Andrzej Waśko

Andrzej Waśko
Najbardziej udane ustawy nie zawsze zmieniają rzeczywistość na lepszą i nie gwarantują wzrostu poparcia społecznego, jeśli bieżącej polityce nie towarzyszy intensywna i strategicznie przemyślana praca instytucjonalna. Zmiana polityczna, która zaszła w 2015 r., nigdy by nie nastąpiła, gdyby nie przygotowały jej instytucjonalne działania społeczne kręgów patriotycznych w różnych środowiskach i miejscach Polski: samoorganizacja ludzi wspierających w wyborach struktury PiS, w codziennej pracy społecznej podtrzymujących marzenie o Polsce sprawiedliwej, silnej i wiernej narodowym tradycjom. Sukces polityczny prawicy nie byłby też możliwy, gdyby nie nowoczesne media konserwatywne, które bujnie się rozwinęły po 2010 r.; gdyby nie działanie ruchów katolickich, różnych środowisk formacyjnych,...
Andrzej Waśko
Okres, jaki obecnie przeżywamy, jest kluczowy już nie dla pokonania postkomunizmu, bo on tak czy inaczej chwilowo ustępuje pola. Obecny czas jest kluczowy, bo pokaże, czy obozowi niepodległościowemu uda się w Polsce stworzyć nowe warunki życia i pracy, które ku zadowoleniu Polaków skutecznie zastąpią dotychczasowe postkomunistyczne porządki W zakończeniu II aktu „Kordiana” Słowackiego, który – jak wiadomo – jest sztuką na poły fantastyczną, bohater zostaje przeniesiony przez chmurę ze szczytu Mont Blanc do ojczyzny. A kiedy upada na ojczystą ziemię, Chmura mówi do niego: „Oto Polska – działaj teraz!”. Symbolicznie rzecz ujmując, w podobnej sytuacji znajdujemy się dzisiaj wszyscy: buntownicy przeciw Polsce skarlałej po 1989 r., postkolonialnej, pogrążonej w korupcji, rozkradanej przez...
Andrzej Waśko
O tym, że w postaci KOD-u mamy do czynienia z kolejną, schyłkową formą ideologii komunistycznej, świadczy stosunek tego ruchu do niepodległości Polski. Na tym tle polska lewica była – jak wiadomo – podzielona od końca XIX wieku. Ludwik Waryński, Róża Luksemburg, SDKPiL – uważali postulat odbudowy niepodległego państwa polskiego za relikt ideologii burżuazyjnej. Co prawda obecnie „postęp” ma przyjść z Zachodu, a nie ze Wschodu, Moskwę zastąpiła Bruksela, a Różę Luksemburg – Róża Thun, ale stosunek do niepodległości Polski jest mniej więcej taki sam Działania opozycji parlamentarnej Anno Domini 2016 kierowane ideologicznie przez Komitet Obrony Demokracji przedstawia się zazwyczaj, także w mediach prawicowych, jako pucz, „wojnę polsko-polską”, czyli w sumie poważny ruch, który może...
Andrzej Waśko
Subkultura elit, która w III RP weszła w miejsce kultury wysokiej i do dziś próbuje nieudolnie odgrywać jej rolę, bardzo szybko uruchomiła procesy społecznego rozkładu. Na szczęście wiele wskazuje na to, że został on ostatnio zahamowany siłami samego społeczeństwa W roku 2007 odbywałem częste rozmowy z kimś, kto w kilku rządach po 1989 r. pełnił funkcję wiceministra edukacji i był bardzo dobrze zorientowany w dziejach reformy szkolnictwa, wprowadzonej za czasów rządu Jerzego Buzka. W czasie jednej z takich rozmów na moje pytanie, jak by scharakteryzował mentalność grupy, która reformę oświaty przeforsowała i wprowadziła, ów doskonale zorientowany w temacie dżentelmen odpowiedział krótko: – To subkultura „Gazety Wyborczej”. Określenie „subkultura »Gazety Wyborczej«” przyjąłem...
Andrzej Waśko
Krytyka rządów sprawowanych przez Platformę Obywatelską, a zwłaszcza ta podkreślająca niekompetencję władzy i miałkość jej przedstawicieli, jest na pierwszy rzut oka sprzeczna z faktem, że PO, mimo błędów i skandali, trwa przy sterze i że w wyborach przez siedem ostatnich lat odnawia ten mandat do rządzenia. Prorządowe media przywołują to na dowód, że władza PO jest obecnie najlepsza albo – co na jedno wychodzi – najmniej zła z możliwych. Nie mają racji. Władza w Polsce może być o niebo lepsza, a ta, którą uosabia Donald Tusk, od początku była i jest fatalna. Skąd przypływa fala Z drugiej jednak strony, musi być jakiś powód, że  PO przy władzy utrzymuje się tak długo. Wsparcie układu i mediów? Przy tego rodzaju zaletach liderów jak piłkarski styl eks-premiera, dowcip Bronisława...
Andrzej Waśko
Polaryzacja sceny politycznej, taka, z jaką mamy do czynienia obecnie w postaci walki PO i PiS, wywołuje u znacznej części ludzi chęć zejścia z głównej linii konfliktu. Ci, którzy boją się rzeczywistego starcia, ale którym ambicja i prawicowe poglądy nie pozwalają na całkowite wycofanie się z polityki, od lat wybierają ofertę Janusza Korwin-Mikkego. Pozwala im ona bowiem grać rolę bezkompromisowych bojowników walki o wolność i standardy cywilizacyjne, a jednocześnie schodzić z głównej linii konfliktu, jaki rozdziera III RP, i bezpiecznie uprawiać swoją bezkompromisowość na zapleczu Dobry, po wielu latach, wynik partii Janusza Korwin-Mikkego w ostatnich eurowyborach wzbudził ożywione zainteresowanie środowiskiem Kongresu Nowej Prawicy i jego politycznymi perspektywami. Piotr Gociek w „...
Andrzej Waśko
Ośrodki władzy III RP, reprezentowane przez specjalistów od socjotechniki, popełniły wobec młodzieży kilka zasadniczych błędów W ubiegły wtorek, 24 czerwca, Kraków był miejscem wyjątkowo licznej manifestacji antyrządowej, zorganizowanej w związku z aferą taśmową. Tym, co odróżniało tę demonstrację od wszystkich innych, jakie dotychczas pod podobnymi hasłami miały miejsce pod Wawelem, był jej skład pokoleniowy. 90 proc. uczestników pochodu, który w kulminacyjnym momencie wypełnił całą długość ul. Floriańskiej, stanowili ludzie młodzi. Skandowano hasła opozycji, np.: „Rząd pod sąd” itp. O wyraźnym przesunięciu sympatii politycznych osób w wieku 19–24 lat w stronę partii konserwatywnych, zauważalnym w wynikach ostatnich wyborów, można się było podczas tej manifestacji przekonać gołym...
Andrzej Waśko
Po Okrągłym Stole koniecznie trzeba więc było coś wymyślić, żeby mniejszość nadal rządziła większością. I wymyślono taki mechanizm, który z powodzeniem działał przez ćwierć wieku. Działał, ale już się wyczerpuje… Obraz polityki polskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego zależy od przyjętego punktu widzenia. Jeśli na wyniki majowej elekcji spojrzeć z dystansu, to okaże się, że najlepszym tłem dla nich jest cały proces polityczny dwudziestopięciolecia, które tak hucznie obchodził obóz władzy w rocznicę wyborów kontraktowych, 4 czerwca. Wygranymi ostatniej elekcji do Europarlamentu są bowiem ci politycy i te ugrupowania, które na scenie politycznej III RP obecne są od początku: Tusk, Kaczyński, Miller i Korwin-Mikke. Fala młodszych kandydatów na liderów: Ziobro, Gowin, Palikot –...
Andrzej Waśko
Dzieło realistów to właśnie III RP: kraj ze szczątkową armią, niezdolny do spełnienia podstawowych warunków skutecznej obrony, nawet w ramach NATO; pozbawiony argumentów przetargowych w ewentualnych negocjacjach. Kraj, na którego czele stoją wybrani przez realistów realiści, którzy mieli się troszczyć o ciepłą wodę w kranie, ale którzy nie wiedzieli, że do podgrzania wody potrzebny jest gaz III Rzeczpospolita jest konstrukcją państwową i społeczną, która powstała w imię ideologii swoiście pojmowanego realizmu. Realizm ten był wspólną postawą zgodnie deklarowaną przez wszystkich komunistów i nie-komunistów, którzy porozumieli się przy Okrągłym Stole i w Magdalence, i którzy porozumieniu temu pozostali wierni po wyborach 4 czerwca 1989 r. Na realizm powoływali się też wszyscy,...
Andrzej Waśko
Obok straszenia PiS-em i Antonim Macierewiczem premier będzie starał się przejmować niektóre hasła opozycji, takie jak obniżenie cen podręczników szkolnych,  wytrącając oponentom z rąk tematy popularne w społeczeństwie Wspólna konferencja prasowa Donalda Tuska i minister edukacji Joanny Kluzik-Rostkowskiej, 1 lutego 2014 r., na której ujawniono plan wprowadzenia od nowego roku szkolnego tanich, państwowych podręczników do pierwszej klasy, była interesującym wydarzeniem politycznym. Tusk próbował bowiem pokazać, jaki ma pomysł na wygranie kolejnych wyborów. Z konferencji wynikało, że obok straszenia PiS-em i Antonim Macierewiczem, do czego ma mu posłużyć sejmowa komisja w sprawie rozwiązania WSI, premier będzie się starał przejmować niektóre hasła opozycji, takie jak obniżenie cen...
Andrzej Waśko
To, o czym mówiła prawica, z zasady należało odrzucić. Jeśli mówiła o agenturalności Lecha Wałęsy, wypominała afery i nieudolność PO, jeśli żądała wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej i piętnowała absurdy oficjalnych raportów w tej sprawie – to wszystkich tych tematów liberalnej inteligencji nie wolno było rozwijać, należało o nich milczeć. W ten sposób, z nienawiści do prawicy, liberalna inteligencja wpadła w pułapkę autocenzury Tu i ówdzie daje się ostatnio słyszeć termin „inteligencja liberalna”, głównie jako określenie  rzeszy pracowników kultury i nauki, wyborców Platformy Obywatelskiej, których partia Donalda Tuska odziedziczyła po Unii Wolności. Część z nich jakiś czas temu zaczęła się po cichu dystansować od różnych posunięć rządu niekorzystnych dla ich korporacji zawodowych...
Andrzej Waśko
Po ostatnich meczach polskiej reprezentacji piłkarskiej temat jej bezustannych porażek po raz kolejny trafił do telewizyjnych programów publicystycznych i na polityczne portale w internecie. Widać dziennikarze wyczuwają, że nie jest to wyłącznie temat sportowy. Ale jeśli nie tylko sportowy, to jaki? Nie polityczny – bo mimo że chodzi tu o emocje narodowe i aktualne nastroje społeczne, to klęski sportowe, np. na Euro, nie mają u nas zauważalnego przełożenia na wyniki partyjnych sondaży. Bystrzejsi obserwatorzy polityki zauważyli jednak, że brak skutecznej reakcji społecznej  na kompromitacje, skandale i afery obecnej władzy ma coś wspólnego z wymyśloną przez naszych kibiców przyśpiewką „Polacy, nic się nie stało”. To dobry trop, bo w tym, co dzieje się na boisku piłkarskim, i w tym...
Andrzej Waśko
Brońmy „Pana Tadeusza” i pojęcia kanonu literackiego. Nie dlatego, że jest „tradycyjny”, czyli stary, lecz dlatego, że jest ponadczasowy i uniwersalny. Dwie zwrotki Mickiewicza inteligentnemu człowiekowi mówią więcej niż sto powieści stu laureatów nagrody Nike Poruszające były słowa wypowiadane w czasie ostatniego „protestu poetów” po usunięciu „Pana Tadeusza” z listy lektur gimnazjalnych. Już we wrześniu „Gazeta Wyborcza” skwitowała pierwsze wystąpienia w obronie polskiego kanonu literackiego kpiącymi komentarzami – bo to związana z organem Michnika koteria od lat samodzielnie gospodaruje w oficjalnym piśmiennictwie nadwiślańskim i z tylnego siedzenia nadaje kierunek zmianom w nauczaniu szkolnym, firmowanym przez MEN. Chociaż więc protest poetów nic nie zmieni w działaniach ministrów...
Andrzej Waśko
Powtórzenie 11 listopada w Warszawie scenariusza sprzed dwóch lat i skonfrontowanie Marszu Niepodległości tym razem nie z „Kolorową Niepodległą” tylko z awanturniczymi alterglobalistami przybyłymi na Szczyt Klimatyczny ONZ przedstawia dla obozu rządzącego oczywiste korzyści Ujawnienie zarządzenia premiera z 18 września br. o użyciu Żandarmerii Wojskowej podczas Święta Niepodległości 11 listopada, wraz z uzasadnieniem mówiącym, że „projekt ten będzie również testem dla służb odpowiedzialnych za stan bezpieczeństwa i porządku publicznego w zakresie właściwego zapobiegania i przeciwdziałania zidentyfikowanym ryzykom, a także likwidacji wszelkich źródeł napięć i niepokojów społecznych” – to ważna informacja polityczna. Z jednej strony, te sformułowania pasują do gęstniejącej atmosfery...
Andrzej Waśko
Uparte forsowanie szkodliwych zmian programowych, masowy eksperyment na sześciolatkach, likwidacja szkół przez samorządy – i inne zjawiska z tym związane – niepokoją nie tylko zwolenników konserwatywnej opozycji.   Dla wszystkich jest też jasne, że żadnych widocznych od dawna słabości szkolnictwa rządy obecnej koalicji nie zlikwidowały, a na pozytywne zmiany, jeśli ktokolwiek w nie jeszcze wierzy, będziemy musieli poczekać do nowego rozdania politycznego lub dłużej. Jeśli w całej tej sytuacji istnieje w ogóle jakiś element budzący nadzieję, to jest nim właśnie – i wyłącznie – dojrzała świadomość opinii publicznej, że z oświatą jest źle, i że jedną z głównych tego przyczyn są nierozsądne reformy ostatniego piętnastolecia.   To właśnie w sprawach oświaty poglądy artykułowane...
Andrzej Waśko
Kongres PiS, który odbył się w Sosnowcu, wskazuje, że na polskiej scenie politycznej zachodzą istotne zmiany – ale nie tam, gdzie poszukują ich na ogół polityczni komentatorzy. Nie polegają bowiem, jak się spodziewały media, na wchodzeniu do gry nowych formacji prawicowych, lecz na umocnieniu Prawa i Sprawiedliwości, przy jednoczesnym krystalizowaniu się programowego charakteru tej partii.   Znamienne są tu dwa wydarzenia różnej rangi. Po pierwsze, niedawne wyjście z PiS Przemysława Wiplera; po drugie, sobotnie przemówienie na kongresie PiS przewodniczącego Solidarności Piotra Dudy i wydźwięk programowy prowadzonych tam dyskusji. W Sosnowcu PiS wyciągnął polityczne wnioski z tego, co w maju na kongresie „Polska – Wielki Projekt” nazwano końcem paradygmatu neoliberalnego – i...
Andrzej Waśko
Wyobrażają sobie Państwo, co by było, gdyby w 2007 r. któryś z ministrów z rządu Jarosława Kaczyńskiego wydał 6 mln zł z publicznych pieniędzy, przeznaczonych na rozwój sportu, na jakiś koncert – tak jak to zrobiła Joanna Mucha, dofinansowując występ Madonny na Stadionie Narodowym? A co by było, gdyby któryś z nich obwiesił się „nie swoimi” luksusowymi zegarkami, jak to zrobił minister Nowak?   Sądząc po tym, co się działo w mediach, gdy ktoś z wyższych urzędników poprzedniego rządu na dworcu kolejowym poprosił policjanta o przyniesienie hamburgera do pociągu, wykrycie wówczas czegokolwiek podobnego do wyczynów Muchy i Nowaka spowodowałoby takie skutki medialne, jakby w centrum Warszawy uderzyła kometa. Obecnie jednak można odnieść wrażenie, że kończy się wieloletnie zamykanie oczu...
Andrzej Waśko
Ktoś powie, że obrona gwałconych i molestowanych kobiet to słuszny cel, a prostackie prowokacje uliczne to tylko środek. Ale w rzeczywistości jest dokładnie na odwrót: szczytne lub na pozór szczytne cele są dla ekshibicjonistów z rozjechaną psychiką tylko pretekstem do robienia tego, co lubią.   Śledziliśmy niedawno dwa głośne wydarzenia. Pierwszym było „przyprawianie gęby” pos. Krystynie Pawłowicz za jej wywiad, w którym po raz kolejny ostro wystąpiła przeciwko paradom niemoralności i nieprzyzwoitości zalewającym naszą przestrzeń publiczną. Drugim – groteskowa kampania handlowa, reklamująca wydane drukiem osobiste zapiski Witolda Gombrowicza o jego życiu seksualnym i chorobach pt. „Kronos”, jako rzekomo największe dzieło literackie naszych czasów. Tylko na pozór oba zdarzenia...
Andrzej Waśko
Obchody święta 3 Maja są dobrą okazją, by zastanowić się, które elementy żywej współcześnie tradycji narodowej zawdzięczamy pokoleniu twórców konstytucji uchwalonej w 1791 r. i całej tej epoce, obejmującej też lata insurekcji kościuszkowskiej i Księstwa Warszawskiego.   Jednym z ówczesnych osiągnięć rzadko dostrzeganych, a określających polską tradycję, do dziś jest to, że w przeciwieństwie do współczesnej, rewolucyjnej Francji polskie dążenia wolnościowe nie nabrały u schyłku XVIII w. charakteru zdecydowanie antyreligijnego i antykościelnego. Stało się natomiast coś przeciwnego – wolność, a przede wszystkim niepodległość państwa polskiego została w tej epoce trwale skojarzona z katolicyzmem. Ciąg dziejowej kontynuacji A przecież wcale nie musiało tak być. Istniało wiele...
Andrzej Waśko
Nawet wśród ludzi, którzy jednoznacznie potępiali ekscesy z Krakowskiego Przedmieścia, było wielu takich, na których robił wrażenie argument, że żałoba też ma swoje granice, że w mszach i manifestacjach smoleńskich jest jakaś przesada, coś nienormalnego. Latem 2010 r. Polaków zaczęto jakby gwałtem zaganiać do normalności – ale w sytuacji braku wyjaśnienia przyczyn tragedii właśnie to było nienormalne. Rzeczywistą obroną norm wobec kłamstw i upokorzenia, jakie nam zaserwowano po katastrofie, okazało się za to, obok dociekania prawdy, trwanie smoleńskiej żałoby i smoleńskiego protestu części społeczeństwa. Polska Tuska na mogiłach Do podstawowych norm naszej kultury należy bowiem opłakiwanie zmarłych, a szczególnie tych, którzy ponieśli śmierć w służbie ojczyzny. W tle politycznych...

Pages