Jak feniks z popiołów. Odrodzenie Polski 1916–1918

Wielu myślało, że Polskę nam dano, wielu, że wróciła sama. To o nich Józef Piłsudski mówił ironicznie, że „ni z tego, ni z owego mają Polskę na pierwszego”. Ale odrodzenie się Rzeczypospolitej to krew, pot i łzy tysięcy ludzi rozsianych w czasie i przestrzeni, ludzi, którzy nigdy nie pogodzili się z Jej brakiem, którzy ośmielali się kwestionować zmowę rozbójniczych państw i rzekomy ostateczny werdykt historii.

Stwierdzenie, że przed rokiem 1918 był rok 1917 brzmi jak chronologiczno-arytmetyczny truizm. Jednak, jeśli szukamy początku lawiny, która zniszczyła doszczętnie stary, stabilny świat zbudowany na przerażeniu napoleońskim pogorzeliskiem, świat starający
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: