Kaliningradzki eksperyment

I nie chodzi o zakupy zwykłych mieszkańców po polskiej stronie. Kaliningrad stał się punktem tranzytowym w eksporcie do Polski i dalej do UE przestępców, szpiegów i nielegalnych emigrantów. Ograniczenia, jakimi jest zawężenie terytorialne obowiązywania umowy do obwodu, są tylko na papierze. Sfałszowanie dokumentów dla Rosjan przyjeżdżających z głębi kraju to żaden problem. Choć akurat Samir S., podejrzany o potrójne zabójstwo w Gdańsku, jest z Kaliningradu. To, że mężczyzna, który był wcześniej sądzony w Rosji za nielegalne posiadanie broni, mógł bezkarnie mieszkać w Polsce, na dodatek od dawna nielegalnie, pokazuje, jak dziurawe jest sito mające przesiewać przybyszów ze wschodu. Ostrzegano
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: