Nr 7 z 16 lutego 2011

Marcin Wolski
Tymczasem jak tak dalej pójdzie, to do wykpiwania zostaną wyłącznie księża. (A nawet będzie to zalecane). Dawniej unikanie pewnych sformułowań wypływało z kultury osobistej i nie wymagało norm prawnych. Dziś, kiedy chamstwo (zwłaszcza w polityce) staje się normą, sięga się po cenzurę. Na razie niesłuszne żarty tropi się na ochotnika, ale łatwo wyobrazić sobie PPP – policję poprawności politycznej (już dziś przecież ściga się homofobię), ba, jakiś ogólnoeuropejski Interżartpol. Śmieszne, że aż strach! Inna sprawa, że gafa gafie nierówna. To, za co trzeba wypić węgrzyna, którego się samemu nawarzyło, w wypadku wpadek pana prezydenta uchodzi bez większych kłopotów. Niezależnie czy dotyczy Dunek–kaszalotów, czy wierności Pierwszej Damy (u Obamy). Używają sobie jedynie internauci, którzy...
Jacek Kwieciński
Zapewne proces zmęczenia się Tuskiem się rozpoczął. Ale nawet uwzględniając, że kryzysu, zwłaszcza finansowego, bynajmniej nie mamy za sobą, jak długo ten proces potrwa, kiedy nastąpi jego finał? Raczej na pewno wynik wyborczy Platformy Rządowej będzie słabszy, niż jeszcze niedawno się spodziewano. Ale przecież równocześnie rośnie poparcie dla SLD, a to ugrupowanie: a) przywołuje z powrotem w swoje szeregi weteranów PRL; b) nie rezygnuje, jak lewactwo wszędzie, ze swojej destrukcyjnej cywilizacyjnie „poprawnej” agendy w tzw. nadbudowie. Raczej więc trudno wyglądać z utęsknieniem rządów nad Polską koalicji czeredy Tuska z postkomunistami. Myślę też, że jeśli Tusk utrzyma premierostwo, doczołga się jakoś do wyborów kolejnych. A do nich mamy szmat czasu. Wydaje się także, że zarysowujący się...
Piotr Lisiewicz
W ramach sobotniego zebrania Akcji Alternatywnej Naszość odwiedzamy w nocy kolegę, który złamał nogę. Ktoś przerzuca kanały telewizyjne. Na jednym czarny z białym okładają się pięściami w rękawicach. O co im poszło? O babę pewnie. Wiadomo, baby nic dobrego. Łyk wiśniówki. Na następnym kanale pieszczą się dwie lesbijki. O, to coś dla posła Węgrzyna! Któż to puszcza te bezeceństwa? Nazywa się to Tele5. Dyrektor programowy: Tomasz Wołek. Ciekawe, że taka „GW” pomstuje na niewinnego erotomana gawędziarza Węgrzyna, a hardcorowy Wołek to jej szanowany publicysta. Kuma ktoś tę logikę? Wracam w ubiegłą środę z Warszawy do Poznania. Na Centralnym słyszę komunikat, że Grabarczykowi pękła szyna i pociągi są opóźnione. Zaczepiam zdyszanego przedsiębiorcę, co to myślał, że zaraz odjedzie mu pociąg...
Tomasz Sakiewicz
Idę o zakład, że PO nie będzie drugą partią po wyborach, lecz trzecią: wyprzedzi ją SLD. Można sobie łatwo wyobrazić, że trzy partie osiągną wynik w granicach 20–30 proc. głosów. Z tego PiS ma szanse jako jedyne ugrupowanie przekroczyć próg 30 proc. To za mało, by ktokolwiek rządził samodzielnie. Osią koalicji stanie się więc albo SLD, albo PiS. Nie chcę przesądzać, kto może do tych koalicji wejść, ale jest dosyć prawdopodobne, że PO zostanie wtedy po prostu rozerwana na dwie części. PJN i PSL odegrają rolę obrotowych dopełniaczy (o ile wejdą do Sejmu). Co będzie programem centro-PiS, łatwo można już dziś rozpoznać: wyjaśnienie i ukaranie winnych katastrofy smoleńskiej, przywrócenie pozycji Polski na arenie międzynarodowej, w tym odbudowanie więzów z nierosyjskimi krajami...
Dorota Kania
Na początku lutego 2010 r. przebywający w Moskwie Adam Daniel Rotfeld, współprzewodniczący polsko-rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych, w rosyjskich mediach powiedział, że 10 kwietnia w Smoleńsku odbędzie się specjalne posiedzenie grupy. Kilka dni później Rotfeld poinformował, że termin posiedzenia komisji jednak został zmieniony. Ta sytuacja pokazała, że Rosjanie podjęli grę polegającą na ingerencji w wewnętrzne sprawy Polski. Rosyjskie władze doskonale wiedziały, jakie jest stanowisko prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego w sprawie zbrodni katyńskiej: w sierpniu 2009 r. ukazało się opracowanie Biura Bezpieczeństwa Narodowego podpisane przez jego szefa Aleksandra Szczygło na temat propagandy historycznej Rosji. Jednym z głównych nurtów rosyjskiej propagandy była właśnie sprawa...
