Nr 37 z 11 września 2013

Tomasz Sakiewicz
Idziemy żądać zmiany politycznej. Chcemy Polski bez Tuska, postkomunistów, złodziei i zdrajców   Konflikt rządu ze związkami zawodowymi wpisany był w całą logikę rządów Donalda Tuska. Ekipy liberalne na ogół ostentacyjnie lekceważą rolę związków zawodowych. Tak było i w wypadku koalicji PO–PSL. Tusk przez wiele lat na tym konflikcie zyskiwał. Słabe związki nie miały wielkiego poparcia społecznego, a Tusk próbował się prezentować jako polska wersja Margaret Thatcher. Podział na populistyczne związki, częściowo wspierane przez PiS, i technokratycznego szefa rządu, który broni racjonalnych argumentów gospodarczych, służył utrzymaniu władzy przez Platformę. Sytuacja zaczęła się zmieniać w ostatnich miesiącach. Coraz większe kłopoty gospodarcze, rezygnacja PO z twardej polityki...
Jacek Liziniewicz
W środę ruszają największe po 1989 r. protesty społeczne, organizowane przez trzy największe centrale związkowe. Wezmą w nich również udział kluby „Gazety Polskiej” z całego kraju. – Celem protestu będzie odsunięcie od władzy rządu Donalda Tuska i doprowadzenie do przedterminowych wyborów – mówi Ryszard Kapuściński, prezes klubów „GP”.   Demonstracje organizują przedstawiciele trzech największych central związkowych: NSZZ „Solidarność”, Forum Związków Zawodowych i OPZZ.   Hasło, które jednoczy wszystkich biorących udział w rozpoczynających się dziś manifestacjach: „Dość lekceważenia społeczeństwa”, nawiązuje do głównego postulatu protestujących, którym jest zwiększenie wpływu społeczeństwa na władzę. Zdaniem związkowców, obecny rząd zaniechał realnego dialogu społecznego i...
Piotr Lisiewicz
– Napadli nas w lesie. Bili, poniżali, kilkunastoletnim chłopakom kazali rozebrać się do naga – tak brutalną akcję policji opisują kibice Hutnika Warszawa. Z kolei 12-letni kibic Legii stanie przed sądem rodzinnym za odpalenie racy pod pomnikiem Kazimierza Deyny. – Ktoś oszalał – komentuje akcję rządu przeciwko kibicom Zofia Romaszewska, w PRL kierująca Biurem Interwencji KSS KOR.   Mecenas Dominika Daniluk, reprezentująca jednego z pobitych w lesie kibiców, nie ma wątpliwości. – Mój klient ma obrażenia twarzy, podbite oczy, siniaki na całym ciele. Ten mężczyzna był bity – mówi w rozmowie z „GP”.   – Takie zachowanie policjantów powinno być jak najsurowiej karane. Nie możemy się zgodzić na produkowanie policyjnych sadystów – ostrzega w rozmowie z „GP” Zofia Romaszewska. –...
Grzegorz Broński
– Napadli nas w lesie. Bili, poniżali, kilkunastoletnim chłopakom kazali rozebrać się do naga – tak brutalną akcję policji opisują kibice Hutnika Warszawa. Z kolei 12-letni kibic Legii stanie przed sądem rodzinnym za odpalenie racy pod pomnikiem Kazimierza Deyny. – Ktoś oszalał – komentuje akcję rządu przeciwko kibicom Zofia Romaszewska, w PRL kierująca Biurem Interwencji KSS KOR.   Mecenas Dominika Daniluk, reprezentująca jednego z pobitych w lesie kibiców, nie ma wątpliwości. – Mój klient ma obrażenia twarzy, podbite oczy, siniaki na całym ciele. Ten mężczyzna był bity – mówi w rozmowie z „GP”.   – Takie zachowanie policjantów powinno być jak najsurowiej karane. Nie możemy się zgodzić na produkowanie policyjnych sadystów – ostrzega w rozmowie z „GP” Zofia Romaszewska. –...
Prof. dr hab. Bogusław Dopart
Nikt by nie majstrował przy finansowaniu partii politycznych, gdyby nie skala, w jakiej objawia się Polska obywatelska, Polska solidarna. Ci, którzy wynajmują Ziobrę do roboty przeciw polskiej demokracji, mają dość środków, żeby mu pobłażliwie rzec: „Ależ panie Zbigniewie, cena nie gra roli”. Wysokość stawki na pewno nie zmienia kwalifikacji czynu... Szkoda mi Zbigniewa Ziobry.   Pewnego dnia rozeszła się po mediach wiadomość, że ugrupowania polityczne finansowane z budżetu naszego państwa mają kłopoty z rozsądnym wydawaniem pieniędzy. Najbardziej smakowita informacja była tej treści, że z partyjnej kasy Platforma Obywatelska pokrywała koszty garniturów dla przystojnego pana premiera, sukienek dla jego małżonki, a także m.in. konsumpcji dóbr delikatesowych. Pan premier, aby ukrócić...
Rafał Ziemkiewicz
Ogłoszenie przez premiera końca kryzysu i przesunięcie z OFE do ZUS celem „umorzenia” papierów dłużnych rządu za 120 miliardów złotych − na gorąco po tych wydarzeniach dzielę się przekonaniem, że „bój ostatni” Donalda Tuska wkroczył w decydującą fazę. Zdecydował się on mianowicie na przyspieszone wybory parlamentarne.   Wskazuje na to przede wszystkim owo zadekretowanie, że kryzys się skończył. Bodaj żaden z indagowanych na tę okoliczność przez media ekonomistów nie uznał stwierdzenia „kryzys już za nami” za zasadne. Najżyczliwsi władzy poprzestawali na ostrożnym „najgorsze za nami, ale nie wiadomo, jak długo jeszcze…”. Podobnie jak z obietnicą wejścia w roku 2011 do strefy euro, Tusk nie odnosił się do faktów, tylko starał się fakt stworzyć.   Trzeba pamiętać, że stosunek...
Joanna Lichocka
W środę do księgarń trafiła książka prof. Andrzeja Zybertowicza „III RP – kulisy systemu”, nad którą patronat medialny objęła „Gazeta Polska”. Jest ona zapisem rozmów, jakie ze znanym socjologiem przeprowadziła publicystka „GP” Joanna Lichocka. Jako pierwsi publikujemy fragmenty książki.   Joanna Lichocka: Przyzwolenie na bylejakość to według Pana spadek, który Polacy mają po PRL-u.   Andrzej Zybertowicz: Częściowo.   Często mówi się, że traktowanie państwa na zasadzie, im ono słabsze, tym lepiej, jest znacznie dłuższe i bierze się z czasów zaborów, zwłaszcza zaboru rosyjskiego. Ale jest to z kolei w absolutnej opozycji do tego, co niosło pokolenie Solidarności czy republikańskiego testamentu polskiej inteligencji, opisanego na przykład w „Rodowodach niepokornych”...
Andrzej Zybertowicz
W środę do księgarń trafiła książka prof. Andrzeja Zybertowicza „III RP – kulisy systemu”, nad którą patronat medialny objęła „Gazeta Polska”. Jest ona zapisem rozmów, jakie ze znanym socjologiem przeprowadziła publicystka „GP” Joanna Lichocka. Jako pierwsi publikujemy fragmenty książki.   Joanna Lichocka: Przyzwolenie na bylejakość to według Pana spadek, który Polacy mają po PRL-u.   Andrzej Zybertowicz: Częściowo.   Często mówi się, że traktowanie państwa na zasadzie, im ono słabsze, tym lepiej, jest znacznie dłuższe i bierze się z czasów zaborów, zwłaszcza zaboru rosyjskiego. Ale jest to z kolei w absolutnej opozycji do tego, co niosło pokolenie Solidarności czy republikańskiego testamentu polskiej inteligencji, opisanego na przykład w „Rodowodach niepokornych”...
Joanna Lichocka
Premier Tusk chce zatrzymać „śnieżną kulę” rosnących notowań PiS i słabnących wpływów PO–PSL. Próbuje przejść do kontruderzenia – mówi dr Tomasz Żukowski, socjolog i politolog z IPS Uniwersytetu Warszawskiego.   Okopy negatywnych emocji – bariera, która miała uniemożliwić przepływ elektoratu do PiS – opisane po raz pierwszy przez Pana, chyba już padły?   Niemniej bardzo długo istniały, służyły swoim twórcom. To także dlatego Platforma przez kilka lat utrzymywała sporą przewagę nad PiS. Znacząca część ludzi, których poglądy i tożsamości są bliskie Prawu i Sprawiedliwości (wolą publiczną służbę zdrowia od prywatnej, odrzucają wprowadzenie euro w miejsce polskiego złotego, czują silne związki z Kościołem), deklarowała wówczas poparcie dla PO. Od Prawa i Sprawiedliwości...
Grzegorz Wierzchołowski
Już za kilka tygodni odbędzie się II Konferencja Smoleńska – międzynarodowe spotkanie naukowców zainteresowanych wyjaśnieniem katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. Doborowego grona ekspertów przestraszyli się najwyraźniej eksperci z komisji Millera. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, rządowi specjaliści nie zgłosili na konferencję ani jednego referatu.   II Konferencja Smoleńska (21–22 października 2013 r.) mogłaby być doskonałym wstępem do debaty, jaką zaproponował niedawno prof. Michał Kleiber, prezes PAN. Jego zdaniem specjaliści z komisji Millera oraz eksperci smoleńskiego zespołu parlamentarnego powinni odbyć publiczną dyskusję przy udziale mediów, co zresztą już dawno proponował Antoni Macierewicz (Maciej Lasek z komisji Millera zdecydowanie jednak wówczas odmawiał).   Trudno...
Dorota Kania
Portal Niezalezna.pl i  „Gazeta Polska” dotarły do raportu sporządzonego przez płk. Edmunda Klicha, polskiego akredytowanego przy komisji MAK. Dokument o numerze 1271/AK/92/2010/11 zatytułowany  „Uwagi Akredytowanego Przedstawiciela Polski przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym do projektu raportu końcowego z badania katastrofy lotniczej samolotu Tu-154M, która wydarzyła się w dniu 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem” został sporządzony 30 listopada 2010 r.   – Taki raport powinien być sporządzony, ponieważ należało to do obowiązków akredytowanego. Zastanawialiśmy się, dlaczego nie ma takiego dokumentu, ale nie spodziewałem się, że może on po prostu zostać ukryty przed opinią publiczną. Jest to tym bardziej oburzające, że przez trzy lata obarczano winą pilotów, że...
Olga Doleśniak-Harczuk
„A gdy popłynie krew, to ciało i stal staną się jednym. Jutrzejszy deszcz zmyje ślady, ale my będziemy pamiętać”. To słowa piosenki „Fragile” („Krusi”), którą Sting 11 września 2001 r. rozpoczął najbardziej poruszający koncert w swojej karierze.   Zamiast hali toskańska willa muzyka, na widowni 200 osób. W pierwszym odruchu chciał to odwołać. Koledzy z zespołu postawili weto. Każdy miał kogoś bliskiego w Nowym Jorku. Grali dla nich.   „Fragile” powstał 14 lat wcześniej, po ataku żadna inna piosenka nie oddawała w sposób równie autentyczny grozy 11 września. Metalowe konstrukcje wymieszane z krwią, łzy spadających gwiazd i powtarzane raz po raz: „Zapomnieliśmy, jak jesteśmy krusi” – brzmiało niczym złowieszcze proroctwo, które właśnie się wypełniło.   Album nagrany...
Prof. Zdzisław Krasnodębski
Polacy już nie kochają Donalda Tuska. Zaczynają go nawet nienawidzić. Dopadają go demony, które sam wywołał, budując „przemysł nienawiści”. Ale także w Niemczech, w kraju niezmiernie dotąd Tuskowi przychylnym, uczucia wobec niego są coraz bardziej chłodne. Jeszcze niedawno był obsypywany nagrodami, dzisiaj pojawiają się artykuły wyrażające niezadowolenie i irytację.   Niemcy mieli za co lubić Tuska. Objęcie przez niego władzy w Polsce oznaczało zamknięcie wszystkich spornych spraw – zgodnie z niemieckimi interesami. Polska polityka zagraniczna prowadzona była pod ich dyktando. Podobała się zwłaszcza poprawa stosunków z Rosją, której miała pomóc tragedia smoleńska, a także „proeuropejskość”, osłabienie relacji z USA i wycofanie się Polski z wielu miejsc, w których dotychczas była...
Maciej Marosz
Jan Wejchert, Roman Karkosik, Leszek Czarnecki, Zbigniew Niemczycki, Jerzy Starak, Ireneusz Sekuła, Henryk Kulczyk, Kazimierz Pazgan. Wspólnym mianownikiem dla tych nazwisk jest nie tylko to, że byli lub są wielkimi rekinami biznesu. To również znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumenty, według których zostali oni zarejestrowani jako tajni współpracownicy służb specjalnych PRL‑u   Wielki biznes III RP wywodzi się ze służb specjalnych PRL-u. Najpokaźniejsze dziś fortuny rodziły się wtedy pod kontrolą komunistycznego reżimu. Czołówka postaci biznesu z tamtych lat tworzy dziś zwarty, zamknięty krąg rozgrywający karty w polskim biznesie.   Jedyną rotację w tym gronie wymusza naturalna potrzeba zmiany pokoleniowej. Biznesmeni zaczynający w PRL przekazują dziś...
Dorota Kania
Jan Wejchert, Roman Karkosik, Leszek Czarnecki, Zbigniew Niemczycki, Jerzy Starak, Ireneusz Sekuła, Henryk Kulczyk, Kazimierz Pazgan. Wspólnym mianownikiem dla tych nazwisk jest nie tylko to, że byli lub są wielkimi rekinami biznesu. To również znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumenty, według których zostali oni zarejestrowani jako tajni współpracownicy służb specjalnych PRL‑u   Wielki biznes III RP wywodzi się ze służb specjalnych PRL-u. Najpokaźniejsze dziś fortuny rodziły się wtedy pod kontrolą komunistycznego reżimu. Czołówka postaci biznesu z tamtych lat tworzy dziś zwarty, zamknięty krąg rozgrywający karty w polskim biznesie.   Jedyną rotację w tym gronie wymusza naturalna potrzeba zmiany pokoleniowej. Biznesmeni zaczynający w PRL przekazują dziś...
Tomasz Łysiak
Za PRL „znaleziono” sposób na Mickiewicza – uwypuklono jego rusofilstwo i przyjaźń z Puszkinem. „Przyjaciele Moskale” i wpływ Towiańskiego na wizje życiowe Mickiewicza ułatwiły wykorzystywanie go przez reżimową propagandę. Nikt jednak  „Pana Tadeusza” nie skasował.   W gorącym okresie przed wybuchem Powstania Styczniowego, gdy na ulicach wrzało jak w tyglu, a najprostszy znak polskości powodował represje, specjalnego znaczenia nabierała każda polska głoska i litera. Jeśli z balkonu nad Towarzystwem Kredytowym przy ul. Erywańskiej zerwano czarnego orła, by na miejsce dwugłowego ptaszyska powiesić naszego, białego – uwaga była skupiona na tym, co niesie za sobą narodowego ducha, co go wyraża i co jest jego obrazem. Wtedy także polska literatura była spadkobiercą dawnej wielkości...
Turcy nadali mu przydomek Lew Lechistanu. Był rycerzem, wiernym synem Rzeczypospolitej i chrześcijaństwa. W 1674 r. został królem Polski. Dzięki zwycięstwom nad Turkami podczas wojny (1672–1676) zyskał sławę wybitnego dowódcy.   Podczas panowania Jan III Sobieski, bo o nim mowa, próbował wzmocnić instytucje Rzeczypospolitej oraz zreformować armię. Starał się również tworzyć przyjazne warunki dla rozwoju polskiej kultury. Nie przeszedł jednak do historii jako mecenas kultury i sztuki. Panował w czasach, gdy potęga tureckiego sułtana szykowała się do ostatecznego podboju chrześcijańskiej Europy. Jan III Sobieski stał się tej Europy obrońcą.   Kara Mustafa u bram   6 sierpnia 1682 r. w pałacu Topkapi w Konstantynopolu odbyło się ważne spotkanie. Obecni byli najwyżsi...
Filip Rdesiński
Dom Spotkań z Historią w Warszawie organizuje jedną z najciekawszych wystaw historycznych tego półrocza –  „Gerald Howson – bardzo polska sprawa”. Zobaczyć na niej można blisko 60 czarno-białych fotografii wykonanych przez Geralda Howsona, brytyjskiego historyka, malarza i fotografa. Historia tych zdjęć jest niezwykła. Howson zawitał do Polski w 1959 r. Jego zadaniem było wykonanie fotorelacji z codziennego życia państwa za żelazną kurtyną. Brytyjczyk rozpoczął swoją podróż w Lublinie. Aparatem Leica sfotografował starsze kobiety w chustach, konie, pierwsze samochody, przepiękną, lecz mocno zniszczoną architekturę miasta. Następnie udał się do Krakowa, gdzie uwiecznił mocne kontrasty. Zderzenie starego Krakowa z budową Nowej Huty, nowoczesności z biedą, pustki pozostałej po...
Filip Rdesiński
MUZEUM \ Piękno witraży   W Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli od 15 września będzie można zwiedzać wystawę „Adam Stalony-Dobrzański. Mistrz Rozwadowskiej Fary”. Prezentuje ona twórczość urodzonego w 1904 r. utalentowanego polskiego witrażysty, który z powodzeniem zajmował się też malarstwem, konserwacją i polichromią. Jego najwybitniejszym dziełem był wystrój kościoła farnego w Rozwadowie.   KONCERT \ Jamal i Grubson   Jamal i Grubson 7 listopada zagrają wspólnie we wrocławskim klubie Eter. To wydarzenie z całą pewnością przyciągnie fanów reggae, dancehallu i hip-hopu. Zwłaszcza że wystąpią oni w pełnym składzie koncertowym. Już na początku października na sklepowych półkach ma się ukazać nowa płyta Jamala. Kawałki z tego krążka mogą pojawić się na wrocławskim...
Marcin Wolski
Opowieść, w przeciwieństwie do dawniejszych Kingów, dzieje się wolno, za to rozświetla ją ciepły obraz „kraju lat dziecinnych, co zawsze zostanie...”   Wbrew rozmaitym pogłoskom, jakoby mistrz King kończył się, wybitny autor opowieści grozy wydaje się przeżywać drugą młodość. Tyle że jest to zgoła inna młodość – dojrzała, zdystansowana.   Dawny, młody King zaskakiwał szalonymi pomysłami, tempem akcji i kulminacją, w której – jak w filmach katastroficznych – dochodziło do pełnej demolki. Tak było w przypadku debiutanckiej „Carrie” i dziesiątkach następnych powieści.   Na tym tle najnowszy „Joyland”, dzieło autora 65-letniego, może jawić się jako powieść nieomal realistyczna.  King nie byłby sobą, gdyby nie pojawiła się tam szczypta zdarzeń paranormalnych, duch...
Maciej Parowski
„Kongres” Folmana podług noweli Lema to film niespełnionych obietnic. W „Walcu z Bashirem”, używając animacji rotoskopowej, izraelski reżyser opowiedział o koszmarze wojny, z którym nie radzi sobie psychika i pamięć żołnierzy. W „Kongresie futurologicznym” Lema był naszpikowany halucynogenami świat, oglądany przez Ijona Tichego. Temat, zdawałoby się, dla Folmana, ale on przełożył przypowieść o zwariowanej rzeczywistości na historię aktorki, która sprzedała wizerunek filmowemu studiu.   Ijon Tichy staje się kobietą (Wright), globalny kryzys – impasem kina. W pierwszej, aktorskiej części agent (Keitel) namawia podopieczną, by przystała na ofertę studia Miramount i ona w końcu to robi, mimo że producent (Huston) jest dupkiem. Chodzi o czas dla dzieci, zwłaszcza syna (Hamm), którego...
Mówi o sobie: „Staram się być artystą bluesa, chcę opowiadać ciekawe historie”. Nie pije, nie pali, żonaty od 30 lat, ojciec dwóch córek. Jedna z nich, Cassie, jest już znana na muzycznej scenie. Nie pasuje do stereotypu bluesmana.   Urodził się w Chicago, wychował w Denver w Kolorado. W młodości zaczął grać na bandżo, które stało się uwielbianym przez niego instrumentem, a następnie na harmonijce i gitarze. Był basistą w zespołach rockowych. Po rozstaniu z muzyką w 1977 r. zajął się sprzedażą antyków i trenowaniem drużyny kolarskiej. Powrócił po 20 latach. Od sukcesu albumu „White African” z 2001 r. mówi się o nim jako o wizjonerze bluesa, ale też o bluesmanie głęboko sięgającym do afrykańskich źródeł tej muzyki.   Co skłoniło Cię do wejścia tak głęboko w historię kultury...
1. New Life’m „Przemień mój czas”; 2. Monika Kuszyńska „Kiedy jesteś przy mnie”; 3. Raz.Dwa.Trzy „Zgodnie z planem”; 4. Armia „Pałacyk Michla”; 5. Magda Anioł „Buonasera”; 6. Bęsiu „Nie opuszczaj ich” (ft. Nikola); 7. Luxtorpeda „Hymn”; 8. God’s Property „Bądź blisko”; 9. Arkadio „Jaram się każdą chwilą” (ft. Kinga Kielich); 10. Twoje Niebo „Modlitwa o sens”; 11. Grażyna Łobaszewska „Już drogę znasz”; 12. TGD „Uratowani”; 13. Elektryczne Gitary „Wielka Solidarność – Historia”; 14. De Press „Myśmy Rebelianci”; 15. Paweł Kukiz „Koniec końców - Siła i honor”; 16. Mietek Szcześniak „Save the best for last” (ft.Basia); 17. Maleo Reggae Rockers „MOC”; 18. Grzegorz Kloc „Naprawdę Jesteś”; 19. Mate.O „Naucz mnie ciszy”; 20. Full Power Spirit „Rusz głową”   Chcesz oddać...
Ryszard Kapuściński
Marsz protestu  14 września w Warszawie,  w jakim na zaproszenie przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Piotra Dudy wezmą udział kluby „Gazety Polskiej”, zapowiada się imponująco. Celem protestu jest odsunięcie od władzy nieudolnego i szkodzącego interesom Polski rządu Donalda Tuska, doprowadzenie do wcześniejszych wyborów i przywrócenie Polsce roli, jaką powinna odgrywać we współczesnej Europie. Ostatnie sześć lat rządów koalicji PO i PSL zrujnowały gospodarkę Polski i zadłużyły nasz kraj na wiele pokoleń. Na arenie międzynarodowej przestaliśmy się kompletnie liczyć; pozostaje nam szczycić się poniżającym poklepywaniem po ramieniu pana premiera przez możnych tego świata. Wielka emigracja młodych Polaków w poszukiwaniu pracy przypomina masową emigrację Irlandczyków w XIX w....
Piotr Lisiewicz
Szczególnie bolesną prawdę przy okazji wyborów na Podkarpaciu poznali działacze Solidarnej Polski: Pupa to nazwisko sześć razy lepsze niż Ziobro. Dziwna prawidłowość biologiczna: gdy tylko do władzy dochodzi PO, przywódcom związkowym masowo rosną brzuchy. Okazuje się, że są najbogatszymi ludźmi w kraju, co do których – uwaga, koledzy dziennikarze, to instrukcja – wskazane jest używanie takich określeń jak „boss”, „żyje jak minister”, „kopalniany władca”, „trzęsie”, „imperium”, „limuzyny”. Odwrotnie, gdy do władzy dochodzi PiS. Wtedy rozpoczyna się rozpaczliwe poszukiwanie szlachetnych obrońców ludzi pracy, którzy zechcieliby zacząć krzyczeć, że Kaczyński ma ich gdzieś. Gdy się taki znajdzie, od razu widać po nim, że chudy, i to nie dzięki chodzeniu na fitness, a z biedy. Należy używać...
Marcin Wolski
Jeszcze rok temu prowokacyjne pytanie „czy Platforma wejdzie do następnego Parlamentu?” brzmiało jak niepoważna fantastyka. A dzisiaj… Sondaże pikują w niesamowitym tempie i nie widać sposobu, by to zatrzymać. Za chwilę przekroczona zostanie granica 20 proc. A co potem? Trzecie miejsce za nabierającym wigoru Millerem? Biorąc pod uwagę doświadczenie nieboszczki Unii Wolności, agonia może jeszcze potrwać, ale wyrok historii zapadł.   Donald Tusk popełnił mnóstwo błędów, którymi można by obdzielić tuzin gabinetów rządowych. Który był najważniejszy, oczywiście zakładając, że polityka jest wyłącznie amoralną grą o przetrwanie przy żłobie?   Wydaje mi się, że wybór strategii „na lewo”. Mało kto dziś pamięta, że PO (niezależnie przez kogo inspirowana) zaczynała jako formacja...
Antoni Łepkowski
Pomiędzy sędzią czy prokuratorem a adwokatem broniącym podsądnego bardzo często dochodzi do cichego dealu.   Mruganka to neologizm pochodzący oczywiście od mrugania do siebie okiem. Gdy dwie osoby doskonale wiedzące, co piszczy w trawie, rozumiejąc się bez słów, „puszczają do siebie oczko”, a następnie robią to, co bezgłośnie ustaliły owym mrugnięciem i mają pewność, że druga strona mruganki nie wyłamie się z nawiązanej konwencji działania, dzieje się dokładnie to, co bez zbędnych słów ustaliły. Ludzie powiadają w takich razach, że jeden wie, a drugi rozumie. Taka mruganka w kontaktach zawodowców reprezentujących laików bardzo często odbywa się na salach sądowych. Pomiędzy sędzią czy prokuratorem a adwokatem broniącym podsądnego dochodzi do cichego dealu. Sędzia wie, iż obrońca...
WIS
Niedopuszczalna determinacja Dominik Zdort w „Rzeczpospolitej” zwraca uwagę na subtelnie „demokratyczną” argumentację, dlaczego Donald Tusk nie może spełnić żądań opozycji co do większej przejrzystości wyborów: „Dlaczego w takim razie uważam, że rządząca koalicja powinna zgodzić się na żądania PiS dotyczące większych zabezpieczeń procesu wyborczego? Przede wszystkim dlatego, że liderzy tej koalicji twierdzą, iż Prawo i Sprawiedliwość nie powinno być traktowane jak normalne ugrupowanie opozycyjne. Zacznijmy od najświeższej deklaracji Donalda Tuska, który zaledwie parę dni temu stwierdził, iż jego zadaniem jest »nie dopuścić do tego, żeby Jarosław Kaczyński rządził«. Zabrakło tu wprawdzie doprecyzowania: »nie dopuścić wszelkimi możliwymi sposobami«, ale w przymrużonych »wilczych oczach«...
Tomasz Terlikowski
Afery pedofilskie, nawet jeśli czasem służą do atakowania Kościoła, muszą być zawsze do końca wyjaśnione. A ich bohaterowie przykładnie ukarani.   Sprawa abp. Józefa Wesołowskiego i ks. Michała G. nadal pozostaje tajemnicza. Nie jest jasne, kto dopuszczał się czynów pedofilskich (ksiądz czy arcybiskup), o co oskarża się byłego nuncjusza (według części mediów – o pedofilię, inne twierdzą, że chodzi o obronę duchownych pedofilów), ale jedno wiadomo na pewno. Stolica Apostolska zareagowała błyskawicznie i niezwykle ostro, co sugeruje, że mogło chodzić o poważne przestępstwa. Nuncjusz nie został bowiem zawieszony, ale odwołany w trybie pilnym. A wszystko dokonało się na podstawie informacji przekazanych przez metropolitę Santo Domingo.   Trudno rozstrzygać, przynajmniej  w...
Robert Tekieli
Myśląc o Siwcu, Pileckim i „Ince”, nie chce mi się wierzyć, że polska klasa rządząca jest suwerenna.   Dzieci poszły do szkoły. A w szkole coraz więcej lektur fantasy, coraz mniej pielęgnujących patriotyzm. Czy polska szkoła jest w rękach wrogów polskości?   Jeśli tracimy szkołę, jeśli ogranicza się dostęp do literatury, musimy jak najwięcej mówić naszym dzieciom  o polskich bohaterach.   Ryszard Siwiec w obecności przywódców PZPR, dyplomatów i 100-tysięcznej publiczności, w trakcie dożynek na Stadionie Dziesięciolecia, dokonał samospalenia w proteście przeciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji. Oblał się rozpuszczalnikiem i podpalił, krzycząc: „Protestuję!”. Przed samospaleniem rozrzucił na stadionie ulotki z apelem protestacyjnym....
Krystyna Grzybowska
Wzruszył mnie telewizyjny reportaż o krakowskich barach mlecznych, bo jadają w nich chętnie młodzi turyści zagraniczni. I im smakuje. „Leniwe proszę” – woła miła kobieta i serce człowiekowi rośnie z dumy. No proszę, zagranica lubi naszą kuchnię.   W III RP nastał czas sukcesów. Krajowych i zagranicznych. Zacznijmy od zagranicznych. Na festiwalu filmowym w Wenecji film Andrzeja Wajdy pt. „Człowiek z nadziei” spotkał się z zachwytem publiczności, czemu towarzyszyła standing ovation. I nagrody. Nie należy się dziwić, że lizusowskie dzieło o człowieku, który przeskoczył mur Stoczni Gdańskiej, zagranica potraktowała tak, jak traktuje Wałęsę. Jako tego, który obalił komunizm, i to na całym świecie. O Bolku, o współpracy z SB i meandrach układania się z elitami PRL ludzie na Zachodzie nie...
Krystyna Grzybowska
Najłatwiej jest żyć w Brukseli. „W Brukseli we wszystkich knajpkach pełno ludzi, czy to w centrum, czy to gdzieś w bocznej uliczce. Zadowoleni, uśmiechnięci, chętni do rozmowy. Aż człowiek ma lepszy humor” –  pochwaliła się swoim istnieniem europosłanka Platformy Obywatelskiej Elżbieta Łukacijewska na Facebooku. Mogę sobie wyobrazić ten podkarpacki zachwyt posłanki. W wieku XIX polscy górale też zachwycali się życiem mieszkańców Nowego Jorku albo Chicago. Tam też było w knajpkach dużo ludzi, i wszyscy cudzoziemcy, nie to co w rodzinnej wsi. Czy ktoś słyszał o europosłance Łukacijewskiej? O jej aktywności w Parlamencie Europejskim na rzecz Polski i jej interesów? Na rzecz Podkarpacia? Podejrzewam, że odgrywa tam rolę martwej duszy, napawającej się zachodnim blichtrem i swoim byciem w...
