Nr 52 z 24 grudnia 2014

Spółka Niezależne Wydawnictwo Polskie sp. z o.o., będąca wydawcą tygodnika "Gazeta Polska" oraz portalu "Gazetapolska.pl", oświadcza, że w artykułach opublikowanych w dniu 19 marca 2014 r. na łamach "Gazety Polskiej" dopuściła się bezprawnego naruszenia dóbr osobistych p. Igora Chalupca, w związku z pełnieniem przez niego funkcji Prezesa Zarządu spółki RUCH S.A., godząc w jego cześć i dobre imię. W związku z tym przepraszamy p. Igora Chalupca za naruszenie jego dóbr osobistych przy pomocy rozpowszechnianych na jego temat nieprawdziwych informacji oraz ocen przekraczających granice uzasadnionej krytyki. Oświadczenie jest publikowane w wyniku zawartej ugody.
​Spółka Niezależne Wydawnictwo Polskie sp. z o.o., będąca wydawcą tygodnika "Gazeta Polska" oraz portalu "Gazetapolska.pl", oświadcza, że w artykułach opublikowanych w dniu 19 marca 2014 r. na łamach "Gazety Polskiej" popełniła względem spółki RUCH S.A. czyny nieuczciwej konkurencji polegające na publicznym rozpowszechnianiu nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji na temat RUCH S.A. oraz bezprawnym nawoływaniu do bojkotu tej spółki. Niezależne Wydawnictwo Polskie sp. z o.o. bezprawnie naruszyła również dobra osobiste RUCH S.A., godząc w dobre imię i renomę tej Spółki. W związku z tym przepraszamy RUCH S.A. za wszystkie wymienione naruszenia. Oświadczenie jest publikowane w wyniku zawartej ugody.
Maciej Pawlak
Po niemal roku funkcjonowania rządowego programu Mieszkanie dla Młodych – obejmującego dopłaty do mieszkań kupowanych przez młode osoby – okazało się, że wykorzystano jedynie ok. 1/3 kwoty przewidzianej na ten cel w budżecie na rok bieżący. Większość osób, które skorzystały z MdM, to tzw. single z największych miast i ich przedmieść Płynie z tego wniosek, że pomoc państwa jest skierowana przede wszystkim do osób młodych i zamożnych, a także do firm deweloperskich, ponieważ tylko mieszkania przez nie budowane objęte zostały programem. Trudno wykluczyć, że taki kształt programu mógł powstać bez udziału obecnego ministra administracji i cyfryzacji Andrzeja Halickiego, wcześniej przez wiele lat zaangażowanego w działalność największej organizacji lobbystycznej deweloperów: Polskiego...
Piotr Ferenc-Chudy
Z urodzonym w 1951 roku na emigracji w Londynie Janem Żylińskim, biznesmenem i fundatorem pomnika Chwały Kawalerii Polskiej w Kałuszynie,  „Złotego ułana”,  inicjatorem i sponsorem wielu przedsięwzięć kulturalnych i patriotycznych, rozmawia Piotr Ferenc-Chudy Dzisiaj jest Pan biznesmenem dużego formatu. Co zadecydowało w przeszłości o tym, że postanowił Pan studiować historię? I w jakiej szkole? Przecież to humanistyczny kierunek i – powiedzmy otwarcie – dający małe perspektywy na zrobienie dużych pieniędzy… Dlatego po pierwszym roku studiów opuściłem uczelnię. Była to London School of Economics. To zdaje się ta sama szkoła, której absolwentem jest m.in. Mick Jagger. Tak, rzeczywiście, przy czym Jagger uczył się zasadniczego kierunku tej uczelni. Studiował ekonomię...
Katarzyna Gójska-Hejke
Przesłuchanie prezydenta Bronisława Komorowskiego pokazało czarno na białym, pod jak niewyobrażalną medialną ochroną jest urzędująca głowa państwa. Bezprecedensowe zeznania nie były transmitowane, w serwisach pojawiły się z kilkugodzinnym poślizgiem i to jako niewart głębszej uwagi temat poboczny. Za to obrodziło budzącymi emocje wydarzeniami zastępczymi – sprawę świadka Komorowskiego zastąpiła sałatka poseł Krystyny Pawłowicz. By przykuć uwagę gawiedzi, uczyniono z niej kluczową kwestię dla przyszłości państwa. Zachowanie utrwalaczy władzy powinno być sygnałem dla sztabu Andrzeja Dudy, bo relacjonowanie kampanii wyborczej będzie przebiegało dokładnie wedle tego schematu: wszelkie niekorzystne informacje dla urzędującego prezydenta będą jednomyślnie pomijane przez większość mediów....
Jan Pospieszalski
Na naszych oczach coś, co było zaledwie gestem zadośćuczynienia tradycji, nabiera realnego kształtu. Uchodźcy z Donbasu, nasi Rodacy, znaleźli schronienie i gościnę w kilku polskich domach. Gdy ks. Leszek Kryża z Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie ogłosił apel w telewizji Trwam, natychmiast zgłosili się chętni, oferując mieszkanie, opiekę, wikt i opierunek. Dodatkowy talerz na wigilijnym stole i czekające na niespodziewanego gościa puste miejsce przestały być zwykłym symbolem. Paradoksalnie, zapraszający to ludzie żyjący raczej skromnie. Wśród nich nie ma osób specjalnie zamożnych. Choć na razie to tylko kilka rodzin, kropla w morzu potrzeb, ale należy wierzyć, że siła chrześcijańskiego świadectwa potrafi być zaraźliwa. Właśnie w Boże Narodzenie, najbardziej rodzinne święta,...
Ryszard Czarnecki
Piszę w okresie świątecznym, ale niestety o czymś, co trudno uznać za prezent. Przynajmniej nie dla nas, Polaków. Jeśli już – to dla zupełnie innej nacji Mam przed sobą książkę „Wysiedlenia, wypędzenia i ucieczki 1939–1959. Atlas ziem Polski. Polacy, Żydzi, Niemcy, Ukraińcy”. Pozycja ukazała się nakładem wydawnictwa Demart, liczy 240 stron i – uwaga, to bardzo ważne w kontekście tego artykułu – została dofinansowana przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (chodzi o walkę i męczeństwo Narodu Polskiego, choć jakoś dziwie zniknęło to z nazwy instytucji). W tejże książce na stronach 70–71 mowa jest o: „Obozach przejściowych dla ludności Warszawy – wypędzonej po  Powstaniu Warszawskim (1944)”. Tak, to nie pomyłka! Dwie strony na 240! Czyli mniej więcej 0,8 proc....
Robert Tekieli
W Europie obowiązuje rzadko wysławiana umowa. Niemcom, Francuzom, Anglikom czy Włochom wolno w Brukseli reprezentować swoje narodowe interesy. Nam nie W ciągu mojego życia były dwa okresy, kiedy czułem, że wyższe wartości istnieją. Pierwszy, w latach 1980–1981 trwał szesnaście miesięcy, drugi, po śmierci polskiego prezydenta i 95 osób mu towarzyszących – kilka dni. To pierwsze doświadczenie nazywane jest czasami Karnawałem Solidarności. I ta nazwa czegoś rzeczywistego dotyka. Po latach peerelowskiego postu – karnawał; nagle ludzie zaczęli się na ulicach do siebie uśmiechać. Znad Polski usunięta została jakaś niewidzialna zasłona, depresyjna szmata, można było łatwiej oddychać. Inaczej brzmiały wtedy takie słowa jak naród czy wspólnota. Potem złamano kark nadziei. Dopiero dziś potrafię...
Tomasz Terlikowski
Platforma Obywatelska już nawet nie udaje, że zależy jej na wolnych mediach. Ona chce bronić policji, która zamyka dziennikarzy. I choć w sumie to nie dziwi, to zaskakuje, że jest to robione aż tak otwarcie Komisja Kultury i Środków Społecznego Przekazu byłaby dość zabawna, gdyby nie to, że odbyła się naprawdę. Rzecznik prasowy policji opowiadał w jej trakcie, że rozwiązaniem sprawy zatrzymania dziennikarzy przez policję będzie przebranie nas w kamizelki (a dlaczego nie w kombinezony?), oddzielenie od niebezpiecznych manifestantów i skłonienie do przebywania w towarzystwie rzecznika na „wyspie dziennikarskiej”. A gdy zwracałem uwagę, że zagrożeniem dla dziennikarzy była policja, a nie manifestanci, usłyszałem, że to atak na biedaków. Potem jeszcze dowiedziałem się, że obraziłem...
5 lutego 1946 r. do Parczewa w województwie lubelskim wtargnęli partyzanci z oddziału WiN Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia” i na kilka godzin opanowali prawie całe miasteczko. W trakcie akcji rozstrzelano trzech Żydów z komunistycznej bojówki tzw. Ochrony Miasta, a w obronie posterunku MO zginął polski milicjant. Wydarzenie to szybko zyskało miano jednego z najgłośniejszych antysemickich „pogromów” w Polsce, dokonanego przez „bandytów” z antykomunistycznego podziemia Mit o pogromie, stworzony przez środowiska żydowskie, został skwapliwie podchwycony przez historiografię PRL, której szczególnie zależało na wykreowaniu czarnej legendy dowodzącego akcją „Jastrzębia” i jego brata Edwarda Taraszkiewicza „Żelaznego”. W III Rzeczypospolitej mit ten był nadal...
Sylwia Krasnodębska
Gdybym nie miał swojego Anioła, bandyci pociągnęliby za spust. Albo byśmy utonęli na Orinoko. Zaplanowałem zrobienie czegoś, co jest awykonalne. Znawcy tematu ostrzegali mnie: w dziewicze rejony Orinoko się nie wpływa! – ze Stefanem Czernieckim rozmawia Sylwia Krasnodębska Skąd się wziął pomysł wyjazdu do Wenezueli? Do zakazanych terenów Amazonii? Czytając Pana książkę „Czekając na Duida. Śladem szeptu amazońskiego potoku”, można dojść do wniosku, że zdecydował się Pan na podróż tylko dlatego, że wszyscy uznali, iż jest niemożliwa. Od czasów Chaveza biały człowiek nie popłynął w górną część Orinoko. Chciał Pan zrobić wszystkim sceptykom na przekór? To też (śmiech). Chciałem dotrzeć tam, gdzie nikogo nie było. Już jako dziecko o tym marzyłem. Po co? Rozumiem, że dla dobra wywiadu...
Marcin Wolski
Najwyższy szczyt Afryki (5895 m n.p.m.) zobaczyć niełatwo, mimo że monumentalnie góruje nad płaską okolicą. Nawet jeśli turysta wespnie się na jego wierzchołek, co oznacza parodniową wspinaczkę jednym z czterech szlaków, nie ma gwarancji rozległego widoku, nagminnego na licznych pocztówkach. Podczas dużej i małej pory deszczowej (trwa obecnie) przeważnie przesłaniają go chmury. Tymczasem… Należę do szczęśliwców, którzy jadąc po kenijskiej stronie, mieli szczęście, bo  jak za pociągnięciem zamka błyskawicznego na pół godziny rozstąpiły się chmury i moim oczom ukazał się on – szczyt Kilimandżaro. Mogłem poświęcić się emocjonującej sesji fotograficznej – ośnieżony szczyt solo, w całości, w detalach, ze słoniem na tle, ze strusiem, z hipopotamem, z zebrami. Ustrzelić lamparta Moje...
Marcin Wolski
Czy bez tej walki bylibyśmy tu, gdzie jesteśmy, a nawet jeśli byśmy byli, to jacy? W ciągu ostatnich paru lat wyrósł nam Andrzej Nowak na wielkiego pisarza-historiozofa. Uniósł się ponad zwykłą działalność znakomitego przecież historyka, a zarazem dzięki warsztatowi i erudycji uniknął niebezpieczeństw zaszufladkowania jako doraźnego publicysty. Stając w długim szeregu poprzedników, Włodkowiców, Leszczyńskich, Konarskich, Stasziców – z owego, jak pisze, „plemienia Kadłubka”, przedstawia alternatywę, która choć stawała przed Polską nieraz, nie jest alternatywą mniejszego zła czy większego dobra. Wybór „uległość czy niepodległość” (jak brzmi tytuł omawianego dzieła) to dylemat Polaków, który można przedstawiać prosto – być albo nie być. W tym miejscu Europy państwo duże – nie jakaś...
Maciej Parowski
Obwieszony nominacjami i nagrodami, dobrze grany film o świętym Vincencie (tak brzmi tytuł w oryginale), przychodzi w dobrym okresie. Jest Wigilia, zwierzęta gadają ludzkim głosem, to i człowiek powinien się starać. W „Mów mi Vincent” dar otwarcia i cudownej komunikacji dotyka gbura, pijaka, hazardzistę i wietnamskiego weterana w jednym (świetny Murray). Znajdzie on wspólny język z zabieganą samotną matką z sąsiedztwa (McCarthy), a zwłaszcza jej synem Oliverem (Lieberher). Jest tu zresztą tych partnerów do wzajemnego oswojenia i potem rozmowy dużo więcej. Oto tajemnicza dama nocy (Watts), rosyjska tancerka i prostytutka, która nawiedza Vincenta i urodzi mu córkę. Oto agresywny i nieznośny kolega Olivera z klasy (Barosso) z katolickiej szkoły prowadzonej przez nawiedzonego księdza (O’...
Filip Rdesiński
PŁYTA \ Czarny Mesjasz D’Angelo wraz z formacją The Vanguard nagrał po 14 latach przerwy swoją kolejną płytę studyjną. Krążek nazywa się „Black Messiah” i jest kontynuacją kultowej produkcji „Voodoo”. Już dziś można zakupić go w internecie. Na nośniku CD ukaże się 13 stycznia, a na winylu 10 lutego. Płyta zawiera 12 utworów, a promuje ją nowa wersja znanego hitu wokalisty „Realy Love”. TEATR \ Kolacja dla głupca Miłośnicy teatru w Radomiu mają niepowtarzalną okazję spędzić sylwestra, Nowy Rok lub pierwsze dni karnawału, dobrze się bawiąc na sztuce Francisa Vebera „Kolacja dla głupca”. Ta niezwykle zabawna i zaskakująca momentami opowieść w przekładzie Barbary Grzegorzewskiej wystawiona zostanie w Teatrze Powszechnym w Radomiu 31 grudnia oraz 1, 2, 3 i 4 stycznia o g. 18....
Filip Rdesiński
W obliczu zwycięstwa polityki historycznej Lecha Kaczyńskiego, uznania przez młode pokolenie Żołnierzy Wyklętych za bohaterów, a demiurgów Polski Ludowej za zdrajców, „Gazeta Wyborcza” próbuje ratować swoją wizję świata, posuwając się do karkołomnej ekwilibrystyki W jednym z ostatnich wydań weekendowej „Gazety Wyborczej” pojawił się tekst Marty Pawłowskiej „Muzyczni patrioci – żyjemy w kraju, w którym niektórzy próbują historię zohydzić i na nią napluć”. Już sam tytuł jest intrygujący, bo można pomyśleć, że organ z ul. Czerskiej posuwa się do samokrytyki, ale we wstępie odkrywamy, że autorce chodzi o twórców „prawicowej muzyki”. Zdaniem pani Marty, owi twórcy „używają historii jako argumentu siły”, „zachęcają do aktów agresji, zieją ksenofobią”. Nie znajdziemy oczywiście w tym tekście...
Gdy kilka lat temu polskie służby specjalne zaczynały współpracę z FSB, mówiono o wspólnych działaniach ochronnych przed terrorystami. Brzmiało to naiwnie, ale dla tych spośród szefów, którzy nie rozumieją albo nie doceniają rosyjskiego systemu pracy wywiadowczej, było to wystarczające. Współpraca z FSB jest kontynuowana, pomimo jednoznacznych danych, że nie jest to służba zajmująca się tylko terroryzmem Rosyjskim prowokacjom z wykorzystaniem łodzi podwodnych, samolotów, rozmieszczania broni rakietowej, manewrów przy polskiej granicy towarzyszy usypiająca fala oświadczeń polskich czynników rządowych twierdzących, że jesteśmy przygotowani, a nawet... kupiliśmy już rakiety do F-16. W rosyjską strategię straszenia Zachodu włączyła się FSB (rosyjska służba specjalna), która ujawniła w...
Z każdego spotkania z Lechem Kaczyńskim wychodziłem, jakbym się spotkał z bohaterem „Czasu apokalipsy”. Tak go sobie tłumaczyłem na mój prywatny użytek Bohaterowie Conrada należą do innej epoki niż ta, w której przyszło im żyć, ale oni sami w ogóle nie mają świadomości tego, najdelikatniej mówiąc, niedopasowania. Dowiedzą się o tym, kiedy jest już za późno, a kryzys podda ich próbie, przed którą zamiast uciec – bo taka jest norma nowych czasów – oni stawią jej czoło. Taki był najprawdziwszy Życie to wydobywanie z nas czegoś niezwykłego, ale tylko nieliczni, wyjątkowi, mogą tego doświadczyć i zaraz płacą za to bardzo wysoką, a czasami ostateczną cenę. To podstawowy mechanizm budujący napięcie w prozie Conrada. Czasami konstrukcja kulturowego niedopasowania jest kilkupiętrowa....
Bohdan Urbankowski
23 grudnia 1981 r. Ronald Reagan wygłosił telewizyjne przemówienie, w którym poprosił Amerykanów, aby zapalili świece w geście życzenia wolności dla Polski. „Od tysiąca lat w Polsce, kraju ludzi głębokiej wiary, świętowano Boże Narodzenie. Te święta nie przyniosą jednak radości dzielnym ludziom w Polsce. Zostali oni zdradzeni przez własny rząd”. Po tych słowach prezydent USA zapalił świecę i postawił ją w oknie swojej jadalni „WIGILIA ’81” To nie krew na śniegu tak płonie – Noc jak usta oniemiałe w krzyku. Ponad miastem krążą czerwone – krwawe, krwawe gwiazdy koksowników.   Za oknami chrzęści krok patrolu. Strach jak knebel rośnie nam w gardłach. I brak siły, aby wyjść z domu, Brak odwagi by mówić o zmarłych. Niech tak leżą w sinych świateł błyskach, Całunami...
Tomasz Łysiak
Zygmunt Sroczyński, ambasador RP w Kujbyszewie w latach 1941–1943, ofiarował kiedyś Instytutowi im. J. Piłsudskiego w Nowym Jorku niezwykły dar. Była to papierowa teczka z pięknie ozdobioną okładką, którą wykonali Polacy zesłani w okolice Archangielska. Czyjaś ręka namalowała polską wieś, ludzi idących przez śniegowe zaspy do roziskrzonego kościółka i napis: „Z życzeniami świątecznymi”. Oprócz tego w każdym rogu teczki widniał orzełek na czerwonym tle, a całość związana była bordowymi sznureczkami W środku były różne papiery  i dokumenty, a między nimi znalazła się również świąteczna karta z wyrysowanym Jezuskiem i klęczącymi aniołkami. I znów pojawiają się biało-czerwone litery „Wesołych Świąt” oraz pieczołowicie przyklejone zasuszone, syberyjskie kwiatki. Ale największe wrażenie...
Joanna Lichocka
Polityka polskiego rządu sprowadza się do utrzymania status quo kraju, który jest zasobem taniej siły roboczej. Jeśli nie tworzy się warunków dla przedsiębiorczości, nie obniża podatków, nie tworzy nowych miejsc pracy, nie wprowadza mechanizmów umożliwiających kupno mieszkania przez młode osoby, czyli nie robi się tego wszystkiego, co by spowodowało, że ludzie mogliby normalnie funkcjonować, to cóż to jest innego? – z prof. Krystyną Iglicką-Okólską, wiceprezesem Polski Razem, ekonomistką i demografem, rozmawia Joanna Lichocka Ile osób już wyjechało z Polski? Dwa, trzy miliony? Według smutnych, najnowszych danych Eurostatu wiemy, że z Polski wyjechało na stałe bądź na bardzo długo około 2,5 mln osób. Chodzi o liczbę rezydentów. Eurostat podaje, że w kraju jest ich 36 mln 490...
Tomasz Mysłek
Inflacja bliska zera Brukselski Eurostat opublikował dane dotyczące inflacji w strefie euro (0,3 proc. w porównaniu z listopadem ub. roku) i w całej Unii Europejskiej (0,4 proc.). Wśród czterech państw, w których ceny dóbr konsumpcyjnych spadły w ujęciu rocznym, jest Polska – inflacja w naszym kraju wyniosła minus 0,3 proc. Kraje o najwyższej inflacji to Austria i Rumunia (po zała się energia, która potaniała o 2,6 proc. W górę poszły za to w Europie ceny usług (o 1,2 proc.), żywności, alkoholu i tytoniu (średnio o 0,7 proc). Niska inflacja, a także długotrwała stagnacja większości gospodarek krajów strefy euro, prawdopodobnie skłonią w styczniu władze Europejskiego Banku Centralnego do dodruku waluty euro. Pompowanie do banków i rządów nowych partii pieniędzy ma pobudzić...
Ryszard Czarnecki
W co grają najwięksi światowi i pomniejsi „playmakerzy”, gdy chodzi o Ukrainę? Warto zadać sobie to pytanie, aby uniknąć rozczarowań, złudnych nadziei. Z drugiej strony, aby tymi złudzeniami nie karmić naszych sąsiadów i sojuszników – Ukraińców. Chodzi też jednak o to, abyśmy my, w Polsce, podejmowali realistyczne decyzje w zakresie polityki wschodniej Rzeczypospolitej, których podstawą będzie realna ocena rzeczywistości takiej, jaka ona jest, a nie jakiej byśmy chcieli lub jaka mogłaby być. A owa rzeczywistość kształtowana jest w niemałej mierze przez tych właśnie największych  światowych graczy Taktyka szeroko rozumianego „Zachodu” (czy też układu euroatlantyckiego, jak kto woli) wydaje się nie tylko zupełnie inna niż w przypadku napadu Rosji na Gruzję podczas igrzysk...
Sabina Treffler
Dekadę po amatorskich nagraniach bojowników Al-Kaidy, które podrzucano do katarskiej telewizji Al-Jazeera, nowe pokolenie dżihadystów opanowuje świat Zachodu przez upowszechnianie swojej ideologii w internecie. Członkowie Państwa Islamskiego aktywnie rekrutują swoich zwolenników za pośrednictwem portali społecznościowych Facebook i Twitter oraz za pomocą profesjonalnych materiałów propagandowych umieszczanych na serwisie YouTube. Dżihadyści deklarują jako swój cel podbicie chrześcijańskiej Europy, ale nie tylko... Według raportów służb specjalnych i niezależnych organizacji, odsetek obywateli państw zachodnich w szeregach islamskich bojowników jest znaczący. Rekruci pochodzą z 81 krajów, a ich dokładna liczba jest wciąż trudna do oszacowania. Dane wahają się od 2 do 20 tys. Jak podała...
Olga Doleśniak-Harczuk
Andreas Schockenhoff (57 l.) był jedynym niemieckim politykiem, który publicznie zapytał, dlaczego wrak Tu-154 M wciąż leży na rosyjskiej ziemi, jedynym, który konsekwentnie od początku putinowskiej agresji na Ukrainie potępiał neoimperialną politykę Kremla, w końcu jedynym, który nie oglądając się na swoje spolaryzowane w kwestii rosyjskiej środowisko polityczne, obnażał kłamstwa Putina i cynizm tzw. Russlandversteher. W piątek ten chadecki polityk spoczął na cmentarzu w rodzinnym Ravensburgu 12  grudnia, w piątek po południu, wiceprzewodniczący frakcji CDU/CSU w Bundestagu Andreas Schockenhoff zamieścił na swoim facebookowym profilu: „Życzę Wam wszystkim spokojnego trzeciego (tygodnia) Adwentu”, pod wieczór wziął jeszcze udział w radiowej dyskusji na temat Rosji. To był jego...
Antoni Rybczyński
Tę wojnę Władimir Putin przegrywa nie na polach Donbasu, lecz pod murami Kremla – na moskiewskiej giełdzie. Żelazna logika ekonomii, konsekwencja zachodnich przywódców i nieustępliwość Ukrainy – i wystarczyło, żeby w krótkim czasie zmusić Rosję do odwrotu. Putin próbuje różnych politycznych forteli, żeby ratować resztki zdobyczy. Jeśli przez zimę mu się to nie uda – zostanie mu tylko wojna. Nie o Donbas czy Ukrainę, ale o Rosję Od początku jesieni Putin zalicza porażkę za porażką. Taką kolejną wpadką była doroczna wielka konferencja prasowa. Kiedyś tego typu imprezy były spektaklami jednego aktora. Putin umacniał nimi swój wizerunek pewnego siebie, silnego lidera. Tym razem wypadł bardzo blado. Ale nie ma się co dziwić, wszak stanął oko w oko z...
Mimo że koncentrujemy naszą uwagę na wojnie z Państwem Islamskim, zastanówmy się, co powinny zrobić Stany Zjednoczone w odpowiedzi na rosyjską inwazję na Ukrainę, aby powstrzymać dalszą agresję i wesprzeć pokój w tym regionie świata Administracja Obamy i NATO poczyniły umiarkowane postępy, jeśli chodzi o agresywne działania ze strony Putina. Nałożyły kilka sankcji, utworzyły 4-tysięczny oddział „sił szybkiego reagowania”, który ruszy na ratunek w przypadku kolejnych rosyjskich ataków w innym miejscu. Jednak z punktu widzenia Putina i jego strategów reakcje te są mało poważne. Z punktu widzenia Rosji „koordynacja sił” w postaci działań Obama/NATO to przejaw słabości, nie siły. Oni nie ustąpią. Interwencje Rosji na obszarze państw sąsiadujących Intencje strategiczne Rosji co do państw...
Samuel Pereira
Andrzej Parafianowicz powiedział”: „zablokowałem to”, ale jakość nagrania jest słaba i ciężko stwierdzić, że miał na myśli zablokowanie kontroli skarbowej Sławomira Nowaka. Panowie w ogóle nie umawiali się na spotkanie, a liczne rozmowy z najwyższymi przedstawicielami gdańskiej skarbówki nie wpłynęły na wynik kontroli u Moniki Nowak. Taki obraz wyłania się z 22-stronicowego uzasadnienia decyzji warszawsko-praskiej prokuratury o umorzeniu śledztwa w jednym z najgłośniejszych wątków afery taśmowej   16 czerwca 2014 r. „Wprost” opublikował nagrania ze spotkań ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem Narodowego Banku Polskiego Markiem Belką oraz byłego wiceministra finansów Andrzeja Parafianowicza z byłym ministrem transportu Sławomirem Nowakiem....
Grzegorz Wierzchołowski
Tuż przed rocznicą stanu wojennego TVN okrzyknięta została przez kapitułę nagrody Grand Press „Telewizją 25-lecia”. Nagrodę odebrał w imieniu stacji jej założyciel Mariusz Walter – w latach 80. chwalony przez samego Jerzego Urbana. Czy można się zatem dziwić, że niektóre programy informacyjne TVN jako żywo przypominają wydania komunistycznego Dziennika Telewizyjnego? „Nadaje się na głównego konsultanta, jakiegoś szefa programowania, szefa realizacji programów radiowych i TV – jednym słowem: nie kierownika działu propagandy, lecz główną siłę koncepcyjno-fachową. Najzdolniejszy w ogóle redaktor telewizyjny w Polsce, organizator i koncepcjonista. Przedstawia towarzyszowi Rakowskiemu i mnie sporo interesujących koncepcji ogólnopolitycznych i propagandowych” – tak pisał w 1983 r. Jerzy...
Dziennikarze udający, że ani rola Bronisława Komorowskiego w tej intrydze, ani jego krętactwa przed sądem nie są warte uwagi opinii publicznej, dali kolejny dowód, że są już wtopieni w system PO–PSL i ich praca nie ma nic wspólnego z wykonywaniem zawodu zaufania publicznego – mówi Anita Gargas, zastępca redaktora naczelnego Telewizji Republika, w rozmowie z „Gazetą Polską” Prezydent Bronisław Komorowski stanął przed sądem jako świadek w procesie Wojciecha Sumlińskiego i płk. Aleksandra L. Telewizja Republika jako jedyna transmitowała na żywo w całości przesłuchanie prezydenta, choć nie dostała akredytacji dla operatora. Za to na sali były kamery sześciu innych stacji telewizyjnych. To pokazuje, jak ważną rolę Republika odgrywa w walce o wolność słowa w Polsce. Dowiedliśmy, że nawet w...
Dorota Kania
Tydzień przed świętami Bożego Narodzenia w Pałacu Prezydenckim rozegrał się niecodzienny spektakl: prezydent Bronisław Komorowski zeznawał jako świadek w aferze marszałkowej. Mimo obecności czołowych stacji telewizyjnych jedynie TV Republika na żywo transmitowała przebieg rozprawy. Ta sytuacja pokazała, jak dalece obecny prezydent jest pod ochroną mainstreamu Afera marszałkowa, czyli operacja byłych żołnierzy Wojskowych Służb Informacyjnych, miała na celu skompromitowanie członków komisji weryfikacyjnej WSI. Wszystko zaczęło się krótko przed wyborami w 2007 r., od wizyty płk. WSI Leszka Tobiasza u Bronisława Komorowskiego, posła Platformy Obywatelskiej. Kolejna wizyta miała miejsce w czasie, gdy Komorowski był już marszałkiem sejmu. Tobiasz miał skontaktować obecnego prezydenta z płk....
Piotr Lisiewicz
W poniedziałek wieczorem w sklepie sieci Biedronka w Miliczu jeden z klientów znalazł w kartonie z bananami egzotycznego pająka, należącego do jednego z najbardziej agresywnych i jadowitych gatunków. Tchórzliwi zarządcy Biedronki ewakuowali sklep i wezwali policję. Zupełnie niepotrzebnie. Moim zdaniem wobec pająka należało zastosować grubą kreskę. Ponoć zabił parę osób, ale trzeba mu wybaczyć i sprawdzić, czy nie złagodniał na starość. Wzruszony tym aktem dobrej woli na pewno się zmieni. Warszawskie SDP, które nie lubi krajowych władz tej organizacji (bo dominują w nich dziennikarze o poglądach niepodległościowych), odmówiło przyjęcia w swoje szeregi Samuela Pereiry. Dlaczego? Jak wyjaśnił jego szef Grzegorz Cydejko, „Komisja przyjmująca nowych członków uznała, że kserokopie jego...
Marcin Wolski
W piękny bożonarodzeniowy czas, kiedy betlejemskie światło napełnia nas wszystkich wiarą, nadzieją i miłością, postanowiłem zdobyć się na odwagę i jako niejednokrotnie zbłąkana owieczka zwrócić się do moich dostojnych Pasterzy. Nie kryję, zachęcił mnie do tego krążący po internecie tekst Aleksandra Ściosa, który zarzucając polskim biskupom nadmierną lękliwość i ustępliwość wobec władzy, pyta dramatycznie: Dlaczego milczeliście? Dlaczego milczycie?! Będąc z natury ostrożny, sformułowałbym rzecz inaczej – to, co uznaje się za bojaźliwość czy ustępliwość, bywa niekiedy przejawem przemyślanej taktyki, mającej w perspektywie cele dalsze i sprawy ważniejsze. Tak bywało nieraz, nawet Prymas Tysiąclecia czynił niekiedy krok w tył, jednak w decydującej sytuacji mówiąc „non possumus!”. Nie można...
Tomasz Sakiewicz
Przez większość znajomych jestem uważany za skrajnego optymistę. To znaczy, ich zdaniem widzę przyszłość w zbyt różowych kolorach. Trzydzieści lat temu koledzy z konspiracji  ułożyli nawet na ten temat jakiś wierszyk, bo twierdziłem, że komunizm upadnie, rozpadnie się ZSRS, a my będziemy mogli kupić w sklepach, co zechcemy. Trzydzieści lat temu byliśmy kilka tygodni po pogrzebie ks. Jerzego Popiełuszki, zamordowanego przez SB, na święta staliśmy w ogromnych kolejkach, by coś kupić na kartki, a ZSRS masakrował powstańców w Afganistanie. Rzeczywistość zmieniła się w ciągu pięciu lat nie do poznania. Oczywiście pozostały elementy starego systemu, nie ci co trzeba doszli do władzy, a wielu ludzi chcących zmian poczuło się mocno oszukanych. Ale w słusznej krytyce...
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.