Nr 31 z 5 sierpnia 2015

Katarzyna Gójska-Hejke
Rozpoczyna się kadencja drugiego prezydenta nieobciążonego związkami z komunistycznymi służbami specjalnymi. To naprawdę przełomowy moment, bo w ćwierćwieczu III RP najwyższy urząd w państwie jedynie przez niespełna pięć lat piastowany był przez człowieka bez sowieckiego bagażu (bo przecież twory, które działały jako specsłużby w PRL, były uzależnione od centrali w Moskwie). Mam nadzieję, iż Andrzej Duda nie będzie miał oporów przed wykorzystywaniem wszystkich możliwości, jakie daje urząd prezydenta, do uwalniania Polski z postkomunistycznych narośli. To w moim przekonaniu główne stojące przed nim zadanie. A powiedzmy szczerze, to nie będzie przyjemna praca. Jego znamienity poprzednik i szef, prof. Lech Kaczyński, za demontowanie powiązań dawnego bloku wschodniego zapłacił życiem....
Jan Pospieszalski
Przedstawiciele rządzącej partii zachowują się tak, jakby podpisali pakt z diabłem. Na ostatnim okrążeniu, z jakąś chorą determinacją, na siłę wprowadzają zmiany godzące w prawo naturalne, rodzinę, ochronę życia, prawo rodziców do wychowania dzieci w duchu uznawanych przez siebie wartości. Po antychrześcijańskiej i antyrodzinnej konwencji (tzw. przemocowej), po sprzecznej z prawem chroniącym życie ustawie o in vitro, po legalizacji sprzedaży środków wczesnoporonnych, teraz minister Joanna Kluzik-Rostkowska zapowiada zmianę podstawy programowej zajęć wychowanie do życia w rodzinie. – W najbliższym czasie powołam zespół ekspertów, który rozpocznie prace nad nową podstawą programową – zadeklarowała na ostatniej konferencji prasowej szefowa MEN. –Przygotujemy także materiały dla...
Ryszard Czarnecki
Ludzie z Platformy mówią, że premier Kopacz trzeba pokazywać w telewizyjnych wiadomościach, ale tylko na zdjęciach. Czyli, Boże broń, żeby się pani Prezes Rady Ministrów odezwała. Kopacz ma być zatem jak egipski Sfinks: po pierwsze milczenie, po drugie milczenie, po trzecie milczenie Kneblowanie doktor Ewy ma trwać do 23 października do północy. Paradoksalnie w ciszy wyborczej może już przemówić. To zresztą kolejny argument, żeby ową ciszę wyborczą zlikwidować. Ostatnio mój telefon grzeje się do czerwoności i to nie tylko z powodu upałów. Odzywają się ludzie, których nie słyszałem od ok. ośmiu lat. Miło, że sobie o mnie przypomnieli. Oczywiście nie łączę tego z sondażami przedwyborczymi, bo nie jestem małostkowy. Widocznie uznali, że pomilczą tak jak Kopacz, tylko trochę im długo...
Robert Tekieli
Okradziona z towaru i ubrania, zimą, na niemieckiej wylotówce zawołała w rozpaczy po raz pierwszy do Boga. Dziś pomaga ludziom, ma świetnego męża i niesamowitą trójkę dzieciaków „Skandal! W Colosseum chrześcijanin zranił biednego lwa strzaskanym żebrem”. Cały postępowy i bezmyślny świat płacze nad zastrzelonym lwem-celebrytą. Zebrano 200 tys. podpisów pod petycją o ekstradycję myśliwego. W tym samym czasie chrześcijanie zabijani są tysiącami, codziennie, i nie robi to na nikim wrażenia. Naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge ogłaszają, że pedofilia jest „normalna dla mężczyzn”. W Detroit odbywa się publiczne nabożeństwo na cześć szatana. Nagłośnione na cały świat. Polski portal o satanistycznym posągu: „Nie sposób chyba odmówić mu monumentalności oraz swoistego piękna”. Autor rozmyśla o...
Marcin Wolski
Autor wystrzega się nadmiernego polonocentryzmu, pokazując błędy i zbrodnie wszystkich stron Historia  trzech sąsiedzkich narodów – polskiego, ukraińskiego i wielkoruskiego – obfituje w zdarzenia niezwykłe i w nieprawdopodobne zwroty akcji. Bezprzykładna rozsypka wschodniej Słowiańszczyzny po najeździe Mongołów w XIII w. i wielowiekowa niewola, w której Moskwa była głównym kolaborantem najeźdźcy, cud Unii Litewskiej – dobrowolnego związku dwóch narodów, który jedynie przez krótkowzroczność elit i dziejowego pecha nie stał się unią trzech podmiotów, imperialny pochód Rosji – pomimo kolejnych smut i przewrotów, wreszcie odrodzenie Polski po zaborach i jeszcze bardziej zdumiewające przebudzenie Ukrainy – te wszystkie wydarzenia nadal nie znajdują odpowiedniego miejsca w...
Maciej Parowski
Jak często u Allena, także w „Nieracjonalnym mężczyźnie” mamy sytuację, w której bohater racjonalizuje łajdactwo, jakie zamierza popełnić lub jakie właśnie zrobił. Albo usprawiedliwia to, do którego namawia innych. Ostatnio oglądaliśmy to we „Wszystko gra”, „Śnie Kasandry”, „Vicky Cristina Barcelona”, „Blue Jasmine” czy w filmie, którego Allen nie nakręcił, lecz w nim zagrał – „Casanovie po przejściach”. To stary chwyt, Dostojewski użył go choćby w „Zbrodni i karze”, a kilkaset lat wcześniej Szekspir w „Makbecie” i „Ryszardzie III”. Abe (Phoenix), współczesny profesor filozofii, ma w głowie ich wszystkich, takoż Sartra, Kierkegaarda czy Kanta, których filozofię będzie wykładać na nowym uniwersytecie. Były dziwkarz, nihilista na zakręcie, który utracił sens życia i nawet libido,...
Wiele opracowań poświęcono bohaterskiej obronie Starówki, walkom na Mokotowie, Żoliborzu czy Przyczółku Czerniakowskim, nieliczne natomiast traktują o walkach powstańczych w Śródmieściu. A przecież dzielnica ta broniła się najdłużej. Żołnierze Śródmieścia złożyli broń dopiero 2 października 1944 r., po podpisaniu układu kapitulacyjnego Jednym z symboli polskiego trwania na stanowisku była linia umocnień w Śródmieściu Północnym, nazwana „twardym frontem”. Żołnierze toczyli tu ciężkie walki obronne, skutecznie osłaniając centrum stolicy przed atakami wroga, utrzymując do końca Powstania obszar Śródmieścia pomiędzy ulicami Towarową od zachodu oraz Grzybowską i Królewską od północy. 9 września 1944 r. „Biuletyn Informacyjny” – naczelny organ prasowy Komendy Głównej AK – pisał: „Jest w...
Tomasz Łysiak
Kiedy zmarł car Aleksander III, Polakom się zdawało, że odchodzi najgorszy z możliwych satrapów. I choć już wcześniej byli świadkami tego, iż władza carska zawsze pozostaje tak samo zła, po raz kolejny obudziły się nadzieje na lepsze jutro pod rządami nowego cesarza. Zapomniano o podobnych nastrojach, które towarzyszyły wizycie Aleksandra II w Warszawie, w roku 1856 – iluminowane miasto, tysięczne tłumy na ulicach i radosne okrzyki spotkały się wtedy z twardym „Point de rêveries” („Żadnych marzeń”) Jaki nastrój towarzyszył śmierci kolejnego cara, najlepiej świadczą słowa Aleksandra Świętochowskiego z krakowskiej „Nowej Reformy”: „ Gdyby istniały czarne światła, należałoby je zapalić przy jego trumnie, gdyby istniały czarne róże i palmy, należałoby spleść z nich wieniec na jego grób;...
Jerzy Targalski
Twierdzenie, że w Polsce władzę sprawują postsowieckie elity i należy je zastąpić nowymi, jest powszechnie zrozumiałe i akceptowane. Nie wypracowano jednak metody, jak do tego doprowadzić i jednocześnie zapobiec, by nowe elity nie były jeszcze bardziej zdemoralizowane i bardziej antypolskie od sowieckiej hołoty. Potrzebne są więc dwa mechanizmy – selekcji nowych elit i zastępowania pozostawionych nam elit politycznych. Samo tworzenie się nowej elity politycznej nie stanowi przecież żadnej gwarancji, że będzie ona lepsza od starej, komunistycznej czy postkomunistycznej Komuniści traktowali Polskę jako własność nadaną im przez Moskwę i w ramach katastrofalnego systemu starali się zwiększać wartość powierzonego sobie majątku. Straty i zacofanie były powodowane właśnie przez...
Ustawa o uzgodnieniu płci sprawia, że status rzeczywistości, także prawnej, zyskują ludzkie wyobrażenia, tzw. fantazmaty. Teoria/ideologia gender-queer staje się nie tylko narzędziem opisu, ale i wyznacza państwu własne obłąkane cele Umożliwienie gejom ślubów to najczęściej dostrzegany skutek ustawy. Sprawa jest jednak szersza. „O uzgodnienie płci może wnosić osoba, która (…) nie pozostaje w związku małżeńskim, u której tożsamość płciowa różni się od płci wpisanej do aktu urodzenia”. Tożsamość płciową ustawa określa jako „utrwalone, intensywnie odczuwane doświadczanie i przeżywanie własnej płciowości”. Do uznania wniosku o uzgodnienie płci, czyli faktycznego prawnego nadania płci innej niż biologiczna, nie są potrzebne żadne materialne przejawy odmiennej płci. Wystarczy owo odczuwanie...
Ryszard Czarnecki
W tygodniu, w którym ukazuje się ten numer „Gazety Polskiej”, nastąpi zaprzysiężenie prezydenta Dudy. Być może będzie to przełomowy moment, który ułatwi wygranie przez obóz niepodległościowy wyborów parlamentarnych Oczywiście trzeba także podkreślić, że prezydentura polityka (formalnie do niedawna) PiS, niezależnie od wyniku wyborów do sejmu i senatu, będzie historyczną szansą dla szeroko rozumianej centroprawicy. Osobowość i pracowitość nowo wybranego prezydenta, a także siła jego zaplecza politycznego, kierowanego przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego, pozwalają mieć nadzieję, że będzie to prezydentura nie na jedną tylko kadencję. Są wszelkie podstawy, aby tak sądzić. Przestrogi To osiągnięcie wymaga, oprócz wytężonej pracy prezydenta i jego zaplecza, politycznej zręczności,...
Antoni Rybczyński
Władze tureckie uruchomiły ofensywę przeciwko Kurdom i dżihadystom, kierując się polityczną kalkulacją wewnętrzną. Wojna ma przede wszystkim przełamać powyborczy kryzys i przywrócić AKP pełnię władzy. Dlatego gros sił Ankara rzuciła na front kurdyjski, działania przeciwko IS ograniczając do minimum Katalizatorem obecnej kampanii był krwawy zamach w Suruc, w którym Państwo Islamskie uderzyło nie tylko w Ankarę, ale też w samych Kurdów. Kilka dni później Turcy zaatakowali i dżihadystów, i Kurdów. Krwawy zamach i reakcja 20 lipca w pogranicznym Suruc zginęły 32 osoby, w większości kurdyjscy aktywiści pokojowi, uczestnicy konferencji w sprawie odbudowy miasta Kobane w sąsiedniej Syrii. Trzy dni później w Kilis zabito tureckiego oficera. Oba zamachy, zwłaszcza ten w Suruc, to „odwet...
Pod koniec lipca br. Prokuratura Generalna w Berlinie wszczęła śledztwo w sprawie 28-letniego rosyjskiego fizyka Iwana Agafonowa, któremu niemiecki i holenderski wywiad zarzuca działalność na rzecz Moskwy. Miesiąc wcześniej w mediach powróciła sprawa małżeństwa Anschlagów, które przez ponad 20 lat pracowało w Niemczech dla rosyjskich służb (SWR). Nie tylko Kreml ma oko na Niemcy. Według informacji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Berlinem interesują się również służby specjalne Chin i Iranu Deklaracja szefa niemieckiego MSW Thomasa de Maizière padła w momencie, kiedy nie opadł jeszcze kurz po skandalu z inwigilowaniem trzech kanclerzy Niemiec przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA). Dokumenty w tej sprawie ujawnił na początku lipca br. portal WikiLeaks. Z ich treści...
Piotr Nisztor
Byli dyrektorzy i członkowie zarządu państwowego gazowego giganta znaleźli się na liście osób niepożądanych przez spółkę. Ministra skarbu poinformował o sprawie były szef bezpieczeństwa przedsiębiorstwa Wojciech Janas zna PGNiG jak nikt inny. Przez ponad pięć lat (2008–2013) odpowiadał za bezpieczeństwo firmy. 21 czerwca br. ten emerytowany oficer wojskowego i cywilnego kontrwywiadu skierował pismo do Andrzeja Czerwińskiego, ministra skarbu państwa. Poinformował w nim, że w PGNiG została stworzona „czerwona lista” osób niepożądanych w spółce. Znaleźli się na niej byli dyrektorzy i członkowie zarządu. Lista została stworzona przez płk. Grzegorza Reszkę, byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, odpowiedzialnego aktualnie za bezpieczeństwo PGNiG. W piśmie do ministra skarbu Janas...
Magdalena Michalska
Beata Szydło swoim życiorysem uwiarygadnia socjalną twarz PiS. To bardzo prosty kontrast – córka górnika z Brzeszcz kontra świat konsumentów ośmiorniczek. To jest politycznie skuteczne przeciwstawienie. Widać, że PiS lepiej odczytał nastroje i potrzeby społeczne. Wiele zresztą wskazuje, że zmiana wizerunku Ewy Kopacz to odpowiedź właśnie na strategię PiS - z dr. hab. Rafałem Chwedorukiem, politologiem z Uniwersytetu Warszawskiego, rozmawia Magdalena Michalska Sondaż GfK Polonia daje 49 proc. poparcia Prawu i Sprawiedliwości, 30 proc – Platformie Obywatelskiej. W sejmie znalazłby się jeszcze Paweł Kukiz i jego formacja. Jak funkcjonowałby taki sejm? Po pierwsze, do wszystkich sondaży należy podchodzić z dystansem. W Polsce, w przeciwieństwie do niektórych innych krajów, jeśli chodzi o...
Grzegorz Wierzchołowski
Ostatnie wypowiedzi i działania polityków PO zapewniły portugalskiej sieci Biedronka reklamę wartą 7 mln zł. Związki polskiego establishmentu z koncernem Jeronimo Martins, właścicielem sieci Biedronka, świadczą o tym, że ta darmowa promocja wcale nie musiała być przypadkowa 7,2 mln zł – tyle według Instytutu Monitorowania Mediów warta była reklama, jaką zafundowali Portugalczykom z Jeronimo Martins premier Ewa Kopacz i resort spraw zagranicznych. Przypomnijmy: szefowa PO stwierdziła w telewizji publicznej, że „warzywa w Biedronce są super”, natomiast MSZ postanowił wręczyć dyrektorowi organizacyjnemu Jeronimo Martins Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi RP. Wcześniej o tym, że robi zakupy w Biedronce, informował publicznie ówczesny premier Donald Tusk – co, podobnie jak ostatnie wypowiedzi...
Maciej Pawlak
„Skok na bank”, „Kolejne janosikowe” – te i podobne określenia pojawiają się w wielu mainstreamowych mediach. Wyrażają strach przed spodziewanym przejęciem władzy przez PiS, które zapowiada wprowadzenie podatków: bankowego i od sieci handlowych. Nie wszyscy eksperci podzielają obawy o możliwym pogorszeniu kondycji sektora bankowego i tzw. handlu wielkoformatowego. O propozycjach wprowadzenia nowych podatków dla sektora bankowego i handlu wielkopowierzchniowego wysuwanych przez Prawo i Sprawiedliwość wiadomo od kilku lat. Pojawiły się one w programie partii oraz projektach konkretnych przygotowanych przez nią ustaw, ale głosami koalicji rządzącej były odrzucane przez parlament. Takie wnioski pojawiają się więc zarówno w programie prezydenta Andrzeja Dudy, jak i PiS. Kampania strachu...
Magdalena Piejko
Mój sąsiad prowadził sklep, takie lokalne delikatesy. Postawili mu Żabkę – doinwestował, wytrzymał, postawili Biedronkę i już nie dał rady, niedawno się powiesił – opowiada „Gazecie Polskiej” mieszkanka jednego z wrocławskich osiedli – Sprzedajemy owoce i warzywa od 16 lat. Na początku mieliśmy swoje stanowisko na bazarze i sklep, w którym zatrudnialiśmy trzy osoby. Teraz zatrudniamy jedną osobę na pół etatu, a istniejemy tylko dlatego, że mamy własny lokal, w którym prowadzimy sklep – opowiada swoją historię właściciel małego biznesu z Nysy. Biedronka doprowadziła do tego, że jedna trzecia osób handlujących na bazarze zrezygnowała. – Miejsce to opustoszało, zrobiło się brzydkie i w końcu Urząd Miasta wycofał się z dzierżawy. Ludzie coraz częściej zaczęli kupować w marketach, poszła...
Olga Doleśniak-Harczuk
W Polsce co roku bankrutuje kilka tysięcy małych sklepów. Nie wytrzymują konkurencji z zagranicznymi marketami. Trend ten znajduje odbicie również w strukturze własnościowej handlu detalicznego. Podczas gdy w Niemczech 90 proc. rynku jest skupione w rękach pięciu niemieckich rodzin, w Polsce zaledwie 11 proc. sklepów spożywczych ma rodzimy kapitał. Prawie idealne odwrócenie proporcji. Ale to nie wszystko. W ciągu ostatniej dekady międzynarodowe instytucje finansowe wsparły dodatkowo ekspansję niemieckiego giganta Schwarz Gruppe (właściciel Lidla i Kauflandu) na rynek wschodnioeuropejski, w tym polski. Zastrzyk wyniósł blisko miliard dolarów. Cel? Polepszenie naszego życia i zwalczanie biedy. – To jakiś absurd – komentują polscy eksperci. – Polska w budowie? Raczej w rozbiórce. Zapraszam...
Piotr Nisztor
Na liście członków, sympatyków i wspierających Organizację Byłych Oficerów Wywiadu znajdują się nazwiska znanych polityków, byłych urzędników państwowych, profesorów, dyplomatów, a także emerytowanych oficerów służb specjalnych. Większość z nich… nie ma jednak nic wspólnego z działalnością tego podmiotu Ul. Pełczyńskiego 20. To tu w bloku na warszawskim Bemowie mieści się siedziba powstałej kilka miesięcy temu Organizacji Byłych Oficerów Wywiadu (OBOW), kierowanej przez radcę prawnego 55-letniego Marka Zarządzkiego. Stało się o niej głośno, gdy okazało się, że jest współorganizatorem konferencji na temat tajnej „Operacji Most” (wywozu Żydów z ZSRS przez Polskę do Izraela), przeprowadzonej na początku lat 90. przez polskie i izraelskie służby. Konferencja odbyła się 18 czerwca br. w...
Dorota Kania
„Negatywnie odnosi się do opozycyjnej działalności ugrupowań postsolidarnościowych, traktując to jako wrogą działalność określonych elementów politycznych” – czytamy w dokumencie z 1988 r. w teczce Jana Kulczyka zachowanym w IPN. Jak raportował „Koryn”, młody Kulczyk „Robi wrażenie, jakoby pozostawał w kontakcie z kimś znaczącym z resortu MSW i Służby Bezpieczeństwa”, do której „odnosi się z przyjaznym i lojalnym uznaniem” W Instytucie Pamięci Narodowej zachowały się dokumenty dotyczące Jana Kulczyka, z których wynika, że pod koniec lat 80. był on obiektem zainteresowania Służby Bezpieczeństwa. Koordynator rolników z RFN W „Notatce służbowej dotyczącej dr. Jana Kulczyka – koordynatora konsorcjum firm rolniczych RFN”  podpisanej  „Rewal” czytamy: „Zgodnie z decyzją firm...
Piotr Lisiewicz
Kulczyk, Gawronik, Świtalski, Niezgoda, Stokłosa – to były nazwiska najważniejszych biznesmenów z Poznania i Wielkopolski w początkach transformacji ustrojowej. Rodowód fortun każdego z nich sięgał czasów komunizmu, ale o ile nazwiska pozostałych pachną dziś kryminałem, o tyle zmarły Jan Kulczyk opiewany jest jako dobrodziej nie tylko polityków i artystów, ale i środowisk uniwersyteckich czy Kościoła. Jak zdołał tego dokonać? Wśród licznych hagiograficznych wypowiedzi po śmierci Jana Kulczyka tylko jedna zamieszczona została omyłkowo. Ulubieniec TVN ksiądz Kazimierz Sowa na Facebooku umieścił pomyłkowo wpis „Św. Jan Kulczyk RIP”, który po chwili poprawił na „Śp. Jan Kulczyk RIP”. Autentyczne wypowiedzi na temat zmarłego oligarchy niezbyt daleko odstawały jednak od tej omyłkowej....
Szanowni Państwo, proszę przyjąć serdeczne podziękowania, że od samego początku towarzyszyliście mojej politycznej drodze, która doprowadziła mnie do Pałacu Prezydenckiego. Wasze wsparcie i bezinteresowna pomoc sprawiły, że obejmując zaszczytny Urząd Prezydenta RP, mam odwagę dzisiaj zadeklarować, że staję gotowy do udziału w wielkim dziele naprawy Rzeczypospolitej. Zobowiązuję się, że moja prezydentura będzie aktywna w prowadzeniu polskich spraw i otwarta na inicjatywy obywateli. Będę niezłomnie realizował wszystkie zobowiązania, które złożyłem Polakom. W najbliższym czasie chcę przedstawić projekt ustawy o obniżeniu wieku emerytalnego. Jestem zwolennikiem otwarcia debaty nad nową Konstytucją i zaproszenia do niej wszystkich  obywateli Rzeczypospolitej. Obowiązująca Konstytucja...
Piotr Lisiewicz
„Arcybiskup, co pachnie krwią” – tak zatytułował swój tekst w „Gazecie Wyborczej” Tomasz Piątek, poświęcając go mojemu wykładowcy filozofii katolickiej z czasów studiów, abp. Markowi Jędraszewskiemu. Poszły w jego tekście takie kawałki: „kato-nienawistny PiS zbliża się do 50-procentowego poparcia”, „Boję się, że będą bić. Zaczynam się bać, że będą zabijać”, „w Polsce XXI wieku katolicyzm stał się przede wszystkim tym. Inspiracją dla nienawiści, która przywołuje sznur i kulę, a czasem nawet komorę gazową”. Z Tomaszem Piątkiem łączy mnie to, że teksty felietonowe zdarza się nam obu kończyć pod wpływem używek. W moim przypadku jest to przeważnie (np. w chwili, gdy piszę te słowa) wino Kadarka za 8–10 zł. Z kolei Piątek – wedle własnych publicznych deklaracji – zwykł zażywać heroinę. No i...
Marcin Wolski
Młoda kobieta opala się w bikini we francuskim parku. Grupka dziewcząt zwraca jej uwagę na niestosowność zachowania, a następnie spuszcza jej łomot. Zdarza się. Tyle pisze się o agresywności nastolatek, że fakt nie powinien dziwić. Zadziwiające, a przy okazji przerażające jest w tej historii co innego. Chór głosów zaklinających, że sprawa w Reims nie miała żadnych podtekstów religijnych. Sam fakt, że mogłaby taki mieć, wywołuje panikę elit. Jeszcze parę lat temu przy podobnej okazji tabloidy krzyczałyby wniebogłosy: „Chrześcijanka pobita przez muzułmańskie fundamentalistki!”. Dziś cicho, sza! Ani słowa o rasie, kolorze skóry, wyznaniu uczestniczek incydentu. Tabu! Powiem szczerze, że właśnie owe gorliwe zaprzeczenia były najlepszą wskazówką, że coś jest na rzeczy. Później ujawniono...
Tomasz Sakiewicz
Zapewne każdy Polak już doskonale wie, co powinien zrobić w czasie swojej kadencji prezydent Andrzej Duda. Zapewne też wielu z naszych rodaków ma rozbieżne zdanie na ten temat. Uprawnienia prezydenta określa obecna konstytucja, nie są wedle niej ogromne, ale nie są też nieznaczące. Jednak najważniejsze w tej funkcji jest to, że głowa państwa wybierana jest przez cały naród. Oznacza to, że ma realizować cele ogólnonarodowe. Jeżeli do skutecznej realizacji tych celów potrzebna jest zmiana konstytucji, prezydent powinien o to zabiegać. Czasem można takie cele osiągać, nawet nie mając władzy, a tym bardziej trzeba je osiągać, gdy dostało się mandat od narodu. Bardzo bym chciał, by Andrzej Duda był wybrany na drugą kadencję, ale to nie może być celem jego działań przez najbliższe pięć lat....