polska idea ma nienawidzić i wykluczać. Ilu jest dyskryminowanych? Lewacy, geje, lesbijki, anarchiści, feministki, ekolodzy. Tym wszystkim wydaje się, że jako uciśnieni muszą odebrać faszystom...
Wojciech Mucha
Cicho, cichutko, ciiiii… Piszę ten komentarz w trakcie trwania ciszy wyborczej. Gdybym go gdziekolwiek opublikował, mógłbym dostać karę. No ale ponieważ niniejsze wydanie „GP” ukazuje się już „po wszystkim”, to mogę sobie pisać do woli. Oczywiście nie wiem, czy w Krakowie doszło do sensacji i wybory na przekór wszystkim i wszystkiemu wygrała Małgorzata Wassermann. Śmiem jednak twierdzić, że się tak nie stało. Jeśli mam rację i wygrał proponowany krakowianom przez Jacka Majchrowskiego „profesorski spokój”, oznacza to kolejne pięć lat sennego, zadymionego smogiem i dymem z cygara, trwania na prezydenckim stolcu. „Profesorski spokój” zobaczyli mieszkańcy Grodu Kraka w pełnej krasie podczas debaty przed II turą wyborów, gdy Jacek Majchrowski przez kilkadziesiąt sekund milczał, nie mogąc...
Zwykle piszę, twardo krocząc po ziemi, darujcie zatem, że tym razem będzie nieco inaczej. Rząd i prezydenta czeka największa próba i ona właśnie nadeszła. Na Polskę uderzają naraz – z kilku stron – siły nam nieprzyjazne. Dzieje się tak nie dlatego, że nasz kraj jest wyjątkowo prześladowany, a wszelkie światowe siły upodobały sobie atak właśnie na Polskę i Polaków. Po prostu znaleźliśmy się w wyjątkowym – politycznie, geograficznie i historycznie – momencie i rachunki za to przyjdzie nam właśnie teraz zapłacić. Być może nawet nadejdzie chwila, kiedy trzeba będzie tłumnie stanąć w obronie rządu po to, aby uniemożliwić coraz poważniejsze – wspierane z zagranicy – próby przewrotu. Zanim jednak wyjdziemy na ulicę, aby bronić dorobku odradzającej się w bólach Polski, warto uświadomić...
Jerzy Targalski
W polityce trzeba wiedzieć, kto stanowi dekorację, a kto jest perspektywiczny. Kto jest dla kogo trampoliną i jakimi zasobami – służby, kasa, cechy charakteru – dysponuje. Kiedy 27 września 2017 roku napisałem żartobliwie, że „RAZ … złożył hołd lenny Pawłowi Kukizowi, ale nikt mu widocznie nie powiedział, że perspektywiczny jest zupełnie kto inny i powinien napisać pochwałę piwa Ciechan. To promocja w mediach wskazuje na wybór nowego gracza” – zostałem nazwany przez Rafała głupkiem. Rok przed wyborami niepotrzebne już dekoracje należy usunąć. Dlatego nagle wszyscy odzyskali wzrok i dostrzegli słabe punkty Kukiza, a media, tchnięte zbiorową mądrością etapu, zaczęły się o nich rozpisywać. Oczywiście w 2015 roku wszyscy wiedzieli to samo co teraz, ale wówczas Kukiz był potrzebny jako...
Dawid Wildstein
Prawdę mówiąc, nie bardzo mnie interesuje, jak i czy w ogóle Agnieszka Holland patrzy w lustro. Co najwyżej ciekawi mnie, jak można łączyć realny, wręcz bezdyskusyjny talent z takim zezwierzęceniem uczuć. Bo jedno jest pewne – po ostatnim ataku Agnieszki Holland na nielubianych przez nią polityków, gdzie „argumentem” przeciw nim miał być fakt, że ich rodzice zginęli tragicznie, nikt, kto postrzega siebie jako wychowanego w wartościach zachodniej cywilizacji, nie powinien podać jej ręki. Mówię oczywiście o jej wypowiedzi, w której określiła Małgorzatę Wassermann i Kacpra Płażyńskiego pogardliwymi (w jej mniemaniu) słowami: „smoleńskie dzieci”. Stopień chamstwa i nienawiści, który pozwala kpić z przeciwników poprzez odwołanie się do tragicznej śmierci ich bliskich, spokojnie można nazwać...
