Mateusz Matyszkowicz

Mateusz Matyszkowicz
Zmarł pisarz autentyczny, który nawet gdy się mylił – a robił to często – mówił o polskiej świadomości więcej niż niejeden autor listu otwartego Śmierć Tadeusza Różewicza, pisarza z pokolenia wojennego, jednego z tych, którzy na własne oczy widzieli dwa okrutne totalitaryzmy XX wieku, jest symboliczna. Odszedł jeden z tych Wielkich polskiej literatury, którzy – jak Herbert czy Miłosz – kształtowali świadomość polskich elit kulturalnych. Byli – nie zawsze z aprobatą władzy – czytani w kraju, nie zostali skazani na zapomnienie, jak w przypadku wielu innych wielkich pisarzy, dla których ważniejsza była autentyczność myślenia na wygnaniu. Różewicz pisał w Polsce peerelowskiej, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Należał do tych, którzy wyrażali wspólne dla polskiej elity odczucia i...
Mateusz Matyszkowicz
W roku 1990 wciąż miała w Polsce obowiązywać cenzura. Dbali o to przedstawiciele rządu solidarnościowego. Dorastali do demokracji chyba najdłużej ze wszystkich obywateli Sens całości zwykle nadaje to, co wydarzyło się na początku. O charakterze III RP zadecydował rząd Tadeusza Mazowieckiego. Dziś pamięta mu się przede wszystkim grubą kreskę – sformułowanie mało szczęśliwe, ale samo w sobie niegroźne. Naprawdę groźne było natomiast to, co działo się wtedy w realnej polityce. Mówiono czasem, że rząd Mazowieckiego przeprowadzał radykalne zmiany m.in. dzięki spokojowi samego premiera, że jego flegmatyczność była tak naprawdę pozorna, a za wszystkim stała stanowcza wola zmian. Rzeczywiście w ciągu kilku miesięcy znowelizowano konstytucję. Jeśli jednak przyjrzymy się poszczególnym zapisom,...
Mateusz Matyszkowicz
Partie inteligenckie zawsze miały się dobrze w polskiej polityce. Problem w tym, że były to przede wszystkim partie inteligencji aspirującej, wyjątkowo podatnej na obiegowe opinie i myślowe kalki. To w tej umysłowej niesuwerenności znacznej części polskiej elity ma swoje źródło brak podmiotowego myślenia o polskim państwie w ogóle Opisany przeze mnie tydzień temu Stefan Niesiołowski znakomicie nadaje się do diagnozowania negatywnych cech polskiej inteligencji, która miała od lat problem z działaniem praktycznym i albo oddawała się całkowicie egzaltacji i pięknoduchostwu, albo traciła całkowicie kontakt ze swoim wykształceniem. Bardzo często jednak działo się jedno i drugie. Projekt III RP był ich własnością – to oni go zaplanowali i to oni sprowadzili go do postpolitycznej papki....
Mateusz Matyszkowicz
Upadek polskiej polityki zaczął się w latach 90. W dużej mierze za sprawą intelektualistów, którzy nie mogli się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Jak chociażby Stefan Niesiołowski, ulubieniec mediów „Chorzy na AIDS to przede wszystkim zboczeńcy i narkomani. Oni na ogół sami sobie są winni… Na Zachodzie homoseksualiści już wywalczyli sobie ogromne przywileje. Ja się z tym nie zgadzam i nigdy nie uznam prawa nakazującego traktować zboczenie jako normę” – tego nie powiedziałaby nawet posłanka Pawłowicz, to słowa Stefana Niesiołowskiego z 1992 r. Niesiołowski, działacz opozycyjny, zaczął wybijać się już w sejmie kontraktowym. Swoje największe sukcesy jako przedstawiciel czarnosecinnej prawicy miał jednak w kadencji 1991–1993 – w okresie, w którym prawica, z jednej strony, święciła tryumfy...
Mateusz Matyszkowicz
W latach 90. jednym z instrumentów wpływania na politykę było życie seksualne jej głównych aktorów. W cieniu stały służby specjalne – zawsze wrażliwe na to, co dzieje się w alkowie. Czy dzisiaj na pewno jest inaczej? „Każdą najbrzydszą babę wystarczy wpuścić do sejmu na 24 godziny, by wyleczyć ją z kompleksów” – tak pisała Marzena Domaros, znana lepiej jako Anastazja P. – jedna z najbardziej tajemniczych postaci z początku lat 90. Dziewczyna o dość banalnej urodzie, z niewielkiej popegeerowskiej wsi, po dwutygodniowej wymianie licealnej we Francji mogła w polskim sejmie odgrywać najprawdziwszą hrabiankę. Swoje nazwisko zmieniła za pomocą żyletki na Potocka. Jako miejsce urodzenia wpisała Kraków. Andrzej Potocki, wówczas poseł Unii Demokratycznej, nazywał ją kuzynką. Komu hrabiankę...
Mateusz Matyszkowicz
Partie władzy degenerują się zawsze w podobny sposób, i to niezależnie od ustroju. Są przecież tworzone przez ludzi, a ludzka natura pozostaje niezmienna. Żaden ustrój nie jest w stanie ociosać jej tak, by stworzyła nową jakość Co się dzieje, gdy państwowa kasa nie wystarcza na utrzymanie partyjnego aparatu? Jedną z cech partii władzy jest to, że stopniowo uzależnia od siebie kolejnych ludzi. To ona rozdaje stanowiska i w ten sposób decyduje o doli lub niedoli całych rodzin. Dzięki partii można uzyskać stanowisko, choćby niezbyt dobrze płatne, ale jednak pewne. W Polsce do dziś używa się skandalicznego sformułowania „załatwić komuś pracę”. Ten cały rozrośnięty aparat z każdym kolejnym rokiem obciąża partię władzy coraz bardziej. Postronny obserwator może uważać, że takie ugrupowanie...