Ryszard Czarnecki
Jeśli Polska ma być wielkim, potężnym krajem, to potrzebuje nie tylko mężów stanu w polityce, ale też przywódców duchowych.   Jakiś czas temu w Kanadzie, na przyjęciu wydanym w domu medialnego potentata Hamiltona Southama, − skądinąd byłego ambasadora w Polsce na przełomie lat 1950 i 1960 − w wąskim gronie znajomych, gospodarz zapytał pięcioletnią Polkę, która dopiero co wraz z rodzicami przyjechała z Belgii, gdzie się urodziła: „A ty, czujesz się Belgijką czy Polką?”. − „Belgijką” − odparł skrzat z belgijskim paszportem. Na co eksambasador: „Ależ dlaczego? Przecież Polska to więcej niż Belgia. Polska to wielki kraj, to wielka kultura i wielka historia. Powinnaś być dumna, że jesteś Polką”. Minęły lata. Bohaterka tej opowieści, Natasza, wróciła z Ameryki do Europy. Mieszka w...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Dyplomacja watykańska uchodziła zawsze za jedną z najlepszych na świecie. Wielowiekowe tradycje, wypracowane metody, staranny dobór kandydatów, z których większość kończyła istniejącą od 300 lat Papieską Akademię Kościelną w Rzymie. Dlatego tak ogromnym zaskoczeniem jest sprawa abp. Józefa Wesołowskiego, pracującego w dyplomacji watykańskiej od 33 lat. Był on już nuncjuszem w kilku krajach, ostatnio na Dominikanie, łącząc to z posługą delegata papieskiego na Haiti i Portoryko. Jeżeli tylko część postawionych mu zarzutów okaże się prawdziwa, to byłyby one ogromnym ciosem dla prestiżu Stolicy Apostolskiej. Albowiem kto jak kto, ale nuncjusz, czyli wysłannik samego Ojca Świętego, winien być poza wszelkimi podejrzeniami. Poza tym, to przecież on ma być w danym kraju „uchem i okiem”...
Katarzyna Gójska-Hejke
Jarosław Gowin wyskoczył z Platformy. Po sześciu latach rządów Donalda Tuska spostrzegł, że jego dotychczasowy pryncypał nie gra fair – stawia tylko na władzę, debatę publiczną sprowadza do tępo multiplikowanego przekazu dnia, a samych współobywateli – do idiotów wysyłanych lub nie na wybory, stosownie do sytuacji. Były minister sprawiedliwości stanął przed dramatycznym wyborem: partia czy ludzie. Wybrał lojalność wobec tych drugich. Zuch! Ale koniec z ironią. Co uśpiło obywatelską wrażliwość Jarosława Gowina po katastrofie smoleńskiej, gdy jego partyjni koledzy drwili z ofiar i ich bliskich? Jakie siły otępiły propaństwowe oddanie posła z Krakowa, gdy jego pryncypał i powołani przez niego ministrowie działali przeciwko interesowi Polski nie tylko w sprawie wyjaśnienia przyczyn...
Tomasz Sakiewicz
Zawsze byłem przeciwny traktowaniu ludzi przedsiębiorczych jak podejrzanych. Polacy przejawiają szczególną smykałkę do biznesu, tylko od upadku I Rzeczypospolitej mieli w tym względzie spore ograniczenia. Potężna korupcja, fortuny zdobyte przez autentycznych złodziei to nie wynik przedsiębiorczości, tylko fatalnych warunków do jej robienia. Autentyczna przedsiębiorczość woli uczciwy biznes, dotrzymywanie umów i szanowanie partnera. Całe dzisiejsze zeszmacenie biznesu wzięło się z tego, że państwo nigdy nie tworzyło normalnych reguł gry. Ludzie chcący robić uczciwie pieniądze z niewielkimi wyjątkami albo musieli się dostosować, albo byli niszczeni. Jeżeli w Polsce ma nastąpić prawdziwa zmiana polityczna, trzeba wysłać jasny sygnał, że uczciwy biznes może liczyć na wsparcie państwa....