Tomasz Terlikowski
Rozumiem, że polityk czy jego rodzina może nie chodzić do kościoła, że może – z różnych powodów – stracić wiarę, ale chciałbym, aby uzasadnienie takiej decyzji było racjonalne albo – nawet mniej – by nie było absurdalne. Takie zaś jest wyjaśnienie odrzucenia Kościoła i odmowy Pierwszej Komunii św. dla swojego syna, jakie przedstawiła żona nowego prezydenta Warszawy, Małgorzata Trzaskowska. – Kościół nie zdał egzaminu, gdy PiS atakował sądy czy prawa kobiet [...]. Dlatego nie wysłałam Stasia na komunię i nasze dzieci nie chodzą już na religię. Widzę też, że wielu znajomych wokół nas zerwało relacje z Kościołem – oznajmiła żona polityka PO. I powiedziała to zupełnie poważnie. A przecież pomysł, żeby nie wysyłać dzieci do Komunii św. (która jest spotkaniem z żywym Chrystusem), bo nie...
Jan Pospieszalski
Wyniki wyborów do sejmików podzieliły Polskę według ukośnej linii – od północnego wschodu do południowego zachodu. W województwach wschodnich i południowych zwyciężyło PiS, w północno-zachodnich Koalicja Obywatelska. Choć szyldy partyjne się zmieniają, ta tendencja widoczna jest od lat: opcja postkomunistyczna i liberalna zwycięża zwykle na ziemiach północno-zachodnich, a patriotyczno-konserwatywno-katolicka na południu i wschodzie. Obserwując te wyniki, szukałem odpowiedzi, czy stereotypowy obraz wyborcy PiS jest zgodny z rzeczywistością. Co o wartościach tych ludzi mówią statystyki GUS. Pierwsze zdziwienie – PiS zwycięża w grupie najmłodszych wyborców. Sprawdzam dane dotyczące urodzeń pozamałżeńskich. Okazuje się, że w mateczniku zwolenników Kaczyńskiego, czyli na Podkarpaciu i w...
Jeśli Rafał Trzaskowski zrealizuje swoje przedwyborcze obietnice, będzie jednym z najlepszych prezydentów Warszawy w dziejach. Sęk w tym, że niektóre pomysły już okazują się nierealne i polityk PO – choć od wyborów minęły dwa tygodnie – powoli się z nich wycofuje. Jeszcze na początku października było tak: „Są już Orliki, Syrenki, ale szklanka jest do połowy pełna. Warszawa potrzebuje hali widowiskowo-sportowej, my ją wybudujemy na błoniach Stadionu Narodowego, jeżeli się porozumiemy” – deklarował Rafał Trzaskowski. Ma powstać Młodzieżowe Centrum Sportu przy ul. Konwiktorskiej i odbudowany zostanie stadion „Skry”. Obiekt jest w kompletnej ruinie, ciężko nawet pobiegać na bieżni. Mało tego – mimo że sąd w 2015 r. przyznał ratuszowi rozporządzanie obiektem sportowym, nic z tego faktu nie...
Zupełnie przypadkiem powstał krótki cykl poświęcony wadom polskiej prawicy, no to w podsumowaniu ostatni, ale bardzo ważny raz. Po wyborach okazało się, że prawica nie umie cieszyć się ze zwycięstwa, natomiast od znacznie dłuższego czasu jest problem z uznaniem porażki. W żadnej grze, również w polityce, nie można non stop wygrywać. Porażka jest naturalną częścią rywalizacji i największemu mistrzowi czy też mistrzowskiej drużynie nigdy nie udaje się zachować czystego konta. Przegrywa każdy z każdym, ale nie każdy robi z tego straszny dramat. Wyborcy PiS mają tę słabość, że chcą wszystko albo nic, co dobitnie widać na moim ulubionym froncie walki z „najwyższą kastą”. Obiektywna ocena wojny jest taka, że PiS wygrało bitwę o prokuraturę, Trybunał Konstytucyjny, Krajową Radę Sądowniczą,...
Jacek Liziniewicz
Po pierwszych wynikach sondaży exit poll natychmiast różnej maści PSL-owcy i Platformiarze zaczęli wyjaśniać, dlaczego PiS przegrało wybory. Sytuacja ze wszech miar absurdalna, bo tak naprawdę, na przykład patrząc na sejmiki, nadal nie wiadomo, kto wyjdzie z wyborów samorządowych zwycięską ręką, a jeśli porównywać wynik sprzed czterech lat, to praktycznie wszędzie Dobra Zmiana zwiększyła swój stan posiadania. Chodziło jednak o to, by podając interpretację wyników, ugrać coś dla siebie. Najbardziej zabawne było lobby futrzarskie, które mocą swojego politologicznego autorytetu orzekło, że PiS przegrał na wsi przez ustawę o ochronie zwierząt. Tak, tak, proszę Państwa, wieś odwróciła się od PiS-u, bo ten trochę pogadał o likwidacji przedsiębiorstw zerwiskórów. Ale nie tylko. Dyrektor...
Wojciech Mucha
Nie wierzę Grekom, nawet gdy przynoszą dary – powiada przysłowie. Jak ulał pasuje ono jako komentarz do zrównującego z ziemią opozycję tekstu, który pojawił się w prestiżowym amerykańskim dwumiesięczniku „Foregin Policy”. Diagnoza polskiej sceny politycznej przeprowadzona przez „FP” mogłaby śmiało ukazać się na łamach „Gazety Polskiej”. Dla części naszych Czytelników może wydać się to zaskakujące, że tytuł, który rozpisywał się o rzekomym „polskim autorytaryzmie” pod rządami Zjednoczonej Prawicy, wykazał się trzeźwością osądu co do polskich realiów. Zanim okaże się, dlaczego, oto garść wyimków: „FP” pisze, że po pierwszej turze wyborów samorządowych rozmieniona na drobne opozycja nie tylko nie ma prawa ogłaszać zwycięstwa, ale ma spore powody do zmartwień. Owszem, wyjątkiem są bańki...
Joanna Lichocka
Nigdy nie wzięłam udziału w Marszu Niepodległości i również nie mam zamiaru być na nim w tym roku. Od lat mówię moim różnym znajomym, którzy na to wydarzenie zwykle się wybierają, że nie jest bez znaczenia, kto organizuje manifestację, w jakiej bierze się udział, i pod jakimi flagami i symbolami się maszeruje. Oczywiście dziesiątki tysięcy uczestników Marszu Niepodległości nie mają nic wspólnego ze środowiskami skrajnymi, antyeuropejskimi i prorosyjskimi obecnymi na tej corocznej manifestacji – są po prostu patriotami i chcą demonstrować swoje przywiązanie do Polski. Całymi rodzinami zatem od lat, choć w dobrej wierze, biorą jednak udział w czymś, co – jak pokazują kolejne wydarzenia, z tegorocznymi obchodami włącznie – jest projektem, który wcale dobru Polski nie służy. Na prawicy...
Dorota Kania
Wrocław, październik 2018 roku. W urzędzie wojewódzkim prezydent Andrzej Duda wręcza polskie obywatelstwo 90-letniemu Franciszkowi Jakowczykowi. – Ojczyzna się o mnie upomniała, znów jestem Polakiem – mówi nam wzruszony kombatant. Ten pochodzący z Kresów II Rzeczypospolitej żołnierz Armii Krajowej 26 lat spędził w łagrach. Po wyjściu na wolność Sowieci nie pozwolili mu wyjechać do Polski. – To ogromnie wzruszająca chwila. Ten dokument nie jest nadaniem, jest potwierdzeniem tego, co zawsze było. Tego, o czym pan zawsze był przekonany i co miał pan w swoim sercu – powiedział prezydent Andrzej Duda do Franciszka Jakowczyka podczas uroczystości we wrocławskim Urzędzie Wojewódzkim. Sowiecka okupacja Franciszek Jakowczyk urodził się w 1928 roku w Samołowiczach obok Pacewicz w gminie...
Jakub Augustyn Maciejewski
Od kombatantów słyszymy o walkach powstańczych, o leśnej partyzantce i konspiracji – ale o powstaniu styczniowym? A jednak niektórzy z nich niosą nie tylko swoje wspomnienia, lecz także opowieści rodzinne. Tak jest w przypadku Stanisława Michnowskiego, który urodził się w wigilię niepodległości – 10 listopada 1918 r. Pan Michnowski nie chce opowiadać o sobie, woli przekierować wątek na swoich przodków i na pokolenie, które odzyskało Polskę w 1918 roku. Podczas rozmowy wplata stanowcze zastrzeżenia: „Nic takiego nie zrobiłem, po co ten szum? Robiliśmy to, co trzeba było, w myśl wychowania odebranego od rodziców”. Nie od niego więc dowiaduję się, że walczył z Niemcami już w kampanii wrześniowej 1939 roku, brał udział w bitwie pod Rawą Ruską, a później żywo zaangażował się w konspirację w...
Tomasz Łysiak
Sto lat temu, 11 listopada 1918 r., Rada Regencyjna przekazała Józefowi Piłsudskiemu dowództwo nad Wojskiem Polskim. Komendant zainicjował powstanie pierwszego polskiego rządu, który zaczął działać już kilkanaście dni później. W styczniu i lutym roku 1919 doszło do pierwszych wyborów w wolnej już Polsce. Rodacy doczekali się polskiego parlamentu. Cały świat celebruje w tym roku setną rocznicę zakończenia Wielkiej Wojny. Dla nas finał czteroletniego konfliktu sprzed wieku był wymarzony – odzyskiwaliśmy utraconą w wieku XVIII niepodległość. Marzenia pokoleń, marzenia powstańców listopadowych i styczniowych, marzenia rewolucjonistów, insurgentów, pozytywistów, narodowców, socjalistów, działaczy chłopskich i robotniczych, profesorów i studentów, kobiet i mężczyzn, księży i naukowców,...
Tomasz Łysiak
Jak się zaczęło? Od marzenia. Od snu. Snu, w którym się pojawia pamięć przeszłej wielkości, potem następuje mrok, a dalej, gdzieś na horyzoncie, jutrzenka – nadchodząca Niepodległa. Marzenie o Polsce, miłość do Polski – to była wielka siła, która sprawiała, że porzucano spokój i szczęście rodzinne, aby walczyć o zmartwychwstanie Ojczyzny. „Point de rêveries!” – rzucił kiedyś car Aleksander II do Polaków – „Żadnych marzeń!”. Wiedział, że to one są duchowym fundamentem wielkiego ruchu polskiej irredenty. Ruch ten odniósł zwycięstwo 11 listopada 1918 r. Byli nośnikami marzeń, dziedzicami marzeń, synami, wnukami i prawnukami marzycieli. Ci, którzy na początku sierpnia roku 1914, gdy świat stawał w ogniu, ściągali do Krakowa na wezwanie Komendanta. Tym razem „złoty róg” musiał być oddany...
Co się działo wtedy na ziemiach polskich? Jak ten dzień wspominali nasi przodkowie? Czy mieli świadomość, że na ich oczach rodzi się upragniona wolna Polska? Maria Dąbrowska pod tą datą opisała w swoich dziennikach warszawską ulicę: „Przez cały dzień na ulicach tłumy. Ruch tramwajowy normalny. Wszędzie samochody z naszymi żołnierzami. […] W tym wszystkim wstaje Polska. I nikt nie widzi, jaka jest piękna. Nikt nie spostrzega w tym zgiełku”. 11 listopada 1918 r., w poniedziałek, kilka minut po godzinie 5 rano, we francuskim Compiègne, naczelny wódz sił alianckich marszałek Ferdynand Foch i przedstawiciele rządu niemieckiego podpisali rozejm, który wszedł w życie sześć godzin później. Skończyła się najstraszniejsza wówczas wojna od początku świata, która pochłonęła miliony ludzkich...
Wielu myślało, że Polskę nam dano, wielu, że wróciła sama. To o nich Józef Piłsudski mówił ironicznie, że „ni z tego, ni z owego mają Polskę na pierwszego”. Ale odrodzenie się Rzeczypospolitej to krew, pot i łzy tysięcy ludzi rozsianych w czasie i przestrzeni, ludzi, którzy nigdy nie pogodzili się z Jej brakiem, którzy ośmielali się kwestionować zmowę rozbójniczych państw i rzekomy ostateczny werdykt historii. Stwierdzenie, że przed rokiem 1918 był rok 1917 brzmi jak chronologiczno-arytmetyczny truizm. Jednak, jeśli szukamy początku lawiny, która zniszczyła doszczętnie stary, stabilny świat zbudowany na przerażeniu napoleońskim pogorzeliskiem, świat starający się ze wszystkich sił odtworzyć stabilny ancien régime i ignorujący fakt, że restauracja starego porządku jest po prostu...
Ponad 12,5 tys. żołnierzy z 10 państw NATO na polskich poligonach. Kolejne 5 tys. wojskowych realizujących zadania w krajach bałtyckich. Kilkaset jednostek strategicznego sprzętu i uzbrojenia. Operacje na lądzie, morzu i w powietrzu – rozpoczynające się manewry pod kryptonimem „Anakonda-18” to największe tegoroczne ćwiczenie Sił Zbrojnych RP. Manewry „Anakonda” organizowane są od 2006 r. cyklicznie co dwa lata. Głównym celem tegorocznej edycji ćwiczeń jest integracja narodowych i sojuszniczych struktur dowodzenia oraz wojsk w ramach osiągnięcia zdolności do prowadzenia strategicznej operacji obronnej, zarówno w kontekście przeciwdziałania zagrożeniom konwencjonalnym, jak również tzw. hybrydowym, gdzie wróg może wykorzystywać różne metody destrukcji. „Anakonda-18” to także...
Era Angeli Merkel dobiegła końca. Niezależnie od tego, czy na fotelu kanclerskim utrzyma się do 2021 roku i do końca bieżącej kadencji, czy straci go już w najbliższych miesiącach. Swoją decyzję Merkel ogłosiła tuż po lokalnych wyborach w Hesji. Chadecja co prawda wygrała wybory, uzyskując poparcie 27 proc. głosujących, a bliski sprzymierzeniec Merkel Volker Bouffier zachowa stanowisko premiera landu. Jednak zarówno CDU, jak i koalicyjna SPD poniosły ogromne straty w stosunku do wyników z 2013 r. W tamtych wyborach każda z tych partii uzyskała wynik lepszy o 10 punktów procentowych. „To wyraźny sygnał, że coś musi się zmienić” – skomentowała wyniki wyborów Merkel. Teoretycznie, zgodnie z zapowiedzią samej Merkel, kadencja obecnej kanclerz kończy się w 2021 r. Wiele będzie zależało od...
Antoni Rybczyński
Szczyt stambulski nie przybliżył Syrii do pokoju. Zapowiada krwawą łaźnię. Merkel, ściskając się z przywódcami Rosji i Turcji, legitymizowała ich zbrodnie w Syrii. Obecność Macrona miała zaś tylko sprawić wrażenie, że cała UE to popiera. Spotkanie przywódców Turcji, Rosji, Francji i Niemiec 27 października w Stambule nie przyniosło przełomu. Nie osiągnięto konsensusu w żadnej z istotnych kwestii związanych z konfliktem syryjskim. Wciąż nie wiadomo, jaka ma być przyszłość ostatniej enklawy rebeliantów w Idlib, jak i gdzie dokładnie mają wracać uchodźcy, czy reżim Baszara el-Asada powinien pójść na polityczne ustępstwa, jaką rolę ma odgrywać Iran, pod jakimi warunkami Europa zgodzi się finansować odbudowę Syrii. Odpowiedzi na te pytania, nawet gdyby w Stambule pojawiły się, byłyby...
Tomasz Mysłek
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej Bezpłatne grunty dla rodzin W projekcie budżetu na rok 2019 rząd Włoch zapisał plan bezpłatnego oddawania gruntów rodzinom, w których w najbliższych trzech latach urodzi się trzecie dziecko – tereny porzucone i nieuprawiane z południa kraju mają być bezpłatnie wydzierżawiane na 20 lat. Prawicowy rząd zamierza też umożliwić udzielanie korzystnych kredytów do 200 tys. euro rodzinom, które w pobliżu przyznanego im gruntu kupią swój pierwszy dom. Na te cele postanowiono przeznaczyć 50 proc. terenów rolnych należących do państwa i 50 proc. porzuconych gruntów. „Nord Stream 2 to katastrofa dla całej UE” W wywiadzie opublikowanym na Onet.pl były sekretarz generalny NATO Anders F. Rasmussen ocenił, że gazociąg Nord Stream 2 to „bez...
Ryszard Czarnecki
Lektury kształcą. Także zagranicznych gazet. Na przykład niemiecka „Tagesspiegel”, ale też „Berliner Kurier”, opisały to, co dzieje się w stolicy Republiki Federalnej w biały dzień i ciemną noc. „Gang w Gesundbrunnen” walczy o wpływy. Co kryje się pod tą nazwą? Przestępcy z dawnej Jugosławii, a konkretnie z Bośni i Hercegowiny. W tle muzułmańscy „uchodźcy” z Albanii walczą z „uchodźcami” – chrześcijanami z Macedonii. Wojna cywilizacji? Wojna religii? Życie jest bardziej skomplikowane. Oto przeciwko wyznawcom islamu działającym pod szyldem słynnej mafii albańskiej Macedończycy sprzymierzyli się z innymi wyznawcami Allacha – tyle że z Czeczenii! Jedni wyrzynają drugich. Skądinąd korzystają z arsenału wojennego, którego na terenie dawnej Jugosławii jest pod dostatkiem i zdaje się niezbyt...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Wypadek przy pracy Zatonął jedyny w Rosji pływający dok, w którym można było remontować jedyny w Rosji lotniskowiec. Chodzi o „Admirała Kuzniecowa”, który podczas rejsu do Syrii stracił kilka samolotów (nie zdołały na nim wylądować i wpadły do morza), a okręty NATO straszył kłębami czarnego dymu z komina. Po tej legendarnej misji oddano go do remontu. Miał on kosztować 60 mld rubli i potrwać do 2021 r. Teraz potrwa chyba jednak dłużej. Przyczyną wypadku miała być awaria instalacji elektrycznej, która przestała zasilać pompy. Dok nabrał za dużo wody i… poszedł na dno. Ciekawe, kto będzie winny: elektryk czy...
Sytuacja geopolityczna i gospodarcza na świecie jest obecnie wyjątkowa. Niektórzy analitycy przewidują nadejście światowego kryzysu na lata 2019–2020. Przypomnijmy, że niewiele czasu minęło od kryzysu z 2008 roku, po którym nic tak naprawdę się nie zmieniło – wprost przeciwnie: dług świata wzrósł do astronomicznego poziomu 250 bln dolarów. A zatem przekracza o 320 proc. poziom światowego PKB! Długi samego sektora finansowego na świecie szacowane są na ponad 60 bln dolarów, czyli 150 proc. więcej niż w kryzysowym 2008 roku. Właściwie żaden instrument, poza dodrukiem pieniądza, nie został w tej sytuacji uruchomiony – poszły jedynie jeszcze większe niż dotychczas premie dla bankierów. A czarna chmura rosnącego zadłużenia wisi nad światem. Nie lepiej wygląda sytuacja w handlu zagranicznym...
Od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych możemy zyskać co miesiąc na emeryturze, jeśli od lipca 2019 r. zaczniemy oszczędzać w Pracowniczych Planach Kapitałowych. Wysokość dodatkowej emerytury z PPK zależeć będzie od tego, jak długo będziemy na nią odkładać i czy zdecydujemy się na ekstra składki – oprócz podstawowych, wynikających z ustawy. Dodatkowe pieniądze na pewno się przydadzą, bo ze względu na zmiany demograficzne nasza emerytura z ZUS nie będzie wysoka. Nie bardzo możemy też liczyć na oszczędności, bo jak wynika ze statystyk, nie mamy ich za wiele. O ile np. Japonii co trzeci jen oszczędzany przez gospodarstwa domowe jest przeznaczany na kapitał po zakończeniu pracy zawodowej, , o tyle w Polsce – najwyżej 10 proc. W funduszach inwestycyjnych mamy 150 mld zł, kolejne 60 mld...
Polska gospodarka traci impet, na co wskazują ostatnie dane GUS, ale ciągle rośnie w granicach 5 proc. PKB. Nie jesteśmy w tym odosobnieni – spowolnienie od miesięcy widać już w krajach europejskich. Jeśli hamują gospodarki naszych zachodnich sąsiadów, którzy są naszym najważniejszym partnerem handlowym, musi to mieć wpływ również na nas. Nie ma jednak powodów do obaw – jak wynika z danych GUS, koniunktura w gospodarce ma się wciąż całkiem nieźle, choć przedsiębiorcy wskazują na rosnące koszty pracy. Zauważalny jest też – mimo wzrostu zamówień – osłabienie wzrostu zatrudnienia. Wpływ na to ma zapewne fakt, że w niektórych sektorach mamy do czynienia z nieco mniejszym portfelem zamówień, i tych krajowych, i zagranicznych. A w takich sytuacjach przedsiębiorstwa właśnie starają się...
Maciej Pawlak
PGE Narodowy dotychczas otwierał swoje przestrzenie dla organizatorów najróżniejszych wydarzeń i to było podstawą jego działalności. Teraz przyszedł czas wykorzystać to doświadczenie i zapełnić stadionowy kalendarz własnymi produkcjami. W przyszłości zaskoczymy Państwa różnymi formatami mniejszych i dużych wydarzeń – obiecuje Alicja Omięcka. Rozmawia Maciej Pawlak Jaką sytuację zastała Pani w PGE Narodowym, obejmując pół roku temu funkcję prezesa spółki PL.2012+? Jaka jest obecnie jej kondycja? PGE Narodowy skończył sześć lat. W biznesie jest to wiek, który sprawia, że zarówno sam obiekt, jak i zarządzająca nim spółka wchodzą w kolejny etap rozwoju. Przez pierwsze lata działalności stadion był swoistym znakiem zapytania – wszyscy zastanawiali się, czy będzie rentowny po UEFA Euro...
W poniedziałek 5 listopada w Galerii Porczyńskich w Warszawie wręczyliśmy nagrody i wyróżnienia przyznane przez Kapitułę Nagrody Firma 100-lecia Niepodległości. Zwycięzcy plebiscytu „Gazety Polskiej” odebrali łącznie 10 statuetek, Kapituła przyznała też 12 wyróżnień. W internetowym plebiscycie Firma 100-lecia Niepodległości najwięcej głosów otrzymał PKO Bank Polski, firma będąca prawie rówieśnikiem odrodzonej Rzeczpospolitej, bo powołana przez państwo w lutym 1919 r. Honorowe statuetki otrzymały też: PGE Polska Grupa Energetyczna w kategorii duża firma (o przychodach powyżej 1 mld zł), Zarząd Portu Morskiego Gdynia w kategorii średnia firma (przychody między 100 mln a 1 mld zł), Fabryka Broni „Łucznik” w kategorii mała firma (przychody do 100 mln zł) oraz Odlewnia Dzwonów Rodziny...
PKP Energetyka stawia na innowacje. Do 2025 r. zamierza zainwestować w rozwój 3,2 mld zł, z czego 167 mln zł przeznaczy na utrzymanie sieci trakcyjnej PKP PLK. PKP Energetyka utrzymuje 24 tys. torokilometrów sieci i ponad 6,5 tys. stacji energetycznych w całej Polsce. Ograniczenie awarii sieci trakcyjnej stało się głównym wyzwaniem dla spółki. Wdrożenie innowacyjnych metod zarządzania w oparciu o długoterminową i przemyślaną politykę poprawy jakości przyniosło efekt sześciokrotnego zmniejszenia liczby awarii w ciągu trzech lat. Taki rezultat został osiągnięty dzięki integracji i digitalizacji. Wdrożono Zintegrowany System Zarządzania Sprawnością Sieci Trakcyjnej oparty między innymi na systemie „workforce management” oraz aplikacji pozwalającej klientowi na zgłaszanie usterek w trybie...
Podatki mają potężną moc. Od ich wysokości zależy poziom wpływów do budżetu państwa. Po to przecież się je ustanawia, aby rząd miał z czego finansować swoje wydatki. Bez danin publicznych kasa państwowa świeciłaby pustakami. To oczywiste. Ale oprócz tego podatki mogą służyć także innym celom. Motywować lub demotywować do podejmowania określonych działań i aktywności. Zbyt wysokie budzą opór, który skutkuje m.in. ucieczką do szarej strefy lub zwyczajną biernością. W myśl logiki „po co mam pracować, skoro i tak znaczną część mojego dochodu zabierze państwo”. Poprzez system podatkowy można zatem oddziaływać na postawy i wspierać te w społeczeństwie bardziej pożądane. Wysoka akcyza odstręczać powinna od napojów wyskokowych i papierosów (przynajmniej w teorii). To używki niezdrowe, więc...
Cyfryzacja wydobycia, czyli automatyzacja produkcji, oznacza poprawę bezpieczeństwa i wzrost produktywności. Jastrzębska Spółka Węglowa chce być liderem w zakresie innowacji w sektorze wydobywczym, który czasami stereotypowo jest postrzegany jako zacofany. Nic bardziej mylnego. Od tego procesu nie ma odwrotu i jest nie do uniknięcia. Cyfryzacja kopalni jest faktem bezdyskusyjnym i ma kluczowe znaczenie na kilku głównych polach. Ułatwia lokalizację ludzi i sprzętu, a więc przyczynia się do podniesienia poziomu bezpieczeństwa w kopalniach. Można też na bieżąco monitorować zagrożenia, których nie brakuje przecież pod ziemią, i odpowiednio na nie reagować w czasie rzeczywistym. To możliwe m.in. dzięki użyciu zdalnie sterowanego sprzętu. – Rozpoczęliśmy instalowanie czujników na naszych...
Rodziny rolnicze, które chcą zwiększyć swoje dochody poza te otrzymywane z prowadzenia własnego gospodarstwa i założyć firmę na wsi, mogą sięgnąć po finansowaną z budżetu Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW) na lata 2014–2020 premię na rozpoczęcie działalności pozarolniczej w wysokości 100 tys. zł. Do 13 listopada 2018 r. oddziały regionalne Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przyjmują wnioski o przyznanie takiej pomocy. Pan Mateusz z Kłomnic w powiecie częstochowskim do naprawy motocykli i aut miał prawdziwą smykałkę. Od dziecka interesowała go motoryzacja, stąd też ukończył szkołę o profilu samochodowym. Doświadczenie zawodowe zdobywał w autoryzowanych serwisach samochodowych, jednocześnie prowadząc niewielkie gospodarstwo rolne. Ale miał też plan: założyć własny...
Ryszard Kapuściński
Kluby ,,Gazety Polskiej” w Hamburgu zorganizowały uroczystość z okazji 100-lecia niepodległości Polski, które odbyły się w katolickim kościele pw. św. Józefa. Uroczystość objął patronatem narodowym prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda. Mariusz Bartkiewicz, przewodniczący klubu „Gazety Polskiej” w Hamburgu, tak opisuje uroczystości: „Wielkim zaszczytem dla nas jest fakt, iż Prezydent Rzeczypospolitej, Pan Andrzej Duda, objął patronatem narodowym tę piękną uroczystość. Dla nas, członków klubów, sympatyków, ludzi skupionych wokół klubów »Gazety Polskiej«, wyróżnienie, jakie otrzymaliśmy z rąk Pana Prezydenta, jest bardzo ważne, mobilizujące i determinujące do dalszej solidarnej działalności »ku pokrzepieniu serc« tutaj, na obczyźnie. Po odśpiewaniu hymnu polskiego przemówienie...
Grzegorz Broński
Dziewięć lat temu Sławomir Ż. zgłosił zaginięcie żony. Los kobiety bardzo długo pozostawał nieznany. Do czasu, gdy sprawą zajęli się policjanci z Archiwum X i odkryli przerażającą prawdę – Grażynę udusił mąż, a jej zwłoki zakopał w przydomowym ogródku. Niedawno morderca usłyszał wyrok. Oboje byli już w dojrzałym wieku, poznali się kilkanaście lat wcześniej, mieszkali w pomorskiej Rumi. Znajomi nie zauważyli nic niepokojącego, ale dzisiaj nie ma żadnych wątpliwości, że małżeństwo Sławomira i Grażyny Ż. nie było szczęśliwym związkiem – z powodu zachowania męża. „Co najmniej od 2000 r. przez kilka następnych lat znęcał się nad żoną fizycznie i psychicznie, m.in. bijąc ją po całym ciele” – ujawniła niedawno prokuratura, ale wcześniej dramat kobiety rozgrywał się w tajemnicy. Bo Grażyna Ż...
Jakub Augustyn Maciejewski
Co by dziś powiedział, jakby ocenił Polskę 2018 roku – nie wiemy, ale są pewne przesłanki. Być może sto lat po odzyskaniu niepodległości i dwadzieścia lat po jego śmierci nasz kraj jest w kilku aspektach lepszy, niż Herbert mógł sobie wyobrazić. Nie mogąc zakwestionować jego intelektualnej i artystycznej wielkości, sympatycy Okrągłego Stołu starali się ubrać Zbigniewa Herberta w kostium starego szaleńca, zawistnika, politycznego radykała. Aleksander Małachowski pisał, że poeta ma drugą twarz, „twarz nienawiści”, oskarżał go o chorobę psychiczną: „A może to jest po prostu przypadek medyczny, ale o tym cicho”. W pisemku Rakowskiego „Dziś” pisano, że publicystykę Herberta w „Tygodniku Solidarność” cechuje „wulgarny i napastliwy język, zapiekła nienawiść”. Serią dziwnych wyzwisk opisuje...

Pages