Mateusz Matyszkowicz
Od kiedy polska polityka zaczęła się przenosić na Twittera, zagubił się jeden z jej podstawowych wymiarów: czas. Polityka stała się chwilą, ale chwilą zawieszoną w próżni Nie ma niczego przed tą chwilą ani po niej. Brakuje więc perspektywy zarówno przeszłej, jak i przyszłej. Przypomina to coraz bardziej dreptanie w kisielu, kiedy to człowiekowi wydaje się, że idzie do przodu, a tak naprawdę brodzi w jednym miejscu. Rzeczywistość można zmieniać tylko wtedy, gdy zna się historię i ma się zdolność projektowania przyszłości. Nieświeże bułeczki O tym, że ta perspektywa jest coraz krótsza, świadczy chociażby trzykrotne (w ciągu jednego miesiąca) pojawienie się w mediach informacji, że SLD chce powołania komisji śledczej w sprawie infoafery, za każdym razem podane jako news z ostatniej...
Mateusz Matyszkowicz
Leszek Miller wraca do wielkiej gry w polityce. Jego partia zwyżkuje w sondażach. Czy zakończy karierę polityczną jako wicepremier lub nawet ponownie premier? Od kilku lat SLD systematycznie odbudowuje swój elektorat, ciułając 1‒2 proc. rocznie. Ten proces, niemal niezauważalny, gdy pamięta się tylko sondaż poprzedni, a nie obserwuje wieloletnich trendów, postępuje. I choć wydaje się, że dla poparcia SLD istnieje sufit, to jeszcze kilka kolejnych procent może uzbierać. Jeszcze niedawno, gdy poparcie PO sięgało 40 proc., kilkunastoprocentowy elektorat PO zdawał się nie znaczyć wiele. Teraz, gdy PO straciła już znaczną część swoich wyborców, dystans poważnie się zmniejszył. Miller umacnia się słabością Platformy. Przejmuje część rozczarowanych wyborców Tuska, zawiedzionych wielbicieli...
Mateusz Matyszkowicz
Ryszard Kalisz stwierdził, że najważniejszym wydarzeniem roku 2013 było powołanie niszowego ugrupowania lewicy Dom Wszystkich Polska. Pewnie tak o swoim ugrupowaniu powie też Jarosław Gowin. Dla Jarosława Kaczyńskiego najważniejsze będzie prześcignięcie PO w sondażach. Dla Leszka Millera umocnienie SLD na trzeciej pozycji. Dla Bronisława Komorowskiego wejście w rolę potencjalnego sukcesora pieczy nad elitą Platformy po nieuchronnym upadku Tuska. A dla Tuska? Wydaje się, że ten rok był dla niego najgorszy od lat. Pozostał wprawdzie na stanowisku przewodniczącego, i upokorzył rywali, ale majątek, którym zarządza, jest coraz skromniejszy. Partia nie tylko topnieje w sondażach, ale też traci poparcie swojego naturalnego zaplecza, czyli elit. Znaczna część artystów odwróciła się już dawno....
Mateusz Matyszkowicz
Choć Tusk w czasie partyjnej konwencji wydawał się być bardzo mocny, to jednak w głębi duszy musi być przerażony. Przecież to inteligentny człowiek Gigantyczna infoafera i aresztowania kolejnych wysoko postawionych urzędników szykowały się od dawna. Od co najmniej kilku lat pojawiały się informacje, że najwięksi gracze na rynku informatycznym wykorzystują skłonność urzędników do przyjmowania korzyści. Premier nie miał wyjścia. Swoje wystąpienie w czasie konwencji PO musiał zacząć od wzmianki o korupcji. Zwłaszcza że przez ostatnie tygodnie przed świętem partyjnym media przekazywały kolejne donosy członków Platformy na swoich kolegów. Załatwianie pracy wydaje się być podstawą całego systemu klientelistycznego w PO. Przy tym wszystkim minister Nowak i jego zegarki wyglądają na...
Mateusz Matyszkowicz
Miało przyjechać 12 tys. osób, ale przygotowane hale świecą pustkami. W Warszawie trwa szczyt klimatyczny. Jeden z przykładów na to, jak we współczesnej polityce splatają się wielkie interesy, obłędne ideologie i ludzka naiwność. W tle przyszłość suwerennej Polski W czasie szczytu trwają rozmowy państw członkowskich ONZ, a po stolicy paradują grupy ekologiczne. Apelują do ludzkiej odpowiedzialności, przypominają, że przyszłość kiedyś nastąpi i będzie ona straszna, jeśli nie zrobimy czegoś z klimatem. W cieniu tych wszystkich kolorowych zabaw przygotowywane są wstępne ustalenia, które pozwolą w przyszłym roku uchwalić nowy pakt klimatyczny. Poprzedni, ten z Kioto, nałożył na sygnatariuszy poważne ograniczenia w emisji CO2. Pakiet klimatyczny skutecznie prowadzi do ograniczenia użycia...
Mateusz Matyszkowicz
Obniżenie wieku szkolnego należy do najdziwniejszych reform III RP. Mija piąty rok od jej uchwalenia, a rząd nadal nie potrafi jej dopiąć. Nie decyduje się ani na bardziej zdecydowany ruch, ani na wycofanie i przyznanie się do porażki Studium obniżania wieku szkolnego powinno być obowiązkowe nie tylko dla zainteresowanych edukacją – to jeden z punktów, które są kluczem do zrozumienia całych rządów PO. Nietypowa aktywność ministra Mieliśmy więc reformę, która miała być sztandarowym sukcesem tego rządu. Energia Katarzyny Hall tuż po objęciu urzędu w 2007 r. skierowana była na zmiany w systemie – od posłania sześciolatków do szkół, przez powiązaną z tym reformę programową, po zmiany w strukturze samego systemu – to wszystko wydawało się nie pasować do pasywnej raczej koncepcji rządów...
Mateusz Matyszkowicz
W maju tego roku dowiedzieliśmy się, że ekspertem przygotowywanej przez prezydencki BBN Białej Księgi Bezpieczeństwa jest Jerzy Owsiak. Człowiek, który próbował się wylansować jako buntownik, ale tak się zdarzyło, że zawsze trzymał z tymi, przeciw którym powinien się buntować.   Na jego imprezach bywają najważniejsi przedstawiciele politycznego i kulturowego establishmentu. Od Bronisława Komorowskiego i Lecha Wałęsy, przez Tadeusza Mazowieckiego, po Jakuba Wojewódzkiego. Uczą oni młodzież, jak pięknie żyć.   Białystok kontra Woodstock   Jest sierpniowy piątek. Swój wieczorny program ma w TVN Grzegorz Miecugow. Dziennikarz wie, gdzie należy bywać, więc nadaje z Przystanku Woodstock. Scena i kolorowa scenografia, publiczność  i kamery. W trakcie programu napada na...
Mateusz Matyszkowicz
Obecny rząd ponosi klęskę tam, gdzie chciał być postrzegany jako najbardziej profesjonalny. Towarzyszą temu zblazowane miny ministrów. Jeśli świetny w matematyce uczeń dostaje pałę z polskiego, to może nie budzi to niczyjego entuzjazmu, ale przynajmniej traktowane jest ze zrozumieniem. – Wiadomo – mówi się – nie jest humanistą. Ale co, jeśli ktoś się chełpi, że jest orłem matematycznym, a egzamin z matematyki obleje? Wszyscy będą zdziwieni. Miał być przecież świetny z tego przedmiotu, a tu taka plama. Trochę więc dziwne, że jeśli obecny rząd nawala w tych obszarach, które miały być jego najsilniejszą stroną, daje plamę i widać, że sobie kompletnie nie radzi, a mimo to przyjmuje się to ze zrozumieniem. Ostatnio mieliśmy do czynienia z dwiema takimi sytuacjami, w których rzekomi...
Mateusz Matyszkowicz
SLD przeżywa drugą młodość. Znów rozdaje karty i odzyskuje utracone terytoria. Niestety, swój udział mają w tym postsolidarnościowe elity.   Jeszcze niedawno się wydawało, że po SLD wkrótce nie będzie śladu. Coraz gorsze wyniki, niebezpieczne zbliżanie się do granicy progu wyborczego i brak wiary w nową formułę partii. Wybranie Leszka Millera na lidera wydawało się asekuranckim ruchem. Działacze stwierdzili, że partii najlepiej było za jego rządów, że eksperyment z młodszymi przywódcami się nie sprawdził, jeśli więc tonąć, to z Leszkiem. Może pod koniec kariery zawodowej jeszcze coś pokaże. To zadziwiające, ale działacze, którzy wybrali Millera, mieli rację. Galwanizacja trupa, jaką przeprowadził dawny sekretarz wojewódzki PZPR ze Skierniewic, powiodła się. Dziś SLD jest...
Mateusz Matyszkowicz
Z oświaty odejdzie wkrótce prawie 8 tys. nauczycieli. Do szkół trafia coraz mniej dzieci, a rodzice powszechnie buntują się przeciw obniżeniu wieku szkolnego. Co na to MEN? Robi kolejne badania i interpretuje je po swojemu   Posłanie sześciolatków do szkół zostało uznane za kolejny krok w stronę nowoczesnej Europy, która już dawno miała zrozumieć, że opieka nad dzieckiem w domu opóźnia jego rozwój i tylko jak najwcześniejsze wpuszczenie malucha w system sprawi, że sprosta on wyzwaniom świata. Przekonanie całkowicie fikcyjne. Najlepsze systemy edukacji, np. fiński, opierają się na inicjacji szkolnej dopiero w 7. roku życia. Co więcej, część tych dzieci w pierwszych latach chodzi do klas, w których przebywają jednocześnie dzieci z różnych roczników. Podobnie wynika z badań na...
Mateusz Matyszkowicz
Mówi się, że kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość zostanie świnią. Tusk zdaje się przejął się tym bałamutnym powiedzonkiem i w wieku dojrzałym nadrabia socjalistyczne braki   Deklaracja Donalda Tuska, że im dłużej jest premierem, tym bardziej czuje się socjaldemokratą i że – wreszcie – nie wyklucza koalicji z SLD, nie powinna nikogo zaskoczyć. Od dłuższego już czasu mówiło się o dobrych relacjach Tuska z Millerem. Sama zaś PO przynajmniej od połowy poprzedniej kadencji przechodzi podobną drogę jak zachodnioeuropejskie chadecje, z tą tylko różnicą, że dzieje się to wyjątkowo szybko. To wtedy pozbyto się minister Radziejewskiej, która jako pełnomocnik ds. równouprawnienia miała raczej konserwatywne poglądy zamiast zajmować pozycję wojującej feministki. W miejsce subtelnych...
Mateusz Matyszkowicz
Jak to jest z polskim śledztwem smoleńskim? Czy dowody, które są w posiadaniu prokuratury, potwierdzają dotychczas stawiane tezy? Właściwe pytanie jest inne: jakie dowody?   Ujawnienie przez Anitę Gargas w „Zadaniu specjalnym” w Telewizji Republika opinii biegłych FSB, zgodnie z którą nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy nagrania czarnych skrzynek były sfałszowane oraz tego, że nagrania, którymi dysponują Rosjanie, są o ponad 75 sekund krótsze niż te, które badali polscy biegli, stawia naszych śledczych w sporym kłopocie. Polskiego śledztwa na temat Smoleńska nie można bowiem odrywać od politycznego kontekstu trybu wyjaśniania katastrofy. To politycy właśnie zadecydowali o takim, a nie innym trybie wyjaśniania katastrofy. To rządzący właśnie od początku lansowali wybraną przez...
Mateusz Matyszkowicz
„Mąż się znęcał, koledzy z PSL wiedzieli i milczeli” – takie nagłówki pojawiły się niedawno w mediach. Lubelski działacz ludowy miał, jak donosiła prasa, ścigać rowerem byłą żonę i krzyczeć, że ją zabije.   Był pod wpływem alkoholu. „Czy jak większość mężczyzn, którzy chcą tak spędzić wolny czas, jak tysiące Polaków, nie mam do tego prawa?” – tłumaczył na konferencji prasowej, mając na myśli zapewne fakt, że był pijany, a nie to, że ścigał swoją byłą. Tę drugą sprawę uznał bowiem za prowokację. Najpewniej okolicznych działaczy PiS. Niezwykły pościg Lubelski działacz wpisał się tym samym w medialny festiwal PSL. Dopiero co ludowcy świętowali sukces, gdy razem z opozycją przeforsowali w sejmie wstrzymanie reformy sądów, a tu nagle mrożąca krew w żyłach historia rowerowego...
Mateusz Matyszkowicz
Jak wychować obywateli? Niektórzy mówią, że do tego potrzebne są lekcje wychowania obywatelskiego. Ale o wiele lepiej jest, gdy to sami obywatele biorą na siebie obowiązek wychowania. Edukacja domowa to dobry na to sposób.   To jedno z najważniejszych zadań konserwatystów: brać odpowiedzialność za wychowanie kolejnych pokoleń. Zadanie o wiele ważniejsze od kumulowania kapitału, choć wcale mu nie stoi na przeszkodzie. Po prostu, taka będzie przyszłość Polski, jakie pokolenia zdołamy przygotować. Nasza kultura i nasze państwo przetrwają tylko wtedy, gdy nasze dzieci i wnuki będą gotowe kontynuować prace swoich przodków. To zaś się nie stanie, jeśli nie zapewnimy im pełnego programu wychowania i to w atmosferze, która temu sprzyja najbardziej, czyli atmosferze rodzinnej, gdzie sztywną...
Mateusz Matyszkowicz
PSL marzy o samodzielności. Ale jak na razie, każda próba zaznaczenia własnej odrębności kończy się przypomnieniem nomenklaturowego charakteru partii. Pewnej nadziei dostarcza jednak ludowcom Jarosław Gowin.   „Wygląda na to, że kolejna fala kryzysu będzie dramatyczna. Jeśli moje pomysły nie będą honorowane, to odejdę. Nie zamierzam być malowanym wicepremierem” – powiedział niedawno Janusz Piechociński. „Piechociński powinien odstąpić Ministerstwo Gospodarki innemu ludowcowi” – dodał z kolei Eugeniusz Kłopotek. Między koalicjantami trwał m.in. spór o odpowiedzialność za nieszczęsne memorandum w sprawie Jamału II i o możliwość utworzenia odrębnego resortu energetyki. PSL wyjątkowo nie lubi także Jacka Rostowskiego i to jego, wraz z Platformą, będzie chciało oskarżyć o bardzo...
Mateusz Matyszkowicz
Konsekwencje złego (nie)działania Nie ma nic dziwnego w stwierdzeniu, że znaczna część działań dyplomatycznych pozostaje niejawnych dla obywateli. Dyplomacja jest grą, to zaś oznacza, że prawdziwe zamiary są skrywane, słowa dobiera się starannie, a realne interesy zachowuje się dla siebie. Bismarck mówił, że z polityką jest jak z parówkami. Lepiej nie wiedzieć, jak powstaje. Dyplomacji dotyczy to jeszcze bardziej. Ta skrytość ma jednak swoje ograniczenia. Państwo nie może być jednak wyemancypowane od obywateli, nie może ich okłamywać ani zwodzić. To obywatele w demokratycznym państwie są suwerenem, powinni zatem mieć wiedzę stosowną do wyborów, jakich dokonują. Nie muszą wiedzieć o wszystkich działaniach i nie trzeba wtajemniczać ich w techniczne szczegóły. Przejrzyste powinny być...