W tym wszystkim Kościół katolicki nie łudził się już co do następstw tego stanu rzeczy, nie potrafił jednak znaleźć wyjścia. Episkopat i elita katolicka bały się oskarżenia o „działanie reakcyjne”, a strach rodził pasywność. Był lipiec 1975 r. Nie mogąc sprostać sytuacji, ówczesny biskup Aveiro, Manuel de Almeida Trindade, pojechał do Rzymu, by zdać relację, w jak dramatycznym położeniu znalazł się portugalski episkopat. Jednym z biskupów uczestniczących w tym spotkaniu był Karol Wojtyła, który przerwał opowiadanie bp. Manuel de Almeida Trindade i spytał: „Czy w Portugalii już się mówi o trumnach z bronią, czy w oskarżeniach przeciwko środowisku niekomunistycznemu wspomina się o konspiracji przeciwko rewolucji, poprzez transport broni w trumnach?”. Biskup Aveiro potwierdził – w...
Rafał Kotomski
Rozmawiamy dokładnie dziesięć miesięcy po smoleńskiej tragedii. Dla Polaków dziesiąty dzień każdego miesiąca to ważna data. Jaka jest Pańska opinia na temat tego, co wydarzyło się po katastrofie, zwłaszcza ocena faktu, że polski rząd pozostawił śledztwo Rosjanom? Wiem, że pojawiło się wiele dyskusji na ten temat i jednym z głównych pytań było to, czy śledztwo dotyczy katastrofy samolotu cywilnego czy wojskowego. To istotna kwestia, bo powoduje zasadnicze różnice w sposobie prowadzenia śledztwa. Niestety, rezultat dochodzenia prowadzonego przez Rosję wydaje mi się bardzo niezadowalający. Wciąż zastanawiam się, czy cała prawda na temat smoleńskiej katastrofy kiedykolwiek ujrzy światło dzienne. Jest mnóstwo pytań, na które musimy jednak wreszcie uzyskać odpowiedź. Mam wrażenie, że...
Bohdan Urbankowski
Poeta Kurylak Józef wyrażał się odważnie, miejscami aż prowokująco – ale nie wiedział, do kogo się wyraża. W Empiku najczęściej spotykał się z dwiema wielbicielkami i jednym wielbicielem, i to dzięki nim wiemy co nieco o jego poglądach. Zacznijmy od wielbicielek. „Wiktoria”, „Laura”, cień „Andrzeja” TW „Wiktoria” w donosie z 13 października 1975 r. uszczegółowiła, że poeta Kurylak jest członkiem Klubu Młodych Pisarzy Zniesienie. „W prowadzonych dyskusjach w sposób negatywny krytykuje podejmowane decyzje władz politycznych” – pisała. „Wiktoria” odnotowała także, iż „są wypowiedzi”, że „w Warszawie został spalony napalmem most, a taki napalm ma armia radziecka, nie polska”. W jednym z następnych donosów „Wiktoria” zapodała, iż Kurylak „wśród swoich znajomych podwyższonym głosem...
Antoni Rybczyński
Irlandzkie paszporty są bardzo cenione przez tajnych agentów i ugrupowania terrorystyczne ze względu na neutralny status Zielonej Wyspy. W czerwcu 2010 r. rząd Irlandii zażądał od Izraela odwołania jednego z pracowników ambasady w Dublinie w związku z wykorzystaniem ośmiu sfałszowanych paszportów irlandzkich do zamachu dokonanego w styczniu 2010 r. w Dubaju na jednego z przywódców Hamasu. Tym razem śledztwo Gardy ustaliło, że rosyjscy agenci skradli tożsamość sześciu obywateli Irlandii, by spreparować fałszywe paszporty, używane potem przez członków siatki nielegałów SWR, rozbitej latem ub.r. w USA. Dzięki dokumentom otrzymanym od Amerykanów, Garda ustaliła, że jeden z „10-tki z Arlington”, który używał w USA nazwiska Richard Murphy, zdobył w Rzymie sfałszowany irlandzki paszport na...
Katedra stołeczna, która przejęła dziedzictwo gnieźnieńskiej katedry Chrobrego i wawelskiej katedry Jagiellonów, ma szczególny tytuł, aby być wyrazem głębokiej czci religijnej Narodu, a także pomnikiem czci tych, którzy służąc Narodowi w duchu chrześcijańskim, zasłużyli, aby imiona ich wołały ze ścian tej świątyni. Dodajmy, aby w tej świątyni w sposób szczególny wznosiła się modlitwa za tych naszych Braci i Siostry, którzy służąc Ojczyźnie, oddali życie pod Smoleńskiem, niedaleko Katynia, miejsca bezgranicznego heroizmu, gdzie zabito najpiękniejszych synów Polski, ale też miejsca okrutnego bestialstwa władz sowieckich. Ulica miała na imię Polska Dzisiaj, jak każdego 10. dnia miesiąca, modlimy się, ażeby z tej śmierci wyrosło Dobro, tak jak z krzyża zmartwychwstania. Intencja ta...
Marcin Wolski
Migalski nie wierzy w fatalizm ani w nieuchronność zdarzeń, co więcej uzasadnia, że zdarzenia w Polsce w ostatnim pięcioleciu nie toczyły się wedle planu nakreślonego wewnątrz Polski czy zgoła na zewnątrz. Odrobinę inne wyniki wyborów w 2005 r., np. prezydentura Tuska, i mielibyśmy zarówno PO-PiS, jak i IV Rzeczpospolitą. To, co było traumą przegranej, w połączeniu z konfliktem charakterów głównych przywódców, wprowadziło politykę polską na równię pochyłą, po której stacza się do dziś. Odrzucenie IV i przekształcenie się PO w obrońcę III RP i grup zainteresowanych jej trwaniem nie było wynikiem strategii, lecz taktyki. Bilans rządów Kaczyńskiego, choć traktowanych krytycznie, wypada niesłychanie korzystnie. Realizowały pierwszy i jedyny śmiały projekt rekonstrukcyjny w naszym kraju....
Tomasz Mysłek
Dalsza lustracja w Niemczech 9 lutego rząd RFN podjął decyzję w sprawie przedłużenia do 2019 r. lustracji pracowników sektora publicznego, pod kątem współpracy z komunistyczną bezpieką NRD. Projekt nowelizacji ustawy obowiązującej od lat przewiduje też rozszerzenie kręgu osób, które będą musiały poddać się lustracji o kandydatów na urzędników i pracowników administracji pełniących funkcje kierownicze, a także o wszystkich pracowników firm, będących co najmniej w połowie własnością państwa lub gmin. Nowa ustawa, popierana także przez opozycję, trafi jeszcze w lutym pod obrady parlamentu i zapewne wejdzie w życie wiosną br. Od 1990 r. w sektorze publicznym, głównie na obszarze b. NRD, zlustrowano już ok. 1,7 mln pracowników. („Deutsche Welle”) Zastopowanie? Francuska Rada...
Leszek Misiak
– Fragmenty te musiały zostać wycięte. Nie widzę innego wytłumaczenia – mówi „GP” kontroler lotów na Okęciu, jeden z najbardziej doświadczonych fachowców w branży. Na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj można lądować – jak na każdym lotnisku – z dwóch kierunków, w tym wypadku ze wschodu na zachód (E-W, 259ľ) i z zachodu na wschód (W-E, 79ľ). Chodzi o to, że samolotom łatwiej startować i lądować pod wiatr, w związku z tym przy dobrych warunkach pogodowych to prędkość i kierunek wiatru ma decydujące znaczenie przy wyborze przez wieżę kierunku podejścia. 10 kwietnia 2010 r. polski Tu-154 podchodził do lądowania od strony wschodniej (E-W, 259ľ) – trudniejszej ze względu na nietypowe ukształtowanie terenu (zagłębienia) oraz rozsiane przed pasem budynki i drzewa, choć prawdopodobnie lepiej...
Maciej Parowski
Ale zrazu na pierwszym planie pozostaje wypadek. Tożsamość ofiary, bo potrącony mężczyzna umiera. Losy jego psa. Mamy tu też kwestię odpowiedzialności czy kary – formalnej i wewnętrznej, jaką człowiek wymierza sam sobie. Właściciel warsztatu samochodowego (Rogalski) i policjant filozof (Michałowski) pomogą Michałowi pokonać te przeszkody. Potem, przyjmując odpowiedzialność za śmierć człowieka, organizując mu pogrzeb, Michał, nie wiedzieć kiedy i jak, wkracza w krąg swoich bolesnych zaszłości. Dociera do syna zmarłego i w jego konflikcie z ojcem rozpoznaje własne uwikłanie. Gdyby nie kraksa, może w ogóle nie zobaczyłby własnego ojca, a tak odwiedza go wielokrotnie. Obaj dostają szansę – najpierw by się choć trochę zrozumieć, a potem może nawet pojednać. Zbyszek też zjawia się na...
Antoni Rybczyński
Przekonać Zachód Choć stosunki z USA, tak bliskie w czasach prezydentury George’a W. Busha, uległy ochłodzeniu po wojnie z Rosją, a zwłaszcza po objęciu urzędu przez Obamę, Micheil Saakaszwili jest na tyle doświadczonym mężem stanu, że zdaje sobie sprawę, iż na Amerykę obrażać mu się po prostu nie wolno. I robi swoje. Wysyła żołnierzy do Afganistanu, wspiera politykę amerykańską, gdzie się da. W ten sposób przetrwał chyba najgorszy okres – bo po wyborach do Kongresu polityka zagraniczna Ameryki raczej nie może być już tak bezrefleksyjnie pro-moskiewska. W styczniu Saakaszwili uzyskał drugą w ostatnich miesiącach (po blisko dwóch latach przerwy) możliwość bezpośredniej rozmowy z prezydentem USA. Podczas trzydniowej podróży za ocean gruziński prezydent spotkał się też z Joe Bidenem i...
Grzegorz Wierzchołowski
– Fragmenty te musiały zostać wycięte. Nie widzę innego wytłumaczenia – mówi „GP” kontroler lotów na Okęciu, jeden z najbardziej doświadczonych fachowców w branży. Na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj można lądować – jak na każdym lotnisku – z dwóch kierunków, w tym wypadku ze wschodu na zachód (E-W, 259ľ) i z zachodu na wschód (W-E, 79ľ). Chodzi o to, że samolotom łatwiej startować i lądować pod wiatr, w związku z tym przy dobrych warunkach pogodowych to prędkość i kierunek wiatru ma decydujące znaczenie przy wyborze przez wieżę kierunku podejścia. 10 kwietnia 2010 r. polski Tu-154 podchodził do lądowania od strony wschodniej (E-W, 259ľ) – trudniejszej ze względu na nietypowe ukształtowanie terenu (zagłębienia) oraz rozsiane przed pasem budynki i drzewa, choć prawdopodobnie lepiej...
Robert Tekieli
Pielęgnuję dziś w sobie myśl, że istnieją dwie Polski. Że ludzie myślący i czujący zupełnie inaczej nie muszą być, co do jednego, członkami piątej kolumny. Że mają prawo do przeżywania swej polskości zupełnie inaczej niż ja. Są widzący sprawę prościej. Dla nich „Gazeta Wyborcza”, TVN to narzędzia niszczenia Kościoła, instytucje będące emanacją środowisk działających na szkodę narodowej wspólnoty. Myślę o tym, przyglądając się reakcji „Gazety Wyborczej” na film Petera Weira o gułagu. Najnowszy obraz twórcy „Pikniku pod wisząca skałą” i „Stowarzyszenia Umarłych Poetów” jest pierwszą hollywoodzką superprodukcją o sowieckich zbrodniach przeciwko ludzkości. Świat Zachodu wie o zbrodniach nazistowskich, nie ma natomiast pojęcia o ludobójstwie komunistycznym. Chińskim i bolszewickim. W...
Antoni Rybczyński
„Republika Gruzji powinna być znaczącym partnerem w przyszłej współpracy obronnej z USA, jako przyszły członek NATO lub w innym charakterze; już teraz jest jednym z naszych najbardziej lojalnych sojuszników w misji NATO w Afganistanie” – podkreślają senatorowie. Pod pismem podpisali się Jon Kyl (R-Arizona), James Risch (R-Idaho), Mark Kirk (R-Illinois) i James Inhofe (R-Oklahoma). Propozycja senatorów republikańskich wywołała radość w Tbilisi i krytykę w Moskwie. Wiceminister spraw zagranicznych Gruzji David Dżałagania powiedział 7 lutego, że Tbilisi jest zainteresowane systemem radarowym amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Błyskawicznie zareagowała też Rosja, choć pomysł nie jest – przynajmniej na razie – oficjalnym projektem i za rządów Obamy ma minimalne szanse na realizację....
Przemysław Harczuk
Kiedy wyszła na jaw afera hazardowa, Donald Tusk się... cieszył. Ujawniane przez media fakty szef rządu wykorzystał do osłabienia Grzegorza Schetyny. Teraz jednak sytuacja się odwróciła. To marszałek Sejmu, a także środowiska skupione wokół prezydenta Bronisława Komorowskiego rozdają karty. Z informacji, do których dotarliśmy, wynika, że Bronisław Komorowski tworzy własną, „salonową” frakcję w PO. Grzegorz Schetyna, dla odmiany, frakcję centroprawicową. Celem jednej grupy będzie osłabienie lewicy, drugiej – marginalizacja PiS. Oba środowiska zawarły taktyczny sojusz, którego celem jest wyeliminowanie z gry szefa rządu, a na gruzach PO stworzenie nowego podziału sceny politycznej. Czy słowa Romana Giertycha, który kilka miesięcy temu mówił o dwóch Platformach – liberalnej i konserwatywnej...
Rafał Ziemkiewicz
Gdyby ornitolog nie fruwał, to pewnie uwierzyłbym jego źródłom bez zastanowienia. Bo obecna sytuacja w PO jest – jak wszyscy wiedzą – napięta. Wiadomo, że nawet przy najlepszych układach partia rządząca nie poprawi wyniku z 2007 r. – a to znaczy, że nie wszyscy, którzy dziś mają mandaty poselskie, mogą liczyć na następną kadencję. A nie dość, że miejsca na krze coraz mniej, to jeszcze dodatkowo ograniczają je fanaberie kierownictwa, które najpierw wymyśliło parytety, potem zapowiedziało, że na „jedynki” da ministrów, bo ci są bardziej popularni od lokalnych działaczy (Grabarczyk jako wyborcza „lokomotywa” – cóż za metafora i wróżba! Szczerze życzę, żeby się spełniła), a teraz mówi się jeszcze o bezpartyjnych celebrytach. W tej sytuacji dla wygryzienia posłanki z miejsca na liście jej...
Antoni Rybczyński
Nowa-stara koalicja W wyniku zawartej umowy koalicyjnej szef Partii Liberalno-Demokratycznej (PLD) Vlad Filat pozostał na stanowisku premiera. Choć jego ugrupowanie zdecydowanie zwiększyło swój stan posiadania w porównaniu z poprzednią kadencją, poszedł na ustępstwa wobec wyraźnie słabszych partnerów – w imię „kontynuacji”. Lider Partii Demokratycznej (PD) Marian Lupu został wybrany spikerem parlamentu, pełniącym obowiązki głowy państwa. Jest też kandydatem AIE na prezydenta. Gdyby nim został, na stanowisko spikera parlamentu wróci lider Partii Liberalnej Mihai Ghimpu (pełnił tą funkcję w poprzedniej kadencji). Partia tego ostatniego, najsłabsza w koalicji, jest też najbardziej prozachodnia i najmniej zoligarchizowana. Inaczej jest w PLD i PD, a ten rosnący wpływ biznesu na rządy...
W tym samym czasie gdyńska stocznia marynarki wojennej potrzebuje nowych zleceń, by przetrwać, bo ledwo utrzymuje się na powierzchni. A firma ta – jak pisała niedawno „Rzeczpospolita” – jest wyłącznym partnerem armii przy remontowaniu i modernizowaniu jednostek morskich polskiej floty. Bezpieczeństwo i interes narodowy To oczywiste, że Marynarka Wojenna RP wymaga nowoczesnego uzbrojenia, którego jej brakuje (dysponuje ona – przypomnijmy – pięcioma przestarzałymi okrętami podwodnymi, w tym czterema typu Kobben z lat 60., zmodernizowanymi na początku lat 90., i piątym, produkcji sowieckiej, typu Kilo, z lat 80.). Ministerstwo Obrony Narodowej powinno kierować się dbałością o bezpieczeństwo i interes narodowy. Czy przykładem takiej postawy są prawdopodobnie prowadzone rozmowy w sprawie...
Ryszard Czarnecki
Reasumując: szkoła warszawska widziała źródło polskich tragedii w obcych, szkoła krakowska w nas samych. Nie jestem zwolennikiem mechanicznej tezy, że „prawda leży po środku”, choć jest ona wygodna na wiele okoliczności. Ale zapewne owa sentencja sprawdziłaby się w tym przypadku – realną przyczyną naszych narodowych dramatów były i oczywiste powody zewnętrzne, i w pokaźnym wymiarze powody wewnętrzne. Ja osobiście skłaniałbym się nieco bardziej w stronę szkoły krakowskiej, ale może przede wszystkim nie tyle i nie tylko z powodów merytorycznych, lecz ze względów pedagogicznych. Szkoła krakowska upatrując powodów polskich dziejowych przegranych w nas samych, dawała nadzieję, wręcz szansę, że eliminacja naszych narodowych grzechów, wad, przywar, słabości może doprowadzić do zwiększenia...
Antoni Rybczyński
Rosja uznaje na papierze integralność terytorialną i suwerenność Mołdawii, a jednocześnie trzyma swoje oddziały w Naddniestrzu i od czasu do czasu próbuje skłonić Kiszyniów do uznania legalności ich stacjonowania. Za taką próbę można uznać ostatnie sugestie ambasadora. Pojawiły się teraz nie przypadkiem. Lada chwila ma dojść do kolejnej próby wyboru prezydenta w parlamencie mołdawskim (szanse są nikłe), a w wymiarze międzynarodowym do renegocjacji Traktatu o Siłach Konwencjonalnych w Europie (CFE) – obecność żołnierzy rosyjskich w Naddniestrzu to wciąż jeden z głównych problemów. Gazprom z początkiem roku podniósł cenę gazu dla Mołdawii do 294 USD za 1000 m sześc. Podwyżka jest zgodna z umową rosyjsko-mołdawską. Tyle że podwyżki generują coraz większy dług tego kraju wobec Gazpromu. W...
Dorota Kania
Alkohol, narkotyki, psychotropy Czarna seria rozpoczęła się 19 czerwca 2007 r. od śmierci Wojciecha Franiewskiego, herszta bandy porywaczy. Powiesił się on na bandażu w celi Aresztu Śledczego w Olsztynie, jeszcze przed rozpoczęciem procesu porywaczy i zabójców Krzysztofa Olewnika. Pół roku przed śmiercią Franiewski pisał do sądu: „Boję się, że znajdą mnie powieszonego w celi”, sporządził również szczegółowy testament. Przeprowadzone po śmierci badania toksykologiczne krwi Franiewskiego wykazały obecność alkoholu i amfetaminy. Według opinii biegłych, spożycie alkoholu oraz zażycie narkotyku prawdopodobnie nastąpiło na terenie aresztu. Możliwe, że zabronione środki zostały dostarczone osadzonemu przez służbę więzienną. Istotne jest również to, że kilka godzin przed śmiercią Franiewski...
Antoni Łepkowski
Ostatnio na kanwie propozycji wyrobu PiSopodobnego, tzn. „Polska Jest Najważniejsza”, w trybie pilnym i na poduszkach, jak z paszportami Ryszarda Ochuckiego i Aleksandry Kozeł z „Misia”, w okresie vacatio legis, dzięki inicjatywie Senatu RP zakazano w kodeksie wyborczym umieszczania płatnych spotów wyborczych w mediach. Tryb przeprowadzenia zmian, które trwały całe sześć dni, stanowi nie tylko przykład skandalu legislacyjnego, ale także determinacji skleconej w tym celu koalicji, popierającej ów dziwaczny pomysł. PO, PSL, PJN i SLD mają dobre powody, by zakazać spotów reklamujących partie polityczne. Sprzeczne z zasadą wolności gospodarczej ograniczenia reklamy medialnej muszą, w naszym systemie prawnym, wynikać z okoliczności istotnych. Dlatego dla ochrony konsumentów nie wolno w...
Kaja Bogomilska
8 sierpnia 2008 r. Rosja zaatakowała Gruzję. Prawie natychmiast z inicjatywy śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego pani Małgorzata zaczęła przygotowywać trzy- i dwutygodniowe kolonie dla dzieci uchodźców. Po pierwszą grupę Gosiewska pojechała 21 sierpnia. W sumie do końca września 2008 r. przebywało na nich prawie 300 dzieci. Potem Gosiewska pojechała do Gruzji z pomocą humanitarną. Podobną akcję zorganizowała po trzęsieniu ziemi na Haiti. Za jej staraniem w Polsce wypoczywały też dzieci z Palestyny wkrótce po zakończeniu ofensywy izraelskiej w styczniu 2009 r. na Strefę Gazy. Planowała również przywieźć do Polski na wypoczynek dzieci z Afganistanu ze szkoły sąsiadującej z bazą naszych żołnierzy. Projekt zyskał co prawda poparcie Ministerstwa Obrony Narodowej, ale nie znalazł uznania u...
Dorota Kania
Doniesienie złożyło Prawo i Sprawiedliwość, gdy na jaw wyszły informacje, że prezydent Lech Kaczyński był inwigilowany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która zajmowała się tzw. incydentem gruzińskim. O skandalu określanym jako większy niż afera Watergate obszernie informowała „Gazeta Polska” w poprzednim numerze. Ustaliliśmy, że Centrum Antyterrorystyczne (CAT) ABW gromadziło informacje na temat prezydenta Lecha Kaczyńskiego i urzędników jego kancelarii jeszcze w kwietniu 2010 r. Furtką umożliwiającą działania wobec prezydenta Kaczyńskiego było śledztwo dotyczące wycieku opracowanego przez CAT raportu na temat próby zamachu na Lecha Kaczyńskiego. Dokument przedstawił wydarzenia w Gruzji w 2008 r. tak jak chciał Władimir Putin: odpowiedzialnością za próbę zamachu na...
Krystyna Grzybowska
Cierpienia narodu niemieckiego Niemcy zdawali sobie sprawę z konieczności rozliczenia się z nazistowską przeszłością, ze zbrodniami popełnionymi na Żydach i narodach Europy, nic więc dziwnego, że temat cierpień wypędzonych, tragedii mieszkańców zbombardowanego przez aliantów Drezna i inne skutki rozpętanej przez Hitlera wojny były przez wiele lat tematem tabu. W Karcie Niemieckich Wypędzonych ze Stron Ojczystych ogłoszonej 5 sierpnia 1950 r. podkreśla się „rezygnację z zemsty i odwetu”. Sprawa tzw. wypędzonych odżyła w końcu lat 90., kiedy na czele ich związku stanęła Erika Steinbach. Jej stosunek do II wojny i jej skutków, do Polski i Polaków, znalazł zrozumienie i poparcie wśród intelektualnych elit niemieckich i polityków. Szczególne nasilenie ataków na Polskę zanotowano w...
Magdalena Michalska
Po raz pierwszy postulat powołania organizacji studenckiej, która nie będzie kontrolowana przez władze PRL, został wysunięty pod koniec sierpnia 1980 r. w Gdańsku. Prawie natychmiast we wszystkich większych miastach zaczęły tworzyć się Tymczasowe Komitety Założycielskie. 22 września w Domu Studenckim Politechniki Warszawskiej, uznając ogólnopolski charakter organizacji, ustalono wspólny statut. Sześć dni później w Łodzi, w domu Jacka Bartyzela, współzałożyciela i rzecznika Ruchu Młodej Polski, powstał Międzyuczelniany Komitet Założycielski Związku Studentów Łodzi. W połowie października w stolicy miał miejsce Zjazd Delegatów Komitetów Założycielskich Niezależnych Organizacji Studenckich. W trakcie jego trwania został zatwierdzony statut organizacji, a także nazwa „Niezależne Zrzeszenie...
Grzegorz Broński
Doniesienie złożyło Prawo i Sprawiedliwość, gdy na jaw wyszły informacje, że prezydent Lech Kaczyński był inwigilowany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która zajmowała się tzw. incydentem gruzińskim. O skandalu określanym jako większy niż afera Watergate obszernie informowała „Gazeta Polska” w poprzednim numerze. Ustaliliśmy, że Centrum Antyterrorystyczne (CAT) ABW gromadziło informacje na temat prezydenta Lecha Kaczyńskiego i urzędników jego kancelarii jeszcze w kwietniu 2010 r. Furtką umożliwiającą działania wobec prezydenta Kaczyńskiego było śledztwo dotyczące wycieku opracowanego przez CAT raportu na temat próby zamachu na Lecha Kaczyńskiego. Dokument przedstawił wydarzenia w Gruzji w 2008 r. tak jak chciał Władimir Putin: odpowiedzialnością za próbę zamachu na...
WIS
PraPremiera i tyle Tygodnik „Newsweek” pisze o ambitnych planach szefa SLD: „Przygotowania partii do rządzenia koordynuje Sergiusz Najar, były wiceminister spraw zagranicznych, związany z wpływowym na lewicy środowiskiem Stowarzyszenia Ordynacka. Napieralski wierzy, że jego partia będzie po wyborach języczkiem u wagi i to od jego decyzji będzie zależeć, jaka powstanie koalicja – a więc, czy PO zachowa rządy, czy też do władzy wróci PiS. Jeśli wynik wyborów na to pozwoli, Napieralski będzie mógł grać o najwyższe stawki. Stanowisko wicepremiera – albo do spraw społecznych, albo do spraw nauki i innowacji – to oczywiste minimum. Ale dziś w SLD mówi się coraz częściej o fotelu premiera”. Na pocieszenie warto przypomnieć, że żaden z facetów, którzy zbyt wcześnie czuli się premierami,...
Wacław Perycz wrócił do rodzinnego Chłopkowa w sierpniu 1944 r. Tam od razu został aresztowany, a następnie przewieziony do siedleckiego UB. Tak wspomina pobyt na Piłsudskiego 4: – Pierwsze piętro, cela nr 14, po prawej. Prowadzą nas ośmiu do celi. Pierwszy wchodzi starszy Zaręba, lat ok. 60, i od razu: pach! – dostał w łeb od więźnia i leży. – Myj, sk...., kibel! – krzyczy więzień do Zaręby. Nie wiedziałem, o co chodzi, ale wchodzę drugi i od razu więźnia w łeb – a kopyto miałem zdrowe – i krzyczę to samo: – Myj, sk...., kibel! A on rakiem, rakiem w kąt, rękę do dębowego cebrzyka włożył – a to był kibel – i zamieszał. Smród jak jasna cholera! – śmieje się Perycz. Tak został szefem celi, a gdy bawiono się w „dupnika”, to Zaręba siedział na stołku i trzymał tego, co go przywitał, a...
Antoni Rybczyński
W podwarszawskim pałacu omawiano istotniejszą kwestię – budowę nowego systemu bezpieczeństwa europejskiego, zaproponowanego przez Dmitrija Miedwiediewa jeszcze w czerwcu 2008 r. w Berlinie. Potwierdził to mimowolnie sam Sikorski, relacjonując, że podczas szczytu „była też mowa o przyszłości polityki bezpieczeństwa Europy”. Małe sprostowanie: nie „też”, ale przede wszystkim. Deauville–Wilanów–? Najważniejszy przekaz wilanowskiego szczytu, czyli deklaracja Komorowskiego o zaproszeniu prezydenta Rosji do rozmów w Trójkącie Weimarskim, to żadna sensacja i polityczny sukces, jak próbowano to przedstawić w niektórych polskich mediach (za mediami rosyjskimi). To zaplanowany już wcześniej kolejny krok w budowaniu francusko-niemiecko-rosyjskiego modelu „bezpiecznej Europy”. Warto zwrócić...