Mateusz Matyszkowicz
Historia kulminuje w Platformie Wystąpienie było tyleż erudycyjne, co ekscentryczne. Dołączone do niego wykresy pokazywały zmiany w polskim produkcie krajowym brutto, w wielkości budżetu i polityce fiskalnej na tle innych krajów europejskich. I to w ciągu ostatniego tysiąclecia. Tak! Minister Radosław Sikorski poczęstował nas wiedzą historyczną po to, by pokazać, jak bardzo uciekała nam historia i jak bardzo pogłębiała się przez ostatnie setki lat przepaść między Polską a głównymi graczami w Europie. Wszystko bardzo pięknie. Perspektywa historyczna godna pochwały i dalszego naśladownictwa. Ale coś tu jednak nie gra. O ile bowiem historia została pokazana niezwykle dokładnie, o tyle już przyszłość bardzo mgławicowo. Wprawdzie były pojedyncze dane, które mają pokazać, kiedy poziom...
Mateusz Matyszkowicz
Jaką konwencję przyjęłoby takie muzeum? Czy dokumentowałoby i piętnowało proces zakłamywania historii, czy też chwaliłoby manipulację jako metodę polityki historycznej? Trudno powiedzieć. Wszystko zależy od tego, jak o prawdę historyczną będzie walczyć sama Polska. Na razie rząd Tuska robi w tej dziedzinie niewiele, tak jakby historia przestała interesować historyków, gdy tylko doszli do władzy. Uznali, że przeszłość jest przeszkodą w budowaniu przyszłości. Akurat odwrotnie myślą nasi sąsiedzi. To praca nad pamięcią historyczną ma pomóc odbudować im wpływy kosztem tych, których nie tak dawno napadli. Bo choć mówi się, że historię piszą zwycięzcy, to jest też tak, że wygrywają ci, którzy piszą historię. Wypędzeni kolonizatorzy Niemcy są na dobrej drodze, by przejąć tu inicjatywę....
Mateusz Matyszkowicz
Czy sądy w Polsce stoją po stronie ludzkiej wolności? Czy są skutecznym zabezpieczeniem przeciwko próbom ingerowania w sferę wolności słowa i działalności gospodarczej? Czy bronią zwykłych obywateli i tego, co nazywane jest w prawie podstawową komórką społeczną, czyli rodziny? Całkiem niedawno mieliśmy do czynienia z precedensową sprawą. Komornik, nie mając wszystkich danych na temat osoby, na której miał wykonać wyrok, skasował nie tego, kogo trzeba. Wystarczyła zbieżność imienia i nazwiska, by zabrać, co trzeba, i się wycofać. Sąd stwierdził, że komornik nie zaniedbał żadnych swoich obowiązków, po prostu się pomylił. Ot, dzień jak co dzień w sądownictwie polskim. Człowiek wychodzi z sądu i nie wie, o co chodzi. Jako ewidentny poszkodowany nie może znaleźć oparcia w instytucji, która...
Mateusz Matyszkowicz
Samcza lewica Prawdziwych mężczyzn poznaje się nie po tym, jak zaczynają, ale jak kończą – zauważył Miller w 1995 r. Rok później postanowił komplementować Aleksandrę Jakubowską: – Oprócz jej profesjonalnych umiejętności ma ona mężne serce w kształtnej piersi – powiedział zadowolony. Było to w czasach, gdy akcje byłego sekretarza wojewódzkiego i członka KC rosły. Wiele zarzutów z przeszłości – jak chociażby te, które dotyczyły moskiewskiej pożyczki dla SdRP, zostały usunięte w cień, a świeżo zaprzysiężony na prezydenta Aleksander Kwaśniewski potrzebował w partii następcy, który utrzyma ją w ryzach. SLD wprawdzie rządziło, ale jej akcje spadały. W 1995 r. Józef Oleksy został oskarżony przez Andrzeja Milczanowskiego o współpracę z rosyjskim wywiadem, pogłębiały się problemy we współpracy...
Mateusz Matyszkowicz
Jednocześnie, jak zauważył portal Niezalezna.pl, Sienkiewicz przygotowywał się do przyjęcia teki już w styczniu, zawieszając m.in. działalność własnej spółki „Sienkiewicz i wspólnicy”. Zwiad polityczny Owa firma zajmowała się tym, na czym Sienkiewicz zna się najlepiej, tj. białym wywiadem obejmującym przede wszystkim obszar postsowiecki. Czy wybór takiego człowieka na szefa MSW jest przypadkiem? Czy przypadkiem jest, że Jacka Cichockiego, który z Sienkiewiczem współtworzył Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW), zastąpił jego mentor, który należy także do współzałożycieli UOP, przez wiele lat szefował tam pionowi analitycznemu, a w ostatnich latach był aktywny także jako publicysta? „Pozostaję zdystansowanym obserwatorem, przyglądającym się polskiej polityce niczym owadom w terrarium...
Mateusz Matyszkowicz
Choć Tusk sam poparł ustawę i publicznie udzielił reprymendy Jarosławowi Gowinowi, i choć odstawił tę typową dla siebie komedię pt. „Premier się gniewa”, a nawet – jak to się pięknie mówiło – wbiegł na mównicę, by odciąć się od konserwatystów, a więc choć zrobił to wszystko, czego od niego oczekiwano, liberalne media urządziły mu piekiełko. Model Platformy jako partii katalizującej rozmaite społeczne dążenia, nastroje i poglądy wydawał się wtedy wyczerpywać. W tej sprawie nie chodziło bowiem o to, by jak zawsze pozorować dyskusję i trochę pobywać w mediach z rozmaitymi stanowiskami, ale by postawić sprawę na ostrzu noża i wreszcie przeforsować pierwszy punkt postępowego programu. Tusk znów konserwatywnieje Było to oczywiście niemożliwe, bo nie po to powstała Platforma, by...