Krzysztof Wyszkowski
Kwaśniewski różni się od Tuska tym samym co od Millera – „Olek” nie jest chamem. Jest mściwy, potrafi pobrudzić sobie ręce, otaczał się moczarowcami, ale jego styl jest bliższy postawie Geremka niż Moczara. Za to Tusk i Miller, choć dzieli ich dziesięć lat wieku, są osobowościami psychologicznie prawie bliźniaczymi. Jeszcze jeden pośredni, ale może najważniejszy dowód tych różnic. Nikt tak nie nienawidzi Kaczyńskich, jak dwa lustrzane odbicia: Miller i Tusk. Gdy jeden stężały od pogardy i wrogości mówi: „Pan jest zerem”, a drugi chwali się: „Chciałem zabić”, to razem stanowią polityczne alter ego. O Millerze płk. Z., zaufany człowiek Kiszczaka, powiedział kiedyś tak: „Leszek? On u nas piwo nosił”. Tusk może piwa nie nosił, ale w czasach, gdy był tylko „macherem z zaplecza”, znał się...
Krystyna Grzybowska
Nieważne co i gdzie się mówi, ważne, że się gada, plecie i paple. Poziom tych wypowiedzi i ich intelektualna wartość nie mają najmniejszego znaczenia. Grunt, że zaspokojona została próżność. Jestem, oglądają mnie, podziwiają, będę sławny, już jestem sławny. Czy Kluzik-Rostkowska zostanie premierem? Ależ skąd, wcale o tym nie myśli, ale wie, że trudne decyzje trzeba podejmować na początku rządzenia. A ponoć premierem chciał zostać Michał Kamiński. W PJN jest wielu, którzy mogliby zostać premierami – mówi pani Joanna. Wielu, to znaczy wszyscy. Niech się nikomu nie wydaje, że prezentowane przez nich niby-programy kogoś interesują. Dobre programy powstają w dobrych głowach, a tych u nas jak na lekarstwo. Wystarczy popatrzeć na ekipę Donalda Tuska. Ale programy dla niej to pestka,...
Kaja Bogomilska
W listopadzie 2009 r. Sejm znowelizował przepisy Kodeksu karnego (Dz.U. 2009 Nr 206, poz. 1589). Od 8 czerwca 2010 r. prezentowanie i utrwalanie przedmiotów – nośników symboliki totalitarnej komunistycznej i faszystowskiej – jest zabronione. Mimo to w Kłodzku przy ul. Noworudzkiej w pobliżu Fortecznego Parku Kulturowego Twierdza Kłodzka i przy ul. Tadeusza Kościuszki wciąż stoją dwa potężne monumenty z czerwoną gwiazdą, sierpem i młotem. Ustawiono je po tzw. wyzwoleniu, w hołdzie sowieckiej armii. Wydają się bardziej trwałe niż młoda polska demokracja. Totalitarne symbole Z listu czytelnika Jerzego Pabiana ze Ścinawki Górnej, radnego gminy Radków w poprzedniej kadencji: „Od kilku już lat walczę z władzami miasta Kłodzka i domagam się usunięcia dwóch monumentów ozdobionych symbolami...
Jacek Kwieciński
Zapewne przesadzam, ale niezmierzona wręcz arogancja, zgoła bezczelność premiera i jego ministrów tylko się nasila. Czy to dowód nerwowości, zmęczenia Tuska oraz efekt sporów wewnątrzpartyjnych? Czy też uzasadnionej (niestety), przynajmniej czasowo, pewności siebie, poczucia, że można sobie pozwolić na wszystko? Zapewne proces zmęczenia się Tuskiem się rozpoczął. Ale nawet uwzględniając, że kryzysu, zwłaszcza finansowego, bynajmniej nie mamy za sobą, jak długo ten proces potrwa, kiedy nastąpi jego finał? Raczej na pewno wynik wyborczy Platformy Rządowej będzie słabszy, niż jeszcze niedawno się spodziewano. Ale przecież równocześnie rośnie poparcie dla SLD, a to ugrupowanie: a) przywołuje z powrotem w swoje szeregi weteranów PRL; b) nie rezygnuje, jak lewactwo wszędzie, ze swojej...
Polskie kredyty w ogonie Europy Polska zajmuje 26. miejsce w Europie pod względem popularności kredytów hipotecznych – wskazują dane Eurostat. W krajach starej Unii nieruchomości obciążonych kredytem jest sześciokrotnie więcej niż w Polsce – informuje Home Broker. W Polsce ok. trzy na cztery nieruchomości są obecnie kupowane z wykorzystaniem kredytu hipotecznego. Zgodnie z danymi EMF (European Mortgage Federation) łączna wielkość długu hipotecznego w naszym kraju odpowiada jedynie 18 proc. krajowego PKB. Średnio w Europie jest to przeszło 51 proc. (Home Broker) Perspektywiczny rynek Rynek inwestycji w wierzytelności uważany jest za jeden z najbardziej perspektywicznych rynków finansowych w Polsce. Łączna wartość należności wystawianych na sprzedaż w 2010 r. szacowana była na 3–4...
Piotr Lisiewicz
Powyższy brytyjski dowcip oddaje klimat tradycyjnego, fanatycznego środowiska kibicowskiego. Ale pokazuje coś jeszcze: typ kibolskiego poczucia humoru, kpiącego z komercyjnego syfu dookoła, ale też mocno autoironicznego. Piszę „kibolskiego”, bo w środowisku kibiców słowo to nie ma negatywnych konotacji. Czym kibolstwo różni się od Małyszomanii? Dlaczego w nowym wspaniałym świecie nie ma być miejsca dla kiboli? Odpowiedź wymaga opisania kilku spraw dla ludzi ze środowiska oczywistych, ale szerszemu odbiorcy papki medialnej kompletnie nieznanych. Kim jest tradycyjny kibol? To ktoś, kto chodzi na mecze niezależnie od tego, czy jego drużyna gra dobrze, czy beznadziejnie. Przeważnie zaczął na nie chodzić mając lat kilkanaście, więc jeśli nie jest już nastolatkiem, parę razy przeżył...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Jeszcze bardziej fałszywie zabrzmiało zapewnienie, że „Znak” nie wytoczy mi procesu sądowego za podanie do publicznej wiadomości informacji o atakach na Kościół katolicki, w tym zwłaszcza na kardynała Adama Stefana Sapiehę. Fałszywie, bo moim zdaniem wystarczy tylko lekkie drgnienie małego palca Grossa, Michnika czy innego „autorytetu moralnego”, a wydawnictwo wystrzeli ze wszystkich swoich armat. Nawiasem mówiąc, będzie to bardzo ciekawy proces – środowisko uważające się za katolickie przeciwko księdzu katolickiemu. Już dziś układam długą listę osób, które mam zamiar powołać na świadków. Lista zmusi kurię krakowską do przerwania uporczywego milczenia, a już to będzie sukcesem. Jednak największym zaskoczeniem w czasie tej konferencji było niespodziewane wystąpienie dyrektor wydawnictwa...
Grzegorz Broński
„W dniu 12 października 2010 roku została wyemitowana w TVP Opole oraz Radiu Opole w programie »Loża Radiowa« – konferencja prasowa Opolskiego Stowarzyszenia Pamięci Narodowej – w której brał udział pozwany Antoni Klusik. Podczas tej konferencji prasowej wypowiedział m.in. słowa, iż »Gazeta Wyborcza jest organizacją przestępczą i organizacją wrogą naszej cywilizacji«” – czytamy w dokumencie podpisanym przez radcę prawnego Małgorzatę Cybińską. – „Pozwany używając ww. sformułowań, które mają niewątpliwie walor pejoratywny, naruszył dobra osobiste powoda, tj. jej dobre imię, dobrą sławę”. Ach, ta krótka pamięć Dzisiaj redaktorzy „Gazety Wyborczej” są urażeni słowami Antoniego Klusika i chcą ciągać go po sądach, ale chyba zapomnieli, co sami pisali. Wielokrotnie już cytowaliśmy akapit z...
Jacek Laskowski
Przedłużający się impas Zwycięstwo demonstrantów wcale nie było przesądzone. Po pierwszych dniach gwałtownych starć, kiedy na ulice wyszły setki tysięcy ludzi, rząd wycofał siły porządkowe z miast i atmosfera protestów się uspokoiła. Mubarak przyjął taktykę przeczekania i zmęczenia opozycji. Przyniosło to pewne rezultaty. W różnych dniach frekwencja na placu Wyzwolenia w Kairze wahała się od kilkunastu tysięcy do setek tysięcy ludzi. Aby podtrzymać zapał protestujących, organizacje młodzieżowe ogłaszały na portalach internetowych mobilizację pod coraz nowymi hasłami: „dzień gniewu”, „marsz miliona”, „niedziela męczenników”, „piątek odejścia”. Inicjatywy przyciągnęły nowe tłumy. Zarazem jednak wymusiły tylko umiarkowane ustępstwa ze strony dyktatora. Po wymianie rządu 29 stycznia i...
Grzegorz Broński
Co na to w resorcie kierowanym przez Adama Giersza? Reakcję trzeba uznać za kuriozalną. W specjalnym komunikacie napisano: „W raporcie NIK pozytywnie oceniła działania jednostek samorządu terytorialnego związane z przygotowaniem inwestycji, budową i zagospodarowaniem Orlików”. W Ministerstwie Sportu chyba czytali inny dokument, bo ten przedstawiony przez Najwyższą Izbę Kontroli nie pozostawia suchej nitki na ludziach odpowiedzialnych za budowę boisk. Na dodatek Ministerstwo Sportu bagatelizuje problem, twierdząc, że inspektorzy NIK sprawdzili tylko 31 obiektów „co stanowiło 2,4 proc. z 1284 Orlików wybudowanych w dwóch pierwszych edycjach programu „Moje Boisko – Orlik 2012”. Zła jakość i... Wystarczy zapoznać się z krótkim omówienie raportu Najwyższej Izby Kontroli, aby włosy...
Jacek Kwieciński
Właśnie minęły setne urodziny Ronalda Reagana. Wielkiego prezydenta, który pokonał Związek Sowiecki, odrodził Amerykę, zmienił świat. Dokonał tego, wprowadzając w życie przez długie poprzednie lata szlifowany bezprecedensowy, własny, autorski plan. Reaganowi w sposób wyjątkowy leżała na sercu Polska. Na dekady przed „Solidarnością”. To właśnie chcę dziś nieco przypomnieć. Narody ujarzmione – Polska Antykomunizm Reagana miał swój początek w niezgodzie na los narodów podbitych przez Sowiety. Krucjata wolności, której stał się jednym z liderów, we wczesnych latach 50. właśnie naszej wolności dotyczyła. Zaowocowała m.in. powstaniem Radia Wolna Europa i „Tygodniem Narodów Ujarzmionych”. Z czasem jakiekolwiek uroczystości na rzecz tych narodów zanikły. Nie dla Reagana. Wtedy, gdy nie...

Pages