Mateusz Matyszkowicz
Piastowie idą na Litwę Dzięki zmianie władz na Litwie szykuje się odwilż. Polakami są wiceprzewodniczący tamtejszego sejmu, minister gospodarki i pięciu wiceministrów, w tym we wrażliwym ministerstwie oświaty. Trwają konsultacje szefów resortów obu państw. Bronisław Komorowski ma jeszcze w lutym wziąć udział w święcie odzyskania niepodległości przez Litwę. Sukces polskiej polityki zagranicznej? Raczej fuks. Ten przypadek świetnie pokazuje, w jakim stopniu Radosław Sikorski nie jest zdolny do kreowania polityki i jak bardzo zależny jest od zewnętrznych okoliczności. Te w relacjach z Litwą nam obecnie sprzyjają. Pozostaje się cieszyć, że Sikorski jak na razie tego nie marnuje. Ale też trzeba pamiętać, że stawia go w trudnej sytuacji. Ostatnie tygodnie przynoszą bowiem wydarzenia,...
Mateusz Matyszkowicz
Yeti wywołał zamieszanie Czasem mam pusto w lodówce – przyznał w zeszłym roku Lech Wałęsa. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że pusto w lodówce raczej nie ma Aleksander Kwaśniewski. „Gazeta Wyborcza”, a za nią inne media, zajęły się lustrowaniem majątku byłego prezydenta. Wyszło na jaw, że pracuje on dla Jana Kulczyka i zarabia w ten sposób 52 tys. zł – starczy nie tylko na kaszankę, ale także na tak lubiany przez lewicę kawior. Potem, że doradza despocie z Kazachstanu, zresztą w towarzystwie m.in. Tony’ego Blaira. Dziwnym trafem śledztwo dziennikarskie gazety zbiegło się z dociekaniami, czy Aleksander Kwaśniewski wróci do czynnej polityki i utworzy własną listę do Parlamentu Europejskiego. „Lista Kwaśniewskiego jest jak Yeti. Wszyscy wiedzą, że jest, tylko nikt nie widział” –...
Mateusz Matyszkowicz
Antysemityzm z antyklerykalizmem, czyli w spadku po komunie Po pierwsze, niejasne powiązania. Podstawową cechą partii szambiarskich jest obecność w nich osób, które wcześniej miały kontakt ze służbami specjalnymi, służyły aparatowi dawnego reżimu albo działały na granicy prawa. Stąd obecność byłych funkcjonariuszy i ich współpracowników, średnich biznesmenów (bywa, że na skraju bankructwa) i innych osób o niejednoznacznej przeszłości. Są to najczęściej ludzie, którzy nie mieliby szans na przebicie się w żadnej dużej partii. Nawet jeśli dostaliby się na listy wyborcze, prawdopodobieństwo uzyskania przez nich mandatu byłoby bliskie zeru. W szambiarskich partiach udaje im się dzięki temu, że prawie zawsze są to ugrupowania oparte na jednym liderze, który prowadzi resztę. Wyborcy kierują...
Mateusz Matyszkowicz
Małżeństwo z rozsądku W ostatnich dniach poseł Solidarnej Polski Andrzej Dąbrowski przeszedł do PSL. Ponoć trwają rozmowy z PJN. PSL stara się odróżniać od Platformy, ale też specjalnie się nie buntuje. Gdy miał być stawiany wniosek o wotum nieufności dla ministra zdrowia, PSL zapowiadał, że przyjrzy się sprawie, ale ostatecznie nie poparł wniosku nawet na posiedzeniu komisji zdrowia. W sporach światopoglądowych posłowie PSL głosują często inaczej niż liberalna część PO, ale nie włączają się specjalnie chętnie w debatę. O wiele częściej słychać konserwatywnych posłów PO, np. Jarosława Gowina czy Jacka Żalka niż ludowców. Na partii cały czas ciąży sprawa długów. Z powodu złego księgowania wydatków w 2001 r. PSL musi zwracać do kasy państwa ponad 21 mln zł, z czego niemal połowa to...
Dawid Wildstein
Jego talent szybko dostrzeżono. Bez tekstów Paliwody trudno wyobrazić sobie było pierwsze „Życie”. Walił bezlitośnie w polityczną poprawność, żartował z głupoty, denerwował rozmówców. Paweł Śpiewak z wściekłością rzucił w trakcie rozmowy słuchawką. Poszedł nieautoryzowany wywiad, po którym wybuchła awantura. Teksty o snobkach-filantropkach („W cywilizacji pacyfizmu i ludyczności kobieta staje się – by tak rzec – artykułem pierwszej potrzeby”) i piłce nożnej z cytatami z Parmenidesa („Byt jest. Niebytu nie ma. Polska piłka nożna nie istnieje”). W „Dzienniku” po jednym z antylustracyjnych wystąpień biskupa Życińskiego tekst „Czego się boi Filozof”. Znów awantura. Zarówno w „Życiu”, jak i w „Dzienniku”, był ważną postacią w dziale publicystycznym. Zamawiał i przyjmował teksty, redagował....
Mateusz Matyszkowicz
Jego talent szybko dostrzeżono. Bez tekstów Paliwody trudno wyobrazić sobie było pierwsze „Życie”. Walił bezlitośnie w polityczną poprawność, żartował z głupoty, denerwował rozmówców. Paweł Śpiewak z wściekłością rzucił w trakcie rozmowy słuchawką. Poszedł nieautoryzowany wywiad, po którym wybuchła awantura. Teksty o snobkach-filantropkach („W cywilizacji pacyfizmu i ludyczności kobieta staje się – by tak rzec – artykułem pierwszej potrzeby”) i piłce nożnej z cytatami z Parmenidesa („Byt jest. Niebytu nie ma. Polska piłka nożna nie istnieje”). W „Dzienniku” po jednym z antylustracyjnych wystąpień biskupa Życińskiego tekst „Czego się boi Filozof”. Znów awantura. Zarówno w „Życiu”, jak i w „Dzienniku”, był ważną postacią w dziale publicystycznym. Zamawiał i przyjmował teksty, redagował....
Mateusz Matyszkowicz
Niby się wali W 2012 r. ujawniły się też mocniej niż dotychczas podziały w partii rządzącej. Grzegorz Schetyna odbudowuje swoje zaplecze. Wzmocniony pozycją w rządzie Jarosław Gowin organizuje konserwatystów. Czasem buntują się młodsi posłowie, część już poszła do Palikota. Po raz pierwszy od wielu lat w PO poważnie myśli się o tym, kto powinien zostać następcą Tuska. Z pozoru to niewinne. Wymiana lidera za kilka lat jest czymś naturalnym i trudno wyobrazić sobie, by Tusk miał rządzić partią wiecznie. A jednak takie przymiarki do elekcji vivente rege są zawsze niebezpieczne w strukturze rządzonej dotychczas żelazną ręką przez lidera, który nie lubi dzielić się władzą i wpływami. Tusk, jeśli nie chce, aby partię pochowano wraz z jego odejściem, musi stworzyć warunki, w których...
Mateusz Matyszkowicz
Mecziaryzacja O totalitaryzacji czy mecziaryzacji Polski świadczyć ma kilka zjawisk. Po pierwsze, koncentracja mediów w rękach osób sprzyjających władzy. Po drugie, rozrost służb specjalnych i skierowanie ich działań na inwigilację oraz kontrolę nad środowiskami opozycyjnymi. Po trzecie, legislacja ograniczająca prawa obywatelskie, jak choćby ustawa o dostępie do informacji publicznej czy ustawa o zgromadzeniach. Do niedawna miałem dystans do określania rządów PO mianem miękkiego totalitaryzmu. Przede wszystkim dlatego, że relatywizuje ono pojęcie systemu totalitarnego, którego jednym z głównych wyróżników jest likwidacja demokratycznych procedur wyłaniania nowych władz. Zamiast tego powstają fasadowe wybory. Póki co, nie mamy podstaw do twierdzenia, że wybory w Polsce są fikcyjne....
Mateusz Matyszkowicz
Pewne staje się niepewne Ten sam dzień, dochodzi godz. 14. Prokuratura ogłasza to, co wiele mediów nazwało dementi. W istocie słowo „dementi” pasuje tylko do pierwszych zdań prokuratora Ireneusza Szeląga. Jego uzasadnienie jest tak naprawdę przyznaniem, że „Rzeczpospolita” mogła napisać prawdę i że prokuratorzy uzyskali materiał, który może potwierdzać obecność na pokładzie samolotu materiałów wybuchowych. W czasie tej samej konferencji dowiadujemy się jeszcze dwóch bulwersujących rzeczy. Po pierwsze, ów materiał nie jest teraz badany w Polsce, ale musiał pozostać w Rosji, tam będzie analizowany i wnioski zostaną przekazane Polsce w ramach pomocy prawnej. Można się tego spodziewać w ciągu sześciu miesięcy (sic!). Po drugie, wyniki sekcji potwierdziły, że ciało prezydenta Ryszarda...
Mateusz Matyszkowicz
Przede wszystkim Janusz Palikot musiałby stać się zdolny do przejęcia masy spadkowej, czyli państwa polskiego. Na razie jednak jest na to zbyt słaby i wiele wskazuje, że nigdy nie przekroczy granicy, która pozwala mu na pewną trzecią pozycję, jednak bez szans na samodzielną władzę. Jedyne co może teraz ugrać, to wejść do układu władzy. Na razie nie ma także wyraźnych i długofalowych trendów sondażowych, które mogłyby przyspieszyć ruchy tektoniczne wewnątrz partii. Platformie mógłby zaszkodzić gwałtowny i utrzymujący się spadek poparcia, za którym poszłaby utrata zaufania mediów. Ale to na razie przyszłość. Odpływ celebrytów Zauważmy przy tym dość ciekawe zjawisko. Przez długi czas wydawałoby się, że jednym z filarów społecznego poparcia PO jest sympatia celebrytów. Z tą zaś...
Mateusz Matyszkowicz
Katastrofa, której nie widać Jest 10 kwietnia 2010 r. Minister Radosław Sikorski dowiaduje się o katastrofie w Smoleńsku. Jego przerażenie nie powinno budzić naszych wątpliwości – minister jest szczerze przejęty. Prosi o pełną listę pasażerów. Jest tylko jeden kłopot, nie ma jak jej przesłać ministrowi, bo od poprzedniego dnia nie działają w ministerstwie skrzynki mailowe. Materiału do diagnozowania stanu polskiego państwa jest wiele. Zacząć jednak warto od tego przytoczonego wyżej. W ujawnionych rozmowach Sikorskiego z Centrum Operacyjnym MSZ jak w pigułce znalazło się wszystko, czego chcielibyśmy dowiedzieć się o państwie, ale najczęściej boimy się zapytać. Bo czy oglądając efektowne materiały pokazujące sprawność naszej armii, możemy sobie wyobrażać, że państwo tak naprawdę nie...
Mateusz Matyszkowicz
Szkodnik wyjątkowo skuteczny A więc od początku. Zaczęło się od obniżenia wieku szkolnego. Minister Hall nie była tu specjalnie nowatorska, bo takie plany istniały w ministerstwie już od bardzo dawna. Jednak dopiero w 2008 r. pojawiła się wystarczająco silna wola polityczna, by je zrealizować. I tu uwaga pierwsza, o której trzeba pamiętać przy wszystkich kolejnych punktach: Katarzyna Hall nie pasuje do nieco rozlazłych wizerunków pozostałych ministrów Donalda Tuska. Nie można odmówić jej ani determinacji, ani pracowitości. Nie da się wreszcie zaprzeczyć temu, że pani minister miała wizję i ją realizowała. Do historii przejdzie zatem nie jako leniuszek, lecz jako szkodnik wyjątkowy, bo bardzo skuteczny. Jej następczyni, Krystyna Szumilas, choć mniej przebojowa, kontynuuje dzieło...
Mateusz Matyszkowicz
Konserwatywni ludowcy O wiele więcej problemów dostarcza PSL swojemu koalicjantowi w sprawie reformy emerytalnej. Najpierw postulat obniżenia wieku emerytalnego jako premii za każde urodzone dziecko. Teraz specjalnych dopłat do kapitału emerytalnego za każde urodzenie. PSL wyraźnie zaczyna grać na swoje, chociaż widać, że pępowiny koalicyjnej nie chce odcinać. Ciąży wciąż nad partią wizja zapłacenia wielomilionowego długu, który powstał po błędnie rozliczonej kampanii wyborczej w 2001 r. To sprawia, że PSL nie zdecyduje się na radykalne rozstanie z rządem, ale też ma coraz mniejszą ochotę na firmowanie działań koalicjanta. O ile bowiem w 2007 r. zarówno PO, jak i PSL miały wizerunek partii umiarkowanie konserwatywnych w sprawach obyczajowych, tak po ostatnich wyborach dryfowanie...
Mateusz Matyszkowicz
Nasze uczelnie są światową prowincją. I rządzą nimi mechanizmy typowe dla regionów prowincjonalnych. Widoczne jest to zwłaszcza w naukach humanistycznych – tam, gdzie idee odgrywają rolę najważniejszą. A idee bywają niebezpieczne. Pamiętam, jak kiedyś w czasie seminarium prof. Ryszarda Legutki jeden z moich kolegów miał świetny referat. W pewnym momencie go przerwał, stęknął i powiedział, że chyba nie rozwinie go dalej. – Dlaczego? – spytał profesor. – Bo to chyba niebezpieczne – odpowiedział kolega. – Ależ, proszę pana – zareagował prof. Legutko – my, filozofowie jesteśmy od mówienia rzeczy niebezpiecznych. Taki przykład wolności i śmiałości jest rzadkością na polskich uniwersytetach. Spróbujmy więc przyjrzeć się tym prowincjonalnym mechanizmom. Mechanizm pierwszy: Wstydzimy się...
Mateusz Matyszkowicz
Duch zjednoczenia 14 stycznia tego roku odbyło się specjalne spotkanie Naczelnej Rady Adwokackiej. Jak napisała „Rzeczpospolita”, wzięli w nim udział także biznesmeni: Zbigniew Niemczycki, Jan Kulczyk i Ryszard Krauze. Ale nie tylko. Gościem specjalnym był Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości. Gość dostał od adwokatów prezent: projekt nowelizacji kodeksu spółek handlowych. Jego szybkie procedowanie sprawiło, że sąd musiał umorzyć sprawę, jaka toczyła się przeciw Krauzemu. Tuż przed wyborami, latem tego roku, interes życia zrobił Zygmunt Solorz-Żak. Dotychczasowy magnat medialny został właścicielem Polkomtela. Transakcja opiewa na 18,1 mld zł i uchodzi za jedną z największych operacji finansowych w naszej części Europy w ostatnim czasie. Jest wyjątkowa ze względu na...
Mateusz Matyszkowicz
Słabość lewicy popycha ją do współpracy z największym wrogiem, po czym następuje wypchnięcie postkomunistów z ich ostatnich bastionów. Dobrym przykładem jest sprawa władz telewizji. Wejście w koalicję medialną z Platformą umożliwiło odsunięcie PiS od sterów TVP, uratowało na pewien czas postkomunistów, a Platformie dało nowe strefy wpływów. Nie trzeba było jednak długo czekać na konsumpcję mniejszego partnera przez większego. Dziś SLD traci media publiczne. Podobna neutralizacja postkomunistów nastąpiła we władzach Warszawy. Podkręcanie konfliktów Jeżeli SLD nie znajdzie sposobu na wyjście z tej sytuacji, czeka go rychła zagłada. Doświadczenie polityczne Polski pokazuje, że najbardziej zagrożone unicestwieniem są zwykle partie trzecie. Taki los spotkał KPN, UW, UP, BBWR i innych. W...